piątek, 15 grudnia 2017

WRAZ Z UPŁYWEM CZASU... Mary Higgins Clark

ALVIRAH I WILLY tom 10

"Gdy jest zbyt dobrze, kłopoty czają się za rogiem."

Łagodna i lekka wersja kryminalnej powieści, jednak sympatycznie się ją poznaje, dobry pomysł na mniej intensywny relaks z książką w ręku. Nie ma mocno skomplikowanej intrygi, zachowania bohaterów należą do przewidywalnych, lecz to znacząco nie zniechęca do poznawania przybliżanej historii. Styl narracji ciepły i przyjazny. Clark porusza kilka ciekawych społecznych tematów, z czego na plan pierwszy wysuwa się aspekt poznawania biologicznych korzeni. Zagadka detektywistyczna nie należy do złożonych, ale dostarcza frapujących niewiadomych. Żałuję, że autorka nie zdecydowała się na bardziej przekonujące wykreowanie postaci, pogłębienie wątków, nadanie im wyrazistszych barw, bo powieść znacznie by na tym zyskała. Jednakże, jeśli podejdzie się do kryminału w kategoriach mniej emocjonującej i wymagającej, choć wartkiej, sympatycznej i relaksującej przygody czytelniczej, to powieść spotka się z przychylną opinią.

Alvirah Meehan, która pomogła już różnym osobom rozwiązać wiele zagadek kryminalnych, w tej odsłonie serii wspiera Delaney Wright, znaną prezenterkę filadelfijskich wiadomości telewizyjnych, w poszukiwaniu biologicznych rodziców. Nie jest to łatwe, gdyż oficjalne dokumenty nie zawierają prawdziwych danych, a świadkowie wydarzeń sprzed kilkudziesięciu lat praktycznie nie istnieją. Delaney Wright relacjonuje widzom burzliwy proces nauczycielki Betsy Grant, oskarżonej o zamordowanie niezwykle bogatego męża, byłego chirurga ortopedy, chorego na Alzheimera. Wright spotyka się z Jonathanem Cruise, dziennikarzem śledczym, wpadającym na trop afery narkotykowej podczas poznawania okoliczności śmierci syna znanego reżysera. Wątki fabuły płynnie przenikają się, elementy zgrabnie dopasowują, tworząc dość zajmującą całość. Wraz z bohaterami ujawniamy tajemnice, docieramy do niebezpiecznych faktów, dokonujemy odkryć przełomowych dla sprawy i związanych z niepokojącymi incydentami. Znacznie wyżej oceniłam przygody czytelnicze z innymi książkami autorki, choćby "W świetlistej mgle" czy "Melodia dalej brzmi", warto po nie sięgnąć.

3.5/6 - w wolnym czasie
kryminał, 304 strony, premiera 07.09.2017, tłumaczenie Zuzanna Maj
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

czwartek, 14 grudnia 2017

TAJEMNICZE ŻYCIE GRZYBÓW Robert Hofrichter

"Wydaje się zatem, że podstawowym elementem ewolucji była nie konkurencja, lecz kooperacja - świadomość, że w grupie jest się silniejszym i że współpraca może przynieść nadzwyczajne rezultaty!"

Dzięki książce wkraczamy w fascynujący świat grzybów, niezwykle złożony, wspaniale różnorodny, wyjątkowo bogaty, a jednocześnie wciąż mało poznany i zrozumiany. Autor funduje czytelnikowi interesującą wędrówkę przez jedną z trzech dużych form życia na naszej planecie. Jego pasja odkrywania świata Fungi udziela się również czytelnikowi. Bardzo przystępny i wciągający styl narracji, przyjazne i niewymagające fachowej wiedzy wyjaśnienia naukowe, mnóstwo zaskakujących i zadziwiających ciekawostek. Po zapoznaniu się z taką publikacją inaczej już spojrzymy na grzyby, bardziej je docenimy, w większym stopniu zgłębiać będziemy ich klasyfikację, specyfikę, budowę czy indywidualne przystosowania gatunków do określonych warunków środowiska, w których tak sprawnie funkcjonują. W końcu to właśnie one umożliwiły rozwój na Ziemi.

Grzyby utrzymują przy życiu dziewięćdziesiąt procent wszystkiego, co się zieleni i kwitnie. Zatem wiele uwagi poświęcono ich związkom z roślinami. Pokazano jak perfekcyjnie współpracują i tworzą ścisłe relacje oparte na symbiozie, jakimi zadziwiającymi cechami charakteryzują się, aby móc zawiązywać trwałe sojusze. Te istoty zbudowane ze strzępek nadal skrywają przed człowiekiem wiele tajemnic, właściwości, talentów, zdolności, możliwości wykorzystania, choćby w medycynie. Autor wyraża się o grzybach jako mistrzach przeżycia, perfidnych drapieżcach, genialnych planistach ruchu i skutecznych specjalistach od recyklingu. Ale to także niebezpieczni zabójcy, dysponujący tragicznymi w skutkach toksynami. Spodobała mi się mykologiczna wyprawa, wiele się dowiedziałam, na wiele aspektów zwrócono uwagę, a zatem chętnie poszukam podobnych publikacji, aby jeszcze bardziej zachwycić się światem grzybów.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura popularnonaukowa (biologia), 272 strony, premiera 03.10.2017
tłumaczenie Monika Kilis, Bartosz Nowacki
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

środa, 13 grudnia 2017

JA. DOBRA. ZŁA Ali Land

"Powinnam czuć, że mi się poszczęściło, ale tak naprawdę jestem przerażona. Przerażona, że odkryję, kim i czym mogę być. Przerażona, że oni również to odkryją."

Rewelacyjny pomysł na fabułę, nie tylko w kontekście intrygującego scenariusza zdarzeń, ale także w odniesieniu do zgłębiania tajników mrocznej natury ludzkiej. To także zanurzenie się w problematyce dziedziczenia negatywnych skłonności, jak i wpływu środowiska na wychowanie człowieka, przyjęte przez niego schematy, wzorce i wartości. I tu pojawiają się kluczowe pytania, na ile charaktery i zachowania zdeterminowane są przez czynniki wewnętrzne i zewnętrzne, biologiczne uwarunkowania i postawy bliskich osób. Czy faktycznie można odciąć się od złych pierwowzorów, zawalczyć o wyrobienie własnych reakcji stojących w kontrze do narzuconych standardów? A może z góry skazani jesteśmy na porażkę w starciu z genami i skutkami toksycznych relacji?

Ali Land wyśmienicie pokazuje procesy i zmiany jakie zachodzą w człowieku wystawionym w dzieciństwie na codzienne obcowanie w przestępczym świecie, jak wielkie szkody i spustoszenia dzieją się wówczas w psychice dziecka, a później nastolatka i dorosłego. Narracja niezwykle sugestywna, nie ma bogactwa słów, jest natomiast oszczędność, bezpośredniość i naturalność. Na tyle przenikliwie i trafnie, iż mamy wrażenie, że postać głównej bohaterki istnieje nie tylko na łamach stron powieści. Uwielbiam taką niejednoznaczność i zawiłość w interpretacji bohaterów, nie tylko tych pierwszoplanowych, ale również pojawiających się w drugiej perspektywie, a nawet w tle. Wyraziste i przekonujące sylwetki, których odkrywanie i zrozumienie nie jest łatwe, ale sprawia wielką satysfakcję.

Początkowo dałam się podpuścić fałszywym tropom podsuwanym przez autorkę, złapałam się na zastawioną przez nią sieć frapujących powiązań i zależności między postaciami. Zmyliły mnie ukazane w odpowiednim świetle incydenty i niepokojące epizody, zaskoczyły przetasowania i roszady ról, słabość zamieniała się miejscami z siłą, niewiedza z przygotowaniem, natomiast pobudliwość z opanowaniem. Dopiero pod koniec powieści poczułam, że zaczynam przejmować inicjatywę w tej grze autorki z czytelnikiem, a i tak miałam wrażenie, że nawet wtedy moment przejrzenia finalnej odsłony opowiadanej historii był z góry ukartowany. Przyjemnie jest trafić na tak pierwszorzędnie przemyślany i podany thriller psychologiczny. Z pewnością wielkie znaczenie miało tu też zawodowe doświadczenie autorki w pielęgniarstwie i dziecięcej psychologii.

Szesnastolatka wydaje własną rodzicielkę w ręce policji, pragnąc za wszelką cenę zdystansować się od tragicznych zdarzeń, do których dochodziło w rodzinnym domu. Matka Milly, pracownica schroniska dla kobiet, wyspecjalizowana pielęgniarka, zostaje oskarżona o zabójstwa kilkorga dzieci. Milly pod okiem psychologa i specjalisty od traum próbuje poradzić sobie z mroczną przeszłością, a także przygotować się do roli świadka w procesie szeroko nagłaśnianym przez środki masowego przekazu. Dostaje nową tożsamość i zamieszkuje u przybranej rodziny. Pozornie uwolniona od psychopatycznej matki może już w innych barwach zapisywać kartę życia. Ale czy faktycznie koszmar już się skończył? Mrocznie, ciekawie, tajemniczo i zaskakująco, błyskawicznie mknie się po kolejnych stronach powieści, nie chcemy się od niej odrywać, bo wciąga, fascynuje i skłania do refleksji.

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller psychologiczny, 424 strony, premiera 28.09.2017, tłumaczenie Magdalena Koziej
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

wtorek, 12 grudnia 2017

WOJNY ŻYWIOŁÓW. PRZEBUDZENIE ZIEMI: UDRĘCZENI Michał Podbielski

WOJNY ŻYWIOŁÓW tom 1

"Moja rodzina i całe moje miasto od lat leży pogrzebane. Nikt z nich nie wstanie, aby dokonać sprawiedliwości w mrocznej zemście. Ten świat należy do żywych i tylko żywi będziemy go zmieniać."

Powieść napisana z rozmachem, dynamiczna akcja, w zasadzie natychmiast zostajemy wrzuceni w wir zdarzeń, tu nie ma miejsca na wprowadzenie do intrygi, ona już się dzieje w zaawansowanym stadium i czytelnik błyskawicznie musi się do niej dopasować. Zaskoczyły mnie również szybkie przeskoki z jednej scenerii do drugiej, trzeba naprawdę mocno dotrzymywać kroku rytmowi powieści, aby dostosować się do tej tytułowej walki żywiołów.

Styl narracji przyjazny, dbający o szczegóły, niekiedy podszyty delikatnym humorem, dobrze oddający ciemne i jasne barwy budowanego napięcia, sporo brutalnych nut, ale taki już jest ten wykreowany przez autora świat. Świetnym pomysłem okazało się sporządzenie listy postaci występujących w powieści, mamy w niej ich ogromne bogactwo, do tego bardzo zróżnicowanych, a w związku z nagłymi zmianami perspektywy przybliżanej historii, zabieg ten znacznie ułatwiał śledzenie biegu fabuły. Pewnym udogodnieniem byłoby wskazywanie konkretnych miejsc, gdzie toczy się akcja, bo zamieszczone na początku książki mapki są jedynie urozmaiceniem.

W pierwszych chwilach trudno mi było elastycznie zharmonizować się z tempem powieści, tak wiele się dzieje, na różnych płaszczyznach, czy zaprzyjaźnić się z bohaterami, gdyż często zanim dokładnie ich poznałam, już znikali ze stron książki, ich losy gwałtownie i dramatycznie kończyły się, albo w mgnieniu oka przechodzili dalej. Jednak z czasem coraz lepiej odnajdywałam się. Spodobał mi się magiczny klimat powieści, odwołania do bogów, nadzwyczajnych mocy i kluczowych artefaktów. Trzeba przyznać, że autor wykazał się pomysłowością i wyobraźnią podczas tworzenia fabuły, odnosimy wrażenie, że została dokładnie przemyślana i rozważona.

Roszady na politycznej mapie imperialnej, bezwzględne zdobywanie i podporządkowanie prowincji, interpretowanie prawa tak, aby służyło trzymanym w tajemnicy celom. Intrygi, spiski i zmowy, a także zdrada, zemsta, chciwość, niesprawiedliwość i okrucieństwo. Mroczne cechy natury człowieka, kumulowane z jednostkowych czynów i postaw, stają się czarnym obrazem człowieczeństwa. Szkoda, że tekst nie został wydrukowany większą czcionką i szerszymi marginesami, aby wpuścić na strony światło i podnieść komfort czytania. Przygodę z powieścią najlepiej podzielić na kilka dni, poświęcić jej więcej uwagi, wówczas staje się bardziej zrozumiała i ciekawa. Pomimo kilku zastrzeżeń, spotkanie z książką zaliczam do udanych i zajmujących.

4/6 - warto przeczytać
fantastyka, 648 stron, premiera 12.2014
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorowi. :)

poniedziałek, 11 grudnia 2017

PUSTKOWIA Arne Dahl

SAM BERGER I MOLLY BLOM tom1

"Intuicja to nic innego jak skoncentrowane doświadczenie."

Wartościowa propozycja czytelnicza, rewelacyjnie mi się ją czytało, mocno trzymała w napięciu. Czytanie powieści osadzonych w tak fantastycznie wykreowanym klimacie, będących połączeniem kryminału z thrillerem i sensacją, to wielka przyjemność czytelnicza. Nie ma mowy o nudzie czy niepożądanych zastojach, wszystko z niezwykłą pieczołowitością przemyślane, logicznie ułożone i wyjątkowo wciągająco przedstawione. Jestem pod wrażeniem pomysłowości autora, dynamicznego scenariusza zdarzeń, umiejętnego angażowania czytelnika, zaskakiwania wydarzeniami, odwróceniem ról bohaterów, ciekawymi postaciami, detektywistycznymi tropami. Lubię taką zawiłość, pokrętność i zwodniczość. I jeszcze niezwykle obiecujące zapowiedzi kontynuacji rozbudowanych i intrygujących wątków w kolejnych odsłonach serii, mam nadzieję, że będzie utrzymany równie wysoki poziom. Zdecydowanie warto było zarwać noc dla tej przygody czytelniczej.

Trzeba przyznać, że kreacja bohaterów również jest wielkim atutem powieści, wyraziste i przekonujące, a przy tym różnorodne, nic w nich nie zabrzmiało fałszywie czy sztucznie. Dużo krzywd, nikczemności, podłości, ale też moralnych dylematów, wyrzutów sumienia, różnych odcieni dobra i zła. Dla Sama Bergera, ambitnego i dociekliwego sztokholmskiego inspektora kryminalnego, fascynującego się mechanizmami zegarkowymi, nowe śledztwo tak naprawdę okazuje się czymś, co już od dłuższego czasu dopominało się szczególnej uwagi i aktywnej postawy. Zaginięcie przed kilkoma tygodniami piętnastolatki Ellen Savinger uruchamia lawinę niejasności i zawiłości. Dochodzenie nabiera przyspieszenia i intensywności, kiedy inspektor kontaktuje się z tajemniczą Nathalie Freden. Kobieta wydaje się być kluczem do rozwiązania detektywistycznej zagadki, ale czy na pewno? Czy Sam zdoła przeciwstawić się sieci pułapek, prowokacji i manipulacji? Dlaczego incydenty z jego przeszłości okażą się istotne w rozbudzeniu przeczuć i intuicji? Jak najbardziej warto uwzględnić książkę w planach czytelniczych, porywająca i relaksująca rozrywka. Z niecierpliwością wypatrywać będę drugiego tomu serii.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
kryminał, 382 strony, premiera 26.10.2017, tłumaczenie Maciej Muszalski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

niedziela, 10 grudnia 2017

BAŁAGAN, JAKI ZOSTAWISZ Carlos Montero

"Chcę ją poznać, chcę odkryć, kim była i co się stało."

Książkę dobrze się czyta, przyjazna narracja, wątki płynnie zazębiają się, trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Ciekawie odkrywa się kolejne warstwy fałszu, mistyfikacji i obłudy. Wiele czasu mija zanim natrafiamy na właściwy trop, odpowiednią interpretację wydarzeń, których w powieści mamy bogactwo. Thriller psychologiczny, ale wiele w nim kryminalnego i sensacyjnego klimatu, atrakcyjna mieszanka gatunków.

Zwłaszcza pierwsza część powieści zrobiła na mnie duże wrażenie, dałam się mocno wciągnąć wartkiej akcji, narastającemu napięciu, mnożącym się tajemnicom i sekretom. W dalszej części opowiadanej historii autor zdecydował się na rozwinięcie obyczajowych nut, które nie do końca okazały się trafne i udane, z pewnością były zajmujące i frapujące, w dużym stopniu rzutujące na przebieg zdarzeń, lecz brakowało im adekwatności i współmierności. W zasadzie to jedyne zastrzeżenie, jakie mam do tej przygody czytelniczej, reszta spotkała się z moim entuzjastycznym przyjęciem.

Książka uświadamia jak ważne są rozwaga, wyobraźnia i dalekowzroczność, kiedy decydujemy się na ujawnianie szczegółów z życia prywatnego na łamach mediów społecznościowych. Pod wpływem wszechobecności internetu i nowoczesnej technologii przesuwa się granica poufności danych, zmienia się pojęcie intymności, odsłaniane są wrażliwe miejsca w psychice, a to pociąga za sobą zagrożenia, gdyż bardzo łatwo wykorzystać rozpowszechniane informacje przeciwko osobie je zamieszczającej, poddać ją prześladowaniu, nękaniu czy manipulacji.

Trzydziestoczteroletnia Racquel wraz z mężem Germanem, początkującym pisarzem, decydują się na powrót do rodzinnych stron mężczyzny, co ma pomóc w odzyskaniu stabilizacji w ich związku. Novariz, niewielkie miasteczko w prowincji Ourense, przesiąknięte jest historią, rzymskimi mostami, barokowymi klasztorami. Po zamknięciu fabryki wędlin, jedynej dającej miejsca pracy okolicznej ludności, zaczyna w szybkim tempie starzeć się i popadać w ruinę. Szare i smutne odcienie życia w tym wyludniającym się miejscu intensyfikują się po tragicznej śmierci nauczycielki literatury z liceum. To właśnie na jej zastępstwo zostaje zatrudniona Racquel.

Niemal od pierwszego dnia, kobieta przekonuje się, że za wypadkiem jej poprzedniczki, kryją się zagadkowe incydenty, które domagają się niezwłocznego wyjaśnienia. Tajemnicze anonimy, osobliwe zachowania, zaskakujące wypowiedzi, nieustanne groźby. Racquel swoją ciekawością, dociekliwością i wnikliwością wsadza kij w mrowisko. Odzywają się mroczne i niebezpieczne brzmienia, narastają i budzą trwogę. Jakie były okoliczności śmierci Viruci? Do jakich informacji dotarł jej mąż Mauro? Dlaczego uczniowie wydają się ukrywać prawdę o dawnej wychowawczyni? Komu tak naprawdę zależy na wyciszeniu i zatuszowaniu sprawy?

4.5/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 528 stron, premiera 27.09.2017, tłumaczenie Marta Jordan
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

sobota, 9 grudnia 2017

TEJ NOCY UMRZESZ Viveca Sten

MORDERSTWA W SANDHAMN tom 4

"Ludzie, którzy tu służyli, mieli zostać zmienieni w elitarnych żołnierzy. Trzeba było maksymalnie przetestować ich odporność na stres... Coś takiego musiało zostać w każdym na resztę życia. Jakim stawał się potem człowiekiem?"

W poprzednim tomie autorka pozostawiła czytelnika z rozwiązanym śledztwem, ale w bardzo dramatycznym momencie losów głównych bohaterów serii. Wiedziona ciekawością i miłym sposobem spędzania wolnego czasu z książką w ręku, chętnie sięgnęłam po kontynuację przygody kryminalnej z udziałem Thomasa Andreassona i Nory Linde. "Tej nocy umrzesz" okazało się najbardziej trzymającą w napięciu odsłoną serii, od pierwszej do ostatniej strony powieści sporo tragicznych incydentów, a także ogromnej presji, aby śledztwo jak najszybciej zmierzało ku pełnym wyjaśnieniom.

Początkowo policja przypuszcza, że Marcus Nielsen, student psychologii, popełnił samobójstwo. Jednak silne przekonanie matki, iż syn został zamordowany, skłania pracowników wydziału śledczego do wnikliwszego przyjrzenia się faktom i dowodom. Krok po kroku, rozmowa po rozmowie, wyłaniają się niepokojące informacje, przeciwstawne interpretacje i zaskakujące skojarzenia. Trudno wysunąć wiążącą hipotezę, każdy nowy pomysł sprawia, że rodzą się kolejne pytania, a prostych wyjaśnień nie ma. Położona w sąsiedztwie Sandhamn, perełki Archipelagu Sztokholmskiego, wyspa Korsö, na którą nawet i dziś obowiązuje zakaz wstępu, znajduje się w centrum mrocznych wydarzeń. Czy prawda zdoła przebić się przez warstwy kłamstw i matactw?

Autorka ma lekki i przyjazny styl pisania. Fabuła prowadzona w dynamicznym rytmie, zwłaszcza w wątku opisującym detektywistyczne zmagania Thomasa, zaś zawirowania w życiu Nory przyjmują tym razem spokojniejsze, choć zajmujące i frapujące obyczajowe nuty, jakby dla zbudowania interesującego kontrastu. Udanym pomysłem okazało sięgnięcie po wspomnienia spisane w pamiętniku przez uczestnika szkolenia na komandosa elitarnej jednostki piechoty morskiej. W miarę odkrywania dziejących się współcześnie wydarzeń, poznajemy stopniowo epizody z żołnierskich zmagań sprzed trzydziestu lat. Widać, że Viveca Sten doskonali swój warsztat, jeszcze zdarzają się niepotrzebne wtrącenia, drobne nieścisłości, pomimo to ogólne wrażenia z lektury są pozytywne, bo intryga mocniejsza i bardziej złożona niż w "Na spokojnych wodach", "W zamkniętym kręgu" i "Właściwie bez winy". Książki te też warto poznać, gdyż zapewniają przyjemne zaczytanie z kryminalnym dreszczykiem.

4/6 - warto przeczytać
kryminał, 400 stron, premiera 23.09.2015, tłumaczenie Anna Krochmal
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

piątek, 8 grudnia 2017

DZIEWCZYNA BEZ SKÓRY Mads Peder Nordbo

DZIENNIKARZ ŚLEDCZY MATTHEW CAVE tom 1

"Każda historia zawsze ma dwie strony, a prawda często skrywa się w szczegółach kłamstwa."

Satysfakcjonująca przygoda czytelnicza. Nie tylko intrygująca fabuła, ciekawe postaci, ale również niesamowicie wytworzony klimat, odwołania do białych pustkowi grenlandzkich krajobrazów, mroźnego arktycznego powietrza, słabej widoczności z powodu mgieł, burz, lodu i gęstego śniegu. Natychmiast wkradają się tajemnicze nastroje, mroczne akcenty i posępne myśli, choć wszechobecne oślepiające światło odbija się od lodu. I w taką dziką i surową scenerię wplecione zostają mumie, włamania i morderstwa. Odkryte szczątki wikińskiego osadnika, doskonale zakonserwowane przez mróz, uruchamiają serię dramatycznych incydentów.

Autor prowadzi czytelnika zarówno ścieżką współczesnego scenariusza zdarzeń, jak i retrospekcji obejmujących lata siedemdziesiąte dwudziestego wieku. Frapująco zagłębiamy się w oba kierunki, które stopniowo ujawniają mnóstwo sekretów, przestępstw, zatargów i konfliktów. Mieszkańcy Nuuk, stolicy Grenlandii, portu handlowego i rybackiego, otoczonego górami, niebem i morzem, niechętnie wracają do niewyjaśnionych morderstw mężczyzn i zniknięć nastoletnich dziewczynek sprzed czterdziestu lat. Małą społeczność wydaje się owiewać silna zmowa milczenia. Jednak brutalne morderstwo na lodowcu przywołuje ponurą przeszłość, dopominającą się teraz szczególnej uwagi, gdyż nikt nie może już wobec niej zdystansować się.

Matthew Cave, po tragicznej śmierci żony i córki, decyduje się na przyjazd do Grenlandii, podejmuje pracę w lokalnej gazecie. Pragnie uwolnić się od bolesnych wspomnień i codziennych koszmarów. Dziennikarz zajmuje się sensacyjnym na skalę światową odkryciem wikińskiej mumii, kiedy zaskakujące fakty zmieniają diametralnie obraz zgłębianej sprawy. Matthew angażuje się w prowadzenie śledztwa tylko przy znikomym poparciu lokalnego środowiska. Trudno dotrzeć do kluczowych świadków, zdobyć istotne informacje, podążać właściwym tropem. Mężczyzna nie zdaje sobie sprawy, na jak wielkie niebezpieczeństwo naraża się i jakie przyjdzie mu ponieść koszty swojej ciekawości i dociekliwości.

Wielowątkowa opowieść, w którą chętnie się angażujemy, wielką przyjemność sprawia jej sukcesywne odkrywanie, snucie przypuszczeń i domysłów. Powieść zdecydowanie ma w sobie to coś, co powoduje, że trudno oderwać się od stron książki. Sympatycznie trzyma w napięciu niemal od pierwszej do ostatniej strony. Finalna odsłona nie zawodzi, mocna, zaskakująca i precyzyjnie dopracowana. Z ogromnym zainteresowaniem sięgnę po kolejny tom tej kryminalnej serii. I nie przeszkadza mi, że pomysł na fabułę nie należy do odkrywczych i zdarzają się mniej intensywne fragmenty, po prostu takie przygody świetnie wpisują się w mój czytelniczy gust.

5/6 - koniecznie przeczytaj
kryminał, 416 stron, premiera 11.10.2017, tłumaczenie Justyna Haber-Biały i Agata Lubowicka
Książkę "Dziewczyna bez skóry" zgarnęłam z półki "nowości".

czwartek, 7 grudnia 2017

EFEKTY UBOCZNE Michael Palmer

"Była to armia specjalistów zespolona przymusem, szantażem i niesamowitą masą pieniędzy, gotowa do zaatakowania każdego, kto zagrażał..."

Dobry, zajmujący, trzymający w napięciu thriller medyczny. Pomysł na fabułę przedstawiony w porządnej i zmyślnej formie. Ciekawie zapleciona intryga, umiejętnie podsycany niepokój, sporo się dzieje, zaskakujące elementy, choć momentami oczekiwałoby się większej intensywności. Chętnie poznajemy burzliwe zawirowania w życiu głównej bohaterki, mocno dramatyczny scenariusz zdarzeń, nie brakuje w nim aury mrocznej tajemniczości i frapujących niejasności. Wciągamy się w wyjaśnianie zagadkowych incydentów mających miejsce w jednym z bostońskich szpitali. Odniesienia do terminologii medycznej, nazw chorób, badań, operacji, farmakologii, zostały wyjaśnione klarownie, podane przejrzyście, pozostaje cieszyć się wytworzonym przez autora specyficznym klimatem powieści.

Niewytłumaczalne szczegóły towarzyszące zgonom młodych kobiet przyciągają uwagę Kate Bennet, patolog i kandydatce na stanowisko ordynatora. Na groźną chorobę zapada przyjaciółka lekarki. Wobec małego zainteresowania współpracowników i zarządzających szpitalem zaistniałą sytuacją, Kate decyduje się na przeprowadzenie śledztwa we własnym zakresie. Jej dociekliwość, wnikliwość i nieustępliwość powodują, że wpada w poważne kłopoty i tarapaty. Nie wiadomo komu może zaufać i w jakim zakresie. Jakby tego było mało, także w prywatnym życiu pojawiają się perturbacje i komplikacje. Ambitna lekarka odważnie i z determinacją stawia czoło wyzwaniom.

Przekonał mnie profil głównej bohaterki, jej zaangażowanie w zawodowe sprawy, lecz charakter jej skomplikowanych relacji z bliskimi, oparty na zastanawiających niekonsekwencjach, pochopności i żywiołowości, nie do końca wzbudził zrozumienie. Jednak ten swoisty kontrast wyszedł na plus dla głównego nurtu powieści, jakim była walka z wielkimi medycznymi graczami. Przyznam, że chętnie sięgam po książki autora (choćby "Siostrzyczki, "Trauma", "Odporny"), większość bazuje na podobnym schemacie i konfiguracji wątków, jednak wciąż nie pozostaję nimi znużona, bo tego  właśnie od nich oczekuję, relaksu z czytelniczym dreszczykiem emocji na znanym gruncie.

4/6 - warto przeczytać
thriller medyczny, 384 strony, premiera 26.09.2017 (1985), tłumaczenie Paweł Wieczorek
Książkę "Efekty uboczne" zgarnęłam z półki "nowości".

środa, 6 grudnia 2017

LOT 7A Sebastian Fitzek

"Są dwa rodzaje błędów. Takie, które pogarszają ci życie, i takie, które je kończą."

Niewątpliwie największym atutem powieści jest nieprzewidywalność. Autor potrafi fantastycznie zaskoczyć nie tylko scenariuszem zdarzeń, ale również kontekstem ukazywania się poszczególnych sytuacji, oraz interpretacjami zachowania człowieka postawionego przed trudnymi decyzjami i krytycznymi wyborami. Złożona i skomplikowana fabuła, mocno się angażujemy i chętnie uczestniczymy w psychologicznej zabawie. Lekki i płynny styl autora błyskotliwie kreuje obrazy i zgrabnie wyzwala emocje. Interesująco zagłębiałam się w rozdziały książki, ale przyznam, że tym razem fabuła wydawała mi się przekombinowana, zbyt oderwana od rzeczywistości, mało racjonalna. Jednak kiedy przyjęłam założenie, że powieść celowo zabiera czytelnika w nieco odlotowy świat, wówczas przygoda nabrała frapujących barw. Dynamiczne rytmy, zwroty akcji, sensacyjne elementy, ciekawe postaci, a przede wszystkim umiejętnie podsycana atmosfera niepokoju i napięcia.

A strach uderza w tej historii z wielu stron, potrafi przybrać silnie intensywne odcienie, wręcz paraliżować myśli, prowadzić w najmroczniejszą stronę natury człowieka. Jeśli jeszcze źródła przerażenia nałożą się na siebie, wówczas tworzy się wybuchowa mieszanka, potrzeba zaledwie jednej iskry, aby niebezpieczeństwo stało się namacalne. I takiej właśnie presji poddawany jest główny bohater powieści. Mats Krüger, wybitny psychiatra, specjalizujący się w leczeniu zespołu stresu pourazowego, dotknięty fobią latania. Konfrontuje się z panicznymi lękami i wsiada do samolotu, aby jak najszybciej dotrzeć do córki, która zaczęła rodzić. W nocnym wielogodzinnym locie z Buenos Aires do Berlina uczestniczy sześciuset dwudziestu ośmiu pasażerów. Zaraz po starcie Mats odbiera telefon z zatrważającą informacją. Od tej chwili zmuszony jest walczyć nie tylko z awiofobią, ale także z przerażającymi faktami. Wiele się dzieje, nie wszystko przebiega zgodnie z planami i zamierzeniami uczestników psychologicznej gry, a intrygująca sieć zależności zagęszcza się. W moim odczuciu, "Odprysk" wciąż pozostaje najlepszą książką autora, ale warto też z pewnością zwrócić uwagę na "Ostatnie dziecko", "Przesyłkę", "Pasażera 23" i "Lot 7A".

4.5/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 400 stron, premiera 07.11.2017, tłumaczenie Barbara Tarnas
Książkę "Lot 7A" zgarnęłam z półki "bestsellery".

wtorek, 5 grudnia 2017

GDY MORZE CICHNIE Jørn Lier Horst

WILLIAM WISTING tom 3

"W jego głowie roiło się od informacji, których nie potrafił uporządkować, a bez tego nie mógł stworzyć logicznego, spójnego obrazu sytuacji. Sprawa stawała się zbyt skomplikowana."


Z każdym tomem seria staje się atrakcyjniejsza, bardziej intrygująca i porywająca. Detektywistyczne zagadki nabierają wielowymiarowych cech, płynnie zazębiają się, tworzą spójną i logiczną całość, a przy tym dostarczają zaskakujących rozwiązań i rozstrzygnięć. Frapująca fabuła odwołuje się do współczesnych zagrożeń związanych z nasilającą się działalnością terrorystów w krajach europejskich, w tym właśnie w Norwegii. Prowadząc wraz z głównych bohaterem wyjątkowo trudne śledztwo, docieramy do Hiszpanii, w której powieść nabiera sensacyjnych barw, to satysfakcjonujący bonus, podgrzewający atmosferę napięcia i niepokoju. Spektakularne wydarzenia wyczekują na czytelnika także w ostatecznej odsłonie książki. Nie mogło zabraknąć kontynuacji rozwijania scenariusza zdarzeń z prywatnego życia komisarza Williama Wistinga, ciekawą kartą zagrał autor. Książkę czyta się z dużym zainteresowaniem, zgrabnie prowadzona narracja, umiejętnie wytwarzany klimat, zręczne wciąganie w opowiadaną historię, sugestywne nakłanianie do dokonywania interpretacji i snucia kryminalnych przypuszczeń.

Czterdziestosiedmioletni William Wisting staje przed wyzwaniem rozwiązania zagadek dwóch tragicznych wydarzeń. Jedno dotyczy mężczyzny z raną postrzałową brzucha, którego odnaleziono pod drzwiami apteki, a drugie ciała ofiary pożaru w domku letniskowym. Sprawy rozrastają się do wyjątkowo pogmatwanej kryminalnej szarady. Nie są znane okoliczności zdarzeń, motywy zbrodni, miejsca popełnienia przestępstw, tożsamości ofiar. Brakuje świadków mogących udzielić znaczących informacji. Detektywistyczna intuicja podpowiada Wistingowi, że te dwa wypadki coś łączy, lecz nie można dostrzec punktu stycznego, wspólnego mianownika, brakuje istotnych elementów, żeby je zrozumieć i rozszyfrować. Jednocześnie szefostwo policji ogranicza środki finansowe na śledztwa. Za każdym razem, gdy Wisting trafia na nowy ślad, mnożą się tajemnice, pojawiają kolejne znaki zapytania. Czy uda się zgromadzić odpowiedni materiał dowodowy, ograniczyć liczbę potencjalnych sprawców, ustalić możliwe powiązania, rozważyć wszelkie warianty, sformułować słuszne hipotezy i je udowodnić? Inne wciągające przygody czytelnicze w wykonaniu autora, które miałam przyjemność przeżyć, to "Kluczowy świadek" tom pierwszy, "Felicia zaginęła" tom drugi i "Szumowiny" tom szósty.

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 336 stron, premiera 22.11.2017 (2006), tłumaczenie Milena Skoczko
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa.

poniedziałek, 4 grudnia 2017

DOM SZPIEGÓW Daniel Silva

GABRIEL ALLON tom 17

"Wynik całej operacji leżał w rękach człowieka, którego zwerbował oszustwem i szantażem. Nie zawsze wybieramy naszych agentów. Czasem to oni wybierają nas."


Po książki Daniela Silvy sięgam z ogromnym zainteresowaniem oraz przekonaniem, że przyjemnie i satysfakcjonująco spędzę czas. Mega dawka pierwszorzędnie napisanej powieści szpiegowskiej, której największymi atutami są wyjątkowy realizm, dbałość o szczegóły, efektownie zapleciona intryga i sprawnie podsycane napięcie. Odnosimy nieodparte wrażenie, że przybliżana historia z dużym prawdopodobieństwem może zaistnieć. Autor wielką wagę przykłada do stabilnego umocowania fabuły we współczesnym kontekście politycznym i społecznym, zmianach dokonujących się na mapie świata. Nie inaczej było i w tej przygodzie czytelniczej. Mamy silne ugrupowania terrorystyczne, tajne służby z różnych państw, grono cichych bohaterów służących dobru ojczyzny. Podoba mi się również ciekawie prowadzona narracja. Sensacyjne opisy zdarzeń, w których uczestniczymy za pośrednictwem postaci, przeplatają się z żargonem medialnych relacji i biurokratycznych terminów. Wszystko, aby uwiarygodnić działalność złożonej sieci aktywnych szpiegów i asów wywiadu oraz uatrakcyjnić przedstawiane incydenty, epizody i operacje. Choć oczywiście niektóre sytuacje są nieco naciągane, ale to tylko podkręca akcję.

Islamscy bojownicy uderzają z ogromną siłą w serce Londynu, dokonują serii zamachów na mieszkańców i turystów przebywających w kinach, teatrach, restauracjach i kompleksach handlowych. Na kilka dni życie w mieście zostało sparaliżowane. Wdrożono szeroko zakrojone środki bezpieczeństwa. Brutalne i śmiałe działania kierowane przez Saladyna, terrorysty odpowiedzialnego za stworzenie śmiercionośnej globalnej pajęczyny i wplecenia w nią wielkich miast cywilizowanego świata, skłaniają międzynarodowe tajne służby do ścisłej współpracy. Sprzymierzają się one w wojnie z terroryzmem pod kierownictwem nietuzinkowego Gabriela Allona, szefa izraelskiego wywiadu, wcześniej zawodowego zabójcy, a także konserwatora sztuki. Atmosfera napięcia nasila się, kiedy służby docierają do informacji o planach Saladyna. Czy uda się poprzez warstwy złożonych kontaktów dotrzeć do kluczowego terrorysty i wyeliminować go z obiegu? Podobnie udane przygody czytelnicze przeżyłam podczas spotkania z "Czarną wdową" i "Angielskim szpiegiem", każdą z pozycji cyklu o Gabrielu Allonie można czytać niezależnie.

4.5/6 - warto przeczytać
powieść szpiegowska, 478 stron, premiera 22.11.2017
tłumaczenie Barbara Budzianowska-Budrecka
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.

niedziela, 3 grudnia 2017

ZOSTAĆ PANIĄ PARRISH Liv Constantine

"Psychiczna przemoc i zastraszanie są równie groźne jak fizyczna napaść i wyrządzają równie wielkie szkody."

Podobał mi się styl narracji, który od połowy historii uległ wyraźnej zmianie, stopniowe wciąganie w intrygę i nagłe zwroty akcji. I choć intryga nie należy do rozbudowanych, wiele aspektów fabuły jest przewidywalnych, co częściowo zabiera urok odczuwania niepokoju i napięcia właściwego thrillerom, to jednak miło spędza się czas przy książce. Nie tak mocno intensywna przygoda czytelnicza, ale sympatyczna odmiana powieści z dreszczykiem. Pewnie gdybym czytała mniej thrillerów psychologicznych, książka bardziej by mnie do siebie przekonała, mocniej zaskakiwała, silniej oddziaływała.

Frapującym okazało się spojrzenie na mroczną naturę człowieka. Zapodano ciekawy materiał do refleksji odnośnie ciemnych stron duszy, silnej obsesji, szalonego opętania przez pragnienie, maniakalnego dążenia do celu bez względu na koszty i straty. Nastawienie na realizację własnych marzeń, a przy tym nieuwzględnianie potrzeb innych, a wręcz podważanie oczywistych praw do nich. Różne interpretacje tych samych zdarzeń, podobnych postaw i zachowań. Odpowiadała mi się niejednoznaczność w ocenie głównych bohaterek powieści. Z jednej strony potępiamy niektóre czyny, gdyż nasycone są złem, kłamstwem, zdradą i podłością, ale z drugiej mogą one okazać się jedynie słuszną drogą służącą wybawieniu.

Daphne Parrish należy do kręgu bogatych i uprzywilejowanych, ma wspaniałego męża, kochane córeczki, wymarzony dom. Chętnie udziela się w charytatywnie, z wielkim zaangażowaniem prowadzi fundację. Tego wszystkiego zazdrości jej Amber Patterson, dziewczyna z prowincji, pracująca w podrzędnym biurze handlu nieruchomościami, izolująca się od bliskich, ale marząca aby natychmiast wejść do wyższych sfer, cieszyć się wyjątkową pozycją i szczególnymi względami. Najchętniej zamieniłaby się z Daphne miejscami i to właśnie stara się za wszelką cenę zrobić. Nie ma żadnych zahamowań i wątpliwości. Jednak nie zdaje sobie sprawy, że i ona podlega manipulacji, i choć miękkiej i subtelnej, to jednak bardzo zręcznej i sprytnej.

4/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 384 stron, premiera 15.11.2017, tłumaczenie Maria Brzezicka
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.

sobota, 2 grudnia 2017

ODNALEZIONY Harlan Coben

MICKEY BOLITAR tom 3

"Nauczyłem się w bolesny sposób, że nasz świat nie rozpada się powoli. Nie sypie się stopniowo ani nie kruszy na malutkie kawałki. Może zostać zniszczony w mgnieniu oka."

Zastanawiałam się, w jaki sposób autor poprowadzi ostatnią odsłonę thrillerowskiego cyklu skierowanego do młodzieży, jak ciekawie uda się połączyć wszystkie wątki i jak mocno zaskakujące będzie zakończenie. Trzeba przyznać, że udało się zrobić pozytywne wrażenie, choć wiele aspektów zostało ogólnikowo potraktowanych, a tak intrygująco byłoby przyjrzeć się im z głębszej perspektywy. Jednak trzeci tom podobał mi się bardziej niż poprzednie, mniej było w nim mało prawdopodobnych i brawurowych akcji, zaś zachowania głównego bohatera brzmiały bardziej przekonująco. Łatwo dajemy się wciągnąć w intrygującą fabułę, świetnie się w niej odnajdujemy, zajmująca narracja, wartki rytm akcji, wiele się dzieje, niespodziewane zamiany ról dobrych i złych charakterów. A wyjaśnianie morderstwa, rozwikływanie tajemnic i docieranie do prawdy staje się przyjemną rozrywką czytelniczą. Mimo, że nie należę do grupy docelowej odbiorców powieści, to i tak miło spędziłam z nią czas, interesująco było poznać twórczość jednego z ulubionych autorów w takim właśnie młodzieżowym wydaniu.

Mickey Bolitar wciąż stara się wyjaśnić niejasności towarzyszące wypadkowi samochodowemu sprzed ośmiu miesięcy, w którym zginął jego ojciec. Do tego nakłada się prowadzone na własną rękę śledztwo związane z podejrzanym zniknięciem chłopaka serdecznej przyjaciółki. I jakby było mało, w szkolnej koszykarskiej drużynie wybucha afera dopingowa, także wymagająca szybkiego dochodzenia i zaangażowania ze strony Mickeya. Szesnastolatek wplątuje się w niebezpieczne sytuacje, zdradliwe relacje i ryzykowne zagrania. Autor spójnie i barwnie snuje opowieść, krótkie zdania, treściwe opisy, dużo dialogów, zabawne wypowiedzi. Poruszamy się w obszarze tajnej organizacji, zagadkowego wizerunku motyla, zwariowanej staruszki, szkolnych przepychanek, młodzieżowych rozterek sercowych, oddanej przyjaźni i wiernego braterstwa. Zanim sięgnie się po ten tom trzeba koniecznie poznać poprzednie, "Schronienie" i "Kilka sekund od śmierci".

4/6 - warto przeczytać
thriller, 352 strony, premiera 22.11.2017 (2014), tłumaczenie Robert Waliś
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

piątek, 1 grudnia 2017

PUDEŁKO Z GUZIKAMI GWENDY Stephen King, Richard Chizmar

"W głowie Gwendy świta myśl (teraz nowatorska, później, w dorosłym życiu, stanie się nużącą prawdą): sekrety to kłopot, może największy kłopot ze wszystkich. Obciążają umysł i zajmują miejsce na świecie."

Książka na jeden oddech czytelniczy, delikatnie niepokojąca, sugestywnie oddziałująca na wyobraźnię, subtelnie podkręcająca emocje, opowieść z przejrzystymi obrazami i wciągającymi opisami. Lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte, klimat małego miasteczka, szkolna rzeczywistość. Wyraźnie czuć intrygujący pazur pisarski Kinga, lekkość w stwarzaniu mrocznawej atmosfery i łatwość w przykuwaniu uwagi czytelnika. Bardzo żałuję, że to krótka forma, chętnie widziałabym rozbudowaną powieść utrzymaną w takim klimacie, w pełni wykorzystującą frapujący pomysł na fabułę. Z pewnością byłoby intrygująco, zajmująco, momentami strasznie, ale i też łudząco pogodnie. Piękne wydanie, sztywna okładka, obwoluta, bogactwo nastrojowych czarno-białych ilustracji. Czyta się błyskawicznie i z przyjemnością, interesująca odskocznia od innych książek, lecz mam niedosyt zakończenia, spodziewałam się mocnych nut w finalnej odsłonie.

Zakompleksiona i niepewna dwunastolatka, Gwenda Peterson, otrzymuje od nieznajomego pudełko z kolorowymi guzikami, kuszącymi czekoladkami i wartościowymi monetami. Wydaje się, że drzemie w nim magnetycznie przyciągająca siła, zdolna zmieniać rzeczywistość, a może tylko ludzi, którym towarzyszy. Wiele zaczyna się dziać w życiu Gwendy, krystalizują się uczucia, rozwiewają wątpliwości, zanika dysharmonia związana z wiekiem dojrzewania, ale równolegle pojawia się poczucie odpowiedzialności, wzmacnia siła woli, formuje rozwaga w wyrażaniu życzeń i pragnień. To także odwołania do wymierzania sprawiedliwości, poczucia winy, wyrzutów sumienia, współodpowiedzialności za czyny, a przede wszystkim noszenia ciężaru skrywanego sekretu. Zastanawiające, na ile zmieniają się barwy losów w zależności od odpowiedniego nastawienia, wewnętrznej równowagi, podtrzymania siły woli i silnych przekonań, a w jakim stopniu warunkowane jest potęgą tajemniczego przedmiotu.

4/6 - warto przeczytać
literatura współczesna, 176 stron, premiera 22.11.2017, tłumaczenie Danuta Górska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

czwartek, 30 listopada 2017

PRZED ZMIERZCHEM Nora Roberts

"Materia ich życia tkana przez ponad ćwierć wieku została rozdarta. Porządek życia rodzinnego, pracy i czasu wolnego zniszczony."

Zastanawiam się, skąd autorka czerpie pomysły na fabuły powieści, tyle ich już powstało, a wciąż potrafi zaskoczyć i w świetnym stylu umilić spotkanie z książką. Również w "Przed zmierzchem" raczy czytelnika udaną mieszanką kryminalnych i obyczajowych wątków. Umiejętnie podsycane napięcie, elementy sensacji, ciekawe portrety postaci, to niewątpliwie atuty przybliżanej opowieści. Podobało mi się rozwiązywanie zagadki morderstw, odkrywanie prawdy skrytej za tajemnicami, śledzenie losów bohaterów, które przybierały nie tylko przyjemną i słodką, ale też mroczną i gorzką odsłonę. W intrygującym scenariuszu zdarzeń nie brakuje dramatycznych odcieni i niepokojących zdarzeń. Jedynie romantyczne nuty nie przekonały mnie do siebie, ale to już kwestia indywidualnego spojrzenia na nie, mnie nie udało się mocno w nie wczuć, ale może dla kogoś innego właśnie one okażą się wciągające. Powieść poprawia nastrój, pozytywnie nastawia, napisana znakomitym stylem, zatem sporo radości w jej stopniowym odkrywaniu. Dobry relaks z książką, antidotum na ciężki dzień.

Montana, ranczo, ośrodek wypoczynkowy i wyjątkowo zżyci ze sobą członkowie rodziny, którzy wspólnie prowadzą satysfakcjonujący i intratny biznes. Jednak pozytywnemu wizerunkowi firmy zagraża zabójstwo jednej z pracownic ośrodka. Wszyscy mocno je przeżywają i za wszelką cenę starają się ustalić tożsamość mordercy. Na nieszczęście, to nie koniec tragicznych wydarzeń, a niebezpieczeństwo zaczyna zagrażać także lokalnym mieszkańcom. Równolegle, na ranczo wraca Callen Skinner, przyjaciel z dzieciństwa Bodine Longbow, która zarządza ośrodkiem. Czyżby jego przyjazd uruchomił lawinę zaskakujących incydentów? I jak z tym wszystkim wiąże się intrygująca historia Alice Longbow, która w niejasnych okolicznościach zaginęła dwadzieścia pięć lat temu? Zerknijcie również na moje wrażenia po przeczytaniu klimatycznej, nasączonej magicznym brzmieniem serii "Strażnicy" ("Gwiazdy fortuny", "Zatoka westchnień") i kryminalnego cyklu "Oblicza śmierci" ("Pożądanie i śmierć", "Obsesja i śmierć", "Bractwo śmierci").

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 528 stron, premiera 26.10.2017, tłumaczenie Magdalena Rabsztyn
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Edipresse.

środa, 29 listopada 2017

NA POŁUDNIE OD BRAZOS Larry McMurtry

"Kiedy Augustus wyszedł na ganek, błękitne świnie właśnie pożerały grzechotnika. Wąż pełzał widocznie po podwórku, usiłując znaleźć trochę cienia, no i nawinął się świniom pod ryje... Nigdy już nie było mu sądzone zagrzechotać."

Wspaniała podróż czytelnicza, mega dawka znakomitej opowieści osadzona w klimacie westernu. Napisana z wielkim rozmachem. Fantastycznie jest się w nią zagłębiać. Perfekcyjnie oddane realia stylu życia ówczesnej Ameryki. Genialnie wykreowani bohaterowie, zarówno pierwszoplanowi, jak i drugoplanowi. Intrygująca fabuła, atrakcyjnie rozpracowane wątki, wiele wydarzeń, incydentów, przygód, a przy tym wartki rytm akcji. Jednak w tym wszystkim umiejętnie stonowanie, aby móc mocniej nasycić się przebiegiem zdarzeń. Wyborne dopracowanie szczegółów, ciekawe, plastyczne i sugestywne, lecz pozbawione zbędnych ozdobników. Mamy wrażenie jakbyśmy faktycznie przenosili się w opisywane miejsca, miasteczka i dzikie krajobrazy, a także mogli niemal namacalnie poczuć obecność różnorodnych powieściowych postaci, wyruszyć z nimi na niebezpieczny szlak, współuczestniczyć w wędrówce z południowego Teksasu do północnej Montany, poganiać bydło.

Działająca na wyobraźnię mieszanka dramatu i komedii, wywołująca wiele emocji i frapującego napięcia. Podobało mi się sięgnięcie do czasów Starego Zachodu i na tym tle odmalowanie barwnych losów bohaterów, staranne dbanie o ich harmonijne przenikanie i płynne zazębianie się. Wszystko precyzyjnie przemyślane, nie ma przypadkowości czy zastanawiających zbiegów okoliczności. Z zainteresowaniem śledzi się zachowania i postawy ulubionych postaci, wzajemne relacje. Chętnie poznajemy ich obawy, lęki, pragnienia i marzenia. To także odnajdywanie bliskich, prawdy o dziedzictwie, miejsca na ziemi, spełnienia w wybranym trybie życia. Również czarne charaktery przykuwają uwagę. Niewątpliwie na fantastyczny odbiór powieści ma wpływ także porcja wyśmienitego humoru, bardzo wyrazistego, przekonującego, wywołującego niejednokrotnie głośny aplauz i uznanie. Ogromnie cieszy taka przygoda czytelnicza, nic nie brzmi w niej fałszywie, wywołuje tylko pozytywne skojarzenia i odczucia. Gorąco zachęcam, abyście uwzględnili powieść w planach czytelniczych, z pewnością nie będziecie żałować, wyśmienita okazja do przeniesienia się w świat, którego już nie ma, a który warto poznać. Wieli dni pochłaniającego i satysfakcjonującego zaczytania, a do tego, piękne wydanie, wzbogacone posłowiem, mapką, fotosami z serialu i zdjęciami z epoki.

6/6 - rozkosz czytania
western, 896 stron, premiera 25.10.2017 (1985), tłumaczenie Michał Kłobukowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.

wtorek, 28 listopada 2017

TO JEST NAPAD! CZYLI KAWAŁEK NIEZNANEJ HISTORII AMERYKI Marek Wałkuski

"Dawniej rabuś bankowy wzbudzał szacunek w świecie przestępczym. Należał on do kryminalnej elity, a napady na banki uważano za przestępstwa z klasą. To już jednak przeszłość." William Sullivan

Książka zapewniająca sympatyczny wieczór, dobre zaczytanie krążące wokół zagadnień napadów na amerykańskie banki, jakie miały miejsce na przestrzeni dwustu lat. Natężenie ich masowego występowania uwarunkowane mniej lub bardziej sprzyjającymi warunkami czy kreatywnością przestępców. Zabawne historie wypełnione przykładami idiotycznych błędów popełnianych przez rabusiów, brakiem przewidywania, nieudolnością, absurdalnym zamysłem czy wyjątkowym pechem. Autor prowadzi narrację w ciekawym i wciągającym stylu, zajmująco przechodzi się przez kolejne rozdziały, wygodnie poznaje niepowtarzalny portret Ameryki z perspektywy statystyk i kolorytu napaści na banki, kultury i sytemu prawnego. Publikacja wzbogacona ilustracjami i zdjęciami.

Z przymrużeniem oka, aby zdobyć miano profesjonalnego rabusia bankowego, notorycznego złodzieja i bandyty, trzeba wykazać się odpowiednimi predyspozycjami, sprytem, cierpliwością i dyscypliną. A nade wszystko, dokonać wyboru odpowiedniej lokalizacji banku do obrabowania, opracować szczegółowy plan napadu, niezawodną drogę ucieczki, skompletować i przeszkolić grupę zadaniową, wyposażyć ją w stosowną broń, choćby miała to być drewniana atrapa czy przepychacz do zlewów, a także zadbać o należyte przebrania i maski, przykładowo mikołajowy strój lub kamuflaż superbohatera z komiksów. Ale i wówczas nie wszystko może iść zgodnie z założeniami, proste błędy dokonują eliminacji wśród społeczności specjalistów rabujących banki.

Publikacja z mega dawką humoru, ciekawostek, anegdot, będąca też pretekstem do omówienia historii dolara, tak bardzo pożądanego przez przeszłych i współczesnych rabusiów, konstrukcji skarbców, sejfów i zamków, pomysłowości alarmów i czujników, bogactwa elektronicznych zabezpieczeń. Już samo poznawanie portretów i dokonań znanych rabusiów dostarcza mnóstwo intrygujących informacji, wiele znanych, ale również tych mniej spopularyzowanych faktów. Zajmująco czyta się relacje ze szlagierowych napadów czy żartobliwy przewodnik jak nie należy ich przeprowadzać. Nie mogło zabraknąć nawiązań do słynnych więzień i desperackich prób ucieczek. Napady na banki zajmują istotne miejsce w zbiorowej wyobraźni Amerykanów, a ich echa wybrzmiewają zwłaszcza w popkulturze. Wszystko zmienia się adekwatnie do postępu technologii, a także stopnia wyszkolenia agentów służb FBI.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura faktu, 336 stron, premiera 25.10.2017
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Editio.

poniedziałek, 27 listopada 2017

OPIEKUNKA DO DZIECI Elisabeth Herrmann

JOACHIM VERNAU tom 1

"Wszystko wraca - dobro i zło. Można na nie narzucić hałdy ziemi i głęboko zakopać, a i tak wyjdzie na wierzch."

Po porywających przygodach czytelniczych z "Wioską morderców" i "Śnieżnym wędrowcem" nie odmówiłam sobie przyjemności powtórzenia udanego spotkania z kolejną książką Elisabeth Herrmann. "Opiekunka do dzieci" to połączenie kryminalnych, obyczajowych i thrillerowskich nut. Powieść oferuje rozrywkę docierania do prawdy ukrytej pod wieloma warstwami intrygujących tajemnic, kłamstw, oszustw i morderstw. Ale to również pragnienie zainteresowania i przypomnienia czytelnikom o niechlubnych działaniach Trzeciej Rzeszy, w tym także przymuszania do pracy robotnic, głównie nastolatek, które brutalnie wywiezione z okupowanych przez nazistów terenów z oddaniem opiekowały się niemieckimi dziećmi. Różnorodny los spotykał te młode kobiety, części udało się przeżyć traumatyczne doświadczenia, ale wiele zbyt szybko zakończyły życie i to w zagadkowych okolicznościach.

Pierwszy tom serii o adwokacie Joachimie Vernau okazał się interesujący i wciągający, chętnie sięgnę po drugą odsłonę. Styl pisarki wyrazisty, ciekawy i oryginalny, wyróżnia się w szczególny sposób, a to cenne. Postać głównego bohatera wywołuje jeszcze mieszane odczucia, niewątpliwie rysuje się sympatyczny i pozytywny charakter, a jednak niektóre jego zachowania nie brzmią do końca przekonująco. Wynika to z tego, że boryka się z ustaleniem właściwej hierarchii wartości moralnych, z jednej strony doskonale wie, dokąd powinien zmierzać i czym się kierować, a z drugiej waha się przed koniecznością zastopowania wyśmienicie rozwijającej się kariery, być może utracenia bliskiej znajomości z oszałamiająco piękną i bogatą życiową partnerką, Sigrun Zernikow. Właśnie ten dylemat zaprezentował się jako frapujący i zajmujący uwagę.

Do kancelarii adwokackiej przyszłego teścia Joachima zgłasza się starsza kobieta. Dostarcza zagadkowe pismo wzbudzające mieszane i niejasne odczucia. Przyglądając się reakcji członków rodziny Zernikow, Vernau zaczyna dostrzegać pewne nieścisłości, dziwne postawy, alarmujące sygnały, że nie wszystko jest tak jak powinno być. Postanawia bliżej przyjrzeć się sprawie, podejmuje prywatne śledztwo, lecz nie ma świadomości, na jakie ryzyko wystawia się i z jak bezwzględnym przeciwnikiem przyjdzie mu zmierzyć się. Czytelnik niesiony jest na fali może nie wartkiej akcji, ale bogatej w zdarzenia. Pojawiają się zaskakujące incydenty, na światło dzienne wydostają się zatrważające fakty, narasta atmosfera niepokoju i zaskoczenia, jednak wszystko nie ma znamion intensywności. Niektóre sensacyjne elementy wydają się przerysowane, abyśmy dzięki takiemu zabiegowi mogli mocniej zaangażować się w przebieg akcji. Jaka przeszłość kryje się za dziedzictwem jednej z najbardziej wpływowych i zamożnych berlińskich rodzin? 

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 542 strony, premiera 25.07.2017 (2005), tłumaczenie Bartosz Nowacki
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. :)

niedziela, 26 listopada 2017

W ŚWIETLISTEJ MGLE Mary Higgins Clark, Alafair Burke

W CIENIU PODEJRZENIA tom 3

"...nabrała pewności, że nad wszystkim panuje. Nie przeczuwała, iż przed nastaniem kolejnego ranka zniknie bez śladu."

Starannie dopracowana powieść, wielopłaszczyznowa intryga, wyraziście sportretowani bohaterowie, pasjonujące motywy ich postępowania, a także szczególny klimat, wzbogacenie elementów kryminału sensacyjnymi barwami. Trudno przewidzieć jak potoczy się scenariusz zdarzeń, przybliżana opowieść fascynuje, łatwo dać się wciągnąć w snucie domysłów i przypuszczeń, przewidywanie kto w finalnej odsłonie okaże się dobrym, a kto złym charakterem. Frapująco jest zmieniać wyrabiane opinie podczas śledzenia przebiegu akcji, poznawać nowe fakty, odkrywać sekrety, i kiedy już wydaje się, że mamy z dużym prawdopodobieństwem określoną tożsamość mordercy, podejrzany okazuje się być ofiarą.

Również pomysł na fabułę zaprezentował się interesująco, w przeddzień ślubu ginie panna młoda, nie pozostawia listu, nie zabiera rzeczy, nie ma tropów, które mogłyby do niej doprowadzić. Przerażona i zatroskana rodzina, pomimo zwątpienia i sceptycyzmu policji, wciąż poszukuje Amandy. Po pięciu latach bezowocnych działań zrozpaczona matka prosi o pomoc Laurie Morgan, prowadzącą cieszący się dużą popularnością program telewizyjny oparty na przypadkach prawdziwych zbrodni, zwłaszcza tych od dawna nierozwiązanych. Laura doskonale rozumie ból i cierpienie kobiety, zna go z autopsji, szybko decyduje zaangażować się w dociekanie prawdy.

Autorki doskonale poradziły sobie z budowaniem napięcia, rozwijaniem wokół głównego wątku tajemniczego tła, niejednoznacznych interpretacji incydentów, słów i gestów. Ciepła i przejrzysta narracja powoduje, że sympatycznie wkręcamy się w rozwiązywanie niejasnej i złożonej zagadki detektywistycznej. Trudno oderwać się od stron książki, a to rezultat jednej z najcenniejszych umiejętności warsztatu pisarskiego. W powieści nie ma spektakularnych akcji, soczystych krwistych barw, brutalnych opisów, zamiast tego otrzymujemy sugestywne oddziaływanie na wyobraźnię czytelnika i sposobność do wczucia się w sytuacje i emocje postaci.

Jest dreszczyk emocji, zaskakujące zwroty akcji, materiał do refleksji odnośnie natury człowieka, siły negatywnych uczuć, ich szaleńczej, destrukcyjnej i zgubnej formy. I jedynie romantyczne nuty pojawiające się jako dodatkowe urozmaicenie fabuły nie do końca mnie przekonały, lecz ich nieco sztuczne brzmienie nie miało aż tak istotnego znaczenia, aby nadszarpnąć całościowy pozytywny odbiór książki. Komplementarna całość, pozostawiająca odbiorcę z uczuciem satysfakcji i miło spędzonego czasu z książką w ręku. Pasjonująca i odprężająca rozrywka czytelnicza, podobnie jak inna książka Mary Higgins Clark "Melodia dalej brzmi", po którą też warto sięgnąć.

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 304 strony, premiera 11.05.2017, tłumaczenie Teresa Komłosz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

sobota, 25 listopada 2017

W POSZUKIWANIU ZERA Admir D. Aczel

MATEMATYCZNA ODYSEJA DO ŹRÓDŁA POCHODZENIA LICZB

"Skąd wzięły się cyfry: w jakiej części świata i kiedy ludzie wymyślili owe dziewięć cyfr i zero, które z czasem przekształciły się w liczby rządzące naszym światem?"

Lekkie i sympatyczne spotkanie z matematyką. Okazuje się, że o nauce posługującej się metodą dedukcji, zajmującej się badaniem zbiorów liczb, punktów, pojęć i innych elementów abstrakcyjnych, które rządzą światem, można pisać w przystępny i zrozumiały sposób. Autor barwnie opisuje swoją drogę do odkrycia pochodzenia liczb. Już od najwcześniejszych lat, jako pięciolatek, zafascynował się nimi, później pogłębiał zainteresowanie, aby ostatecznie podążać za zaginioną inskrypcją K-127, czerwonym kamieniem z pierwszym zerem jakie kiedykolwiek zapisano. Ale zanim dojdzie do jej ponownego odnalezienia, a później usilnych prób zachowania, nie tylko dla środowiska matematyków, na przeszkodzie stanie wiele utrudnień i barier.

Admir D. Aczel zajmująco opisuje historyczne zagadnienia związane z babilońskimi, greckimi, rzymskimi i indyjsko-arabskimi cyframi. Kilka kwestii okazało się dla mnie nowością, wiedzę z innych odświeżyłam, ale przede wszystkim wzmocniłam szacunek wobec jednych z największych intelektualnych osiągnięć człowieka, żyjącego w różnych cywilizacjach, na różnych kontynentach. Wspólnie z autorem podróżujemy po świecie, rozwiązujemy zagadki, odkrywamy tajemnice i poznajemy idee związane z liczbami, doprowadzające do powstania społeczeństwa tak mocno zdominowanego przez nie jak to, w którym obecnie żyjemy. W jaki sposób ludzie wymyślili abstrakcyjne pojęcie liczb? Co spowodowało, że cyfry hinduskie trafiły do nas i jak się zmieniały? Jak odnalezienie najstarszego zera naszego systemu liczbowego zmieniło widzenie historii?

Ciekawie śledziło się hobby autora przybliżające go do odkrywania zagadki zera, i choć nie zawsze nadążałam za wszystkimi czystymi naukowymi wstawkami, to jednak polubiłam barwną narrację, opisy miejsc wzbogacające charakterystykę przygody z liczbami, związane z nimi dygresje będące zrównoważeniem dla trudności i złożoności podejmowanej tematyki. To także znakomita okazja do przyjrzenia się, jak bardzo kultura determinuje postrzeganie świata, sposób jego przedstawiania, także w ścisłych i precyzyjnych wzorcach. I również podziw dla umiejętności ciągłego poszukiwania, rozważania i interpretowania, podążania za zainteresowaniami, które zrodziły się w dzieciństwie. Chłopięca adoracja okazywana liczbom przeradza się w wielką pasję określającą ścieżkę zawodową, naukowe osiągnięcia, badawcze dokonania, sposób na życie.

4/6 - warto przeczytać
literatura popularnonaukowa (matematyka), 232 strony, premiera 17.01.2017
tłumaczenie Bogumił Bieniok i Ewa L. Łokas
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

piątek, 24 listopada 2017

PRÓBA OGNIA Nancy Kress

OGIEŃ KRZYŻOWY tom 2

"Przekonała się, że w całym wszechświecie nie było niczego równie groźnego dla ludzi, jak oni sami dla siebie."

Science fiction w klasycznym wydaniu, oferujące przyjemne i ekscytujące zaczytanie, zgrabnie poprowadzoną fabułę, ciekawie wykreowane postaci, ale również bogaty materiał do refleksji odnośnie kondycji daleko wybiegającej w przyszłość cywilizacji ludzkiej. Czasy wielkich podróży kosmicznych, sprawnych kolonizacji dalekich planet, poznawania obcych cywilizacji, nawiązywania z nimi kontaktów i wchodzenia w interakcje o różnym zabarwieniu. Kolejne szanse człowieka na pozbycie się negatywnych cech natury ludzkiej, wykazanie się umiejętnością tworzenia społeczeństw pozbawionych ziemskich wad i skaz.

Autorka wskazuje jak istotnym warunkiem postępu jest pamięć o przeszłości, konieczność dbania o zachowanie faktów historycznych, uczenie się na błędach poprzednich pokoleń, korzystanie z wiedzy doświadczonych przewodników i okazywanie szacunku prawdziwym autorytetom. W tym między innymi tkwi siła pozwalająca stawić czoło nowym wyzwaniom i śmiało stanąć do walki o przetrwanie z agresywnymi obcymi. Ciekawie ukazano proces militaryzacji planety, sposób w jaki do tego doszło, kto odegrał w nim główną rolę, dlaczego łatwo szerzyć idee i podporządkowywać im określone grupy społeczne, jak jedna iskra podłożona w starannie wybranym miejscu może przebudować system wartości i nadawania priorytetów.

Osadnicy starają się dzięki modyfikacjom genetycznym przystosować faunę i florę Zielnika do korzystania z jego zasobów przez ludzi, ale jednocześnie chronić rodzimy ekosystem. Dumni są z osiągnięć i rozwinięcia kolonii, na tyle efektywnie, że życie na planecie stało się przyjazne i wygodne. Obserwujemy jak przez pół wieku ewoluowało pionierskie społeczeństwo, jakie nastąpiły zaskakujące podziały, dlaczego narodziły się nieoczekiwane bunty. Przyglądamy się Zwierzakom, zbrojnej i wrogo nastawionej cywilizacji, oraz Badylom, łagodnej i pacyfistycznej cywilizacji, którą od tysięcy lat ci pierwsi próbują wyeliminować. Frapująco przedstawiono rozwój i funkcjonowanie Zwierzaków opierające się na fizyce, zaś Badyli na biologii.

W cały ten świat i jego zależności wkracza przysłany z Ziemi statek, którego załoga oficjalnie spełnia naukowo-badawczą misję. Jego dowódca Julian Cabot Martin to niezwykle intrygująca postać zdająca się usilnie skrywać istotne tajemnice. Jak szybko uda się osadnikom je odkryć? Fantastyczna dylogia, po którą zdecydowanie warto sięgnąć, zwłaszcza pierwszy tom "Ogień krzyżowy" zrobił na mnie ogromne wrażenie, jego kontynuację odebrałam mniej entuzjastycznie, jednak przekonała mnie logicznym i harmonijnym przedstawieniem opowieści, mnogością przygód, atrakcyjnym klimatem, dynamicznymi rytmami i zajmująco ukazanymi zagadnieniami społecznymi. Wciągająca przygoda czytelnicza, kilka godzin zajmującej rozrywki.

4.5/6 - warto przeczytać
science fiction, 452 strony, premiera 17.10.2017 (2004), tłumaczenie Mirosław P. Jabłoński
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.