czwartek, 21 września 2017

OCALAŁE Riley Sager

[PRZEDPREMIEROWO]

"Nie chciałam być jedną z dziewcząt naznaczonych piętnem przeżytej tragedii, wiecznie kojarzoną z najgorszym dniem swojego życia."

Ciekawa propozycja czytelnicza, wiele się dzieje i to na kilku płaszczyznach, mocno angażujemy się w scenariusz zdarzeń. Frapująco poprowadzone wątki psychologiczne, fabuła potrafi zaskoczyć, do końca trzyma w niepewności i niepokoju. Trzeba przyznać, że świetnie dozowano dawki napięcia, skutecznie i porywająco, nie można oderwać się od stron książki. Dynamiczne prowadzenie po etapach odkrywania prawdy, bez sztucznych udziwnień i niepotrzebnych kombinacji, jednak z frapującymi pomysłami na zwroty akcji, oraz dobrze przygotowaną bazą kreacji kluczowych postaci.

Obserwujemy w jakim stopniu traumatyczne przeżycia potrafią rzutować na życie uczestników, jak trudno pozbierać się po dramatycznych wydarzeniach, z jakimi negatywnymi symptomami trzeba się zmierzyć w układaniu zwykłej rutyny codzienności, zwłaszcza kiedy ani wspomaganie farmakologiczne ani miłość bliskich nie są w stanie zadziałać skutecznie na dłuższą metę, wymazać bolesnych wspomnień. Potrzeba niezwykłej siły charakteru i silnej determinacji, aby zdołać podnieść się po katastrofalnym spustoszeniu dokonanym w postrzeganiu świata, nadszarpniętym poczuciu własnej wartości czy odebranej pewności w społecznych relacjach.

Zatrważająco było odnotowywać zmiany, jakie dokonują się w osobowości głównej bohaterki, przyglądać się mrocznym odcieniom czynów. Pragniemy jej pomóc, wydostać z otchłani i ciemności, do których krok po kroku nieuchronnie przybliża się. Zaczynamy snuć domysły i przypuszczenia, jednak rzeczywistość okazuje się inna niż postrzegaliśmy. Rewelacyjnie, kiedy powieści tak sprytnie udaje się zmylić czytelnika, wciągnąć w pułapkę niewiadomych, zarzucić sieć pozornych faktów, nakłonić do rozbudzenia wyobraźni, a przy tym celnie grać na emocjach. Także zakończenie sprawia sporą niespodziankę, satysfakcjonująca propozycja finalnej odsłony.

Quincy Carpenter, ofiara masakry, wypiera z pamięci wstrząsające wydarzenia, jakie spotkały ją dziesięć lat temu. Stara się prowadzić spokojne i przewidywalne życie, które z założenia z każdym dniem miało ją stopniowo oddalać od cierpienia i udręki przeszłości. Próbuje zrzucić brzemię złych doświadczeń, otrząsnąć się z nich i iść dalej. Ukojenie przynosi prowadzenie bloga kulinarnego, a także obiecująca relacja z Jeffersonem Richardsonem, prawnikiem, obrońcą z urzędu. Jednak Quincy wciąż trzyma ludzi na bezpieczny dystans, często odsuwa ich od siebie, gdyż bliskość i obdarzenie zaufaniem stanowią luksus, na który nie może sobie jeszcze pozwolić.

Ogromny niepokój i destabilizację w jej życiu wprowadza informacja o samobójstwie Lisy Milner, psycholożki dziecięcej, która również wymknęła się śmierci, uciekła z rąk mordercy. Licy chętnie służyła poszkodowanym radą, pomocą i wsparciem, pokazywała jak wykorzystać fakt ocalenia i przetrwania. Świat Quincy zmienia się diametralnie, kiedy w jej domu pojawia się trzecia niedoszła ofiara zabójcy, Samantha Boyd, zagadkowa i kontrowersyjna postać. Co tak naprawdę łączyło trzy kobiety? Z jakimi niebezpieczeństwami przyszło się im zmierzyć? W jakim stopniu zło może dotknąć każdego z nas, wyrządzić krzywdę i narazić na dotkliwe straty? Dlaczego tak trudno zerwać z symptomami ofiary, oddzielić przeszłość od teraźniejszości?

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller, 432 strony, premiera 27.09.2017, tłumaczenie Aleksandra Wolnicka
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu. :)

56 komentarzy:

  1. O książce już słyszałam, mimo,że premiera dopiero za kilka dni. Twoja recenzja mnie zaintrygowała. Może się skuszę ;)
    Zapraszam do siebie:
    https://znitkaoksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem więcej niż zainteresowana:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię książki z mocnym akcentem psychologicznym, zwłaszcza jeśli koncentrują się wokół tego, co śmiało można nazwać "mroczną naturą człowieka". Jak zastanę gdzieś na półce, to możliwe że kupię.

    Pozdrawiam,
    Damian

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również takie książki mocno do siebie przyciągają. :)

      Usuń
  4. Oj - jaką świetną książkę udało Ci się przeczytać - sama jestem mocno zainteresowana lekturą, a po Twojej recenzji jeszcze bardziej!

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi niepokojąco i intrygująco. Temat trudny, ale myślę, że warto przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto uwzględnić w planach czytelniczych. :)

      Usuń
  6. Nie slyszalam o tej pozycji wczesniej, a bardzo lubie takie ksiazki w ktorych ciagle trzyma sie czytajacego w napieciu. Przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy temat i bardzo na czasie. Chyba muszę po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  8. O, akurat koleżanka dostała za zadanie napisać pracę o ofiarach przemocy i "symptomie" ofiary. Polecę jej tę książkę, bo wygląda na właściwą dla tematu! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z jednej strony lubię takie ksiązki, a z drugiej ich unikam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak.zawsze recenzja na wysokim poziomie. Gdybym miała więcej czasu na pewno czytalabym wiecej

    OdpowiedzUsuń
  11. Podobała mi się ta historia. Uwielbiam takie połączenie amnezji z lekkim niepokojem i masakrą w tle :) Świetna propozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba zbyt cieżka jak na mój gust...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa recenzja,jednakże taki rodzaj książki jest nie dla mnie. Ostatnimi czasy mam mało czasu na czytanie, więc jak już sięgam po książkę to taką, która mnie zrelaksuje i nie będzie wymagała zbytnio skupienia ode mnie ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że każdy wybiera książką, która najbardziej mu pasuje. :)

      Usuń
  14. Cieszy mnie pozytywny odbiór, bo sama mam ją w planach! :D

    Bookeater Reality

    OdpowiedzUsuń
  15. Już nie mogę się doczekać, kiedy książka pojawi się do kupienia, jest zdecydowanie na mojej liście "must have" ❤️

    Pozdrawiam,
    shevvolfxczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Czuję, że książka wpadła by w moje gusta. Taki mocny akcent :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie słyszałam o tej książce. Wiem komu ją polecić :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Znów grubaska ( uwielbiam!) i znów zapisuje sobie Twoją propozycję do kajeciku lektur na najbliższe tygodnie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Już chciałam zamówić, ale patrzę... przedpremiera :( Także czekam z niecierpliwością!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto uwzględnić książkę w planach czytelniczych. :)

      Usuń
  20. Ta książka ogromnie mnie korci!

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj mam na nią ochotę. Okładka magiczna!

    OdpowiedzUsuń
  22. Napisać, że brzmi bardzo interesująco, to za mało. Wygląda mi to na wyjątkowo ciekawy thriller, po który muszę sięgnąć - dodaję do listy na przyszłość.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie mogłam spać po nocach, bo musiałam czytać! Wciągnęła mnie od pierwszej strony i nie puściła aż do ostatniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. "Potrzeba niezwykłej siły charakteru i silnej determinacji, aby zdołać podnieść się po katastrofalnym spustoszeniu dokonanym w postrzeganiu świata, nadszarpniętym poczuciu własnej wartości czy odebranej pewności w społecznych relacjach." Bardzo prawdziwe. Chyba nikt do końca nie jest w stanie nawet wyobrazić sobie, jak bardzo ciężko takiej osobie po przejściach wrócić do siebie, kiedy samemu się z tym nigdy nie zmagano. Ja sama borykam się z podobnym problemem i mam momenty kiedy czuję, że już nie zdołam wrócić do siebie. Do dziewczyny,którą byłam kiedyś... I wtedy przychodzi akceptacja,że już nic się nie zmieni i równocześnie taka rezygnacja. Bo przecież chce żeby było inaczej!! A są momenty, kiedy widzę dla siebie światełko i szansę żeby otworzyć się na innych znów. Ludzie odbierają światełko i je zapalają tak naprawdę. Każdy z nas ma moc uzdrawiającą. Nie bójmy się więc wyciągać ręki do ludzi zagubionych, niepewnych, wycofanych i smutnych. Oni naprawdę Nas potrzebują. Sami nie potrafią zabiegać o nawiązanie relacji...A czasem wystarczy tylko życzliwy uśmiech żeby taka osoba poczuła się lepiej. Wiem po sobie bo ciągle walczę. A Wy choć często nie zdajecie sobie sprawy jesteście głównym motorem i moją mobilizacją.
    Nigdy bym nie przypuszczała, że zwykła komunikacja może przysporzyć takich trudności... Dopóki się nie przekonałam. Nim się obejrzysz ani nie wiesz kiedy,tak naprawdę, a przychodzą skutki, które zaczynają Cię ograniczać.
    Warto jednak nie stracić siły w tych zmaganiach i nadzieji. Warto próbować i się nie poddawać. Tak z mojej perspektywy bym poleciła wszystkim, którzy stracili poczucie własnej wartości i bezpieczeństwa w relacjach społecznych.

    Książka wywołała by we mnie wielkie emocje to z pewnością. Myślę jednak , że warto czasem przeczytać... kiedy podobne problemy Cię dotyczą. To pozwala nikiedy spojrzeć inaczej, zmienić coś, coś zrozumieć. Cieszę się, że powstają takie historie. Ja jej z pewnością nie pominę i przeczytam.



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że powrót do siebie sprzed traumy jest raczej niemożliwy, owszem trzeba dążyć do tego, aby jak najwięcej siebie odzyskać, ale równocześnie koncentrować się na kumulowaniu sił potrzebnych do dalszego życia, pokonywania każdego dnia, nauczenia się odsuwać od siebie niepotrzebne wspomnienia. Ciężko, wielkie wyzwanie, ale i z tego można wyjść obronną ręką. Dziękuję za każde słowo, które napisałaś w komentarzu. Pozdrawiam serdecznie. <3

      Usuń
  25. Widzę, ze sporo osób na nią czeka, wysoka ocena, więc może i ja się skuszę, chociaż czasu tak mało, a ksiażek tak dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Tak, dość często trudno oddzielić przeszłość od teraźniejszości. To, co było odciska piętno w niejednym z nas. Świetna recenzja już sama w sobie intrygująca zachęca do przeczytania tej niezwykłej, tak jak w tym momencie ją oceniam, propozycji czytelniczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeszłość nas ukształtowała, zatem jej wpływ na teraźniejszość jest ogromny. :) Mocnych wrażeń czytelniczych. :)

      Usuń
  27. Jak widzę, że książka to thriller to zazwyczaj omijam - szczególnie jeśli dotyczy takich dramatycznych przeżyć. Jednakże recenzja jest świetnie napisana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe i motywujące słowa. :) Wciągającego spotkania z książką. :)

      Usuń
  28. Zapowiada się kolejna ciekawa propozycja czytelnicza :)

    OdpowiedzUsuń