sobota, 18 listopada 2017

ZANIM NADEJDZIE MONSUN Dinah Jefferies

"Jeśli płaczesz, bo słońce zniknęło z twojego życia, przez łzy nie zobaczysz gwiazd." Rabindranath Tagore

Ciepłe, przyjemne i wzruszające zaczytanie, podsycające nadzieję i wiarę w spełnianie najskrytszych marzeń, nawet jeśli wokół piętrzą się kłopoty i trudności, z wielu stron wyłaniają zaskakujące tajemnice i bolesne fakty, a losy bohaterów muszą wielokrotnie przeciąć się, aby ostatecznie doprowadzić do szczęśliwego finału. I właśnie sploty pomyślnych okoliczności, niespodziewane uśmiechy przeznaczenia, sprzyjające siły wyznaczające bieg zdarzeń, wysuwają się w powieści jako barwne i intrygujące tło. Poznajemy rzeczywistość Indii z początku dwudziestego wieku, spoglądamy na społeczne realia, jesteśmy świadkami dramatycznych zdarzeń, które dwadzieścia lat później odcisną znaczące piętno na kluczowych postaciach przybliżanej historii.

Już poprzednie powieści Dinah Jefferies ("Żona plantatora herbaty", "Córka handlarza jedwabiem", "Rozłąka") pokazały, że autorka ma niesamowity dar i lekkość opowiadania, jej książki chłonie się wnikliwie, sympatycznie przeżywa paletę malowniczych opisów i oczywiście często skrajnych emocji. "Zanim nadejdzie monsun" to propozycja czytelnicza, którą warto wybrać, zwłaszcza kiedy potrzebujemy pozytywnych nut, poprawienia nastroju, złapania chwil relaksu przy urokliwej i pogodnej lekturze. Opowieść o miłości pojawiającej się znienacka, wiążącej się z wieloma zawirowaniami, komplikacjami i perturbacjami. Odmienne kultury, społeczne oczekiwania, wielowiekowe tradycje, role i sposoby traktowania kobiet. Czy gorące uczucie łączące dwójkę ludzi jest w stanie zmierzyć się z poważnymi przeszkodami i przeciwnościami? Jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić dla bliskiej osoby? Jak pozytywnie wykorzystać namiętność?

Młodziutka Eliza Fraser po śmierci ojca, zabitego w wybuchu bombowym w Delhi, wraz z matką powraca do Anglii. Już jako dorosła kobieta pasjonuje się fotografią, uwielbia portretować zwykłych ludzi, których twarze odzwierciedlają trudy codziennego życia. Przyjaciel rodziny proponuje jej ogromne wyzwanie zawodowe, pracę w Radżputanie, ma stworzyć nietuzinkowy portret książęcej rodziny i mieszkańców Indii. Kobieta wkracza w świat dworskich spisków, morderstw, zdrad i intryg, gdzie trzeba uważać na każde słowo i gest. A jeszcze na wszystko nakładają się powracające myśli o przeszłości, próby odkrycia tego, co utraciła w dzieciństwie, rozliczenie się z ciemnymi wspomnieniami. Szybko mknie się po stronach książki, frapująca fabuła wciąga i kusi. Zachwycają smaki i kolory Indii. Jedynie zakończenie pozostawiło pewien niedosyt, może dlatego, że spodziewałam się go w mniej słodkiej odsłonie, ale taki już jest urok romansowych klimatów.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa, 368 stron, premiera 18.10.2017, tłumaczenie Maciej Pintara
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.

czwartek, 16 listopada 2017

DZIEWCZYNA, KTÓRA WRÓCIŁA Susan Lewis

[PRZEDPREMIEROWO]

"Nie była jak inne dzieci. Nie biegała, nie skakała, nie cieszyły jej dziecięce zabawy. Nie śpiewała, nie przekomarzała się i nie spała jak aniołek."


Ciekawy pomysł na fabułę i udane jego wykorzystanie. Książka pochłania uwagę odbiorcy, trudno się od niej oderwać, chętnie poddajemy się sile przywoływanych uczuć i skrajnych emocji. Zapamiętam tę przygodę czytelniczą jako wywołującą pozytywne wrażenia, z wyjątkiem kilku scen, które chociaż wydawały się mało realne, to jednocześnie znakomicie podkręcały zawirowania akcji. Powieść opiera się nie tylko na frapującym, zaskakującym i wstrząsającym scenariuszu zdarzeń, ale także na wyjątkowo trafnie i przenikliwie wykreowanej postaci czarnego charakteru. Autorka zaprezentowała intrygujące wątki psychologiczne ze starannością, dbałością o szczegóły i wnikliwym zrozumieniem natury człowieka.

Trzymający w napięciu thriller, który z każdym rozdziałem coraz bardziej przybliża się do dramatu rodzinnego. Zajmująco i atrakcyjnie odmalowany barwny portret matki tracącej w tragicznych okolicznościach dziecko. Mieszanka najróżniejszych uczuć ogarniających kobietę, nieustanne cierpienie, przenikliwa rozpacz, ogromna frustracja, poczucie oszukania, dojmująca bezradność, nieujarzmiona wściekłość i pragnienie zemsty. Ale to także usilne próby oddalenia od siebie mrocznych myśli, zepchnięcia ich z powrotem do ciemności, z której wypłynęły, tak aby można było pójść dalej, podjąć walkę o kontynuowanie życia pomimo odebranego największego skarbu, radości i dumy. Łapanie dobrych i przyjemnych wspomnień, które z trwogą umykają przed prawdą, a pozbywanie się tych ostrych, brutalnych, brzydkich i okrutnych.

W powieści wiele się dzieje, dynamiczne rytmy, sporo zaskakujących zwrotów akcji i umiejętne podsycanie atmosfery niepewności i niepokoju. Już sam fakt, że wyrachowana morderczyni Daisy, ciepłej i życzliwej siedemnastolatki, zostaje zwolniona z więzienia zaledwie po trzech latach odsiadki, przywołuje kontrast między wagą winy a zasądzoną karą. Cofamy się w czasie, aby poznać w jakich okolicznościach doszło do morderstwa, jakie były przesłanki oprawczyni, w jaki sposób udało się jej oszukać wymiar sprawiedliwości i zmanipulować opinią publiczną. Ale czy faktycznie wszyscy szanują i respektują wyrok sądu, zgadzają się z przedstawionymi zarzutami i dowodami? Jak przeciwstawić się krzywdzie, stracie, upokorzeniu i perfidnemu kłamstwu? Czy warto szukać ukojenia w odwecie i rewanżu, narażając życie i wystawiając na próbę rodzinne relacje? A może wobec naprawienia niesprawiedliwości poniesione wysokie koszty nie mają już znaczenia, gdyż nic już bardziej nie może dotknąć?

4.5/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 442 strony, premiera 17.11.2017, tłumaczenie Daria Kuczyńska-Szymala
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

TATUAŻE PODŚWIADOMOŚCI Grażyna Mączkowska

[PRZEDPREMIEROWO]

"Mam tatuaże na podświadomości. Minione życie osiada na niej tatuażami. Na zawsze. Lokuje się tam z dobrymi i złymi. 
Z całą swoją różnorodnością."

Ciepła i przyjemna powieść, wypełniona wrażliwością, wyczuciem i zrozumieniem dla mieniących się różnymi kolorami scenariuszy ludzkich losów. Pięknie opisana zwykła, a jednocześnie niezwykła, codzienność. Uważne spojrzenie na życie z gorzkiej i słodkiej strony, odwołania do mniej lub bardziej radosnych wspomnień, docenianie radosnych chwil każdego dnia, myślenie o przyszłości powołujące się na wiarę, nadzieję i miłość. Trudne wybaczanie doznanych krzywd, lecz otwartość na rozrachunki z tym, co dawniej przynosiło ból i cierpienie, nauczenie się sztuki odpuszczania i przebaczania. Wyszukiwanie pozytywnych obrazów utrwalonych w pamięci, przekazywanie życzliwych słów i czułych gestów, odcinanie się od zła, podłości i nieuczciwości. Odnalezienie spokoju i spełnienia w szczerych uśmiechach dzieci i wnuków.

Książka odpowiednia na przyjemny wieczór czytelniczy, kiedy nigdzie nie musimy się spieszyć, nic nas nie pogania, smutki pozostawiamy poza nami, a radość czerpiemy z poznawania kolejnych fragmentów wzruszającej historii. Podoba mi się to, że główna bohaterka potrafi realnie patrzeć na świat i otaczających ją ludzi, cieszyć się tym, co przynosi los, nie oczekiwać wiele, ale też nie pozwolić odebrać sobie praw do szczęścia, miłości, marzeń i pragnień. Świadomie pracuje nad osiągnięciem wewnętrznej harmonii, nie rozczula się nad sobą, nie pozwala na determinowanie osobowości poprzez smutne odcienie ukradzionego dzieciństwa. Oswaja zło, odzyskuje poczucie bezpieczeństwa, realizuje się jako matka i babcia, odnajduje się jako żona i siostra, dopełnia się jako przyjaciółka i powiernica. I nawet kiedy w jej życie w zaskakujący sposób wkracza nowa osoba, potrafi spojrzeć na jej obecność z dobrej i przychylnej strony. Odpowiadał mi lekki i swobodny styl autorki, umiejętność angażowania czytelnika w śledzenie fabuły, wywoływania emocji i nakłaniania do przemyśleń. Lektura pozostawiła mnie z pytaniem: czy można tęsknić za czymś, czego nie znamy, bo tego nigdy nie było?

4.5/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa, 194 strony, premiera 17.11.2017
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Psychoskok.

środa, 15 listopada 2017

LATARNIA Z KISS RIVER Diane Chamberlain

KISS RIVER tom 2

[PRZEDPREMIEROWO]

"Są takie rany, które długo nie przestają boleć."

I są takie rany, które nieświadomie zadajemy, podążając za fikcją, iluzją, kłamstwem, wypierając się prawa do popełniania błędów. Krzywdzimy siebie i innych, nie dajemy szansy na oczyszczające duszę wyjaśnienia i właściwe interpretacje bolesnych wydarzeń. Podobnie jak w poprzednich powieściach Diane Chamberlain uzmysławia jak wielką psychiczną siłą dysponuje człowiek walcząc z przeciwnościami losu, w jak dużym stopniu ciepły koloryt życia zależy od niego samego, oraz jak upomnieć się o marzenia i zaspokojenie duchowych uczuć.

Plastycznie opowiadana historia uświadamia, że owszem więzy krwi są podstawą do zrozumienia i pielęgnacji własnego dziedzictwa, ale prawdziwa siła i moc tkwią w opartych na autentyczności relacjach z innymi ludźmi, niekoniecznie spokrewnionymi, przynależnymi do rodziny, a także na szczerym spojrzeniu na samego siebie. W pewien sposób naturalnym odruchem jest określanie siebie z perspektywy bliskiego otoczenia, ale tak naprawdę to my sami kształtujemy obraz siebie, bez względu na okoliczności jesteśmy w stanie zmierzyć się z przeszłością. Śmierć bliskiej osoby, zawód sprawiony przez przyjaciela, poczucie porzucenia przez rodzica, często wyzwalają pragnienie zamknięcia się w klatce samotności, jakby przywoływania negatywnych emocji na przekór chęci odseparowania się od dramatów, nieszczęść, problemów i niepowodzeń. A przecież warto układać życie na nowo, wlać w duszę otuchę, nadzieję i wiarę. Czasem wystarczy jedynie otworzyć się na innych, dać im szansę uleczenia, stanąć po stronie prawdy i miłości.

Wszystko to znane racje, jednak niekiedy niezwykle trudno jest się nimi kierować. I obojętnie w jakich czasach żyjemy, pewne wartości pozostają niezmienne i trwałe. Narracja prowadzi nas dwutorowo, naprzemiennie zaglądamy do wojennej atmosfery lat czterdziestych dwudziestego wieku i do wydarzeń po sześćdziesięciu latach mających miejsce w okolicach latarni z Kiss River, będącej świadkiem wielu dramatycznych scen. Odkrywamy mroczne tajemnice i toksyczne sekrety, rozwiązujemy dawne zagadki i moralne dylematy, uczestniczymy w poszukiwaniu skarbu i fortuny. Wszystko intrygująco oplecione emocjami i namiętnościami. Przyjemnie zaczytywać się w powieściach, które nie tylko dostarczają sympatycznej rozrywki, ale również zabierają w świat przecinających się i splecionych ludzkich losów, jednocześnie różnych i zbliżonych. Dynamicznie, uczuciowo, refleksyjnie. Zajrzyjcie do moich wrażeń z poprzednich spotkań z książkami autorki, pierwszym tomem serii, "Światło nie może zgasnąć", oraz innymi powieściami "W cieniu", "Jak gdybyś tańczyła", "Chcę cię usłyszeć", "Dar morza".

4/6 - warto przeczytać
literatura współczesna, 488 stron, premiera 16.11.2017 (2003), tłumaczenie Michał Juszkiewicz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

wtorek, 14 listopada 2017

POŻĄDANIE I ŚMIERĆ J. D. Robb (Nora Roberts)

OBLICZA ŚMIERCI tom 41

"Potwory nie powinny wyglądać tak zwyczajnie, tak bardzo przypominać normalnych ludzi."

Z sentymentem sięgam po kolejne tomy serii, ostatnio też "Obsesja i śmierć", "Bractwo śmierci". Lubię wyrazisty styl autorki, sugestywnie stworzony nastrój niepewności i niepokoju, wzbogacenie zagadki kryminalnej obyczajowymi elementami, a przy tym zachowanie dynamicznego nurtu akcji. "Pożądanie i śmierć" to lekka i mało wymagająca powieść, ale miło wciąga w scenariusz zdarzeń i pozostawia po sobie sympatyczne wrażenie. Opisywana historia uwzględnia aspekty poprzednich odsłon serii, nawiązuje do znanych wcześniej bohaterów i postaci, jednak każdy z tomów można czytać niezależnie od siebie.

Tym razem porucznik Eve Dallas i detektyw Delią Peabody stoją przed wyzwaniem ustalenia tożsamości mordercy wiolonczelisty, czterdziestoletniego Doriana Kupera. Początkowo brakuje wyrazistych tropów i podpowiedzi, lecz z czasem śledztwo przybiera zaskakująco szeroką perspektywę, wymaga też cofnięcia się kilka lat wstecz, aby odkryć prawdę. Przyglądamy się wysuwaniu i weryfikowaniu hipotez, uczestniczymy w przesłuchaniach świadków i podejrzanych.

Wolę, kiedy w pierwszej fazie powieści nie wiem zbyt wiele o zabójcy, a dopiero wgryzając się w intrygującą fabułę, krok po kroku, snuję przypuszczenia odnośnie motywów jego postępowania, domyślam się jego tożsamości. W tej przygodzie czytelniczej w zasadzie wszystko z góry już wiadomo, pierwsze strony książki zdradzają najważniejsze informacje, a odbiorcy pozostaje przyglądać się pracy zespołu nowojorskiego wydziału zabójstw. Jednak i taki odwrócony wariant kryminału ma swój urok i dostarcza ciekawej rozrywki.

Intrygującym zabiegiem okazało się wplecenie w fabułę nawiązań do przyszłości, co jakiś czas napotykamy odniesienia do przydatnych w codziennym życiu rozwiązań technologicznych i komunikacyjnych. Wynalazków, które prawdopodobnie czekają nas w latach sześćdziesiątych dwudziestego pierwszego wieku, bo właśnie wtedy dzieją się opisywane wydarzenia. Jednakże i wówczas liczyć się będzie przede wszystkim spryt śledczego, cierpliwość, konsekwencja, sprawne kojarzenie faktów, rozwinięta intuicja i bogate doświadczenie zawodowe. Mieszanka odpowiednich cech, wsparta informatycznymi rozwiązaniami, aby powstrzymać mordercę.

Autorka pokazuje jak łatwo może narodzić się osobowość zabójcy, jak trudno zapanować nad negatywnymi emocjami, jak szybko człowiek potrafi znaleźć usprawiedliwienia dla zła, a także w jaki sposób kumulują się pragnienia zaspokojenia zwyrodniałych, nikczemnych i sadystycznych potrzeb. Sporo odniesień do najciemniejszych cech natury człowieka, bezwzględności, brutalności i sadyzmu. Przekonujący obraz śmierci budzącej pożądanie. Chociaż w powieści nie ma nagłych zwrotów akcji czy spektakularnych zdarzeń, to jednak potrafi zrelaksować po ciężkim dniu, nie wymaga podkręcania wyobraźni, ale daje odskocznię od codzienności.

3.5/6 - w wolnym czasie
kryminał, 320 stron, premiera 10.11.2016, tłumaczenie Bogumiła Nawrot
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

poniedziałek, 13 listopada 2017

MAPY KOSMOSU Priyamvada Natarajan

[PRZEDPREMIEROWO]

"Co skłania nas do poszukiwania innych planet nadających się do zamieszkania i dowodów na istnienie życia inteligentnego poza Ziemią?"

Z dużym zainteresowaniem wkroczyłam w zagadnienia złotego wieku kosmologii. Priyamvada Natarajan potrafi umiejętnie przekazać zdobycze nauki, nakreślić główne idee, rozszerzyć je o frapujące detale, podsycać ciekawość i głód wiedzy. Wyjątkowo przejrzyście i zrozumiale podane informacje, część z nich znamy z ogólnie dostępnych publikacji, inne dopiero przyswajamy, jednakże wszystkie przedstawiono ze sprzyjającej zrozumieniu perspektywy. Łatwo przedzierać się przez szlaki fizyki i astronomii, kiedy wiadomości są logicznie uszeregowane, klarownie wyjaśnione, obrazowo zilustrowane i podparte licznymi przykładami.

Mnóstwo rysunków, map, ciekawostek, odwołań do historii i literatury. Dzięki temu szybko wciągamy się w klimat książki. Każdy rozdział staje się interesującym wykładem, okazją do wzbogacenia wiedzy i ukształtowania spojrzenia na Wszechświat. Czy dotyczy to modelu Wielkiego Wybuchu, ekspansji Wszechświata, jego rozszerzania się, przyspieszania, czy też obracamy się wokół zagadnień kosmicznego promieniowania tła, ciemnej materii, ciemnej energii, lub czarnych dziur, osobliwości, gwiazd neuronowych, pulsarów i kwazarów.

Autorka wiele miejsca poświęciła przełomowym ideom naukowym, niezwykłym osiągnięciom ludzkiego umysłu, umiejętności modyfikowania wiedzy, otwartości na zmiany, podważania obowiązujących twierdzeń, rozwijania sporów, kontrowersji i dyskusji, tworzenia radykalnie nowych koncepcji. Dominuje wewnętrzny przymus ludzkości do intelektualnych poszukiwań wiedzy, spojrzenia z wymiaru emocjonalnego, psychologicznego, osobistego i społecznego. Wszystko sprowadza się do dokonywania fascynujących odkryć, odważnego przełamywania niemożliwego, tworzenia nieustannie zmieniających się map Wszechświata.

Atrakcyjna narracja, wyczuwalna miłość do odkrywania i prowadzenia badań, intensywne uczucie potrzeby poznawania, łączenia wielkich osiągnięć i zdobyczy techniki z niezwykłą pomysłowością i dociekliwością. Ale to również ekscytujące i pasjonujące poszukiwania planet pozasłonecznych, potwierdzenie prawdopodobnego istnienia inteligentnego życia. Naświetlenie sposobu rodzenia się śmiałych idei kosmologicznych, podlegających weryfikacji, stopniowo zdobywających popularność i stających się powszechnie akceptowanymi prawdami. Połączenie siły pojedynczych wizjonerów i wydajności wyspecjalizowanych grup badawczych. Satysfakcjonująca przygoda czytelnicza.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura popularno-naukowa (fizyka i astronomia), 268 stron, premiera 14.11.2017, tłumaczenie Bogumił Bieniok i Ewa. L. Łokas
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

niedziela, 12 listopada 2017

MIŁOŚĆ DO TRZECH ZUCKERBRINÓW Wiktor Pielewin

"Zuckerbrin... termin, który pojawił się w pierwszym dziesięcioleciu dwudziestego pierwszego wieku. Stworzono go z imion dwóch tytanów ówczesnego Internetu - Zuckerberga i Brina i oznaczał kogoś metaforycznie Podglądającego, jakby strażnika pozaekranowego, patrzącego na użytkownika sieci poprzez potajemnie włączoną kamerę tabletu lub komputera..."

Przygoda czytelnicza, która wybiła mnie z rytmu szybkiego pochłaniania książek, tu zdecydowanie trzeba zwolnić, pozwolić słowom odpowiednio wybrzmieć, uchwycić istotę przesłań i poddać je głębszej indywidualnej interpretacji. Satysfakcjonująco było trafić na wymagającą i wciągającą powieść, angażującą czytelnika w nietuzinkowy sposób, oferującą satyryczne spojrzenie na globalne kierunki współczesnego świata, krytyczne podejście do defektów i skaz tak wyrazistych w społecznej odsłonie. Przywiązanie i wyrażanie siebie w różnych mediach społecznościowych, zogniskowanie na gromadzenie dóbr materialnych, uległość wobec nakręcającej spiralę zysku masowej konsumpcji, poddaniu się wymagającym korporacyjnym wymogom, przyzwoleniu na traktowanie człowieka jako jednego z podległych trybów w biznesowej społeczności. A gdzie w tej przestrzeni miejsce na godność, współczucie, wartości rodzinne, kulturę i zdrowy rozsądek?

Spójna wizja przyszłości oddana w czarnych barwach, celnie, dosadnie i w dowcipnej formie. Mnogość aluzji, sugestii i odwołań, fascynująco podąża się ich tropem. Spojrzenie na nasilające się objawy nienawiści, wrogości, pogardy, agresji i terroryzmu. Wiara we własną odrębność i unikalność, a tak naprawdę podległość, wyzysk i zaszufladkowanie. I to chorobliwe uzależnienie od przyjmowania zalewających świat informacji, miałkich, nijakich, nic nie wnoszących, ale krzykliwych i intensywnie kolorowych. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autora, udane, owocne, nie tylko rozrywka czytelnicza, ale również frapujące refleksje, chętnie sięgnę po wcześniejsze książki Wiktora Pielewina. Ciekawa intelektualna zabawa, której warto poświęcić więcej czasu. Znajduje natychmiastowe przełożenie na wnikliwą i spostrzegawczą obserwację otaczającego nas świata. Jakże wiele niebezpiecznie zaraźliwych wirusów związanych z narkotycznym internetem dostrzec możemy w zachowaniu ludzi, warto mieć ich świadomość i potrafić spojrzeć z dystansem na trendy rozwoju nowoczesnej komunikacji i cywilizacji.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura współczesna, 332 strony, premiera 31.10.2017, tłumaczenie Aleksander Janowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Psychoskok.

sobota, 11 listopada 2017

BEZ WYTCHNIENIA Michał Matuszak

"Bardzo łatwo obudzić w jednolitym społeczeństwie skrajne emocje, zwłaszcza gdy używa się populistycznego języka, przepełnionego stereotypami i mitami społecznymi."

Mocno kibicuję temu młodemu polskiemu autorowi. Od początku przyglądam się tworzonym przez niego opowieściom ("Odgrodzeni", "Na marginesie"). Może nie są idealne w stylu, sposobie narracji, ale mają w sobie coś, co pozwala pobudzić zmysły odbiorcy, dotrzeć do jego serca, nakłonić do refleksji. Michał Matuszak odważnie porusza trudne tematy, kłopotliwe zagadnienia, niewygodne prawdy, których nie chcemy wypuszczać na powierzchnię, upubliczniać i nagłaśniać, gdyż psują idealny wizerunek świata, są niewygodne i niepożądane, a przecież jak najbardziej warto je prześwietlać i analizować.

Nie inaczej też jest w najnowszej książce "Bez wytchnienia", szybko wciągającej w nietuzinkowy świat. Przenosimy się do przyszłości za kilkadziesiąt lat, do barwnej wizji zdominowanej przez religię rzeczywistości, w której bronią nie jest siła, ale psychologia. Nie ma już Unii Europejskiej, państwa podzieliły się na wielokulturowe regiony, prowincje i getta, rządzące przez organizacje muzułmańskie, żydowskie i chrześcijańskie. Trudno o pokój i bezpieczeństwo, narasta wrogość, animozje, uprzedzenia, niechęć i nienawiść. Żarliwa obrona wiary, tradycji i kultury wysuwa się na pierwszy plan. Uliczne bójki i upokarzania na religijnym tle należą do porządku dziennego. A takie nastroje i postawy chętnie podsycane są przez media i polityków.

Religia wykorzystywana jest do bezkompromisowego utrzymania rządów absolutnych. Niewygodne dla ideologii fakty więzi się w zakulisowym gronie, z dala od zwykłych członków społeczeństwa, tak aby nie wkradała się odmienność i oryginalność. Celowo wywołuje klimat podejrzliwości, straszy karaniem za bycie gorszym wyznawcą wiary, nieustannie inwigiluje i indoktrynuje. Narastają wzmożone społeczne oczekiwanie trzymania się sztywnych zasad krzewienia wiary i fundamentalnego kodeksu moralności. A przy tym dwulicowe moralizatorstwo i manifestacyjna pobożność. Czy faktycznie wszystko podporządkowane jest utrzymaniu tożsamości narodów w burzliwych i niebezpiecznych czasach?

Uciążliwy obowiązek idealnej przyzwoitości, podlegania silnej wspólnotowości, odgrywania sztywnych ról i przypisanych na stałe funkcji. Piętnastoletni Adam posiada inną wizję przyszłości, daleką od propagowanej przez szkołę, rodzinę, sąsiadów i rówieśników. A taka postawa nie jest dobrze odbierana w społeczeństwie. Wywołuje dezaprobatę, potępienie, chęć przymusowego naprawienia poglądów chłopca. Adam buntuje się, sprzeciwia, opiera, poszukuje sposobu na wyrażenie siebie, swobodnej emocjonalności, pragnie decydować o własnych marzeniach, odnaleźć indywidualną ścieżkę prowadzącą do wolności. Jednak niesubordynacja niesie za sobą poważne problemy dla rodziny. Kłamców posądza się o wywrotowość i usuwa ze społeczeństwa.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura współczesna, 324 strony, premiera 10.10.2017
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorowi.

piątek, 10 listopada 2017

KILKA SEKUND OD ŚMIERCI Harlan Coben

MICKEY BOLITAR tom 2

"Niebezpieczeństwo miało pewną szczególną jakość, było namacalne."

Thriller dla młodzieży, napisany w ciekawych barwach, frapującym klimacie, łagodnej i lekkiej formie. Wiele się w nim dzieje, mnóstwo sekretów, kłamstw, mrocznych wydarzeń, niejednoznacznych postaci, nagłych zwrotów akcji. Czyta się szybko, z zaangażowaniem, ale też świadomością, iż jest to swobodna i niezobowiązująca lektura, dobra na zapełnienie miłego wieczoru z książką. Sympatycznie poznaje się perypetie młodych bohaterów związane ze specyficznymi rodzinnymi relacjami, ale także z niepokojącymi i niebezpiecznymi znajomościami.

Mickey Bolitar próbuje rozszyfrować tajemnice wokół śmierci ojca w wypadku samochodowym, a te zamiast okazywać się jaśniejsze i prostsze, przyjmują jeszcze bardziej ciemne i pogmatwane oblicze. Naprawianie relacji z wujkiem Myronem także wymaga sporej aktywności i otwartej postawy. Ciekawie rozwijany jest wątek związany ze sportową karierą nastolatka, w której nie wszystko przychodzi łatwo i gładko. Obserwujemy prowadzenie gry przetrwania w społeczności szkolnej, nieuniknione konfrontacje z rówieśnikami, zacieśnianie przyjaźni Mickeya z Emą, Arthurem i Rachel. Mocnym akcentem są odwołania do tragicznych wydarzeń w hitlerowskich obozach koncentracyjnych podczas drugiej wojny światowej. A do tego intrygująco rozwijające się dramatyczne incydenty przytrafiające się Rachel.

Ukrywająca się w mroku nieprzenikniona organizacja, zamieszana w wypadki przydarzające się Mickeyowi. Niejasne okoliczności morderstwa, napaści, podpalenia, kradzieże. Problemy, kłopoty, pułapki, przesłuchania i nieprzyjemności, nakręcanie spirali podejrzeń, posądzeń, insynuacji i strachu. Z jednej strony młodzi bohaterowie powieści, a zatem i nieco nierozważne postawy, dość łatwe poddawanie się manipulacjom, a z drugiej przypisywanie im zawyżonych umiejętności i sprawności w stosunku do wieku. Podobnie jak w pierwszym tomie "Schronienie" pojawia się sporo pogodnego humoru w przybliżanej historii. Komu tak naprawdę może ufać Mickey, a kogo powinien unikać jak ognia? Dlaczego tak trudno dotrzeć do wszystkich ogniw łańcucha prawdy?

4/6 - warto przeczytać
thriller, 400 stron, premiera 20.10.2017 (2012), tłumaczenie Zbigniew A. Królicki
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

czwartek, 9 listopada 2017

DOBRA CÓRKA Karin Slaughter

"Czy Kelly Wilson padła ofiarą nękania?... Czy wystąpiły jakieś okoliczności łagodzące, które ocalą ją przed wyrokiem śmierci?... 
Czy umiała odróżnić dobro od zła?"

Lubię thrillery, które nie tylko oferują ciekawą intrygę, ale również nakłaniają do przemyśleń i rozważań. I właśnie taką książką jest "Dobra córka". Po pierwszej części, wypełnionej dramatyzmem, mocnymi uderzeniami, koszmarnym scenariuszem zdarzeń, przychodzi czas na spokojniejsze rytmy, psychologiczne wątki, snucie domysłów i przypuszczeń. A na koniec zestaw zaskakujących zwrotów akcji, szokujących wyjaśnień, zdumiewających przyczyn i motywów działań postaci. Autorka potrafi przykuć uwagę czytelnika, zachęcić do zagłębiania się w zawiłych niejednoznacznościach i przekalkowaniach rzeczywistości. Sprawnie tworzy klimat niepokoju, niepewności, osaczenia i niebezpieczeństwa. To co spotyka głównych bohaterów przeraża, ale jednocześnie wystawia ich na próbę konfrontacji z mroczną przeszłością, zrozumienia ciemnych i jasnych stron natury człowieka. Trudno oprzeć się frapująco skonstruowanej fabule, wnikliwie odmalowywanym emocjom, analizie zachowań postaci postawionych przed trudnymi wyborami.

Niemal trzydzieści lat temu siostry Charlotte i Samantha przeżyły rodzinną tragedię. Wyjątkowo brutalny napad na ich dom, śmierć matki, fizyczne obrażenia, wówczas nastoletnich dziewczynek, wywołały poważne i nieodwracalne zmiany w psychice. Bliskie więzi zostały wystawione na ciężką próbę, wkradło się złowróżbne milczenie, intensywne ignorowanie bolesnych wspomnień i pragnienie wymazania koszmarnego fragmentu życia. Charlotte pozostaje z ojcem w rodzinnym miasteczku, prowadząc praktykę adwokacką. Natomiast Samantha ucieka jak najdalej od Pikeville, starając się odseparować od wszystkich i wszystkiego, co tylko mogłoby przypomnieć o dawnych wydarzeniach. Niespodziewanie młodsza z sióstr jest świadkiem szkolnej strzelaniny, której następstwa skłaniają kobiety do wyjaśniania mrocznych tajemnic i docierania do uciszanej latami prawdy. Historia z dreszczykiem, umiejętnie dozowanym napięciem, choć oparta na sprawdzonych schematach, dawna zbrodnia, mentalność mieszkańców małego miasteczka, uwikłanie w nieczyste układy, ale podana w atrakcyjnej formie. Nieco wyżej oceniłam poprzednie książki Karin Slaughter, "Ofiara" i "Moje śliczne".

4.5/6 - warto przeczytać
thriller, 558 stron, premiera 11.10.2017, tłumaczenie Dorota Stadnik
Książkę "Dobra córka" zgarnęłam z półki "nowości".

środa, 8 listopada 2017

SEKRET, KTÓREGO NIE ZDRADZĘ Tess Gerritsen

JANE RIZZOLI I MAURA ISLES tom 12

"Ludzkie zachowania nie są tak czarno-białe... Ludzie mają skomplikowane motywy, a sprawiedliwość wymierzają niedoskonałe ludzkie istoty."

Trzymający w napięciu i przejmujący dreszczem emocji kryminał. Lekka i swobodna narracja znakomicie prowadzi po intrygujących zdarzeniach. W miarę postępu akcji intensyfikuje się mroczność, niejednoznaczność i zatrwożenie. Prawda okazuje się tak zafałszowana i zdeformowana, że zaczynamy mieć obawy czy zdołamy uchwycić jej istotę. Autorka mistrzowsko podkręca napięcie, sprytnie przykuwa uwagę czytelnika, dostarczając nowe tropy odmieniające diametralnie wysuwane teorie i dokonywane interpretacje. Przyznam, że do końca myliłam się w snutych przypuszczeniach, zaledwie część z nich znalazła pokrycie w ostatecznej finalnej odsłonie, a to zawsze sprawia sporą satysfakcję czytelniczą.

Łatwo dajemy się wciągnąć w wir zdarzeń, poddajemy się wartkiemu rytmowi powieści, wyczekujemy zaskakujących incydentów i nagłych zwrotów akcji. Zaglądamy w ciemną stronę natury człowieka, zła kryjącego się za maską pobożności, przyglądamy się bezlitosnemu wkradaniu się tragicznych elementów przeszłości w codzienne życie bohaterów, rzucaniu długich cieni na szczęście, zastawianiu sekretnych sideł, śmiertelnych pułapek grzechów sprzed dwudziestu lat. Nie do końca przekonały mnie kreacje powieściowych postaci, może dlatego, że nie wszystkie tomy serii jeszcze za mną, chętnie zatem po nie sięgnę, aby oprócz rozrywki wyrobić sobie pełne spojrzenie. Miałam wrażenie, że zbyt powierzchownie odnoszą do niektórych spraw, bagatelizują niebezpieczne symptomy, celowo unikają dostrzeżenia złowróżbnych zależności i relacji.

Jakby Jane Rizzoli, doświadczonej bostońskiej detektyw, zabrakło otwartości na szerokie spektrum motywów zbrodni, cierpliwości w podążaniu za różnymi tropami i przeświadczenia odnośnie własnych przewidywań. Natomiast w opozycji do takiego zachowania, Maura Isles, lekarz sądowy, wykazuje się dużą przenikliwością i wyjątkową intuicją. Zaś Bonnie Sandridge, ambitna dziennikarka, dokopuje się do informacji, które mogą ustawić śledztwo w zupełnie nowej odsłonie. Tylko czy jej głos zostanie wysłuchany i uwzględniony w dociekaniu prawdy? Dlaczego szalony morderca w tak niespotykany sposób dokonuje zabójstw? Jakie fakty i przesłania kryją się za inscenizowanymi miejscami zbrodni? Czy uda się poznać imię szaleńca pozostawiającego po sobie mroczne zadry i głębokie żale? Polecam też znakomity thriller w wykonaniu Tess Gerritsen "Igrając z ogniem".

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 384 strony, premiera , tłumaczenie Andrzej Szulc
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

wtorek, 7 listopada 2017

JEJ OSTATNI ODDECH Robert Dugoni

TRACY CROSSWHITE tom 2

"Za bardzo staramy się dojść do tego, dlaczego ci ludzie zabijają, podczas gdy w rzeczywistości nie da się zidentyfikować wszystkich czynników, które doprowadzają ich do tego, że stają się seryjnymi mordercami."

Podczas czytania "Grobu mojej siostry" stwierdziłam z zadowoleniem, że zapowiada się wciągająca i emocjonująca seria. Potwierdza to także drugi tom "Jej ostatni oddech", będący udaną mieszanką kryminalnych i thrillerowskich elementów. Nie chcemy odrywać się od intrygującej zagadki detektywistycznej, złożonej, nieoczywistej, zaskakującej i przynoszącej dużo satysfakcji podczas rozwiązywania. Wiele dzieje się wokół głównej postaci, ambitnej detektyw Tracy Crosswhite, stojącej przed zawiłym, absorbującym i wyczerpującym wyzwaniem śledczym. Konfrontuje się nie tylko z inteligentnym, ostrożnym, konsekwentnym mordercą, ale również z uprzedzoną i nieprzychylną postawą szefa. Losy kariery Tracy ważą się, a do tego dramatyczne aspekty z przeszłości wciąż wybrzmiewają mrocznym echem w prywatnym życiu kobiety. Musi jak najszybciej dowiedzieć się, kto i z jakich powodów brutalnie morduje młode kobiety, tancerki nocnych klubów w Seattle?

W miarę toczenia się śledztwa stawka podwaja, a nawet potraja się, wzrasta presja środków masowego przekazu i opinii publicznej. Naciski ze strony przełożonych i polityków na szybkie aresztowanie sprawcy rosną w tempie wykładniczym, a konsekwencje popełnionych błędów, w wyniku których okrutny zabójca pozostaje na wolności, mogą okazać się zgubne i fatalne. Autor znakomicie angażuje czytelników w snucie przypuszczeń i domysłów, wybornie odwraca uwagę od prawdziwych tropów i dowodów, świetnie miksuje podsuwane teorie, zgrabnie zmienia miejsce akcji, podkręca atmosferę niepokoju i niepewności. Z każdym rozdziałem coraz silniej odczuwamy napięcie, bardziej wnikamy w zajmującą historię. Docieramy do mrocznej prawdy i poznajemy prawdziwe czarne charaktery. Wszystko w dynamicznym rytmie, nie ma czasu na zbędne przestoje czy niepotrzebne opisy. Cieszy bogactwo sensacyjnych elementów wplecionych w fabułę. Książka zapewnia przyjemny i relaksujący wieczór czytelniczy, warto po nią sięgnąć.

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 400 stron, premiera 25.10.2017, tłumaczenie Lech Z. Żołędziowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

poniedziałek, 6 listopada 2017

CIEMNA STRONA. MUD VEIN Tarryn Fisher

[PRZEDPREMIEROWO]

"Czuję, że jest tu moje ciało, ale cała reszta znajduje się w otchłani. Nie mogę tego ze sobą połączyć."

Ciekawa propozycja czytelnicza, mocno pokręcona, nieco zwariowana, wymykająca się klasyfikacjom i tuzinkowości. Mroczny thriller psychologiczny wzbogacony kryminalnym wątkiem i romantycznymi nutami. Przyciąga uwagę już od samej okładki, nakłania do zagłębiania się w fabułę, podkręca wyobraźnię i zaskakuje w miarę poznawania scenariusza zdarzeń. Przyjemnie spędziłam z książką czas, frapująco wypełniła wieczór czytelniczy, odczuwałam przyjemny dreszczyk emocji i pragnienia nieodrywania się od stron powieści. Zakończenie przyjęło nieoczekiwaną odsłonę, usatysfakcjonowało, wkomponowało się w klimat, wsparło przesłanie powieści, nie spodziewałam się, że właśnie na taki wariant zdecyduje się autorka.

Może nie wszystkie incydenty brzmią przekonująco czy prawdopodobnie, ale przy takim dużym ładunku napięcia i niepewności zacierała się granica z realnym i trzeźwym osadzeniem w rzeczywistości. Podobało mi się, wciągało, może również dlatego, że dociekliwie ujmowało złożone i wielopłaszczyznowe relacje między ludźmi, intensywnie przemierzało ciemną stronę natury człowieka, interesującą, nęcącą, dotykającą największych obaw, lęków i paranoi, zmierzającą ku obłąkaniu, niepoczytalności, separacji od świata i ludzi. Wzburzone i bolesne stany, w których trudno o ratunek, zrozumienie samego siebie, pozwolenie na okazywanie miłości czy choćby podanie pomocnej dłoni. Zwłaszcza kiedy dotyka to osobę obdarzoną nie tylko ogromną wyobraźnią i niezwykłą wrażliwością, ale również smutną przeszłością, zdradliwą teraźniejszością i niepewną przyszłością.

Senna Richards, bestsellerowa pisarka, zostaje zamknięta w obcym domu, odizolowanym i pilnie strzeżonym. Młoda kobieta nie domyśla się nawet, jak długo przyjdzie jej w nim przebywać, jakie czekają na nią niespodzianki, jak mocno pobyt odbije się na jej psychice. Ktoś prowadzi z Senną niebezpieczną grę, której zasady dopiero poznaje i próbuje się do nich dostosować. Przyglądamy się kolejnym etapom przeżyć związanych z uwięzieniem, jak szok i zaprzeczenie, ból i poczucie winy, wściekłość i negocjacje, oraz akceptacja i zrozumienie. Obserwujemy jak poszukiwanie prawdy może stać się kluczem do oswobodzenia i wolności. Warto sięgnąć po książkę, istnieje duża szansa, że znajdzie uznanie i zapadnie w pamięć. Zachęcam też do zerknięcia na wrażenia czytelnicze z moich wcześniejszych spotkań z książkami autorki: "Margo", "Bad mommy. Zła mama", "Mimo moich win", "Mimo twoich łez", "Mimo naszych kłamstw".

4.5/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 320 stron, premiera 08.11.2017 (2014), tłumaczenie Jakub Małecki
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN.

niedziela, 5 listopada 2017

KOŃ DOSKONAŁY Elizabeth Letts

RATUJĄC CZEMPIONY Z RĄK NAZISTÓW

"Sztuka jeździecka, chyba bardziej niż każda inna, jest ściśle związana z mądrością życia." Alois Podhajsky

Z wielkim zaciekawieniem, a jednocześnie ogromnym wzruszeniem wobec losów koni i podziwem dla niezwykłej odwagi miłośników zwierząt, zapoznałam się z tym reportażem historycznym. Przyjemne zaczytanie, początkowo zaplanowane na trzy dni, zakończyło się zgłębianiem książki w jeden dzień. Plastyczny i barwny język, mistrzowsko oddający emocje, starannie przytaczający historyczne fakty, a przy tym realnie opisujący wojenne klimaty, barbarzyństwo rosyjskich najeźdźców, przerażające czyny hitlerowców. Ale to również spojrzenie na wojnę z innej niż zazwyczaj perspektywy, ukazującej siłę namiętności łączącej ludzi pragnących uratować od bezwzględnej zagłady białe rasowe rumaki. Przyjaciele i hodowcy zwierząt, znajdujący pomoc i wsparcie u tych, u których nawet w marzeniach na nią nie liczyli.

Nadzwyczajne opowieści o koniach, ukazane na przestrzeni osiemdziesięciu lat, obejmujące dwa odległe od siebie kontynenty, Europę i Amerykę. Piękna mapa ludzkich serc i długa lista zachwycających czempionów, próby ocalenia bezcennych końskich rodowodów i wiekowych tradycji, sprzeciwianie się chorobliwym ambicjom i absurdalnym zamierzeniom nazistów. Bezpośrednie narażanie życia w imię obrony zawsze tak blisko związanych z człowiekiem zwierząt, wywołujących zachwyt, podziw, chlubę, dumę i sławę. To także obraz fascynującego zrozumienia i porozumienia między człowiekiem a koniem, czerpanie z pokładów lojalności i zaufania, zwłaszcza w niepewnych i dramatycznych okolicznościach.

Polskie araby z Janowa Podlaskiego i austriackie lipicany z Wiednia, oraz rzesze ich opiekunów i sympatyków, starających się ocalić ich życie i szlachectwo. W środku wojennego okrucieństwa, zagłady ludzi w obozach koncentracyjnych, niszczenia miast, rabowania wsi, przejmowania mienia, niebezpieczeństw kryjących się na każdym kroku. Pogmatwane dzieje, losy i życiorysy. Książka powstała na bazie relacji osobistych autorki ze świadkami zdarzeń i ich potomkami, oparta na bogatej wiedzy zaczerpniętej z materiałów archiwalnych, licznych publikacji i monografii. Czarno-białe zdjęcia, indeks nazw i przypisy. Wyjątkowo interesująca i wciągająca propozycja czytelnicza, nie można przejść obok niej obojętnie, zdecydowanie warto po nią sięgnąć.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura faktu, 400 stron, premiera 25.10.2017, tłumaczenie Joanna Gilewicz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

sobota, 4 listopada 2017

OSTATNI INTRUZ Tana French

ZDĄŻYĆ PRZED ZMROKIEM tom 6

"Z każdą nową informacją o Aislinn jej obraz staje się coraz bardziej nieostry i rozmazany."

Mocno rozbudowany kryminał, drobiazgowe opisy i relacje, wiele dzieje się w przetasowaniach między odkrywaniem osobowości ofiary a typowaniem mordercy. Autorce udało się zapleść skomplikowaną intrygę, uwikłać detektywów w złożone śledztwo, gdzie mnóstwo tropów i wskazówek, a jednak prawda wciąż wymyka się pochwyceniu. Presja nie tylko wyjaśnienia zagadkowego morderstwa młodej kobiety, ale także konieczności stanięcia do walki z brudnymi wewnętrznymi rozgrywkami w dublińskim wydziale zabójstw.

Żarty, szykany, złośliwości, kawały, a nawet ingerowanie w dowody, aby utrzeć nosa kobiecie detektywowi. Wydaje się, że jedynym wsparciem dla Antoinette Conway jest jej policyjny partner Stephen Moran. Młodzi śledzczy, do tej pory eksploatowani do rutynowych czynności, nagle otrzymują do rozwiązania ambitną sprawę, zaś do pomocy przydzielony zostaje starszy kolega Breslin. Antoinette i Stephen po raz pierwszy mają okazję udowodnić umiejętności zdobywania informacji, przesłuchiwania świadków, kojarzenia faktów i formułowania prawdopodobnych hipotez. Jednak kierunek, w jakim toczy się scenariusz zdarzeń, bardzo zaskakuje. Dlaczego tak trudno pełnić im funkcję rozgrywających w prowadzonym przez siebie śledztwie? Czy potrafią odrzucić animozje, przebić się przez zmowę milczenia, właściwie wytypować tożsamość zabójcy?

Przyznam, że pełnemu wciągnięciu się w powieść przeszkodziła niecierpliwa, irytująca, dotknięta manią prześladowczą główna bohaterka. Wielokrotnie drażniła pochopnymi wypowiedzeniami i lekkomyślnymi działaniami. Jej nerwowość z czasem w pewien sposób udziela się czytelnikowi. Wiem, że to świadomy zamysł autorki, przekonująco oddany portret, aby odtworzyć realia pracy kobiety w zdominowanym przez mężczyzn środowisku, lecz zbyt wiele negatywów temperamentu spowodowało, że choć pojawiło się zrozumienie, to zabrakło współczucia i sympatii. Podobała mi się konstrukcja fabuły, mnogość poruszonych aspektów, spojrzenie z różnych perspektyw, a także dość wartka akcja, gwałtowne zwroty i zadziwiające zależności. Nieco wyżej oceniłam przygody czytelnicze z poprzednimi odsłonami serii, "Lustrzane odbicie" i "Kolonia", ale i po tę intrygującą i ekscytującą powieść warto sięgnąć. Co ciekawe, w tomy można zagłębiać się niezależnie.

4/6 - warto przeczytać
kryminał, 560 stron, premiera 11.10.2017, tłumaczenie Łukasz Praski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

piątek, 3 listopada 2017

TRZY DNI I JEDNO ŻYCIE Pierre Lemaitre

"Między niewygodnymi dla siebie faktami a własną wyobraźnią wznosiła wysoki solidny mur, przez który przenikał jedynie niejasny niepokój, łagodzony wielką ilością codziennych gestów i niewzruszonych rytuałów."

To moje pierwsze spotkanie z twórczością tego autora i zaliczam je do udanych. Frapująco poprowadzony thriller psychologiczny, w ciekawej konwencji skonstruowana zajmująca fabuła, poddajemy się umiejętnie podtrzymywanej niepewności, a jednocześnie wnikliwie zagłębiamy się w podsuwane tematy do rozważań. Zbrodnia, która kładzie się cieniem na całe życie, nigdy nie pozwala o sobie zapomnieć, nie odpuszcza przypływom wyrzutów sumienia i podgrzewaniu poczucia winy.

Nieustanne wypatrywanie rozgrzeszenia, narzucanie dręczących kar, wynajdywanie wymówek do nieujawniania prawdy, skrywanie mrocznego sekretu w najciemniejszych zakamarkach duszy. A jednocześnie ciągła ucieczka, poczucie samotności, świadome jej pielęgnowanie, tak aby nawet najmniejszym gestem nie zdradzać alternatywnego siebie, nie odwoływać się do koszmarnych wspomnień, popełnionych potwornych czynów, nie wywoływać czarnych obrazów konsekwencji. I ten nieopuszczający człowieka strach, drzemiący, przysypiający i cyklicznie powracający.

Tragiczne zdarzenia wstrząsają francuskim miasteczkiem, zaginięcie sześcioletniego chłopca, nieprzynoszące rezultatu poszukiwania, zaangażowanie mieszkańców w pomoc poszkodowanej rodzinie, narastające poczucie zagrożenia, bezsilność wobec niemożności wyjaśnienia sprawy. Mnożenie plotek, osądzeń i podejrzeń. Jeszcze widmo bezrobocia, upadku jedynej fabryki dającej miejsca pracy. A później klimatyczna katastrofa dotykająca miasteczko, zburzone domy, utracone majątki, śmiertelne ofiary. Zmieniająca się mentalność lokalnej społeczności, przetasowania w układach towarzyskich, koncentracja już tylko na własnych problemach i zmartwieniach. Czy w takich warunkach możliwe jest trwanie w zakrojonych na szeroką skalę poszukiwaniach chłopca?

Emocjonalna historia, wywołująca wzruszenie i poruszenie, przenikająca przez wiele warstw skóry, zasiewająca ziarna niepokoju, trwogi, wzburzenia, sprzeciwu, nakłaniająca jednocześnie do prób zrozumienia i potępienia. Intrygująca przygoda czytelnicza, choć liczyłam na mocniejsze akcenty, zaskakujące wydarzenia, dynamiczniejsze rytmy czy nagłe zmiany akcji, to jednak wątki psychologiczne i powstające dylematy moralne usatysfakcjonowały mnie, z zainteresowaniem i przyjemnością poświęciłam im czas. Już rozglądam się za poprzednimi książkami autora, mając nadzieję, że i w nich odnajdę wiele pytań dotyczących ciemnych stron ludzkiej natury.

4/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 288 stron, premiera 27.09.2017, tłumaczenie Joanna Polachowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Muza.

czwartek, 2 listopada 2017

CIEMNY LAS Cixin Liu

WSPOMNIENIE O PRZESZŁOŚCI ZIEMI tom 2

"Jedyną stałą w świecie ogromnej zmiany jest szybki upływ czasu."

Już pierwszy tom "Problem trzech ciał" spotkał się z entuzjastycznym odbiorem, ale to w drugim poczułam się jeszcze bardziej swobodnie i naturalnie. Naukowy klimat powieści wciąga niesamowicie, fantastyka w takim wydaniu sprawia wiele przyjemności, podkręca wyobraźnię, skłania do głębokich refleksji, podsuwa różnorodne zagadnienia, którym warto dociekliwie i krytycznie przyjrzeć się. Forma dokształcania się, zdobywania wiedzy, także z odległych codziennym zainteresowaniom dziedzin nauki, oraz wyrabiania badawczego światopoglądu.

Matematyka, fizyka, astronomia, informatyka, chemia, biologia, neurologia, filozofia, psychologia, socjologia, oraz ich specjalizacje, reguły, procesy i zastosowania. Wszystko przedstawione w drobiazgowej, wnikliwej i precyzyjnej odsłonie, jednak zrozumiałej, klarownej i komunikatywnej. Swobodnie podąża się za zamysłami autora, śledzi ze zrozumieniem tło przebiegu akcji, poznaje uzasadnienia podstaw zachowań pojedynczych ludzi, grup, zbiorowości, zrzeszeń i organizacji międzynarodowych, a także ruchy powstające na rzecz technologii uspołecznionej.

Współczesne trendy zajmujące uczonych, stymulujące rozwój cywilizacji, znajdujące przełożenie w codziennym życiu. Wydaje się, że to jedyne rozsądne wyjście w przypadku przewidywanego ataku obcej cywilizacji na Ziemię mającego nastąpić za czterysta lat. Ale czego można dokonać, kiedy przeważający siłą wrogo usposobieni kosmici są w stanie pozyskać każdą informację z naszej planety, z wyjątkiem ingerencji w myśli człowieka? Obserwujemy jak powstaje i rozwija się dająca nadzieję idea "wpatrujących się w ścianę", a także ich negatywów "burzycieli ściany".

Tajne zamysły i koncepcje zamknięte w umyśle czwórki misternie wyselekcjonowanych osób. Patrzymy na intensywne starania zmierzające do opracowania planów dających choćby cień szansy na wygraną w walce z Trisolariami. Frapująco przedstawiono aspekt pojęcia nieprzyjaciela, definicji wroga, perspektyw zjednoczenia mieszkańców Ziemi, dostrzeżenia prawdopodobnych szans i umiejętności ich wykorzystania. Ciąg niepowodzeń, klęski, porażek i dyskredytacji, po których trzeba się natychmiast podnieść i usilnie działać dalej.

Wiara kontra defetyzm, pragnięcie przystąpienia do bitwy kontra eskapizm, teorie wojny kontra pacyfizm, nacjonalizm kontra globalny patriotyzm. Presja czasu nasilająca się z każdym dziesięcioleciem. Roszady na politycznej i gospodarczej mapie świata, zmiany pojęcia rodziny i stylu bliskich relacji międzyludzkich, przewartościowanie hierarchii życiowych priorytetów, nowe terminy bogactwa, szczęścia i spełnienia. Mnóstwo interesujących zagadnień do przemyśleń i rozstrzygnięć. Czyż największą przeszkodą dla przetrwania ludzkości nie jest ona sama?

Zaskakujące zwroty akcji, nagłe konwersje scenariuszy zdarzeń, niespodziewane przeobrażenia losów powieściowych postaci. Książka frapująco trzyma w napięciu, kryzys trisolariański nakręca się, rodzaj ludzki boryka się z wieloma problemami, angażuje się w realizację programu obrony, próbuje sprostać wyzwaniu skorelowania forteli strategicznych i taktycznych z postępem technicznym, odpowiedniego komunikowania się społeczności wojskowej, naukowej i politycznej.

Ambitna fantastyka, wysokiego poziomu, dopracowana niemal w każdym detalu, niosąca wiele przesłań, stanowiąca mistrzowskie odzwierciedlenie społecznych relacji i potwierdzająca dogłębną znajomość natury człowieka. Wyróżnia się na tle innych podobnych propozycji czytelniczych. Zarówno koncepcje fabuły, jak i styl pisania autora, przekonują. Płynna narracja, przejrzysty język, maksimum treści, satysfakcjonujące i inspirujące spotkanie z książką.

5/6 - koniecznie przeczytaj
science fiction, 672 strony, premiera 29.08.2017, tłumaczenie Andrzej Jankowski Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.