niedziela, 18 marca 2018

NOWA FANTASTYKA 10-12/2017 i 01-03/2018

Kolejny przyjemnie spędzony czas z "Nową Fantastyką" za mną, z zainteresowaniem powróciłam do niej lekko ponad rok temu (04/2017, 05-09/2017), ciekawie było odświeżyć więzi przyjaźni, zdobyć systematyczny impuls do zagłębiania się w różnorodny i wciągający świat fantastyki, choćby zagościć się w magicznych klimatach fantasy, albo poznać intrygujące pomysły na przypuszczalny rozwój społeczny cywilizacji ludzkiej, czy wejść w przeżycia bohaterów funkcjonujących w rzeczywistości opartej na ogromnym postępie nauki i technologii, a nawet odbyć międzygalaktyczną podróż. Decyzja o prenumeracie okazała się trafionym inwestowaniem w pasję czytania, nieograniczonej niczym wędrówki do niezwykłego świata wyobraźni. Stopniowo, w wolnych chwilach, dawkuję polską i zagraniczną prozę publikowaną na łamach czasopisma. Z różnym natężeniem opowiadania przekonują, przemawiają klimatem i kreatywnym pomysłem, frapują, intrygują i skłaniają do refleksji. Podoba mi się bogactwo tematyczne w "Nowej Fantastyce", artykuły, felietony, wywiady, zapowiedzi książkowe, komiksowe, teatralne, filmowe i gier.

Wyszykuję na stronach miesięcznika propozycji czytelniczych, które pokrywać się będą z moimi zainteresowaniami, aktualnym nastrojem, potrzebą chwili czy pragnieniem poznania czegoś wykraczającego poza gust i przyzwyczajenie. Takim porywającym wyzwaniem stała się epicka trylogia o wojnie i wyzwoleniu, wyjątkowo oryginalne "Wojny alchemiczne" Iana Tregillisa ("Mechaniczny", "Powstanie", "Wyzwolenie"), czy trylogia Cixina Liu "Wspomnienie o przeszłości Ziemi", pierwsze dwa tomy ("Problem trzech ciał" i "Ciemny las") bardzo entuzjastycznie przeze mnie odebrane, a teraz z niecierpliwością wyczekiwana finalna odsłona "Koniec śmierci". To także "Śpiące królewny" Stephena i Owena Kinga, z ciekawym pomysłem na fabułę, dynamiczny i intrygujący "Różaniec" Rafała Kosika, pozostawiające niedosyt "Pudełko z guzikami Gwendy" Stephena Kinga i Richarda Chizmara. Lubię porównywać własne spostrzeżenia z lektur z zaprezentowanymi na łamach czasopisma. Wiele wspólnych punktów, zbieżnych opinii, ale też wyłapuję odniesienia, na które niekoniecznie zwróciłam uwagę podczas czytania książek.

Skuszona treściwymi opisami książek włączyłam do listy czytelniczej nowe propozycje, jak "Rozgwieżdżone niebo" Larsa Wilderänga, w którym ciekawa jestem skandynawskiego ducha, wydane w jednym tomie "Belgariada" Davida Eddingsa, "Labirynt śmierci" Philipa K. Dicka, gdzie mroczna atmosfera skrywa morderstwa, pytania o istnienie Boga i naturę rzeczywistości. Przymierzam się również do "Artemisa" Andiego Weira, "Hexa" Thomasa Olde Heuvelta, "Pacjenta zero" Jonathana Maberriego, zbioru opowiadań Williama Gibsona "Wypalić chrom". Kolejny raz powrót do niezwykłej twórczości Ursuli K. Le Guin ("Ziemiomorze", "Sześć światów Hain", "Rybak znad Morza Wewnętrznego"), niezaprzeczalnej królowej fantastyki, która niestety odeszła już od nas. Obowiązkowymi pozycjami będą ostatni tom "Pieść i krzyk" trylogii Jacka Łukawskiego "Kraina Martwej Ziemi" ("Krew i stal", "Grom i szkwał"), "Kamienne niebo", zakończenie rewelacyjnej trylogii N.K. Jemisin "Pęknięta ziemia" ("Piąta Pora Roku, "Wrota Obelisków"), oraz "Księżniczka dinozaurów" Victora Milána, finalna odsłona trylogii "Władcy dinozaurów" ("Władcy dinozaurów", "Jeźdźcy dinozaurów").

miesięcznik nr 421, 422, 423, 424, 425, 426, po 82 strony

37 komentarzy:

  1. Podobają mi się takie ksiązki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo przekonywałam się do fantastyki, ale jak już ją polubiłam, to przeniknęła do moich zainteresowań czytelniczych. :)

      Usuń
    2. Bo czasami po prostu trzeba dać czemuś szansę

      Usuń
  2. Uwielbiam książki fantastyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy to ta sama Fantastyka, która ukazywała się w latach 90-tych?

    OdpowiedzUsuń
  4. nie lubię fantastycznych książek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, nie każdemu odpowiadają te klimaty. :)

      Usuń
  5. Ciekawe tytuły, zapisuję i będę w wolnym czasie czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie wymienione tytuły znalazły się na stronach miesięcznika. :)

      Usuń
  6. Kocham fantastykę... jeden z moich ulubionych gatunków <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie spotkałam się wcześniej z tą prenumeratą. Co prawda osobiście nie przepadam za fantastyką ale dla miłośników tej tematyki to ciekawa pozycja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zerknąć w miesięcznik, zawsze znajdę w nim coś, co mnie interesuje. :)

      Usuń
  8. Kocham książki fantastycznej! Może i tę niedługo przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  9. A za to ja z fantastyką nie potrafię się polubić..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli odwrotnie niż ja. :) Z zainteresowaniem po nią sięgam, dobra na różne nastroje i refleksje. :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Nie każdemu z nią po drodze, choć ja bardzo sobie ją cenię. :)

      Usuń
  11. Wieki całe do niej nie zaglądałam,
    ciekawe jak się zmieniła :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknij przy okazji, a może połkniesz znów bakcyla fantastyki jak ja. :)

      Usuń
    2. Kiedyś czytałam i to dużo, a jakoś tak zmieniłam pracę i się urwało :-)

      Usuń
  12. Kiedyś też z zapałem ją czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolekcjonowałam każdy numer miesięcznika, wyczekiwałam na jego ukazanie się. :)

      Usuń
  13. A do mnie z kolei fantastyka nie za bardzo przemawia. Chociaż - ostatnio zauroczyłam się sagą "Kwiat Paproci" - podobno też klasyfikuje się do tego gatunku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam drugi tom, czekam na skolekcjonowanie całej serii, wówczas po nią sięgnę. :)

      Usuń
  14. Ja trwam w oczekiwaniu na najnowszą część serii o wampirach Pilipiuka, już się nie mogę doczekać :D. Ostatnio zrobiłam skok w bok od fantastyki i dałam szansę pierwszemu kryminałowi Jadowskiej - było warto :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te przygody czytelnicze jeszcze przede mną. :)

      Usuń
  15. Fantastyka to coś, co lubię. Taka odskocznia od codzienności!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przepadam akurat za fantastyką. Wierz mi wszyscy się zachwycali Wiedźminem czy Harrym Potterem, a ja te pozycje omijałam z daleka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat HP tez omijam szerokim łukiem, ale fantastyka daje taki wybór przygód czytelniczych, w różnym stylu, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. :)

      Usuń
  17. Ja za fantastyką nie przepadam...

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę kiedyś sięgnąć po twórczość Ursuli K. Le Guin. Dużo dobrego o niej słyszałam, ale nie miałam okazji jeszcze się z jej książkami zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedyś namiętnie czytałem, a teraz już wybrane numery.
    Dziękuję za polecenie!

    OdpowiedzUsuń