niedziela, 12 sierpnia 2018

ZABÓJCZY MRÓZ Louise Penny

[PRZEDPREMIEROWO]

INSPEKTOR ARMAND GAMACHE tom 2

"Wygodniej jest widzieć w innych samo zło; to stwarza wymówkę dla wielu własnych nieładnych zachowań... tylko wyjątkowi ludzie dostrzegają dobro w innych."

Ostatnio trafiałam na mocne, szybkie i krwawe kryminały, odzwyczaiłam się nieco od ich spokojniejszej wersji, dlatego z przyjemnością powitałam odmianę. Drugi tom serii o inspektorze Armandzie Gamache należy do powieści, gdzie wątki detektywistyczny i obyczajowy wspólnie odgrywają rolę pierwszych skrzypiec. Autorka umiejętnie żongluje nimi, zaczynając od krótkiego mocnego przekazu budującego napięcie, następnie wprowadza w otoczkę życia mieszkańców Three Pines, aby w następnych etapach podsycać ciekawość, naświetlać fakty, uzasadniać ewentualne motywy różnych osób, włączać w sprawę rozwiązania zagadki morderstwa. Podobała mi się taka odsłona gry z czytelnikiem, głębsze zajrzenie w życie postaci, wyczucia ich osobowości, możliwość przywiązania się do nich.

Mamy wrażenie jakbyśmy faktycznie wniknęli w lokalną społeczność, przesiąkli jej kulturą, przyzwyczajeniami, problemami czy radościami. Odpowiadała mi również szczypta dobrego humoru zawarta w dialogach, może nieco specyficznego, ale mającego urok, zwłaszcza starsi czytelnicy będą potrafili go docenić spoglądając przez pryzmat własnych doświadczeń życiowych. Co ciekawe, nie tylko piękna okolica i trudne dochodzenie przykuwają uwagę, dostrzegamy coraz wyraźniej kształtujące się drugie tło opowieści, rozwijające się z tomu na tom, nabierające intrygującego klimatu, wypełnione niewiadomą i niepewnością, wskazujące na przesłanie groźby i zagrożenia. Widzimy, że główny bohater wciągany jest powoli w niebezpieczną sferę mrocznej ludzkiej natury, wir tajemnic, kłamstw i manipulacji.

Nadinspektor Armand Gamache rozwiązuje zagadkę dwóch morderstw, żebraczki z montrealskich ulic i przedsiębiorczej kobiety sukcesu. W pierwszej sprawie priorytetem staje się poznanie tożsamości ofiary, co okazuje się wyjątkowo trudnym zadaniem. W wyjaśnieniu drugiej Gamache udaje się do Three Pines, maleńkiego miasteczka, cichego, skrytego wśród lasów i pagórków, otulonego bielą śniegu i przeniknionego mrozem. W spokojnym rytmie, ale z dużą przenikliwością, detektyw przeprowadza wywiad środowiskowy, a rozmowy z mieszkańcami stopniowo odkrywają sekrety schowane w ich duszach i pamięci. Lista podejrzanych pragnących zaszkodzić nielubianej ofierze wydaje się nie mieć końca. Co tak naprawdę wydarzyło się na zamarzniętym jeziorze i kto jest za to odpowiedzialny? Więcej o inspektorze i miasteczku Three Pines napisałam podczas dzielenia się wrażeniami czytelniczymi z pierwszego tomu "Martwa natura".

4/6 - warto przeczytać
kryminał, 384 strony, premiera 19.09.2018 (2006), tłumaczenie Kamila Slawinski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Poradnia K.

49 komentarzy:

  1. Przepiękny cytat wybrałaś. NIektórzy lekceważą wewnętrzne dobro człowieka... Miałam taką sytuację.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak cytat piękny ale widzę to tonizuja kolejny tom

    OdpowiedzUsuń
  3. Kryminał detektywistyczny- to jest to :) piękny cytat!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobry kryminał to właśnie to czego szukałam. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i mogę polecić :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ładny cytat.ksiazki nie znam,autora zresztą też nie

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tego autora, ale zapowiada się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę zapytać w bibliotece o pierwszy tom :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytam bardzo dużo książek, ale nigdy nie czytałam kryminału

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio czytałam swój pierwszy kryminał, ale nie był typowy. Może tutaj będzie lepiej :)

    http://mroczny.pl/

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę się rozejrzeć za I tomem, recenzja zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyjrzę się na pewno bliżej tej serii.:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak zawsze świetna recenzja, jestem pod wrażeniem ile czytasz książek w ciągu roku. Ja jestem na dobrej drodze by przeczytać w tym roku 52 książki :) Ciekawe czy mi sie uda :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znałam wcześniej tej serii ani autora dlatego chętnie po nie sięgnę w podczas nadchodzącego urlopu

    OdpowiedzUsuń
  15. Chętnie zacznę moją przygodę od pierwszego tomu:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oo rety ta recenzja mnie zachęciła- również sięgnę po I tom, jak tylko skończę N.Sparksa

    OdpowiedzUsuń
  17. Twoja recenzja jak zawsze super, książka bardzo mnie zaciekawiła

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwszą część mam u siebie w domu :) czas przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  19. super klimaty. dobra recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  20. "Wygodniej jest widzieć w innych samo zło; to stwarza wymówkę dla wielu własnych nieładnych zachowań..." - słowa bardzo aktualne i niestety w wielu przypadkach boleśnie prawdziwie... Książka zapowiada się interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  21. Wygląda na taki kryminał, jaki lubię: zagadka detektywistyczna i psychologia postaci, o którą zawsze dopominał się Poirot, na pierwszym miejscu :) Poza tym lubię, gdy akcja odbywa się w małym miasteczku, w którym niby wszyscy się znają i wszystko o sobie wiedzą, ale gdy pojawia się morderstwo - zaczynają wychodzić z szaf różne szkielety i nagle wszystko wygląda inaczej.
    Nie znam tej autorki, muszę zawrzeć z nią niebawem znajomość. Jako namiętna wielbicielka Agathy Christie i tych klimatów - dziękuję za ciekawą podpowiedź lekturową :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Three Pines brzmi prawie jak Twin Peaks...Jakieś podobieństwa? 😉

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak Ty znajdujesz czas na te lektury to ja nie wiem! :D

    OdpowiedzUsuń
  24. o prawda nie znam części I ale dwójka brzmi bardzo zachęcająco!

    OdpowiedzUsuń
  25. nie czytałam pierwszej części ale ta mnie zaciekawiła więc sięgne po obie

    OdpowiedzUsuń
  26. Podoba mi się ta książka, na pewno poszukam. Poza tym ma naprawdę cudowną okładkę!

    OdpowiedzUsuń
  27. Wygląda zachęcająco. Jak zawsze świetny opis!

    OdpowiedzUsuń
  28. Znowu wychodzę od ciebie z kolejną książką do przeczytania :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo fajnie opisujesz wszystkie pozycje do przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. chciałabym mieć więcej czasu i też w sumie ochoty na jeszcze więcej książek. jak tylko znajde to z chęcią sięgnę po tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajny cytat i interesująca pozycja. Może jednak zacznę od pierwszej części.

    OdpowiedzUsuń
  32. Często do Ciebie zaglądam , bo bardzo fajnie się czyta Twoje teksty, ale gust czytelniczy mamy zupełnie inny. Dużo tu recenzji kryminałów, powieści grozy, sensacyjnych itd, a to kompletnie nie moja bajka. Kto wie może kiedyś przeczytam tu o książce, która mnie zainteresuje. Miłośnicy tego autora pewnie się cieszą, że jest kolejna książka, ale ja nawet o nim nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Przekonuje się do tego gatunku coraz bardziej, więc myślę że i na tę książkę przyjdzie czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Niestety kryminały to nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  35. Również nie znam ano książki, ani autora, ale czuję się zachęcona. Three Pines faktycznie przywołuje wspomnienia z kultowym Twin Peaks! A cytat bardzo piękny, prawdziwy i intrygujący! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo lubię kryminały, w których ważny jest też wątek obyczajowy.

    OdpowiedzUsuń
  37. Kryminały...w swoim życiu przeczytałam może z dwa...opis jest dość interesujący. Fajna recenzja :) może się skuszę. Z czystej ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetna recenzja, cyctat wyjątkowo trafny

    OdpowiedzUsuń
  39. Fajnie, że ma w sobie niewiadomą. Myślę, że sięgnę po książkę.

    OdpowiedzUsuń
  40. Czasami trzeba odpocząć od bardzo ciężkiej literatury - i zafundować sobie choć odrobinę lżejsze klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Kryminały ,to coś dla mnie . Wpisuje na listę do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  42. Ciekawy tytuł i bardzo ładna okładka zachęcają do sięgnięcia po te książkę. Do tego ten cytat...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  43. Pisałam już u Ciebie o chęci poznania tajemnic Three Pines i powyższa recenzja drugiego tomu utwierdza mnie w tym przekonaniu. Nabrałam chęci na chwilowy odpoczynek od zadyszki bez jednoczesnego odejścia od ulubionych gatunków. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Z przyjemnością poznam losy inspektora Armanda Gamache i bohaterek zagadek kryminalnych, które on musi rozwiązać.

    OdpowiedzUsuń
  45. Czytałam kilka lat temu i muszę przyznać, że dałam się porwać temu klimatowi i inspektorowi Gamache;)

    OdpowiedzUsuń