środa, 13 marca 2019

O CHŁOPCU, KTÓRY RYSOWAŁ POTWORY Keith Donohue

[PRZEDPREMIEROWO]

"Strach zamienia czas w kamień, sprawia, że płynie wolniej, aż wreszcie zastyga... Pewne sekrety lepiej zachować dla siebie."

Któż nie bał się w dzieciństwie potworów, kryjących się w ciemnym wnętrzu szafy, czyhających pod łóżkiem na kawałek ciała wystający spod kołdry, ukazujących się w mrocznym i zniekształconym odbiciu szyb okna lub lustra? Lekarstwem na to było ukojenie odnajdywane w pocieszającym uścisku rodziców, dającym poczucie zrozumienia i bezpieczeństwa. Rozwiązaniem problemu opartych na strachu było przeniesienie elementów wybujałej wyobraźni na papier, uchwycenie charakterystycznych cech na rysunku. A jeśli wyimaginowane potwory postanawiają żyć po swojemu w realnym świecie? Czy to faktycznie nierealne i niemożliwe?

Rodzina Keenanów mierzy się właśnie z takim straszydłami, początkowo nieuchwytne dowody ich istnienia, z czasem zaczynają zawłaszczać przestrzeń rodzinnego domu, wpływać na zachowania mieszkańców, rujnując ciszę, spokój i pewność siebie. Wkraczamy w świat koszmarnych snów, nieokreślonych zwid, zatrważających złudzeń, wytworów szalonej fantazji. Klimat niepewności sytuacji, tego, co się widzi i czuje, zwątpienia w zdrowy rozsądek i racjonalne wytłumaczenie, został odmalowany wyjątkowo przekonująco. Doskonale wyłapujemy wahania, myśli i odczucia zdezorientowanych rodziców, obserwujemy nowe brzmienie napięcia w ich relacjach, śledzimy przeniesienia obaw dokonywanych przez ich syna Jacka Petera, nie w pełni przystosowanego społecznie dziecka, wolno mówiącego i reagującego z opóźnieniem, szybko tracącego nad sobą panowanie. Wydaje się, że dzikość i gwałtowność wstępuje w małego chłopca, który od wypadku podtopienia sprzed trzech lat cierpi na zaburzenie lękowe zwane agorafobią, czyli obawą przed wychodzeniem z domu. Intrygująco został przedstawiony Nick Weller, rówieśnik i przyjaciel dziesięciolatka, to właśnie jego odczucia wydawały mi się najbardziej wyraziste. Osobliwa energia przepływająca między chłopcami pobudza zmysły czytelnika, prowadzi w sfery twórczej inwencji i różnych interpretacji. Groza staje się niemal namacalna, nieunikniona, nie do obejścia, wchodzimy w nią wodzeni ciekawością, jak dalej potoczy się osobliwy scenariusz zdarzeń, nie brakuje w nim zaskakujących incydentów i zwrotów akcji. W przypuszczeniach stawiałam na inne zakończenie, ale finalna odsłona okazała się nieoczekiwana i satysfakcjonująca. Za sprawą powieści ponownie weszłam w krainę mrocznych cieni, owianych snem wizji, odbić dziecięcych bojaźni, tylko tym razem było to zajmujące i relaksowe czytanie.

4.5/6 - warto przeczytać
horror, 408 stron, premiera 14.03.2019 (2014), tłumaczenie Jan Hensel i Bartosz Kurowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

44 komentarze:

  1. Ciekawa opcja na jakiś weekend, nie powiem, że nie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię strasznych treści, ale ta recenzja zachęca. Jestem ciekawa rozwoju sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  3. coś dla mojej bratowej, muszę jej podsunąć

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę jej poszukać bo brzmi to strasznie intrygująco.

    OdpowiedzUsuń
  5. Są ludzie, którzy żyją w dwóch równoległych światach. To właśnie są objawy chrobowe. Ciekawy horror zaproponowałaś. Dziękuję i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładka jest świetna. Mam na czytniku i nie mogę się doczekać, aż zacznę czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow, dla mnie temat jest mega! Muszę jak najszybciej ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam to w planach, ze względu na samą okładkę i tytuł ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przy takiej książce chyba bym nie zasnęła bez zaswieconego światła

    OdpowiedzUsuń
  10. Sam tytuł mnie kusi choć nie przepadam za horrorami ^^ bardzo fajna recenzja :)
    Zapraszam na mój nowo otwarty blog trapped-in-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja wyobraźnia już zaczęła działac. Nie wiem co by się działo jakbym zaczęła czytać książkę. Jest ona straszna, czy jednak zgłębiamy tu inny problem, bo nie zauważyłam tego w recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  12. Horrorom mówię nie :-) Później nie mogłabym zasnąć :-D

    OdpowiedzUsuń
  13. Wieki nie czytałam horrorów. Myślę, że kiedyś wrócę do gatunku, ale najpierw muszę się uporać z innymi demonami :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Horrory to również moja działka, ale ostatnio poszłam w psychologię :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Brzmi nieźle... zapiszę sobie tytuł, bo zainteresowałaś mnie!

    OdpowiedzUsuń
  16. To chyba dobry sposób na oswojenie się z dziecięcym lękami.

    OdpowiedzUsuń
  17. Tytuł przyciąga uwagę - okładka również.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja się do tej pory boję potworów więc zdecydowanie nie powinnam po nią sięgać ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. O zaciekawiłaś mnie - muszę koniecznie przeczytać tą książkę!

    OdpowiedzUsuń
  20. Zbyt strachliwa jestem na takie mroczne klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam książki z dreszczykiem, więc dla mnie mega ciekawe. Sięgnę na pewno :)

    buziaki!
    teddyandcrumb

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie przepadam za horrorami, więc niestety pomimo bardzo ciekawej recenzji, nie skorzystam

    OdpowiedzUsuń
  23. Książka do bania, jak wiesz uwielbiam takie 😍😍😍

    OdpowiedzUsuń
  24. Brzmi jak tytuł fajnego horroru :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Na początku pomyślałam sobie "E, ja jako dziecko nie bałam się takich głupot jak potwory wychodzące spod łóżka", ale później przypomniałam sobie, że nie raz zakrywałam się cała kołdrą i zasypiałam z niepokojem. Jak gdyby kawałek materiału miał sprawić, że zniknę... ;) Myślę, że dzięki tej książce każdy mógłby przypomnieć sobie swoje mniejsze i większe strachy.

    OdpowiedzUsuń
  26. Horror? Myślałam, że to nie dla mnie, ale jednak kusi!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ojej horrorow to ja sie boje na potege!

    OdpowiedzUsuń
  28. Dziecięce lęki często są inspiracją thrillerów / horrorów. Pewnie każdy z nas miał kiedyś - lub nadal ma - swojego "potwora z szafy".

    OdpowiedzUsuń
  29. Potem zostaje spanie przy zapalonym świetle:) Intrygujący opis:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Aż przeszył mnie dreszcz. Najbardziej ta przyjaźń chłopców mnie ciekawi, jak sytuacja z cieniami na nich wpłynie

    OdpowiedzUsuń
  31. Początkowo myślałam, że to poradnik ale chyba to coś jeszcze ciekawszego. Z chęcią zatopię się w tej lekturze

    OdpowiedzUsuń
  32. Z reguły nie jestem fanką tego typu literatury, ale muszę przyznać, że w przypadku tej książki mocno mnie zainteresowałaś... Może to ten motyw dziecka... ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Niby już nie jestem od dawna dzieckiem, a jednak horrory zawsze wywołują we mnie strasznie negatywne emocje i mnóstwo strachu. Nie wiem, czy dałabym radę przeczytać tą książkę...

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie lubię oglądać horrorów, zwyczajnie się ich boje. O lekturze też nie ma nawet mowy. Wyobraźnie może być jeszcze gorsza niż obraz, także za ten tytuł podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam oglądać horrory <3 Fabuła książki mocno mnie zaintrygowała i w wolnej chwili sięgnęłabym po nią :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam "Skradzione dziecko" tego autora, to jedna z moich ulubionych książek. Ale nawet nie miałam pojęcia, że coś nowego po polsku się ukaże - dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Wow! Coś niesamowitego, koniecznie do przeczytania. Uwielbiam Twoje recenzje, są pełne uroku i wyrabiam sobie mocno opinię na temat danej książki dzięki nim. Super!

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie często czytam horrory wole je w formie filmowej, jednak po twojej recenzji chętnie sięgnę i po tę pozycję

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardziej od potworów bałam się tego, że przez swoje zachowanie (byłam istnym diabełkiem) mama nie pozwoli mi wyjść na dwór do koleżanek, co mogłoby się przyczynić do ominięcia dobrej zabawy. No dobra, kogo ja chcę oszukać... Jakieś tam obawy przed potworami były, ale to jak śniło mi się coś złego i rozpamiętywałam to na okrągło!
    Choć z jednej strony książka kusi, bo motyw tych potworów wydaje się ciekawy, to jednak obawiam się jej. Aktualnie jestem takim typowym chojrakiem, którego wyobraźnia działa na wysokich obrotach, a po tej książce mogłaby mieć mega pożywkę. Z bólem serca, ale muszę jej podziękować.

    OdpowiedzUsuń