piątek, 8 marca 2019

SIEDEM ŚMIERCI EVELYN HARDCASTLE Stuart Turton

"Gdy masz mało informacji, jesteś ślepy, gdy za dużo, zostajesz oślepiony."

Wyjątkowo intrygująca i wciągająca propozycja czytelnicza, nie tylko frapująco skupia uwagę odbiorcy, ale również powoduje, że staje się on czynnym uczestnikiem mistrzowsko rozgrywanej przez autora roszady. Rewelacyjny i oryginalny pomysł na detektywistyczną zagadkę, a przy tym umiejętnie skupiający uwagę na ogólnej perspektywie i jednocześnie istotnych detalach. Zupełnie jakby wielokrotnie wchodziło się do tej samej rzeki, podobna sceneria, grupa postaci, rzut zdarzeń, ale za każdym razem nieco inny wir sekretów i przebieg wartkiego nurtu strumienia.

Wielokrotnie wkraczamy w sprytną grę w kości o życie, ale przy różnorodnych układach oczek, kolorze sukna, typowanych przegranych i wygranych. Zajmująca mieszanka lustrzanych odbić, symetrycznych obrazów, równoległych scenariuszy, pozornych podobieństw i niejednoznacznych współrzędnych osi czasu. Na wszystko nakładają się zmieniające się spostrzeżenia i interpretacje czytelnika. Pysznie smakuje się tę nieszablonową powieść, chętnie pozostaje w jej mrocznym klimacie, stawia dające do myślenia pytania i poszukuje spójnych odpowiedzi. A kryminalna łamigłówka potrafi zaskoczyć, elastycznie rozciągnąć fakty, swobodnie modelować prawdę, a także uderzyć w logiczne wyjaśnienia, poddać w wątpliwość zdolności analityczne, czy zmysł obserwacji, a nawet sprawić, że nasza sympatia przechodzi z jednego bohatera na drugiego. Na książkę najlepiej przeznaczyć więcej czasu, wówczas dokładniej wychwytuje się wszelkie ujęcia, niuanse, smaczki i kwintesencję zdarzeń zapętlonych w nieustannym cyklu. Kryminał do końca trzyma w napięciu i niepewności, połowicznie udało mi się przewidzieć finalną odsłonę, i to w innym niż ostatecznym brzmieniu. Po taką bardzo dobrą jakościowo twórczość, entuzjastycznie sięgam i długo o niej pamiętam. Niewykluczone, że jeszcze do niej wrócę, aby pod nieco innym kątem poznać drzemiący w niej materiał do dociekań, roztrząsania i eksploracji.

Wiadomo, że Evelyn Hardcastle ma zginąć konkretnego dnia, o konkretnej godzinie, zaś Aiden Bishop, dotknięty zanikiem pamięci, ma zaledwie osiem dni, ale wydawałoby się, że aż osiem wcieleń, na rozwiązanie zagadki jej morderstwa. Nie są to jednak nowe życia, a wskakiwanie w osoby obdarzone różnymi osobowościami, intelektualnym poziomem, umiejętnościami dedukcji i zdolnościami przewidywania. Raz jest to młody człowiek, kiedy indziej w podeszłym wieku, aby za chwilę uaktywnić się w lekarzu, lordzie, przyjacielu, czy konstablu policji. Aby trudniej było rozwikłać zagmatwaną i złożoną zagadkę kryminalną, przypominającą matrioszkowe układanki, wszystkie postaci wplątane są w morderstwo chłopca sprzed niemal dwudziestu lat. Wskazówki stopniowo wyłaniają się, lecz trzeba pamiętać, że potrafią wyprowadzić na manowce, okazać się nie tym, czym się wydają. Posiadłość Blackheath, wielki majątek z rodzinnym cmentarzem, usytuowany na odludziu, otoczony gęstym lasem, skrywa wiele tajemnic, zaś zaniedbany wygląd pogłębia w gościach złowróżbne wrażenie osaczenia i pułapki bez wyjścia. Jak bardzo trzeba się zgubić, żeby pozwolić diabłu wskazać drogę do domu?

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
kryminał, 512 stron, premiera 27.02.2019 (2018), tłumaczenie Łukasz Praski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

31 komentarzy:

  1. Okładka przyciąga wzrok! 😍 Bardzo lubię taką szatę graficzną.

    OdpowiedzUsuń
  2. Te osiem wcieleń brzmi interesująco :) Trochę kojarzy mi się to z Sherlockiem i jego przebraniami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka ciekawa, aczkolwiek dosyć mroczna. To chyba raczej nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny cytat wybrałaś na początek, jak zawsze zresztą. Książka wydaje się być bardzo ciekawa, ale teraz szukam czegoś hmm... mniej mrocznego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też sądzę, że cytat jest świetny :)

      Usuń
    2. Oj tak, cytat tu rzeczywiście idealny. Namawia do czytania dalej.

      Usuń
  5. Mrocznie! To lubię, a jak jeszcze Ty dajesz taką ocenę! To nie ma lepszej rekomendacji 👍

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładka tej książki wygląda pięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiele o tej książce słyszałam dobrego, chyba trzeba jej się przyjrzeć z bliska. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurczę, kompletnie mnie nie zainteresowała... :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie akurat okładka nie zachwyciła k pewnie na półce z książkami tę pozycję bym pominęła. Jednak fabuła mnie zaciekawiła. Nie wykluczone że w wolnej chwili sięgnę po tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tytuł już mnie zainteresował. Zapisałam na moją listę książek do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mnie zaciekawiłaś recenzja tej książki. A na okładkę pewnie nie zwróciłabym specjalnie uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  12. Sporo słyszałam o tej książce i jest na mojej liście do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  13. Niesamowita okładka! Przykuwa uwagę!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta książka ma bardzo dobre recenzje nie tylko u Ciebie. I to bardzo dobrze, bo chcę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zabrzmiało niezwykle ciekawie. Ta zmienność postaci, wcieleń, akcji jest dla mnie bardzo pociągająca. Dziękuję za świetna recenzje, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zainteresowałas mnie, taki mroczny thriller, to cos co lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Historia opisana w książce jest intrygująca, coś innego...

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślę, że mnie też może wciągnąć! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja jestem pod nieustającym wrażeniem, jak Ty dajesz radę czytać taka masę książek... u mnie stos tylko rośnie i rośnie....

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale mnie skusiłaś na tę książkę. Czuję, że trudno będzie sie od niej oderwać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię takie klimaty, może po nią sięgnę :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cytat na początek, chyba sobie gdzieś przepiszę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Trochę mi to przypomina klimaty z Koontza :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Głośno o niej ostatnio, świetna recenzja.. chcę ją przeczytać, jestem ciekawa czy też mi się spodoba :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Książka czeka na swoją kolej. Już przed premierą zapowiadała się dobrze i widać taka jest :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nie mogę do Ciebie zaglądać, bo lista książek, które chcę przeczytać nie ma końca 😁

    OdpowiedzUsuń
  27. "Siedem śmierci Evelyn Hardcastle" oferuje czytelnikowi misternie utkaną intrygę, której lektura jest prawdziwą przyjemnością. Zaskakuje sam pomysł na fabułę i zdecydowanie warto sięgnąć po ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubię książki, których intryga wciąga czytelnika i nie pozwala o sobie zapomnieć, nawet w trakcie przerwy od lektury.

    OdpowiedzUsuń