czwartek, 6 lutego 2020

NIEZBITY DOWÓD Peter James

"Bóg stworzył ten świat, aby przekonać się, ile jeszcze pokładów człowieczeństwa może z siebie zedrzeć i odrzucić człowiek."

Przyznam, że na książki Petera Jamesa wyczekuję z dużym zainteresowaniem, autor potrafi przekonać do nietuzinkowych pomysłów i atrakcyjnych sposobów prezentacji. Weźmy dla przykładu "Ludzi doskonałych", thriller intensywnie oddziałujący na wyobraźnię, "W godzinie śmierci", powieść z zawiłym tropem zbrodni, "Poprosisz mnie o śmierć", kryminał zaskakujący odbiorcę zdarzeniami, czy "Twoją kolej na śmierć", z detektywistyczną zagadką wzbogaconą obyczajowymi nutami. Nie inaczej jest i w "Niezbitym dowodzie".

Fantastyczne wypełnienie sensacji kryminalnymi nutami, spiskowymi teoriami, spektakularnymi incydentami, delikatnym wątkiem romantycznym. Scenariusz bazuje na poszukiwaniu, odkrywaniu, wyścigu z czasem i walce ze złymi mocami. Umiejętnie wykreowano różnorodne charaktery, wplatając cechy godne pochwały i nagany, elementy, które sprawiają, że postaci opowiadają się po stronie bieli lub czerni. Widać też, że w niektórych aspektach kolory przenikają się wzajemnie, chociaż szkoda, że nie wyraźniej, gdyż wówczas osobowości mogłyby się ukazać w pełniejszej odsłonie. Nie jest to mocny zarzut, gdyż powieść mieści się w ramach określonych dla tego typu rozrywki, a ja opisuję osobiste odczucia odbiorcy, który już wiele podobnych książek pochłonął. Z jednej strony męczył mnie nieco główny trzon odmalowywanego tła, klimat religijności i poszukiwania odpowiedzi na fundamentalne pytania, które od wieków nurtują ludzkość, z drugiej świetnie ukazano niebezpieczne właściwości ślepego posłuszeństwa, zapatrzenia i fanatyzmu, a skoro tak, to natychmiast włączyła się chęć poddania psychologicznej analizie zdarzeń i zachowań, a to bardzo cenne czytelnicze doświadczenie.

Autor od początku mocno trzyma w szachu naszą uwagę, umiejętnie rozbudza wyobraźnię, podtrzymuje zaciekawienie, nie daje zniknąć intrydze z pierwszego i drugiego planu. Szybko wciągamy się w dynamiczną akcję, równocześnie śledzimy kilka wątków, chętnie podejmujemy grę wysuwania przypuszczeń i spekulacji, a przy tym gorąco kibicujemy głównej postaci w realizacji niebezpiecznej misji. Dziennikarz Ross Hunter zmierza się z megalitycznym wyzwaniem, w którym poruszane zagadnienia wymykają się ludzkim zmysłom. Mężczyzna szybko przekonuje się, że zbieranie materiału do nośnego medialnie tematu na artykuł przeradza się w posłanie ratowania świata. Tylko, czy faktycznie jest on osobą, która powinna angażować się w ogromne ryzyko i podejmować cywilizacyjną odpowiedzialność? Jedyny egzemplarz tajemniczego manuskryptu, namacalne dowody na istnienie Boga, zakonne oświecenie, naukowe bluźnierstwa i kościelne spekulacje. Walka o dusze trwa w każdej sferze i przybiera intrygujące formy. Sumarycznie, dobrze się w fabule odnalazłam, odpowiadał mi sposób prowadzenia narracji z kilku perspektyw, dbałość o szczegóły i bogate słownictwo.

4.5/6 - warto przeczytać
sensacja, 602 strony, premiera 18.09.2019 (2018), tłumaczenie Izabela Matuszewska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

40 komentarzy:

  1. Myślę że treść napewno zainteresuje wiele osób. Namacalne dowody na istnienie Boga, ciekawe....

    OdpowiedzUsuń
  2. Co jak co, ale dobrych sensacji, naprawdę dobrych, to ze świecą szukać. Widzę, że tu trochę do ideału brakuje, ale chyba po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. hmm może się skuszę, bo brzmi intrygująco :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dostałam ja na gwiazdkę i czeka spokojnie w kolejce do przeczytania. Dzięki za recenzję, zobaczę czy mam podobne odczucia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że mogłaby mi się spodobać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam tą książkę dodaną do koszyka i tak czeka... nie mogę się przekonać

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka zapowiada się bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię takie mocne początki, sprawiają że jeśli książka nawet później jest słabsza to i tak czytam dalej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna recenzja. Zawsze zaglądam do Ciebie, kiedy szukam czegoś do czytania

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolejna świetna recenzja. Tytuł zapisałam. Kiedy ja przeczytam tę wszystkie książki?

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajna recenzja :) Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To może być jedna z lepszych książek tego typu. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  13. U Ciebie zawsze znajdę jakiś tytuł, który mogę podsunąć teściowi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Powiem szczerze, że mnie zaintrygowałaś tą lekturą, zapisuje sobie! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mogłaby mi się spodobać ;-

    OdpowiedzUsuń
  16. Może kiedyś przeczytam,zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Do tej pory nieszczególnie przemawiały do mnie książki z motywami boskimi i zakonnymi, ale kto wie - może ta byłaby wyjątkiem...

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie czytałam za wiele książek tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Może kiedyś przeczytamy coś tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. Może być ciekawie. Recenzje w Twoim wykonaniu zawsze zachęcają do przeczytania książki.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój pierwszy raz tutaj, a już mogę "powiedzieć", że podoba mi się twój styl. Płynnie, bez zbędnego patosu. Wracając jednak do książki, kojarzę autora, ale chyba nie miałam jeszcze przyjemności czytania jego żadnej książki. Jutro postaram się nadrobić twoje opinie na temat innych jego powieści — widzę, że sporo mnie ominęło.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bogate słownictwo zachęca do czytania!

    OdpowiedzUsuń
  23. Kusząca propozycja literacka:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Z pewnością kiedyś sięgnę po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Czytałabym :) Wydaje się być książką, którą jak zacznę czytać to nie odłożę póki nie skończę ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię książki autora, ale tej nie miałam okazji przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Takie religijne wątki nie zawsze mi pasują jeśli są zbyt nachalne. Nad tą pozycją jeszcze się zastanowię

    OdpowiedzUsuń
  28. Może to być ciekawe, ale nie ujęło mnie AŻ tak.

    OdpowiedzUsuń
  29. Powinnaś te motta zebrać w jednym miejscu, są tak trafne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam autora, ale tak pięknie piszesz, że chyba warto zajrzeć do książki...

      Usuń
  30. Lubię tego typu książki, to lekka i przyjemna rozrywka na wieczór. ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie jest to coś po co sama z siebie bym sięgnęła. Jednak ten autor jest dosyć znany ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dobry kryminał to coś, po za zawsze z chęcią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dzięki Twoim recenzjom natrafiliśmy już na kilka ciekawych książek 🙂

    OdpowiedzUsuń
  34. Jestem wielką fanką książek tego gatunku a o tej o dziwo jeszcze nie słyszałam. Myślę że mogłoby mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  35. Lubię takie książki, więc jak będę miała więcej czasu, może ją sprawdzę.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  36. Też lubię tego autora i książka mi się podobała. Asia

    OdpowiedzUsuń