JAVIER SIERRA
"Dostatecznie zaawansowana technologia nie różni się od magii.”
Arthur C. Clarke
Powieść napisana w stylu, który bardzo lubię. Chętnie relaksuję się w klimatach sensacji podszytej historią i spiskiem. Javier sierra zaproponował czytelnikowi gęstą mieszankę faktów historycznych, legend, wierzeń i fantastyki. Nie zabrakło tajemniczych odkryć archeologicznych, tajnej grupy religijnej, mitologicznych nawiązań i religijnych świadectw. Doceniłam fantazję w tworzeniu bazy merytorycznej pod fabułę, w postaci spiskowej teorii dziejów, atrakcyjnego uszczegółowienia i ciekawej interpretacji. Jednak elementów tych nie udało się rozprzestrzenić w zgrabny sposób z pozostałą otoczką powieści. Wyczuwałam sztuczność w łączeniu z akcją w sensacyjnym rytmie. Poszczególne składniki scenariusza zdarzeń nie mieszały się na tyle frapująco i udanie, by odczuwać niepewność co do losów postaci, odgrywanych przez nich ról i wypełnianych różnorodnych misji.
Owszem, niekiedy sceny potrafiły zaskoczyć wydźwiękiem w odbiorze, co tak naprawdę się działo, jednak mało to wszystko było przekonujące i trzymające w napięciu. Zastrzeżenia miałam do płaskiego i powierzchownego portretowania bohaterów, blado się prezentowali, często wypadali z powierzonych ról poprzez głęboką naiwność i słaby profesjonalizm. Finałowa odsłona powieści to totalny odlot w fantastykę, ale mogła się spodobać. Pierwsze spotkanie z twórczością pisarza zaliczam do średnio udanych. „Upadły anioł” sympatycznie zapełnił wieczór czytelniczy, nieco podgrzał atmosferę tajemnic sięgających pradziejów, pradawnych inwokacji, magicznych właściwości przedmiotów, wyjątkowych umiejętności wybrańców, ale liczyłam na mocniejsze wrażenia i mniejszy schematyzm. A wszystko zaczęło się od porwania naukowca i strzelaniny w hiszpańskiej katedrze. Włączyły się w to osobliwe kamienne siły, pozaziemskie pochodzenie promieniowania, fragmenty wiedzy dostępne jedynie dla wybrańców i magiczne uzasadnienia egzystencji. Osobliwa kombinacja najnowszej technologii, starożytnej wiedzy i średniowiecznej magii potwierdziła, że aby zrozumieć koniec, trzeba najpierw pojąć początek.
4/6 – warto przeczytać
sensacja, 446 stron, premiera 13.05.2013 (2011), tłumaczenie Bożena Sęk
Książka wypożyczona z biblioteki.

Trzeba przyznać, że świetny pomysł na fabułę. Do tego bogata mieszanka historii, legend i fantastyki.
OdpowiedzUsuńSzkoda że portrety psychologiczne bohaterów mogłyby być bardziej wnikliwe, ale wnioskuję że warto książkę przeczytać
OdpowiedzUsuńZapowiada sie ciekawe, szczegolnie spisek i tlo historyczne :)
OdpowiedzUsuńciekawie się zapowiada
OdpowiedzUsuń