JACEK DUKAJ
"Znajdowaliśmy się w stanie wojny, samotni w pustce kosmosu, miliony kilometrów od jakiegokolwiek ratunku, odcięci od ludzkości, pod huraganowym rykiem Słońca, z wrogiem na pokładzie.”
Bardzo lubię zaglądać do powieści obracających się w kosmicznych klimatach, wspartych tajemniczymi akcentami, uwzględniających materiał do filozoficznych refleksji. Przyjemność czytelniczego obcowania z intrygującą przygodą i równocześnie pożywka dla przemyśleń o ewolucji i zdobyczach ludzkich cywilizacji. Podoba mi się przeniesienie rozważań o istocie człowieczeństwa, uzasadnienia sztuki, sensie postępu, źródeł ciekawości i konsekwencji zmieniania rzeczywistości z wykorzystaniem nauki, w daleką przyszłość, w czasy międzygwiezdnych podróży, przenikania robotyki do organiczności, poszerzania granic ciekawości, zrozumienia i wykorzystania. Z jednej strony duma z intelektualnych osiągnięć, z drugiej degradacja rozumu.
Odpływamy daleko w przestrzeń, nie tylko w ujęciu kosmicznym, ale również kwintesencji człowieczeństwa. Technologia mająca w zamyśle porządkować i ułatwiać życie ludzi, nagle przeobraża się w samodzielnie funkcjonującego potwora, wszechobecnego i wszechwidzącego, zmuszającego człowieka do podporządkowania i uległości, zwalniającego nie tyle z trudnych zadań, co z koncepcji rozwiązywania. Przypadek staje się nie motorem odkryć i innowacji, a blokadą i przeszkodą w dotarciu do prawdy w samonapędzającym się chaosie i nadmiarze informacji. Człowiek zwalnia się z biologicznego przymusu kreatywności, naturalnego nawiązywania społecznych relacji, napędzanego ciekawością poznawania rzeczywistości i przyjemnego przewidywania przyszłości w epokowym wymiarze, a zatrudnia człekokształtne automaty i podobne niby stworzenia. Naturalna skłonność ludzi do szukania powtarzających się wzorców ustępuje miejsca obsesji i paranoi.Podejrzenia i spiski stają się codziennością, wymogiem funkcjonowania, pułapką zamydlania oczu, logicznego i samodzielnego myślenia.
„Oko potwora” znakomicie oddaje stan gęstniejącego chaosu, rozprzestrzeniającego się bałaganu, słabnącej umiejętności logicznego myślenia, nie tylko poprzez fabułę, ale i styl narracji. Dziennik lekarza, prowadzony w trakcie sabotażowej podróży kosmicznej frachtowca, nie stanowi wyzwania w poznawaniu i interpretowaniu, tym niemniej wymaga skupienia i chęci dostrzeżenia czegoś więcej niż tylko śledzenie akcji i dialogów, pobudza do uczestnictwa w podchwytywaniu pierwszoplanowych i drugoplanowych zagadnień do przemyśleń. Na ile odmienne jest postrzeganie wszechświata przez człowieka i sztuczną inteligencję? Czy bliżej AI do zrozumienia człowieka, czy odwrotnie? Czy, ogólnie mówiąc, myślące maszyny to dorobek współczesnej cywilizacji, a może główny grzech i przekleństwo? Czy rozum to siła napędowa ewolucji i postępu, czy przyszłościowa utrata wolności fizycznej i psychicznej? Niewielkich rozmiarów książka wprowadza w przyjemną atmosferę czytelniczą, bawi rozwijaniem pojawiających się kwestii refleksyjnych, jednak nie wychwytuję w niej kluczowego przesłania.
4/6 – warto przeczytać
science fiction, 170 stron, premiera 01.05.2026 (2010)
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

ja też uwielbiam powieści obyczajowe
OdpowiedzUsuńDukają ostatnio czytałam Lód, polecam, a i do tej pozycji sięgnę z ciekawości
OdpowiedzUsuńDukaja znam, ale tej pozycji nie czytałam.
OdpowiedzUsuńJa autora znam tylko z nazwiska, ale jeszcze nic jego autorstwa nie czytałam.
OdpowiedzUsuńMyślę, że warto, bo Dukaj to niesamowicie ciekawa postać
UsuńNie jestem fanką science-fiction, ale te 170 mogłabym przeczytać - może akurat zamieniłabym zdanie co do tego gatunku literackiego
OdpowiedzUsuńWątek ciekawy. Technologia, która przeradza się we wroga. Niby nierealne, a jednak mogłoby to być prawdopodobne
OdpowiedzUsuńChyba jesteśmy coraz bliżej takiego scenariusza. Przecież świat na naszych oczach zmienia się na taki znany z filmów/książek science-fiction
UsuńLubię przeczytać takie książki od czasu do czasu, więc chętnie sięgnę.
OdpowiedzUsuńKsiążka do przeczytania dla mnie, ale czy AI zmienia świat? Raczej człowiek jak zwykle chce być lepszy niż natura przewidziała i chyba narobił bałaganu i wcale dla niego to dobrze się nie skończy, nie dla tego ze AI jest zła, tylko, że za AI i jej decyzjami stoi jednak człowiek..
OdpowiedzUsuńWidzę że warto sięgnąć po Oko Potwora, jednak science fiction to ne mój gatunek literacki. Napewn sporo osób zainteresuje i uciesz ta prpozycja
OdpowiedzUsuńLubię czytać science fiction od czasu do czasu, a to zapowiada się naprawdę ciekawie.
OdpowiedzUsuń