niedziela, 6 września 2026

PIOSENKA ŚMIERCI

PHILO VANCE tom 4

S.S. VAN DINE (WILLARD HUNTINGTON WRIGHT)

„Znajomość natury ludzkiej, wszechstronne oczytanie, ogromna kultura, wybitny zmysł logiczny i zdolność odnajdywania prawdy pod osłoną pozorów czyniły go pierwszorzędnym detektywem.”

Nie przypuszczałam, że tak żarliwie pochłonie mnie ta przygoda czytelnicza. Wyśmienicie się bawiłam, w pełni poddałam się grze w dociekanie prawdy, ustalanie tożsamości mordercy, przeglądanie motywów i postaw bohaterów. Rozsmakowałam się w klasycznym duchu kryminału, stawiającym na rozumowe rozwiązanie zagadki, posługiwanie się logiką i ogólną wiedzą. Wypełniał mnie zapał i entuzjazm intelektualnej rozrywki, podobnie jak detektywa Philo Vance’ z umysłem zachłannym na rozwiązywanie skomplikowanych problemów. W czwartym tomie intryga snuła się w oparciu o groteskową tajemnicę i szatańską rekonstrukcję dziecięcej piosenki. Piękna rezydencja stała się widownią straszliwego mordu, zaś list i proroctwo dodawało tajemniczości. Zagadka, która wstrząsnęła Nowym Jorkiem, okazała się złowroga, dziwna i trudna do zrozumienia. Scenariusz zdarzeń opisywał serię niesamowitych i pozornie niezależnych od siebie wydarzeń. 

Autor postawił na wysoki poziom szczegółowości w dociekaniu detali, a zrobił to w taki sposób, że pieczołowicie i z precyzją podążałam za nim, szukając wskazówek i podpowiedzi, angażując się we wszelkie kierunki śledztwa, aby odnieść detektywistyczny sukces. Van Dine doskonale wiedział jak przyciągnąć moją uwagę, aktywnie włączyć w dochodzenie, krytycznie spoglądać na każdą postać, odnaleźć drogę do sekretów, i samej wyciągać wnioski. Z uwagą przysłuchiwałam się dialogom, dokładnie obserwowałam otoczenie, starannie wyłapywałam fałsze i aberracje. Podobał mi się retro styl narracji, z dużą ilością łacińskich odniesień, sympatycznym odwołaniem do naukowej terminologii z dziedziny fizyki, matematyki, łucznictwa i gry w szachy. 

Powieść po raz pierwszy wydano w tysiąc dziewięćset dwudziestym dziewiątym roku a wciąż dysponuje ogromną siłą przyciągania i dostarczania satysfakcjonującej zabawy. Współcześnie już tak nie obsługuje się śledztw, w inny sposób prowadzi przesłuchania lub rozmawia z prasą, do dyspozycji detektywów jest więcej narzędzi i akcesoriów, a zatem i procedur kryminalistycznych. Ale dawne techniki i sposoby dociekań prawdy, opierające się głównie na logice i psychologii, mocno przyciągały od strony rozważań i wnioskowania o średniowiecznej tragedii, wraz z jej śmiałą i obłąkańczą inscenizacją, rozgrywającej się w Nowym Jorku lat dwudziestych ubiegłego wieku. Jak skończyła się gra o śmierć i życie z przebiegłym i pomysłowym mordercą?

5.5./6 – koniecznie przeczytaj
kryminał retro, klasyka, 284 strony, premiera 12.08.2026 (1929), tłumaczenie Janina Sujkowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu MG.

14 komentarzy:

  1. Lubię kryminały retro, filmy też, a jeżeli książka jest w takim stylu to warto przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A swoją drogą chyba ostatnio jest moda na kryminały wszędzie...

      Usuń
  2. ❤️ Widać, że Philo Vance naprawdę porwał Cię swoją dedukcją i misternie skonstruowaną zagadką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę szukać tej książki. Takie dobre klasyczne kryminały są niepowtarzalną przygodą czytelniczą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wędrówki po kuchni8 września 2026 19:45

    Klasyczny kryminał w najlepszym wydaniu. Uwielbiam takie zagadki, w których można razem z detektywem analizować każdy szczegół i próbować przechytrzyć mordercę. 5,5/6 mówi chyba wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna okładka. Historia też.zapowiada się interesująco, więc chętnie przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się, że to kryminał retro. Uwielbiam dawną narrację i historie zamknięte w wyjatkowych słowach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię kryminały retro, mam nawet kilka w domu sprzed lat i od czasu do czasu wracam do nich, ten też postaram się znaleźć i przeczytać :-)

      Usuń
  7. Przyznam, że jestem bardzo ciekawa tego tytułu!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo klimatyczna recenzja i widać, że ten klasyczny kryminał naprawdę wciągnął Cię w śledztwo. Philo Vance zdecydowanie trafia na moją listę, szczególnie jeśli zagadka opiera się przede wszystkim na logice i uważnym tropieniu szczegółów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam Autorkę za to ile książek czyta i jak świetnie je opisuje.

      Usuń
  9. Bardzo cenię dobre kryminały, gdy do końca trudno określić rozwiązanie zagadki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Od kiedy zaczęłaś polecać kryminały, stały się moimi ulubionymi pozycjami. Z chęcią więc sięgnę po kolejną polecajkę od ciebie. Angela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam zachęcić do tego gatunku, piszę szczerze o swoich wrażeniach, przybliżam książki, zatem można wybrać tytuł dla siebie. A kryminały uwielbiam, fantastycznie sprawdzają się jako przerywniki w poznawaniu literatury o podłożu naukowym.

      Usuń