PAULINE ROWSON
„Przeszłość ma paskudny nawyk – dogania nas, kiedy uciekamy, znajduje, gdy się przed nią chowasz.”
Mogę być nieobiektywna w ocenianiu książki, ale przyznaję, że sympatycznie spędziłam przy niej czas, pierwsza, po którą sięgnęłam po niedawnej operacji, tak aby zapomnieć o bólu i wrócić do pasji czytania. Intryga bardzo ciekawa, ale dość przewidywalna, sprawdzi się w oczach mniej oczytanych kryminalnie odbiorców.
Jak na tyle uderzeń w głowę, to cud, że główny bohater był w stanie funkcjonować i dociekać prawdy, ale to tak z przymrużeniem oka. W końcu, Adam Greene stanął w pojedynkę przeciwko ostro grającemu przeciwnikowi. Mimo że miał złe przeczucia i cichy głos w jego głowie radził, aby wycofał się z dociekania śmierci przyjaciela strażaka, nie posłuchał go. Pokręcona brytyjska fikcja detektywistyczna, osobliwe przypadki, zagadkowy list i niebezpieczeństwo czyhające na każdym kroku. Kilka udanych zwrotów akcji. Pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale z pewnością nie ostatnie.
4/6 – warto przeczytać
kryminał, 240 stron, premiera 01.01.2008, tłumaczenie Tomasz Chwałczyk
Książka wypożyczona z biblioteki.

Brzmi jak całkiem udany kryminał na wieczór, szczególnie jeśli nie przeszkadza przewidywalność fabuły. Podoba mi się, że mimo kilku zastrzeżeń książka okazała się na tyle wciągająca, że autorka trafiła na listę pisarzy, do których chce wrócić.
OdpowiedzUsuńCiekawa refleksja o przeszlosci - nie sposob przez nia uciec - lubie opowiesci, w ktorych bohater musi sobie z nia poradzic.
OdpowiedzUsuńTwoja recenzja idealnie oddaje urok brytyjskich kryminałów z gatunku literatury sensacyjno-detektywistycznej. Książka, o której piszesz, to „Ogień i woda” (autorstwa Pauline Rowson), w której główny bohater – malarz marynista Adam Greene – próbuje rozwikłać zagadkę tajemniczej śmierci swojego przyjaciela, strażaka Jacka Bartholomewa
OdpowiedzUsuńMam wrazenie, ze znasz te ksiazke i ze Ci sie podobala :)
UsuńAutorka warta polecenia, nigdy nie spotkałam się z jej twórczością.
OdpowiedzUsuńCiekawie się zapowiada. Myślę, że w wolnej chwili mogłabym przeczytać.
OdpowiedzUsuń