piątek, 9 października 2026

WSZĘDZIE ŚNIEG

GREGG OLSEN

„Sprawiedliwości, bez względu na to, czy została wymierzona słusznie czy nie, nie daje się łatwo zmienić.”

Amerykański pisarz ofiarował czytelnikom wiele książek, a ja dopiero teraz do jednej z nich dotarłam. „Wszędzie śnieg” wywołał mieszane odczucia. Z jednej strony podobał mi się pomysł na fabułę, z drugiej nie przekonała stylistyka narracyjna. A może to kwestia tłumaczenia, ponieważ zwrot „bluzka rozpięta nad szyją” nie chciał żyć w zgodzie z moją językową wyobraźnią, jak inne podobne sformułowania. 

Scenariusz zdarzeń zapowiadał wiele emocji, i faktycznie, sporo się działo, jednak incydenty przybierały powierzchowne i nieprzekonujące formy. Byłam otwarta na wciągnięcie się w kryminalną zagadkę, tym bardziej, że tak jak lubię, miałam do czynienia z dwiema punktami na osi czasu, w tej opowieści oddalonymi o dwadzieścia lat. Lubię, kiedy przeszłość kluczowej postaci wyraziście i stanowczo naznacza teraźniejszość tajemnicami i niewyjaśnionymi sprawami, okrutnie i dziwacznie wywleka brudy, a ucieczka od historii rodziny nie ratuje przed konsekwencjami. Jednakże powoli zanikała błyskotliwość narracji i siadało napięcie historii. 

Hannah Griffin, śledcza w laboratorium kryminalistycznym w południowej Kalifornii, bezpośrednio powiązana z kryminalną zagadką, dążyła do ustalenia nie tylko jak, ale również kto, kiedy i dlaczego dokonał morderczego czynu. W pewnym momencie wydawało się, że jej życie nie należało już do niej. Miejsce zbrodni przybrało rozległy charakter. Ofiar było więcej niż w jakiejkolwiek prowadzonej przez nią detektywistycznej zagadce. Czy Hannah udało odkryć mroczną prawdę? Czy ktokolwiek mógłby uwierzyć w zaproponowane rozwiązanie? 

3.5/6 – w wolnym czasie
kryminał, 464 strony, premiera 21.02.2013 (2007), tłumaczenie Jan Hensel
Książka wypożyczona z biblioteki.

9 komentarzy:

  1. Często słabe tłumaczenie i redakcja wydawnicza nie pomagają książce...Szkoda, bo może to dobrze skonstruowana historia, która mogłaby zostawić po sobie głębsze wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smieszne tlumaczenie tzn podany przyklad, ale dziala na wyobraznie

      Usuń
  2. Wszędzie śnieg” (Snow Fallen / The Girl in the Woods) autorstwa amerykańskiego pisarza Gregga Olsena, w polskim przekładzie Jana Hensela, wydany w Polsce w 2013 roku przez wydawnictwo Prószyński i S-ka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe, kto to tłumaczył i czy nikt nie sprawdzał potem? Cóż różnie to bywa w życiu :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Za dużo akcji, nagłych wydarzeń i za dużo ciał - to zazwyczaj nie służy powieści, robi się z tego za duży chaos

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiele pytań bez odpowiedzi, aż mnie nurtuje poznanie prawdy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam wrazenie ze czytasz duzo kryminalow - w jaki sposob je wybierasz? Ja zawsze mam z tym problem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się sięgać po nieznanych mi jeszcze autorów, kierując się myślą, że trafię na podchodzące mi kryminały, a kiedy już na taką twórczość trafię, wówczas poszukuję i uzupełniam tomy serii.

      Usuń
  7. Nie lubię, gdy spada napięcie wraz z poziomem opowiadania historii. Nie jest fajnie, kiedy zaczyna się dobrze a kończy słabo.

    OdpowiedzUsuń