[PRZEDPREMIEROWO]
AI-GENT MROCZNE KODY tom 1
W.P. RDZANEK
"Nigdy nie ufać we wszystko, co się widzi.”
Udany debiut, pomimo kilku zastrzeżeń, przekonująco poprowadzony klimat tajnych akcji, służb wywiadowczych, agencyjnych misji i tajemniczych procedur. Ukończyłam cybernetykę ćwierć wieku temu i przez jakiś czas zajmowałam się sieciami neuronowymi, do dziś z zainteresowaniem przyglądam się pracom nad sztuczną inteligencją, z nostalgią i sympatią wkraczam czasami do świata programowania, nawet jeśli krytycznym okiem i w literackim wydaniu. Intryga w „Algorytmie” opierała się na szpiegowskiej grze z wieloma uczestnikami, nietypowym transferem tajnych i newralgicznych danych, zaginięciem kluczowego naukowca. Łączyła koszmar wycieku państwowych tajemnic z orwellowskimi akcentami i fantastycznonaukową aurą filmu o raporcie mniejszości. Zaangażowałam się w śledzenie akcji.
W.P. Rdzanek prezentował przyjazny styl narracji, równowagę między opisami i dialogami, harmonię w łączeniu wątków. Ciekawie zmiksował elementy fabuły, widać było wyraźny pomysł na frapujący scenariusz zdarzeń. Co prawda, kilka incydentów wymykało się realności, sprawiały wrażenie naciąganych, wchodziły w korzystne sploty okoliczności, lecz wciągająco uruchamiały spiralę morderstw, porwań i pomówień. Przykładowo, bohaterowie zbyt szybko nawiązywali familiarne relacje, co podchodziło nieco pod sztuczność, ale miało uzasadnienie z perspektywy podtrzymywania logiki fabuły. Niektóre zachowania Joanny mocno weszły w egzaltację, chociaż rozumiałam ogarniający ją strach i panikę. Nie przekonała pochopność decyzji wypadu poza stolicę, jednak zmianę krajobrazu przyjęłam jako plus. Zdarzyły się drobne powtórzenia, jak wynajmu pomieszczeń na terenie koreańskiej ambasady. Czułam lekki niedosyt mocniejszego rytmu akcji, miała tendencję do spowalniania, ale nie obywało się to w sposób uniemożliwiający pozytywny odbiór przygody czytelniczej. Pierwszy tom zapowiedział wartą uwzględnienia w planach sensację szpiegowską. Chętnie wezmę się za kolejne odsłony trylogii, zwłaszcza jak dalej będzie wkraczała w tematykę AI, bezpośrednich zastosowań i pośrednich konsekwencji.
4.5/6 – warto przeczytać
sensacja, 350 stron, premiera 24.03.2026
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

Zapowiada sie dobry poczatek ciekawej trylogii
OdpowiedzUsuńBrzmi jak bardzo aktualny thriller – temat sztucznej inteligencji i walki o dane naprawdę pobudza wyobraźnię.
OdpowiedzUsuńZapowiada się przyjemna lektura. Myślę, że przypadłaby do gustu mojej drugiej połowie
OdpowiedzUsuńCiekawe, czy statystycznie - takie thrillery bardziej przypadaja do gustu mezczyznom ;)
UsuńNo ciekwae. Mój maż gustuje w thillerach. Ja za to wolę coś spokojniejszego
UsuńŚwietne wykorzystanie nowoczesnych technologii jako tła do thrillera, ja jestem na tak.
OdpowiedzUsuńNaprawdę czuję się zaciekawiona. Muszę przeczytać koniecznie :)
OdpowiedzUsuńTakie książki mogą sprawić, że się zaangażujemy i to czasami bardziej niż mogłoby się wydawać na początku. Z przyjemnością sięgnę po tę historię, gdyż tematyka bardzo ciekawa.
OdpowiedzUsuńBardzo fajna i szczera recenzja – dobrze się ją czyta i czuć, że naprawdę wciągnęła Cię ta historia. Podoba mi się, że nie tylko chwalisz książkę, ale też zwracasz uwagę na jej słabsze momenty, bez przesady w żadną stronę.
OdpowiedzUsuńAlicja
Podoba mi się, jak zwracasz uwagę na to napięcie między pozorną logiką algorytmu a chaosem ludzkich emocji. Zostaje po tym lekki niepokój i refleksja, czy naprawdę chcemy oddawać aż tyle decyzji w ręce technologii.
OdpowiedzUsuńTemat AL jest teraz wszędzie, na każdym kroku widzę i nie mogę odzobaczyć. I jakoś mnie to nie porywa...
OdpowiedzUsuńBardzo zachęcająca recenzja. Podoba mi się, że pokazujesz zarówno mocne strony tej historii, jak i te elementy, które wzbudziły pewne zastrzeżenia, bo dzięki temu całość brzmi wiarygodnie i naprawdę pomaga ocenić, czy to książka dla danego czytelnika.
OdpowiedzUsuń