czwartek, 12 marca 2026

ALGORYTM

[PRZEDPREMIEROWO] 

AI-GENT MROCZNE KODY tom 1

W.P. RDZANEK

"Nigdy nie ufać we wszystko, co się widzi.”

Udany debiut, pomimo kilku zastrzeżeń, przekonująco poprowadzony klimat tajnych akcji, służb wywiadowczych, agencyjnych misji i tajemniczych procedur. Ukończyłam cybernetykę ćwierć wieku temu i przez jakiś czas zajmowałam się sieciami neuronowymi, do dziś z zainteresowaniem przyglądam się pracom nad sztuczną inteligencją, z nostalgią i sympatią wkraczam czasami do świata programowania, nawet jeśli krytycznym okiem i w literackim wydaniu. Intryga w „Algorytmie” opierała się na szpiegowskiej grze z wieloma uczestnikami, nietypowym transferem tajnych i newralgicznych danych, zaginięciem kluczowego naukowca. Łączyła koszmar wycieku państwowych tajemnic z orwellowskimi akcentami i fantastycznonaukową aurą filmu o raporcie mniejszości. Zaangażowałam się w śledzenie akcji.

W.P. Rdzanek prezentował przyjazny styl narracji, równowagę między opisami i dialogami, harmonię w łączeniu wątków. Ciekawie zmiksował elementy fabuły, widać było wyraźny pomysł na frapujący scenariusz zdarzeń. Co prawda, kilka incydentów wymykało się realności, sprawiały wrażenie naciąganych, wchodziły w korzystne sploty okoliczności, lecz wciągająco uruchamiały spiralę morderstw, porwań i pomówień. Przykładowo, bohaterowie zbyt szybko nawiązywali familiarne relacje, co podchodziło nieco pod sztuczność, ale miało uzasadnienie z perspektywy podtrzymywania logiki fabuły. Niektóre zachowania Joanny mocno weszły w egzaltację, chociaż rozumiałam ogarniający ją strach i panikę. Nie przekonała pochopność decyzji wypadu poza stolicę, jednak zmianę krajobrazu przyjęłam jako plus. Zdarzyły się drobne powtórzenia, jak wynajmu pomieszczeń na terenie koreańskiej ambasady. Czułam lekki niedosyt mocniejszego rytmu akcji, miała tendencję do spowalniania, ale nie obywało się to w sposób uniemożliwiający pozytywny odbiór przygody czytelniczej. Pierwszy tom zapowiedział wartą uwzględnienia w planach sensację szpiegowską. Chętnie wezmę się za kolejne odsłony trylogii, zwłaszcza jak dalej będzie wkraczała w tematykę AI, bezpośrednich zastosowań i pośrednich konsekwencji.

4.5/6 – warto przeczytać
sensacja, 350 stron, premiera 24.03.2026
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz