niedziela, 26 lipca 2026

ZIMNA KREW

ANETA NOWAK tom 7

RYSZARD ĆWIRLEY

"Informacja jest jak oręż. Można się bronić i atakować.”


Przyjemnie było spotkać się z poznanymi wcześniej bohaterami, zerknąć, co u nich nowego, czym obecnie zajmują się. Jednak miałam wrażenie, że gdyby nie sympatia do kluczowych postaci, wspólnie przeżyte przygody kryminalne, siódmy tom nie pozostawiłby w pamięci czytelniczej na dłużej. Intryga nie nakręcała do poznawania, brakowało napięcia i momentami wywoływała znużenie. Brakowało dreszczyku emocji skłaniającego do niecierpliwego wgryzania się w fabułę. Może wpływało na to szybkie wprowadzenie w zaplecze przebiegu morderstwa, wiedza o grzechach ofiary i więcej niż częściowa znajomość tożsamości oprawcy. 

Ściśle zamknięte grono podejrzanych, każdy z zasadnym motywem złych intencji i podejrzanych machinacji. Nie trzeba było się starać, aby je rozszyfrować, podane zostały na wyciągnięcie ręki. Preferuję mocniejsze wprawienie czytelnika w zakłopotanie niemożnością znalezienia właściwej drogi do ujawnienia prawdy. Podobał mi się wielkopolski klimat, barwny i przyciągający, wsparty opisem miejsc i gwarą. Podziwiałam umiejętność wplatania w scenariusz zdarzeń prawdziwej społecznej, kulturowej, politycznej i kryminalnej otoczki, przekonująco nawiązującej do PRLu. Udało się zgrabne zespolenie dwóch torów i perspektyw śledztwa. Sierżant Aneta Nowak zaczęła działać w poznańskiej policji, komisarz Mariusz Błaszkowski wciągał ją w arkana specyfiki pracy w komendzie wojewódzkiej, prokurator Brygida Bocian w charakterystycznym stylu podkreślała swoją obecność w śledztwie. Czego świadkiem był las pod Grońskiem podczas samobójstwa miejscowego aspiranta policji? Co kryło się za zniknięciem poznańskiego przedsiębiorcy? W jakie sidła wpadła ukraińska kelnerka? Czego usilnie poszukiwał prezes banku? Zerknij na wrażenia po spotkaniu z "Ostatnią drogą" (tom 5) i "Brudną forsą" (tom 6), oba z serii o Anecie Nowak, oraz "Granicą możliwości" (tom 1) i "Grobową ciszą" (tom 3), z serii o prokurator Brygidzie Bocian.

4/6 – warto przeczytać
kryminał, 414 stron, premiera 10.06.2026
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Muza.

9 komentarzy:

  1. Serie kryminalne na pewno mają swoich odbiorców aczkolwiek nie wiem czy to dobra propozycja na letnie dni. Mroczne klimaty i te sprawy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wielka szkoda, ze ta część serii nie porwała Cię. Dość trudno utrzymać wszystkie książki z serii na jednakowo wysokim poziomie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Długa seria, ale chyba udana skoro to już 7 tom, dla miłośników kryminałów na pewno się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. ardzo ciekawa i wyważona recenzja. Lubię, gdy autor opinii pokazuje zarówno mocne, jak i słabsze strony książki. Nie znam jeszcze twórczości Ryszarda Ćwirleya, ale po przeczytaniu Twoich wrażeń chętnie sięgnę po któryś z wcześniejszych tomów serii, skoro piszesz, że wypadają lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem miłośnikiem kryminałów, a tym bardziej długich serii. Ale na pewno cykl znajduje swoich wielbicieli

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ostatnio wyszukuję ciekawych kryminałów - ten jest jak najbardziej dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Siedem książek tej samej serii to wyzwanie dla autora...i trochę nie dziwi, że wypada słabiej.

    OdpowiedzUsuń
  8. NIestety czesto jestem rozczarowana seriami, czasami mysle, ze lepiej zatrzymac sie wczesniej

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że tym razem intryga nie dostarczyła Ci oczekiwanego napięcia, ale z przyjemnością przeczytałam, że bohaterowie, wielkopolski klimat i realistyczne tło PRL-u nadal są mocnymi stronami tej serii. Czasem właśnie przywiązanie do postaci sprawia, że mimo pewnych niedociągnięć chcemy wracać do kolejnych tomów. A 4/6 i tak brzmi jak zachęta, żeby dać książce szansę. 📚

    OdpowiedzUsuń