wtorek, 8 września 2026

OSNOWA

[PRZEDPREMIEROWO]

KRZYSZTOF PISKORSKI

„Bo widzicie, strach czasem może być tak silny, że sam staje się rzeczywistością.”

Wciągająca podróż w świecie fantastyki i rzeczywistości, czerpiąca garściami z baśni i mitów, odwołująca się do postaci historycznych, dorobku starożytnych cywilizacji i współczesnych technologii. Subtelnie dotykająca pradziejów i początku świata. Zastanawiacie się, jak można to wszystko powiązać w ciekawy splot wydarzeń, a ponadto na wysokim poziomie zaangażować czytelnika? Krzysztof Piskorski to potrafi, kreuje coś na kształt baśni, ale takiej, w której czytelnik nie tylko odnajduje nawiązania do bajkowych bohaterów, miejsc i przesłań, ale również sposobów przemieszczania się między odmiennymi światami, uczestniczenia w niebezpiecznych incydentach i przeżywania niesamowitych przygód. Nie tylko ekscytująco oprowadza czytelnika i postaci po dwóch światach, ale również z wyczuciem pozwala na balansowanie na ich granicy. Zawieszenie między światami doskonale wyczuwa się w dialogach, myślach i subtelnych ruchach bohaterów. Podobnie jak głębię, w której czas nie ma znaczenia, zaś dzień jest nocą zakłóconą przez jasność.

Podoba mi się duża rozpiętość i fluktuacja między prawymi i lewymi brzegami cieni rzucanych przez jednostkę i grupę. Ratowanie czegoś delikatnego, przeciwstawianie się czemuś groźnemu, podejmowanie ryzyka w imię misji, wnikanie w długie cienie śmiertelności i nieśmiertelności. Wierzę w osobowość, postawy i zachowania bohaterów, ale dopiero na koniec książki rozgryzam otulające ich sekrety i tajemnice. Dwadzieścia pięć lat, jakże kosmicznie mała długość czasu w ujęciu istnienia planety, a jak znacząca z perspektywy życia człowieka. Podchwytuję frapujące odwołanie do sposobu postrzegania czegoś, do czego powróciło się po wielu latach, w ujęciu osób, miejsc i wydarzeń. Jak bardzo coś przeżytego, znajomego i oswojonego może zmienić się pod wpływem wspomnień, interpretacji i motywów zapamiętania, od strony wielkości, wyglądu, cech i brzmienia? Jak gęsta mgła potrafi spowijać przywołane obrazy i do jakiego stopnia prawdziwość staje się czymś umownym? I znów pytanie o zaletę powieści, jak zręcznie można rozciągnąć magię na stronach powieści, w naturalny, mroczny i intrygujący sposób, pomieszać rzeczy, których nikt jeszcze nie pomyślał zmieszać, by zaskoczyć wydźwiękiem? A udało się. 

Ciekawy splot odwiecznych praw, ludzkich losów, fundamentalnych praw i nieujarzmionych sił, tych wiecznych i chwilowych, dawnych i współczesnych. Sunięcie wydarzeń po niewidzialnych dla siebie torach, budujących w osnowie wyraźny wzór, podlegający zafalowaniu, zawirowaniu i zakłóceniu. Przemijanie jako forma odradzania się, tylko właśnie, w imię czego i jakim kosztem? Czy jako ludzie powoli wyzbywamy się prawa do tkania wzorów ziemskiej egzystencji przez mózg żywego człowieka i stopniowo dajemy przyzwolenie na kreację przez syntetyczne neurony, czyli tworzenie opowieści przez sztuczną inteligencję? Przyznaję, że entuzjastycznie daję ponieść się intrygującemu klimatowi opowieści, zaskakującym obrotom spraw, szybkiej dynamice akcji i wielowarstwowej fabule. Przy takim materiale jako odbiorca chętnie uruchomiam wyobraźnię, wyraźnie odbieram emocje postaci, także te sprzeczne, wypełnione wstydem i poczuciem winy, domagające się naprawienia błędów z przeszłości i zamknięcia pewnych wątków. Przychylnie podchodzę do żargonu sfery kryptowalut, gdyż jest mi ona mało znana. Nie dostrzegam w „Osnowie” istotnych wad, jedynie drobnostki, które nie mają wpływu na pozytywny odbiór tytułu. Przy okazji, zerknijcie na wrażenia po spotkaniu z innymi książkami Krzysztofa Piskorskiego ("Zadra", "Czterdzieści i cztery"), które z przyjemnością przedstawiam na Bookendorfinie.

5.5/6 – warto przeczytać
fantasy, 422 strony, premiera 09.09.2026
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

14 komentarzy:

  1. Ależ pięknie i wielowymiarowo opisana „Osnowa”! ❤️ Widać, że ta historia naprawdę mocno zadziałała na wyobraźnię i zostawiła po sobie sporo refleksji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna książka myślę że każdemu się przyda a twoja recenzja jest naprawdę dobrze napisana

    OdpowiedzUsuń
  3. Wędrówki po kuchni8 września 2026 19:39

    Bardzo ciekawa i nietypowa powieść. Lubię takie połączenie fantastyki, mitów, historii i współczesności, zwłaszcza kiedy wszystko zaczyna się ze sobą zaskakująco dobrze łączyć. Z Twojej recenzji wynika, że „Osnowa” zdecydowanie pobudza wyobraźnię i zostawia po sobie coś więcej niż tylko historię do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię książki, które nie tylko wciągają fabułą, ale też zostawiają z pytaniami jeszcze długo po zakończeniu lektury. „Osnowa” zdecydowanie trafia na moją listę do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę przyznać, że brzmi intrygująco. Ogólnie książki tego wydawcy zawsze trzymają poziom.

    OdpowiedzUsuń
  6. Recenzja bardzo zachecajaco - moze w koncu sie skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Absolutnie nie moje klimaty, ale chętnie czytam takie recenzje bo mam w bibliotece czytelników którzy szukają dobrej fantastyki

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawie opisałaś tę książkę. Chce się zajrzeć do niej aby zobaczyć, jak połączone są w jedno historia, fantastyka i współczesność. No i czy emocje zostają na dłużej i skłaniają do refleksji.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobra książka fantasy zawsze znajdzie czytelników. Polecę tę znajomym fanom gatunku.

    OdpowiedzUsuń
  10. Po Twojej ocenie widzę, że wyjątkowo przypadła Ci do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  11. ❤️ Już sama Twoja recenzja sprawia, że mam ochotę zanurzyć się w „Osnowie” i sprawdzić, dokąd autor poprowadzi czytelnika między tym, co rzeczywiste, a tym, co wymyka się wszelkim granicom. Szczególnie zaciekawiło mnie to balansowanie między światami, pamięcią i tym, co prawdziwe. Czuję, że to może być jedna z tych historii, które zostają w głowie na długo. 🖤📚

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzieki Tobie ta ksiazka czeka na mnie - na mojej liscie :)

    OdpowiedzUsuń