ANDREA MARA
„Czasem źli ludzie przypominają potwory, mimo że są ludźmi.”
Intrygująco nakreślona powieść, sporo trudnych do przewidzenia splotów scenariusza zdarzeń, a to bardzo cenne w thrillerze. Dobrze się bawiłam, jednak do bardzo dobrej oceny trochę zabrakło. Nie do końca podobało mi się nakreślenie osobowości postaci, wydawały mi się mdłe i nieciekawe, momentami nawet karykaturalne. Powinnam wpaść w wielkie emocje, w końcu następowały dramatyczne wydarzenia w ich życiu, ale za nic nie mogłam wczuć się w to, co przeżywały. Miała miejsce wielka tragedia, jednakże aktorzy z poszczególnych scen zachowywali się nieco irracjonalnie. Nie ulegało wątpliwości, że autorka starała się dopieścić portrety bohaterów, jednak czegoś mi w tym wszystkim zabrakło.
Marissa mnie przekonała, wiele można jej było zarzucić, ale to tylko uprawdopodobniało ją jako ambitną kobietę i matkę. Nie trawiłam Jenny, za dużo jej było, niewiele wnosiła do podnoszenia czytelniczej adrenaliny. Natomiast zupełnie nie wiedziałam, czemu miała służyć uwaga skoncentrowana na Irene, zupełnie zbędny wątek, a przy tym spowalniający i osłabiający fabułę. Zbyt prosto wypadło trio rodziców uwielbiających plotki i docinki, chociaż trzeba przyznać, że i tacy delikwenci zdarzają się wśród pozornie dorosłych opiekunów. Natomiast zgrabnie i wciągająco rozgrywała się zagadka przestępstwa, kto się niego dopuścił i dlaczego. Andrea Mara potrafiła zamieszać w interpretacji, podsuwać fałszywe tropy, odciągać uwagę od prawdziwych wersji incydentów. Momentami ciężko wszystko się prezentowało, czasami akcja topornie posuwała się, ale i tak nieźle wypadła. Spodobała mi się finalna odsłona intrygi, a zwłaszcza ostatnie wzmianki o losach postaci, lecz miałam wrażenie pospiesznego rozegrania finałowej partii i nagłego ucięcia. To nie thriller psychologiczny, co obyczajowy, jeśli tylko takie lubicie, powinniście dać ponieść się historii zaginionego dziecka i zrozpaczonych rodziców, mimo krytycznych uwag książka miała coś w sobie, zabrakło większej wprawy w konstruowaniu postaci.
4/6 – warto przeczytać
thriller obyczajowy, 416 stron, premiera 03.08.2022 (2021)
tłumaczenie Daria Kuczyńska-Szymala
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Muza.
