TOVE ALSTERDAL
„Wszystkie okna były ciemne. Wiedziała, że nie powinna zwlekać, wkrótce nadejdzie poranek.”
No cóż, książka mnie nie porwała, zawiodła w kilku elementach, jednak pomysłu na fabułę nie mogłam uznać za nieudany. Kilka wątków splatało się ze sobą, podobnie jak życia przypadkowo napotkanych osób. Postaci nie przekonywały kreacją, tym niemniej ciekawa byłam ich losów. Raziło nieodpowiednie zachowanie jednej z bohaterek, za nic nie pozwoliłabym sobie na takie.
Miałam wrażenie, że Tove Alsterdal zamierzała nie tylko dostarczyć kryminalnych emocji, ale również odnieść się do ujemnych skutków globalizacji, współczesnego niewolnictwa i imigracji. I ten drugi aspekt zaliczyłam do celnie dostrzeżonych, przemyślanych i przekazanych do refleksji. Bo pierwszy raził nieścisłościami i nielogicznościami. Szkoda mi było, że atrakcyjny potencjał na wciągającą intrygę został w dużej mierze niewykorzystany. To pierwsza powieść autorki, z domieszką debiutanckiej niewprawności, ale z materiałem do rozmyślań o społecznym wymiarze. Dlatego pomimo niezbyt dużej satysfakcji czytelniczej, spróbuję jeszcze raz przymierzyć się do twórczości szwedzkiej pisarki.
3/6 – w wolnym czasie
kryminał, 460 stron, premiera 30.04.2014 (2009), tłumaczenie Beata Walczak-Larsson
Książka wypożyczona z biblioteki.








