środa, 14 października 2026

MIECZ I TARCZA

INSPEKTOR REBUS tom 6

IAN RANKIN

„Nawet w najmocniejszym łańcuchu zawsze znajdzie się słabsze od innych ogniwo.”

Po miesiącach przerwy powracam do serii o inspektorze Johnie Rebusie, śledczego chodzącego własnymi ścieżkami zdobywania informacji niekoniecznie podobającymi się przełożonym. Detektyw broni się skutecznością docierania do prawdy. Ian Rankin ciekawie konstruuje postać, ewoluuje ona z tomu na tom, zaskakuje działaniem, lecz trzyma się charakterologicznych i osobowościowych ram. 

„Miecz i tarczę” wypełniają mroczne wydarzenia, począwszy od potwornego znaleziska - zwłok młodego mężczyzny - w dawnym sklepie rzeźnickim, w podziemiach miasta. Makabryczna egzekucja wywołuje incydenty niepokojące mieszkańców i policję. Autor oprowadza czytelnika po najbardziej niebezpiecznym osiedlu w Edynburgu, gdzie nawet najtrwalsi stróże prawa obawiają się zaglądać. Panuje tam bardzo zła moc, z burzliwą i awanturniczą przeszłością i jeszcze gorszą teraźniejszością. Do fabuły wkrada się wątek paramilitarny, sięgający dramatycznego okresu rozruchów na tle religijnym w Irlandii Północnej pod koniec lat sześćdziesiątych i początku siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Czy faktycznie ma związek z morderstwami? Książka intrygująco wypełnia wolny czas, jednak nie spodziewajcie się mocnego wkręcenia. Raczej dla czytelników lubiących solidne akcenty, ale rozgrywane w wolniejszym tempie śledztwa. 

Zerknij również na wrażenia po spotkaniu z poprzednimi tomami serii przedstawionymi na Bookendorfinie („Supełki i krzyżyki”, „Mętna woda”, "Kieł i pazur", "Zagrajmy w butelkę", "Czarna księga", „Nawet zdziczałe psy”, "Wszyscy diabli", „W domu kłamstw”, "Pieśń na mroczne czasy"). Propozycje na przyjemny wieczór z książką, nieco zwykłych ludzkich spraw, sporo koszmarnych historii, zatrważający mrok ludzkiej natury, zgrabnie prowadzenie napięcia, ale też ciekawe nuty do refleksji. A może zainteresujesz się serią z Malcolmem Foxem, zapewnia przyjemny wieczór z książką, w której nieco zwykłych ludzkich spraw, zaś sporo koszmarnych historii. Uwzględnia zatrważający mrok ludzkiej natury, zgrabnie prowadzone napięcie i ciekawe nuty do refleksji ("Sprawy wewnętrzne", "Na krawędzi ciemności").

4/6 - warto przeczytać
kryminał, 380 stron, premiera 23.08.2023 (1994), tłumaczenie Dagmara Łata
Książka wypożyczona z biblioteki.

wtorek, 13 października 2026

NA KRAWĘDZI CIEMNOŚCI

MALCOLM FOX tom 2

IAN RANKIN

„Odnoszący sukcesy biznesmen ma takie same cechy jak zabijający z zimną krwią morderca.”

Pierwszy tom „Sprawy wewnętrzne” zapewnia frapującą przygodę czytelniczą. Podobnie druga odsłona serii. Solidnie przygotowana intryga w "Na krawędzi ciemności" obejmuje kilka warstw tajemnic, wplata w fabułę wiele ciekawych incydentów. Przeszłość wymyka się poznaniu, jednakże bez jej znajomości nie udaje się rozwiązać sekretów współczesnych morderstw. Cenię książki raczące solidną fabułą, stwarzające możliwość poszerzania wiedzy na wybrany temat i odwiedzania prawdziwych miejsc z mapy świata za pośrednictwem wiarygodnych opisów. 

Podoba mi się śledzenie kryminalnej rozgrywki i jednocześnie bliższe zaznajomienie z historią, w tym wypadku z szkockimi nacjonalistycznymi ruchami wczesnych lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Ian Rankin interesująco, niejako przy okazji dochodzenia, pokazuje w jakim stopniu doszło do zmian o podłożu politycznym, akceptowalności lub nie narzucanych trendów i podejścia do terrorystycznych akcji. Wspominał o społecznych protestach toczących się wokół różnych kwestii, rozmieszczenia systemu obrony przeciwrakietowej, ochrony środowiska, podejrzeń wobec brytyjskiego rządu w sferze eliminacji niewygodnych ludzi, konsekwencji skażenia w ramach testów wąglikiem wyspy Gruinard. Wczuwam się w perspektywę Kirkcaldy, nadmorskiego miasteczka w hrabstwie Fife, leżącego na północ od Edynburga. Pomaga przekonujące odmalowanie mentalności mieszkańców, duma z przynależności do nacji i kultywowanej kultury. 

Malcolm Fox, inspektor z wydziału wewnętrznego, nie ma łatwo. Musi zmagać się z nieoczywistą prawdą o przestępczym postępowaniu jednego z detektywów, sekwencją mrocznych zdarzeń i nieprzychylnością środowiska policyjnego. Ciekawych barw nadają drugoplanowe postaci, partnerzy Foxa w walce o sprawiedliwość. Sierżant Tony Kaye ze specyficznym humorem i posterunkowy Joe Naysmith wdrażający się w zawód. Ian Rankin atrakcyjne ukazuje machinacje z obchodzeniem prawa, interesująco wiąże zapuszczone wątki, niekiedy lekko przytłumia napięcie, aby pozwolić mu rozwinąć się w końcowych fragmentach powieści. 

Zerknij również na wrażenia po spotkaniu z tomami innej serii Iana Rankina, o inspektorze Johnie Rebusie, tomami serii przedstawionymi na Bookendorfinie („Supełki i krzyżyki”, „Mętna woda”, "Kieł i pazur", "Zagrajmy w butelkę", "Czarna księga", „Nawet zdziczałe psy”, "Wszyscy diabli", „W domu kłamstw”, "Pieśń na mroczne czasy"). Propozycje na przyjemny wieczór z książką, nieco zwykłych ludzkich spraw, sporo koszmarnych historii, zatrważający mrok ludzkiej natury, zgrabnie prowadzone napięcie, ale też ciekawe nuty do refleksji.

4.5/6 – warto przeczytać
kryminał, 462 strony, premiera 18.07.2016 (2011), tłumaczenie Jan Kraśko
Książka wypożyczona z biblioteki.

poniedziałek, 12 października 2026

SPRAWY WEWNĘTRZNE

MALCOLM FOX tom 1

IAN RANKIN

„Policja składa się z różnych powiązanych wzajemnie mechanizmów, a każdym z nich można manipulować, każdy można rozregulować albo uszkodzić.”

Tom otwierający serię sprawił mocne dobre wrażenie, chętnie i szybko wciągałam się w fabułę. Zainteresowała mnie intryga a kryminalny klimat wabił zagadkowością. Ian Rankin ciekawie drażnił wyobraźnię czytelnika, swobodnie zapraszał do wczuwania się w scenariusz zdarzeń, zabawę wywoływania na światło dzienne ludzkich sekretów, odkrywania prawdy o mrocznej naturze człowieka. Pomysłem na zestawienie prawa i bezprawia urozmaicił śledzenie policyjnego środowiska. Wyciągnął na wierzch aspekty rasizmu, korupcji, świadomego zaniechania w śledztwach. Kilka elementów historii zaskoczyło obrotem spraw. Intencje bohaterów długo trzymały w niepewności. Doceniłam złożoność opowieści i kreację kluczowej postaci. Malcolm Fox, zwany przez kolegów Liskiem, pracujący w zespole kontroli wewnętrznej, zostaje wystawiony na niebezpieczną ścieżkę detektywistyczną. Przydzielone mu zadanie inwigilacji może przesądzić o zawodowej karierze, równocześnie wystawić na niebezpieczeństwo. W trzon śledztwa wkrada się tragiczny osobisty wątek, tylko pozornie niemający większego znaczenia z perspektywy przypadkowości. „Sprawy wewnętrzne” zachęciły do sięgnięcia po drugi tom serii, mam nadzieję na równie udaną przygodę czytelniczą. 

Zerknij na wrażenia po spotkaniu z przedstawicielami innej serii kryminalnej, z udziałem inspektora Johna Rebusa, przedstawionymi na Bookendorfinie („Supełki i krzyżyki”, „Mętna woda”, "Kieł i pazur", "Zagrajmy w butelkę", "Czarna księga", „Nawet zdziczałe psy”, "Wszyscy diabli", „W domu kłamstw”, "Pieśń na mroczne czasy", "Miecz i tarcza"). Propozycje na przyjemny wieczór z książką, nieco zwykłych ludzkich spraw, sporo koszmarnych historii, zatrważający mrok ludzkiej natury, zgrabnie prowadzenie napięcia, ale też ciekawe nuty do snucia refleksji.

4.5/6 – warto przeczytać
kryminał, 462 strony, premiera 11.07.2016 (2009), tłumaczenie Witold Kalinowski
Książka wypożyczona z biblioteki.

niedziela, 11 października 2026

MIASTECZKO DIVINE

KLUB WIELBŁĄDÓW tom 4

DAVID BALDACCI

„Czy zemsta zawsze jest zła?”

Trafiłam na sensację, której styl darzę wielką sympatią, opowieść, w której w zasadzie jeden człowiek staje do walki ze złem świata. Musi uważać, nie tylko on poluje na czarne charaktery, ktoś zastawia na niego sidła, a ponadto, sam staje się oprawcą w oczach rządu USA. Trzecie spotkanie z twórczością Davida Baldacciego („Dzień zero”, "Budynek Q") i kolejny raz satysfakcjonujące wrażenia czytelnicze. Odpowiada mi intrygujące zapętlenie fabuły, w której wiele się dzieje, sporo zaskakujących obrotów spraw. Niektóre incydenty zaczynają odkrywać osobliwą stronę a w połączeniu z wieloma warstwami tajemnic wprowadzają w ciekawe interpretacyjne meandry. 

Oliver Stone, były płatny zabójca, obecnie mocno doświadczony przez amerykański wywiad, kieruje się pragnieniem zemsty i decyduje na coś mega spektakularnego, chociaż doskonale zdaje sobie sprawę, że nie zdoła wiecznie uciekać przed ścigającymi. Kiedyś perfekcyjnie wyszkolony zabójca, z elitarnego oddziału, teraz wróg Stanów Zjednoczonych Ameryki. Los sprawia, że trafia do odizolowanego miasteczka z kopalnianą tradycją, a tam czekają na niego niebezpieczne wyzwania, niepokojąca prawda i zdumiewające odkrycia. Narracja przyjaźnie prowadzi po sensacyjnym scenariuszu zdarzeń. David Baldacci wybiera naprzemienną opowieść, ze strony agencji i przyjaciół, oraz ścigających i ściganego. Frapująco spędzam czas z książką, wciąga atrakcyjną stroną incydentów, w kilku aspektach zaskakuje. W jakich okolicznościach wigilantyzm może znaleźć zrozumienie? A może nic nie daje nam prawa do samozwańczego wymierzania sprawiedliwości? Niecierpliwie podejdę do pozostałych tomów serii.

5/6 – warto przeczytać
sensacja, 430 stron, premiera 29.06.2011 (1999), tłumaczenie Łukasz Głowacki
Książka ze zbiorów własnych Bookendorfiny.

sobota, 10 października 2026

KOBIETY NA PLAŻY

TOVE ALSTERDAL

„Wszystkie okna były ciemne. Wiedziała, że nie powinna zwlekać, wkrótce nadejdzie poranek.”

No cóż, książka mnie nie porwała, zawiodła w kilku elementach, jednak pomysłu na fabułę nie mogłam uznać za nieudany. Kilka wątków splatało się ze sobą, podobnie jak życia przypadkowo napotkanych osób. Postaci nie przekonywały kreacją, tym niemniej ciekawa byłam ich losów. Raziło nieodpowiednie zachowanie jednej z bohaterek, za nic nie pozwoliłabym sobie na takie. 

Miałam wrażenie, że Tove Alsterdal zamierzała nie tylko dostarczyć kryminalnych emocji, ale również odnieść się do ujemnych skutków globalizacji, współczesnego niewolnictwa i imigracji. I ten drugi aspekt zaliczyłam do celnie dostrzeżonych, przemyślanych i przekazanych do refleksji. Bo pierwszy raził nieścisłościami i nielogicznościami. Szkoda mi było, że atrakcyjny potencjał na wciągającą intrygę został w dużej mierze niewykorzystany. To pierwsza powieść autorki, z domieszką debiutanckiej niewprawności, ale z materiałem do rozmyślań o społecznym wymiarze. Dlatego pomimo niezbyt dużej satysfakcji czytelniczej, spróbuję jeszcze raz przymierzyć się do twórczości szwedzkiej pisarki.

3/6 – w wolnym czasie
kryminał, 460 stron, premiera 30.04.2014 (2009), tłumaczenie Beata Walczak-Larsson
Książka wypożyczona z biblioteki.

piątek, 9 października 2026

WSZĘDZIE ŚNIEG

GREGG OLSEN

„Sprawiedliwości, bez względu na to, czy została wymierzona słusznie czy nie, nie daje się łatwo zmienić.”

Amerykański pisarz ofiarował czytelnikom wiele książek, a ja dopiero teraz do jednej z nich dotarłam. „Wszędzie śnieg” wywołał mieszane odczucia. Z jednej strony podobał mi się pomysł na fabułę, z drugiej nie przekonała stylistyka narracyjna. A może to kwestia tłumaczenia, ponieważ zwrot „bluzka rozpięta nad szyją” nie chciał żyć w zgodzie z moją językową wyobraźnią, jak inne podobne sformułowania. 

Scenariusz zdarzeń zapowiadał wiele emocji, i faktycznie, sporo się działo, jednak incydenty przybierały powierzchowne i nieprzekonujące formy. Byłam otwarta na wciągnięcie się w kryminalną zagadkę, tym bardziej, że tak jak lubię, miałam do czynienia z dwiema punktami na osi czasu, w tej opowieści oddalonymi o dwadzieścia lat. Lubię, kiedy przeszłość kluczowej postaci wyraziście i stanowczo naznacza teraźniejszość tajemnicami i niewyjaśnionymi sprawami, okrutnie i dziwacznie wywleka brudy, a ucieczka od historii rodziny nie ratuje przed konsekwencjami. Jednakże powoli zanikała błyskotliwość narracji i siadało napięcie historii. 

Hannah Griffin, śledcza w laboratorium kryminalistycznym w południowej Kalifornii, bezpośrednio powiązana z kryminalną zagadką, dążyła do ustalenia nie tylko jak, ale również kto, kiedy i dlaczego dokonał morderczego czynu. W pewnym momencie wydawało się, że jej życie nie należało już do niej. Miejsce zbrodni przybrało rozległy charakter. Ofiar było więcej niż w jakiejkolwiek prowadzonej przez nią detektywistycznej zagadce. Czy Hannah udało odkryć mroczną prawdę? Czy ktokolwiek mógłby uwierzyć w zaproponowane rozwiązanie? 

3.5/6 – w wolnym czasie
kryminał, 464 strony, premiera 21.02.2013 (2007), tłumaczenie Jan Hensel
Książka wypożyczona z biblioteki.

środa, 7 października 2026

TERROR

FREDERIC BROMAN tom 3

HÅKAN ÖSTLUNDH

"To, że okazja czyni złodzieja, było tylko półprawdą, złodziej przede wszystkim rodzi się sam.”

I znów zawędrowałam w czytelniczej przygodzie na Gotlandię, wyspę, na której tak wiele mrocznego dzieje się w tej serii ("Wyspa strachu", "Nurek"). Autor zaczyna od mocnego uderzenia, natychmiast przykuwa uwagę odbiorcy dramatyzmem morderstwa i mnogością tajemnic. Na wierzch wypływają nienawiść i szaleństwo, zniszczenie i śmierć. Do głosu przebijają się koszmary z przeszłości i echa mrocznych czynów. Kiedy dochodzi do kolejnej tragedii, szwedzki skrawek lądu wzbudza grozę i rozpacz. Miejscowa policja próbuje rozeznać się w czymś, co zmienia ludzi w zaszczute zwierzęta. 

Powieść opiera się na wątkach kryminalnych, ciekawych od strony zapętlenia i dociekania prawdy, i rozbudowanej otoczce społecznej, wydźwięku współczesnych wyzwań imigracyjnych. Interesująco, z wyczuciem i przekonaniem, prowadzona jest sfera prywatna kluczowej postaci. Pojawiają się elementy thrillera i sensacji. Dokonuje się kilka zwrotów w scenariuszu zdarzeń, które budują napięcie i zaskakują interpretacją, lecz są łatwe do rozszyfrowania, zwłaszcza od trochę za połową książki, uważny czytelnik odnajduje wzór intrygi. Spotkanie z „Terrorem” zaliczam do udanych, wystarczająco dobrych i intrygujących, aby przyjemnie spędzić czas.

4.5/6 – warto przeczytać
kryminał, premiera 07.08.2023 (2006)
tłumaczenie Maciej Muszalski, lektor Marcin Stec
audiobook, 10 godzin i 3 minuty, Word Audio Publishing International

wtorek, 6 października 2026

UWIKŁANY

PAULINE ROWSON

„Im robisz się starszy, tym bardziej żyjesz przeszłością, bo masz jej więcej niż przyszłości przed sobą.”

Książka na jedno posiedzenie, do szybkiego i gładkiego czytania, bez zbędnych zastojów i przerw. Drugie spotkanie z twórczością Pauline Rowson, wcześniej poznałam „Ogień i wodę”, i także nie zawiodłam się, dostałam to, czego oczekiwałam na daną chwilę. Co prawda, i „Uwikłany” nie należał do zapierających dech w piersiach kryminałów, ale miał w sobie coś, co sprawiało, że przyjemnie spędzałam czas. 

Podobała mi się kondensacja akcji, wciągania w grę odkrywania prawdy, ciekawe portrety postaci i zręczne prowadzenie fabuły. W scenariuszu zdarzeń uwzględniono atrakcyjne tajemnice i zwroty akcji. Zastanawiałam się, czy po odbyciu kary więziennej, w przypadku niesłusznego skazania na nią, z poczuciem zniszczonej reputacji i krzywdy, po stracie rodziny, domu, wolności i pewności siebie, podobnie jak Alex Albury, przystąpiłabym do poszukiwania okazji do zemsty i wyrównania rachunków. Były specjalista do spraw public relations (mocna nić powiązania z moją profesją zawodową), zaszufladkowany jako oszust i malwersant (w tej materii w przeciwieństwie do mnie), dokładał wszelkich starań, aby znaleźć tego, kto go wrobił. Dotarcie do prawdy okazało się sporym wyzwaniem, tym bardziej, że wydarzenia w błyskawicznym tempie przybierały coraz mroczniejszy i niebezpieczny obraz, a przeciwnik okazywał się wyjątkowo sprytnym człowiekiem, potrafił przewidzieć każdy ruch Alexa.

4/6 – warto przeczytać
kryminał, 272 strony, premiera 01.01.2008, tłumaczenie Ilona Romanowska
Książka wypożyczona z biblioteki.

poniedziałek, 5 października 2026

OGIEŃ I WODA

PAULINE ROWSON

„Przeszłość ma paskudny nawyk – dogania nas, kiedy uciekamy, znajduje, gdy się przed nią chowasz.”

Mogę być nieobiektywna w ocenianiu książki, ale przyznaję, że sympatycznie spędziłam przy niej czas, pierwsza, po którą sięgnęłam po niedawnej operacji, tak aby zapomnieć o bólu i wrócić do pasji czytania. Intryga bardzo ciekawa, ale dość przewidywalna, sprawdzi się w oczach mniej oczytanych kryminalnie odbiorców. 

Jak na tyle uderzeń w głowę, to cud, że główny bohater był w stanie funkcjonować i dociekać prawdy, ale to tak z przymrużeniem oka. W końcu, Adam Greene stanął w pojedynkę przeciwko ostro grającemu przeciwnikowi. Mimo że miał złe przeczucia i cichy głos w jego głowie radził, aby wycofał się z dociekania śmierci przyjaciela strażaka, nie posłuchał go. Pokręcona brytyjska fikcja detektywistyczna, osobliwe przypadki, zagadkowy list i niebezpieczeństwo czyhające na każdym kroku. Kilka udanych zwrotów akcji. Pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale z pewnością nie ostatnie.

4/6 – warto przeczytać
kryminał, 240 stron, premiera 01.01.2008, tłumaczenie Tomasz Chwałczyk
Książka wypożyczona z biblioteki.

sobota, 3 października 2026

DZIEWCZYNA Z BROOKLYNU

GUILLAUME MUSSO

„Świat to wojna bez końca, między jednym wspomnieniem a drugim, które mu się przeciwstawia.” Haruki Murakami

Rozmaicie układa się moja znajomość z książkami tego autora, spora różnorodność wrażeń czytelniczych, od nieco nudnawych i naiwnych, poprzez sympatycznie wypełniających czas, do przyjemnie intrygujących. „Dziewczyna z Brooklynu” nie zaimponowała, nie wciągnęła na tyle, abym powiedziała, że jest dobra, w wielu momentach traciłam zainteresowanie. Literatura obyczajowa, w której do głosu dochodziły elementy thrillera i romantyczne nuty. 

Scenariusz zdarzeń nie zachwycał, pojawiły się dziwne zbiegi okoliczności, infantylne postawy bohaterów, naciągane teorie, absurdalne reakcje, zbyteczne wyjaśnienia. Głosy z przeszłości mało entuzjastycznie rozbrzmiewały. Nie potrafiłam przywiązać się do bohaterów, gdyż autor powierzchownie je potraktował. Co więcej, finałowa odsłona okazała się niesatysfakcjonująca. Natomiast tym, co spowodowało, że trwałam w powieści, było atrakcyjne przedstawienie aspektów kształtujących człowieka, mających wpływ na podejmowane decyzje, ocenianie innych i samych siebie. Kiedy poszukujemy prawdy bazując na wspomnieniach, okazuje się, że to właśnie one mogą ją zafałszować, ponieważ stają się barierą w docieraniu do faktów, mylą tropy i odkształcają to, co naprawdę się działo. Ciekawa była myśl, że najpierw człowiek szuka prawdy, a potem ona szuka jego. Jak z gigantycznej kaskady zapisanych w głowie i sercu obrazów wybrać najbardziej reprezentacyjne i znaczące? Czy opłaca się nadawać im sens skoro wiemy, że potrafią prowadzić na manowce? Jak docierać do źródeł tego, co na nas wpłynęło i nie budzić traumatycznej przeszłości? W końcu, bez zapisu i interpretacji wspomnień pozbawialibyśmy się tożsamości i emocjonalnego wsparcia. Skąd moglibyśmy wiedzieć, czy wybraliśmy dobry, czy zły, kierunek życia, gdyby nie one? Zerknij na wrażenia po przeczytaniu innych książek autora ("Gdzie jesteś Angélique", "Zabawa w chowanego", "Sekretne życie pisarzy", "Ta chwila", "Nieznajoma z Sekwany", "Ktoś inny"), które przedstawiłam na Bookendorfinie.

3/6 – w wolnym czasie
literatura obyczajowa, premiera 13.05.2020 (2016)
tłumaczenie Joanna Prądzyńska, czyta Filip Kosior
audiobook, 9 godzin i 16 minut