niedziela, 22 lutego 2026

TEST OSOBOWOŚCI CARLA GUSTAVA JUNGA *

POZNAJ SWOJĄ OSOBOWOŚĆ

LILY YUAN

"Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono rządziło twoim życiem, a ty będziesz nazywał to przeznaczeniem.”

Wreszcie znalazłam spokojną chwilę i odpowiedni nastrój, aby poddać się autoanalizie. Co kilka lat wykonuję różne testy osobowości, wiedziona ciekawością, czy w miarę zdobywania życiowego doświadczenia coś zmieniło się w moich cechach charakteru, zachowaniach i preferencjach, tak abym mogła powiedzieć, że czegoś się nauczyłam i poddać ewentualnej terapii. Ale oczywiście, nie dostrzegam zasadniczych zmian w miarę upływu czasu, nawet tam, gdzie bardzo by mi na tym zależało. Co wcale nie oznacza, że nie dowiaduję się ciekawych rzeczy o samej sobie i nie pracuję nad sobą. Im lepsze samopoznanie, tym lepsza jakość życia.

Publikacja „Test osobowości Carla Gustava Junga” składa się z dwóch części. Jedną jest książeczka z ciekawymi informacjami, skondensowana treścią i przyjazną narracją. Wstęp traktuje o istocie psychologii osobowości. Później następują wyjaśnienia, na czym polega test osobowości. Otrzymujemy przybliżony portret autora testu. Poznajemy cztery skale szesnastu typów osobowości, osiem funkcji poznawczych, typy osobowości według Junga, dwanaście archetypów Junga i ich rolę na poszczególnych etapach życia. Na koniec dowiadujemy się, jak zmieniały się typy osobowości przez lata. Dołączono przydatny słowniczek terminów z zakresu psychologii osobowości, spis książek z omawianej tematyki i pomocny indeks.

Druga część publikacja to pięćdziesiąt dwie karty, niczym karty do gry, które prowadzą krok po kroku po odkrywaniu własnej osobowości. Otrzymujemy ogólne omówienie różnorodnych wyników, wykaz najlepszych zawodów dla określonych osobowości, wzory typowych zachowań, rady dla poszczególnych osobowości jak postępować w pracy, propozycje najlepszych hobby. Żaden z sugerowanych zawodów nie pokrył się z dokonywanymi przeze mnie profesjami, czyżbym szła w życiu pod prąd, w niezgodzie z genetycznym zaprogramowaniem? Natomiast w aspekcie wyboru hobby okazało się, że w stu procentach propozycje pasji pokrywają się z moimi, brakło jedynie podróżowania i nauki języków obcych, ale pozostałe zostały uwzględnione.

Dowiadujemy się również , jakie typy osobowości najlepiej dogadują się, dlaczego mamy odczucie, że inny typ osobowości do nas pasuje, jak pracować nad swoją osobowością, czy osobowość może się zmienić. Zarówno książka, jak i karty wydane są w kolorowej wersji, w wygodnym do przechowywania i transportu pudełku. Książka wzbogacona licznymi ilustracjami, zdjęciami i wykresami, wyszczególnieniem cennych przekazów i atrakcyjnych cytatów. Publikację czyta się szybko, podobnie jak szybko wykonuje się test, można je potraktować jako formę zabawy samego z sobą, gry podejmowanej w ramach szczerej rozmowy ze sobą, ale także jako wartościowy materiał do autorefleksji. Z sympatia podchwyciłam myśl: Nie jestem tym, co mi się przydarzyło, jestem tym, czym postanowiłem się stać.

4.5/6 – warto przeczytać i przeprowadzić test
psychologia osobowości, 128 stron książka plus 52 karty, premiera 20.11.2025
tłumaczenie Marta Zawadzka-Najgeburska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Familium.

sobota, 21 lutego 2026

UPADŁY ANIOŁ

GABRIEL ALLON tom 12

DANIEL SILVA

"Czasem trzeba popracować ze złymi ludźmi, żeby osiągnąć dobre cele.”

Po przerwie powróciłam do serii, aby uzupełnić znajomość z tomami, które dotąd nie miałam okazji poznać. A ponieważ serię bardzo lubię, zatem z przyjemnością oddałam się przygodzie czytelniczej. Daniel Silva reprezentuje lekkie i przyjazne pióro, przykuwa uwagę i entuzjazm czytelnika złożoną fabułą i intrygującym klimatem. Wszystkie elementy powieści perfekcyjnie do siebie pasują, mają uzasadnienie i sens. Wkraczając w szpiegowski świat czuję, że tak daleko oddalona od mojej codzienności rzeczywistość przyciąga rozmachem i skutecznością. W dwunastym tomie nie jest łatwo, misja wydaje się trudna i wymagająca, jak nie niemożliwa do wykonania. Z jakiegoś powodu złe siły dochodzą do głosu, mrok rozprzestrzenia się, zatem Gabriel Allon musi zawrócić ze ścieżki emerytowanego agenta izraelskiego wywiadu i zadbać o to, by zwyciężyło dobro. 

Na arenę wkracza Rzym z odległą przeszłością, Watykan jako miejsce zbrodni, podzielona Jerozolima i szwajcarska bankowość. Tajne służby wywiadowcze Izraela słyną ze skuteczności, zaś Gabriel Allon to niewątpliwie ich wielki as w rękawie. Przeprowadził wiele najbardziej legendarnych operacji w historii izraelskiego wywiadu. Teraz, prywatny sekretarz papieża Pawła VII zleca swojemu długoletniemu przyjacielowi, który akurat odrestaurowuje dzieło sztuki dla Kościoła, poprowadzenie prywatnego śledztwa w sprawie śmierci kobiety, kustoszki działu zabytków sztuki starożytnej, zbioru należącego do najstarszego i największego na świecie. Izraelski agent natychmiast przystępuje do działania, nie przyjmuje do wiadomości oficjalnej wersji samobójstwa kobiety. Osławiony szpieg i zamachowiec, wyszkolony w wyrafinowanej sztuce kłamstwa, kierujący się moralnością i zasadami, uważający, że kwestie dużej wagi najlepiej załatwiać bez świadków, uwikłuje się w niebezpieczną grę. Przenika przez tajemnice, spiski, dyplomatyczne uniki, międzynarodowy terroryzm, organizacje przestępcze i tajne światy. Zerknij na poprzednie odsłony serii przedstawione na Bookendorfinie: "Śmierć w Kornwalii", „Portret nieznanej kobiety”, "Angielski szpieg", "Czarna wdowa", "Dom szpiegów", "Inna kobieta", "Nowa dziewczyna", "Zakon", "Wiolonczelistka". Intrygujące szpiegowsko przygody czytelnicze.

5/6 - koniecznie przeczytaj
powieść szpiegowska, sensacja, 350 stron, premiera 23.10.2013 (2012)
tłumaczenie Agnieszka Andrzejewska
Książka wypożyczona z biblioteki.

piątek, 20 lutego 2026

ECHO LASU

MARCIN MALEC

STRAŻNICY SZEPTU tom 1

"Każda decyzja pociąga za sobą konsekwencje. Nawet brak decyzji jest decyzją.”

Sympatyczna i podszyta intrygującym dreszczykiem emocji podróż do świata słowiańszczyzny. Wkraczamy z główną bohaterką w aurę bibliotecznych ksiąg poświęconych bogom i demonom, interpretacją ich źródeł istnienia i frapującymi tajemnicami. Odkryta wiedza oswaja z różnorodnymi i barwnymi mieszkańcami leśnego obszaru, skupiska prastarych drzew, świadków tego, co na przestrzeni wielu wieków, a nawet więcej, cywilizacji, działo się z ludźmi. Jednak nawet szczegółowa znajomość mitologii słowiańskiej, z dawnymi wierzeniami i obrzędami, okazuje się niczym w porównaniu z faktycznym pojawieniem się osobliwych istot. Maja Olech, pasjonująca się najróżniejszymi władcami przyrody, odważnie i z determinacją przystępuje do realizacji powierzonej jej sekretnej misji o kolosalnym znaczeniu dla przeżycia pięknych lasów i ich mieszkańców, a co więcej, także chorej matki. Co osobliwego zaczyna dziać się z dziewczynką, o dobrym sercu i chęciach, wysoko stawiającej przyjaźń i miłość, zdolnej do poświęceń w imię ważnych spraw? Jak radzi sobie z tym, co odkrywa, z jednej strony oszałamiającym i zachwycającym, z drugiej niebezpiecznym i budzącym trwogę. Jak czytelnicy łatwo odbieramy jej emocje i odczucia, jesteśmy z nią.

Marcin Malec zgrabnie ukazuje, jak wiele znaczy dla każdego odkrywanie siebie samego, mocnych i słabych stron, zdobywania umiejętności radzenia sobie w każdej sytuacji, nawet ekstremalnej, a jak w przypadku dwunastolatki, głęboko wnikającej w świat fantasy. Jak wiele daje kształtowanie wyobraźni, dzięki niej jesteśmy w stanie przenieść się w niezwykły świat, pełen barwnych przygód. Ścieżka życia łączy się ze zdobywaniem oddania, przyjaźni, zaufania i odpowiedzialności za innych. Przyjemny styl narracji, chociaż nie zawsze płynny, czy z mniej istotnymi szczegółami, sprawia, że wnikanie w muzykę lasu, szepty drzew, echo lasu, przywołuje radość. Podoba mi się stopniowe, interesujące i naturalne, przybliżanie sylwetek mitologicznych postaci. Wiele się o nich dowiadujemy, a co niezwykle cenne, lekko i łatwo przenikają do świata fabuły. Dużo się dzieje, akcja dynamicznie rozwija się i potrafi zaskoczyć. Krótkie rozdziały pomagają w poznawaniu część po części przygody czytelniczej przez młodych pasjonatów książek. Tytuł pisany z myślą o odbiorcach powyżej dziewiątego roku, ale i nieco bardziej starsi, a nawet dorośli, entuzjastycznie się do niego odnoszą. Tym bardziej, że przekrój bohaterów nie tylko z perspektywy słowiańskich mocy, ale również wieku, osobowości i charakterów.

Imponuje bogactwo historii wierzeń Słowian, grzmotów i piorunów, hojności ziemi i lasu, pomocnej dłoni przeznaczenia, zdolności przędzenia nici ludzkiego losu. Wzdrygamy się na spotkanie z południcami, ciemnością, ciszą, zgubnym wpływem, nędzną dolą, złośliwą siłą, czystym złem, wiedzą tajemną, istotami z pogranicza światów, złośliwymi demonami wodnymi. Walka ze złem nigdy nie należy do łatwych i jednoznacznych, czasem wpada się we własne sidła, kiedy indziej za bardzo ufa innym, lub za mało w siebie wierzy. Ale gdy kierunek wyznacza serce, miłość do najbliższych, dobro zdaje się rozrastać i potęgować. Zastanawiamy się, czy udaje się dziewczynce obronić pradawne legendy i wierzenia? Dokąd prowadzi droga zapełniona pułapkami, w jakie miejsce wyjątkowej mocy? Jak sprawić, aby chroniły ją i jej towarzyszy podróży prastare zaklęcia? A może tarczą ochronną są tradycje, które przetrwały nawet kilka tysięcy lat? Dorosły domyśla się następstwa incydentów składających się na scenariusz zdarzeń, ale młody odbiorca wchodzi w niezwykle kuszącą i przyciągającą aurę czystej słowiańszczyzny. Gotowi na starcie nieba z podziemiami, porządku z chaosem, dwunastolatki z wyjątkową misją?

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura dziecięca, fantasy, wiek 9+, premiera 29.10.2025
miękka okładka, 280 stron, format 14,2cm x 20,2cm
Tekst powstał w ramach współpracy z Szkrabajki.pl

czwartek, 19 lutego 2026

MITY I LEGENDY STAROŻYTNEGO EGIPTU

ROGER LANCELYN GREEN

"Egipt był najbardziej samowystarczalny spośród wszystkich krajów starożytnego świata; żył własnym życiem, praktykował własną religię i produkował własne opowieści, niemal całkowicie pozbawione zewnętrznych wpływów, które mogłyby się wywodzić z innych cywilizacji.”

Zadziwiające, jak bardzo ludzkie wierzenia i legendy prezentują się w podobnej odsłonie bez względu na cywilizacje. Opowieści o bogach, władcach i zwyczajnych ludziach napędzane są ludzką wyobraźnią i historycznymi wydarzeniami. Mieszkańcy Egiptu stworzyli opowieści, pozwalające wyjaśnić ówczesną im rzeczywistość, przekazujące przygody, przepowiednie i zaklęcia. Tam, gdzie brakowało wiedzy i pewności, wkradała się magia, jako czynnik zespalający fakty i mity. Legendy przechowywane ustnie, za pomocą hieroglifów, zwojów spisywanych przez skrybów, kapłańskich opowieści, barwnie wypełniały zbiorową pamięć. Egipska cywilizacja sprzed czterech tysięcy lat fascynuje i zachęca do badań, za sprawą odkryć dawnych budowli i artefaktów, które w mniejszym lub większym stopniu zdołały przetrwać do naszych czasów. Szukamy nici powiązań w mentalności ludzkiej, wspólnych przeżyciach i myślach, bo to sprawia, że lepiej poznajemy samych siebie.

Wyrwane od zagubienia i zniszczenia świadectwa opowieści, często złożone z fragmentów pozyskanych z różnych źródeł, ekscytują i wciągają. Nie tylko przebiegiem i przesłaniami, ale również otoczką tajemniczości, w której obracał się starożytny Egipt. Trzy tysiące lat cywilizacji. A my wciąż mało o niej wiemy, pasjonujemy się nowymi odkryciami i interpretacjami. „Mity i legendy starożytnego Egiptu” przeprowadzają czytelnika przez pustynne warunki kraju, wytyczają naturalną nilową ścieżkę, obrazują ścisłą zależność ludzi od rzeki, wyjaśniają obsesję umierania i życia po śmierci. To zaledwie kontekst, wprowadzenie w klimat i cywilizacyjne osiągnięcia. Głównym nurtem książki są opowieści reprezentujące literaturę powstałą na przestrzeni ponad dwóch tysięcy lat, sięgającą nawet pięciu tysięcy lat wstecz, na bazie ustnych przekazów.

Z zainteresowaniem odświeżam wiedzę z mitologii egipskiej, znaczących bogach i faraonach z boskim naznaczeniem, zwyczajnych ludzi, oraz wzajemnych relacjach. Druga część zawiera opowieści magiczne, w ramach których najbardziej imponuje pragnienie człowieka odkrycia kluczy pozwalających zaczarować niebo i ziemię, poznać język wszelakich stworzeń, a także wizyta w Duat, Krainie Umarłych. Trzecia część to opowieści o przygodach, jak o rozbitku, o tym, jak chciwy robotnik przegrał wszystko z wieśniakiem, buncie palestyńskiej Joppy, greckiej księżniczce Helenie Trojańskiej. I inne. Świat starożytnego Egiptu dawno przeminął, utraciliśmy jego obrazy, czujemy zaledwie echo dawnej potęgi, a jednak coś pozostało w zaprezentowanych opowieściach. Czyta się je z misją zrozumienia świadectw boskich intencji, mocy i duszy, w które mocno wierzyli mieszkańcy Egiptu. Nie jest to obszerna publikacja, chociaż zawiera także kartę czasu, słowniczek, wyjaśnienia, kto jest kim, mapkę i ilustracje. Propozycja na jeden wieczór czytelniczy, przeniesienie się na chwilę w mistyczny egipski świat zawarty w mitach i legendach. 

4/6 – warto przeczytać
historia, mitologia, starożytność, 256 stron, premiera 23.09.2025 (2011)
tłumaczenie Piotr Kuś, ilustracje Heather Copley, wstęp Michael Rosen
Tekst powstał w ramach współpracy z Secretum.pl

środa, 18 lutego 2026

RYSIE PAZURY

MILLENNIUM tom 8

KARIN SMIRNOFF

„Zawsze istnieje jakaś alternatywna prawda.”

Dobra przygoda czytelnicza, wkręca w scenariusz zdarzeń, wciąga w klimat niepewności, a jednak nie zachwyciłam się. Niezbyt przypadła mi do gustu narracja, lekko rwana, z osobliwymi wtrąceniami. A przecież poprzedni tom serii, również napisany przez Karin Smirnoff („Krzyk orła”) nie wywołał takich odczuć w stylistyce. Fabuła prowadzona z kilku ujęć, co na plus dla powieści, zaś na minus duże nieprawdopodobieństwo incydentów, nie tyle ich okoliczności, co wiarygodności przeżycia. 

Kluczowe postaci serii jakby były już zmęczone odkrywaniem prawdy, spiskowych zależności i walką o przetrwanie. „Rysie pazury” miało dla mnie znaczenie z ujęcia kontynuowania serii, jednakże wydaje się, że powinna szybko zmierzać ku końcowi, gdyż wyczerpała się konwencja i pomysły, które mogłyby jeszcze udźwignąć oczekiwania miłośników „Millennium”. Zastanawiałam się, czy tytuł byłby atrakcyjny dla osób, które nie znają poprzedników, i doszłam do wniosku, że nie. Trzeba poznać poprzednie tomy, by wyczuć, o co chodzi w zachowaniach, postawach i osobowościach bohaterów. Ciekawie spędziłam wieczór z książką, w intrygującym nastroju, lecz liczyłam na mocniejszą rozrywkę w barwach sensacji. Zerknij na wrażenia ze wcześniejszych spotkań z serią ("Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet", "Dziewczyna, która igrała z ogniem", "Zamek z piasku, który runął", „Co nas nie zabije”, "Mężczyzna, który gonił swój cień", "Ta, która musi umrzeć", "Krzyk orła"), przedstawione na Bookendorfinie.

4/6 – warto przeczytać
sensacja, thriller kryminalny, 400 stron, premiera 29.10.2025 (2024), tłumaczenie Inga Sawicka
Książka wypożyczona z biblioteki.

wtorek, 17 lutego 2026

SOLARIS

STANISŁAW LEM

„Kontakt staje się pozorem, a głębia, jaka się otwiera przed odkrywcą, jest głębią pozorną – taką samą jak ta, którą oglądamy wpatrując się w powierzchnię lustra, odsyłającego nam nasz własny obraz i obraz przestrzeni, w której jesteśmy wieczyście zamknięci.”

W ramach przypominania dzieł Stanisława Lema, po „Kongresie futurologicznym” nadszedł czas na „Solaris”, również ulubioną powieść. „Solaris” mogę czytać co jakiś czas i za każdym razem dostrzegać coś nowego w ujęciu rozpatrywania gatunku ludzkiego. Podoba mi się przekorne potraktowanie zdolności rozumu człowieka do absorpcji wiedzy całkowicie dla niego nowej i zaskakującej, kiedy uważa się za osobnika obdarzonego wystarczającymi umiejętnościami, żeby tego dokonać w każdych warunkach, a jednak niewyobrażalnie dla niego stojącego na niskim poziomie rozwoju rozumowania. Ludzka ewolucja nie nadąża za tym, co spotyka człowieka we wszechświecie, z jakim mega odmiennym bytem ma do czynienia, i jak całkowicie mija się z jego postrzeganiem. Szalenie oryginalne potraktowanie obcego, uczące pokory wobec sił, o których gatunek ludzki nie ma wyobrażenia. Przeżycia kluczowego bohatera znakomicie ukazują zasady funkcjonowania w niezrozumiałym świecie, jego głęboko zakorzenione wierzenia jako przeszkody w ogarnięciu obcej rzeczywistości, dysonans w odbiorze tego, co pokazują mu zmysły i interpretacje rozumu. 

Nic dziwnego, że powieść bawi i skłania do refleksji. Przejście za granicę szaleństwa i obłąkania, aby z czasem potraktować je jako niemal naturalny stan rzeczy, wyzwala ogrom kwestii, pytań i wątpliwości. Ludzka percepcja prowadzi na manowce, kosmos wciąga w ekstremalne doznania i niewyobrażalne świadectwa obcej inteligencji, zaś logika w pełni wymyka się uzasadnieniu. Naukowy i technologiczny klimat fantastycznie podkreśla to, że człowiek stawia na wiedzę, jej zdobywanie, a kiedy odkrywa jej fragment ekstremalnie trudny do pojęcia, nagle traci istotę egzystencji i elastyczność narzędzia poznawania. Broni się przed tym, co odbija się w oceanie wspomnień, pragnień i moralnego niepokoju. Autor zmyślnie podchodzi do fabuły, przypasowuje klimat do wiodących cech natury człowieka, czyni z niego dodatkowy wymiar kosmicznej obcości i obecności. "Solaris" to już klasyka, ale nadal ekscytująca i pionierska. Człowiek wybiera się na podbój kosmosu, ale czy jest na to gotowy? Czy zna swoją naturę? Czyż nie powinien najpierw uporządkować własny świat zanim wyruszy poznawać odległy wszechświat? A może to właśnie niedoskonałość człowieka staje się jego największą inspiracją w poszerzaniu zajmowanej w kosmosie przestrzeni? Zerknij również na wrażenia po spotkaniu z podsuwającym materiał do refleksji "Niezwyciężonym", rewelacyjną komiksową przygodą "Podróż siódma", interesującą korespondencją między Stanisławem Lemem a Ursulą K. Le Guinza "I mów, że moja chwała z przyjaciół się bierze", tytułami prezentowanymi na Bookendorfinie.

5.5/6 – warto przeczytać
fantastyka naukowa, 286 stron, premiera 26.11.2026 (1961)
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

poniedziałek, 16 lutego 2026

CZTERY PORY ROKU Z EWĄ WOYDYŁŁO

[PRZEDPREMIEROWO] 

PRZEWODNIK PO CODZIENNOŚCI

EWA WOYDYŁŁO

"Może najważniejszym zadaniem pamięci nie jest ocalanie przeszłości, lecz ocalanie przyszłości?”

Sięgam po książki Ewy Woydyłło, kiedy w życiu dzieją się rzeczy, które niekoniecznie chciałabym, aby zaistniały, rzeczy pojawiające się niezależnie ode mnie, wyzwalające negatywne uczucia i poczucie szeroko rozumianej straty. Złote myśli i cenne wskazówki pozwalają zgrabniej i szybciej wkroczyć w świat z pozytywnymi emocjami. Teksty wybrane do tej publikacji, napisane w latach od dwa tysiące osiem do dwa tysiące dwadzieścia pięć, poznałam wcześniej, jednak przyjemnie jest przypomnieć je sobie, odświeżać zdrowe spojrzenie na siebie samą i zewnętrzne otoczenie. Oczywiście wiem, że trzeba z życia brać najwięcej jak się da, stwarzać możliwości samorozwoju, nadawać kierunek codzienności, lecz jakże często fiksuję się na tym, co w danej chwili, a nawet przeszłości i przyszłości, wydaje się najważniejsze, poddaję się presji czasu, zapominając o konieczności celebracji każdego dnia. Wówczas zbiór przypominajek o tym, co naprawdę istotne, okazuje się jak najbardziej cennym doznaniem dla duszy i spokoju.

Autorka przypomina, że życie biegnie właśnie teraz, w tej chwili, w danym momencie, tylko ode mnie zależy, czy świadomie poświęcę mu czas, wypełnię przeżywaniem, różnorodnymi pasjami i realizowaniem marzeń. Każda pora roku stanowi idealną okazję do wprowadzenia korzystnych zmian, uporządkowania własnej przestrzeni, pracy nad odzyskaniem sił fizycznych i duchowej radości życia. Warto porzucić szkodliwe nawyki i przywary, zabierające zdrowie, zatruwające umysł, niszczące społeczne relacje, a skoncentrować się na rozwijaniu pozytywnego myślenia, optymistycznego podejścia nawet do nieuniknionych problemów, pielęgnowaniu wewnętrznej młodości i wdzięczności. Jakże wiele satysfakcji daje podnoszenie kwalifikacji, penetrowanie ciekawych dziedzin nauki, poszukiwanie własnego ja i wyrażania siebie, dowiadywania się czegoś nowego o sobie, gdyż stworzyłam ku temu warunki. Cudowne uczucie spełnienia w budowania poczucia własnej wartości, wiary w siebie, zrozumienia i akceptacji samego siebie. Właśnie w tych aspektach tkwi siła doświadczania życia i dzielenia się tą siłą z bliskimi.

Przewodnik po codzienności pięknie wydany, z barwionymi kwiatowym wzorem brzegami, przydatną zakładką i optymistyczną kolorystyką. Sięgając po niego natychmiast przywołuję pozytywne skojarzenia, wypełnione nadzieją na szczęście wyrażane po swojemu, szczerą radością, że znajduję chwilę tylko dla siebie, na spokojne przyjrzenie się sobie i swojemu życiu, zastanowienie się, jak uczynić je lepszym, pełniejszym i pogodniejszym. Książka zawiera pouczające i podnoszące na duchu ważne myśli, każdą z nich znam, ale w grupie intensywniej przemawiają. Zachęca do wprowadzania zmian i przemiany na lepsze. Podsuwa praktyczne rady, podpowiedzi, instrukcje, a także rozwijające ćwiczenia, ćwiczenie gimnastyczne duszy praktykuję od wielu lat. Znajduję konkretne przykłady i humorystyczne nici. Narracja przyjemna i przyjazna, zrozumiale wyjaśnia i zachęca do świadomej obecności, pozyskiwania odwagi, angażowania się w życiu w dziedzinach, które kształtują je na własny sposób i wspomagają wyrażanie siebie poprzez szeroko rozumianą kreatywność. Zerknijcie również na inną książkę Ewy Woydyłło, przedstawioną niedawno na Bookendorfinie, zatytułowaną "Wszystkiego najlepszego!".

4.5/6 – warto przeczytać
poradnik, psychologia, 202 strony, premiera 25.02.2026
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu. 

sobota, 14 lutego 2026

MĘŻCZYZNA, KTÓRY GONIŁ SWÓJ CIEŃ

MILLENNIUM tom 5

DAVID LAGERCRANTZ

„Prawda często jest trochę niespodziewana, a nawet nielogiczna, bo my, ludzie, nie jesteśmy do końca racjonalni.”

Kontynuuję przygodę z serią z udziałem dziennikarza Mikaela Blomkvista i hakerki Lisbeth Salander. Silne wrażenia czytelnicze, trzymają w napięciu, skłaniają do szybkiego odwracania stron w pogoni za rozbudowaną akcją. David Lagercrantz i w piątym tomie dał radę utrzymać wysoki poziom, chociaż pozostawił z niedosytem tajemniczej otoczki krążącej wokół dzieciństwa Lisbeth. Wkradła się delikatna przewidywalność i zbyt szybkie ujawnianie kart prawdy. Wygórowane oczekiwanie, spowodowane bardzo wysoką oceną poprzednich odsłon, może nastawiać odrobinę mniej sprawiedliwie. Tym niemniej, jestem bardzo przychylna serii, a „Mężczyzna, który gonił swój cień” szalenie sympatycznie wciągał, dawał ponieść się fantazji, a jednocześnie zwracał uwagę na problemy w świecie naukowym, społecznym i dziennikarskim, wynikające z ludzkiego mroku. 

Mocna sensacja objawiała się w systemie więziennictwa, trudno było uwierzyć w przebieg zdarzeń, jednak tak frapująco podkręconych, że cechę tę brałam za dobrą monetę dla fabuły. Intryga swobodnie niosła, postaci dostosowały się do oczekiwań, klimat mega zachęcał. Lisbeth miała podejrzenie, że jej dzieciństwo miało jakiś zasadniczy element, który trudno ogarnąć i zrozumieć. Kobieta najpierw musiała ustalić prawdę, by dotrzeć do sedna i ewentualnie móc się mścić. Mikael pracował nad nowym sensacyjnym artykułem, piętnującym patologię zachowań, i nie zdawał sobie sprawy, na jak wielkie niebezpieczeństwo narażał się. Pojawiły się nowe postaci wiele wnoszące do scenariusza. Obecność komisarza Jana Bublanskiego wywoływała uśmiech. Co charakterystyczne dla serii, zagłębiałam się w przybliżany rodzaj zaburzeń – hiperakuzję i parakuzję. Zerknij na wrażenia ze spotkań z poprzednimi tomami serii ("Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet", "Dziewczyna, która igrała z ogniem", "Zamek z piasku, który runął", „Co nas nie zabije”) i na inne książki Davida Lagercrantza („Człowiek, który wyszedł z mroku”, „Memoria”, „Post mortem”), przedstawione na Bookendorfinie.

5/6 – koniecznie przeczytaj
sensacja, thriller kryminalny, 420 stron, premiera 07.09.2017, tłumaczenie Maciej Muszalski
Książka wypożyczona z biblioteki.

piątek, 13 lutego 2026

CO NAS NIE ZABIJE

DAVID LAGERCRANTZ

MILLENNIUM tom 4

„Prawda często jest nieprawdopodobna. To ją nawet wyróżnia.”

Bardzo spodobała mi się twórczość Davida Lagercrantza, książki jego pióra, które dotychczas poznałam, sprawiły wiele przyjemności czytelniczej („Człowiek, który wyszedł z mroku”, „Memoria”, „Post mortem”). Z kolei, po odbyciu przygody czytelniczej z „Co nas nie zabije”, czwartego tomu niesamowitej serii „Millennium” ("Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet", "Dziewczyna, która igrała z ogniem", "Zamek z piasku, który runął"), stwierdziłam, że wybór pisarza na kontynuatora serii, okazał się strzałem w dziesiątkę. Udało mu się wpasować nie tylko w profile postaci wykreowane przez Stiega Larssona, konsekwencje scenariusza zdarzeń, sensacyjny klimat, ale też w przesłania płynące z fabuły i styl narracji, chociaż w tym ostatnim w naturalny sposób przemyca też coś od siebie. Powieść trzymała w napięciu, nie tak bardzo jak u Larssona, ale na wysokim poziomie. Wiele się działo od strony dziennikarskiego śledztwa, państwowych agencji, informatycznych przełomów, spiskowych teorii, biznesowych zależności, hakerskiej aktywności, osobistej zemsty i bezwzględnych zabójstw. 

Okazało się, że można jednocześnie kochać swoją pracę i się jej bać, zwłaszcza jeśli wejdzie się w sferę sztucznej inteligencji, a tym bardziej superinteligencji. Jako, że studiowałam cybernetykę, chętnie wnikałam w zagadnienia sieci neuronowych, entuzjastycznie przyjęłam wstawki o technologicznej osobliwości, hipotetycznym momencie w rozwoju cywilizacji, ogromnym ryzyku dla ludzkości, jeśli nawet nie zagładzie, to kolosalnych zmian gatunku ludzkiego, szykującym się nowym porządku inteligencji i egzystencji. Mogłam śmiało sparafrazować myśl ten, kto nadzoruje naród, w końcu sam znajdzie się pod nadzorem w myśl: ten, kto nadzoruje AI, w końcu sam znajdzie się pod jej nadzorem. Przychylnie przyjęłam pojawienie się postaci z autystycznymi cechami, ejdetyczną pamięcią i ponadprzeciętną umiejętnością dostrzegania szczegółów, owocującymi zadziwiającymi zdolnościami matematycznymi i trójwymiarową perfekcją rysunku. Przedstawienie innej niż zazwyczaj formy wybitnego geniuszu, tym razem z zaburzeniami, mocno ograniczonymi możliwościami poznawczymi, przybliżało do zrozumienia niesamowitych efektów funkcjonowania mózgów sawantów.

5.5/6 – koniecznie przeczytaj
sensacja, thriller kryminalny, 504 strony, premiera 27.08.2015, tłumaczenie Maciej Muszalski
Książka wypożyczona z biblioteki.

czwartek, 12 lutego 2026

DZIEWCZYNA, KTÓRA IGRAŁA Z OGNIEM

MILLENNIUM tom 2

STIEG LARSSON

„Tego dnia przestał wyobrażać sobie jej śmierć, 
tego dnia zaczął ją planować.”


Dla takich książek jestem w stanie zarwać noc, mega trzymająca w napięciu sensacja, wiele się dzieje, liczne zwroty akcji, zaskakujące obroty spraw. Wszystko w szybkim rytmie zmian scen i odkrywaniu tajemnic. Mocnym atutem powieści są bohaterowie, z wielką precyzją i ostrym pazurem wykreowani, mający w sobie coś, co sprawia, że jestem w stanie uwierzyć w ich istnienie, a przez to chętnie towarzyszę im we fragmentach odsłon losów, z teraźniejszości i przeszłości. Styl pisania Stiega Larssona imponuje drobiazgowością, podkręcaniem intrygi w sposób pozornie niezauważalny, a jednak osiągający znakomity efekt w oczach czytelnika. Zabawa w sensację na wysokim poziomie, bez chwili oddechu, bez zabezpieczeń i gwarancji dla bezpieczeństwa, a nawet życia postaci. 

Podoba mi się dopracowanie otoczki szwedzkiej rzeczywistości społecznej, trendów ukazujących cienie polityczne, biznesowe, prawne, kulturowe i dziennikarskie. Wiele z własnych doświadczeń reprezentanta mediów pisarz włączył do serii. Spoglądając na prowadzenie śledztwa, przez policję lub właściciela gazety, czuje się efekt znajomości praktyki i realiów. Z takimi thrillerami szalenie mi po drodze, wygodnie i frapująco. "Dziewczyna, która igrała z ogniem" wciąga i nie pozwala oderwać się od akcji, mocno angażuje w pogoń za faktami i konsekwencjami dawnych czynów. Chociaż wcześniej miałam przyjemność przeżyć tę przygodę czytelniczą, to wciąż znakomicie się przy niej relaksuję. Nawet jeśli pamiętałam wiele ze scenariusza zdarzeń i reakcji bohaterów, i tak skupiam uwagę. W drugim tomie Lisbeth wplątuje się w kosmiczne kłopoty, zaś Mikael próbuje pomóc. Nie zdradzam fabuły, każdy element się liczy, odkrywajcie sami, czy faktycznie nie ma niewinnych, a może to tylko kwestia różnego stopnia odpowiedzialności? Zerknijcie również na wrażenia po spotkaniu z pierwszą odsłoną „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”, tym bardziej, że serię należy czytać zgodnie z numeracją tomów. Wyobrażam sobie, jaka wspaniała byłaby dalsza twórczość Stiega Larssona, gdyby pisarz wciąż żył.

6/6 – rozkosz czytania
sensacja, thriller kryminalny, 700 stron, premiera 01.07.2010 (2006), tłumaczenie Paulina Rosińska
Książka wypożyczona z biblioteki.