NICK PRIMEON tom 1
MAREK SZYMAŃSKI
"Taki paradoks, że często życiu sens nadaje właśnie to, w jaki sposób się ono kończy.”
Przyjemna i wciągająca przygoda czytelnicza. Sympatycznie spędza się czas. Zgrabnie łączy wiele elementów science fiction, fantasy, kryminalnych i romantycznych historii. Mam wrażenie, że każdy znajdzie w niej coś, co sprawi, że fabuła go zaciekawi a klimat przyciągnie. Miłośnicy kosmicznych podbojów poczują dreszcz rywalizacji kilku znaczących sił we wszechświecie, walki o władzę, wpływy i bogactwa. Lubiący czytać opowieści o superbohaterach będą mieli okazję śledzić los jednego z nich, przeznaczenia przyjmującego różnorodne scenariusze wizji. Osoby chętnie wgryzające się w liczące tysiące lat dynastie i rody poczują ducha starych legend i dworskich spisków, dodatkowo, w kosmicznym wymiarze. Mnie najbardziej podoba się niepewność związana ze złożonością intrygi rozgrywającej się wokół kluczowej postaci serii.
Marek Szymański zgrabnie trzyma czytelnika w niepewności nakładających się interpretacji funkcji powierzanych bohaterowi. Kiedy wydaje się, że Nick dociera w końcu do momentu, który wszystko ma wyjaśnić o jego przeszłości i teraźniejszości, nagle sytuacja wymyka się spod kontroli. Rodzi się więcej pytań niż odpowiedzi. I właśnie to uznaję za największą zaletę książki, nieustanność zmiany i nagromadzenie incydentów, które trudno jednoznacznie wytłumaczyć, trzeba czekać na to, co za chwilę się okaże. Autor nie wymyśla nowych chwytów narracyjnych, sięga po odkryte przez pisarzy schematy science fiction, a jednak potrafi przykuć uwagę niepewnością, czy postać wkracza w krainę dobra czy zła, czy wymyka się przeznaczeniu, czy wpada w sidła fatum, na kogo może liczyć, z kim mierzy się. Ciekawe połączenie spiskowych nici, tajnych misji, niebezpiecznych wyzwań, tajemniczych przeszłości, niezwykłych zdolności, sekretnych sojuszy, samobójczych wyzwań, galaktycznych wojen, mrocznych bestii. Najmniejsze wrażenie wywiera romantyczna relacja, prosta i przewidywalna, choć z zabawnymi dialogowymi wstawkami, to dramat z czasem nabierający kolorytu, innym może się spodobać.
4/6 – warto przeczytać
science fiction, 290 stron, premiera 09.07.2020
Tekst powstał w ramach współpracy z Secretum.pl










