bookendorfina
środa, 12 sierpnia 2026
FROST I CIEMNA NOC
JACK FROST tom 3
„Powiedz durniom to, co chcą usłyszeć, a potem będziesz się usprawiedliwiał – mniej więcej tak wygląda moja filozofia.”
Przerażająco ciemna noc zapada w angielskim miasteczku Denton, liczącym sto tysięcy mieszkańców i skrywającym wielokrotność tajemnic. Wandale grasują na cmentarzu, listy z pogróżkami docierają do ludzi skażonych potępianymi społecznie czynami, dochodzi do serii samobójstw, brutalne napady dotykają starszych ludzi. Jakby tego było mało, znika staruszek, odnalezione zostają zwłoki zamordowanej kobiety w krypcie i ciało nieboszczki w rodzinnym domu. Nie brakuje innych przestępczych dowodów działalności. Wszystko to spada na jedną policyjną głowę, inspektora Jacka Frosta. Pozornie roztrzepany i niefrasobliwy wyjątkowo dobrze radzi sobie w łamigłówce trudnych do rozwiązania spraw. Kieruje się instynktem, za nic ma krytykę przełożonego, podąża własną ścieżką docierania do prawdy. Ale czy mnogość i różnorodność spraw tym razem go nie przytłacza? Sympatyczny kryminał, z bogactwem intrygujących incydentów, sporą dawką humoru i osobliwą kluczową postacią. W sam raz na wakacyjną przygodę czytelniczą, wciągająco, ale bez zobowiązań pozostawienia w pamięci. Zerknij na wrażenia po spotkaniu z pierwszym tomem („Frost i Boże Narodzenie”) i drugim („Frost i zastraszone miasto”).
4/6 – warto przeczytać
kryminał, 612 stron, premiera 01.01.2008 (1992), tłumaczenie Agnieszka Lipska-Nakoniecznik
Książka wypożyczona z biblioteki.
wtorek, 11 sierpnia 2026
FROST I ZASTRASZONE MIASTO
JACK FROST tom 2
„Jeśli człowiekowi przytrafi się w życiu jakiś pech, to los mu to potem rekompensuje.”
I w drugim tomie detektyw inspektor Jack Frost stanowczo za dużo ma spraw na głowie, a przez to chodzi wiecznie niewyspany i zaniedbany. Jednak skuteczności rozwiązywania morderstw i przestępstw nie można mu odmówić. Byłam zaskoczona, jeśli nie zszokowana, specyficznym humorem głównego bohatera w pierwszej odsłonie serii („Frost i Boże Narodzenie”), ale z czasem oswoiłam się i traktowałam z przymrużeniem oka wszelkie sprośności i celne riposty. Tendencja takiego dowcipu utrzymuje się i w drugim tomie. Mam wrażenie, że w obecnych czasach tego typu zachowanie postaci byłoby ostro krytykowane, ale czterdzieści lat temu nie spotykało się jeszcze z nagonką czytelników. Frost jest jeden jedyny i niepowtarzalny w radzeniu sobie z wszechobecnymi mrocznymi aktami. Zaginięcie piętnastolatki, seria gwałtów, kradzież pieniędzy, postrach pielęgniarek, śmierć jubilera, zniknięcie policjanta, plaga włamań, a wszystko zaczyna się od znalezienia mocno poturbowanego ciała w toalecie publicznej w Denton, z wyobrażenia spokojnym miasteczku..
4/6 – warto przeczytać
kryminał, 582 strony, premiera 20.11.2007 (1984), tłumaczenie Agnieszka Lipska-Nakoniecznik
Książka wypożyczona z biblioteki.
poniedziałek, 10 sierpnia 2026
FROST I BOŻE NARODZENIE
R.D. WINGFIELD
JACK FROST tom 1
„Musiałem to zrobić… On by mnie zabił… Musiałem to zrobić...”
Sympatyczne spotkanie z kryminalną odsłoną powieści. Bardzo dużo dzieje się i to właśnie mi się podoba. Autor nie skupia się na jednym, czy dwóch wątkach, ale proponuje wiele kierunków intrygi. Zaginięcie ośmioletniej córki prostytutki, śmierć dwunastolatka, kradzież części elektronicznych, oraz trup sprzed trzydziestu odnaleziony w lesie. Nie zawodzi również ilość ciekawie sportretowanych postaci, a wśród nich jednej szczególnej – Jacka Frosta. Kluczowa postać z pewnością nie należy do tuzinkowych, przeprowadza śledztwa według własnego uznania, krnąbrnie nie daje się podporządkować przełożonym, nie cierpi papierkowej roboty, jak tylko może oddaje ją innym, nawet kosztem pozbawienia się sukcesu w statystycznych rozliczeniach. Frost obdarzony jest specyficznym humorem, nie każdemu czytelnikowi może on podejść, ale nie da się mu odmówić nietuzinkowości i konsekwencji.
4/6 – warto przeczytać
kryminał, 430 stron, premiera 01.01.2007 (1984), tłumaczenie Agnieszka Lipska-Nakoniecznik
Książka wypożyczona z biblioteki.
sobota, 8 sierpnia 2026
ZAPOMNIANY PERGAMIN
„Strach jest złym doradcą.”
Sympatycznie relaksująca powieść. Łączy wiele elementów z różnych gatunków literackich. Nie brakuje kryminalnej intrygi, tajemnicy sprzed wielu wieków, sensacyjnych zwrotów akcji, odwołań do różnych gałęzi sztuki, historycznego rysu i religijnego tła. Narracja przyjemna, szybko przebiega się po stronach. Bohaterowie ciekawie sportretowani, chociaż nie spodziewajcie się solidnych podstaw psychologicznych. Nie brakuje licznych zmian w scenariuszach ich losów. Wątki ciekawie łączą się, powstaje wrażenie lekkości fabuły i trafionego tempa akcji. Wydarza się wiele rzeczy, pozornie nie wiążą się ze sobą, jednak pozostają w określonym związku. Incydenty fałszywie podobne do siebie, ale kiedy bliżej się przyjrzeć ujawniają się różnice. Rozczarowujące zakończenie, jednak innym może się spodobać. Czy faktycznie wiedza jest wrogiem wiary? Jak zbrodnia w klasztorze Monte Cassino sprzed pięciuset lat może wywoływać zatrważające skutki? Pierwsze spotkanie z twórczością Philippa Vandenberga zaliczam do wystarczająco dobrze skonstruowanych i podanych, akurat na wakacyjny relaks, zaraz sięgnę po kolejną książkę pisarza.
4/6 – warto przeczytać
sensacja, 524 strony, premiera 01.01.2007 (2006), tłumaczenie Sława Lisiecka
Książka wypożyczona z biblioteki.
LANDSBERG, MIASTO Z MGŁY
MACIEJ J. DUDZIAK
„Miasto nie wiedząc jeszcze dlaczego, na moment wstrzymało oddech.”
Początkowo znakomicie bawiłam się przy książce, wciągnęłam się w niesamowitą atmosferę, przenikniętą mgłą i mrokiem, zaglądającą w ciemną stronę ludzkiej natury. Z czasem wrażenia lekko ostudziły się, na co wpływ miały powtórzenia przenikającej do wszystkiego mgły i nie do końca trzymająca w napięciu intryga kryminalna. Co ciekawe, im głębiej w las, tym bardziej fabuła podszyta była elementami fantastyki. Mimo zastrzeżenia o spadku mocy przyciągania uwagi odbiorcy, spotkanie z powieścią zaliczam do interesujących. Kiedy zorientowałam się, że scenariusz zdarzeń niekoniecznie mi przypasował, zrobiłam unik w oczekiwaniach i większą uwagę zwróciłam na frapujące odniesienia do społecznych zasad zachowań tłumu, przekonujące odwołania o historycznym podłożu, zajmujące nawiązania do współczesnych elementów narodowego radykalizmu.
Maciej Dudziak ukazał jak nienawiść przybiera formę prawa, do czego zdolna jest przystosować się jednostka, kiedy walczy o życie, jak zimno przeszłości szczelnie zatacza koło na osi czasu. Podobało mi się ukazanie rozwoju procesu zmian systemowych, w miastach i w ludziach, od subtelnych zniekształceń, niemal niezauważalnych fałszów, poprzez zwiastuny nadciągających tragedii, do coraz smutniejszej melodii egzystencji, a jednocześnie intensyfikacji chorej potrzeby sprawowania władzy nad drugim człowiekiem. Jak niewiele potrzeba, aby granica do piekielnego zła została przekroczona i nie było już odwrotu od masowych zbrodni? Jak wielkim instrumentem w kształtowaniu złą staje się milczenie ludzi interpretowane jako przyzwolenie?
I jeszcze góra Horstberg, oddziałująca w niepokojący sposób, owiana zamazaną tajemnicą i niechlubnymi incydentami z dawnych czasów. Landsberg tysiąc dziewięćset trzydziestego trzeciego roku, nasilający się głód, wszechobecna cisza, zatrważająca niepewność, brutalny ostracyzm i bezwzględne morderstwa. W ciągu miesiąca przepadały bez śladu dzieci, dochodziło do makabrycznych zbrodni, podsycania negatywnych nastrojów społecznych, wykorzystujących strach i gniew ludzi. Komisarz Carl Faber próbował dotrzeć do tożsamości zwyrodnialca starannie planującego morderstwa małoletnich, zapobiec kolejnym wyrachowanym i perfekcyjnie inscenizowanym tragediom. We wzór scenariusza wplatały się mroczne dźwięki zaklęte w pozytywce, makiaweliczne symbole, osobliwe ślady i powtarzalności stające się sygnaturami.
4/6 – warto przeczytać
kryminał retro, 380 stron, premiera 03.05.2026
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Muza.
piątek, 7 sierpnia 2026
NAZNACZONY
CORMORAN STRIKE tom 8
„Potrafił zrozumieć, dlaczego stołeczna policja może być drażliwa na punkcie czegoś, co zaczynało wyglądać raczej na predylekcję niż na zbieg okoliczności.”
Nie wiem jak zdołam dotrwać do kolejnego tomu serii, z wyjątkową niecierpliwością wyczekiwać będę jego pojawienia się. „Naznaczony” pozostawił z niedosytem przypuszczeń, jak dalej potoczą się losy Cormorana i Robin. Jestem szalenie ciekawa, jakie niespodzianki przygotuje dla czytelników znakomita autorka. "Naznaczony" to powieść z udanie zbudowaną fabułą, wielowarstwową i wielokierunkową. Ogromną radość sprawiało jej poznawanie, śledzenie poczynań pary detektywów, ale i sekretarka Pat robiła świetną robotę klimatyczną, z pazurem humoru i bezpośredniością. Tym razem chodziło o rozwiązanie zagadki okoliczności śmierci mężczyzny, którego ciało znalezionego w skarbcu sklepu jubilerskiego. Tropy pokazywały, że wydarzyło się tak wiele bezsensownych rzeczy, że szalenie trudno było poskładać ich elementy nie tylko w całość, ale nawet fragmentarycznie. Czy prywatni detektywi zdołali kolejny raz wyprzedzić policję w dociekaniu prawdy? Do jakich sekretów dotarli? Proponuję zerknąć na wrażenia ze spotkania z poprzednimi odsłonami serii („Wołanie kukułki”, „Jedwabnik”, „Żniwa zła”, „Zabójcza biel”, „Niespokojna krew”, „Serce jak smoła”, „Wartka śmierć”), przybliżonymi na Bookendorfinie. Kryminały sprawiały wielką frajdę poznawania i wkręcania się w intrygę. Zachwycały opisami, liczebnością postaci, mrocznym klimatem. Stanowiły bogatą pożywkę dla dociekań, interpretacji i wyobraźni. Zaliczyłam je do mocno satysfakcjonujących przygód czytelniczych.
5.5/6 – koniecznie przeczytaj
kryminał, 940 stron, premiera 26.11.2025 (2025), tłumaczenie Anna Gralak
Książka wypożyczona z biblioteki.
czwartek, 6 sierpnia 2026
WARTKA ŚMIERĆ
CORMORAN STRIKE tom 7
„Mordercy są niewolnikami swoich przyzwyczajeń.”
Kryminał wypełniony akcją i emocjami, wiele się dzieje, a przy tym ciekawie przybliża kontekst sekt i pułapek zastawianych na wiernych. Szalenie mi się podoba, od strony kryminalnej, obyczajowej i religijnej. Owszem, niektóre sploty okoliczności i incydenty lekko naciągane, ale w niczym to nie przeszkadza. Przeniknięcie do Powszechnego Kościoła Humanitarnego wiąże się z ogromnym ryzykiem, utraty nie tylko zdrowia fizycznego i psychicznego, ale nawet życia. Ciężar śledztwa bierze na siebie Robin, zaś Cormoran poświęca czas sferze pomocy partnerce i prowadzi pozostałe sprawy agencji. Jak wyciągnąć z sekty kogoś, kto został całkowicie przez nią opanowany? Szybko okazuje się, że tam, gdzie nie ma ciała, do głosu dochodzą piętrzące się wątpliwości. "Wartka śmierć" ukazuje jedno z najbardziej wymagających dochodzeń pary detektywów. Książka prawdziwa cegła, jednak za takimi przepadam, ochoczo przedłużam czas spędzany z ulubionymi postaciami. Zerknij na poprzednie odsłony serii („Wołanie kukułki”, „Jedwabnik”, „Żniwa zła”, „Zabójcza biel”, „Niespokojna krew”, „Serce jak smoła”), przybliżone na Bookendorfinie, sprawiają wielką frajdę poznawania, angażują w intrygę, zachwycają opisami, wciągają w mroczny klimat.
5.5/6 – koniecznie przeczytaj
kryminał, 958 stron, premiera 06.12.2023 (2023), tłumaczenie Anna Gralak
Książka wypożyczona z biblioteki.
wtorek, 4 sierpnia 2026
SERCE JAK SMOŁA
ROBERT GALBRAITH (J.K. ROWLING)
CORMORAN STRIKE tom 6
"O biegu życia decyduje przede wszystkim charakter.”
Mocno przywiązałam się do serii, ujmowała mnie tym, że w każdym tomie penetrowałam inny rodzaj morderstwa, okoliczności popełnienia i klimat dociekania prawdy. W „Serce jak smoła” przestawiłam się na dwie rzeczywistości, prawdziwą w świecie Cormorana i Robin, oraz internetową naznaczoną nienawiścią i krzywdą. Początkowo trudno było mi się wdrożyć w śledztwo, postaci i kanały komunikacyjne, ale z czasem nabrałam wprawy.
Kiedy zabici zostali twórcy kultowej kreskówki do akcji wkroczyła para prywatnych detektywów. Musieli wykazać się szczególną ostrożnością, wytrwałością i dociekaniem. Nic nie wydawało się takim, jak powinno być. Pojawiła się ważna postać, nadkomisarz Ryan Murphy, warto było zwrócić na nią uwagę. Wkradały się wątki ugrupowań terrorystycznych, kampanii dezinformacji i samobójstw. Jakże często coś, co uznawaliśmy za prawdę, wcale nią nie było. Zerknij na poprzednie odsłony serii („Wołanie kukułki”, „Jedwabnik”, „Żniwa zła”, „Zabójcza biel”, „Niespokojna krew”), przybliżone na Bookendorfinie, sprawiają wielką frajdę poznawania, angażują w intrygę, zachwycają opisami, wciągają w mroczny klimat. Zdecydowanie zachęcam do poznania, szybko się zaprzyjaźnicie z bohaterami i poczujecie detektywistyczną grę.
5/6 – koniecznie przeczytaj
kryminał, 1048 stron, premiera 26.10.2022 (2022), tłumaczenie Anna Gralak
Książka wypożyczona z biblioteki.
poniedziałek, 3 sierpnia 2026
NIESPOKOJNA KREW
CORMORAN STRIKE tom 5
"Nie jesteśmy swoimi błędami. Dopiero nasze podejście do własnych błędów pokazuje, kim jesteśmy.”
Cormoran Strike, były oficer Wydziału ds. Specjalnych, człowiek z wewnętrznym impulsem nakazującym tropić, rozwikływać i przywracać porządek we wszechświecie moralności, zabrał się za prowadzenie kolejnego śledztwa. Dociekał tego, co stało się kilkadziesiąt lat temu z matką klientki. Sprawa wciąż nie została rozwiązana przez policję i wydawało się, że nie było żadnych szans, aby dotrzeć do prawdy. Jednak Strike nie poddawał się, i wspólnie z Robin dopatrywał powiązań między zwyczajnymi zbiegami okoliczności. Aktywnie przezwyciężali komplikacje, często narażali się na niebezpieczeństwo, odkrywali ukryte informacje, docierali do świadków, zgłębiali się w tajemnice i interpretowali zaskakujące incydenty. A ich wzajemna relacja coraz bardziej komplikowała się, trzeba przyznać, że autorka atrakcyjnie prowadziła ten kierunek powieści. Znakomicie czytało, przeżywało i dociekało prawdy w kryminale. Poprzednie odsłony serii („Wołanie kukułki”, „Jedwabnik”, „Żniwa zła”, „Zabójcza biel”) również sprawiały wielką frajdę poznawania, angażowały w intrygę, zachwycały opisami, wciągały mrocznym klimatem.
5.5/6 – koniecznie przeczytaj
kryminał, 910 stron, premiera 25.11.2020 (2020), tłumaczenie Anna Gralak
Książka wypożyczona z biblioteki.
niedziela, 2 sierpnia 2026
TYTAŃSCY GRACZE
"Byli formą życia opartą na krzemie, nie na węglu. Ich cykl metaboliczny był długi, a katalizatorem nie był tlen, lecz metan.”
Bardzo lubię przygody czytelnicze z klasyką fantastyki, nie musi opierać się na naukowej aurze, chociaż jak najbardziej ochoczo i po taką sięgam, ważne, aby dawała z większej perspektywy spojrzenie na ludzkość i cywilizacje, a przy tym zajmowała losami zmagającymi się z przeciwnościami jednostek i grup. Refleksyjny wgląd w naturę człowieka, istotę człowieczeństwa, umiejętności i spryt w zetknięciu się z myślącymi kosmicznymi istnieniami, zwłaszcza zagrażającymi Ziemi i jej mieszkańcom. Czy bylibyśmy słabi, bezbronni i bezwolni wobec przybyszy z różnych zakątków wszechświata, w ich oczach zacofani i bezradni, podatni na manipulację i sprawowanie nad nami kontroli? A może tkwiłoby w nas coś, co mogłoby przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę, narzędzia intelektu, śmiałe myśli i wyjątkowa determinacja? Skoro w ziemskim życiu nie jesteśmy zawsze w stanie dostrzec wewnętrznego wroga, zapobiec jego destrukcyjnym działaniom, to czy dalibyśmy sobie radę z zewnętrznym istnieniem opartym na innych zasadach życia i rozumowania? A może nie potrzeba Obcych, abyśmy zniszczyli to, co napędza nasz rozwój, kulturę i społeczeństwo?
Philip K. Dick w „Tytańskich graczach” osadza bohaterów w chaotycznej mieszaninie strachu i lęku, tak charakterystycznej dla politycznych antagonizmów mocarstw lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, czasów zimnej wojny, jednak przesuwa suwak na osi czasu do połowy dwudziestego drugiego wieku. Jakże inna rzeczywistość, ludzkość wyniszczona własną ręką, z minimalną zdolnością do prokreacji, z miastami pustkowiami, w których straszą upiory przeszłości. I Gra, która z różnorodnymi odmianami losów, nieprzewidywalna i o metanowym porządku, dostępna tylko dla nielicznych, zarazem wygranych i przegranych, oparta na zasadach i przypadku, unikająca zależności przyczynowo-skutkowych, ale skoncentrowana na infiltracji i konkretnych wygranych. I jeszcze tajna organizacja, dominująca w sferze tajemnic, trudna do inwigilacji i rozszyfrowania, podobnie jak słabe i mocne karty tytańskich graczy. Jak mielibyśmy przeniknąć do czegoś, co byłoby niezrozumiałe, wygrać z czymś, co podlegałoby nieustannej zmianie, a blef tylko pozornie łatwo dałby się wykryć i sprawdzić? Skąd mielibyśmy wiedzieć, że właśnie teraz bralibyśmy w udział w rozgrywce na planetarną skalę, a może właśnie zostalibyśmy z niej wykluczeni, przesunięci niczym pionki, pozbawieni władzy, nawet jeśli iluzorycznej? Na Bookendorfinie przybliżam inne książki Philipa K. Dicka („Prawda półostateczna”, "Opowiadania najlepsze", "Klany księżyca Alfy", "Radio Wolne Albemuth", "Teraz czekaj na zeszły rok"), zerknij i wybierz coś dla siebie.
4.5/6 – warto przeczytać
fantastyka, 272 strony, premiera 16.06.2026 (1963)
tłumaczenie Teresa Tyszowiecka, ilustracje Wojciech Siudmak
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.








