sobota, 10 października 2026

KOBIETY NA PLAŻY

TOVE ALSTERDAL

„Wszystkie okna były ciemne. Wiedziała, że nie powinna zwlekać, wkrótce nadejdzie poranek.”

No cóż, książka mnie nie porwała, zawiodła w kilku elementach, jednak pomysłu na fabułę nie mogłam uznać za nieudany. Kilka wątków splatało się ze sobą, podobnie jak życia przypadkowo napotkanych osób. Postaci nie przekonywały kreacją, tym niemniej ciekawa byłam ich losów. Raziło nieodpowiednie zachowanie jednej z bohaterek, za nic nie pozwoliłabym sobie na takie. 

Miałam wrażenie, że Tove Alsterdal zamierzała nie tylko dostarczyć kryminalnych emocji, ale również odnieść się do ujemnych skutków globalizacji, współczesnego niewolnictwa i imigracji. I ten drugi aspekt zaliczyłam do celnie dostrzeżonych, przemyślanych i przekazanych do refleksji. Bo pierwszy raził nieścisłościami i nielogicznościami. Szkoda mi było, że atrakcyjny potencjał na wciągającą intrygę został w dużej mierze niewykorzystany. To pierwsza powieść autorki, z domieszką debiutanckiej niewprawności, ale z materiałem do rozmyślań o społecznym wymiarze. Dlatego pomimo niezbyt dużej satysfakcji czytelniczej, spróbuję jeszcze raz przymierzyć się do twórczości szwedzkiej pisarki.

3/6 – w wolnym czasie
kryminał, 460 stron, premiera 30.04.2014 (2009), tłumaczenie Beata Walczak-Larsson
Książka wypożyczona z biblioteki.

piątek, 9 października 2026

WSZĘDZIE ŚNIEG

GREGG OLSEN

„Sprawiedliwości, bez względu na to, czy została wymierzona słusznie czy nie, nie daje się łatwo zmienić.”

Amerykański pisarz ofiarował czytelnikom wiele książek, a ja dopiero teraz do jednej z nich dotarłam. „Wszędzie śnieg” wywołał mieszane odczucia. Z jednej strony podobał mi się pomysł na fabułę, z drugiej nie przekonała stylistyka narracyjna. A może to kwestia tłumaczenia, ponieważ zwrot „bluzka rozpięta nad szyją” nie chciał żyć w zgodzie z moją językową wyobraźnią, jak inne podobne sformułowania. 

Scenariusz zdarzeń zapowiadał wiele emocji, i faktycznie, sporo się działo, jednak incydenty przybierały powierzchowne i nieprzekonujące formy. Byłam otwarta na wciągnięcie się w kryminalną zagadkę, tym bardziej, że tak jak lubię, miałam do czynienia z dwiema punktami na osi czasu, w tej opowieści oddalonymi o dwadzieścia lat. Lubię, kiedy przeszłość kluczowej postaci wyraziście i stanowczo naznacza teraźniejszość tajemnicami i niewyjaśnionymi sprawami, okrutnie i dziwacznie wywleka brudy, a ucieczka od historii rodziny nie ratuje przed konsekwencjami. Jednakże powoli zanikała błyskotliwość narracji i siadało napięcie historii. 

Hannah Griffin, śledcza w laboratorium kryminalistycznym w południowej Kalifornii, bezpośrednio powiązana z kryminalną zagadką, dążyła do ustalenia nie tylko jak, ale również kto, kiedy i dlaczego dokonał morderczego czynu. W pewnym momencie wydawało się, że jej życie nie należało już do niej. Miejsce zbrodni przybrało rozległy charakter. Ofiar było więcej niż w jakiejkolwiek prowadzonej przez nią detektywistycznej zagadce. Czy Hannah udało odkryć mroczną prawdę? Czy ktokolwiek mógłby uwierzyć w zaproponowane rozwiązanie? 

3.5/6 – w wolnym czasie
kryminał, 464 strony, premiera 21.02.2013 (2007), tłumaczenie Jan Hensel
Książka wypożyczona z biblioteki.

środa, 7 października 2026

TERROR

FREDERIC BROMAN tom 3

HÅKAN ÖSTLUNDH

"To, że okazja czyni złodzieja, było tylko półprawdą, złodziej przede wszystkim rodzi się sam.”

I znów zawędrowałam w czytelniczej przygodzie na Gotlandię, wyspę, na której tak wiele mrocznego dzieje się w tej serii ("Wyspa strachu", "Nurek"). Autor zaczyna od mocnego uderzenia, natychmiast przykuwa uwagę odbiorcy dramatyzmem morderstwa i mnogością tajemnic. Na wierzch wypływają nienawiść i szaleństwo, zniszczenie i śmierć. Do głosu przebijają się koszmary z przeszłości i echa mrocznych czynów. Kiedy dochodzi do kolejnej tragedii, szwedzki skrawek lądu wzbudza grozę i rozpacz. Miejscowa policja próbuje rozeznać się w czymś, co zmienia ludzi w zaszczute zwierzęta. 

Powieść opiera się na wątkach kryminalnych, ciekawych od strony zapętlenia i dociekania prawdy, i rozbudowanej otoczce społecznej, wydźwięku współczesnych wyzwań imigracyjnych. Interesująco, z wyczuciem i przekonaniem, prowadzona jest sfera prywatna kluczowej postaci. Pojawiają się elementy thrillera i sensacji. Dokonuje się kilka zwrotów w scenariuszu zdarzeń, które budują napięcie i zaskakują interpretacją, lecz są łatwe do rozszyfrowania, zwłaszcza od trochę za połową książki, uważny czytelnik odnajduje wzór intrygi. Spotkanie z „Terrorem” zaliczam do udanych, wystarczająco dobrych i intrygujących, aby przyjemnie spędzić czas.

4.5/6 – warto przeczytać
kryminał, premiera 07.08.2023 (2006)
tłumaczenie Maciej Muszalski, lektor Marcin Stec
audiobook, 10 godzin i 3 minuty, Word Audio Publishing International

wtorek, 6 października 2026

UWIKŁANY

PAULINE ROWSON

„Im robisz się starszy, tym bardziej żyjesz przeszłością, bo masz jej więcej niż przyszłości przed sobą.”

Książka na jedno posiedzenie, do szybkiego i gładkiego czytania, bez zbędnych zastojów i przerw. Drugie spotkanie z twórczością Pauline Rowson, wcześniej poznałam „Ogień i wodę”, i także nie zawiodłam się, dostałam to, czego oczekiwałam na daną chwilę. Co prawda, i „Uwikłany” nie należał do zapierających dech w piersiach kryminałów, ale miał w sobie coś, co sprawiało, że przyjemnie spędzałam czas. 

Podobała mi się kondensacja akcji, wciągania w grę odkrywania prawdy, ciekawe portrety postaci i zręczne prowadzenie fabuły. W scenariuszu zdarzeń uwzględniono atrakcyjne tajemnice i zwroty akcji. Zastanawiałam się, czy po odbyciu kary więziennej, w przypadku niesłusznego skazania na nią, z poczuciem zniszczonej reputacji i krzywdy, po stracie rodziny, domu, wolności i pewności siebie, podobnie jak Alex Albury, przystąpiłabym do poszukiwania okazji do zemsty i wyrównania rachunków. Były specjalista do spraw public relations (mocna nić powiązania z moją profesją zawodową), zaszufladkowany jako oszust i malwersant (w tej materii w przeciwieństwie do mnie), dokładał wszelkich starań, aby znaleźć tego, kto go wrobił. Dotarcie do prawdy okazało się sporym wyzwaniem, tym bardziej, że wydarzenia w błyskawicznym tempie przybierały coraz mroczniejszy i niebezpieczny obraz, a przeciwnik okazywał się wyjątkowo sprytnym człowiekiem, potrafił przewidzieć każdy ruch Alexa.

4/6 – warto przeczytać
kryminał, 272 strony, premiera 01.01.2008, tłumaczenie Ilona Romanowska
Książka wypożyczona z biblioteki.

poniedziałek, 5 października 2026

OGIEŃ I WODA

PAULINE ROWSON

„Przeszłość ma paskudny nawyk – dogania nas, kiedy uciekamy, znajduje, gdy się przed nią chowasz.”

Mogę być nieobiektywna w ocenianiu książki, ale przyznaję, że sympatycznie spędziłam przy niej czas, pierwsza, po którą sięgnęłam po niedawnej operacji, tak aby zapomnieć o bólu i wrócić do pasji czytania. Intryga bardzo ciekawa, ale dość przewidywalna, sprawdzi się w oczach mniej oczytanych kryminalnie odbiorców. 

Jak na tyle uderzeń w głowę, to cud, że główny bohater był w stanie funkcjonować i dociekać prawdy, ale to tak z przymrużeniem oka. W końcu, Adam Greene stanął w pojedynkę przeciwko ostro grającemu przeciwnikowi. Mimo że miał złe przeczucia i cichy głos w jego głowie radził, aby wycofał się z dociekania śmierci przyjaciela strażaka, nie posłuchał go. Pokręcona brytyjska fikcja detektywistyczna, osobliwe przypadki, zagadkowy list i niebezpieczeństwo czyhające na każdym kroku. Kilka udanych zwrotów akcji. Pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale z pewnością nie ostatnie.

4/6 – warto przeczytać
kryminał, 240 stron, premiera 01.01.2008, tłumaczenie Tomasz Chwałczyk
Książka wypożyczona z biblioteki.

sobota, 3 października 2026

DZIEWCZYNA Z BROOKLYNU

GUILLAUME MUSSO

„Świat to wojna bez końca, między jednym wspomnieniem a drugim, które mu się przeciwstawia.” Haruki Murakami

Rozmaicie układa się moja znajomość z książkami tego autora, spora różnorodność wrażeń czytelniczych, od nieco nudnawych i naiwnych, poprzez sympatycznie wypełniających czas, do przyjemnie intrygujących. „Dziewczyna z Brooklynu” nie zaimponowała, nie wciągnęła na tyle, abym powiedziała, że jest dobra, w wielu momentach traciłam zainteresowanie. Literatura obyczajowa, w której do głosu dochodziły elementy thrillera i romantyczne nuty. 

Scenariusz zdarzeń nie zachwycał, pojawiły się dziwne zbiegi okoliczności, infantylne postawy bohaterów, naciągane teorie, absurdalne reakcje, zbyteczne wyjaśnienia. Głosy z przeszłości mało entuzjastycznie rozbrzmiewały. Nie potrafiłam przywiązać się do bohaterów, gdyż autor powierzchownie je potraktował. Co więcej, finałowa odsłona okazała się niesatysfakcjonująca. Natomiast tym, co spowodowało, że trwałam w powieści, było atrakcyjne przedstawienie aspektów kształtujących człowieka, mających wpływ na podejmowane decyzje, ocenianie innych i samych siebie. Kiedy poszukujemy prawdy bazując na wspomnieniach, okazuje się, że to właśnie one mogą ją zafałszować, ponieważ stają się barierą w docieraniu do faktów, mylą tropy i odkształcają to, co naprawdę się działo. Ciekawa była myśl, że najpierw człowiek szuka prawdy, a potem ona szuka jego. Jak z gigantycznej kaskady zapisanych w głowie i sercu obrazów wybrać najbardziej reprezentacyjne i znaczące? Czy opłaca się nadawać im sens skoro wiemy, że potrafią prowadzić na manowce? Jak docierać do źródeł tego, co na nas wpłynęło i nie budzić traumatycznej przeszłości? W końcu, bez zapisu i interpretacji wspomnień pozbawialibyśmy się tożsamości i emocjonalnego wsparcia. Skąd moglibyśmy wiedzieć, czy wybraliśmy dobry, czy zły, kierunek życia, gdyby nie one? Zerknij na wrażenia po przeczytaniu innych książek autora ("Gdzie jesteś Angélique", "Zabawa w chowanego", "Sekretne życie pisarzy", "Ta chwila", "Nieznajoma z Sekwany", "Ktoś inny"), które przedstawiłam na Bookendorfinie.

3/6 – w wolnym czasie
literatura obyczajowa, premiera 13.05.2020 (2016)
tłumaczenie Joanna Prądzyńska, czyta Filip Kosior
audiobook, 9 godzin i 16 minut

piątek, 2 października 2026

CIEMNOŚĆ

KOMISARZ HULDA tom 1

JAGNAR JÓNASSON

„Wściekłość jak piorun z piekła wykręca wszystkie członki, rozpala w oczach morze ognia.” Jón Vídalín

Islandia zawsze mnie fascynowała, także w ciemnych odsłonach powieściowych, wspartych surowością krajobrazu i atmosferą odizolowanych od świata małych miasteczek. I tego nie zabrakło w „Ciemności”, historii o mrocznej naturze człowieka zdolnej do morderczych czynów. Książka zakwalifikowana jako kryminał, jednak filarami okazały się obyczajowe wątki. Ciekawa kluczowa postać, targana wichrem wewnętrznych rozterek i refleksyjnych nut, autentyczna i przekonująca, ze względu na ich tematykę mogła być niekoniecznie zrozumiana przez młodszego czytelnika. 

Komisarz Hulda prowadziła śledztwa uczciwie i zapamiętale, wręcz na granicy obsesji, pracy poświęciła mnóstwo zdrowia i energii, a teraz zmuszona była odejść na emeryturę. Pustka w przyszłych planach, rozgoryczenie postawą przełożonych i współpracowników, wnikały głęboko w jej duszę, stanowiły trzon opowieści. Autor atrakcyjnie przedstawił Huldę, ze zrozumieniem kobiecych potrzeb i oczekiwań, lecz miałam wrażenie, że za bardzo się na tym koncentrował, wyjątkowo głęboko wszedł w jej myśli i odczucia. Konsekwencją było to, że brakowało iskry w intrydze, sprawie dotyczącej wyłowienia z wód zatoki ciała młodej kobiety, śledztwa umorzonego przez poprzednika policjantki, a według niej zawierającego przesłanki do dotarcia do prawdy. Na plus zaliczyłam opisy miejsc, pogody, krajobrazu, odludnych okolic oraz podmiejskiej atmosfery budynków. Zaskakująca finałowa odsłona, aż ciarki mnie przeszły, kiedy zapoznawałam się z nią. Książka dla czytelników gustujących w kryminałach o lżejszych barwach i zagadkach, za to z bogatą i rzetelnie potraktowaną otoczką obyczajową, krążącą wokół głównej bohaterki serii.

3.5/6 – w wolnym czasie
kryminał obyczajowy, premiera 20.09.2028 (2015)
tłumaczenie Małgorzata Stefaniuk, lektor Ewa Konstancja
audiobook, 7 godzin i 43 minuty, audioteka

czwartek, 1 października 2026

NAJWIĘKSZY LĘK

LINWOOD BARCLAY

"Życiem każdego z nas manipulują niewidzialne siły.”

A w ekstremalnych sytuacjach zdarza się, że intensywność tych sił sprzysięga się przeciwko nam, uderza w najczulsze miejsca, przywołuje ból straty najbliższej osoby z rąk mrocznej natury człowieka i prowokuje do podejmowania niekoniecznie rozsądnych decyzji, graniczących nawet z szaleństwem, lecz usprawiedliwianych potrzebą chwili i zdarzeń. Kiedy w niewyjaśnionych okolicznościach znika córka Tima, po początkowej fazie ogłuszenia nieprawdopodobieństwem faktu, ze względu na minimalne zainteresowanie sprawą ze strony policji, mężczyzna rozpoczyna śledztwo na własną rękę. 

Kluczowa postać może nieco drażnić gorącym temperamentem i ironicznym zachowaniem, lecz z czasem do pewnego stopnia zdobywa sympatię czytelnika. Linwood Barclay kładzie spory nacisk na odmalowanie wewnętrznych przeżyć głównego bohatera, okoliczności i motywów stojących za postawą. Impulsowe myśli i czyny znajdują uzasadnienie od strony emocjonalnej, chociaż im większe kręgi zatacza dochodzenie, tym bardziej podążają tropem sensacji i bardziej wymykają się realności. Intryga zyskuje na intensywności i dynamiczności, kręgi tajemnic coraz bardziej zacieśniają się, to spory kontrast w stosunku do tego jak początkowo przeciągane jest napięcie. Mniej cierpliwych odbiorców może lekko przyblokować nacisk pisarza na uwzględnienie mnóstwa detali w opisach, niekoniecznych dla prowadzenia akcji, lecz nadających kierunek, klimat i pożywkę dla wyobraźni. W finałowej odsłonie thriller przybiera cechy luźniejszego horroru. Powieść sympatycznie umiliła mi czas, wciągnęłam się w scenariusz zdarzeń, atmosferę niepewności, emocje kluczowej postaci. I chociaż zagadka nie wydawała się zbyt złożona, to dysponowała siłą przyciągania i roztaczała urok chęci odkrywania prawdy. Przygody czytelniczej nie oceniam wysoko, ale nie żałuję, że sięgnęłam po nią, sprawdzę odbiór innych książek autora.

3.5/6 – w wolnym czasie
thriller kryminalny, premiera 31.08.2011 (2009)
tłumaczenie Jan Kraśko, czyta Filip Kosior 
audiobook, 10 godzin i 15 minut

środa, 30 września 2026

SCARPETTA

KAY SCARPETTA tom 16

PATRICIA CORNWELL

„Niebezpieczeństwo oglądania się za siebie polega na tym, że widzimy tylko to, co chcemy zobaczyć. Widzimy to, co zapewnia nam poczucie bezpieczeństwa..”

O twórczości Patricii Cornwell słyszałam wiele dobrego, zachęcano mnie, abym zapoznała się z nią, bo jest duże prawdopodobieństwo, że wpisze się w mój gust czytelniczy. Dlatego chwyciłam pierwszą książkę z bibliotecznej półki i oddałam się lekturze. „Scarpetta” okazała się już szesnastym tomem serii, zatem dokonałam wielkiego skoku w wyborze czytelniczej rozrywki w wykonaniu tej amerykańskiej pisarki. 

Kluczową postać serii, Kay Scarpettę, lekarza sądowego, uznałam za ciekawą i przyjazną, mocno osadzoną portretowo i przyjazną w znajomości. Jej perypetie barwnie przyciągały, wiele się wokół niej działo. Chociaż intryga napakowana różnorodnymi incydentami i tajemnicami wykazywała tendencję do pewnych uproszczeń. Odkrywanie prawdy, prowadzone w wielu kierunkach, nie należało do zbyt zaskakujących, ale kilka elementów udanie podtrzymywało zainteresowanie. Wątki atrakcyjnie się ze sobą splatały, jednak w cieszeniu się nimi nieco przeszkadzała rwana narracja. Książka średnio trzymała w napięciu, ale sympatycznie spędzało się z nią czas, chętnie sięgnę po inne tomy serii. Miałam wrażenie, że drugoplanowe postaci ucierpiały w mojej ocenie na nieznajomości ich przeszłości, zwłaszcza Lucy, trzeba będzie nadrobić wiedzę o nich. Przekonajcie się, dlaczego Oscar Bane, podejrzany o brutalne zamordowanie kobiety, domagał się, aby badania psychiatryczne przeprowadziła Scarpetta.

4/6 – warto przeczytać
kryminał, 456 stron, premiera 01.04.2012 (2008), tłumaczenie Maria Frąc.
Książka wypożyczona z biblioteki.

wtorek, 29 września 2026

NUREK

FREDERIC BROMAN tom 2

HÅKAN ÖSTLUNDH

„Stawiała opór, nie chciała, aby znowu ogarnęły ją ciemności, ciemności nocy i serca. Była tam śmierć...”

Pierwszy tom („Wyspa strachu”) pozwalał przypuszczać, że czytelnika czeka bardzo zajmująca seria kryminalna z ambitnym i dociekliwym inspektorem Frederikiem Bromanem w roli głównej. Przeczucia potwierdzają się. Główny bohater to ciekawa i przekonująca postać, łatwo zdobywa sympatię czytelników. Chętnie śledzimy jego policyjne zmagania, sporo też dowiadujemy się o życiu prywatnym mocno uzależnionym od specyfiki pracy. Podoba mi się, kiedy ścieżka zawodowa głównego bohatera splata się z prywatną, nadaje to większej wiarygodności i złożoności kreowanej rzeczywistości. 

Jak przystało na szwedzki kryminał, również w drugiej odsłonie serii „Nurek” opisy uwzględniają dużą szczegółowość, działają na wyobraźnię i wciągają w klimat. Gotlandia jako miejsce akcji znakomicie sprawdza się, podobnie jak zalane wyrobisko wapienne, gdzie odnaleziono zwłoki płetwonurka. Oczywiście, nie może zabraknąć sekretnej mrocznej przeszłości wplecionej w intrygę. Pozornie prawdziwe wspomnienia naprowadzają na fałszywe tropy, przywołują na pierwszy plan zwodnicze detale, szczelnie ukrywają prawdę. A to, co kryje się w mroku, przyciąga z wielką siłą. Wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji nakręca napięcie, solidnie budowany krok po kroku ciąg zdarzeń, zgrabnie intensyfikowane dreszczyki emocji. Thriller kryminalny zapewnia mocną i frapującą rozrywkę, zwłaszcza osobom lubiącym zanurzać się w pięknych sceneriach, z postaciami zgrabnie ukrywającymi ciemne historie natury człowieka.

5/6 – warto przeczytać
thriller kryminalny, premiera 24.03.2023 (2005)
tłumaczenie Patrycja Włóczyk, czyta Marcin Stec
audiobook, 11 godzin i 57 minut, Word Audio Publishing International