niedziela, 28 lutego 2021

TRASA PROMOCYJNA

ANDI WATSON

"To historia domokrążnego sprzedawcy encyklopedii..."

Fantastycznie bawiłam się przy komiksie, im głębiej w niego wchodziłam, tym bardziej mi się podobał, tym bardziej go doceniałam. A już zakończenie to istna perełka, znalazłam do niego aż trzy interpretacje, każda wydaje mi się jedynie słuszną, może właśnie o to chodziło. Ale od początku, wkroczyłam w świat średnio ulokowanego na rynku pisarza, który właśnie zaczął promocję nowej książki. 

Już pożegnanie z rodziną przed podróżą dało nieco osobliwe sygnały, pierwsze lekkie zastanowienie i delikatny niepokój. Następnie kradzież walizki z egzemplarzami promocyjnymi. Rozpoczęło się zgrabne nawijanie spirali dziwacznych incydentów, które z każdą sceną zyskiwały na dynamiczności i absurdalności. Robiło się coraz bardziej surrealistycznie i koszmarnie. Chwytałam przygnębienie i niemoc bohatera, niesprecyzowany lęk i poczucie zagrożenia. Wydarzenia miały tendencję do powtarzania się, jednak za każdym razem w mroczniejszej i duszniejszej wersji. Problemem nie był już brak publiczności na spotkaniach autorskich, niewywiązywanie się wydawnictwa z obietnic, niski standard hoteli, ale proste słowa, które spadały na margines, kiedy powinny być głośno słyszalne. Gesty jednoznaczne w powszechnym rozumowaniu podlegały intensywnej manipulacji, zaś przekazy były ignorowane. 

Kluczowej postaci wszystko wymykało się spod kontroli, niczego nie mogła przewidzieć, jedynie płynąć nurtem kłopotów i nieszczęść. Wpadła w wir niezrozumienia, odrzucenia, przygnębienia i samotności. W fabułę wpleciono wątek kryminalnym, podłoże do abstrakcyjnych nici humoru sytuacyjnego o sporym zabarwieniu czerni. Przyznam, że w miarę poznawania książki rodziło się we mnie mnóstwo pytań, zastanawiałam się, co tak naprawdę chciał w danym momencie przekazać autor. Poszukiwanie odpowiedzi sprawiło mi wiele przyjemności, dochodziłam do ciekawych wniosków, na dłużej zatrzymywałam niektóre refleksje. Komiks bazował na prostej czarnej kresce, mocno klimatycznej, cofającej w czasie, zdecydowanie przekonywała.

5/6 - koniecznie przeczytaj
komiks, 270 stron, premiera 07.10.2020 (2019)
tłumaczenie Jacek Żuławnik
Tekst ukazał się pierwotnie na Secretum.pl

sobota, 27 lutego 2021

SEKRETY Z PRZESZŁOŚCI

"Ofiary traumy często pamiętają najmniejsze szczegóły. Innym razem tak często powtarzają w myślach zdarzenie, że wszystko im się miesza. Często próba przypomnienia sobie wszystkiego staje się sensem życia ofiary."

Wystawiłabym filmowi lepszą notę, gdyż poruszał bardzo ciekawą tematykę winy, przebaczenia i sprawiedliwości, jednak od pierwszych scen miałam wrażenie nie tyle kopiowania, co powtórzenia pomysłu na fabułę, kojarzę go z innych filmów i książek. Akcja w zasadzie łatwa do przewidzenia, choć w dwóch momentach nagłe zwroty niosły pierwiastek zaskoczenia, podtrzymywały dynamikę historii.

W teraźniejszość z impetem wkradła się ostra i bolesna przeszłość, odkrywane były przetwarzane przez lata zlepki wspomnień, upchnięte w najdalsze ciemne strefy pamięci, aby poradzić sobie z traumatycznymi przeżyciami. Towarzyszyły im usilne wyrzuty sumienia, poczucie wstydu i wstrętu do samego siebie. Wydawało się, że łatwo interpretować to, co wydarzyło się we wcześniejszym etapie życia, emocje jednoznacznie opowiadały się po jednej ze stron, ale przy lukach w faktach trudno uzyskać pełną perspektywę. Łatwo o pomyłki i błędne osądy. Wymierzanie sprawiedliwości na własną rękę mogło stać się przyczyną kolejnej tragedii.

Lata sześćdziesiąte, przedmieścia Londynu, Maja i Lewis, doświadczeni przez wojnę w Europie, teraz wiodą szczęśliwe życie z synkiem. Niestety, nadszedł dzień, w którym spokój rodziny ulega załamaniu. Kobieta rozpoznaje, w mieszkającym w pobliżu Thomasie, swojego i siostry oprawcę z czasów wojny. W determinacji i afekcie decyduje się na porwanie sąsiada i próbuje wymusić na nim przyznanie się do winy. Liczy, że głośno wypowiedziana prawda zbliży ją do pogodzenia się z przeszłością i zamknie drzwi do dawnego koszmaru. Domniemany były nazista do niczego się nie przyznaje, wydarzenia zaczynają się gmatwać i intensyfikować, skomplikowane warunki roszady sił ulegają zmianie, w pewnym momencie dramat zahacza o thriller.

Podobała mi się scena, w której Maja po raz pierwszy wymierza broń w Thomasa. Noomi Rapace fenomenalnie ją odegrała, czułam prawdziwość i szczerość postaci. Jeśli zestawi się ją z ujęciem Lewisa przeżywającego podobną wewnętrzną walkę, opowieść nabiera drugiego wymiaru. Mocne i przekonujące przekazy, warto poświęcić im chwilę zadumy. Jak bardzo tajemnice niszczą duszę i wzmacniają wątpliwości. Do czego zdolny jest człowiek, by odzyskać godność? Jak gorzki smak ma zemsta? Dokąd nieujarzmiona doprowadza? Niektóre postawy bohaterów wymykały się logice, częściowe usprawiedliwienie to działanie w ekstremalnych warunkach. Średnio podeszła mi gra Joela Kinnamana, Chrisa Messiny jeszcze mniej, szkoda zmarnowania potencjału ról.

3.5/6 - w wolnym czasie
tytuł oryginalny "The Secrets We Keep", dramat, produkcja USA, 94 minuty
premiera 16.09.2020 (świat), reżyser: Yuval Adler, scenariusz Yuval Adler, Ryan Covington
obsada: Joel Noomi Rapace, Joel Kinnaman, Chris Messina
Film obejrzałam dzięki współpracy z portalem Secretum.pl

SŁYNNE ZBRODNIE W ZSRR

TALGAT JAISSANBAYEV

"W ZSRR, w odróżnieniu od Zachodu, muzeów się nie okrada."

Kierowana ciekawymi zagadnieniami psychologii zbrodni, przeczytałam już sporo o największych zbrodniarzach, zwłaszcza w zachodnich społecznościach. Nie miałam dotąd okazji do zapoznania się z najgłośniejszymi przestępstwami popełnionymi w dawnym Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Wynikało to z ograniczonych możliwości dotarcia do faktów. Komunistyczny blok intensywnie blokował niewygodne informacje. Kreował fałszywy obraz jednostek działających jedynie zgodnie z prawem. Zaklinał rzeczywistość i twierdził, że w drogim mu systemie nie ma ludzi z wynaturzonymi skłonnościami i maniakalnymi szaleństwem. Masowym zbrodniom popełnianym w imię ochrony jedynie słusznej idei przypisywał uzasadnienia i usprawiedliwienia. Kiedy w końcu rozpadł się, ujawniono prawdziwe historie radzieckich zbrodni. Środowisko naukowców, dziennikarzy i pisarzy, zwykli zainteresowani, otrzymali materiał do badań konkretnych zbrodni i ogólnych tendencji. 

Talgat Jaissanbayev zdecydował się na przedstawienie dziesięciu najgłośniejszych przestępstw w Związku Radzieckim. Różnorodnie rozłożyła się tematyka, seryjne morderstwa, sadystyczne dzieciobójstwo, samobójcza obsesja, wojenne zbrodnie, porwanie samolotu, kradzież dzieł sztuki, włamanie do banku, a nawet kanibalizm. W każdym przypadku autor szczegółowo przytoczył sposób działania sprawców, kierujące nimi motywy, okoliczności podążania za mroczną stroną natury. Dał dokładny wgląd w dzieciństwo, wzorce wychowania, czynniki wpływające negatywnie na psychikę. Wyraźnie uwidocznił osobliwe cechy umysłów radzieckich ludzi, bezwzględnych żądań posłuszeństwa partii, długich lat prania umysłów, manipulowania danymi, propagandowego bełkotu, pośredniego i bezpośredniego zastraszania. Skoro oficjalnie nie było przemocy, zatem nie było przygotowań służb policji i wojska do jej eliminacji, kwitła nieudolność organów ścigania, mnożyły się błędy ekspertów kryminalnych, nie było sprawiedliwości dla ofiar i bliskich. 

Od strony tematycznej ciężko przechodzi się przez książkę, czytelnik cały czas ma na uwadze, że to prawdziwe zbrodnie, rzeczywiste tragedie ludzkie, a nie wymyślone scenariusze na potrzeby kryminalnych opowieści. Poznając przerażające fakty bestialskich czynów zadaje sobie pytanie o granicę ludzkiej przemocy. Co prawda, autor przedstawił też i lżejsze przypadki wykraczania poza prawo, nieopanowania żądzy bogactwa, czy pragnienia ucieczki z piekła kajdan chorego systemu, to najcięższe przypadki rodziły największe zainteresowanie, pragnienie zapobieżenia torturom, wykorzystaniom, zwyrodnieniom. Dobrze, że powstają takie publikacje, chociaż interesują w pełni wąskie grono odbiorców, to jednak dają świadectwo czarnej przeszłości, dopuszczają do głosu rodziny ofiar, to co przeżywały i jak były pozostawione same sobie w obliczu dramatu. W pewien sposób to także zachowanie pamięci o samych ofiarach, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę, jak wiele z nich nie miało okazji dorosnąć, jak odebrano im życie w dzieciństwie. W jaki sposób zapobiec podobnym sytuacjom? Jak drastycznie ograniczyć, a najlepiej wyeliminować, ciemną strefę mroku, wbrew pozorom wcale nie tak marginalną jak chcielibyśmy wierzyć, ale nie robić tego na papierze, gdyż ten przyjmie wszystko, a naprawdę w mentalności potencjalnych katów?

4.5/6 - warto przeczytać
literatura faktu, 390 stron, premiera 11.12.2020
Teksy ukazał się pierwotnie na DużeKa.pl

piątek, 26 lutego 2021

CZARNY MACIEK

DARIUSZ REKOSZ

CZARNY MACIEK tom 1 

"Zapadła grobowa cisza... Włosy stanęły mi dęba... z trudem przełykałem ślinę."

Sensacja dla dzieci z końcowych klas szkoły podstawowej. Chętnie zanurzą się w opowieść o rówieśnikach, zwłaszcza, że bogata w fantastyczne, nieco irracjonalne nuty, co tylko podkręci wyobraźnię. Przygody detektywistyczne atrakcyjnie zaprezentowane, obfitują w spektakularne incydenty. Nie zaaprobowałam postawy kluczowych postaci, działania na własną rękę, kiedy powinni szukać wsparcia u dorosłych, wchodzenia w ciąg kłamstw, obrazu mrocznych scen z końca powieści, nie o takie przesłania mi chodzi w dziecięcych podróżach czytelniczych, to jednak tego oczekuje grupa docelowa. Narracja sympatyczna, lekka i sugestywna, przyjemnie śledzi się burzliwe losy bohaterów, emocji nie brakuje, podobnie jak dobrego humoru.

Dzieci zakładają klub detektywistyczny, chcą wyjaśniać niezwykłe sytuacje dziejące się w szkole. Zaczynają od ustalenia tożsamości złodzieja baterii z wyposażenia sali informatycznej. Niewinny początek zabawy w detektywów przeradza się w wielką aferę kryminalną, o międzynarodowym zasięgu, kiedy podążają tropem starodruku, księgi z połowy osiemnastego wieku, wykradzionego z weneckiego muzeum. Konspiracyjna działalność szybko wymyka się spod kontroli. Sytuacja wymaga, aby obserwację i szukanie poszlak przenieść poza teren szkoły. Robi się coraz groźniej, kłopoty mnożą się na potęgę, a nagłe zwroty akcji mocno zaskakują. Czy Maciejowi Czernemu, przezwisko Czarny, uda się, wraz z klubowymi przyjaciółmi, rozwiązać kryminalną zagadkę? Na jakie niebezpieczeństwa narażą się? Jak wybrną z poważnych perypetii? Ekscytacja młodych odbiorców obserwujących poczynania bohaterów przekonuje, że z zapałem sięgną po kolejny tom.

4/6 - warto przeczytać
literatura dziecięca, wiek 9+, 250 stron, premiera 26.01.2021 (2010), ilustracje Ola Makowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Tandem.

czwartek, 25 lutego 2021

CUDOWNA PODRÓŻ FREDDIEGO YATESA

JENNY PEARSON

"Uważam, że nie powinniśmy rezygnować z rzeczy, które są dla nas ważne. Niektórzy zbyt łatwo się poddają."

Znakomita powieść, gwarantuje mega pakę szczerego śmiechu, już pierwsze zdanie, czy tytuł inicjującego rozdziału, składają obietnicę rewelacyjnej rozrywki. Każda strona książki przesycona jest żartem sytuacyjnym, pociesznym zestawieniem różnorodnych cech bohaterów, komicznym przywołaniem licznych perypetii. To, co wyprawiają główni bohaterowie, trzej kompanii uwielbiający przyciągać kłopoty, przechodzi ludzkie pojęcie. Wpadają na szalone pomysły, pchają się tam, gdzie zdecydowanie nie powinni, podejmują zwariowane decyzje, zabawnie wpływają na życie napotkanych osób. Kapitalnie się bawią, ale też pobierają życiowe lekcje.

Jestem pod ogromnym wrażeniem wyjątkowej kreatywności Jenny Pearson. Wyraźnie wyczuwa się, że autorka fantastycznie bawi się podczas tworzenia powieści. Zręcznie sięga po sprawdzone pomysły na intrygującą przygodę, wprowadza familiarny klimat w scenariusz zdarzeń, nie skąpi nagłych zwrotów akcji. Fikuśnych incydentów bez liku, tak jak kochają młodzi czytelnicy, więcej niż trochę sympatycznej satyry z dorosłych, liczne żarciki z energii i ekspresji wyrażania uczuć przez dzieciaki, ale też spory ładunek wartościowych przesłań. Jak radzić sobie ze stratą bliskiej osoby, jak przetrwać rozwód rodziców, na czym polega prawdziwa przyjaźń, dlaczego wskazanym jest docierać do tożsamości samego siebie? Rewelacyjnie zapleciona fabuła odwzorowuje troski młodego pokolenia, czyni to z wyczuciem, delikatnością, ale też przymrużeniem oka. Mnóstwo frajdy, nie można się oderwać, mistrzowskie łączenie wymiaru rozrywkowego i wychowawczego. Wdzięczna i przyjazna narracja, angażująca i działająca na wyobraźnię, wsparta zrozumieniem potrzeb młodych odbiorców, i jeszcze imponująca ilość ciekawostek do poznania. Koniecznie uwzględnijcie książkę w planach czytelniczych, rozważcie przy komponowaniu prezentów.

Dla Freddiego, Bena i Charliego zapowiadają się szalenie nudne wakacje, rodziny chłopców chcą je wypełnić pomysłami nie po myśli jedenastolatków. Bo czyż można miło spędzać czas z niezbyt lubianą macochą, nawet jeśli wyjedzie się do Disneylandu? Albo przyjemnie cieszyć się dniem, kiedy brzuch napełniany jedynie wegańskimi potrawami domaga się ulubionych przysmaków z zakazanej listy? Jak świetnie zorganizować czas zabawy, kiedy kumple wyjeżdżają w świat? Jednak chłopcy wpadają na, ich zdaniem, genialny pomysł, planują na własną rękę odszukać biologicznego ojca jednego z nich. Nie zdają sobie sprawy, jak osobliwa okaże się podróż na drugi koniec kraju, czym będą zmuszeni jechać, przed kim uciekać, jak kombinować, aby przetrwać. Smak klęski i zwycięstwa, poleganie na własnej pomysłowości, udział w cebulowym konkursie, pomaganie starszej pani, udaremnienie napadu, zapobieżenie kradzieży, ucieczka ze szponów hazardu, ratunek dla owcy, zmyłka dla dziennikarzy, odnalezienie zgubionej drogi. Dzieci wpadają w mega tarapaty, ale nie pozwalają, żeby ktokolwiek i cokolwiek ich rozdzieliło. Działają wspólnie, zamierzonym i przypadkowym wygłupom nie ma końca, czasem z opłakanym skutkiem, często ze zbawiennym, w imię dobrych uczynków, prawdziwej przyjaźni i ważnej misji. Zakończenie mrozi krew w żyłach, sprawy przybierają groźny obrót, trzeba odważnie i rozważnie działać.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura dziecięca, wiek 9+, 258 stron, premiera 23.10.2020
tłumaczenie Iwona Żółtowska, ilustracje Rob Biddulph
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Akapit Press.

środa, 24 lutego 2021

PROBLEMY Z PITAGORASEM

STELLA TARAKSON

SUPERBOHATER Z ANTYKU tom 3

"Nie istnieją żadne pułapki poza tymi, które znajdują się w naszym umyśle."

Mitologia grecka i niezwykłe przygody to fantastyczne atuty serii o superbohaterach z antyku. Ale każdy tom zgrabnie przemyca także cenne przesłania, odwołuje się do kluczowych wartości życiowych. W czwartej odsłonie młodzi czytelnicy przekonują się, jakie są cenne przymioty człowieka i kiedy ich połączenie przemienia się w klucz do ludzkich serc. Wraz z dziesięcioletnim chłopcem, Timem Bakerem, poznajemy moc inteligencji, odwagi, siły i zaufania. Stella Tarakson z dużym wyczuciem potrzeb wyobraźni dziecka, delikatnym filozoficznym rysem, a nawet lekkim matematycznym klimatem, przeprowadza przez niełatwe życiowe aspekty. Nie można oprzeć się atrakcyjnym opisom, wypełnionym humorem dialogom, ekscytującej porcji mitologicznej wiedzy.

Czas na poznanie Sokratesa i Pitagorasa, ukazują się z bardzo zabawnej strony, niejednokrotnie zaskakują zachowaniem. Teraz misja Tima kręci się wokół rozwiązania szalenie trudnej zagadki, złamania szyfru, znalezienia kodu do osobliwej konstrukcji. A wszystko, by ocalić z tarapatów przyjaciółkę, gdyż Hera wciąż krzyżuje plany Tima i Zoe, a pawiany szukają okazji do głośnych potyczek. Przygodom w antycznej Grecji nie ma końca, nieustannie ktoś nowy pojawia się na horyzoncie i przyłącza się do fascynujących przeżyć sympatycznego chłopca. Treść wzbogaca spójna oprawa graficzna, uwzględnia elementy charakterystyczne jednocześnie dla starożytności i współczesności. Ilustracje przeplatają dwie sfery czasowe, widoczne w rysach twarzy postaci, postawach, ubiorze i przedmiotach. Co czeka Tima w gaju oliwnym? Czy odnajdzie agorę? Jakie będą prawdziwe zamiary posłańca bogów? Skąd pomysł wykorzystywania liter w miejsce cyfr? Zerknijcie na poprzednie tomy mitologicznej serii dla dzieciaków ("Oto Herkules!", "Sprytna pułapka Hery!", "Złote rękawice Arachne!"), ciekawe pomysły na książkowe prezenty.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura dziecięca, mitologia, wiek 7+, 180 stron, premiera 01.01.2021 (2019)
klasyka dla dzieci, tłumaczenie Marta Szelichowska, ilustracje Nick Roberts
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Tandem.

wtorek, 23 lutego 2021

ZŁOTE RĘKAWICE ARACHNE!

STELLA TARAKSON

SUPERBOHATER Z ANTYKU tom 3

"Najpierw praca, a potem rozrywka."

Tak jak w pierwszym "Oto Herkules!" i drugim "Sprytna pułapka Hery!", również w trzecim tomie serii, główny bohater, Tim Baker, nie narzeka na brak przygód. Magia mające tysiące lat amfory umożliwia podróż w czasie. Dziesięciolatek przenosi się do starożytnej Grecji, czekają na niego przyjaciele i nowe wyzwania, zaś w cieniu skrywają się sprytni i groźni wrogowie, obdarzeni boską mocą, podlegający nieziemskim prawom. Tim musi się wykazać nie lada odwagą, aby ich przechytrzyć.

Niebezpieczna misja związana jest ze znalezieniem ratunku dla ludzi zamienionych przez gorgonę w głazy. Młody wybawiciel pomagając innym wpada w tarapaty, nagle świat zmienia perspektywę, ciało unieruchomione, uwięzienie nie należy do przyjemnych. Ale nawet najbardziej przerażającym doświadczeniom życiowym da się honorowo stawić czoła, kiedy można liczyć na niezawodnych drużynowych kompanów, a serce wypełnia lojalność, sprawiedliwość i wierność. Każdy może stać się bohaterem, dla siebie i innych, a heroiczne czyny dotyczą nie tylko spektakularnych akcji. Wątki zgrabnie pozszywane jedwabnymi nićmi prawdziwego bogactwa i wartościowych przesłań.

Stella Tarakson zwięźle przybliża zdarzenia z poprzednich tomów, odświeża zdobytą wcześniej przez dzieci wiedzę z mitologii greckiej, umożliwia spotkania z poznanymi wcześniej postaciami. Sprytnie dba o utrwalenie u młodych czytelników informacji o greckich bogach, aby za chwilę do szalenie zabawnych przygód Tima wpleść nowe ciekawostki z antycznego świata. Narracja lekka i przyjazna, dostosowana do potrzeb wczesnoszkolnych odbiorców, dynamiczne rytmy i intrygujące zdarzenia nie pozwalają oderwać się od stron książki. Propozycja do samodzielnego czytania lub z udziałem dorosłego towarzysza, gotowego na dodatkowe wyjaśnienia. Poznajcie budującego statek Jazona i jego osobliwą dziewczynę Arachne. Dowiedźcie się, jakie magiczne właściwości skrywają złote rękawice. A ponadto, czy nieuprzejmość można pokonać uprzejmością?

4.5/6 - warto przeczytać
literatura dziecięca, mitologia, wiek 7+, 178 stron, premiera 01.01.2021 (2019)
klasyka dla dzieci, tłumaczenie Marta Szelichowska, ilustracje Nick Roberts
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Tandem.

poniedziałek, 22 lutego 2021

PODNIEBNY CYRK

PETER BUNZL

NAKRĘCENI tom 3

"Latanie to marzenie... lecz osiągając marzenia, czasem odkrywasz, że nic nie może powstrzymać cię przed upadkiem."

Sympatyczna seria dla młodzieży, intensywnie nasycona niezwykłymi przygodami, potwierdzająca, że wyobraźnia nie ma granic, warto się na nią zdać, oddać marzeniom i fantastycznym opowieściom. "Podniebny cyrk" bazuje na mrocznym klimacie, wplata intrygujące nici thrillera w tkaninę fabuły. Czytelnik cały czas trzymamy jest w niepewności losów kluczowych postaci, niecierpliwego poznawania mrożących krew w żyłach incydentów, odnalezienia wyjścia ze straszliwych tarapatów i niebezpiecznych sytuacji. Jednak w walce o słuszne idee, nawet w obliczu krzywdy i ryzyka, trzeba mieć nadzieję i dzielić się nią z innymi, zaś to, co uważamy za naszą najgorszą słabość, może być naszą największą siłą. Nawet spektakularne porażki przekuwać należy w naukę, aby tworzyć lepsze plany, zmieniać kurs, kiedy potrzeba, nie popełniać ponownie tych samych błędów, stawać się coraz silniejszym.

Czternaste urodziny Lily Hartman przebiegają w nader osobliwych okolicznościach, wydaje się, że nikt nie pamięta o święcie, uwagę bliskich pochłania prestiżowa nagroda, którą otrzymać ma jej ojciec, profesor mechaniki. Ponury nastrój nastolatki przełamuje prezent niespodzianka, mocno tajemniczy a zarazem bardzo familiarny. Jedna nieprzemyślana decyzja w ciągu uderzających zbieżności wydarzeń prowadzi do katastrofalnych błędów, zdradzieckiego porwania i potężnych tarapatów. Nagłe zwroty akcji przyjemnie podnoszą adrenalinę młodych czytelników. Trzeci tom najbardziej zaskakuje i wprawia w zdumienie, tak wiele się dzieje, że nie ma czasu na złapanie oddechu. Ręce przewracają kartki w pragnieniu niecierpliwego poznania, co będzie dalej, jak uda się postaciom wybrnąć z kłopotów, komu można zaufać, a kogo bezwzględnie wystrzegać. Czy młodzi bohaterowie przetrwają sprawdzian woli, marzeń i solidarności w Podniebnym Cyrku?

Peter Bunzl nie oszczędza bohaterów, wpadają w pułapkę ciemnych i podejrzanych charakterów, doświadczają negatywnych emocji, ciężko im znaleźć sposób na odzyskanie wolności. Sprawy przybierają zły obrót, wiele kumuluje się przemocy, mamy wrażenie niekończącego się koszmaru. I jeszcze, świadomość, że przeczucia potrafią kłamać, zaś przeszłość nie zawsze przebiega tak, jak się wydaje. Frapujące odkrycie ambitnego lotologicznego projektu matki, wciągające historie z czerwonego notatnika, detektywistyczna zagadka domagająca się wyjaśnienia, mroczne kulisy cyrkowych artystów. Autor wprowadza wiele cennych odniesień do prawdziwej przyjaźni, chęci zrozumienia drugiego człowieka, potęgi budującej zgody, znaczenia wyrażania prawdy, szczerej tolerancji wobec odmienności, poczucia, że żyje się w zgodzie z samym sobą. Zerknij też na pierwszy "Nakręceni" i drugi tom "Księżycowy medalion", warto skompletować serię.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura młodzieżowa, wiek 11+, fantastyka, 358 stron, premiera 03.11.2021 (2018)
tłumaczenie Janusz Kaiser
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Akapit Press.

niedziela, 21 lutego 2021

PROSTA SPRAWA

WOJCIECH CHMIELARZ

"Ludzki umysł jest zadziwiającą maszyną, która lubi sama dopowiadać to, czego nie zapamiętała, żeby stworzyć spójną opowieść."

Oparta na klasycznych wzorcach sensacyjna powieść, wiele się działo, scenariusz naznaczony szybkim tempem, nagłe zwroty akcji zgrabnie wybijały ze stałych kierunków fabuły. Powodzenie dociekania prawdy i wymierzania sprawiedliwości nie było obwarowane skomplikowanymi założeniami. Z góry wiedziałam, kto był dobry, a kto należał do złych. Główny bohater cało wychodził z niebezpiecznych opresji, co więcej, zgrabnie pomagał innym w wyjściu z roli ofiary. Bezimienny osobnik, współczesny swoisty rycerz, walczył o słuszną sprawę, wykazywał się niezwykłą znajomością sztuki walki, psychologicznym rozeznaniem ludzi, zmysłem obserwacji i biegłością w dochowaniu tajemnic. Nic nie było w stanie go zaskoczyć, perfekcyjnie znał mroczną stronę ludzkich ułomności, a przy tym los diabelnie i ochoczo mu sprzyjał. Postać wydawała się nie tyle prosta, co nieskomplikowana w obsłudze. Odpowiednie przyciski uruchamiały pożądane zachowania, bez względu na to, czy aktywność inicjował biały czy czarny charakter. Przeszłość postaci fragmentaryczna, frapująco i intrygująco nakreślona, tkwiłam w zawieszeniu między czymś godnym pochwały a zasługującym na potępienie, wiele zależało od okoliczności.

Komfortowy styl narracji łatwo wiódł po scenariuszu zdarzeń. Choć nie czułam wielkiego napięcia, to przyjemnie śledziłam przebieg niebezpiecznej gry, ratowania z opresji przyjaciela. Sprawy wykazywały tendencję do kumulacji niejasności, stawiania ścian przed prawdą, zderzania się sprzecznych teorii, a to wciągało. Niestety, gangsterzy poruszali się w uproszczonej i oklepanej formie, operatywni i zaradni, lecz bardziej bazowali na muskułach i broni niż bystrości i wyobraźni. Czekam na inteligentnego i przebiegłego mafiosa, cechującego się oprócz nieobliczalności także nieprzewidywalnością. Liczę, że w kontynuacji, finalna odsłona książki sugeruje jej powstanie, otrzymam kryminalistów zdolnych nie tylko do brutalnych czynów, ale również wykazujących się sprytem w działaniu. Może taka postać powstała w poprzednich książkach Wojciecha Chmielarza, jeśli czytaliście, dajcie znać. Moje pierwsze spotkanie z twórczością pisarza, ale kilka elementów konstrukcji powieści podpowiada mi, że nie ostatnie.

3.5/6 - w wolnym czasie
sensacja, 384 strony, premiera 14.10.2020
Tekst ukazał się pierwotnie na Secretum.pl

sobota, 20 lutego 2021

DROGA STALI I NADZIEI

[PRZEDPREMIEROWO]  

DMITRIJ MANASYPOW

"Niekiedy warto obejrzeć się za siebie, by zobaczyć coś przed sobą."

Lubię zaglądać w postapokaliptyczne klimaty, w których człowiek, a nie przyroda, jest sprawcą globalnych katastrof, poszukiwać źródeł sił i nadziei funkcjonowania w odmienionej rzeczywistości. Interesująco obserwuje się całkowity upadek cywilizacji, odejście tego, co było na wyciągnięcie ręki, uznawane za normalne i przynależne, stanowiło o tożsamości i wyznaczało przyszłość. Kiedy ludzie odbierają sobie wszystko, stawiają się w konieczności walki o każdy dzień, nie mają ogólnej recepty na przeżycie w niebezpiecznych warunkach, wówczas człowiek szybko dociera do najmroczniejszych odsłon swojej natury, ale zaledwie znikoma część ocalonych zastanawia się, jaki procent człowieczeństwa wciąż w nich drzemie. Na jakich zasadach ludzkość zbuduje zalążki nowych cywilizacji? Co przetrwa z przeszłości? A co odejdzie w zapomnienie?

Akcja powieści osadzona jest w dwa tysiące trzydziestym trzecim roku, dwadzieścia lat po tym, jak radioaktywny kwas wypalił większą część planety, a atmosfera bez ozonu dała wstęp wolny popromiennym porażeniom. Przeraża szara goła ziemia, czarne wyspy budynków, okopcony beton i cegły. Wojna globalna doprowadza do ostatecznych rozwiązań i zagrożenia istnienia gatunku ludzkiego, odsuwa człowieka od przyznanej samemu sobie priorytetowej roli na Ziemi, sprowadza do parteru przetrwania. Zmutowani ludzie i zmutowane zwierzęta przejmują stery, opanowują lądy, wody i powietrze, wzbudzają ogromną trwogę i stanowią realne zagrożenie, zdecydowana większość z nich. Patrzymy jak niawki z czterema mackami zakończonymi ostrymi kolcami wstrzykują toksyczne substancje czyniąc z ludzi niewolników. Napotykamy krwiożercze owady, pełzające bestie, czarne cienie rzek, skrzydłożerców, śmierdzące padliną bestie.

Dmitrij Manasypow proponuje czytelnikowi nie tylko cykl przygód rozgrywanych w ciekawych epizodach scenariusza zdarzeń, bazujących na schemacie polowania i ucieczki, ale również frapująco prowadzi po mentalności człowieka. Walka dobra ze złem, których granice zacierają się, w jednym ujęciu coś przyjmuje cechy przyzwoitości, humanitarności i sprawiedliwości, za chwilę ukazuje się w świetle okrucieństwa, moralnego potępienia i nieprawości. Czasem, aby podążać własną drogą, nie zbaczać z wyznaczonego celu, mieć szansę na długą wędrówkę, trzeba wypełniać dobre uczynki za pomocą stali. Przemoc rodzi przemoc, nawet jeśli uprawiana w szczytnych celach, a może właśnie najbardziej wtedy. Autor sprawnie lawiruje w odcieniach szarości bohaterów, czyniąc osobowości wyrazistymi a postawy przekonującymi.

Ciekawie przedstawiane są trzy ścieżki fabuły, atrakcyjnie przeskakujemy między nimi, a w finalnej odsłonie z entuzjazmem przypatrujemy się stycznym punktom. Azamat, służył dawniej w jednostkach specjalnych, teraz podąża tropem córki zamordowanego przyjaciela. Morhołt, stalker szuka krewnych, obecnie pomaga Darii, dziewczynie z dziwnymi zdolnościami i w osobliwym położeniu. I jeszcze reprezentantka Zakonu Odrodzenia, major Inga Wojnowska, nie cofa się przed niczym, by złapać Darię. Interesująco osadzono postać nadporucznik Jewgieniji Ukołowej, jej przemiana jest symbolem wyrwania z ekstremalnych idei. Dmitrij Manasypow barwnie wpisuje się we współtworzenie Uniwersum Metro 2033 zapoczątkowane przez Dmitrija Głuchowskiego. Warto uwzględnić jego pomysł rozwinięcia historii w planach czytelniczych. Wciągające czytanie.

4.5/6 - warto przeczytać
fantastyka, 488 stron, premiera 24.02.2021 (2014), tłumaczenie Patrycja Zarawska
Tekst ukazała się pierwotnie na Secretum.pl