poniedziałek, 18 grudnia 2017

CZWARTA RĘKA John Irving

"Życie to wielki żart, a śmierć jest ostatnim gagiem istnienia."

Kolejne spotkanie z twórczością pisarza ("Świat według Garpa", "Jednoroczna wdowa", "Aleja tajemnic") zapewniające wspaniałą przygodę, fantastyczną rozrywkę i satysfakcję czytelniczą. Sięganie po takie książki to intelektualne wyzwanie i duża przyjemność. "Czwarta ręka" jest powieścią pokręconą, osobliwą, wypełnioną dobrym humorem i trafną ironią. Obejmuje różnorodne barwy relacji między kobietą a mężczyzną, rodzicem a dzieckiem, sprzecznymi portretami samego siebie. Kontrowersyjne nuty, granie na emocjach, niekoniecznie ciepłych i miłych, zapętlenie postaci w powielające się błędy i niedojrzałe postawy. To także kalectwo rzutujące na poczucie wartości, pragnienie uwolnienia się od fizycznych ograniczeń, dążenie do samoakceptacji, odnajdywanie sił na walkę o własne marzenia i poważanie w oczach innych.

Wkraczamy w życie nowojorskiego dziennikarza telewizyjnego, któremu w trakcie kręcenia programu o cyrkowych artystach w Indiach, lew odgryza lewą dłoń. Pięć lat po dramatycznych wydarzeniach Patrick Wallingford wciąż próbuje poradzić sobie z traumą, bolesne wspomnienia nie dają o sobie zapomnieć. Frasobliwe i lekceważące podejście do związków z kobietami powoduje, że tak naprawdę w jego życiu brakuje bliskiej osoby, która pomogłaby mu przez to wszystko przejść. Dodatkowo, praca zawodowa nie przynosi radości i spełnienia. Pewna kobieta proponuje Patrickowi dłoń zmarłego męża, jednak obwarowane jest to specyficznymi warunkami. Pierwszej w amerykańskiej medycynie transplantacji dłoni podejmuje się szef bostońskiego zespołu chirurgicznego Nicholas M. Zajac. Podobnie jak główny bohater, wybitny lekarz też jest przedstawiony wyraziście i przekonująco, a jego życie prywatne pełne jest pikanterii.

Autor mistrzowsko naigrywa się z kondycji współczesnych środków masowego przekazu, w których nie tylko programy rozrywkowe, ale również serwisy informacyjne, nastawione są na osiąganie maksymalnych wskaźników oglądalności, dostarczanie opinii publicznej sensacyjnych przekazów, miałkich informacji, powierzchownych i nijakiej jakości relacji z widowiskowych wydarzeń. Często odbywa się to kosztem osób dotkniętych tragedią czy kataklizmem. To także lansowanie banalnych historii, bezwartościowych opowieści, przypadkowych absurdów. A przy tym kreowanie pseudo autorytetów, przypadkowych specjalistów czy nic nieosiągających supergwiazd słynących tylko z tego, że są znane i rozpoznawane. A gdzie w tym wszystkim miejsce na prawdziwe tematy, dotykające bezpośrednio czytelników, słuchaczy czy widzów? Znakomicie ukazane zasady obowiązujące w mediach, niezwykle trafnie, wnikliwie i obrazowo. Powieść nie dla każdego, jednak mnie bardzo odpowiada taka propozycja relaksu z książką.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna, 352 strony, premiera 09.03.2017 (2001), tłumaczenie Maciej Świerkocki
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

niedziela, 17 grudnia 2017

MADDADDAM Margaret Atwood

MADDADDAM tom 3

"Ludzie w chaosie niczego się nie uczą. Nie potrafią zrozumieć, co czynią morzu, niebu, roślinom i zwierzętom. Nie dociera do nich, że zabijają wszystko dookoła i że koniec końców zabiją samych siebie."

Trzeci tom, podobnie jak poprzednie ("Oryks i Derkacz", "Rok Potopu") czyta się wyśmienicie, narracja płynnie i sugestywnie prowadzi po kolejnych rozdziałach, zachwyca niezwykłą wyobraźnią, umiejętnością angażowania czytelnika w przybliżaną opowieść, wzbudzania silnego pragnienia sięgania głęboko do istoty zawartych przekazów, przesłań i ostrzeżeń. Interesujący obraz świata, po głębokiej pandemii, która unicestwiła ludzkość, a była wynikiem destrukcyjnej skłonności gatunku ludzkiego, wyzwolenia podłości, bezmyślności, koncentracji na konsumpcji, swobodnej manipulacji osiągnięciami nauki, obojętności wobec narastających niepokojących sygnałów ze strony nieustannie zatruwanego środowiska naturalnego.

Trylogia skłania do zastanowienia się, dokąd zaprowadzi człowieka świat, w którym przekraczając etyczne granice tworzy się nowych idealnych ludzi metodą łączenia genów, masowo hoduje ludzkie narządy przeznaczone do transplantacji wykorzystując w tym celu transgeniczne świnie. To także orientacja na rosnące w siłę ugrupowania bioterrorystyczne, przeprowadzające ataki na znienawidzone korporacyjne służby bezpieczeństwa i niesprawiedliwą infrastrukturę władzy, poprzez wykorzystanie genetycznie zmodyfikowanych zwierząt i drobnoustrojów. Społeczne ruchy o podłożu ekologicznym i religijnym, bazujące na idealistycznych poglądach i ofiarnych postawach, ale w których również wiele mrocznych tajemnic i sekretów.

Inteligentne, wnikliwe i dalekowzroczne spojrzenie na kondycję gatunku ludzkiego, zagrożenia wynikające z masowych zdobyczy cywilizacji, frasobliwość w traktowaniu Ziemi. Przyjemnie jest zanurzać się w ciekawe tematyczne rozważania, przyglądać się losom bohaterów z nieco satyrycznej perspektywy, brać pod uwagę podsuwane przez autorkę kierunki do przemyśleń, analizować prawdopodobieństwo wysuwanych hipotez i przypuszczeń. W trzeciej odsłonie cyklu widzimy, że świat materialny nie zginął razem z ludźmi, dawniej było za dużo ludzi i za mało rzeczy, a teraz jest na odwrót. Zajmująco przedstawiono walkę ocalałych jednostek, liczne retrospekcje, zachowania Derkaczy i świadomość świnionów.

Odpowiadała mi ta przygoda czytelnicza, błyskotliwa, harmoniczna, wciągająca, frapująca i przejmująca. Każdy z tomów stanowi odrębną całość, a jednak dopiero wspólne ich poznanie daje pełne, komplementarne i satysfakcjonujące zaczytanie. Fascynujące relacje między gatunkami, ustalanie nowych zasad i filozofii. I ten płomyk nadziei wyłaniający się pod koniec mrocznej i przerażającej historii ludzkości, będący światełkiem do przetrwania planety, ale czy przeżycia człowieka, bo jeśli nawet tak, to w jakiej formie i kondycji, z jakimi świadectwami przeszłości?

4.5/6 - warto przeczytać
science fiction, 504 strony, premiera 16.05.2017 (2013), tłumaczenie Tomasz Wilusz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

sobota, 16 grudnia 2017

ROK POTOPU Margaret Atwood

MADDADDAM tom 2

"Czas nie jest czymś, co upływa. Jest morzem, na którym się unosimy."

Fikcja literacka, ale jak niewiele potrzeba, aby nabrała wysokich wag prawdopodobieństwa. Z jednej strony będąca przygnębiającą wizją świata po masowej zagładzie ludzkości, a z drugiej bezpośrednim ostrzeżeniem przed fatalnymi skutkami współcześnie rozwijających się trendów społecznych, nadmiernym konsumpcjonizmem, silnego uzależnienia od wielkich korporacji, braku szacunku wobec środowiska naturalnego, bezmyślnego odrzucania konsekwencji poczynań. Podobało mi się to, że autorka skupiła się przede wszystkim na kreacjach postaci, dramatycznych sytuacjach, w których się znaleźli, ich postawach i walce o przetrwanie. Mało tu opisów świata po katastrofie, a jednak brzmią na tyle przekonująco, że doskonale możemy sobie go wyobrazić, poczuć postapokaliptyczny klimat i zrozumieć nikłość szans człowieka na przeżycie. Ludzie, dawniej panowie planety, teraz zepchnięci na margines, zmuszeni odpierać ataki zwierząt. Niepewność już nawet nie jutra, ale jednego dnia.

Boży Ogrodnicy, sekta religijna walczy o przywrócenie równowagi ekologicznej, ratowanie materiału genetycznego wymarłych gatunków roślin i zwierząt, przepowiada nadejście potopu całkowicie zmieniającego oblicze Ziemi. Trwają przygotowania do tragicznych zdarzeń, jednak na bieżąco trzeba także dbać o bezpieczeństwo członków sekty. Zagrożenia kryją się nie tylko w zewnętrznych znaczących organizacjach i sadystycznych grupach, ale także w wewnętrznych strukturach. Następuje sądny dzień dla gatunku ludzkiego. Wydaje się, że tylko dwóm kobietom udało się ocalić z masowej zagłady. Poznajemy losy Ren, młodej tancerki, oraz Toby, pracownicy luksusowego spa. Ale z pierwszego tomu ("Oryks i Derkacz") trylogii wiemy, że przetrwał także mężczyzna Yeti. Z zainteresowaniem zagłębiamy się w kolejne rozdziały książki, każdy poprzedzony religijnymi przemowami i pieśniami, wiele mówiącymi i przekazującymi, będącymi rodzajem frapującego idealizmu i fanatyzmu. Finalna odsłona powieści idealnie spina klamrą całość historii. Pomysłowa, błyskotliwa i ambitna powieść, niewątpliwie skłania do przemyśleń i refleksji. Czy faktycznie zbliżamy się do nieuchronnej masowej zagłady ludzkości spowodowanej opacznie rozumianym postępem technologicznym, przeludnieniem i ludzkim okrucieństwem?

4.5/6 - warto przeczytać
science fiction, 560 stron, premiera 02.03.2017 (2009), tłumaczenie Marcin Michalski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. :)

piątek, 15 grudnia 2017

WRAZ Z UPŁYWEM CZASU... Mary Higgins Clark

ALVIRAH I WILLY tom 10

"Gdy jest zbyt dobrze, kłopoty czają się za rogiem."

Łagodna i lekka wersja kryminalnej powieści, jednak sympatycznie się ją poznaje, dobry pomysł na mniej intensywny relaks z książką w ręku. Nie ma mocno skomplikowanej intrygi, zachowania bohaterów należą do przewidywalnych, lecz to znacząco nie zniechęca do poznawania przybliżanej historii. Styl narracji ciepły i przyjazny. Clark porusza kilka ciekawych społecznych tematów, z czego na plan pierwszy wysuwa się aspekt poznawania biologicznych korzeni. Zagadka detektywistyczna nie należy do złożonych, ale dostarcza frapujących niewiadomych. Żałuję, że autorka nie zdecydowała się na bardziej przekonujące wykreowanie postaci, pogłębienie wątków, nadanie im wyrazistszych barw, bo powieść znacznie by na tym zyskała. Jednakże, jeśli podejdzie się do kryminału w kategoriach mniej emocjonującej i wymagającej, choć wartkiej, sympatycznej i relaksującej przygody czytelniczej, to powieść spotka się z przychylną opinią.

Alvirah Meehan, która pomogła już różnym osobom rozwiązać wiele zagadek kryminalnych, w tej odsłonie serii wspiera Delaney Wright, znaną prezenterkę filadelfijskich wiadomości telewizyjnych, w poszukiwaniu biologicznych rodziców. Nie jest to łatwe, gdyż oficjalne dokumenty nie zawierają prawdziwych danych, a świadkowie wydarzeń sprzed kilkudziesięciu lat praktycznie nie istnieją. Delaney Wright relacjonuje widzom burzliwy proces nauczycielki Betsy Grant, oskarżonej o zamordowanie niezwykle bogatego męża, byłego chirurga ortopedy, chorego na Alzheimera. Wright spotyka się z Jonathanem Cruise, dziennikarzem śledczym, wpadającym na trop afery narkotykowej podczas poznawania okoliczności śmierci syna znanego reżysera. Wątki fabuły płynnie przenikają się, elementy zgrabnie dopasowują, tworząc dość zajmującą całość. Wraz z bohaterami ujawniamy tajemnice, docieramy do niebezpiecznych faktów, dokonujemy odkryć przełomowych dla sprawy i związanych z niepokojącymi incydentami. Znacznie wyżej oceniłam przygody czytelnicze z innymi książkami autorki, choćby "W świetlistej mgle" czy "Melodia dalej brzmi", warto po nie sięgnąć.

3.5/6 - w wolnym czasie
kryminał, 304 strony, premiera 07.09.2017, tłumaczenie Zuzanna Maj
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

czwartek, 14 grudnia 2017

TAJEMNICZE ŻYCIE GRZYBÓW Robert Hofrichter

"Wydaje się zatem, że podstawowym elementem ewolucji była nie konkurencja, lecz kooperacja - świadomość, że w grupie jest się silniejszym i że współpraca może przynieść nadzwyczajne rezultaty!"

Dzięki książce wkraczamy w fascynujący świat grzybów, niezwykle złożony, wspaniale różnorodny, wyjątkowo bogaty, a jednocześnie wciąż mało poznany i zrozumiany. Autor funduje czytelnikowi interesującą wędrówkę przez jedną z trzech dużych form życia na naszej planecie. Jego pasja odkrywania świata Fungi udziela się również czytelnikowi. Bardzo przystępny i wciągający styl narracji, przyjazne i niewymagające fachowej wiedzy wyjaśnienia naukowe, mnóstwo zaskakujących i zadziwiających ciekawostek. Po zapoznaniu się z taką publikacją inaczej już spojrzymy na grzyby, bardziej je docenimy, w większym stopniu zgłębiać będziemy ich klasyfikację, specyfikę, budowę czy indywidualne przystosowania gatunków do określonych warunków środowiska, w których tak sprawnie funkcjonują. W końcu to właśnie one umożliwiły rozwój na Ziemi.

Grzyby utrzymują przy życiu dziewięćdziesiąt procent wszystkiego, co się zieleni i kwitnie. Zatem wiele uwagi poświęcono ich związkom z roślinami. Pokazano jak perfekcyjnie współpracują i tworzą ścisłe relacje oparte na symbiozie, jakimi zadziwiającymi cechami charakteryzują się, aby móc zawiązywać trwałe sojusze. Te istoty zbudowane ze strzępek nadal skrywają przed człowiekiem wiele tajemnic, właściwości, talentów, zdolności, możliwości wykorzystania, choćby w medycynie. Autor wyraża się o grzybach jako mistrzach przeżycia, perfidnych drapieżcach, genialnych planistach ruchu i skutecznych specjalistach od recyklingu. Ale to także niebezpieczni zabójcy, dysponujący tragicznymi w skutkach toksynami. Spodobała mi się mykologiczna wyprawa, wiele się dowiedziałam, na wiele aspektów zwrócono uwagę, a zatem chętnie poszukam podobnych publikacji, aby jeszcze bardziej zachwycić się światem grzybów.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura popularnonaukowa (biologia), 272 strony, premiera 03.10.2017
tłumaczenie Monika Kilis, Bartosz Nowacki
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

środa, 13 grudnia 2017

JA. DOBRA. ZŁA Ali Land

"Powinnam czuć, że mi się poszczęściło, ale tak naprawdę jestem przerażona. Przerażona, że odkryję, kim i czym mogę być. Przerażona, że oni również to odkryją."

Rewelacyjny pomysł na fabułę, nie tylko w kontekście intrygującego scenariusza zdarzeń, ale także w odniesieniu do zgłębiania tajników mrocznej natury ludzkiej. To także zanurzenie się w problematyce dziedziczenia negatywnych skłonności, jak i wpływu środowiska na wychowanie człowieka, przyjęte przez niego schematy, wzorce i wartości. I tu pojawiają się kluczowe pytania, na ile charaktery i zachowania zdeterminowane są przez czynniki wewnętrzne i zewnętrzne, biologiczne uwarunkowania i postawy bliskich osób. Czy faktycznie można odciąć się od złych pierwowzorów, zawalczyć o wyrobienie własnych reakcji stojących w kontrze do narzuconych standardów? A może z góry skazani jesteśmy na porażkę w starciu z genami i skutkami toksycznych relacji?

Ali Land wyśmienicie pokazuje procesy i zmiany jakie zachodzą w człowieku wystawionym w dzieciństwie na codzienne obcowanie w przestępczym świecie, jak wielkie szkody i spustoszenia dzieją się wówczas w psychice dziecka, a później nastolatka i dorosłego. Narracja niezwykle sugestywna, nie ma bogactwa słów, jest natomiast oszczędność, bezpośredniość i naturalność. Na tyle przenikliwie i trafnie, iż mamy wrażenie, że postać głównej bohaterki istnieje nie tylko na łamach stron powieści. Uwielbiam taką niejednoznaczność i zawiłość w interpretacji bohaterów, nie tylko tych pierwszoplanowych, ale również pojawiających się w drugiej perspektywie, a nawet w tle. Wyraziste i przekonujące sylwetki, których odkrywanie i zrozumienie nie jest łatwe, ale sprawia wielką satysfakcję.

Początkowo dałam się podpuścić fałszywym tropom podsuwanym przez autorkę, złapałam się na zastawioną przez nią sieć frapujących powiązań i zależności między postaciami. Zmyliły mnie ukazane w odpowiednim świetle incydenty i niepokojące epizody, zaskoczyły przetasowania i roszady ról, słabość zamieniała się miejscami z siłą, niewiedza z przygotowaniem, natomiast pobudliwość z opanowaniem. Dopiero pod koniec powieści poczułam, że zaczynam przejmować inicjatywę w tej grze autorki z czytelnikiem, a i tak miałam wrażenie, że nawet wtedy moment przejrzenia finalnej odsłony opowiadanej historii był z góry ukartowany. Przyjemnie jest trafić na tak pierwszorzędnie przemyślany i podany thriller psychologiczny. Z pewnością wielkie znaczenie miało tu też zawodowe doświadczenie autorki w pielęgniarstwie i dziecięcej psychologii.

Szesnastolatka wydaje własną rodzicielkę w ręce policji, pragnąc za wszelką cenę zdystansować się od tragicznych zdarzeń, do których dochodziło w rodzinnym domu. Matka Milly, pracownica schroniska dla kobiet, wyspecjalizowana pielęgniarka, zostaje oskarżona o zabójstwa kilkorga dzieci. Milly pod okiem psychologa i specjalisty od traum próbuje poradzić sobie z mroczną przeszłością, a także przygotować się do roli świadka w procesie szeroko nagłaśnianym przez środki masowego przekazu. Dostaje nową tożsamość i zamieszkuje u przybranej rodziny. Pozornie uwolniona od psychopatycznej matki może już w innych barwach zapisywać kartę życia. Ale czy faktycznie koszmar już się skończył? Mrocznie, ciekawie, tajemniczo i zaskakująco, błyskawicznie mknie się po kolejnych stronach powieści, nie chcemy się od niej odrywać, bo wciąga, fascynuje i skłania do refleksji.

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller psychologiczny, 424 strony, premiera 28.09.2017, tłumaczenie Magdalena Koziej
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

wtorek, 12 grudnia 2017

WOJNY ŻYWIOŁÓW. PRZEBUDZENIE ZIEMI: UDRĘCZENI Michał Podbielski

WOJNY ŻYWIOŁÓW tom 1

"Moja rodzina i całe moje miasto od lat leży pogrzebane. Nikt z nich nie wstanie, aby dokonać sprawiedliwości w mrocznej zemście. Ten świat należy do żywych i tylko żywi będziemy go zmieniać."

Powieść napisana z rozmachem, dynamiczna akcja, w zasadzie natychmiast zostajemy wrzuceni w wir zdarzeń, tu nie ma miejsca na wprowadzenie do intrygi, ona już się dzieje w zaawansowanym stadium i czytelnik błyskawicznie musi się do niej dopasować. Zaskoczyły mnie również szybkie przeskoki z jednej scenerii do drugiej, trzeba naprawdę mocno dotrzymywać kroku rytmowi powieści, aby dostosować się do tej tytułowej walki żywiołów.

Styl narracji przyjazny, dbający o szczegóły, niekiedy podszyty delikatnym humorem, dobrze oddający ciemne i jasne barwy budowanego napięcia, sporo brutalnych nut, ale taki już jest ten wykreowany przez autora świat. Świetnym pomysłem okazało się sporządzenie listy postaci występujących w powieści, mamy w niej ich ogromne bogactwo, do tego bardzo zróżnicowanych, a w związku z nagłymi zmianami perspektywy przybliżanej historii, zabieg ten znacznie ułatwiał śledzenie biegu fabuły. Pewnym udogodnieniem byłoby wskazywanie konkretnych miejsc, gdzie toczy się akcja, bo zamieszczone na początku książki mapki są jedynie urozmaiceniem.

W pierwszych chwilach trudno mi było elastycznie zharmonizować się z tempem powieści, tak wiele się dzieje, na różnych płaszczyznach, czy zaprzyjaźnić się z bohaterami, gdyż często zanim dokładnie ich poznałam, już znikali ze stron książki, ich losy gwałtownie i dramatycznie kończyły się, albo w mgnieniu oka przechodzili dalej. Jednak z czasem coraz lepiej odnajdywałam się. Spodobał mi się magiczny klimat powieści, odwołania do bogów, nadzwyczajnych mocy i kluczowych artefaktów. Trzeba przyznać, że autor wykazał się pomysłowością i wyobraźnią podczas tworzenia fabuły, odnosimy wrażenie, że została dokładnie przemyślana i rozważona.

Roszady na politycznej mapie imperialnej, bezwzględne zdobywanie i podporządkowanie prowincji, interpretowanie prawa tak, aby służyło trzymanym w tajemnicy celom. Intrygi, spiski i zmowy, a także zdrada, zemsta, chciwość, niesprawiedliwość i okrucieństwo. Mroczne cechy natury człowieka, kumulowane z jednostkowych czynów i postaw, stają się czarnym obrazem człowieczeństwa. Szkoda, że tekst nie został wydrukowany większą czcionką i szerszymi marginesami, aby wpuścić na strony światło i podnieść komfort czytania. Przygodę z powieścią najlepiej podzielić na kilka dni, poświęcić jej więcej uwagi, wówczas staje się bardziej zrozumiała i ciekawa. Pomimo kilku zastrzeżeń, spotkanie z książką zaliczam do udanych i zajmujących.

4/6 - warto przeczytać
fantastyka, 648 stron, premiera 12.2014
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorowi. :)

poniedziałek, 11 grudnia 2017

PUSTKOWIA Arne Dahl

SAM BERGER I MOLLY BLOM tom1

"Intuicja to nic innego jak skoncentrowane doświadczenie."

Wartościowa propozycja czytelnicza, rewelacyjnie mi się ją czytało, mocno trzymała w napięciu. Czytanie powieści osadzonych w tak fantastycznie wykreowanym klimacie, będących połączeniem kryminału z thrillerem i sensacją, to wielka przyjemność czytelnicza. Nie ma mowy o nudzie czy niepożądanych zastojach, wszystko z niezwykłą pieczołowitością przemyślane, logicznie ułożone i wyjątkowo wciągająco przedstawione. Jestem pod wrażeniem pomysłowości autora, dynamicznego scenariusza zdarzeń, umiejętnego angażowania czytelnika, zaskakiwania wydarzeniami, odwróceniem ról bohaterów, ciekawymi postaciami, detektywistycznymi tropami. Lubię taką zawiłość, pokrętność i zwodniczość. I jeszcze niezwykle obiecujące zapowiedzi kontynuacji rozbudowanych i intrygujących wątków w kolejnych odsłonach serii, mam nadzieję, że będzie utrzymany równie wysoki poziom. Zdecydowanie warto było zarwać noc dla tej przygody czytelniczej.

Trzeba przyznać, że kreacja bohaterów również jest wielkim atutem powieści, wyraziste i przekonujące, a przy tym różnorodne, nic w nich nie zabrzmiało fałszywie czy sztucznie. Dużo krzywd, nikczemności, podłości, ale też moralnych dylematów, wyrzutów sumienia, różnych odcieni dobra i zła. Dla Sama Bergera, ambitnego i dociekliwego sztokholmskiego inspektora kryminalnego, fascynującego się mechanizmami zegarkowymi, nowe śledztwo tak naprawdę okazuje się czymś, co już od dłuższego czasu dopominało się szczególnej uwagi i aktywnej postawy. Zaginięcie przed kilkoma tygodniami piętnastolatki Ellen Savinger uruchamia lawinę niejasności i zawiłości. Dochodzenie nabiera przyspieszenia i intensywności, kiedy inspektor kontaktuje się z tajemniczą Nathalie Freden. Kobieta wydaje się być kluczem do rozwiązania detektywistycznej zagadki, ale czy na pewno? Czy Sam zdoła przeciwstawić się sieci pułapek, prowokacji i manipulacji? Dlaczego incydenty z jego przeszłości okażą się istotne w rozbudzeniu przeczuć i intuicji? Jak najbardziej warto uwzględnić książkę w planach czytelniczych, porywająca i relaksująca rozrywka. Z niecierpliwością wypatrywać będę drugiego tomu serii.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
kryminał, 382 strony, premiera 26.10.2017, tłumaczenie Maciej Muszalski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

niedziela, 10 grudnia 2017

BAŁAGAN, JAKI ZOSTAWISZ Carlos Montero

"Chcę ją poznać, chcę odkryć, kim była i co się stało."

Książkę dobrze się czyta, przyjazna narracja, wątki płynnie zazębiają się, trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Ciekawie odkrywa się kolejne warstwy fałszu, mistyfikacji i obłudy. Wiele czasu mija zanim natrafiamy na właściwy trop, odpowiednią interpretację wydarzeń, których w powieści mamy bogactwo. Thriller psychologiczny, ale wiele w nim kryminalnego i sensacyjnego klimatu, atrakcyjna mieszanka gatunków.

Zwłaszcza pierwsza część powieści zrobiła na mnie duże wrażenie, dałam się mocno wciągnąć wartkiej akcji, narastającemu napięciu, mnożącym się tajemnicom i sekretom. W dalszej części opowiadanej historii autor zdecydował się na rozwinięcie obyczajowych nut, które nie do końca okazały się trafne i udane, z pewnością były zajmujące i frapujące, w dużym stopniu rzutujące na przebieg zdarzeń, lecz brakowało im adekwatności i współmierności. W zasadzie to jedyne zastrzeżenie, jakie mam do tej przygody czytelniczej, reszta spotkała się z moim entuzjastycznym przyjęciem.

Książka uświadamia jak ważne są rozwaga, wyobraźnia i dalekowzroczność, kiedy decydujemy się na ujawnianie szczegółów z życia prywatnego na łamach mediów społecznościowych. Pod wpływem wszechobecności internetu i nowoczesnej technologii przesuwa się granica poufności danych, zmienia się pojęcie intymności, odsłaniane są wrażliwe miejsca w psychice, a to pociąga za sobą zagrożenia, gdyż bardzo łatwo wykorzystać rozpowszechniane informacje przeciwko osobie je zamieszczającej, poddać ją prześladowaniu, nękaniu czy manipulacji.

Trzydziestoczteroletnia Racquel wraz z mężem Germanem, początkującym pisarzem, decydują się na powrót do rodzinnych stron mężczyzny, co ma pomóc w odzyskaniu stabilizacji w ich związku. Novariz, niewielkie miasteczko w prowincji Ourense, przesiąknięte jest historią, rzymskimi mostami, barokowymi klasztorami. Po zamknięciu fabryki wędlin, jedynej dającej miejsca pracy okolicznej ludności, zaczyna w szybkim tempie starzeć się i popadać w ruinę. Szare i smutne odcienie życia w tym wyludniającym się miejscu intensyfikują się po tragicznej śmierci nauczycielki literatury z liceum. To właśnie na jej zastępstwo zostaje zatrudniona Racquel.

Niemal od pierwszego dnia, kobieta przekonuje się, że za wypadkiem jej poprzedniczki, kryją się zagadkowe incydenty, które domagają się niezwłocznego wyjaśnienia. Tajemnicze anonimy, osobliwe zachowania, zaskakujące wypowiedzi, nieustanne groźby. Racquel swoją ciekawością, dociekliwością i wnikliwością wsadza kij w mrowisko. Odzywają się mroczne i niebezpieczne brzmienia, narastają i budzą trwogę. Jakie były okoliczności śmierci Viruci? Do jakich informacji dotarł jej mąż Mauro? Dlaczego uczniowie wydają się ukrywać prawdę o dawnej wychowawczyni? Komu tak naprawdę zależy na wyciszeniu i zatuszowaniu sprawy?

4.5/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 528 stron, premiera 27.09.2017, tłumaczenie Marta Jordan
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

sobota, 9 grudnia 2017

TEJ NOCY UMRZESZ Viveca Sten

MORDERSTWA W SANDHAMN tom 4

"Ludzie, którzy tu służyli, mieli zostać zmienieni w elitarnych żołnierzy. Trzeba było maksymalnie przetestować ich odporność na stres... Coś takiego musiało zostać w każdym na resztę życia. Jakim stawał się potem człowiekiem?"

W poprzednim tomie autorka pozostawiła czytelnika z rozwiązanym śledztwem, ale w bardzo dramatycznym momencie losów głównych bohaterów serii. Wiedziona ciekawością i miłym sposobem spędzania wolnego czasu z książką w ręku, chętnie sięgnęłam po kontynuację przygody kryminalnej z udziałem Thomasa Andreassona i Nory Linde. "Tej nocy umrzesz" okazało się najbardziej trzymającą w napięciu odsłoną serii, od pierwszej do ostatniej strony powieści sporo tragicznych incydentów, a także ogromnej presji, aby śledztwo jak najszybciej zmierzało ku pełnym wyjaśnieniom.

Początkowo policja przypuszcza, że Marcus Nielsen, student psychologii, popełnił samobójstwo. Jednak silne przekonanie matki, iż syn został zamordowany, skłania pracowników wydziału śledczego do wnikliwszego przyjrzenia się faktom i dowodom. Krok po kroku, rozmowa po rozmowie, wyłaniają się niepokojące informacje, przeciwstawne interpretacje i zaskakujące skojarzenia. Trudno wysunąć wiążącą hipotezę, każdy nowy pomysł sprawia, że rodzą się kolejne pytania, a prostych wyjaśnień nie ma. Położona w sąsiedztwie Sandhamn, perełki Archipelagu Sztokholmskiego, wyspa Korsö, na którą nawet i dziś obowiązuje zakaz wstępu, znajduje się w centrum mrocznych wydarzeń. Czy prawda zdoła przebić się przez warstwy kłamstw i matactw?

Autorka ma lekki i przyjazny styl pisania. Fabuła prowadzona w dynamicznym rytmie, zwłaszcza w wątku opisującym detektywistyczne zmagania Thomasa, zaś zawirowania w życiu Nory przyjmują tym razem spokojniejsze, choć zajmujące i frapujące obyczajowe nuty, jakby dla zbudowania interesującego kontrastu. Udanym pomysłem okazało sięgnięcie po wspomnienia spisane w pamiętniku przez uczestnika szkolenia na komandosa elitarnej jednostki piechoty morskiej. W miarę odkrywania dziejących się współcześnie wydarzeń, poznajemy stopniowo epizody z żołnierskich zmagań sprzed trzydziestu lat. Widać, że Viveca Sten doskonali swój warsztat, jeszcze zdarzają się niepotrzebne wtrącenia, drobne nieścisłości, pomimo to ogólne wrażenia z lektury są pozytywne, bo intryga mocniejsza i bardziej złożona niż w "Na spokojnych wodach", "W zamkniętym kręgu" i "Właściwie bez winy". Książki te też warto poznać, gdyż zapewniają przyjemne zaczytanie z kryminalnym dreszczykiem.

4/6 - warto przeczytać
kryminał, 400 stron, premiera 23.09.2015, tłumaczenie Anna Krochmal
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.