bookendorfina
środa, 21 października 2026
OBLANY TEST
MICHAEL HJORTH, HANS ROSENFELDT
„Współczesny świat zdawał się roić od ludzi, których celem życia jest być widzianym, których cała egzystencja i tożsamość są oparte na wyświetleniach, polubieniach i obserwatorach.”
Kryminał w kilku momentach przybiera formę mocnej i krwawej sensacji. Pisarze wyszli ze społecznego źródła, krytycznych ocen wobec użytkowników social mediów, i stworzyli intrygującą fabułę. W postawę i zachowania mordercy włożyli dezaprobatę wobec poczynań celebrytów i influencerów, ich niskiego poziomu wiedzy o świecie, koncentracji na tym, co miałkie i odtwórcze. Podsunęli zajmujące materiały do refleksji. Dlaczego współcześnie głupota podniesiona została nie tylko do rangi normy, ale wręcz uznawana jest za coś godnego podziwu? Czemu powierzchowność i niekompetencja traktowane są jako przymioty, będące drogą do błyskawicznego i mało znaczącego z punktu widzenia cywilizacji sukcesu. W jakim stopniu ten utrwalany trend jest zagrożeniem dla społeczeństwa opartego na wiedzy?
Nie zabrakło szeroko rozwiniętych wątków obyczajowych, dotykających kluczowych postaci, problemów, z jakimi musieli się zmagać w codziennym życiu i sercowych sprawach. Postawa Sebastiana Bergmana uwierała narcyzmem, niedojrzałością i obsesjami. Zwątpiłam w to, że kiedykolwiek go polubię, ale nie można mu było odmówić wyrazistości. Dlatego chętnie śledziłam jego poczynania, prowadzona odkrywaniem unikalnego sposobu docierania do kryminalnej prawdy i ciekawością, czym tym razem zaszkodził sobie i innym. Notoryczny kłamca, uzależniony od seksu, jednak znakomity psycholog, specjalizujący się w seryjnych i masowych mordercach. Czułam niedosyt w eksponowaniu jego analitycznego i logicznego myślenia, jak przystało na fachowca najwyższej rangi, oraz zachowania obiektywizmu wobec materiału dowodowego.
Miałam wrażenie, że niektóre wybory Hjortha i Rosenfeldta nie służyły postaciom. Ursula traciła wrażliwość i wyrazistość, choć wciąż imponowała zawodowymi umiejętnościami. Vanja na własne życzenie wpadała w toksyczne emocje, wiele jej odczuć wzbudzało zdumienie intensywnością i brakiem podstaw. Kiedyś racjonalna i logiczna, teraz traciła grunt pod nogami i kontrolę nad sytuacją. Torkiel miotał się w samotności, poszukując czegoś, co oprócz pracy nadałoby wartość życiu. Jedynie Billy bronił się silnymi barwami, dwoistą osobowością, mrocznymi tajemnicami kryjącymi się za neutralnością, niecierpliwie wyczekiwałam, co pojawi się w jego myślach i życiu.
Kiedy popełniono dwa morderstwa, efektownie i identycznie, strzałem w czoło, pozostawiając ciała w szkolnych salach rodzinnych miast, powstało podejrzenie, że działalność rozpoczął seryjny morderca, inteligentny, sprytny, ostrożny, sumienny i zorganizowany. Wyszukany sposób działania, metodyczność i wytrwałość wskazywały, że dokładnie wiedział, co miał szczególnego do przekazania światu i co chciał osiągnąć. Zespół Krajowej Policji Kryminalnej wcześniej nie stanął do walki z kimś takim jak on. Jak zidentyfikować kogoś na tyle głęboko skrytego w mroku, że nie dostrzega się żadnych jego konturów, a wszelkie ślady prowadzą donikąd? Zerknij na wrażenia po spotkaniu z innymi tomami serii o Sebastianie Bergmanie, jednym z najlepszych szwedzkich profilerów („Ciemne sekrety", "Uczeń", „Grób w górach”, „Niemowa”, "Najwyższa sprawiedliwość", "Co zasiejesz, to zbierzesz"), przedstawionymi na Bookendorfinie.
4/6 – warto przeczytać
kryminał obyczajowy, 438 stron, premiera 06.07.2016 (2015), tłumaczenie Maciej Muszalski
Książka wypożyczona z biblioteki.
wtorek, 20 października 2026
NIEMOWA
SEBASTIAN BERGMAN tom 4
MICHAEL HJORTH, HANS ROSENFELDT
„Trauma była murem, miłość – drogą, dzięki której można było go przekroczyć, a powtórzenie – młotem, który kruszy wszystko po drodze.”
Zagadka kryminalna rozwija się powoli, kluczy wieloma kierunkami, podsuwa mylne tropy, lecz niestety na szkodę dla czytelniczej zabawy, pozostawia łatwe do podchwycenia ślady. Krwistość zabójstwa rodziny, dwójki dorosłych i dwójki dzieci, sprawia wyjątkowo mocne wrażenie. Nie są to opisy dla ponadprzeciętnie wrażliwych odbiorców. Im głębiej wchodzi się w śledztwo, tym więcej ukazuje się zatrważającej mrocznej natury człowieka, zdolnej do wszystkiego, oplątanej gęstą siecią kłamstw i nieludzkich czynów. Krajowa Policja Kryminalna ma do czynienia z wyjątkowo bystrym i zdeterminowanym przeciwnikiem, wiedzącym jak nie odkrywać kart i pozostawać w cieniu. Oprócz kryminalnej odsłony, powieść oferuje spojrzenie na aspekty powiązane z ekologią, ekstremalną poprawnością polityczną, szwedzkim odcieniem społecznym. Warstwa obyczajowa wzbudza wiele emocji, zwłaszcza w ujęciu kluczowej postaci serii, ale i pozostałe, współuczestniczące w innych tomach, dostarczają silnych wrażeń.
Sebastian Bergman to arogancki i egoistyczny typ, z całkowitym brakiem zainteresowania otoczeniem. Stanowi nieustanne źródło napięć w drużynie detektywistycznej. Jednak nikt w kraju nie wie więcej od niego o seryjnych lub masowych mordercach. Czy inteligentna osoba, z liberalnym podejściem do kwestii sumienia, pozbawiona skrupułów, może być określana pozytywnym charakterem? Spotykając się z Bergmanem wciąż się nad tym zastanawiam. W czwartym tomie psycholog pomaga w pozbieraniu się po traumie dziewięcioletniej dziewczynce, a przy okazji i jej matce. Jak bardzo wchodzi w rolę, czy nie przekracza granic, a może doskonale wie, co robi? Ciekawy jest również wątek relacji Sebastiana z córką, mega skomplikowany i nasycony tajemnicami. Jak wiele dobrego i złego jest w stanie zrobić człowiek dla tych, których kocha, w imię miłości i zaspokojenia własnych potrzeb? Wyłania się duże zagrożenie ze strony kogoś teoretycznie nieszkodliwego, frapujące elementy historii zaogniają się i przenoszą się na kolejną odsłonę serii. Zerknij na wrażenia po spotkaniu z innymi tomami serii o Sebastianie Bergmanie, jednym z najlepszych szwedzkich profilerów, przedstawionymi na Bookendorfinie („Ciemne sekrety", "Uczeń", „Grób w górach”, "Najwyższa sprawiedliwość", "Co zasiejesz, to zbierzesz").
4/6 – warto przeczytać
kryminał obyczajowy, 450 stron, premiera 22.04.2015 (2014), tłumaczenie Maciej Muszalski
Książka wypożyczona z biblioteki.
poniedziałek, 19 października 2026
GRÓB W GÓRACH
SEBASTIAN BERGMAN tom 3
MICHAEL HJORTH, HANS ROSENFELDT
„Miał nieprzyjemne wrażenie, że śledztwo właśnie zmieniło status ze skomplikowanego na wprost piekielnie skomplikowane.”
Powracam do serii, której kilka poznanych tomów dostarczyło przyjemnej i intrygującej frajdy czytelniczej ("Ciemne sekrety", "Uczeń", "Najwyższa sprawiedliwość", "Co zasiejesz, to zbierzesz"), aby skompletować całość kryminalnej przygody. „Grób w górach” wciąga od strony kryminalnej i obyczajowej. Michael Hjorth i Hans Rosenfeldt udanie podtrzymują napięcie w scenariuszu zdarzeń i konstruują na tyle złożoną fabułę, że chętnie odkrywam jej karty. Nie poprzestają na dostarczaniu mocnych przeżyć w ramach przeprowadzanego śledztwa. Zgrabnie i przekonująco tworzą kreacje postaci, zarówno kluczowych, jak i drugoplanowych. Nawet jeśli za jakąś nie przepadam, doceniam jej wielowymiarowość. Pokazują, że aby ścigać morderców, najlepiej wykazywać się, oczywiście poza odpowiednim przygotowaniem merytorycznym i umiejętnością przekucia go w praktykę, także czymś szczególnym, posiadać predyspozycje do wcielania się w umysł oprawcy, co wiąże się z określonymi cechami charakteru i osobowości.
Znakomitym przykładem niejednoznaczności jest główny bohater serii. Niezbyt lubię Sebastiana Bergmana, lecz skłaniam się do uznania go jako prawdziwego, z wadami śmiało okazywanymi światu. Jako policyjny psycholog i specjalista od seryjnych zabójstw nie ma sobie równych, ale jako człowiek do życia w codzienności zupełnie się nie sprawdza. Przeszłość dręczy koszmarami, zaś teraźniejszość stawia wyzwania, z którymi nie potrafi się uporać. W trzeciej odsłonie serii psycholog koncentruje się na wyjaśnieniach powiązanych z górską mogiłą przypadkowo odkrytą przez turystów. Widać, że sześć ciał długo leżało w ziemi, a ustalenie tożsamości to pierwsze z wyzwań. Nitki pozostawione przez mordercę są długie i poplątane, trudno dojść do kłębka. I jeszcze znaleziona w okolicy martwa kobieta w spalonym wraku samochodu? Jej identyfikacja to kolejny cel dochodzenia, które staje się coraz bardziej skomplikowanym. Życie pełne jest przypadków, ale w tym śledztwie jest ich o wiele za dużo, jak je prawidłowo rozszyfrować? Mnogość znaków zapytania, czy układają się w sensowną całość? Pojawiają się ciekawe aspekty społeczne, obracają się wokół imigracji, azylowego prawa, kulturowych różnic i trudnej asymilacji.
4.5/6 – warto przeczytać
kryminał obyczajowy, 490 stron, premiera 03.07.2013 (2003), tłumaczenie Alicja Rosenau
Książka wypożyczona z biblioteki.
niedziela, 18 października 2026
LALECZKA
INGER GAMMEL, GAARD MADSEN
„Ludzkie zachowanie ma zawsze jakieś tło.”
Powieść pisana w stylu zwracającym uwagę na szczegóły opisów, stawiała nie tylko na ciekawą fabułę, ale również na społeczną otoczkę. Lubię bardzo rozbudowane powieści, ale osoby nastawione na szybką akcję musiały wykazać się cierpliwością. Kryminał sympatycznie wciągał, stopniowo budował napięcie, przywiązywał do licznych bohaterów, ciekawie sportretowanych i prowadzonych. Czasami postaci wychodziły ze stalowych ram i robiły coś nieoczekiwanego, nawet dla samych siebie, i ulegały nielogicznemu myśleniu. Potraktowałam to jako uwypuklenie ludzkich wad i obsesji, z których wypływają mroczne myśli i czyny. Jako wielki zbieg okoliczności, wręcz nieprawdopodobny, przedstawiał się fakt spotkania Anne i Danny'ego. Nieco popsuł mi odbiór przygody czytelniczej, tym bardziej, że pojawiło się kilka o mniejszej randze wyskoków wykraczających poza wiarygodność.
Zaskoczeniem była bezskuteczność organów ścigania, aktywnie włączonych w śledztwo, jednak osiągających minimalne wyniki i dających się wyprzedzić innym. I tu również uznałam, że był to celowy zabieg autorki na potrzeby powieści, aby pokazać rzeczywiste a nie rozdmuchanie fakty. Wiele elementów sensacji ubarwiało rozciągnięty scenariusz zdarzeń, ale stopniowo odkrywało karty w stanie chorego umysłu i tego, co naprawdę się działo. Pomysł ze zmiennym narratorem dawał urozmaicenie perspektyw i tła okoliczności, szkoda tylko, że ucierpiało głębsze wejście w zaproponowane wątki. Anne jako młoda i ambitna dziennikarka przekonywała dociekliwością i szybkością działania. Camilla, fotograf bez etatu, wróciła po roku zawieszenia zawodowego i traumatycznego przeżycia. Rolanda, śledczego, którego ciężko było do końca rozszyfrować i wyrobić sobie o nim opinię, chciałabym jeszcze kiedyś spotkać. Dania, Jutlandia, Aarhus stanęli przed wyzwaniem rozwiązania sprawy małej dziewczynki uduszonej gołymi rękami, jej ciało odnaleziono w kontenerze na śmieci. Jak należało połączyć luźne końce śladów w nitkę doprowadzającą do kłębka wyjaśnień?
4/6 – warto przeczytać
kryminał, premiera 31.08.2021 (2008)
tłumaczenie Edyta Stępkowska , lektor Tomasz Sobczak
audiobook, 6 godzin 1 minuta (część 1), 6 godzin i 3 minuty (część 2)
sobota, 17 października 2026
ŚWIĘCI BIBLII CIENIA
IAN RANKIN
„Rzeczy zaczynają się od drobnego kłamstewka i jak kula śniegowa obrastają różnymi brudami.”
Najpierw w wypadku samochodowym, na prostym pustym odcinku drogi, ginie młoda kobieta, a później napadnięty zostaje minister sprawiedliwości. Czujny nos Johna Rebusa podpowiada mu, że obie śmierci są powiązane. Pojawia się wiele zbiegów okoliczności, których nie można lekceważyć, należy podążać ich tropem, lecz to trudne wyzwanie. Sprawa zaczyna wymykać się z rąk starszego sierżanta. Rebus nie przejmuje się tym, że został mu odebrany stopień inspektora, gdyż tylko pod takim warunkiem wrócił do zawodowego życia, kwintesencji codzienności, choć był już na emeryturze.
Ciekawi odłam dochodzenia poświęconego zabójstwom. Śledztwo przygląda się przez lupę zdarzeniom z pierwszych lat służby Johna Rebusa w policji. Wokół głównego bohatera i dawnych współpracowników krążą podejrzenia o przekroczenie prawa, manipulowanie dowodami, niewłaściwe przeprowadzanie przesłuchań. Rebus wikła się w mroczną przeszłość w aurze niebezpieczeństwa i trupów w szafie, a sprawy wpływają na mętne wody. Czy śmierć członka szkockiego rządu ma podłoże polityczne? Czy nie jest tak, że kiedy poszukujemy niewygodnej prawdy, tak naprawdę szukamy tylko przekonującego wytłumaczenia? Kto tym razem wziął na celownik Johna Rebusa?
Zerknij na wrażenia po spotkaniu z poprzednimi tomami serii przedstawionymi na Bookendorfinie („Supełki i krzyżyki”, „Mętna woda”, "Kieł i pazur", "Zagrajmy w butelkę", "Czarna księga", „Nawet zdziczałe psy”, "Wszyscy diabli", „W domu kłamstw”, "Pieśń na mroczne czasy",
"Miecz i tarcza", "Pożegnalny blues", "Stojąc w cudzym grobie").
Propozycje na przyjemny wieczór z książką, nieco zwykłych ludzkich
spraw, sporo koszmarnych historii, zatrważający mrok ludzkiej natury,
zgrabnie prowadzenie napięcia, ale też ciekawe nuty do refleksji. A może
zainteresujesz się serią kryminalną o Malcolmie Foxie ("Sprawy wewnętrzne", "Na krawędzi ciemności").
4/6 – warto przeczytać
kryminał, 446 stron, premiera 13.06.2016 (2013), tłumaczenie Lech Z. Żołędziowski
Książka wypożyczona z biblioteki.
piątek, 16 października 2026
STOJĄC W CUDZYM GROBIE
INSPEKTOR REBUS tom 18
IAN RANKIN
„Każdy czyn pociąga za sobą konsekwencje.”
Ze względu na okoliczności, zawieszenie między emeryturą a pracą dla policji, John Rebus w osiemnastym tomie zmuszony jest funkcjonować niemal jak osamotniony bohater, bez szerokiego wsparcia, szybkiego dostępu do informacji i należytego posłuchu. Tradycyjnie, działa w zgodzie z własnym stylem pracy, odbiegającym od znajdującego uznanie w przepisach, bazującym bardziej na intuicji niż dowodach. Mimo różnorodnych przeszkód nie traci rezonu i skupia się na rozwiązaniu zagadki zniknięć młodziutkich kobiet. Do pewnego stopnia pomaga mu detektyw inspektor Siobhan Clarke, wykazująca się wielką cierpliwością wobec dawnego mentora, u której źródeł leży przekonanie, że Rebus pokrętną droga, ale dociera do prawdy.
Wydział Spraw Otwartych i Niewyjaśnionych, w którym posadę dostaje były inspektor Rebus, nie może poszczycić się imponującą liczbą rozwiązanych spraw i liczebnością personelu, a jeszcze wisi nad nim widmo reorganizacji i likwidacji. Tylnymi drzwiami John dociera do wskazówek o tożsamości sprawcy, który bez jednego śladu uprowadza kobiety. Jako skutek nieuniknionych zmian społecznych stare metody policyjne są nieakceptowalne, ale też niedoceniane. Stosowane przez nielicznych im wiernych, mogą jednak się na coś przydać. Potwierdzają, że ludzka natura potrafi czasem zadziwić od strony dobra i zła. Kryminał przyciąga złożonym scenariuszem zdarzeń, zwrotami akcji i wejściem w sferę interpretacji mrocznych czynów. I jeszcze miecz Damoklesa wiszący nad Rebusem w postaci agenta z wewnętrznej kontroli. Przyjemna przygoda czytelnicza, nie wciska w fotel, ale daje okazję do intrygującego spotkania z dobrze znanym bohaterem serii i jego detektywistycznymi perypetiami.
Zerknij na wrażenia po spotkaniu z poprzednimi tomami serii przedstawionymi na Bookendorfinie („Supełki i krzyżyki”, „Mętna woda”, "Kieł i pazur", "Zagrajmy w butelkę", "Czarna księga", „Nawet zdziczałe psy”, "Wszyscy diabli", „W domu kłamstw”, "Pieśń na mroczne czasy",
"Miecz i tarcza", "Pożegnalny blues").
Propozycje na przyjemny wieczór z książką, nieco zwykłych ludzkich
spraw, sporo koszmarnych historii, zatrważający mrok ludzkiej natury,
zgrabnie prowadzenie napięcia, ale też ciekawe nuty do refleksji. A może
zainteresujesz się serią kryminalną o Malcolmie Foxie ("Sprawy wewnętrzne", "Na krawędzi ciemności").
4/6 – warto przeczytać
kryminał, 446 stron, premiera 25.07.2016 (2012), tłumaczenie Jan Kraśko
Książka wypożyczona z biblioteki.
czwartek, 15 października 2026
POŻEGNALNY BLUES
INSPEKTOR REBUS tom 17
IAN RANKIN
„Tak to już jest przy niektórych sprawach. Wrzucasz do wody kamyk i obserwujesz rozchodzące się koła.”
I przeskakuję do siedemnastego tomu, akurat dostępnego w zbiorach bibliotecznych, owocującego bardzo udaną przygodą czytelniczą. Różnie podchodzą mi odsłony serii, ale „Pożegnalny Blues” atrakcyjnie wciąga. Ian Rankin znakomicie odmalowuje rozterki i wątpliwości detektywa inspektora Johna Rebusa, który po trzydziestu latach pracy policyjnej, już za dziesięć dni, udaje się na emeryturę. Przekonujące emocje i portret kluczowej postaci, którą praca trzyma przy życiu, doprowadza do rozpadu małżeństwa, zerwania wielu przyjaźni i znajomości. A tu jeszcze aktywuje się sprytny bandzior, który symbolizuje porażki Johna, przegapione okazje, niedoprowadzone do końca śledztwa i nierozwiązane zagadki. Czy John Rebus ma szansę na powrót do cywilizowanego życia, czy stanie się niewidzialny dla reszty świata?
Odpowiada mi pomysł na fabułę. Uwzględnia kilkuwątkową kryminalną intrygę, zgrabnie rozpracowaną i dopieszczoną, nawiązania do literatury, malarstwa i muzyki. Autorowi udaje się ukazać obraz miejskiej edynburskiej duszy, rozkręcić scenariusz mrocznych zdarzeń i intensyfikować napięcie procesu dochodzenia do prawdy. Finałowa odsłona wkracza w sensację i zaskakuje efektami rozwiązań zagadek detektywistycznych. Kiedy zamordowany zostaje znany, wielokrotnie nagradzany rosyjski poeta, dawny wykładowca literatury, teraz uchodźca przebywający w stolicy Szkocji, wszystkie wskazówki i tropy prowadzą ku dyplomatycznym klimatom. Ale w toczącym się śledztwie pojawia się więcej osobnych nitek niż w prującym się swetrze. Na mieście wciąż odciska się silna ręka przestępczości, pewnego człowieka rzucającego długi ciemny cień, choć niewielu mieszkańców wie o jego istnieniu.
Zerknij na wrażenia po spotkaniu z poprzednimi tomami serii przedstawionymi na Bookendorfinie („Supełki i krzyżyki”, „Mętna woda”, "Kieł i pazur", "Zagrajmy w butelkę", "Czarna księga", „Nawet zdziczałe psy”, "Wszyscy diabli", „W domu kłamstw”, "Pieśń na mroczne czasy", "Miecz i tarcza"). Propozycje na przyjemny wieczór z książką, nieco zwykłych ludzkich spraw, sporo koszmarnych historii, zatrważający mrok ludzkiej natury, zgrabnie prowadzenie napięcia, ale też ciekawe nuty do refleksji. Proponuję zainteresować się też inną serią Iana Rankina zapewniającą przyjemny wieczór z książką, wplatającą zwykłe ludzkie sprawy, koszmarne historie i zatrważające mroki ludzkiej natury w zgrabnie prowadzone napięcie i ciekawe nuty zachęcające do refleksji ("Sprawy wewnętrzne", "Na krawędzi ciemności").
5/6 – koniecznie przeczytaj
kryminał, 478 stron, premiera 04.07.2016 (2007), tłumaczenie Lech Z. Żołędziowski
Książka wypożyczona z biblioteki.
środa, 14 października 2026
MIECZ I TARCZA
INSPEKTOR REBUS tom 6
IAN RANKIN
„Nawet w najmocniejszym łańcuchu zawsze znajdzie się słabsze od innych ogniwo.”
Po miesiącach przerwy powracam do serii o inspektorze Johnie Rebusie, śledczego chodzącego własnymi ścieżkami zdobywania informacji niekoniecznie podobającymi się przełożonym. Detektyw broni się skutecznością docierania do prawdy. Ian Rankin ciekawie konstruuje postać, ewoluuje ona z tomu na tom, zaskakuje działaniem, lecz trzyma się charakterologicznych i osobowościowych ram.
„Miecz i tarczę” wypełniają mroczne wydarzenia, począwszy od potwornego znaleziska - zwłok młodego mężczyzny - w dawnym sklepie rzeźnickim, w podziemiach miasta. Makabryczna egzekucja wywołuje incydenty niepokojące mieszkańców i policję. Autor oprowadza czytelnika po najbardziej niebezpiecznym osiedlu w Edynburgu, gdzie nawet najtrwalsi stróże prawa obawiają się zaglądać. Panuje tam bardzo zła moc, z burzliwą i awanturniczą przeszłością i jeszcze gorszą teraźniejszością. Do fabuły wkrada się wątek paramilitarny, sięgający dramatycznego okresu rozruchów na tle religijnym w Irlandii Północnej pod koniec lat sześćdziesiątych i początku siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Czy faktycznie ma związek z morderstwami? Książka intrygująco wypełnia wolny czas, jednak nie spodziewajcie się mocnego wkręcenia. Raczej dla czytelników lubiących solidne akcenty, ale rozgrywane w wolniejszym tempie śledztwa.
Zerknij również na wrażenia po spotkaniu z poprzednimi tomami serii przedstawionymi na Bookendorfinie („Supełki i krzyżyki”, „Mętna woda”, "Kieł i pazur", "Zagrajmy w butelkę", "Czarna księga", „Nawet zdziczałe psy”, "Wszyscy diabli", „W domu kłamstw”, "Pieśń na mroczne czasy"). Propozycje na przyjemny wieczór z książką, nieco zwykłych ludzkich spraw, sporo koszmarnych historii, zatrważający mrok ludzkiej natury, zgrabnie prowadzenie napięcia, ale też ciekawe nuty do refleksji. A może zainteresujesz się serią z Malcolmem Foxem, zapewnia przyjemny wieczór z książką, w której nieco zwykłych ludzkich spraw, zaś sporo koszmarnych historii. Uwzględnia zatrważający mrok ludzkiej natury, zgrabnie prowadzone napięcie i ciekawe nuty do refleksji ("Sprawy wewnętrzne", "Na krawędzi ciemności").
4/6 - warto przeczytać
kryminał, 380 stron, premiera 23.08.2023 (1994), tłumaczenie Dagmara Łata
Książka wypożyczona z biblioteki.
wtorek, 13 października 2026
NA KRAWĘDZI CIEMNOŚCI
MALCOLM FOX tom 2
IAN RANKIN
„Odnoszący sukcesy biznesmen ma takie same cechy jak zabijający z zimną krwią morderca.”
Pierwszy tom „Sprawy wewnętrzne” zapewnia frapującą przygodę czytelniczą. Podobnie druga odsłona serii. Solidnie przygotowana intryga w "Na krawędzi ciemności" obejmuje kilka warstw tajemnic, wplata w fabułę wiele ciekawych incydentów. Przeszłość wymyka się poznaniu, jednakże bez jej znajomości nie udaje się rozwiązać sekretów współczesnych morderstw. Cenię książki raczące solidną fabułą, stwarzające możliwość poszerzania wiedzy na wybrany temat i odwiedzania prawdziwych miejsc z mapy świata za pośrednictwem wiarygodnych opisów.
Podoba mi się śledzenie kryminalnej rozgrywki i jednocześnie bliższe zaznajomienie z historią, w tym wypadku z szkockimi nacjonalistycznymi ruchami wczesnych lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Ian Rankin interesująco, niejako przy okazji dochodzenia, pokazuje w jakim stopniu doszło do zmian o podłożu politycznym, akceptowalności lub nie narzucanych trendów i podejścia do terrorystycznych akcji. Wspominał o społecznych protestach toczących się wokół różnych kwestii, rozmieszczenia systemu obrony przeciwrakietowej, ochrony środowiska, podejrzeń wobec brytyjskiego rządu w sferze eliminacji niewygodnych ludzi, konsekwencji skażenia w ramach testów wąglikiem wyspy Gruinard. Wczuwam się w perspektywę Kirkcaldy, nadmorskiego miasteczka w hrabstwie Fife, leżącego na północ od Edynburga. Pomaga przekonujące odmalowanie mentalności mieszkańców, duma z przynależności do nacji i kultywowanej kultury.
Malcolm Fox, inspektor z wydziału wewnętrznego, nie ma łatwo. Musi zmagać się z nieoczywistą prawdą o przestępczym postępowaniu jednego z detektywów, sekwencją mrocznych zdarzeń i nieprzychylnością środowiska policyjnego. Ciekawych barw nadają drugoplanowe postaci, partnerzy Foxa w walce o sprawiedliwość. Sierżant Tony Kaye ze specyficznym humorem i posterunkowy Joe Naysmith wdrażający się w zawód. Ian Rankin atrakcyjne ukazuje machinacje z obchodzeniem prawa, interesująco wiąże zapuszczone wątki, niekiedy lekko przytłumia napięcie, aby pozwolić mu rozwinąć się w końcowych fragmentach powieści.
Zerknij również na wrażenia po spotkaniu z tomami innej serii Iana Rankina, o inspektorze Johnie Rebusie, tomami serii przedstawionymi na Bookendorfinie („Supełki i krzyżyki”, „Mętna woda”, "Kieł i pazur", "Zagrajmy w butelkę", "Czarna księga", „Nawet zdziczałe psy”, "Wszyscy diabli", „W domu kłamstw”, "Pieśń na mroczne czasy").
Propozycje na przyjemny wieczór z książką, nieco zwykłych ludzkich
spraw, sporo koszmarnych historii, zatrważający mrok ludzkiej natury,
zgrabnie prowadzone napięcie, ale też ciekawe nuty do refleksji.
4.5/6 – warto przeczytać
kryminał, 462 strony, premiera 18.07.2016 (2011), tłumaczenie Jan Kraśko
Książka wypożyczona z biblioteki.
poniedziałek, 12 października 2026
SPRAWY WEWNĘTRZNE
MALCOLM FOX tom 1
IAN RANKIN
„Policja składa się z różnych powiązanych wzajemnie mechanizmów, a każdym z nich można manipulować, każdy można rozregulować albo uszkodzić.”
Tom otwierający serię sprawił mocne dobre wrażenie, chętnie i szybko wciągałam się w fabułę. Zainteresowała mnie intryga a kryminalny klimat wabił zagadkowością. Ian Rankin ciekawie drażnił wyobraźnię czytelnika, swobodnie zapraszał do wczuwania się w scenariusz zdarzeń, zabawę wywoływania na światło dzienne ludzkich sekretów, odkrywania prawdy o mrocznej naturze człowieka. Pomysłem na zestawienie prawa i bezprawia urozmaicił śledzenie policyjnego środowiska. Wyciągnął na wierzch aspekty rasizmu, korupcji, świadomego zaniechania w śledztwach. Kilka elementów historii zaskoczyło obrotem spraw. Intencje bohaterów długo trzymały w niepewności. Doceniłam złożoność opowieści i kreację kluczowej postaci. Malcolm Fox, zwany przez kolegów Liskiem, pracujący w zespole kontroli wewnętrznej, zostaje wystawiony na niebezpieczną ścieżkę detektywistyczną. Przydzielone mu zadanie inwigilacji może przesądzić o zawodowej karierze, równocześnie wystawić na niebezpieczeństwo. W trzon śledztwa wkrada się tragiczny osobisty wątek, tylko pozornie niemający większego znaczenia z perspektywy przypadkowości. „Sprawy wewnętrzne” zachęciły do sięgnięcia po drugi tom serii, mam nadzieję na równie udaną przygodę czytelniczą.
Zerknij na wrażenia po spotkaniu z przedstawicielami innej serii kryminalnej, z udziałem inspektora Johna Rebusa, przedstawionymi na Bookendorfinie („Supełki i krzyżyki”, „Mętna woda”, "Kieł i pazur", "Zagrajmy w butelkę", "Czarna księga", „Nawet zdziczałe psy”, "Wszyscy diabli", „W domu kłamstw”, "Pieśń na mroczne czasy", "Miecz i tarcza").
Propozycje na przyjemny wieczór z książką, nieco zwykłych ludzkich
spraw, sporo koszmarnych historii, zatrważający mrok ludzkiej natury,
zgrabnie prowadzenie napięcia, ale też ciekawe nuty do snucia refleksji.
4.5/6 – warto przeczytać
kryminał, 462 strony, premiera 11.07.2016 (2009), tłumaczenie Witold Kalinowski
Książka wypożyczona z biblioteki.









