poniedziałek, 19 października 2026

GRÓB W GÓRACH

SEBASTIAN BERGMAN tom 3

MICHAEL HJORTH, HANS ROSENFELDT

„Miał nieprzyjemne wrażenie, że śledztwo właśnie zmieniło status ze skomplikowanego na wprost piekielnie skomplikowane.”

Powracam do serii, której kilka poznanych tomów dostarczyło przyjemnej i intrygującej frajdy czytelniczej ("Ciemne sekrety", "Uczeń", "Najwyższa sprawiedliwość", "Co zasiejesz, to zbierzesz"), aby skompletować całość kryminalnej przygody. „Grób w górach” wciąga od strony kryminalnej i obyczajowej. Michael Hjorth i Hans Rosenfeldt udanie podtrzymują napięcie w scenariuszu zdarzeń i konstruują na tyle złożoną fabułę, że chętnie odkrywam jej karty. Nie poprzestają na dostarczaniu mocnych przeżyć w ramach przeprowadzanego śledztwa. Zgrabnie i przekonująco tworzą kreacje postaci, zarówno kluczowych, jak i drugoplanowych. Nawet jeśli za jakąś nie przepadam, doceniam jej wielowymiarowość. Pokazują, że aby ścigać morderców, najlepiej wykazywać się, oczywiście poza odpowiednim przygotowaniem merytorycznym i umiejętnością przekucia go w praktykę, także czymś szczególnym, posiadać predyspozycje do wcielania się w umysł oprawcy, co wiąże się z określonymi cechami charakteru i osobowości. 

Znakomitym przykładem niejednoznaczności jest główny bohater serii. Niezbyt lubię Sebastiana Bergmana, lecz skłaniam się do uznania go jako prawdziwego, z wadami śmiało okazywanymi światu. Jako policyjny psycholog i specjalista od seryjnych zabójstw nie ma sobie równych, ale jako człowiek do życia w codzienności zupełnie się nie sprawdza. Przeszłość dręczy koszmarami, zaś teraźniejszość stawia wyzwania, z którymi nie potrafi się uporać. W trzeciej odsłonie serii psycholog koncentruje się na wyjaśnieniach powiązanych z górską mogiłą przypadkowo odkrytą przez turystów. Widać, że sześć ciał długo leżało w ziemi, a ustalenie tożsamości to pierwsze z wyzwań. Nitki pozostawione przez mordercę są długie i poplątane, trudno dojść do kłębka. I jeszcze znaleziona w okolicy martwa kobieta w spalonym wraku samochodu? Jej identyfikacja to kolejny cel dochodzenia, które staje się coraz bardziej skomplikowanym. Życie pełne jest przypadków, ale w tym śledztwie jest ich o wiele za dużo, jak je prawidłowo rozszyfrować? Mnogość znaków zapytania, czy układają się w sensowną całość? Pojawiają się ciekawe aspekty społeczne, obracają się wokół imigracji, azylowego prawa, kulturowych różnic i trudnej asymilacji.

4.5/6 – warto przeczytać
kryminał obyczajowy, 490 stron, premiera 03.07.2013 (2003), tłumaczenie Alicja Rosenau
Książka wypożyczona z biblioteki.

niedziela, 18 października 2026

LALECZKA

ROLAND BENITO tom 1

INGER GAMMEL, GAARD MADSEN

„Ludzkie zachowanie ma zawsze jakieś tło.”

Powieść pisana w stylu zwracającym uwagę na szczegóły opisów, stawiała nie tylko na ciekawą fabułę, ale również na społeczną otoczkę. Lubię bardzo rozbudowane powieści, ale osoby nastawione na szybką akcję musiały wykazać się cierpliwością. Kryminał sympatycznie wciągał, stopniowo budował napięcie, przywiązywał do licznych bohaterów, ciekawie sportretowanych i prowadzonych. Czasami postaci wychodziły ze stalowych ram i robiły coś nieoczekiwanego, nawet dla samych siebie, i ulegały nielogicznemu myśleniu. Potraktowałam to jako uwypuklenie ludzkich wad i obsesji, z których wypływają mroczne myśli i czyny. Jako wielki zbieg okoliczności, wręcz nieprawdopodobny, przedstawiał się fakt spotkania Anne i Danny'ego. Nieco popsuł mi odbiór przygody czytelniczej, tym bardziej, że pojawiło się kilka o mniejszej randze wyskoków wykraczających poza wiarygodność.

Zaskoczeniem była bezskuteczność organów ścigania, aktywnie włączonych w śledztwo, jednak osiągających minimalne wyniki i dających się wyprzedzić innym. I tu również uznałam, że był to celowy zabieg autorki na potrzeby powieści, aby pokazać rzeczywiste a nie rozdmuchanie fakty. Wiele elementów sensacji ubarwiało rozciągnięty scenariusz zdarzeń, ale stopniowo odkrywało karty w stanie chorego umysłu i tego, co naprawdę się działo. Pomysł ze zmiennym narratorem dawał urozmaicenie perspektyw i tła okoliczności, szkoda tylko, że ucierpiało głębsze wejście w zaproponowane wątki. Anne jako młoda i ambitna dziennikarka przekonywała dociekliwością i szybkością działania. Camilla, fotograf bez etatu, wróciła po roku zawieszenia zawodowego i traumatycznego przeżycia. Rolanda, śledczego, którego ciężko było do końca rozszyfrować i wyrobić sobie o nim opinię, chciałabym jeszcze kiedyś spotkać. Dania, Jutlandia, Aarhus stanęli przed wyzwaniem rozwiązania sprawy małej dziewczynki uduszonej gołymi rękami, jej ciało odnaleziono w kontenerze na śmieci. Jak należało połączyć luźne końce śladów w nitkę doprowadzającą do kłębka wyjaśnień?

4/6 – warto przeczytać
kryminał, premiera 31.08.2021 (2008)
tłumaczenie Edyta Stępkowska , lektor Tomasz Sobczak
audiobook, 6 godzin 1 minuta (część 1), 6 godzin i 3 minuty (część 2)

sobota, 17 października 2026

ŚWIĘCI BIBLII CIENIA

INSPEKTOR REBUS tom 19

IAN RANKIN

„Rzeczy zaczynają się od drobnego kłamstewka i jak kula śniegowa obrastają różnymi brudami.”

Najpierw w wypadku samochodowym, na prostym pustym odcinku drogi, ginie młoda kobieta, a później napadnięty zostaje minister sprawiedliwości. Czujny nos Johna Rebusa podpowiada mu, że obie śmierci są powiązane. Pojawia się wiele zbiegów okoliczności, których nie można lekceważyć, należy podążać ich tropem, lecz to trudne wyzwanie. Sprawa zaczyna wymykać się z rąk starszego sierżanta. Rebus nie przejmuje się tym, że został mu odebrany stopień inspektora, gdyż tylko pod takim warunkiem wrócił do zawodowego życia, kwintesencji codzienności, choć był już na emeryturze. 

Ciekawi odłam dochodzenia poświęconego zabójstwom. Śledztwo przygląda się przez lupę zdarzeniom z pierwszych lat służby Johna Rebusa w policji. Wokół głównego bohatera i dawnych współpracowników krążą podejrzenia o przekroczenie prawa, manipulowanie dowodami, niewłaściwe przeprowadzanie przesłuchań. Rebus wikła się w mroczną przeszłość w aurze niebezpieczeństwa i trupów w szafie, a sprawy wpływają na mętne wody. Czy śmierć członka szkockiego rządu ma podłoże polityczne? Czy nie jest tak, że kiedy poszukujemy niewygodnej prawdy, tak naprawdę szukamy tylko przekonującego wytłumaczenia? Kto tym razem wziął na celownik Johna Rebusa?

Zerknij na wrażenia po spotkaniu z poprzednimi tomami serii przedstawionymi na Bookendorfinie („Supełki i krzyżyki”, „Mętna woda”, "Kieł i pazur", "Zagrajmy w butelkę", "Czarna księga", „Nawet zdziczałe psy”, "Wszyscy diabli", „W domu kłamstw”, "Pieśń na mroczne czasy", "Miecz i tarcza", "Pożegnalny blues", "Stojąc w cudzym grobie"). Propozycje na przyjemny wieczór z książką, nieco zwykłych ludzkich spraw, sporo koszmarnych historii, zatrważający mrok ludzkiej natury, zgrabnie prowadzenie napięcia, ale też ciekawe nuty do refleksji. A może zainteresujesz się serią kryminalną o Malcolmie Foxie ("Sprawy wewnętrzne", "Na krawędzi ciemności").

4/6 – warto przeczytać
kryminał, 446 stron, premiera 13.06.2016 (2013), tłumaczenie Lech Z. Żołędziowski
Książka wypożyczona z biblioteki.

piątek, 16 października 2026

STOJĄC W CUDZYM GROBIE

INSPEKTOR REBUS tom 18

IAN RANKIN

„Każdy czyn pociąga za sobą konsekwencje.”

Ze względu na okoliczności, zawieszenie między emeryturą a pracą dla policji, John Rebus w osiemnastym tomie zmuszony jest funkcjonować niemal jak osamotniony bohater, bez szerokiego wsparcia, szybkiego dostępu do informacji i należytego posłuchu. Tradycyjnie, działa w zgodzie z własnym stylem pracy, odbiegającym od znajdującego uznanie w przepisach, bazującym bardziej na intuicji niż dowodach. Mimo różnorodnych przeszkód nie traci rezonu i skupia się na rozwiązaniu zagadki zniknięć młodziutkich kobiet. Do pewnego stopnia pomaga mu detektyw inspektor Siobhan Clarke, wykazująca się wielką cierpliwością wobec dawnego mentora, u której źródeł leży przekonanie, że Rebus pokrętną droga, ale dociera do prawdy. 

Wydział Spraw Otwartych i Niewyjaśnionych, w którym posadę dostaje były inspektor Rebus, nie może poszczycić się imponującą liczbą rozwiązanych spraw i liczebnością personelu, a jeszcze wisi nad nim widmo reorganizacji i likwidacji. Tylnymi drzwiami John dociera do wskazówek o tożsamości sprawcy, który bez jednego śladu uprowadza kobiety. Jako skutek nieuniknionych zmian społecznych stare metody policyjne są nieakceptowalne, ale też niedoceniane. Stosowane przez nielicznych im wiernych, mogą jednak się na coś przydać. Potwierdzają, że ludzka natura potrafi czasem zadziwić od strony dobra i zła. Kryminał przyciąga złożonym scenariuszem zdarzeń, zwrotami akcji i wejściem w sferę interpretacji mrocznych czynów. I jeszcze miecz Damoklesa wiszący nad Rebusem w postaci agenta z wewnętrznej kontroli. Przyjemna przygoda czytelnicza, nie wciska w fotel, ale daje okazję do intrygującego spotkania z dobrze znanym bohaterem serii i jego detektywistycznymi perypetiami. 

Zerknij na wrażenia po spotkaniu z poprzednimi tomami serii przedstawionymi na Bookendorfinie („Supełki i krzyżyki”, „Mętna woda”, "Kieł i pazur", "Zagrajmy w butelkę", "Czarna księga", „Nawet zdziczałe psy”, "Wszyscy diabli", „W domu kłamstw”, "Pieśń na mroczne czasy", "Miecz i tarcza", "Pożegnalny blues"). Propozycje na przyjemny wieczór z książką, nieco zwykłych ludzkich spraw, sporo koszmarnych historii, zatrważający mrok ludzkiej natury, zgrabnie prowadzenie napięcia, ale też ciekawe nuty do refleksji. A może zainteresujesz się serią kryminalną o Malcolmie Foxie ("Sprawy wewnętrzne", "Na krawędzi ciemności").

4/6 – warto przeczytać
kryminał, 446 stron, premiera 25.07.2016 (2012), tłumaczenie Jan Kraśko
Książka wypożyczona z biblioteki.

czwartek, 15 października 2026

POŻEGNALNY BLUES

INSPEKTOR REBUS tom 17

IAN RANKIN

„Tak to już jest przy niektórych sprawach. Wrzucasz do wody kamyk i obserwujesz rozchodzące się koła.”

I przeskakuję do siedemnastego tomu, akurat dostępnego w zbiorach bibliotecznych, owocującego bardzo udaną przygodą czytelniczą. Różnie podchodzą mi odsłony serii, ale „Pożegnalny Blues” atrakcyjnie wciąga. Ian Rankin znakomicie odmalowuje rozterki i wątpliwości detektywa inspektora Johna Rebusa, który po trzydziestu latach pracy policyjnej, już za dziesięć dni, udaje się na emeryturę. Przekonujące emocje i portret kluczowej postaci, którą praca trzyma przy życiu, doprowadza do rozpadu małżeństwa, zerwania wielu przyjaźni i znajomości. A tu jeszcze aktywuje się sprytny bandzior, który symbolizuje porażki Johna, przegapione okazje, niedoprowadzone do końca śledztwa i nierozwiązane zagadki. Czy John Rebus ma szansę na powrót do cywilizowanego życia, czy stanie się niewidzialny dla reszty świata? 

Odpowiada mi pomysł na fabułę. Uwzględnia kilkuwątkową kryminalną intrygę, zgrabnie rozpracowaną i dopieszczoną, nawiązania do literatury, malarstwa i muzyki. Autorowi udaje się ukazać obraz miejskiej edynburskiej duszy, rozkręcić scenariusz mrocznych zdarzeń i intensyfikować napięcie procesu dochodzenia do prawdy. Finałowa odsłona wkracza w sensację i zaskakuje efektami rozwiązań zagadek detektywistycznych. Kiedy zamordowany zostaje znany, wielokrotnie nagradzany rosyjski poeta, dawny wykładowca literatury, teraz uchodźca przebywający w stolicy Szkocji, wszystkie wskazówki i tropy prowadzą ku dyplomatycznym klimatom. Ale w toczącym się śledztwie pojawia się więcej osobnych nitek niż w prującym się swetrze. Na mieście wciąż odciska się silna ręka przestępczości, pewnego człowieka rzucającego długi ciemny cień, choć niewielu mieszkańców wie o jego istnieniu. 

Zerknij na wrażenia po spotkaniu z poprzednimi tomami serii przedstawionymi na Bookendorfinie („Supełki i krzyżyki”, „Mętna woda”, "Kieł i pazur", "Zagrajmy w butelkę", "Czarna księga", „Nawet zdziczałe psy”, "Wszyscy diabli", „W domu kłamstw”, "Pieśń na mroczne czasy", "Miecz i tarcza"). Propozycje na przyjemny wieczór z książką, nieco zwykłych ludzkich spraw, sporo koszmarnych historii, zatrważający mrok ludzkiej natury, zgrabnie prowadzenie napięcia, ale też ciekawe nuty do refleksji. Proponuję zainteresować się też inną serią Iana Rankina zapewniającą przyjemny wieczór z książką, wplatającą zwykłe ludzkie sprawy, koszmarne historie i zatrważające mroki ludzkiej natury w zgrabnie prowadzone napięcie i ciekawe nuty zachęcające do refleksji ("Sprawy wewnętrzne", "Na krawędzi ciemności").

5/6 – koniecznie przeczytaj
kryminał, 478 stron, premiera 04.07.2016 (2007), tłumaczenie Lech Z. Żołędziowski
Książka wypożyczona z biblioteki.

środa, 14 października 2026

MIECZ I TARCZA

INSPEKTOR REBUS tom 6

IAN RANKIN

„Nawet w najmocniejszym łańcuchu zawsze znajdzie się słabsze od innych ogniwo.”

Po miesiącach przerwy powracam do serii o inspektorze Johnie Rebusie, śledczego chodzącego własnymi ścieżkami zdobywania informacji niekoniecznie podobającymi się przełożonym. Detektyw broni się skutecznością docierania do prawdy. Ian Rankin ciekawie konstruuje postać, ewoluuje ona z tomu na tom, zaskakuje działaniem, lecz trzyma się charakterologicznych i osobowościowych ram. 

„Miecz i tarczę” wypełniają mroczne wydarzenia, począwszy od potwornego znaleziska - zwłok młodego mężczyzny - w dawnym sklepie rzeźnickim, w podziemiach miasta. Makabryczna egzekucja wywołuje incydenty niepokojące mieszkańców i policję. Autor oprowadza czytelnika po najbardziej niebezpiecznym osiedlu w Edynburgu, gdzie nawet najtrwalsi stróże prawa obawiają się zaglądać. Panuje tam bardzo zła moc, z burzliwą i awanturniczą przeszłością i jeszcze gorszą teraźniejszością. Do fabuły wkrada się wątek paramilitarny, sięgający dramatycznego okresu rozruchów na tle religijnym w Irlandii Północnej pod koniec lat sześćdziesiątych i początku siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Czy faktycznie ma związek z morderstwami? Książka intrygująco wypełnia wolny czas, jednak nie spodziewajcie się mocnego wkręcenia. Raczej dla czytelników lubiących solidne akcenty, ale rozgrywane w wolniejszym tempie śledztwa. 

Zerknij również na wrażenia po spotkaniu z poprzednimi tomami serii przedstawionymi na Bookendorfinie („Supełki i krzyżyki”, „Mętna woda”, "Kieł i pazur", "Zagrajmy w butelkę", "Czarna księga", „Nawet zdziczałe psy”, "Wszyscy diabli", „W domu kłamstw”, "Pieśń na mroczne czasy"). Propozycje na przyjemny wieczór z książką, nieco zwykłych ludzkich spraw, sporo koszmarnych historii, zatrważający mrok ludzkiej natury, zgrabnie prowadzenie napięcia, ale też ciekawe nuty do refleksji. A może zainteresujesz się serią z Malcolmem Foxem, zapewnia przyjemny wieczór z książką, w której nieco zwykłych ludzkich spraw, zaś sporo koszmarnych historii. Uwzględnia zatrważający mrok ludzkiej natury, zgrabnie prowadzone napięcie i ciekawe nuty do refleksji ("Sprawy wewnętrzne", "Na krawędzi ciemności").

4/6 - warto przeczytać
kryminał, 380 stron, premiera 23.08.2023 (1994), tłumaczenie Dagmara Łata
Książka wypożyczona z biblioteki.

wtorek, 13 października 2026

NA KRAWĘDZI CIEMNOŚCI

MALCOLM FOX tom 2

IAN RANKIN

„Odnoszący sukcesy biznesmen ma takie same cechy jak zabijający z zimną krwią morderca.”

Pierwszy tom „Sprawy wewnętrzne” zapewnia frapującą przygodę czytelniczą. Podobnie druga odsłona serii. Solidnie przygotowana intryga w "Na krawędzi ciemności" obejmuje kilka warstw tajemnic, wplata w fabułę wiele ciekawych incydentów. Przeszłość wymyka się poznaniu, jednakże bez jej znajomości nie udaje się rozwiązać sekretów współczesnych morderstw. Cenię książki raczące solidną fabułą, stwarzające możliwość poszerzania wiedzy na wybrany temat i odwiedzania prawdziwych miejsc z mapy świata za pośrednictwem wiarygodnych opisów. 

Podoba mi się śledzenie kryminalnej rozgrywki i jednocześnie bliższe zaznajomienie z historią, w tym wypadku z szkockimi nacjonalistycznymi ruchami wczesnych lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Ian Rankin interesująco, niejako przy okazji dochodzenia, pokazuje w jakim stopniu doszło do zmian o podłożu politycznym, akceptowalności lub nie narzucanych trendów i podejścia do terrorystycznych akcji. Wspominał o społecznych protestach toczących się wokół różnych kwestii, rozmieszczenia systemu obrony przeciwrakietowej, ochrony środowiska, podejrzeń wobec brytyjskiego rządu w sferze eliminacji niewygodnych ludzi, konsekwencji skażenia w ramach testów wąglikiem wyspy Gruinard. Wczuwam się w perspektywę Kirkcaldy, nadmorskiego miasteczka w hrabstwie Fife, leżącego na północ od Edynburga. Pomaga przekonujące odmalowanie mentalności mieszkańców, duma z przynależności do nacji i kultywowanej kultury. 

Malcolm Fox, inspektor z wydziału wewnętrznego, nie ma łatwo. Musi zmagać się z nieoczywistą prawdą o przestępczym postępowaniu jednego z detektywów, sekwencją mrocznych zdarzeń i nieprzychylnością środowiska policyjnego. Ciekawych barw nadają drugoplanowe postaci, partnerzy Foxa w walce o sprawiedliwość. Sierżant Tony Kaye ze specyficznym humorem i posterunkowy Joe Naysmith wdrażający się w zawód. Ian Rankin atrakcyjne ukazuje machinacje z obchodzeniem prawa, interesująco wiąże zapuszczone wątki, niekiedy lekko przytłumia napięcie, aby pozwolić mu rozwinąć się w końcowych fragmentach powieści. 

Zerknij również na wrażenia po spotkaniu z tomami innej serii Iana Rankina, o inspektorze Johnie Rebusie, tomami serii przedstawionymi na Bookendorfinie („Supełki i krzyżyki”, „Mętna woda”, "Kieł i pazur", "Zagrajmy w butelkę", "Czarna księga", „Nawet zdziczałe psy”, "Wszyscy diabli", „W domu kłamstw”, "Pieśń na mroczne czasy"). Propozycje na przyjemny wieczór z książką, nieco zwykłych ludzkich spraw, sporo koszmarnych historii, zatrważający mrok ludzkiej natury, zgrabnie prowadzone napięcie, ale też ciekawe nuty do refleksji.

4.5/6 – warto przeczytać
kryminał, 462 strony, premiera 18.07.2016 (2011), tłumaczenie Jan Kraśko
Książka wypożyczona z biblioteki.

poniedziałek, 12 października 2026

SPRAWY WEWNĘTRZNE

MALCOLM FOX tom 1

IAN RANKIN

„Policja składa się z różnych powiązanych wzajemnie mechanizmów, a każdym z nich można manipulować, każdy można rozregulować albo uszkodzić.”

Tom otwierający serię sprawił mocne dobre wrażenie, chętnie i szybko wciągałam się w fabułę. Zainteresowała mnie intryga a kryminalny klimat wabił zagadkowością. Ian Rankin ciekawie drażnił wyobraźnię czytelnika, swobodnie zapraszał do wczuwania się w scenariusz zdarzeń, zabawę wywoływania na światło dzienne ludzkich sekretów, odkrywania prawdy o mrocznej naturze człowieka. Pomysłem na zestawienie prawa i bezprawia urozmaicił śledzenie policyjnego środowiska. Wyciągnął na wierzch aspekty rasizmu, korupcji, świadomego zaniechania w śledztwach. Kilka elementów historii zaskoczyło obrotem spraw. Intencje bohaterów długo trzymały w niepewności. Doceniłam złożoność opowieści i kreację kluczowej postaci. Malcolm Fox, zwany przez kolegów Liskiem, pracujący w zespole kontroli wewnętrznej, zostaje wystawiony na niebezpieczną ścieżkę detektywistyczną. Przydzielone mu zadanie inwigilacji może przesądzić o zawodowej karierze, równocześnie wystawić na niebezpieczeństwo. W trzon śledztwa wkrada się tragiczny osobisty wątek, tylko pozornie niemający większego znaczenia z perspektywy przypadkowości. „Sprawy wewnętrzne” zachęciły do sięgnięcia po drugi tom serii, mam nadzieję na równie udaną przygodę czytelniczą. 

Zerknij na wrażenia po spotkaniu z przedstawicielami innej serii kryminalnej, z udziałem inspektora Johna Rebusa, przedstawionymi na Bookendorfinie („Supełki i krzyżyki”, „Mętna woda”, "Kieł i pazur", "Zagrajmy w butelkę", "Czarna księga", „Nawet zdziczałe psy”, "Wszyscy diabli", „W domu kłamstw”, "Pieśń na mroczne czasy", "Miecz i tarcza"). Propozycje na przyjemny wieczór z książką, nieco zwykłych ludzkich spraw, sporo koszmarnych historii, zatrważający mrok ludzkiej natury, zgrabnie prowadzenie napięcia, ale też ciekawe nuty do snucia refleksji.

4.5/6 – warto przeczytać
kryminał, 462 strony, premiera 11.07.2016 (2009), tłumaczenie Witold Kalinowski
Książka wypożyczona z biblioteki.

niedziela, 11 października 2026

MIASTECZKO DIVINE

KLUB WIELBŁĄDÓW tom 4

DAVID BALDACCI

„Czy zemsta zawsze jest zła?”

Trafiłam na sensację, której styl darzę wielką sympatią, opowieść, w której w zasadzie jeden człowiek staje do walki ze złem świata. Musi uważać, nie tylko on poluje na czarne charaktery, ktoś zastawia na niego sidła, a ponadto, sam staje się oprawcą w oczach rządu USA. Trzecie spotkanie z twórczością Davida Baldacciego („Dzień zero”, "Budynek Q") i kolejny raz satysfakcjonujące wrażenia czytelnicze. Odpowiada mi intrygujące zapętlenie fabuły, w której wiele się dzieje, sporo zaskakujących obrotów spraw. Niektóre incydenty zaczynają odkrywać osobliwą stronę a w połączeniu z wieloma warstwami tajemnic wprowadzają w ciekawe interpretacyjne meandry. 

Oliver Stone, były płatny zabójca, obecnie mocno doświadczony przez amerykański wywiad, kieruje się pragnieniem zemsty i decyduje na coś mega spektakularnego, chociaż doskonale zdaje sobie sprawę, że nie zdoła wiecznie uciekać przed ścigającymi. Kiedyś perfekcyjnie wyszkolony zabójca, z elitarnego oddziału, teraz wróg Stanów Zjednoczonych Ameryki. Los sprawia, że trafia do odizolowanego miasteczka z kopalnianą tradycją, a tam czekają na niego niebezpieczne wyzwania, niepokojąca prawda i zdumiewające odkrycia. Narracja przyjaźnie prowadzi po sensacyjnym scenariuszu zdarzeń. David Baldacci wybiera naprzemienną opowieść, ze strony agencji i przyjaciół, oraz ścigających i ściganego. Frapująco spędzam czas z książką, wciąga atrakcyjną stroną incydentów, w kilku aspektach zaskakuje. W jakich okolicznościach wigilantyzm może znaleźć zrozumienie? A może nic nie daje nam prawa do samozwańczego wymierzania sprawiedliwości? Niecierpliwie podejdę do pozostałych tomów serii.

5/6 – warto przeczytać
sensacja, 430 stron, premiera 29.06.2011 (1999), tłumaczenie Łukasz Głowacki
Książka ze zbiorów własnych Bookendorfiny.

sobota, 10 października 2026

KOBIETY NA PLAŻY

TOVE ALSTERDAL

„Wszystkie okna były ciemne. Wiedziała, że nie powinna zwlekać, wkrótce nadejdzie poranek.”

No cóż, książka mnie nie porwała, zawiodła w kilku elementach, jednak pomysłu na fabułę nie mogłam uznać za nieudany. Kilka wątków splatało się ze sobą, podobnie jak życia przypadkowo napotkanych osób. Postaci nie przekonywały kreacją, tym niemniej ciekawa byłam ich losów. Raziło nieodpowiednie zachowanie jednej z bohaterek, za nic nie pozwoliłabym sobie na takie. 

Miałam wrażenie, że Tove Alsterdal zamierzała nie tylko dostarczyć kryminalnych emocji, ale również odnieść się do ujemnych skutków globalizacji, współczesnego niewolnictwa i imigracji. I ten drugi aspekt zaliczyłam do celnie dostrzeżonych, przemyślanych i przekazanych do refleksji. Bo pierwszy raził nieścisłościami i nielogicznościami. Szkoda mi było, że atrakcyjny potencjał na wciągającą intrygę został w dużej mierze niewykorzystany. To pierwsza powieść autorki, z domieszką debiutanckiej niewprawności, ale z materiałem do rozmyślań o społecznym wymiarze. Dlatego pomimo niezbyt dużej satysfakcji czytelniczej, spróbuję jeszcze raz przymierzyć się do twórczości szwedzkiej pisarki.

3/6 – w wolnym czasie
kryminał, 460 stron, premiera 30.04.2014 (2009), tłumaczenie Beata Walczak-Larsson
Książka wypożyczona z biblioteki.