Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SARAH PENNER. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SARAH PENNER. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 czerwca 2021

ZAGINIONA APTEKA

SARAH PENNER

"Magię można znaleźć wszędzie, trzeba tylko umieć jej szukać."

Odkryłam przyjemną i ciekawą przygodę czytelniczą, otuloną pięknym magicznym klimatem, oddziałującą na wyobraźnię, przywołującą różnorodne emocje. Przekonująco oddane postaci, wyraziste portrety, brakowało im nieco głębi, ale przemawiały do mnie, sympatyzowałam z nimi, kibicowałam w losowych zawirowaniach. Debiutancka powieść obyczajowa nie uniknęła niedociągnięć, jednakże stworzyła atrakcyjną atmosferę. Zmysłowo prowadziła przez świat ludzkich ułomności, jednocześnie odwoływała się do właściwości roślin i zwierząt. Natura może pomóc człowiekowi, ale też zaszkodzić, wszystko zależy od wiedzy i zamierzeń przygotowującego mikstury. "Wszystko jest trucizną, decyduje tylko dawka", słowa przypisywane Paracelsusowi, ojcu medycyny nowożytnej, dobrze oddawały ducha książki. Wyśmienicie komponowało się także "Niebo nie zna wściekłości takiej, jak miłość w nienawiść zmieniona, ni piekło nie zna furii takiej jak kobieta wzgardzona" Williama Congrevego.

Powieść o kobietach połączonych przez mroczne tajemnice, silne uczucia, pragnienia zemsty wymykające się spod kontroli, przywołujące i usidlające, oraz o oddaniu potrafiącym przetrwać najtrudniejsze czasy. Wszystko przenikała atmosfera osiemnastowiecznego Londynu, szkoda, że nie bardziej rozbudowana, lecz zastanawiałam się, czy autorce faktycznie zależało na realizmie, a może na zwykłym naznaczeniu aury przeszłości. Naprzemienne czasowo odkrywanie frapujących tajemnic miało uzasadnienie i rzucało urok na czytelnika. W ciemnym i schowanym przed okiem przechodniów zaułku starej dzielnicy Londynu funkcjonowała apteka skrywająca najmroczniejsze sekrety. Sprzedawano w niej trucizny, ale tylko kobietom, dla nich toksyczne substancje miały być rozwiązaniem różnorodnych udręk. Adres osobliwej apteki podawany był z ust do ust przez klientki, a pragnienia ostatecznej kasacji problemów z mężczyznami wyrażano w zawoalowanych liścikach. Jeden nieuważny błąd sprawił, że perfekcyjna machina odwetów i porachunków zaczęła szwankować. Zaczęło się od wiadomości o przeczuciu zbliżającego się nieszczęścia.

Dotarcie do prawdy o aptece z niedźwiedzim znakiem, jej właścicielce Nelli, mistrzyni kamuflażu i dotrzymywania tajemnic, dwunastoletniej pomocnicy Elizy, a także szczególnej klienteli, wiązało się ze spotkaniem Caroline Parcewell. Kobieta po zdradzie męża wybrała się na wycieczkę do stolicy Anglii. Romantyczna podróż we dwoje przybrała inny scenariusz. Caroline miała sporo do przemyślenia, nieudane małżeństwo, pragnienie zostania matką, wybór kariery zawodowej. Trzydziestolatka była miłośniczką historii, uwielbiała badać przedmioty z przeszłości, wyobrażać sobie, do kogo należały i jakie opowieści się za nimi kryły. Przypadkowo trafiła, na odsłoniętym przez odpływ brzegu Tamizy, na stary flakonik z wizerunkiem niedźwiedzia. Rozpoczęła śledztwo na temat pochodzenia znaleziska, choć nie dysponowała żadnymi znaczącymi informacjami. Za sprawą dziwnego zbiegu okoliczności otworzyła się furtka na wyjaśnienie zagadki. Caroline nie przypuszczała, że wiele ją połączy z historią flakonika, że lepiej pozna siebie. Czy udało się wydobyć z ciemności tajemnice, nie dopuścić do zapomnienia nazwisk kobiet z przeszłości?

4.5/6 - warto przeczytać
literatura obyczajowa, 380 stron, premiera 05.05.2021, tłumaczenie Artur Ubik
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.