Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SZEPT. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SZEPT. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 marca 2021

SZEPT

LYNETTE NONI

SZEPT tom 1

"Słowa wymagają szacunku... One są życiem. One są śmiercią. I wypełniają całą przestrzeń pomiędzy jednym a drugim... Są darem i przekleństwem."

Wynudziłam się przy książce, kilka razy zirytowałam, a przecież pomysł na fabułę stwarzał niezły potencjał na wciągającą intrygę. Neurobiologiczne anomalie, odkryte po latach, w zaskakujących sytuacjach, przyciągnęły gotowych na każdy rodzaj eksperymentu naukowców, a także agencję rządową kierującą się misją stworzenia broni doskonałej. Nieprzekonująco zabrzmiały wątki działalności tajnego laboratorium, brakowało zasadnej długofalowej strategii. Wybór podziemnej lokalizacji imponujący, po raz pierwszy moje przygody czytelnicze zagłębiły się w sieć korytarzy rozmieszczonych pod centrum największego australijskiego miasta. Odpowiadała mi atmosfera rygorystycznych zabezpieczeń, w zasadzie nie do złamania, zagubienia w rozbudowanych krętych labiryntach, bez możliwości wglądu w mapę. 

Właśnie w Lengard, kluczowa postać, młodziutka kobieta z przypisaną tożsamością Jane Doe, podlegała eksperymentalnej terapii, uczestniczyła w fizycznych i psychicznych treningach, początkowo milcząco i biernie, nagle aktywnie i intensywnie. Brakowało stopniowalności uczenia, nauka sprawiała wrażenie chaosu i przypadku. Nie mogłam zrozumieć, jak ktoś, obdarzony mega osobliwymi siłami, nieposiadający wiedzy o własnych możliwościach, był w stanie, niemal w jednej chwili, kontrolować coś nadnaturalnego, co więcej, wpływać na cały świat. Rozwijanie żelaznej samodyscypliny i doskonalenie mistrzowskich umiejętności nie powinno przebiegać w tak przyspieszonym tempie, a stopniowo, zyskałaby na tym wiarygodność akcji. Co prawda, kilka aspektów potrafiło zaskoczyć przebiegiem, zwrotem akcji, poddawaniem w wątpliwość zdobywanej świadomości mocy, ale to za mało by mocno zaangażować się w powieść. 

Zmagania głównej bohaterki mogły zostać zajmująco rozwinięte, ale Lynette Noni wybrała drogę infantylnych emocji sercowych i scen wypełnionych niekonsekwentnymi dialogami. Przeskoki z jednej skrajności w drugą postaci z tła następowały w dużym uproszczeniu. Na plus włączenie w fabułę ciekawej idei mieszanki żonglerki słowami, nadawania potęgi sprawczej, unicestwiania wpływu, kontrolowania mocy intencji, narzucania hipnotycznych przekazów. Nie dotyczy to jednak narracji a wyjątkowych zdolności Mówiących. Trudno wskazać, do kogo kierowana książka, dla dorosłego niezbyt pasjonująca, dla młodego niewyszukana warstwa obyczajowa. Przypuszczam, że może zwabić miłośników magicznej aury zahaczającej o naukowy science fiction, połączenia spektakularnych bieżących incydentów z wędrówką ścieżką bolesnych wspomnień.

2.5/6 - czytasz i zapominasz
fantastyka, 378 stron, premiera 27.01.2021 (2018), tłumaczenie Janusz Maćczak
Książkę "Szept" zgarnęłam z półki "fantastyka" w księgarni TaniaKsiążka.pl