Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ALICJA HORN. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ALICJA HORN. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 listopada 2022

PASOŻYT

ALICJA HORN

WYLECZENI tom 2

"Zapach osoby, która weszła do sali, drażnił jego nozdrza, wyraźnie sugerując, że jest ona z krwi i kości."

Spotkanie z pierwszym tomem „Wyleczeni” zaliczyłam do dobrych, przyjemnie spędziłam czas, i chociaż brakowało pewnych aspektów, to za sprawą ciekawych ujęć przeważyła szala na pozytywny odbiór. „Pasożyt” jeszcze lepiej zaprezentował się, intryga nie należała do rozbudowanych, ale zgrabnie i wciągająco została poprowadzona. Zdecydowanym plusem powieści było ukazanie w realistycznym blasku stanu toksycznego wymiaru polskiej służby zdrowia. Postawiona na głowie szpitalna polityka nastawioną na redukcję kosztów i nepotyzm. Zderzenie wyidealizowanego wizerunku zawodu lekarza z przytłaczającą rzeczywistością. Poniżające warunki pracy i nastawienie do pacjenta. Alicja Horn przekonująco przybliżała detale zwykłej codzienności lekarzy, ale również sposób działania farmaceutycznych firm i medycznych fundacji. Fantastycznie, że powstała książka, która oprócz czystej rozrywki zaoferowała podniesienie społecznej świadomości i materiał do refleksji. Zastanawiałam się, ile jest takich miejsc, nawiedzonych przez niewinne duchy z przeszłości i winne współczesne ciemne osobowości, jak Warszawski Szpital Kliniczny imienia Wandy Błeńskiej. Co działo się za kulisami jego działalności?

Thriller wciągał z kilku ujęć. Kryminalny rys scenariusza zdarzeń atrakcyjnie warstwowo rozwijał się. Przestępcza działalność Daniela Schulza znalazła ostateczne rozwiązanie, a kryjące się za nim okoliczności należały zarówno do mocno osobliwych, jak i nietypowych. Bez względu na to, czy zgadzałam się ze słusznością nowej życiowej postawy doktor Marty Wolskiej, nie mogłam odmówić jej konsekwencji w przyjętym wzorcu moralności. Trzeba przyznać, że wykazywała się sporą kreatywnością w czynach. Wyczekiwałam zaciskania się pętli sprawiedliwości także wokół niej. Czy tajemnice dzielone z komisarzem Michałem Łazowskim wyszły z mroku? Rodzinna przeszłość Marty, świadectwo zabójstwa rodziców, wątpliwa reputacja ojca jako księgowego, coraz intensywniej domagała się dotarcia do prawdy. Mam nadzieję, że autorka zdecyduje się rozbudować w kolejnym tomie ten kierunek fabuły. „Pasożyt” atrakcyjnie podsycał płomień napięcia, wiele się działo, dynamiczne rytmy akcji, ciekawy pomysł na intrygę. Medyczny żargon, ale nie było się czego obawiać, przyjaźnie przedstawiony kształtował klimat powieści. Nie do końca jeszcze wszystko mnie przekonało. Liczyłam na większą oprawę psychologiczną Marty, solidniej umocowaną atmosferę grozy, mniej beztroską postawę Leszka kontrastującą z niebezpieczeństwem, lepsze pocieszanie przyjaciółki i patomorfologa, bardziej zaskakującą finalną odsłonę. Natomiast cieszył bardziej już wyostrzony pazur pisarski.

4.5/6 - warto przeczytać
thriller medyczny, 324 strony, premiera 30.06.2022
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce i Wydawnictwu Faros.

poniedziałek, 28 czerwca 2021

WYLECZENI

[PRZEDPREMIEROWO] 

ALICJA HORN

WYLECZENI tom 1

"Nie ma normalnych ludzi. Są tylko tacy, którzy lepiej panują nad swoim szaleństwem."

Uwielbiam zanurzać się w thrillerach medycznych, a ponieważ dotąd buszowałam jedynie po twórczości zagranicznych pisarzy, zatem zdecydowałam się sięgnąć po książkę polskiej autorki. "Wyleczeni" okazali się dobrą przygodą czytelniczą, niepozbawioną wad, lecz potrafiącą zaangażować odbiorcę. Podobał mi się pomysł na fabułę, ciekawe splątanie wątków. Wyraźnie czułam drugie dno scenariusza zdarzeń, a to pobudzało wyobraźnię, zapewniało materiał do snucia domysłów i interpretacji. Zrównoważone tempo akcji przemawiało na korzyść powieści, gdzie potrzeba było, autorka zgrabnie przyspieszała, a gdzie przydało się spojrzeć w przeszłość, wytracała prędkość. Przyjazna narracja stwarzała komfort poznawania historii. 

Alicja Horn zgrabnie budowała napięcie, czasami chciałam większej dosadności grozy, ale to już moja indywidualna potrzeba. Portrety postaci wyraziste, lecz przydałoby się ich rozbudowanie, czyny niekoniecznie pokrywały się z naświetlaną osobowością i zawodem. Niewiele brakowało, aby bohaterowie intensywnie przekonywali do siebie. Być może w przyszłym tomie otrzymamy większą paletę cech, co z pewnością rzutować będzie na mocniejszy odbiór. Zastrzeżenia mam do Marty Wolskiej, mało refleksyjnej decyzji o ostatecznym rozwiązaniu, jako lekarka wykazywała się znikomą empatią w wybranych zagadnieniach, w innych ukazywała zgodność z wizerunkiem zawodu. Miałam wrażenie, że na własne życzenie ściągała na siebie nieszczęścia, wtłaczała się w ramy mroku poprzez nierozliczenie się z trzymającą w szachu przeszłością. Pod koniec książki zrozumiałam, czym kierowała się autorka przypisując określone incydenty Marcie, co więcej, w kilku aspektach dałam się zaskoczyć, a to cenne doświadczenie czytelnicze. 

Marta Wolska, młoda lekarka, przebija się w zawodzie, ciężko pracuje na uznanie, aktywnie włącza się w obowiązki, stawia na naukową pracę, jednak odżegnuje się od szpitalnej polityki. Poukładane życie osobiste praktycznie nie istnieje, zakończyła sprawę rozwodową, ale czeka na finansowe rozliczenie z byłym mężem. Ponadto długie cienie przeszłości, koszmar, którego była świadkiem, nie dają o sobie zapomnieć, zamiast wyciszać się z upływem lat, dopominają się uwagi, zwłaszcza w niepokojących snach. Kiedy w dyżurce oddziału zakaźnego Warszawskiego Szpitala Klinicznego pielęgniarki znajdują ciało zamordowanego doktora Roberta Szymańskiego, zastępcy ordynatora, wiele osób po cichu gratuluje zabójcy wyboru ofiary. Media nie angażują się w relacjonowanie morderstwa, pierwsze strony gazet i serwisów informacyjnych wypełniają doniesienia o brutalnych morderstwach kobiet w mokotowskich parkach. Miłośnicy kryminałów wzbogaconych romantycznymi nutami ucieszą się, że i w tej materii wiele się dzieje. 

"Wyleczeni" mogą się spodobać szerszemu gronu odbiorców, z pewnością nie brakuje intrygi i mocnych uderzeń. Takie thrillery przyciągają, i chociaż nie wszystko przedstawiało się tak, jak sobie wyobrażałam, to bawiłam się dobrze, w kilku momentach nawet bardzo dobrze. Ciekawie oddany rzeczywisty obraz polskiej służby zdrowia, dla pacjenta niejako zza kulis, dla lekarzy znany toksyczny klimat środowiska, w którym dzieje się wiele niewłaściwych rzeczy. 

4/6 - warto przeczytać
thriller medyczny, 310 stron, premiera 29.06.2021
Tekst ukazał się pierwotnie na DużeKa.pl