Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIANE SETTERFIELD. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIANE SETTERFIELD. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 lutego 2022

CZARNE SKRZYDŁA CZASU

DIANE SETTERFIELD

"Kruki mają czas, żeby myśleć, zdolności umysłowe, żeby pamiętać, i mądrość, żeby się śmiać."

Powieść dostarczyła wiele przyjemnych wrażeń czytelniczych. Nakłoniła do refleksji, bliższemu przyjrzeniu się walorom życia. Odwołała się do najważniejszych wartości, którymi powinniśmy kierować się wypełniając podarowany nam czas. Czyniła to z fantastycznie barwnego ujęcia. Widziałam, jak kluczowa postać intensywnie zapełniała każdą chwilę, a jednak trwoniła lata koncentrując się na tym, co mało istotne z ujęcia całości. Reprezentacyjny przykład współczesnego pospiesznego odliczania kolejnych dni w kalendarzu, zatracania się w pracy, czekania na coś, co ma wydarzyć się w przyszłości, chwilami tylko czerpanie satysfakcji z teraźniejszości spędzanej z bliskimi. 

Diane Setterfield nie poszła szablonowym szlakiem w przyciąganiu uwagi, dostarczaniu materiału do rozważań o własnym ja, tożsamości i życiowych prób. Sugestywnie, symbolicznie, w towarzystwie baśniowych motywów, zajrzałam w głąb przeszłości Williama Bellmana. Odnajdywałam zalążek tego, co napędzało, determinowało i osaczało psychicznie głównego bohatera. Obserwowałam człowieka sukcesu, od pierwszych lat dzieciństwa naznaczonego pozornie niewiele znaczącym incydentem, poprzez młodzieńcze ideały i zaangażowanie w tworzenie, następnie ponurych i smutnych lat, aż do spektakularnych osiągnięć zawodowych. Przez długi czas z zewnątrz udane życie, ale wewnątrz walka samego z sobą. Nad rozrywaną przez poczucie winy duszą rozpościerały się czarne skrzydła kruczej paraboli, dotykały świadectwa ulotności szczęścia, pokazywały złudzenia panowania nad własnym losem. 

A może to nie tak, jak w pierwszym rzucie oka sugerował scenariusz zdarzeń, że połączenie kruczej pamięci i wiedzy oraz upływającego czasu kształtuje nasz życiorys. Zbliżałam się do podsumowań obarczających samego człowieka za wykorzystanie lub stracenie podsuwanych mu szans, nadziei i sprzyjających okoliczności. Jakże często uciekamy od popełnianych błędów, nie dajemy wybrzmieć konsekwencjami, nie przyznajemy się do wyrzutów sumienia. W ten sposób tak naprawdę oddalamy się od siebie samego, zaś za złowieszcze wiadomości obarczamy innych i fałszywe wierzenia. Spodobała mi się iluzorycznie spokojna narracja przeprowadzająca przez życie Williama Bellmana, przerywana opowieściami o krukach, przybliżeniami natury, zwyczajów i symboliki tych ptaków. Imponowała warstwami pozornie zwykłej fabuły, olśniewała wykrakaniem nieuchronności, zachwycała mnogością perspektyw spojrzenia na ludzkie życie. Ludzie i kruki jako czarodzieje rzeczywistości, wzajemnie wpływały na siebie w pokoleniowym cyklu natury. Oba gatunki mogły żyć jak chciały, ale który z nich skorzystał z tego przywileju?

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna, 380 stron, premiera 09.02.2022 (2013), tłumaczenie Magdalena Słysz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.