PETER STRAUB
BLUE ROSE TRILOGY tom 1
„Byliśmy demonami, oni byli demonami, wszyscy byli demonami, nie było już ludzi na świecie, tylko demony.”
Miałam już do czynienia z twórczością Petera Strauba, jego „Upiorna opowieść” zrobiła na mnie oszałamiające wrażenie. Dlatego z ogromnym zainteresowaniem sięgnęłam po „Koko” licząc na równie satysfakcjonujące spotkanie z książką. I nie zawiodłam się, nie było aż tak zachwycająco z ujęcia horroru, ale zachwycająco w obszarze nadawania klimatu i kreacji bohaterów. Książki nie dało się zrozumieć i polubić od razu. Wymagała uwagi i cierpliwości, niekiedy nawet determinacji i ufności w kontynuowaniu czytania. Jednak po wejściu w odpowiedni tryb poznawania, oswoiłam się ze specyfiką atmosfery traumy. Z czasem mocno angażowała, a przy tym zmuszała do refleksji.
W pierwszych fazach niespiesznego, wręcz leniwego, rozwijania się intrygi, która dbała przede wszystkim o oddanie tonu koszmarnych wojennych wspomnień i funkcjonowania w ramach zespołu stresu pourazowego, powieść niekoniecznie budowała napięcie i obiecywała zwroty akcji. W miarę zaprzyjaźniania się z postaciami, wnikania w osobowości, poznawania wietnamskich losów i zderzeń z powojenną amerykańską rzeczywistością, doceniłam wielowarstwowość narracji, tajemniczość makabrycznych morderstw z eksponatem karty do gry wkładanej w usta ofiar, intensyfikujący się wir podróży i poszukiwań, zmian w interpretacji i przypuszczeniach, spryt w zwrotach akcji i odniesień, a przy tym zręczne płynne zacieranie się fikcji i rzeczywistości. Fantastycznie rozpisane dialogi między dawnymi towarzyszami broni. Znakomicie oddawały dynamicznie rozwijające się relacje między przyjaciółmi, a także pokryte krwią mistyfikacje. Jeszcze spojrzenie oczami weteranów na część społeczeństwa niedotkniętą bezpośrednio wojną, oraz jej stosunkiem do pamięci o poległych. "Koko" to tytuł niepodobny do innych, zdecydowanie ma w sobie coś, ale trzeba bez pośpiechu przekonywać się, chcieć czegoś więcej niż czystej rozrywki. Z niecierpliwością wyczekuję drugiego tomu, szukać będę na Taniej Książce.
4.5/6 – warto przeczytać
horror psychologiczny, 576 stron, premiera 28.10.2022 (1988), tłumaczenie Maria Gębicka-Frąc
Książkę „Koko” zgarnęłam z półki „fantastyka” w księgarni TaniaKsiazka.pl

