poniedziałek, 28 września 2026

JOE COUNTRY

SLOUGH HOUSE tom 6 

MICK HERRON

„Życie jest szyfrem – pełne ukrytych znaczeń. Albo łapałeś, o co chodzi, albo nie.”

Pierwszy tom „Kulawe konie” oscylował wokół porwania pakistańskiego studenta, drugi „Martwe lwy” wchodził w cień kontrwywiadu, trzeci „Prawdziwe tygrysy” mierzył się z niebezpiecznymi przeciwnikami, zaś czwarty „Ulica szpiegów” odkrywał tożsamość terrorystów, zaś szósty „Joe Country” mierzył się z bezpośrednim krwawym niebezpieczeństwem. 

Powieść średnia w ocenie, niby przywykłam do stylu pisania Micka Herrona, ale miałam wrażenie, że niekiedy przesadzał. Coś, co skłaniało do uśmiechu w pierwszych tomach, teraz spowszedniało i nie zaskakiwało. Nie zawsze trafiał humorem w mój gust, ale do pewnego stopnia doceniałam bezpośredniość i ironię. Zastrzegam, że specyficzność żartu sytuacyjnego niekoniecznie może spodobać się. Okazało się, że starość może człowiekowi zrobić tak wiele rzeczy i tak niewieloma rzeczami można jej odpłacić, natomiast dawne zdrady rzucają bardzo długie cienie. Nawet wyszkoleni szpiegi podlegali prawom kapryśnego losu, a szczęście nie zawsze chciało z nimi współpracować lub choćby być przychylnym. 

„Joe Country” to sensacja w szpiegowskim klimacie, wypełniona spiskami, rywalizacją, zdradami, ale także lojalnością, zrozumieniem i poparciem, niekoniecznie okazywanym oficjalnie. Kłamstwa mieszały się z prawdą, pułapki z ryzykiem, światło z mrokiem. Ciekawie przenikało się przez fabułę, lecz nie zachwyciła, niekiedy nieco drażniła szorstkością i wyrywkowością. Jakby autor nie nastawił się na napisanie wciągającej opowieści, ale na konstrukcję z myślą o ekranizacji.

3.5/6 – w wolnym czasie
sensacja, thriller szpiegowski, 432 strony, premiera 24.09.2025 (2019)
tłumaczenie Robert Kędzierski, Anna Krochmal
Książka wypożyczona z biblioteki.

7 komentarzy:

  1. Cóż nie wszystko autorom zawsze się udaje, ale nie przepadam z thrillerami szpiegowskimi....wolę jednak kryminały.....

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy poprzednie tomy serii byly lepsze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odsyłam w linkach do wrażeń ze spotkań z poprzednimi tomami, zerknij i przekonaj się jak je odebrałam.

      Usuń
  3. Przy takiej niskiej ocenie nie będę sobie zaprzątać tą książką głowy. Jest wiele lepszych historii, które czekają na przeczytanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widać że autor już wyczerpał pomysł, a kolejne tomy pisane są "na siłę". Osobiście nie lubię tak długich serii

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli autor stracił wenę i kolejne tomy to słabe historie bez dobrej fabuły. Szkoda, że tak się to potoczyło...

    OdpowiedzUsuń
  6. Widać, że po sześciu tomach seria zaczyna już trochę tracić świeżość, szczególnie jeśli humor przestaje bawić tak jak na początku. Mimo wszystko 3,5/6 pokazuje, że Herron nadal ma coś do zaoferowania, choć tym razem „Joe Country” nie zrobiło już takiego wrażenia.

    OdpowiedzUsuń