wtorek, 3 sierpnia 2021
OBCY3
"Odkładanie śmierci na później to jednak nie to samo,
co nieśmiertelność - to jedynie jej imitacja."
Lubię oglądać filmy z serii o zatrważającym Obcym, sympatycznie wciągam się też w książki, a przewracając strony mam przed oczami kadry i grę Sigourney Weaver. Symbioza tekstu i obrazu widoczna jest w ilustracjach Macieja Kamudy, klimatycznych i działających na wyobraźnię. Wydawnictwo Vesper opracowując sugestywną oprawę graficzną sprawia, że intensywnie wchodzę w atmosferę niepewności, zanurzam się w wymyślonej rzeczywistości, buszuję w klasyce grozy i horroru. Sięgam po ich publikacje, wiedząc, że dostarczą mocnych przeżyć, wspartych atrakcyjnymi ilustracjami. Serii o Obcym nie zaliczam co prawda do wybitnych dzieł, lecz ciekawie spędzam z nią czas. Ludzie odczują potrzebę odkrywania Wszechświata, poddawania się fantazji spotkań z pozaziemskimi rozumnymi istotami, ale w większości przypisują im negatywne emocje i zamiary, niczym kalkę własnych skłonności do przemocy i konfliktów. Może Obcy, zakładając, że istnieją, są o tyle inteligentniejszą formą od ludzi, że wywołują nasz pierwotny i intuicyjny strach. W końcu, jak stwierdził Stephen Hawking, powinniśmy się modlić, aby Obcy nas nie znaleźli.
Po dramatycznych wydarzeniach na Acheronie, Ellen Ripley, kluczowa postać serii, podróżuje w ratunkowej kapsule hibernacyjnej, na statku "Sulaco". Niestety, dochodzi do awarii i katastrofy. Tylko Ripley ją przeżywa, brutalnie ląduje w sektorze Neroid, na Fiorinie, planecie o jałowej powierzchni, na której kiedyś funkcjonowała kopalnia surowców mineralnych. Teraz to ośrodek pracy przymusowej o zaostrzonym rygorze, zaś wymarłe ślady działalności człowieka układają się w zatrważający obraz przemijania. Porucznik Ripley, jedyna kobieta wśród więziennej służby i osadzonych, kolejny raz mierzy się z Obcym, gatunkiem poznanym w znikomym stopniu. Czy uda się pokonać bezlitosnego wroga, stworzenie pochodzenia organicznego, umotywowanego jedynie przedłużeniem gatunku, przewyższające poziomem inteligencji człowieka? Tym bardziej, że na Fiorinie nie ma żadnej broni, jedynym wyjściem jest koncentracja na sprycie w zastawianiu pułapek i unikaniu bezpośredniego starcia. Czy chaotyczna i naprędce opracowywana strategia ma szanse powodzenia? Zerknij na poprzednie tomy ("Obcy", "Obcy. Decydujące starcie").
4/6 - warto przeczytać
horror science fiction, 272 strony, premiera 14.07.2021, tłumaczenie Maciej Wacław
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.
wtorek, 16 marca 2021
OBCY. DECYDUJĄCE STARCIE
[PRZEDPREMIEROWO]
ALAN DEAN FOSTER
OBCY tom 2 ("OBCY: DECYDUJĄCE STRACIE", film 1986)
"Różnice między człowiekiem, obcym i androidem nie były aż tak wielkie. Wszyscy należeli do kultur roju. Tyle że ludzki rój rządzony był przez chaos wywoływany przez tę niezwykłą cechę zwaną indywidualnością."
Zazwyczaj najpierw czytam książkę, a potem oglądam ekranizację, ale teraz było odwrotnie, film dobrze poznałam lata temu, a dopiero wczoraj miałam okazję zapoznać się z jego zbeletryzowaną wersją scenariusza. I przygoda czytelnicza okazała się interesująca, zagłębiając się w nią nieustannie przywoływałam obrazy z dużego ekranu. James Cameron sugestywnie oddał wersję spotkania człowieka z wrogimi reprezentantami obcej inteligencji, nawet po trzydziestu pięciu latach wciąż pozostaje w pamięci widzów. Jednak i Alan Dean Foster dobrze sobie poradził, fantastycznie oddał klimat zagrożenia ze strony czegoś całkowicie niezrozumiałego i nieprzewidywalnego.
Sympatycznie spędziłam czas przywołując dawne emocje i wspomnienia. Znając przebieg akcji nie czułam zaskoczenia, choć wystarczające dużo impulsów do stymulowania prawej półkuli mózgu. Z sentymentem podeszłam do przybliżanej historii, wydatnie odciskającej wzorce w masowej kulturze, chociaż dla mnie nie miała już smaku mocnego horroru a ciekawego thrillera. Osoby sięgające po książkę bez znajomości filmu mogą czuć intensywniejsze doznania strachu i grozy, kilka scen walki z czymś wyjątkowo szkaradnym, wypełnionym przeżerającym wszystko kwasem, robiło groźne wrażenie. By spotęgować przyjemność czytania w tle zapuściłam muzykę z filmu, połączenie obrazów zmysłu wzroku i słuchu dodawało dramaturgii scenariuszowi zdarzeń.
Ellen Ripley odnaleziono po pięćdziesięciu siedmiu latach spędzonych w szalupie ratunkowej zniszczonego "Nostromo". Jej przerażająca opowieść o dawnych wydarzeniach nie znalazła zrozumienia i wiary u członków dochodzeniowej komisji. Kobieta uznana zostaje za czynnik wysokiego ryzyka, pozbawiono ją wojskowych uprawnień i wyłączono z życia firmy. Jednak osobliwa i złowieszcza cisza wśród terraformerów Acheronu wymagała sprawdzenia przez oddział specjalistów perfekcyjnie wyszkolonych do utylizacji niebezpieczeństwa utraty biznesowych wpływów. Ripley poproszono o dołączenie do nich w charakterze konsultanta. Po przybyciu na planetę natychmiast zaczęło się wiele dziać, obca forma życia wdrażała swoje plany, mroczne przygody dynamicznie następowały jedna po drugiej, walka ludzi o życie stała się nadrzędnym priorytetem. Zerknij też na wrażenia po spotkaniu z pierwszym tomem serii "Obcy".
4/6 - warto przeczytać
horror science fiction, 318 stron, premiera 17.03.2021, tłumaczenie Piotr Cholewa
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.
niedziela, 9 lutego 2020
OBCY Alan Dean Foster
"Na zewnątrz, na pancerz "Nostromo", napierał ogromny i groźny wszechświat, wewnątrz ostry i mocny zapach śmierci wypełniał biegnące do ciasnej mesy korytarze..."
Przyznam, że wyczekiwałam tej książki, nie tylko dlatego, że odpowiada mi klimatycznie, co ma niezaprzeczalny urok i smak, ale przede wszystkim dla przyjemnego i intrygującego przeżycia mrocznej przygody z jeszcze innej niż filmowej perspektywy. Niewątpliwie nic nie zastąpi wspomnień podczas pierwszego oglądania "8. Pasażera "Nostromo"", które mocno zagłębiły się w mojej pamięci, ale pojawiła się okazja do ich zajmującego odświeżenia, ciekawego przywołania kultowych scen, czy frapującego nałożenia własnych obrazów wyobraźni. Podobało mi się, przywołało czar nocnych seansów w młodzieńczych czasach, jak również umożliwiło zabawienie się opowieścią poprzez nowy pryzmat.
Lektura na jeden wieczór, najlepiej właśnie w cichym i ciemnym miejscu, tak aby wzmocnić doznania klaustrofobicznej atmosfery, dusznej akcji, dobrze podsycanego strachu przed nieznanym i odpowiednio dostrojonych fal napięcia czytelniczego. Narracja zgrabna, aczkolwiek prosta i bezpośrednia. Można powiedzieć, że to czysta opowieść, bez zbędnych opisów i detali, ale jak sympatycznie oddziałująca na odbiorcę. Ten, kto lubi się bać, i weźmie poprawkę na obecność wczoraj oszałamiających, dziś już mniej, choć wciąż obowiązujących, chwytów powieści z gatunku science fiction, z pewnością nie zawiedzie się, zaś świadomość zapoznawania się z prototypem powieści drogi w maksi skali, pokonywania międzygwiezdnej otchłani, podboju wszechświata przez człowieka, nawiązywania kontaktu z obcymi cywilizacjami, reprezentantami pozaziemskich form życia, intensyfikuje estetykę historii.
Ludzkość opanowała już podróże w dalekie zakątki kosmosu, jest przygotowana do ekspedycji trwających dziesiątki lat, potrafi poradzić sobie z koniecznymi rozwiązaniami naukowymi, i co wspaniałe, wciąż nie straciła ducha odkrywania i zdobywania. Siedem jakże różnych osób, każda wyraziście i przekonująco zaprezentowana, z załogi holownika "Nostromo" decyduje się na spenetrowanie źródła tajemniczego sygnału nadawanego z nieznanej planety. To, co znajdują na miejscu, przechodzi ich wyobrażenia, otwierają puszkę ze zdradliwą zawartością przygód, zagadek i niewiadomych. Usilna chęć poznania i infiltracji zmienia się w walkę o przetrwanie. W końcu, w kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku. I kolejny raz, sięgając po publikację tego wydawnictwa, podkreślam idealnie komponującą się z fabułą oprawę graficzną książki.
4/6 - warto przeczytać
horror science fiction, 316 stron, premiera 13.11.2019 (2014), tłumaczenie Piotr Cholewa
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.


