Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IMPERIUM GALAKTYCZNE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IMPERIUM GALAKTYCZNE. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 sierpnia 2022

KAMYK NA NIEBIE

ISAAC ASIMOV

IMPERIUM GALAKTYCZNE tom 3

„Nie ma gorszego labiryntu niż niezliczone, splatane korytarze ludzkiego umysłu...”

Trzeci tom zrobił dobre wrażenie, chętnie podążałam tropem Ziemi, której ważność dla ludzkości spadła do minimum. Nikt już nie pamięta, że planeta była kolebką cywilizacji, że właśnie na niej rozpoczęło się życie ludzkie, i że to z niej wystartowały na podbój kosmosu społeczności. Ciekawy aspekt Ziemi z marginalnym znaczeniem dla ludzkości, zapomniany i lekceważony świat. Teraz dominuje kultura postimperialna, dwieście milionów zaludnionych planet, nikt już nie chce zajmować się stadium przedgalaktycznym, chyba że w ramach niezrozumiałej dla wielu ekspedycji archeologicznej, czy jako ulubiony wątek wśród pisarzy fantastycznych. W modzie jest antyterranizm, pogląd, że życie powstało na każdej planecie osobno a nie w ramach starożytnej rasy ziemskiej dającej początek całej ludzkości. Nic dziwnego, skoro Ziemia to zaledwie kamyk na niebie, wypalona planeta, wyposażona w kopułę radiacji. Obecnie liczy się założone ponad osiemset lat temu Imperium Galaktyczne.

Fantastycznie poprowadzony wątek człowieka przeniesionego w czasie, nagle i niespodziewanie postawionego w obliczu nowej rzeczywistości. Nowej w aspekcie realnych warunków życia, ale starej z perspektywy pragnienia władzy, zawiązywania spisków, tylko teraz na galaktyczną skalę, rozciągniętą na wszechświat. Nieporadnie prowadzony wątek romantyczny, wstawiony chyba jedynie dla podkreślenia ciągłości pierwotnych uczuć człowieka, jak złość, miłość, strach, nienawiść i towarzyszące im instynkty zachowania – jak zdrada, kłamstwa, zdolność do poświęceń i wyciągania pomocnej dłoni. Mieszanka kontrastowych cech u jednostki i w gatunku. Frapujący myśl eutanazji sześćdziesięciolatków, robienia miejsca dla przyszłych pokoleń. Kiedyś sześćdziesięciolatek to staruszek, rzadko kto dożywał takiego wieku, dziś średnia wieku znacznie się wydłużyła, od takiej osoby oczekuje się mobilności psychicznej i fizycznej, a co będzie za kilka pokoleń, zabójstwo z litości, dla zrobienia miejsca młodym, czy szacunek wobec zdobytej wiedzy i doświadczenia. Zerknij na wrażenia z poprzednich tomów serii ("Gwiazdy jak pył", "Prądy przestrzeni").

4/6 – warto przeczytać
science fiction, 254 strony, premiera 09.08.2022 (1952), tłumaczenie Paulina Braiter
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

poniedziałek, 29 sierpnia 2022

PRĄDY PRZESTRZENI

ISAAC ASIMOV

IMPERIUM GALAKTYCZNE tom 2

„Człowiek z Ziemi podjął decyzję. Długo ją rozważał, ale już postanowił.”

I znów Galaktyce grozi chaos i niebezpieczeństwo. Jednostka rusza na ratunek, ale zanim do tego dojdzie, musi przebić się przez brudną grę międzygwiezdnej polityki. Im więcej zdobytych światów, tym bardziej utrwala się niekorzystny wzorzec ludzkich zachowań. Ziemska segregacja rasowa przenosi się na międzygalaktyczne niewolnictwo. Rik stracił pamięć w wyniku fizycznej ingerencji, za dużo wiedział i zbyt słusznie przewidywał, aby nie przeszkadzał innym w realizacji mrocznej misji. Mężczyzna stopniowo zaczyna przypominać sobie pewne informacje, lecz nie ma pewności, że to fakty a nie fikcyjne obrazy. Ciekawie nakreślony bohater, będący w centrum osobliwych tajemnic, chociaż niezdający sobie z tego sprawy. Drugi tom serii można poznawać bez znajomości pierwszego („Gwiazdy jak pył”), osobna historia rozwijająca się na własny sposób. Sporo dobrze rozłożonej intrygi, podszytej sensacją i kryminałem, uwzględniającej spory bagaż ludzkich przywar, skłonności, żądzy i satysfakcji. Oraz niezwykle cenny surowiec zapewniającego obieg władzy i bogactwa. Ta odsłona serii wywarła lepsze wrażenie niż pierwsza, bogata fabuła, ciekawe postaci, zajmujący aspekt zarządzania ludzkim umysłem, analiza nicości, gigantyczne imperium, do którego należała połowa zamieszkanych światów Galaktyki. Rozważania o rozpowszechnieniu pierwiastków w komosie i prądach przestrzeni. Pierwszy tom zatytułowany był "Gwiazdy jak pył".

4/6 – warto przeczytać
science fiction, 240 stron, premiera 14.06.2022 (1951), tłumaczenie Zbigniew A. Królicki
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

niedziela, 28 sierpnia 2022

GWIAZDY JAK PYŁ

ISAAC ASIMOV

IMPERIUM GALAKTYCZNE tom 1

„Wystarczy opracować wzór, a każde najdrobniejsze zdarzenie natychmiast zaczyna pasować do reszty.”

Z przyjemnością sięgam po współczesne dzieła z gatunku science fiction, ale i utwory sprzed dziesiątek lat potrafią przyciągnąć uwagę. "Imperium Galaktycznym" zainteresowałam się, gdyż po pierwsze, jeszcze nie miałam okazji go poznać, a po drugie, Isaac Asimov udowodnił w swoich książkach, że fantastycznie potrafił wybiegać w bliską i daleką przyszłość gatunku ludzkiego, bawić się naukowymi rozważaniami, wchodzić w obszary, w których wyobraźnia swobodnie szybowała, nawet w skali wszechświata i towarzystwa gwiazd. Pisarz frapująco rozpatrywał, czy i jak zmieni się mentalność człowieka wobec technologicznych, genetycznych, społecznych i politycznych zmian. 

„Gwiazdy jak pył” nie niosły mocno intrygującego pierwiastka, scenariusz zdarzeń nie należał do skomplikowanych, a jednak udało się dostarczyć sporo materiału do rozmyślań, a to właśnie w fantastyce, oprócz zajmującej przygody i ciekawie odmalowanych portretów postaci, zaliczam do atutów. Prehistoryczna wojna nuklearna, skażona umierająca planeta, pregalaktyczna ziemska cywilizacja, Ziemia jako ośrodek uniwersytecki. Ogromna i gęsta kosmiczna sieć intryg, spisków i morderstw. Podróże poprzez skoki nadprzestrzenne, komunikacja przez setki lat świetlnych, i jakże by inaczej, robotyka. A także dokument niosący śmierć. Tysiące planet zasiedlonych przez człowieka, dalekie podróże międzygwiezdne. Ekspansja trudna do wyobrażenia, podbijanie i zniewalanie planet, jednak mroczna sfera człowieka wciąż z pierwotnymi wadami i żądzami. Chcąc dotrzeć do prawdy o śmierci ojca, przedstawiciela władzy rządzącej na Nefelos, Biron Farrill dał wciągnąć się w szpiegowskie pułapki, walczył o przetrwanie i wolność Galaktyki. Przewrotne i ironiczne zakończenie sympatycznie zaskoczyło. Mniejszą wagę przywiązywałam do miłosnego wątku, przedstawionego w prostym, ale dziecinnie słodkim brzmieniu.

3.5/6 – w wolnym czasie
science fiction, 238 stron, premiera 12.04.2022 (1950), tłumaczenie Paulina Braiter
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.