[PRZEDPREMIEROWO]
TIM PEAKE
"Jeśli raz posmakowałeś latania, będziesz już zawsze chodził z oczami utkwionymi w niebo, bo byłeś tam i zawsze będziesz pragnął tam powrócić." Leonardo da Vinci
Jak nie zachwycać się naszą planetą, oazą życia w bezmiarze kosmosu, miejscem determinującym gatunek ludzki. Skoro tak dużo niesamowitych wrażeń dostarcza nam Ziemia, kiedy stąpamy po lądach lub płyniemy po wodach, to czy coś jest w stanie to przebić, okazać się jeszcze bardziej atrakcyjnym? Potwierdzenie odpowiedzi otrzymałam, kiedy po raz pierwszy przyglądałam się zdjęciu Earthrise, wykonanemu przez Williama Andersa podczas misji Apollo 8 w tysiąc dziewięćset sześćdziesiątym ósmym roku. Ziemia wynurzyła się zza horyzontu swojego naturalnego satelity Księżyca w oszałamiającym pięknie, elegancji i wyjątkowości. Fotografia mocno do mnie przemówiła, rozpaliła wyobraźnię, wzbogaciła o nową perspektywę, przyczyniła się do lepszego zrozumienia zjawiskowości błękitnej planety i jej niespotykanej gościnności. Natychmiast pojawiło się przekonanie, że Ziemia daje schronienie i dom, ale to my powinniśmy o nie zadbać. Właśnie w duchu moich wspomnień z pierwszym zewnętrznym, szkoda, że tylko zdjęciowym, rzucie oka na błękitną planetę, opracowana została książka "Halo, czy to Ziemia?".
Tim Peake, astronauta i oficer lotnictwa wojskowego, promotor edukacji kosmicznej, dwadzieścia sześć tygodni przebywał na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. W wolnym czasie zajmował się robieniem zdjęć Ziemi z różnych ujęć i przybliżeń. Na dwustu czterdziestu stronach książki zaprezentował najciekawsze efekty fotograficznej pasji, a trzeba przyznać, że zniewalające. Przecudowna gra kolorów, nadzwyczajność rzeźb krajobrazów wyczarowanych przez naturę, majestatyczność cudów geologicznych, zaskakująca różnorodność, niezwykłość kształtów. Nad pojedynczym zdjęciem mogłam spędzić kilka, jak nie kilkanaście minut. Każde miało coś szczególnego do opowiedzenia, dostrzeżenia i zinterpretowania. Momentami czułam się, jakbym przeniosła się do bajki, weszła na wysoki poziom sztuki uprawianej przez Ziemię. Autor nie ograniczył się do uchwycenia naturalnych obrazów i zjawisk, nocy i dnia, oceanów i rzek, gór i pustyni, ale pokazał też świadectwa działalności ludzkiej, miasta i miasteczka, czy przykładowo nocne mrowiska łodzi rybackich. Podziwiałam blask Słońca w jeziorach, wijące się ścieżki rzek, symfonię błękitów na oceanach, biel lodowców, majestatyczność górskich szczytów, surowość wzorów pól wydmowych, wilgotność lasów deszczowych, delikatność raf koralowych, przeszłość planety naznaczoną kraterami uderzeniowymi, cienkość atmosfery, zjawiskowość błyskawic i zórz polarnych. Zdjęcia opatrzono mapką z datą i lokalizacją ISS podczas wykonywania,
przewodnią myślą, intuicyjnym skojarzeniem, zwięzłą
informacją i atrakcyjną ciekawostką.
5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura faktu, astronautyka, 40 stron, premiera 09.02.2022 (2016)
tłumaczenie Katarzyna Nowakowska
Książkę "Halo, czy to Ziemia?" zgarnęłam z półki "nowości" w księgarni TaniaKsiążka.pl

