Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura faktu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura faktu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 marca 2025

LUDOBÓJSTWO W AFRYCE

NIEMIECKIE ZBRODNIE KOLONIALNE

DAVID OLUSOGA, CASPER W. ERICHSEN

„W Namibii przeszłość zdaje się pojawiać w własnej woli.”

Wstrząsająca mroczna historia, lekcja, z której powinniśmy wyciągać wnioski, a jednak zamiast niedopuszczenia do powtórzenia się, stała się źródłem i inspiracją dla niemieckich działań w Europie czterdzieści lat później. To, co działo się na afrykańskim lądzie, rzezie, masakry, masowe egzekucje, obozy koncentracyjne, w wykonaniu niemieckich kolonizatorów, przerażają i budzą sprzeciw. Hererowie i Nama, ludy niemal całkowicie wybite, w imię marzenia o potędze kolonialnej, darwinizmu społecznego, ekstremum ultranacjonalizmu i rasowego fanatyzmu. Ze zgrozą czyta się o „szlaku łez”, Shark Island przesiąkniętej śmiercią, cmentarzyskami w przybrzeżnych wodach i pustynnych piaskach. Publikację zdecydowanie warto uwzględnić w planach czytelniczych.

Niemiecka Afryka Południowo-Zachodnia. Bestialstwo Niemców nie znało granic. Bezwzględność wobec czarnoskórych, bezduszność w skazywaniu na katorżniczą pracę, uwłaczające badania medyczne i rasowe, przemysł handlu częściami ciał. Niemiecka patologia czystości rasowej, frenologii i eugeniki. Marzenia o Mittelafrice. Perfidna rozwinięta kultura zaprzeczania faktom motywowanego rasowo ludobójstwa, zgarniania ziem i przeinaczania zdarzeń z historii, pisanie alternatywnej rzeczywistości wygodnej wizerunkowo. Wydarzenia, między innymi w Lüderitz, w latach tysiąc dziewięćset pięć tysiąc dziewięćset dziewięć, pod panowaniem cesarza Wilhelma II, stały się kluczowe dla dziejów dwudziestego wieku, wzorcowe dla kolejnych eksterminacji. Wynaleziono obóz zagłady, niemal całkowicie zgładzono dwa rdzenne ludy Namibii, z pozostałych uczyniono niewolników, stworzono podstawy nazizmu. Dziś mało kto pamięta o kluczowej roli, jaką kolonialni żołnierze Drugiej Rzeszy odegrali w narodzinach Trzeciej.

Tytuł starannie przygotowany merytorycznie, przyjazna narracja, adekwatne uszczegółowienie, dbałość o nakreślanie tła sprzyjającego zrozumieniu myśli i prezentacji. Wnika się w niego z ogromnym zainteresowaniem. Pozwala czynić historyczne parabole, odpowiednio kojarzyć fakty, uchwycić kontekst afrykańskiej tragedii czystek etnicznych jako źródła europejskiej zagłady ludności żydowskiej i słowiańskiej po czterech dekadach. Przybliża okoliczności, zdarzenia, daty, miejsca i osoby powiązane z powstaniem niemieckiej kolonii w Afryce, niemieckich zbrodni na czarnym lądzie, powstania podstaw tego, co później jeszcze perfidniej rozwinął niemiecki naród podczas drugiej wojny światowej. Sporo wiedzy, którą warto znać, by lepiej zrozumieć nawet współczesne czasy. Uwzględnia bibliografię i indeks nazwisk. Żałuję jedynie braku w książce ilustracji i map, wygodniej byłoby, bez poszukiwania w internecie, podążać za treścią.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura faktu, reportaż, historia, 528 stron, premiera 26.02.2025 (2010)
tłumaczenie Piotr Tarczyński
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Filia.

środa, 26 lutego 2025

SYCYLIJKI

GAETANO SAVATTERI

„A te historie pochodzą z wyspy często równie zapominanej i ignorowanej. Wyspy kobiety na kobiecej wyspie.” 

Przyjemna i interesująca podróż po sycylijskiej magii i roztaczanym przez nią czarze. Zaglądanie w imponującą bogactwem, i czymś szczególnym, trudnym do zdefiniowania, historię, kulturę i literaturę. Sycylijska tożsamość, lokalny patriotyzm, kobieca odsłona wyspy, niesamowicie przyciągają, podkręcają wyobraźnię, podsycają emocje. Zwiedzając Sycylię natychmiast wyczuwa się coś unikatowego i niejednoznacznego. Dlatego jest tak przeze mnie uwielbiana. Poznawanie jej w ramach wycieczek, turystycznych lub książkowych, dostarcza mnóstwo radości i przyjaznego oddziaływania na zmysły. Nie tylko natura, geografia i architektura, ale również ludzie, do których trudno dotrzeć w ramach zwykłych wypadów na wyspę, których poznaje się dopiero po bliższym kontakcie, dłuższym pobycie, czy w ramach takich książek jak właśnie „Sycylijki” Gaetano Savatteriego. 

Dziennikarz dorastający na Sycylii w pełni poczuł wyspę wszystkimi zmysłami. Teraz dzieli się z czytelnikiem spojrzeniem na wyspę od kobiecej strony. Imponuje mi bogactwo przytoczonych biografii, z różnych dziedzin, ujęć i aspektów życia. Święta, patronka, mniszka, karmelitanka, piosenkarka, dziennikarka, pisarka, aktorka, wydawczyni. Także trucicielka, morderczyni, szmuglerka narkotyków, rewolucjonistka, demonstrantka, wdowa kontynuująca walkę męża, ofiara przestępstw, w tym mafii. Ponadto, walcząca o arystokratyczny tytuł, zarządczyni majątku, a nawet rządząca Sycylią. Mało znane postaci mieszają się z popularnymi, rzeczywistymi i literackimi, młodymi i starymi, wymienianymi w kronikach i dziennikach, obecnymi w mitach i symbolice, o różnych charakterach i pochodzeniu społecznym. Autor wzmiankuje o powiązanych z Sycylią kobietach, dokonuje przedstawienia i pozostawia czytelnikowi dalsze poznawanie na własną rękę. Jednak krótką prezentację wzbogaca cytatami, fragmentami prozy, wierszami, komentarzami badawczymi i wyjaśnieniami. Odczuwam wrażenie, że Savatteri zachęca do sycylisjkiej podróży pod hasłem kobiet, ale i sam zgłębia tajniki reprezentantek Sycylii, ich wpływ na historię, kulturę i wizerunek wyspy. Wyraża podziw i uznanie, a równocześnie zachowuje w pamięci. Publikacja z serii Portrety/Oblicza, wydana w ramach bo.wiem, wyposażona jest w indeks nazwisk i bibliografię do pogłębiania wybranych zagadnień. Zerknij na wrażenia po spotkaniu z innymi książkami z tej serii, zaprezentowanymi na Bookendorfinie, "Anglik, który ocalił japońskie wiśnie", "18 zbrodni w miniaturze", "Doktor White i jego głowy, czyli śmiałe eksperymenty w transplantologii". Wiele ciekawej i zadziwiającej wiedzy można zdobyć.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura faktu, reportaż, 254 strony, premiera 23.05.2024 (2021), tłumaczenie Barbara Bardadyn
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

niedziela, 19 stycznia 2025

PRZENOŚNA MAGIA

HISTORIA KSIĄŻEK I ICH CZYTELNIKÓW

EMMA SMITH

„Książki nie są bowiem jedynie martwymi przedmiotami, lecz zawierają w sobie potencjał życia.” John Milton, „Areopagitica”, 1644

Publikacja sprawiła sporo przyjemności podczas poznawania, jednak tak naprawdę nie wynikało to z zawartości merytorycznej, a z klimatu obracającego się wokół miłości wobec książek. Tematyka książek jako nośnika ludzkiej wiedzy i rozrywki w ujęciu przedmiotowym nie jest aż tak fascynująca jak sama treść książek. Ale i zagadnienia traktujące o książkach jako rzeczach mają urok. Potwierdza się, że miłośnicy tradycyjnych wydań potrafią przywiązywać wielką wagę do procesu czytania także w ujęciu uruchomienia zmysłów węchu, dotyku i słuchu. 

Nie zapomniałam wyjątkowości wyglądu pierwszych poznawanych w dzieciństwie książek. Wyobraźnia i wspomnienia przypominają mi nie tylko same przeżycia w pochłanianiu stron, ale również wygląd książek, krój pisma, długość, grafikę okładki, oprawę graficzną, wzbogacenie ruchomymi elementami. Wpisuję się w nurt wąchania książek zanim zabiorę się za wgłębianie się w fabułę, wiersze, lub naukową treść. Dużą wagę przywiązuję do kształtu i procesu produkcji publikacji. Wyśmienicie odnajduję się w papierowych formach, właśnie je cenię najbardziej, zupełnie jakbym włączała czytelniczą magię. Rzadziej sięgam po wersje e-bookowe i audiobooki, lecz cieszy mnie, że i one znajdują zwolenników. Jakże ważna i cenna jest popularyzacja czytania książek, zwłaszcza we współczesnych cywilizacyjnych czasach, kiedy szalenie dynamiczny rytm dnia i nieograniczony dostęp do wszelkich elektronicznych baz danych.

Emma Smith definiuje książkowość (bookhood) jako materialne połączenie formy i treści. Zastanawia się, czy książki mają nad nami władzę, jeśli tak, to z jaką siłą oddziałują w rzeczywistym świecie, w jaki sposób nas kształtują, co nam oferują, jak chętnie do nich podchodzimy, w jaki sposób je wykorzystujemy. W moim odczuciu, książki jak najbardziej mają moc sprawczą, na którą powołuje się autorka. Wywołują symboliczne skojarzenia, dają impuls do działania, w szczególny sposób łączą duchowe opowieści z fizyczną obecnością. Interesująco powtarza się materiał z historii książek, przygląda mocy klasyki, zakładaniu klubów książki, kolekcjonowania i puszczania książek w masowy obieg. Ciekawie spogląda się na różnorodność typów książek, nadawanie im osobistego charakteru. Publikacja uwzględnia przydatny indeks. 

„Przenośna magia”, jakże trafiony tytuł, kwintesencja przygody z książkami, kierowana jest do każdego czytelnika. Warto się zastanowić jak podchodzimy do czytelniczej rozrywki, jej zdolności generowania innych światów, jakie właściwości przypisujemy książkom, jak naznaczaliśmy je w kulturowych momentach, w jaki sposób traktowaliśmy w przeszłości, a jakie formy nadajemy obecnie. I czy faktycznie forma książek ma ogromne znaczenie dla ich odbioru, a może nie, bo w końcu najbardziej liczy się to, co wewnątrz, nad czym w głównym nurcie pracuje mózg, a reszta to dodatkowe mniej lub bardziej atrakcyjne bonusy. Zerknij na inne książki z fascynującej serii bo.wiem z kategorii #historiai, zaprezentowane na Bookendorfinie ("Ostatnia kolonia", "Dzieci nocy", „Córki Jałty”, "Dziewczynka z wycinanki","Krawiec, żandarm i spadochroniarz").

4/6 – warto przeczytać
literatura faktu, historia książki, 302 strony, premiera 23.04.2024 (2022)
tłumaczenie Aleksander Gomola
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

czwartek, 16 stycznia 2025

JEDEN DZIEŃ Z ŻYCIA ABEDA SALAMY

NATHAN THRALL

„Izrael nigdy nie cofnie się do granic sprzed 1967 roku, mimo że wchłonął siedemdziesiąt osiem procent obszaru historycznej Palestyny.”

Kolejny głos w relacjonowaniu konfliktu między Izraelem a Palestyną, tym razem z perspektywy tej ostatniej. Nathan Thrall nie ukrywa w reportażu sympatii wobec słabszej strony, podaje wiele przykładów nadużyć władzy i przemocy silniejszej, ukazuje życie zwykłych ludzi bazujące na strachu i niepewności każdego kroku, wszechobecne poczucie niebezpieczeństwa i znaczącego ograniczania wolności. 

Izrael bezpardonowo, wręcz oficjalnie, przejmuje palestyńskie ziemie, odcina Palestyńczyków od metropolii Jerozolimy, odmawia podstawowych praw obywatelskich, oznacza kolorami grupy ludzi, wprowadza godziny policyjne, przetrzymuje bez procesu w więzieniu, buduje betonowe bariery separacyjne otaczające miasto, wykorzystuje punkty kontrolne do przepływu ludzi. Stale pogarsza się sytuacja Palestyńczyków, mają ograniczone możliwości poruszania się, zdobywania pracy, edukacji, opieki zdrowotnej, a nawet żywności. Książka ukazuje racje jednej strony, ale w przypadku tak mocno zintensyfikowanych, pełnych terroru, złożonych i długotrwałych konfliktów, warto przysłuchiwać się obu stronom, nie zdawać się tylko na oficjalne przekazy medialne, często fałszowane ze względu na poprawność polityczną i interesy ekonomiczne.

Podoba mi się forma pomysłu na przedstawienie konfliktu izraelsko-palestyńskiego, uwarunkowań historycznych, buntów i powstań, a także ich tłamszenia i stosowania metody wykluczenia. Nathan Thrall opowiada wrażeniami i przeżyciami rodziny Abeda Salamy to, co tragicznego przytrafiło się jego rodzinie. Wypadek przedszkolnego autokaru, w którym śmierć poniósł między innymi Milada, młodszy syn Abeda. Niezwykle wzruszająca i chwytająca za serce historia, tym bardziej, że wydarzyła się naprawdę, w lutym dwa tysiące dwunastego roku, na Zachodnim Brzegu, na obrzeżach Jerozolimy. Godzina po godzinie, w rekonstrukcyjnym stylu, obserwujemy starania ojca w dotarciu do dziecka, dowiedzenia się czegoś o jego losie, upewnienia się, że wyszedł cało z wypadku autobusu z ciężarówką. 

Obrazy ratowania dzieci i nauczycieli z płonącego pojazdu mocno oddziałują na wyobraźnię i serce. Fakty z życia świadków i uczestników udzielających pomoc dają szerszy wgląd w okoliczności, przyczyny i skutki zachowań ludzi. Niejasności wobec działania izraelskich służb ratowniczych podgrzewają atmosferę. A późniejsze wypowiedzi izraelskich nastolatków daleko odbiegają od humanizmu i człowieczeństwa. Warto przyjrzeć się bliżej sytuacji mieszkańców Anaty, miasta oddzielonego murem od obozu dla uchodźców Szu’afat, częściowo zaanektowanego przez Izrael. Książce przyznano nagrodę Pulitzera w 2024 roku.

4/6 – warto przeczytać
literatura faktu, reportaż, 330 stron, premiera 19.06.2024 (2023), tłumaczenie Monika Bukowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.

środa, 15 stycznia 2025

POWRÓT BARBARZYŃSKICH CZASÓW

O ZAŚLEPIENIU ZACHODU I NIEODROBIONYCH LEKCJACH Z PRZESZŁOŚCI

THIERRY WOLTON

„Reżim, który uciska własny naród, jest zagrożeniem dla swojej bliskiej zagranicy.”

Jak Zachód reaguje na Rosję? Dlaczego w ten a nie inny sposób? Thierry Wolton w przystępnej formie przybliża czytelnikowi odpowiedzi na te pytania. Bez przywoływania zbędnych detali, w tonie eseistycznym, ukazuje kształt międzynarodowej geopolityki. Zarzuca Zachodowi obojętność, łatwowierność, wręcz naiwność i ignorancję, a nawet postępującą amnezję. Również egoizm i wybór interesów finansowych w ocenie i akceptowaniu zaborczości terytorialnej Rosji. Niedostrzeganie nikczemnych zamiarów zdławienia wszelkich dążeń niepodległościowych przyczynia się do coraz śmielszych poczynań ogarniętego obsesją na punkcie imperialistycznej przeszłości sowieckiego reżimu. Strach przed demontażem obecnego systemu międzynarodowego, obawa przed nowymi perturbacjami w istniejącym porządku, wyczekująca postawa, umyślna ślepota tuszowania masowych mordów, lekceważenie przestróg o agresywnej polityce Federacji Rosyjskiej, nie przemawiają na korzyść Zachodu. Interesy gospodarcze biorą górę nad wolnością ludzi.

Autor krok po kroku omawia czynniki, które doprowadziły do współczesnej sytuacji geopolitycznej i ekonomicznej. Gorbaczow i upadek ZSRR, rządy Jelcyna i fortuny oligarchów, dojście Putina do władzy i zwrot ku dyktaturze. Obsesja Putina przywrócenia dawnego porządku, neokolonialne ambicje, negowanie rzeczywistości historycznej, nostalgia za sowiecką imperialną przeszłością. Śmiałe używanie broni naftowej, strategia potęgowania napięcia, silne karty przetargowe na mapie Europy. Agresja w Czeczeni, Gruzji i Ukrainie, w kontraście do braku zdecydowanej i jednogłośnej reakcji Zachodu. Jakże wszystko to znajomo brzmi, nie zaskakuje wielu uważnych obserwatorów świata, już od dawna dostrzegają symptomy pobłażliwej polityki wobec Rosji, a nawet w pewnym momencie nietrafione decyzje związane z oszczędzaniem jej upokorzeń. Wolton przejrzyście i klarownie prezentuje swój punkt widzenia. Uświadamia sieć powiązań biznesowych i zależności politycznych. Podsuwa cenny materiał do refleksji, zrozumienia biegu zdarzeń i prawdopodobnych przyszłych incydentów. Dodatkowo, omawia tajemnice chińskiego sukcesu gospodarczego, narzędzia do mamienia Zachodu, korelowanie zbieżnych celów Chin i Rosji. Nie oszczędza francuskich, niemieckich, angielskich i amerykańskich polityków w ocenie postaw wobec Rosji. Inne książki autora przybliżone na Bookendorfinie to "Historia komunizmu na świecie. Kaci" i "Historia komunizmu na świecie. Ofiary", zerknij na wrażenia czytelnicze po spotkaniu z nimi.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura faktu, historia, 230 stron, premiera 27.11.2024, tłumaczenie Justyna Nowakowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

środa, 27 listopada 2024

WOJNA KOREAŃSKA

WIELKI KONFLIKT 1950-1953

MAX HASTINGS

„A cały ten tragiczny ciąg wydarzeń był wynikiem nagłej decyzji Stanów Zjednoczonych, by zaangażować się w zupełnie niespodziewaną wojnę, w absolutnie nieoczekiwanym miejscu i krańcowo niesprzyjających warunkach prowadzenia operacji wojskowych.”

Obszerna publikacja, dbająca o detale, starająca się z każdej strony przedstawić koreański konflikt, jego źródła, przebieg, uczestników i konsekwencje. Narracja, pomimo naukowego wymiaru, szalenie przyjazna i przejrzysta, partie materiału logicznie i zgrabnie przedstawione. Autor ukazuje nie tylko militarny charakter konfliktu zbrojnego, ale też ludzkie oblicze cierpiących i przerażonych. Uwzględnia bezpośrednio zaangażowanych w politykę, strategię i starcia wojenne, oraz zwykłych mieszkańców miejsc, gdzie toczyły się walki i jeńców. Pieczołowicie przedstawia przebieg kampanii koreańskiej i konfrontacji ideologii politycznych. Napisanie książki poprzedza licznymi wywiadami i penetracją zasobów archiwalnych. Znakomicie wyczuwa się to w zakresie i formie wiedzy przedstawianego materiału. Nie przeszkadza angielski rzut oka na koreańską wojnę.

Historyk i dziennikarz, Max Hastings, nie unika trudnych i problematycznych ujęć koreańskiego konfliktu. Wspomina o braku dostatecznego wyszkolenia żołnierzy, zlekceważeniu powagi sytuacji ze strony władz wojskowych, załamaniu dowodzenia i dyscypliny, słabnącym duchu bojowym, panującym napięciu między sojusznikami. Krańcowa nieznajomość realiów Korei i mentalności jej obywateli wiązała się z nieporadną i nieprzemyślaną polityką interwencyjną. Hastings ukazuje głęboki koreański podział jako preludium do wojny wietnamskiej, powielenie przez Amerykę kuriozalnych błędów, niewyciągnięcie wniosków z doświadczeń. Publikacja zawiera czarno-białe zdjęcia, adnotacje i przypisy, chronologię zdarzeń, załączniki, bibliografię i informację o źródłach, a także indeks nazwisk. Warto wygospodarować dla niej więcej czasu, na spokojnie przemierzać rozdziały, wnikliwie zapoznawać się z trzyletnią historią rozgrywającą się w latach pięćdziesiątych dwudziestego wieku na Półwyspie Koreańskim i jej długotrwałymi śladami geopolitycznymi.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura faktu, literatura popularnonaukowa, historia powszechna, 556 stron
premiera 12.04.2024 (1987), tłumaczenie Barbara Cendrowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

sobota, 16 listopada 2024

25 MILIONÓW ISKIER

NIEZNANE HISTORIE PRZEDSIĘBIORCZOŚCI UCHODŹCZYŃ

ANDREW LEON HANNA

„W tym historycznym momencie mamy, jako społeczność globalna, możliwość stania się częścią opowieści o przedsiębiorczych uchodźcach, którzy potrafią rozniecać jasne iskry w najmroczniejszych okolicznościach.”

Książka poruszała bardzo istotne dla współczesnych społeczności zagadnienia. Szeroko rozumiana tematyka uchodźców, sytuacja na świecie związana z migracją ludności, kwestie przymusowych przesiedleń, ucieczek od wojny, konfliktów, przemocy, prześladowań i zmian klimatycznych. Intensyfikujący się kryzys humanitarny wymagający wielu działań, regulacji i uświadamiania. Doceniałam wagę poruszanych kwestii, obraz ludzkiego wymiaru krzywdy i cierpienia. Potępiałam okrucieństwo i bestialstwo oprawców. Zachęcałam do egzekwowania praw człowieka. Jednak tytuł nie spełnił oczekiwań. Skoncentrował się na stronie współczucia wobec uchodźców, konieczności niesienia pomocy, otwarcia granic, asymilacji kulturowej i dawania szans samorealizacji. Krytykował krzywdzące medialne narracje. Zabrakło jednak wnikliwszego rozwiewania obaw przed przyjmowaniem imigrantów. Kilka przykładów i opisów nie mogło mieć wymaganej siły przebicia w uświadamianiu. Traktowane w charakterze ciekawego materiału, owszem dającego do myślenia, lecz za mało rozwiniętego. Odniosłam wrażenie, że publikacja powstała w celach promocji uchodźców wśród międzynarodowego społeczeństwa. Wpływowa i opiniotwórcza osoba, jaką według „Forbes” jest Andrew Leon Hanna, pokazywała dobre strony przyjmowania uchodźców, ale pominęła trudniejsze wyzwania. Co nie umniejsza osobistych przekonań i zaangażowania autora w sprawę bezpieczeństwa i godności uchodźców. 

Andrew Hanna fragmentarycznie zobrazował wąski wycinek spraw związanych z przetrwaniem uchodźców, czyli zakładanie firm przez kobiety mieszkające w obozie Az-Zatari w Jordanii. Obozie funkcjonującym od dwa tysiące dwunastego roku i stopniowo zmieniającym się w stałą osadę. Z zainteresowaniem przyglądałam się losom trzech odważnych syryjskich kobiet, od mroku i cierpienia do walki o siebie i rodzinę, czujących potrzebę realizacji misji, odnajdujących się na nowo w dramatycznej rzeczywistości. Historie Jasminy właścicielki salonu sukien ślubnych i studia urody, Malak z galerią własnych obrazów, Asmy poetki i inicjatorki czytelniczej dla dzieci, wzbudzały wiele emocji, ale także podziw. Życiowa mądrość, entuzjazm i radość tworzenia okazywały się kluczami do odkrywania i definiowania siebie, pokonywania własnych słabości, budowania ducha wspólnotowości, walki o rozbudzenie współczucia, odzyskanie odwagi, nadziei, utraconych marzeń, realizacji w pasji, eliminowania przeszkód i chwytania wyzwań. Świętowanie, sztuka i edukacja nowatorsko wypełniały przymusowe pustynne domowe schronienie. Autor naświetlał w skrócie historię Arabskiej Wiosny, powstania obozów dla uchodźców, źródła ludobójstwa, ubóstwa, kalectwa, bezdomności, braku dostępu do własnego dziedzictwa, opieki medycznej i edukacji. Pokazywał, że exodus Syryjczyków do Az-Zatari to zaledwie jedna z bolesnych odsłon globalnego kryzysu uchodźczego. Zdarzały się niepotrzebne powtórzenia treści, jakby zabrakło czasu na przeczytanie całości w celu ich uniknięcia. 

Zerknij na wrażenia po zapoznaniu się z innymi książkami z serii bo.wiem (w odsłonie Mundus) przybliżone na Bookendorfinie: "Córki samurajów", "O czasie", „Notre Dame”, "Sprzedam dinozaura", "Lizbona: Królowa Mórz", "Na zawsze w lodzie", "Biblioteka w oblężonym mieście", "Kolekcjoner porzuconych dusz", "Farmaceuta z Auschwitz", "Ziemia dyktatorów", "Śmierć w lesie deszczowym", "Koń doskonały", "Za milion lat od dzisiaj. O śladach, jakie zostawimy". 

3.5/6 – w wolnym czasie
reportaż, literatura faktu, 218 stron, premiera 12.09.2024 (2022), tłumaczenie Maria Moskal
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

wtorek, 4 czerwca 2024

NA KONIEC ŚWIATA

PRZYPRAWY, KTÓRE ZMIENIŁY HISTORIĘ

THOMAS REINERTSEN BERG

„Budowa imperium może się zacząć od takiego mniej więcej przypadku: wiatr znosi dwunastu brytyjskich marynarzy i kilku kupców na małą wyspę gęsto zarośniętą muszkatołowcami...”

Przyznam, że nie spodziewałam się, że książka dostarczy tak wiele satysfakcji, radości i wiedzy. Z ogromnym zaciekawieniem zagłębiałam się w treść. Wiele informacji znałam wcześniej, ale większość stanowiła dla mnie nowość. To nie tylko kompendium wtajemniczenia w krążenie przypraw po świecie, ale też ogrom ciekawostek, bliskich skojarzeń, fragmentów historii. Niewątpliwie przyprawy zmieniły oblicze świata w ludzkiej ocenie, znacząco wpłynęły na dzieje naszego gatunku, przyczyniły się do nawiązania globalnych handlowych więzi, stały się przyczyną wielu krwawych konfliktów, były źródłem ogromnych poświęceń w imię ich zdobycia i bogactwa z nim powiązanego. Historie z nimi powiązane wciągają niesamowicie.

Thomas Reinertsen koncentrował się na głównych drogocennych wonnościach, do których należą imbir, cynamon, kardamon, gałka muszkatołowa, goździki i pieprz. Poświęcał im wiele miejsca w publikacji, wciągająco opowiadał o ulepszaczach jedzenia, dla których ludzkość gotowa była przemierzać kontynenty. Niektóre z przypraw zdobyć można było tylko w jednym miejscu, regionie i państwie. Uprawy innych zajmowały większy obszar, ale kwintesencja smaku charakterystyczna była dla położenia geograficznego. Autor opisywał indywidualny wygląd przypraw, indywidualne smaki, rdzenne miejsca, lecznicze właściwości, powiązania z legendami, opowieściami, religiami, osobami i wydarzeniami, oraz wpływ na ekskluzywność potraw, status społeczny i prestiż władzy. Przytaczał fragmenty literatury, pieśni i wypowiedzi traktujące o poprawiaczach smaku dań. Zaimponowało mi bogactwo różnorodnych form opisu i zobrazowania przypraw. Fenomenalnie dobrana i opracowana oprawa graficzna. Zdjęcia, ilustracje, ryciny, miedzioryty, mapy i obrazy, z dalekich i bliskich czasów, jako świadectwa mocy i magii oddziaływania przypraw na człowieka, pragnienia ich posiadania, gotowości do wyścigu o zdobycie, a nawet bezpośrednich walk. Zadziwiające, jak wiele zmian doszło w biegu historii przez uzyskanie dostępu do drogocennych wonności, pożądanych afrodyzjaków, leczniczych składników, świadectw dobrobytu.

Książka cechowała się nie tylko zajmującym tekstem, przyjemną dla oka grafiką, uszczegółowioną wiedzą, ale także logicznym podziałem na rozdziały, przyjazną narracją i możliwością zajrzenia w różne miejsca na ziemskich globie. Przygoda czytelnicza zdecydowanie warta poznania, w wolnych chwilach, rozdział za rozdziałem lub w dowolnej kolejności, na chybił trafił albo kierując się przyprawowymi preferencjami. Jakie historyczne incydenty, strefy klimatyczne, niezwykłe wyprawy morskie, imponujące miasta portowe, rozległe sieci handlowe, kryły się za wonnymi składnikami współczesnych potraw? Rozglądam się za innym tytułem Thomasa Reinertsena również zapowiadającym się na pasjonującą lekturę, czyli „Teatr świata. Mapy, które tworzą historię”.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura faktu, 408 stron, premiera 22.11.2023 (2021), tłumaczenie Maria Gołębiewska-Bijak
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl

piątek, 26 kwietnia 2024

KOMPANIA X

TAJNA JEDNOSTKA ŻYDOWSKICH KOMANDOSÓW PODCZAS II WOJNY ŚWIATOWEJ

LEAH GARRETT

„Ich historia to niezwykłe świadectwo ludzkiej zdolności do mierzenia się z największymi wyzwaniami bez tracenia z oczu wyższego celu… naprawy głęboko zepsutego świata.”

Z ogromnym zainteresowaniem poznawałam publikację, tematyka żydowskich komandosów służących w tajnej jednostce brytyjskiej mocno mnie pochłonęła. Po stronach książki mknęłam prowadzona frapującymi scenariuszami życia, z jednej strony pełnymi tragedii i dramatów, z drugiej nasyconych odwagą i determinacją. Leah Garrett zaprezentowała przyjazny styl narracji, zgrabnie wiodący po opisach i przytaczanych faktach, uwzględniający wymaganą szczegółowość, bez niepotrzebnych powtórzeń i wtrąceń. Logiczne przedstawienie materiału, udanie ujęte w nieco przygodowe ramy, a nawet sensacyjne nuty, wspomagało poznawanie tego, co przeżywali przywoływani od zapomnienia ludzie. Satysfakcjonująca forma ukazania portretów prawdziwych ludzi, bohaterów z krwi i kości, targanych ogromnymi emocjami, kierowanych potrzebą przywrócenia wiary w człowieczeństwo, starających się wyplenić zło ze świata. 

Odtajnione dokumenty wojskowe, dzienniki działań bojowych, prywatne zapiski i rodzinne materiały członków kompanii X, najważniejszego tajnego oddziału brytyjskich komandosów, tajnej siły uderzeniowej, wyborowej jednostki, stały się źródłem informacji wymaganych do napisania publikacji. Okazały zestaw wspomnień i pamiątek. Począwszy od prześladowań żydowskiej ludności przez nazistów, nękania, szykanowania, krzywdzenia, aresztowania, zsyłania do obozów. Wszechobecny antysemityzm pozbawiający ludzi życia, wolności, godności, mienia, dostępu do edukacji i swobodnej codzienności. Fala żydowskich uchodźców do Anglii w poszukiwaniu azylu i kolejne zderzenie z dyskryminacją i izolowaniem w obozach. Wreszcie Korpus Pionierów, a potem wymagana zamiana tożsamości, przyjmowanie wojennego pseudonimu, liczne ekstremalnie wymagające szkolenia. Na koniec, udział w skrajnie niebezpiecznych kampaniach i akcjach. 

Niewiarygodne, jak grupa wyselekcjonowanych żydowskich uchodźców z Niemiec, Austrii i Węgier zdołała po dramatycznych przeżyciach nadać nowy sens egzystencji i z uporem wiedzionym nienawiścią wobec nazistów, pragnieniem zemsty, podążała w kierunku osobistej misji w ramach elitarnego oddziału. Francja, Sycylia, Włochy, Grecja, Jugosławia, Albania, Holandia i Belgia. Wszędzie wykazywali się wyjątkową odwagą, niezłomnością, sprytem, entuzjazmem, inteligencją, zdyscyplinowaniem, zimną krwią, biegłością w zaawansowanych technikach walki, sabotażu i kontrwywiadu. Po wojnie aktywnie uczestniczyli w denazyfikacji i gromadzeniu dowodów oskarżenia zbrodniarzy przed międzynarodowym trybunałem. Autorka przeprowadziła rozmowy z członkami rodzin komandosów, ukazała życie kompanii X po chaosie, radzenie sobie z traumą wojenną i zwykłą codziennością. Publikacja z przydatnym indeksem, zestawieniem przypisów, załącznikiem z profilem najważniejszych osób, zdjęciową wkładką.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura faktu, historia, 336 stron, premiera 23.01.2024 (2021), tłumaczenie Jan Szkudliński
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

środa, 24 kwietnia 2024

ROSYJSKA MISJA

ZAPOMNIANA OPOWIEŚĆ O TYM, JAK AMERYKANIE URATOWALI ZWIĄZEK SOWIECKI PRZED UPADKIEM

DOUGLAS SMITH

„ARA pomogła ustabilizować kraj balansujący na krawędzi przepaści, a tym samym umożliwiła sowieckiemu reżimowi umocnienie władzy.”

Interesująco zagłębiałam się w tematykę poruszaną przez Douglasa Smitha, tym bardziej, że zgrabnie prezentował materiał, stawiał na przejrzystość przekazów, proporcjonalnie odwoływał się do faktów i relacji uczestników. Wcześniej niewiele wiedziałam o nadzwyczajnej misji humanitarnej prowadzonej przez Amerykanów w Rosji od tysiąc dziewięćset dwudziestego pierwszego do trzeciego roku. Masowa klęska głodowa na Wschodzie pochłonęła miliony ofiar. Następstwo siedmiu lat wojny i rewolucji, represyjnych działań wobec chłopów ekstremalnie obciążonych podatkiem zbożowym, bezmyślnego okrucieństwa władz sowieckiego reżimu. W końcu, zawieszono ideologiczną dumę i wystosowano otwarty apel do świata o udzielenie pomocy. 

Autor nakreślał nie tylko tło wydarzeń intensyfikujących katastrofalną klęskę głodu, bezlitosne tłamszenie buntów i zamieszek, napływające fale uchodźców, którzy tak naprawdę nie wiedzieli dokąd zmierzali, ale również przybliżał sylwetki osób zaangażowanych w powstanie i działalność Amerykańskiej Administracji Pomocy, która pod przewodnictwem założyciela Herberta Hoovera, na masową skalę zareagowała na wezwanie do ratowania rosyjskich obywateli, zwłaszcza dzieci. Zdjęcia zamieszczone w publikacji unaoczniały z czym musieli mierzyć się wysłannicy ARA. Z obrazami skrajnej nędzy, wygłodzenia, apatii, porzuconymi ciałami tam, gdzie przyszła śmierć, z samobójstwami, morderstwami i kanibalizmem. Pomoc żywnościowa z czasem okazywała się niewystarczająca, aby pokryć zapotrzebowanie na ogromnych przestrzeniach i dla milionowej populacji. Amerykańska Administracja Pomocy poszerzała misję terenową i zadaniową, o pomoc medyczną, środki higieniczne, szczepienia, budowę dróg, wznoszenia mostów, udrażnianie systemów wodociągowych, nadzorowanie odbudowy fabryk, remonty szkół, zakładanie schronisk, noclegowni, żywienie dorosłych, pomoc dla naukowców i studentów. 

Ciekawym poruszanym aspektem była społeczna, fizyczna i psychiczna kondycja amerykańskich wolontariuszy, nieustannie narażonych na wycieńczenie z powodu pracy, objazdów po strefie głodu i załamania nerwowego wywołanego stresem. Intensyfikowało się prześladowanie przez sowieckie władze Rosjan pracujących dla ARA, krytyczna ocena organizacji i propagandowe zniekształcanie prawdy. Obraz Rosji początku lat dwudziestych dziewiętnastego wieku był przerażający, najstraszniejsza klęska głodu w historii kraju, niewyobrażalna skala nieszczęścia zwykłych ludzi doprowadzonych do śmiertelnej skrajności. Amerykańskim obserwatorom wydawało się, że obszar objęty klęską głodu ciągnął się bez końca, zakres potrzebnej pomocy ogromnie zaskakiwał. ARA wyżywiła jedenaście milionów ludzie, jej pomoc przynosiła wiele korzystnych skutków, jednocześnie spotykała się ze spiskowymi atakami w Rosji i USA. Publikacja warta poznania, wiele można się dowiedzieć o fragmencie historii niekoniecznie znanym szerszemu ogółowi, napisana przystępnym i przyjaznym językiem, wzbudzająca zainteresowanie faktami i nakłaniająca do refleksji o człowieczeństwie ponad granicami.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura faktu, 356 stron, premiera 20.03.2024 (2019), tłumaczenie Łukasz Müller
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

czwartek, 29 lutego 2024

HISTORIA KOMUNIZMU NA ŚWIECIE. OFIARY

THIERRY WOLTON

HISTORIA KOMUNIZMU NA ŚWIECIE tom 2

„Fizyczna śmierć niewinnych głosiła moralną śmierć zabójców.”
Liu Xiaobo


Z niecierpliwością wyczekiwałam drugiego tomu serii o historii komunizmu na świecie. Pierwsza odsłona poświęcona była katom („Historia komunizmu na świecie. Kaci”), zaś druga ofiarom. I tak jak poprzednio, dałam przekonać się nietypowemu ujęciu historii utopijnej ideologii na świecie. Na studiach socjologicznych i ekonomicznych należałam do roczników zmuszonych w starym duchu politycznym przedzierać się przez wykłady z marksizmu, socjalizmu i komunizmu. Teraz miałam okazję spojrzeć na komunizm z szeroko ujętej rzeczywistości, całościowego podsumowania powstania, podboju świata, sprawowania władzy, rozpadu imperium. Trzeci tom skoncentruje się na współwinnych i przyznam, że już nie mogę się doczekać, aby się za niego zabrać.

Thierry Wolton ukazuje jak tragedia, przemoc i brutalność pozostają nieodłącznie związane z komunizmem, wręcz są ich wyrazem. Ciężko zrozumieć zbrodnie, które tak naprawdę niczemu nie służą, a liczba ofiar staje się abstrakcyjna i niewyobrażalna. Iluzja chroni utopię, propaganda roztacza nad nią tarczę obronną, cenzura nadaje kierunek pozornej prawdzie. Najpierw koncentracja na zewnętrznym wrogu, by po jakimś czasie doszukiwać się wewnętrznego zła, by przenieść odpowiedzialność za nieuniknione niepowodzenie. Całkowita destrukcja tego, co było, żeby na czystym polu zasiać coś zupełnie nowego, jedynie słuszną ideę i kult jednostki. Represyjne środki wdrożone na wielką skalę, pozorna legalność, sterowanie całym aparatem państwowym, podział klasowy, dyskryminacja warstw społecznych, jątrzenie między nimi, publiczna stygmatyzacja, religia jako urojone szczęście, upolitycznienie policji, bezprawne aresztowania, grabież mienia, obozy koncentracyjne, masowe rozstrzeliwanie, deportacje ludności, przymusowa kolektywizacja, pogrzebanie internacjonalizmu. I miliony ofiar.

Zapoznawanie się z książką podzieliłam na kilkanaście części, aby każdego dnia wracać i chętnie się w nią zagłębiać. Przypasowała mi narracja, lekka, przyjazna, nośna, pozbawiona sztucznie nadmuchanych szczegółów, jednocześnie wypełniona istotnymi informacjami. Publikacja spełniła pokładane w niej nadzieje, dobrze przepracowywało się tematykę, oczywiście, nie mogło zabraknąć polskich odniesień. Widać było, że Thierry Wolton skrupulatnie przygotował się do opracowania historii komunizmu na świecie i podawania go w atrakcyjnej formie. W drugim tomie czułam głosy milionów ofiar totalitaryzmu. Zadziwiające jak bardzo powtarzały się formy zbrodni bez względu na długości i szerokości geograficzne. Z wdzięcznością przyjęłam, zawarty na końcu książki, indeks nazwisk, ułatwiający poruszanie się po obszernej księdze. Publikacja z przypisami i bibliografią, obecnie nie będę szła w dalsze uszczegóławianie, zakres zaprezentowanej wiedzy w zupełności mi wystarczył, ale może inni czytelnicy się skuszą.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura faktu, historia, 1062 strony, premiera 06.12.2024 (2015), tłumaczenie Jakub Jedliński
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

środa, 21 lutego 2024

OSTATNIA KOLONIA

JEDNOSTKA PRZECIW IMPERIUM

PHILIPPE SANDS

„Cywilizacja, która oszukuje własne sumienie, jest cywilizacją umierającą.” Aimé Césaire, "Rozprawa z kolonializmem"

Interesująca przygoda czytelnicza, bardzo mnie wciągnęła, co prawda, prawne aspekty i kulisy ich rozgrywek nie leżały blisko mojego serca, ale poruszane aspekty geopolityczne już jak najbardziej tak. Philippe Sands przybliżał mało znaną prawdziwą historię Czagos, uczynienia go brytyjską kolonią (Brytyjskie Terytorium Oceanu Indyjskiego) i długą drogę walki rodzimych mieszkańców o odzyskanie wysp. Przejmujący i budzący sprzeciw obraz przymusowej deportacji zastosowanej wobec Czagosyjczyków w tysiąc dziewięćset siedemdziesiątym trzecim roku, perfekcyjnie skrywanej za fałszywymi przesłankami, wzmocnionej postawą wygodnego milczenia, kiedy okoliczności domagały się prawdy i sprawiedliwości. 

Narracja przyjazna, chociaż czułam pewną fragmentaryczność książki, związaną z tym, że bazowała na cyklu odczytów, wygłaszanych przez autora w Haskiej Akademii Prawa Międzynarodowego latem dwa tysiące dwudziestego drugiego roku. Ekspert od prawa międzynarodowego i adwokat czynnie zaangażowany w pomoc dla Czagosyjczyków w uzyskaniu pełnej dekolonizacji ich wysp krok po kroku oprowadzał po prawdziwej skali przerażającej krzywdy. Do sprawy podchodził z prawniczą starannością, z detalami naświetlał tło sytuacji, przyczyny i konsekwencje decyzji podejmowanych przez brytyjski i amerykański rząd, procesy powstawania i funkcjonowania instytucji i organów rozstrzygających międzynarodowe spory, polityczne i historyczne uwarunkowania skrywające się za mechanizmami orzekania. Sands odwoływał się do własnych doświadczeń, ewolucyjnej postawy wobec prawa międzynarodowego, poszczególnych jednostek i sędziów. 

Tym, co najbardziej przemawiało do mnie to wsparte silnymi emocjami losy Liseby Elysé, krzywdy wyrządzone jej i jej narodowi. Tym bardziej, że w trakcie czytania książki puszczałam podkład muzyczny w postaci piosenki „Peros Vert” nagranej przez Tona Vie, nawiązującej do niekończącej się niesprawiedliwości i ignorancji mocarstw. W publikacji nie zabrakło poglądowych map, nostalgicznych fotografii, przydatnego indeksu, dodatkowych przypisów i uzupełniającej literatury. Warto było sięgnąć po książkę, wiele się z niej dowiedziałam o Czagos i determinacji wysiedlonych do powrotu, pozostałej jeszcze w świadomości społecznej angielskiej kolonialnej postawy, amerykańskiej bazie wojskowej i tuszowaniu prawdy. Zerknij na książki z fascynującej serii bo.wiem, z kategorii #historiai zaprezentowane na Bookendorfinie ("Dzieci nocy", „Córki Jałty”, "Dziewczynka z wycinanki","Krawiec, żandarm i spadochroniarz").

4.5/6 – warto przeczytać
literatura faktu, 224 strony, premiera 25.10.2023 (2022), tłumaczenie Aleksandra Czwojdrak
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

poniedziałek, 12 lutego 2024

CÓRKI SAMURAJÓW

ZE WSCHODU NA ZACHÓD I Z POWROTEM

JANICE P. NIMURA

„Jedenaście lat wcześniej obserwowały z pokładu innego parowca, jak zza horyzontu wyłania się nieznany ląd. Teraz tamto niegdyś obce miejsce było jedynym domem, jaki znały. Wybrzeże (japońskie), które rozpościerało się przed ich oczyma, było nieznanym lądem.”

Warto sięgnąć po książkę, wiele się z niej dowiedziałam, zainteresowała i w dużym stopniu wciągnęła. Janice P. Nimura dołożyła wszelkich starań, aby dać pełen obraz życia trzech, a właściwie czterech kobiet, potraktowała sprawę w sposób pełen i wyczerpujący. Chociaż muszę przyznać, że momentami czułam się przeładowana informacjami, bez których tak naprawdę mogłabym się obejść, zupełnie jakby autorka miała kłopot z odrzuceniem nadmiarowego materiału. Przeszkadzało to w intensywniejszym podejściu do przygody czytelniczej, tym bardziej, że niektóre istotne z punktu widzenia historii aspekty, na których rozwinięcie liczyłam, zostały potraktowane w mniej komplementarny sposób. Jednak nie ulega wątpliwości, że publikacja zawiera sporo ciekawych informacji, logicznie ułożonych i atrakcyjnie przedstawionych. Nie zabrakło kilku zdjęć, które silniej połączyły z bohaterkami.

Niesamowite emocje towarzyszyły mi, kiedy uświadamiałam sobie, jak wiele musiały przejść młode japońskie dziewczyny, oderwane od własnej ojczyzny, kultury i bliskich, a rzucone w skrajnie odmienną amerykańską rzeczywistość. Zadziwiało mnie, jak radziły sobie z drobnymi sprawami, potrafiły ustalić nowy system wartości, nie wyrzekały się samurajskiego wykształcenia, nie załamywały się pod presją narzuconą przez cesarzową podczas krótkiej audiencji. Lata siedemdziesiąte dziewiętnastego wieku, japońskie kobiety pozbawione prawa do pobierania nauk nagle otrzymują przesłanie odbycia jej za granicą, w imię otwierającej się właśnie na Zachód ojczyzny. Autorka ciekawie przedstawiła tło polityczne, społeczne, kulturowe, a nawet atmosferę japońskich miast. Po omówieniu pierwszych lat epoki Meiji, „oświeconych rządów”, towarzyszących jej przemianach, przeszła do pacyficznego rejsu dziewcząt do San Francisco na parowcu „America”. Planowane dziesięcioletnie osiedlenie w amerykańskich rodzinach, otwarcie bram do edukacji, a potem kolejne etapy życia kobiet. Przekonajcie się, jak dychotomia kulturowa i społeczna wpłynęła na losy Sutematsu, Ume i Shige. Czy udało im się spłacić dług wobec kraju, zrealizować własne marzenia, pogodzić je z narzuconą misją? Poznajcie też niesamowitą i interesującą, aktywną i pomysłową Alice. W książce obecne przypisy, bibliografia i indeks. 

Zerknij na wrażenia po zapoznaniu się z innymi książkami z serii bo.wiem (w odsłonie Mundus) przybliżone na Bookendorfinie: "O czasie", „Notre Dame”, "Sprzedam dinozaura", "Lizbona: Królowa Mórz", "Na zawsze w lodzie", "Biblioteka w oblężonym mieście", "Kolekcjoner porzuconych dusz", "Farmaceuta z Auschwitz", "Ziemia dyktatorów", "Śmierć w lesie deszczowym", "Koń doskonały", "Za milion lat od dzisiaj. O śladach, jakie zostawimy".

4.5/6 – warto przeczytać
literatura faktu, biografia, 384 strony, premiera 06.10.2023 (2015)
tłumaczenie Barbara Gutowska-Nowak
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

niedziela, 3 grudnia 2023

CZAS KRWAWEGO KSIĘŻYCA

ZABÓJSTWA OSAGÓW I NARODZINY FBI

DAVID GRANN

„Indianie z plemienia Osagów są już tak bogaci, że coś trzeba z tym zrobić.”

Udane spotkanie z książką. Wciągnęłam się niesamowicie w historię o krwi i złocie, większość materiału była dla mnie nowością. David Grann znakomicie przyłożył się do opracowania reportażu. Byłam pełna podziwu dla nakładu pracy podczas zbierania i przeszukiwania setek źródeł pisanych i ustnych, docierania do niepublikowanych materiałów. Dokumenty, raporty, autopsje, zeznania, akty zgonu, testamenty, rachunki, fotografie, zapisy rozpraw, kroniki historyczne, artykuły prasowe, pamiętniki, listy, ale również bezpośrednie rozmowy. Czułam pierwszorzędne merytoryczne przygotowanie publikacji, wypełniona faktami, czasem nieco chaotycznie, ale zrozumiale przedstawionymi. Tematyka wybrana przez autora nie należała do łatwych, do dziś towarzyszy jej wiele zagadek, tajemnic i sekretów, wciąż skrywa długie mroczne cienie ludzkiej zachłanności i okrucieństwa.

Plemię Osagów zmuszone zostało przez władze w latach siedemdziesiątych dziewiętnastego wieku do przeniesienia się do rezerwatu w północno-wschodniej Oklahomie (Hominy, Pawhuska, Gray Horse), na surowe kamieniste tereny, w których później odkryto złoża ropy naftowej. Dzięki sprytowi udało się plemieniu zatwierdzić zapis w umowie o odpłatności za wydobywanie na jego terenie cennego surowca. Prawny manewr przyniósł mu krociowe zyski, w latach dwudziestych dwudziestego wieku uważane było za najbogatszych ludzi, ale również śmiertelne zagrożenie. Gorączka bogactwa białego człowieka nie skończyła się dobrze dla Indian. Grann szczegółowo przybliża czytelnikowi osobliwy ciąg pozornie naturalnych śmierci. Dynamicznie rosnąca liczba niewyjaśnionych zgonów świadczyła o spisku na życie bogatych Indian, jednak wielokrotne próby wyjaśnienia nie przynosiły żadnych rezultatów, nawet po zatrudnieniu prywatnych detektywów. Niszczono dowody i fabrykowano nowe, morderstwa popełniano według różnych sposobów, świadkowie praktycznie nie istnieli związani przysięgą milczenia, zaś prasa dopuszczała się konfabulacji i nadinterpretacji.

Autor opisywał niepokojące incydenty i tragedie, dramaty jednostek i grup. Szeroko uwzględniał kontekst geograficzny, polityczny, społeczny i kulturalny. Przymusowa asymilacja i akulturacja, prohibicja i bandytyzm, przestępczość zorganizowaną i mega korupcja na wszystkich poziomach władzy i systemu sprawiedliwości, toksyczny system opieki nad milionowymi majątkami Osedżów i bezwzględny rasizm. Doskonale wiązał ogólną historię z dziejami rodu i losem poszczególnych członków. Dopiero w połowie dziewiętnastego wieku pojawiły się w USA oddziały policji, wcześniej funkcjonowały nieformalne systemy policji obywatelskiej, których cechą charakterystyczną było amatorstwo, co wzmacniało anarchię i chaos. Niewyszkoleni koronerzy i lekarze podatni byli na urok pieniądza. Ciekawie zagłębiałam się w początki tworzenia FBI, charakterystykę szefa J. Edgara Hoovera i przekształcanie Biura Śledczego Wydziału Departamentu Sprawiedliwości w monopolistyczne i nowoczesne siły porządkowe, podniesienie kwalifikacji agentów w zwalczaniu przestępczości, rozwinięcie raczkującej kryminologii, Niestety, także jawne nadużywanie władzy. Sprawę wyjaśnienia masowych morderstw członków plemienia Osagów Hoover powierzono Tomowi Whitemu, dawnemu rangersowi. Wraz ze starannie wybranym zespołem ciężko przebijał się przez nieujawnione tajemnice zabójców amerykańskiej ludności rdzennej. Poznawałam aspekty dociekania prawdy o nikczemnej eliminacji Osagów, przebiegu procesów sądowych oskarżonych, wielopokoleniowej traumy ofiar. Książkę wzbogacały zdjęcia miejsc i osób.

5/6 – koniecznie przeczytaj
literatura faktu, reportaż, 368 stron, premiera 27.09.2023 (2017), tłumaczenie Piotr Grzegorzewski
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl

środa, 22 listopada 2023

KANIBALE. SYLWETKI MORDERCÓW

CHRISTOPHER BERRY-DEE, VICTORIA REDSTALL

„Edward Gein miał dwie twarze. Jedną pokazywał sąsiadom. Drugą pokazywał tylko zmarłym.” Steven Points, „Daily Journal”

Jedna z lepiej napisanych książek przez Christophera Berriego-Dee. Tematyka uwzględniona nie tylko od strony konkretnych przypadków morderców, ale również historii kanibalizmu. To, co nam wydaje się szczególnie odrażające i nie do pomyślenia, dla innych w sytuacji wynikającej z walki o przetrwanie lub o podłożu rytualnym staje się czymś koniecznym lub zwyczajnym. Trudno sobie wyobrazić, że spożywanie ludzkiego mięsa sprawia radość, przepełnia groza, kiedy o tym pomyślimy, a jednak znajdują się jednostki w tym gustujące. 

Autorzy szeroko przybliżają aspekty powiązane z konkretnymi zwyrodnialcami skazanymi przez prawo, opisują ich życiorysy i sposób działania, przytaczają wypowiedzi i listy do rodzin ofiar, relacjonują pracę detektywów. Zaglądają w mroczną otchłań sekt, miejsc i ludzi, na cmentarne procedery, w masakryczne zdjęcia, na ludzką skórę jako materiał do wytwarzania użytkowych przedmiotów. Materiał logicznie uporządkowany, książkę można czytać strona po stronie lub wyrywkowo, aby za długo nie przebywać w umysłach odrażających seryjnych morderców i aktach kanibalizmu. Na Bookendorfinie przedstawiłam także inne książki Christophera Berriego-Dee ("Rozmowy z psychopatami. Żony i kochanki", „Rozmowy z psychopatami. Masowi mordercy i szaleńcy”, "Rozmowy z seryjnymi mordercami. Stalkerzy", "Rozmowy z seryjnymi mordercami. Głosy zza krat", "Rozmowy z seryjnymi mordercami. W otchłani zła", "Rozmowy z seryjnymi mordercami. Najgorsi na świecie", „Rozmowy z seryjnymi mordercami”, „Rozmowy z psychopatami”, „Rozmowy z seryjnymi morderczyniami”).

4.5/6 – warto przeczytać
literatura faktu, 288 stron, premiera 25.10.2023 (2011), tłumaczenie Radosław Madejski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

piątek, 4 sierpnia 2023

18 ZBRODNI W MINIATURZE

NIEZNANA HISTORIA FRANCES GLESSNER LEE I POCZĄTKÓW WSPÓŁCZESNEJ KRYMINALISTYKI

BRUCE GOLDFARB

„Celem Frances było wyprowadzić Stany Zjednoczone ze średniowiecza, zastąpić koronerów lekarzami i dokonać modernizacji metod śledztwa w sprawach gwałtownych i niewyjaśnionych zgonów.”

Ciekawa propozycja czytelnicza, zwłaszcza w ujęciu barwnego życiorysu Frances Glessner Lee i zajmującej historii raczkowania medycyny sądowej w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Bruce Goldfarb niewątpliwie był pod urokiem obu sfer będących głównym nurtem biografii, z ogromną szczegółowością przedstawił je,bazował na różnorodnych danych wyniesionych z archiwum harwardzkiej uczelni, bibliotecznych zasobów, medialnych wzmianek, pamiętników rodziny Glessner. Momentami skala drobiazgowości wydawała się zbędna, ale trzeba przyznać, że atrakcyjnie rozpisywała tło i dawała wgląd także w poboczne aspekty. 

O Frances Glessner Lee i jej kolekcji Przekrojowych Studiów Niewyjaśnionych Zgonów słyszałam już wcześniej, ale dopiero teraz wiele dowiedziałam się nie tylko o wkładzie w rozwój medycyny sądowej, ale też o życiu prywatnym. Kobieta dysponująca encyklopedyczną wiedzą, naczelny autorytet od dochodzenia na miejscu popełnionego przestępstwa, zadziwiająca spuścizna miniatur do dziś wykorzystywana przez studentów kryminalistyki. Współdziałanie inteligencji, wpływów, zamożności, silnej osobowości, artystycznego talentu i solidnego wykształcenia, chociaż nie w ramach studiów. Śmiałe pionierskie prace Frances zadziwiały otoczenie, nie były w smak męskiej społeczności naukowców, wywoływały jednocześnie podziw i krytykę.

Niesamowity upór w dążeniu do realizacji postawionego celu, rozwoju medycyny sądowej w USA, stworzeniu wydziału jej poświęconemu, edukowaniu osób powiązanych z ustalaniem przyczyn przemocy i śmierci, diagnozowaniem okoliczności i rekonstrukcji zdarzeń w miejscu zbrodni. Seria ambitnych pomysłów realizowanych na przestrzeni wielu lat, aby dochodzenie przyczyn śmierci stało się niezależną dyscypliną naukową, bazującą na specjalistycznej wiedzy. Książkę dobrze się czytało, przyjazna narracja, zgrabne wiązanie faktów, wyraziste tło, wiele wypowiedzi, cytatów, przykładów i pomocnych opisów. Udana popularyzacja sylwetki Frances Glessner Lee, kobiety zaangażowanej w niezwykle trudną misję w dziedzinie opanowanej przez mężczyzn.

4.5/6 – warto przeczytać
biografia, literatura faktu, 316 stron, premiera 17.04.2023 (2020), tłumaczenie Mikołaj Denderski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

piątek, 28 kwietnia 2023

NOCNA STRONA NATURY ALBO DUCHY, WIDMA I ZJAWY

CATHERINE CROWE

„Moim celem jest stawianie pytań i zachęcanie do obserwacji, byśmy spróbowali, jeśli to możliwe, odkryć coś, co dotyczy naszej natury psychicznej, zamkniętej tu w ciele; i jak ów pierwiastek psychiczny miałby istnieć później, poza ciałem.”

Decydując się na spotkanie z książką, miałam inne oczekiwania niż otrzymany materiał, ale okazał się niespodzianką na plus. Od wstępu wciągnęłam się w treść, pomimo rozwlekłego przestarzałego stylu pisania, uświadomiłam sobie, że czekają mnie wyjątkowe wrażenia. Książka napisana sto siedemdziesiąt pięć lat temu wciąż atrakcyjnie wypełniła kilka wieczorów czytelniczych. Z jednej strony dostarczyła rozrywkowej warstwy czytania, z drugiej podsunęła szerokie spektrum frapujących zagadnień do przemyśleń. Człowiek od wieków interesuje się tym, co dla niego wydaje się być niezrozumiałą i niewyraźną wiedzą o przyszłym życiu, po zrzuceniu cielesnej powłoki, jednocześnie mglistymi i nieokreślonymi wrażeniami, które przytrafiają się mu podczas zwykłej codzienności. 

Catherine Crowe próbowała z naukowego punktu widzenia ugryźć to, czego zmysły i życiowe doświadczenia nie są w stanie wytłumaczyć, odrzucane jako niemożliwe i absurdalne, a co podpowiada obserwacja i intuicja. Wykazywała, że warto odrzucić sceptycyzm, szyderstwo i arogancję, wykazać się wyrozumiałością, otwartością i dociekliwością w badaniu tajemnic istnienia, w ciele i poza ciałem, nawet jeśli wydaje się nadnaturalne, dziwne i pozornie sprzeczne. Z osobliwym dreszczem patrzymy na duchy i istoty bezcielesne, oficjalnie nie przyznajemy się do wiary w nie, zaś nieoficjalnie chętnie śledzimy doniesienia na ich temat. Autorka przybliżała przypadki, historie, fragmenty książek, listy, relacje i zeznania. Wszystko opatrywała własnymi przemyśleniami i zachętami do zgłębiania tematu. Starała się szczegółowo udokumentować opisywane zdarzenia i zjawiska, z perspektywy jej epoki i ówczesnych osiągnięć naukowych. Każdy przykład osadzała w konkretnym kontekście, miejscu, czasie i udziale świadków. 

Niemal dwa wieki minęły od pierwszego wydania książki, część z przedstawianych faktów straciła na interpretacji w miarę rozwoju zdobywanej wiedzy. Jednak z przyjemnością wchodziłam w świat śnienia, widm, sobowtórów, zjaw, duchów, nawiedzonych domów, sekretnych świateł, opętania, postaci unoszących się nad grobami, a także innych różnorodnych zagadnień, jak jasnowidzenie, przeczucia, stygmaty, ślady na płodzie, różdżkarstwo, somnambulizm, talizmany, obrzędy ofiarne, krwawa więź między oprawcą a ofiarą. Wiele tajemnic skrywają nieuchwytne świadectwa istnienia poza cielesną powłoką, Crowe wyrażała nadzieję, że w przyszłości staną się przedmiotem badań naukowych. Literatura grozy podszyta naukowym podejściem, nie wytwarzała mocnego napięcia, ale wywoływała przyjemny dreszczyk emocji i nakłaniała do rozruszania wrażliwości wyobraźni.

4.5/6 – warto przeczytać
literatura faktu, 520 stron, premiera 28.03.2023 (1848), tłumaczenie Janusz Ochab
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.

sobota, 1 kwietnia 2023

WRÓCIMY PO WAS

ELŻBIETA SIERADZIŃSKA

„Być w tym górskim niebie to nie wszystko, trzeba jeszcze z niego wrócić.”

Spodobał mi się styl pisania Elżbiety Sieradzińskiej, barwny, plastyczny, przyjazny, trafiający do wyobraźni, serca i pamięci. Autorka przybliżyła sześć tragicznych alpejskich historii, które rozegrały się do lekko ponad pół wieku temu, kiedyś mocno nagłaśnianych w środkach masowego przekazu, wywołujących sprzeczne interpretacje, będących lustrem konfliktów wśród wysokogórskich wspinaczy i mieszkańców lokalnych miasteczek. 

Pierwsza dotyczyła Aiguille du Midi, kiedy na początku lat sześćdziesiątych francuski myśliwiec w ułamku sekundy, z szybkością ośmiuset kilometrów na godzinę, przeciął kabel kolejki liniowej. Setka ludzkich istnień zawieszona między niebem a ziemią. Sieradzińska mocno trzymała się faktów, ale również sugestywnie dawała wejść w barwy przeżyć ofiar i ratowników. Zderzenie zimowej urlopowej scenerii z bezpośrednim zagrożeniem życia. Znakomicie uszczegółowiony reportaż. Druga historia opisywała okoliczności katastrofy samolotów Air India, ze zwróceniem uwagi na skłonność losu do powtarzania incydentów. Wnikałam niczym w sensację, spisek, zbiór tajemnic, a przecież relacja obejmowała prawdziwe zdarzenia. I tu doceniłam walor wypełnienia tekstu detalami i oddziaływaniem na wyobraźnię. Trzecia historia zaznajamiała z sylwetką wyjątkowego pilota, Hermanna Geigera, towarzyszącej mu od dzieciństwa pasji, rozwijanej mimo trudności i przeszkód. Brawurowe ocalanie żyć ludzi i zwierząt w alpejskich górach. Kładzenie podwalin pod pierwsze na świecie centrum ratownictwa powietrznego. Pełnowymiarowy portret osoby, wyraźnie odczuwalne pierwiastki życiowej misji i czystego człowieczeństwa. 

Czwarta historia wywoływała ogromny ból w sercu, trudność w zrozumieniu ludzkich motywów, intensywne  poczucie bezsilności wobec negatywnej rywalizacji i ciężkiej do wytłumaczenia bezduszności. Jean Vincendon i Francois Henry, młodzi wspinacze, nie podołali wyzwaniu gór, ale nie oni odnieśli spektakularną porażkę, a lokalna społeczność i oficjalnie zarządzający akcją ratunkową. Rażący brak kompetencji, zwykłej odwagi, ludzkiego podejścia, honoru i sumienia. Umykanie tego, co najważniejsze, szukanie wiarygodnych usprawiedliwień, na dodatek w aurze Bożego Narodzenia i Sylwestra. Ciężko zrozumieć niejednoznaczne przesłanki i dychotomiczne interpretacje. Każda strona uczestnicząca w wyjątkowo dramatycznych zdarzeniach kierowała się własnymi racjami, z różnych ujęć można było na wszystko spojrzeć, także moralnego. Ciąg tragedii i kontrastowych ludzkich postaw jednoznacznie wskazał konieczność aktywowania ratownictwa górskiego i przeformułowanie postrzegania eksploracji gór przez człowieka. 

Piąta historia wciągała nierozwiązaną zagadką, naznaczoną pogodową, przestępczą i kryminalną odsłoną. Zadziwiające, że tajemnica Vallee Blanche wciąż nie została odkryta, nadal owiewa mgłą plotek i przypuszczeń, nie dostarcza jednoznacznych dowodów i wniosków. Ostatnia historia zaprowadziła do klasztoru świętego Bernarda, historii kanoników i psów bernardynów, odsłoniła źródła tendencji do tworzenia stereotypowego wizerunku schroniska, działalności duchownych i użyteczności psów w ratownictwie. Cieszyło, że autorka postawiła na różnorodność materiału w poszczególnych częściach książki. Wiele sobie przypomniałam i dowiedziałam się. Ilustracje stanowiły dodatkowy atut w poznawaniu alpejskich historii. Warto sięgnąć po ten tytuł.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura faktu, literatura górska, 470 stron, premiera 25.01.2023
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl

niedziela, 12 marca 2023

CÓRKI JAŁTY

[PRZEDPREMIEROWO]

SARAH CHURCHILL, ANNA ROOSEVELT, KATHLEEN HARRIMAN I KULISY WIELKIEJ POLITYKI

CATHERINE GRACE KATZ

„Choć przyszłość Polski jako niepodległego kraju była jedną z najważniejszych kwestii, o których alianci mieli dyskutować w Jałcie, na konferencję nie zaproszono ani jednego przedstawiciela polskich władz.”

Z dużym zainteresowaniem zagłębiałam się w książkę, otrzymałam sporo informacji na temat trzech tytułowych kobiet, przyjrzałam się niejako zza kulis pracy ich ojców, prześledziłam dokładnie, co działo się w ramach konferencji jałtańskiej zorganizowanej w lutym tysiąc dziewięćset czterdziestego piątego roku na Krymie, w pałacu cesarskim w Liwadii opodal Jałty. Właśnie na niej zapadły decyzje odnośnie powojennego kształtu Europy, w tym Polski, lecz bez udziału polskich reprezentantów. Catherine Grace Katz oprowadzała dzień po dniu, godzina po godzinie, wokół dyplomacji rozgrywanej między wielką trójką i ich osobistym zapleczem. Józef Stalin, przywódca Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, jako gospodarz, zaś premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill i prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Franklin Roosevelt, jako goście. 

Autorka bazując na archiwalnych materiałach, pamiętnikach, listach, wywiadach i rozmowach, w zgrabnym i przejrzystym stylu opowiedziała o konferencji jałtańskiej, uczestnikach, strategiach, okolicznościach, przebiegu, ustaleniach, następstwach i konsekwencjach. Negocjacje obejmowały kwestie podziału Niemiec, wypłaty reparacji wojennych, strukturę międzynarodowej organizacji pokojowej, udział ZSRR w wojnie na Pacyfiku i wolne wybory w Europie Wschodniej. Ciekawie było spojrzeć z perspektywy negocjacji między wielką trójką, powiązań i konfliktu interesów, ale również w ujęciu mocowań między wewnętrznymi siłami poszczególnych państw. Sprawa Polski wielokrotnie wychodziła na pierwszy plan, również aspekty powiązane z zbrodnią katyńską, wymordowania blisko dwudziestu dwóch tysięcy obywateli Polki, dokonaną przez Rosjan a przez pół wieku przypisywaną przez oprawców Niemcom. 

Catherine Grace Katz atrakcyjnie przybliżała charaktery relacji między ojcami i córkami, kontakty wystawione na wielką próbę i scementowane przez historyczne wydarzenie, w którym wspólnie uczestniczyli. Partnerska, opiekuńcza i powiernicza więź, a zarazem dowód miłości, uznania i szacunku. Chętnie wyłapywałam wiele ciekawostek, anegdot i dygresji, dopowiadały i tworzyły emocjonujący klimat. Zachęcam do sięgnięcia po książkę, zapewniła uporządkowaną wiedzę, dała ludzkie spojrzenie i przypomniała kobiecy wkład, przyjemnie i pasjonująco spędziłam z nią czas. Zerknij na pozostałe książki z fascynującej serii bo.wiem, z kategorii #historiai, zaprezentowane na Bookendorfinie ("Dziewczynka z wycinanki","Krawiec, żandarm i spadochroniarz").

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura faktu, historia, 446 stron, premiera 13.03.2023 (2020)
tłumaczenie Barbara Gutowska-Nowak
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

wtorek, 7 marca 2023

SPISEK, CZYLI KTO NAM WSZCZEPIA CZIPY I INNE POPIE***ONE TEORIE

[PRZEDPREMIEROWO]

TOM PHILLIPS, JONN ELLEDGE

„Obecnie wszyscy jesteśmy zwolennikami teorii spiskowych.”

Fascynujące dokąd wędruje podejrzliwa ludzka wyobraźnia, czym owocuje niewystarczająca wiedza do wyjaśnienia zdarzeń, zjawisk lub trendów, jak łatwo ulegamy skłonności do szukania ukrytych znaczeń, a zwłaszcza stojących w kontraście do oficjalnych wersji, co stanowi trzon selektywnego uznawania faktów lub naginania ich do własnych tez. Na wszystko nakładają się uprzedzenia, stereotypy, przesądy, legendy. Kiedy mózg człowieka nie potrafi poradzić sobie z brakiem wiarygodnych wyjaśnień, pojawiają się zalążki teorii spiskowych, podlewane popularnością przez zwolenników, promowane w powszechnej komunikacji przez aktywistów, rozkwitają w pełnej krasie, a w miarę upływu czasu, niczym chwasty mnożą się w świadomości społecznej.

Tom Phillips i Jonn Elledge w lekkiej narracji, wspartej humorystycznym brzmieniem, przyglądają się roli teorii spiskowych w społeczeństwach, ich wpływie na życie kulturalne, polityczne, a nawet biznesowe. Przeglądają ich definicje, typy i cechy. Analizują, kto w nie wierzy i dlaczego, czemu nasze mózgi uwielbiają  prowadzić w ich przestrzeń, skąd potrzeba udziału w nich bohaterów o szerokim publicity. Tłumaczą jak je rozpoznawać, w jaki sposób się po nich poruszać, w których miejscach tropić fałszywe wzorce, gdzie szukać powodów powstania, z której strony obnażać, jak wytrącać argumenty i przeciwdziałać. Dokonują przeglądu mniej lub bardziej popularnych teorii spiskowych, koncentrujących się na jednostce, odnoszących się do konkretnego zdarzenia, obejmujących rozmiary systemowe, kumulujących wiele różnych spisków. Ciekawie spogląda się na historię teorii spiskowych, tworzonych przez człowieka już od starożytności, w jaki sposób powstają, jak nabierają masy i rozpędu, w jakim stopniu trwałości funkcjonują przez długi czas w ludzkich umysłach. Książka nie do końca pokrywa moje oczekiwania, jednak łatwo się w nią wciągnąć, wiele szczegółów z przedstawianych teorii spiskowych ma efekt nowości. Bardziej spodobała mi się inna książka Toma Phillipsa "Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko", zachęcam do zapoznania się z wrażeniami spisanymi na Bookendorfinie

3.5/6 – w wolnym czasie
literatura faktu, 382 strony, premiera 08.03.2023 (2022)
tłumaczenie Maria Gębicka-Frąc
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.