Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tom Phillips. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tom Phillips. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 marca 2023

SPISEK, CZYLI KTO NAM WSZCZEPIA CZIPY I INNE POPIE***ONE TEORIE

[PRZEDPREMIEROWO]

TOM PHILLIPS, JONN ELLEDGE

„Obecnie wszyscy jesteśmy zwolennikami teorii spiskowych.”

Fascynujące dokąd wędruje podejrzliwa ludzka wyobraźnia, czym owocuje niewystarczająca wiedza do wyjaśnienia zdarzeń, zjawisk lub trendów, jak łatwo ulegamy skłonności do szukania ukrytych znaczeń, a zwłaszcza stojących w kontraście do oficjalnych wersji, co stanowi trzon selektywnego uznawania faktów lub naginania ich do własnych tez. Na wszystko nakładają się uprzedzenia, stereotypy, przesądy, legendy. Kiedy mózg człowieka nie potrafi poradzić sobie z brakiem wiarygodnych wyjaśnień, pojawiają się zalążki teorii spiskowych, podlewane popularnością przez zwolenników, promowane w powszechnej komunikacji przez aktywistów, rozkwitają w pełnej krasie, a w miarę upływu czasu, niczym chwasty mnożą się w świadomości społecznej.

Tom Phillips i Jonn Elledge w lekkiej narracji, wspartej humorystycznym brzmieniem, przyglądają się roli teorii spiskowych w społeczeństwach, ich wpływie na życie kulturalne, polityczne, a nawet biznesowe. Przeglądają ich definicje, typy i cechy. Analizują, kto w nie wierzy i dlaczego, czemu nasze mózgi uwielbiają  prowadzić w ich przestrzeń, skąd potrzeba udziału w nich bohaterów o szerokim publicity. Tłumaczą jak je rozpoznawać, w jaki sposób się po nich poruszać, w których miejscach tropić fałszywe wzorce, gdzie szukać powodów powstania, z której strony obnażać, jak wytrącać argumenty i przeciwdziałać. Dokonują przeglądu mniej lub bardziej popularnych teorii spiskowych, koncentrujących się na jednostce, odnoszących się do konkretnego zdarzenia, obejmujących rozmiary systemowe, kumulujących wiele różnych spisków. Ciekawie spogląda się na historię teorii spiskowych, tworzonych przez człowieka już od starożytności, w jaki sposób powstają, jak nabierają masy i rozpędu, w jakim stopniu trwałości funkcjonują przez długi czas w ludzkich umysłach. Książka nie do końca pokrywa moje oczekiwania, jednak łatwo się w nią wciągnąć, wiele szczegółów z przedstawianych teorii spiskowych ma efekt nowości. Bardziej spodobała mi się inna książka Toma Phillipsa "Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko", zachęcam do zapoznania się z wrażeniami spisanymi na Bookendorfinie

3.5/6 – w wolnym czasie
literatura faktu, 382 strony, premiera 08.03.2023 (2022)
tłumaczenie Maria Gębicka-Frąc
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

piątek, 24 kwietnia 2020

PRAWDA. KRÓTKA HISTORIA WCISKANIA KITU Tom Phillips

"Rację można mieć na niewiele sposobów, natomiast mylić się można na niezliczone sposoby."

Rok temu zapoznałam się z książką Toma Phillipsa zatytułowaną "Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko". Autor udowadniał, że jako gatunek potrafimy kretyńsko sami siebie pakować w kłopoty, wykazywać się talentem niszczenia dosłownie wszystkiego, nawet tego, od czego zależy przyszłość ludzkości. Interesująco omówił spektakularne katastrofy, widowiskowe niepowodzenia, efektowne błędy, wyjątkowe pomyłki, rażące głupoty, najgorsze wybory, fatalne klapy, dramatyczne konsekwencje. Natomiast publikacja "Prawda. Krótka historia wciskania kitu" jest tematyczną kontynuacją analizy ludzkich słabości i wad. Prym wiodą białe, żółte, błękitne i czerwone kłamstwa. Spektakularne półprawdy i niedopowiedzenia, mity i nadinterpretacje, wymysły i dezinformacje. Penetrujemy zagadnienia przekręcania i zniekształcania informacji w różnych środowiskach, zwłaszcza w świecie dziennikarzy i polityków, ale też samorodnych oszustów na wielką skalę. Nie zabrakło odwołań do zafałszowywania rzeczywistości w przestrzeni internetu i social mediów.

Przegląd najbardziej atrakcyjnych oszustw z rozmaitych perspektyw ludzkiego życia. Wstawki dotyczące starożytności, średniowiecza i nowożytności z zakresu sposobów rozmijania się z prawdą. Zastanawiamy się, dlaczego kłamcom udaje się omamić rzesze widzów, świadków, a nawet całych społeczeństw? Do jakiego stopnia można naginać rzeczywistość, aby nie pękła jak nadmuchana bańka mydlana, przynajmniej na czas potrzebny do osiągnięcia partykularnych celów? Obserwujemy proces zapętlania się pogłosek, nieweryfikowalnych danych, z każdym przekazem komunikacyjnym wzbogacanych nowymi elementami, aż ostateczna postać w niczym nie przypomina pierwowzoru. Nieprawda szybko zdobywa sympatyków i popleczników, dynamicznie przenika wyobraźnię jej życzliwych, skutecznie odciąga uwagę od źródła i przesłanek. Natomiast prawda wykazuje się wyjątkową powolnością i brakiem sił przebicia.

Narracja sympatycznie prowadzi po cytatach, przykładach, anegdotach, porównaniach i wnioskach. Lekko wchodzi się w treść, jednakże zaprezentowany materiał nie ma przełożenia na konkretną wiedzę. Demaskując kłamstwa częściowo sami skazujemy się na falę przeinaczeń i dwuznaczników. Chętnie przenikałam przez kolejne rozdziały książki, lecz niewiele z nich wyniosłam, zwłaszcza w kwestii społecznego światopoglądu, czy socjologicznych hipotez, na które liczyłam sięgając po publikację. Otrzymałam zgrabną rozrywkę, zabawę w odświeżanie nowinek, dawkę poczucia humoru, coś co pozwoli na przyjemne spędzenie czasu, i jeśli chcecie podjąć wyłącznie niezobowiązującą grę w roszady prawdy i kłamstwa, przeciągania między nimi liny, odkrywania mechanizmów kształtowania zasłon dymnych, krzywych lustrzanych odbić i budowania kolejnych wersji, to będziecie zadowoleni z przygody czytelniczej. Oczekiwałam więcej, nowatorskich myśli i podsumowań, a tak mogę jedynie powiedzieć - ale to już było.

3.5/6 - w wolnym czasie
literatura faktu, 318 stron, premiera 25.03.2020, tłumaczenie Maria Gębicka- Frąc
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

wtorek, 2 kwietnia 2019

LUDZIE. KRÓTKA HISTORIA O TYM, JAK SPIEPRZYLIŚMY WSZYSTKO Tom Phillips

[PRZEDPREMIEROWO]

"Louis-Antoine de Bougainville. Wprawdzie jako pierwszy Francuz opłynął kulę ziemską, ale dotarł do Wielkiej Rafy Koralowej i zawrócił, tym samym nie odkrywając Australii."

Spektakularne katastrofy, widowiskowe niepowodzenia, efektowne błędy, wyjątkowe pomyłki, rażące głupoty, najgorsze wybory, fatalne klapy, dramatyczne konsekwencje - mnóstwo przykładów znajdziecie w książce. Wszystkie udowadniają, jak kretyńsko jako gatunek potrafimy sami siebie pakować w kłopoty, wykazywać się talentem do niszczenia dosłownie wszystkiego, nawet tego, od czego zależy przyszłość ludzkości. Nie wyciągamy wniosków z historycznych doświadczeń, z uporem powielamy te same błędy licząc, że tym razem rezultat okaże się inny. Nie potrafimy unikać pułapek zastawianych przez nas samych, w czym niezawodnie pomagają nieposkromiona pycha, nieuleczalna arogancja, błogi optymizm, przecenianie własnej mądrości i umiejętności. Zupełnie jakbyśmy nie zdołali ogarnąć i zrozumieć przyczyn upadku, choć masę dowodów na nie skolekcjonowaliśmy na przestrzeni wielu wieków, i to na różnych frontach.

Ubawiłam się przednie zagłębiając się w publikację o lekkim charakterze popularnonaukowym, przeczytałam ją w zasadzie na jedno posiedzenie, gdyż swobodna i żartobliwa narracja sprzyjała chęci poznawania, płynnego przechodzenia między rozdziałami. Zabawnie i komediowo, z rozbrajającą szczerością i celnością, ale też przebijają nuty prześmiewczości i przekąsu, tak aby dać impuls do przemyśleń i refleksji. Żartobliwa atmosfera nie umniejsza oczywistego faktu, że jako ludzkość wykazujemy się znikomą zdolnością uczenia się na błędach przeszłych pokoleń, zarówno daleko odległych w czasie, jak i blisko. Skąd wynika swoisty dystans do mądrego czerpania z doświadczeń poprzedników, przyznawania się do własnych ograniczeń i braku wyobraźni? Czy jako ludzkość naprawdę jesteśmy tak przewidywalni i głupawi? Ale natychmiast pojawia się inna kierunkowo myśl, czy nasza mentalność celowo nie pielęgnuje cech pozornie negatywnych i szkodliwych, a jednak napędzających rozwój jednostek i cywilizacji?

Dzięki tym samym atrybutom, które odróżniają nas od innych zwierząt i pozwalają osiągnąć wielkość, jak zdolność do myślenia, inwencji twórczej, dostrzegania wzorców, wspólnej pracy, dzielenia się odkryciami, wyobrażania przyszłości, dajemy złapać się w powtarzający się cykl wpadek i przegranych, na tyle istotnych i znaczących, że diametralnie zmieniają bieg historii przy jednoczesnym efekcie przewijania jej wstecz. Uzmysławiamy sobie, jak niezwykły jest nasz mózg, ale też jak wyjątkowo skłonny do popełniania fatalnych omyłek w najmniej odpowiednim czasie. Zastanawiamy się, czy rolniczy tryb życia nie był pierwszą poważną pomyłką, patrząc na to, do czego doprowadził, podobnie udomowienie zwierząt, idea przywództwa, demokracja, wojny, kolonializm, dyplomacja, technologia i dezorientujący galop współczesnych zmian. Konkretne potwierdzenia, imienne odwołania, odniesienia do wynalazków, niezłomności odkrywania, wiary w idiotyzmy. Z przyjemnością spojrzałam na sprawy dobrze mi znane, ale usytuowane w ciekawym ujęciu, aż szkoda, że nie przedstawiono ich jeszcze więcej. Książka należy do wciągających, pouczających i dająca do myślenia, a przy tym wpasowana jest w przystępną i relaksową formę.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura popularnonaukowa (historia), 320 stron, premiera 03.04.2019 (2018)
tłumaczenie Maria Gębicka-Frąc
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.