Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RAFAŁ BARNAŚ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RAFAŁ BARNAŚ. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 kwietnia 2023

OBCY HORYZONT

MARCIN FALIŃSKI, RAFAŁ BARNAŚ

„Zamknął oczy, jakby jeszcze raz chciał przeanalizować drogę, jaką przebył, i upewnić się, że nie popełnił żadnego błędu.”

Powieść nie zrobiła mocnego wrażenia, sympatycznie spędziłam czas, jednak liczyłam, że bardziej zaangażuję się, w końcu to sensacja podszyta szpiegowską podszewką. Fabuła atrakcyjnie zapleciona, lecz brakowało głębi i silnego motywu wiodącego. Uwzględniała wiele elementów, ale intryga nie wchodziła w szerszy kontekst i szczegółowe umocowania. Wiele się działo, nie tyle w samej akcji, co w aspekcie zwiedzania kilku kierunków świata. Nieco sztywno przemycane informacje turystyczne, aczkolwiek ciekawie było odwiedzić różne miejsca świata za pośrednictwem literatury, odświeżać wspomnienia z podróży, przywołać charakterystykę lokalnych kolorytów. Maroko, RPA, Seszele, Tajlandia, Nowa Zelandia i Chiny. 

Uwierała sztuczność dialogów, rozumiałam uwzględnianie wyjaśniających informacji, lecz wolałam pozyskać je w opisowych akapitach. Drażniły seksistowskie wstawki, jedna dwie jak najbardziej dopuszczalne, w końcu różni bywają ludzie i podejścia do stereotypów wobec płci przeciwnej, ale wycieczki w tym kierunku były zbyt częste. Nie do końca rozumiałam postępowanie wiodących postaci. Marcin, Anita i Stefan momentami zachowywali się mało profesjonalnie uwzględniając wykonywaną profesję. Omawiali tajne sprawy w przestrzeniach potencjalnie podsłuchiwanych, przywoływali newralgiczne nazwiska i elementy misji. Nie przekonała scena z osobą cierpiącą na Alzheimera, nie wszystkie objawy choroby pokrywały się z realiami otępiennymi. 

Podobał mi się pomysł zajrzenia zza kulisy działań krążących wokół przyjęcia Polski do Sojuszu Północnoatlantyckiego i uzyskania członkostwa w Unii Europejskiej. Podjęcia niebezpiecznej gry z radzieckimi oficerami i północnokoreańskimi biznesmenami. Znaczenia przetargowych kart przez uczestników szpiegowskich roszad. Odwołania do interesujących historycznych klimatów lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych Europy, oraz międzynarodowych konsekwencji umacniających się wówczas trendów politycznych. Czy faktycznie bliscy sąsiedzi byli więcej warci niż dalecy krewni (w ujęciu geopolitycznym)? Przyznam, że bardziej wciągnęłam się w inną książkę tego duetu autorskiego, "W czerwonej sieci" podkręcała atmosferę niepokoju i napięcia.

3.5/6 – w wolnym czasie
sensacja, 388 stron, premiera 08.02.2023
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

wtorek, 15 listopada 2022

W CZERWONEJ SIECI

MARCIN FALIŃSKI, RAFAŁ BARNAŚ

„Nie mamy szans! Kraj potrzebuje cię żywego! Musimy uciekać!”

Intrygująco wciągnęłam się w książkę, dałam się ponieść ciekawie rozbudowanemu scenariuszowi zdarzeń, chętnie śledziłam losy bohaterów, a przede wszystkim doceniałam barwne opisy symbolicznych miejsc i realiów życia w Europie w latach sześćdziesiątych, siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, w tym nastroje narodowe, charakter środowiska i relacje rodzinne. „W czerwonej sieci” sympatycznie podkręcało atmosferę niepokoju i napięcia, naznaczało ją szpiegowskim kolorytem, odwoływało się do funkcjonowania państwowych wywiadów, obrazowało kulisy ówczesnej walki Wschodu z Zachodem. Autorzy sprytnie utkali fikcyjną sieć okoliczności prowadzących do zamachu na Jana Pawła II. Niewygodny dla radzieckiej władzy polski papież musiał zniknąć ze sceny społecznej i politycznej. Zawiązał się spisek, którego ramiona sięgały kilku państw, uruchamiały tajnych agentów, wpływały bezpośrednio na ludzkie życie. 

Najpierw otrzymałam wprowadzenie do profili osób, które mogły liczyć się z perspektywy skuteczności zamachu. Poznawałam źródła ich uwikłania w planowane akcje. Zwykłe pionki pozyskane w różnorodny sposób, potwierdzały, że w odpowiednich okolicznościach każdego można było kupić, zaszantażować, zmanipulować, zmusić. Każdy mógł okazać się przydatny w roli przynęty lub rozgrywającego. Później intryga nabierała kolorytu, rozkręcała się, dochodziło do przełomowych momentów w życiu bohaterów, krzyżowały się ścieżki losów. Mnóstwo powiązań i zależności, reżyserowanych przypadków i zbiegów okoliczności, zgubnych i fatalnych decyzji. W tle finansowy skandal w Watykanie. Miło spędziłam czas z powieścią, atrakcyjnie wypełniła wieczór czytelniczy, dałam się ponieść klimatowi i incydentom, chętnie śledziłam postawy bohaterów. Nieco rozczarowało zakończenie, liczyłam na większy splendor akcji i silniejsze emocje, ale wszystko do siebie pasowało, elementy układanki odnalazły właściwe miejsca.

4/6 – warto przeczytać
sensacja, 372 strony, premiera 09.03.2022
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.