ROBERT DUGONI
TRACY CROSSWHITE tom 6
"Internet to niebezpieczne środowisko. Możesz działać online, chroniąc swoją tożsamość, ale to samo dotyczy osoby będącej twoim celem. Może z tego wyniknąć śmiertelnie niebezpieczna gra."
Przyznam, że to moja ulubiona seria, z różnych powodów, przede wszystkim intrygujących przeżyć czytelniczych, ale również szalenie równego poziomu prezentacji. Zadziwiające, że każdy tom zdobywa u mnie czwórkę z plusem na sześć, uważam je zatem za atrakcyjne propozycje, warte uwzględnienia w planach czytelniczych. Także "Za każdą cenę" wpisał się w przyjemny nurt wciągającej historii, z frapującym pomysłem na zagadkę detektywistyczną, a nawet dwie, z przekonująco odmalowanym portretem kluczowej postaci, skłaniającym ku wyrażaniu sympatii, z atrakcyjnie podgrzewanym napięciem, zahaczającym o elementy sensacji. Z uwagą śledziłam to, co działo się na pierwszym planie, sporo incydentów miało miejsce, a także to, co choć wypełniało tło, to jednak skupiało niecierpliwe poznawanie.
Dynamiczne rytmy, nagłe zwroty akcji, silni antybohaterowie, zagadkowe motywy zbrodni. Robert Dugoni wyszedł poza ramy zwykłej kryminalnej rozrywki, wszedł również w społeczny wymiar, niebezpieczeństwa kryjącego się za portalami randkowymi, wywołującymi kontrastowe opinie, niejednoznaczne oceny, a nawet kontrowersyjne stwierdzenia. Przekonywały odcienie szarości ludzkich poglądów i postaw, właśnie takie jest życie, niepodzielone kategorycznie na dobro i zło, lecz miksujące oba elementy. Wszystko zabrzmiało realnie i sugestywnie. Zastrzeżenia miałam do mniejszego niż liczyłam napięcia, choć taka oszczędność miała wymowę i uzasadnienie.
Kluczowa postać, Tracy Crosswhite, detektyw wydziału zabójstw, sekcja ciężkich przestępstw, co ciekawe, dawna nauczycielka chemii, zajmuje się nagłym zniknięciem Kavity, młodej Hinduski mieszkającej w Seattle. Ofiara marzyła o wyrwaniu się z ograniczeń tradycji wobec kobiet w Indiach i podjęciu studiów medycznych. Intuicja podpowiada Tracy, że coś osobliwego kryje się za przepadnięciem Kavity, co wymaga natychmiastowego wyjaśnienia. Drugim wątkiem jest śledztwo prowadzone przez Vica Fazzio, kolegę z wydziału Crooswhite, okazuje się nader niebezpieczne. W biały dzień, na oczach dzieci, zostaje zastrzelona aktywistka, kobieta starała się ograniczyć narkotykową działalność gangów w dzielnicy o wysokim poziomie przestępczości. Tajemnicze pojawienie się kolejnego członka wydziału zabójstw, pewnej siebie Andrei Gonzales, zaburza pracę policjantów, wystawia na próbę cierpliwość Tracy. Zerknij na poprzednie tomy, „Grób mojej siostry”, „Jej ostatni oddech”, „Na polanie wisielców”, „Umiera się tylko raz”, "Brudna sprawa".
4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 446 stron, premiera 02.06.2021 (2018), tłumaczenie Lech Z. Żołędziowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TRACY CROSSWHITE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TRACY CROSSWHITE. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 21 czerwca 2021
sobota, 18 lipca 2020
BRUDNA SPRAWA
ROBERT DUGONI
TRACY CROSSWHITE tom 5
"Pójście do przodu nie oznacza zapominania o przeszłości… oznacza, że chce się coś zrobić w sprawie przeszłości."
Piąte spotkanie z detektyw Tracy Crosswhite. Poprzednie tomy „Grób mojej siostry”, „Jej ostatni oddech”, „Na polanie wisielców”, „Umiera się tylko raz”, zrobiły mocne dobre wrażenie. Kontynuacja wybrzmiewała w podobnym klimacie i wrażeniach, choć ciut mniej było intensywnego napięcia, nawiązań do elementów thrillera, dynamicznego przebiegu akcji. Robert Dugoni skoncentrował się na skonstruowaniu fabuły uświadamiającej czytelnikom skalę problemów związanych z rozpowszechnianiem się narkotyków w amerykańskim społeczeństwie, i bynajmniej nie tylko w sferach niższych, ale też wyższych, tak zwanych dobrych domach. W scenariusz zdarzeń wplótł dwie kontrowersyjne teorie walki z uzależnieniami, stojące w kontraście względem siebie, każda odsłania dobre i złe strony, lecz żadna nie gwarantuje powodzenia. Dobitnie zobrazował, że prawo, policja i bliscy ofiar uzależnień mają do dyspozycji niewystarczające narzędzia do skutecznej walki z narkotykami. Na miejsce likwidowanego ogniwa dystrybucji substancji psychotropowych natychmiast pojawiają się ich hybrydowe mutacje, nastawione na większy zysk, bardziej operatywne i bezwzględne.
Tracy Crosswhite wraz z partnerami z wydziału zabójstw rozpracowuje okoliczności śmiertelnego potrącenia dwunastolatka na ulicy w Seattle. Sprawca wypadku nie udzielił pomocy chłopcu i zbiegł z miejsca zdarzenia. Tracy dość szybko dociera do prawdopodobnej tożsamości zabójcy, lecz sprawa wraz z pojawianiem się nowych faktów coraz bardziej gmatwa i zaciemnia się, tym bardziej, że istotne dowody mają tendencje do znikania. Marynarka wojenna przejmuje ster oskarżeń i obrony. Detektyw Crosswhite intuicyjnie wyczuwa, że coś w tym wszystkim nie gra. Nie chce odpuścić, gdyż nawet wobec szerokiego zainteresowania opinii publicznej, niewygodne informacje wydają się być tuszowane. Kryminał dobrze się czyta, chociaż nie zapewnia na tyle złożonej intrygi, by można było snuć wiele interpretacji. Szybko docieramy w przypuszczeniach do ogniska zła. Bardziej chodzi o wczucie się w tło i rozpracowanie systemu działania. Płynna narracja zgrabnie prowadzi po emocjach bohaterów i incydentach. Chętnie wnikamy również w życie osobiste czterdziestotrzyletniej Tracy marzącej o macierzyństwie. Darzę sympatią kluczową postać, przekonuje jej wizerunek, koloryt, postawa i działania. Pragnie uczynić świat lepszym. Eliminuje czarne charaktery zamiłowane w przestępczej działalności. I czyni to w twardy sposób.
4.5/6 – warto przeczytać
kryminał , 440 stron, premiera 02.07.2020 (2017), tłumaczenie Lech Z. Żołędziowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.
TRACY CROSSWHITE tom 5
"Pójście do przodu nie oznacza zapominania o przeszłości… oznacza, że chce się coś zrobić w sprawie przeszłości."
Piąte spotkanie z detektyw Tracy Crosswhite. Poprzednie tomy „Grób mojej siostry”, „Jej ostatni oddech”, „Na polanie wisielców”, „Umiera się tylko raz”, zrobiły mocne dobre wrażenie. Kontynuacja wybrzmiewała w podobnym klimacie i wrażeniach, choć ciut mniej było intensywnego napięcia, nawiązań do elementów thrillera, dynamicznego przebiegu akcji. Robert Dugoni skoncentrował się na skonstruowaniu fabuły uświadamiającej czytelnikom skalę problemów związanych z rozpowszechnianiem się narkotyków w amerykańskim społeczeństwie, i bynajmniej nie tylko w sferach niższych, ale też wyższych, tak zwanych dobrych domach. W scenariusz zdarzeń wplótł dwie kontrowersyjne teorie walki z uzależnieniami, stojące w kontraście względem siebie, każda odsłania dobre i złe strony, lecz żadna nie gwarantuje powodzenia. Dobitnie zobrazował, że prawo, policja i bliscy ofiar uzależnień mają do dyspozycji niewystarczające narzędzia do skutecznej walki z narkotykami. Na miejsce likwidowanego ogniwa dystrybucji substancji psychotropowych natychmiast pojawiają się ich hybrydowe mutacje, nastawione na większy zysk, bardziej operatywne i bezwzględne.
Tracy Crosswhite wraz z partnerami z wydziału zabójstw rozpracowuje okoliczności śmiertelnego potrącenia dwunastolatka na ulicy w Seattle. Sprawca wypadku nie udzielił pomocy chłopcu i zbiegł z miejsca zdarzenia. Tracy dość szybko dociera do prawdopodobnej tożsamości zabójcy, lecz sprawa wraz z pojawianiem się nowych faktów coraz bardziej gmatwa i zaciemnia się, tym bardziej, że istotne dowody mają tendencje do znikania. Marynarka wojenna przejmuje ster oskarżeń i obrony. Detektyw Crosswhite intuicyjnie wyczuwa, że coś w tym wszystkim nie gra. Nie chce odpuścić, gdyż nawet wobec szerokiego zainteresowania opinii publicznej, niewygodne informacje wydają się być tuszowane. Kryminał dobrze się czyta, chociaż nie zapewnia na tyle złożonej intrygi, by można było snuć wiele interpretacji. Szybko docieramy w przypuszczeniach do ogniska zła. Bardziej chodzi o wczucie się w tło i rozpracowanie systemu działania. Płynna narracja zgrabnie prowadzi po emocjach bohaterów i incydentach. Chętnie wnikamy również w życie osobiste czterdziestotrzyletniej Tracy marzącej o macierzyństwie. Darzę sympatią kluczową postać, przekonuje jej wizerunek, koloryt, postawa i działania. Pragnie uczynić świat lepszym. Eliminuje czarne charaktery zamiłowane w przestępczej działalności. I czyni to w twardy sposób.
4.5/6 – warto przeczytać
kryminał , 440 stron, premiera 02.07.2020 (2017), tłumaczenie Lech Z. Żołędziowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.
wtorek, 9 kwietnia 2019
UMIERA SIĘ TYLKO RAZ Robert Dugoni
TRACY CROSSWHITE tom 4 "Kto patrzy na zewnątrz, śni; kto patrzy do środka, budzi się."
Karl Jung
Solidnie przemyślany pomysł na przygodę czytelniczą, ciekawie zaprezentowana historia z dreszczykiem, miło się w nią wchodziło, zgrabnie angażowało wyobraźnię i podejmowało detektywistyczne wyzwanie. Sprytne połączenie thrillera z kryminalnym wątkiem, pod koniec pikantnie zaprawione mocnymi sensacyjnymi nutami, a przy tym tworzące nieszablonową sieć różnorodnych pułapek i tajemnic, w które czytelnik daje się złapać, i które z chęcią odkrywa.
Moje czwarte spotkanie z twórczością Roberta Dugoni ("Grób mojej siostry", "Jej ostatni oddech", "Na polanie wisielców") potwierdza wyjątkowo równy poziom warsztatu pisarskiego autora, każdy tom serii o ambitnej detektyw Tracy Crosswhite to dynamiczne wybijanie rytmu frapującej intrygi, przyciągającej uwagę nie tylko interesującymi perspektywami, ale też złożonością i zawikłaniem, jak dotąd otrzymujące ode mnie mocną czwórkę z plusem. Lubię, kiedy pisarz zmyślnie wystawia odbiorcę książki na niepewność, umiejętnie buduje napięcie, podsuwa mylne tropy, gmatwa odcienie prawdy. Środkowa część powieści sprawia wrażenie nieco mało efektownej, lecz w końcu śledztwo prowadzone przez kluczową postać nie należy do łatwych i układnych, lecz żmudnych i mrówczych, trzeba sprawdzić wiele poszlak, przeprowadzić kilka przesłuchań, a jednocześnie zmagać się z wewnętrznymi realiami służby policyjnej. Ale od czego jest zgrabne funkcjonowanie zespołu wydziału policji w Seattle, no może z wyjątkiem ich bezpośredniego szefostwa?
Natkniemy się również na delikatnie wplecione w fabułę obyczajowe nici, służą one dopracowaniu portretu głównej bohaterki, skontrastowania jej życia zawodowego z prywatnym, nawiązania do poprzednich odsłon serii, zwłaszcza pierwszego tomu, gdzie dowiadujemy się o dramatycznej przeszłości Tracy, a także w jaki sposób oswajała dawne demony. W "Umiera się tylko raz" inteligentna, dumna i bezpośrednia Crosswhite stara się odkryć tożsamość mordercy młodej kobiety zabitej strzałem w głowę i zatopionej w klatce na kraby w wodach zatoki. Przypadkowe odnalezienie ciała uruchamia lawinę pytań i dylematów, lecz pospiech nie jest tu wskazany, zbyt pochopne wyciąganie wniosków, czy niefrasobliwe snucie przypuszczeń, mogłoby zamazać obraz śledztwa i ukazać w fałszywym świetle domniemanych uczestników zbrodni. Aby dotrzeć do niepodważalnych faktów trzeba po kolei odrzucać kolejne warstwy kłamstw i manipulacji. Thriller warto uwzględnić w planach czytelniczych, płynna i przejrzysta narracja, wyraziste postaci, mocna intryga i zaskakujące zakończenie, to ostatnie pozostawia odbiorcę także z ciekawymi refleksjami odnośnie prawnej i moralnej odpowiedzialności za planowane i dokonane czyny.
4.5/6 - warto przeczytać
thriller kryminalny, 442 strony, premiera 13.03.2019 (2017), tłumaczenie Lech Z. Żołędziowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.
piątek, 22 czerwca 2018
NA POLANIE WISIELCÓW Robert Dugoni
TRACY CROSSWHITE tom 3
[PREMIEROWO]
"Miał czterdzieści lat, żeby zatrzeć wszystkie ślady. I jeśli nie wpadnie nam w ręce nic innego, wygląda na to, że zabrnęliśmy w ślepą uliczkę."
Trzeci tom potwierdza, że kryminalny cykl o Tracy Crosswhite należy do ciekawych i pasjonujących. Kolejny raz otrzymujemy sprytnie zaplecioną intrygę, bazującą nie na jednym wątku detektywistycznym, ale na dwóch toczących się równolegle zagadkach morderstw. Obie wciągające i emocjonujące, a ponadto różniące się okolicznościami i wydźwiękiem. Jedna utrzymana w atmosferze małomiasteczkowego klimatu, ponurych tajemnic z przeszłości, nierozwiązalnych łamigłówek przestępstw. Druga w większym stopniu kładąca nacisk na mroczną stronę natury człowieka, partykularne cele i zaskakujące rozwiązania. Kilka elementów scenariusza zdarzeń jesteśmy w stanie przewidzieć, ale w niczym to nie ujmuje przyjemności czytania. Autor umiejętnie stopniuje napięcie, z wyczuciem intensyfikuje niepokój, sprawnie podtrzymuje uwagę czytelnika. Dramatyczne echa z prywatnego życia głównej bohaterki, jej konfrontacja z nieudolnym szefem, wciąż wybrzmiewają w fabule, dokładając dodatkowy dreszczyk emocji.
Tym razem Tracy Crosswhite, detektyw pracująca w sekcji ciężkich przestępstw kryminalnych w Seattle, na prośbę przyjaciółki angażuje się w odświeżanie pozornie zamkniętego śledztwa sprzed czterdziestu lat, okrutnej zbrodni dokonanej na siedemnastolatce, Indiance z hrabstwie Klickitat w stanie Waszyngton. Nowe technologie kryminalne mogą pozwalić rzucić inne światło na zebrane dowody, dotrzeć do frapujących informacji i poddać je właściwej interpretacji. Crosswhite prowadzi także sprawę matki i syna zamieszanych w zabójstwo męskiej głowy rodziny. Tu z kolei pojawia się nadmiar danych, motywów i możliwości, które stopniowo trzeba sprawdzać i eliminować, a ponadto poradzić sobie z interwencją renomowanego i operatywnego prawnika. Tracy należy do nieustępliwych i niezłomnych osobowości, wydaje się zatem, że rozwikłanie spraw jest tylko kwestią czasu, ale czy naprawdę? Poprzednie tomy serii również zapewniające przyjemny i relaksujący wieczór czytelniczych to "Grób mojej siostry" i "Jej ostatni oddech".
4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 400 stron, premiera 21.06.2018, tłumaczenie Andrzej Szulc
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.
[PREMIEROWO]
"Miał czterdzieści lat, żeby zatrzeć wszystkie ślady. I jeśli nie wpadnie nam w ręce nic innego, wygląda na to, że zabrnęliśmy w ślepą uliczkę."
Trzeci tom potwierdza, że kryminalny cykl o Tracy Crosswhite należy do ciekawych i pasjonujących. Kolejny raz otrzymujemy sprytnie zaplecioną intrygę, bazującą nie na jednym wątku detektywistycznym, ale na dwóch toczących się równolegle zagadkach morderstw. Obie wciągające i emocjonujące, a ponadto różniące się okolicznościami i wydźwiękiem. Jedna utrzymana w atmosferze małomiasteczkowego klimatu, ponurych tajemnic z przeszłości, nierozwiązalnych łamigłówek przestępstw. Druga w większym stopniu kładąca nacisk na mroczną stronę natury człowieka, partykularne cele i zaskakujące rozwiązania. Kilka elementów scenariusza zdarzeń jesteśmy w stanie przewidzieć, ale w niczym to nie ujmuje przyjemności czytania. Autor umiejętnie stopniuje napięcie, z wyczuciem intensyfikuje niepokój, sprawnie podtrzymuje uwagę czytelnika. Dramatyczne echa z prywatnego życia głównej bohaterki, jej konfrontacja z nieudolnym szefem, wciąż wybrzmiewają w fabule, dokładając dodatkowy dreszczyk emocji.
Tym razem Tracy Crosswhite, detektyw pracująca w sekcji ciężkich przestępstw kryminalnych w Seattle, na prośbę przyjaciółki angażuje się w odświeżanie pozornie zamkniętego śledztwa sprzed czterdziestu lat, okrutnej zbrodni dokonanej na siedemnastolatce, Indiance z hrabstwie Klickitat w stanie Waszyngton. Nowe technologie kryminalne mogą pozwalić rzucić inne światło na zebrane dowody, dotrzeć do frapujących informacji i poddać je właściwej interpretacji. Crosswhite prowadzi także sprawę matki i syna zamieszanych w zabójstwo męskiej głowy rodziny. Tu z kolei pojawia się nadmiar danych, motywów i możliwości, które stopniowo trzeba sprawdzać i eliminować, a ponadto poradzić sobie z interwencją renomowanego i operatywnego prawnika. Tracy należy do nieustępliwych i niezłomnych osobowości, wydaje się zatem, że rozwikłanie spraw jest tylko kwestią czasu, ale czy naprawdę? Poprzednie tomy serii również zapewniające przyjemny i relaksujący wieczór czytelniczych to "Grób mojej siostry" i "Jej ostatni oddech".
4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 400 stron, premiera 21.06.2018, tłumaczenie Andrzej Szulc
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.
wtorek, 7 listopada 2017
JEJ OSTATNI ODDECH Robert Dugoni
TRACY CROSSWHITE tom 2
"Za bardzo staramy się dojść do tego, dlaczego ci ludzie zabijają, podczas gdy w rzeczywistości nie da się zidentyfikować wszystkich czynników, które doprowadzają ich do tego, że stają się seryjnymi mordercami."
Podczas czytania "Grobu mojej siostry" stwierdziłam z zadowoleniem, że zapowiada się wciągająca i emocjonująca seria. Potwierdza to także drugi tom "Jej ostatni oddech", będący udaną mieszanką kryminalnych i thrillerowskich elementów. Nie chcemy odrywać się od intrygującej zagadki detektywistycznej, złożonej, nieoczywistej, zaskakującej i przynoszącej dużo satysfakcji podczas rozwiązywania. Wiele dzieje się wokół głównej postaci, ambitnej detektyw Tracy Crosswhite, stojącej przed zawiłym, absorbującym i wyczerpującym wyzwaniem śledczym. Konfrontuje się nie tylko z inteligentnym, ostrożnym, konsekwentnym mordercą, ale również z uprzedzoną i nieprzychylną postawą szefa. Losy kariery Tracy ważą się, a do tego dramatyczne aspekty z przeszłości wciąż wybrzmiewają mrocznym echem w prywatnym życiu kobiety. Musi jak najszybciej dowiedzieć się, kto i z jakich powodów brutalnie morduje młode kobiety, tancerki nocnych klubów w Seattle?
W miarę toczenia się śledztwa stawka podwaja, a nawet potraja się, wzrasta presja środków masowego przekazu i opinii publicznej. Naciski ze strony przełożonych i polityków na szybkie aresztowanie sprawcy rosną w tempie wykładniczym, a konsekwencje popełnionych błędów, w wyniku których okrutny zabójca pozostaje na wolności, mogą okazać się zgubne i fatalne. Autor znakomicie angażuje czytelników w snucie przypuszczeń i domysłów, wybornie odwraca uwagę od prawdziwych tropów i dowodów, świetnie miksuje podsuwane teorie, zgrabnie zmienia miejsce akcji, podkręca atmosferę niepokoju i niepewności. Z każdym rozdziałem coraz silniej odczuwamy napięcie, bardziej wnikamy w zajmującą historię. Docieramy do mrocznej prawdy i poznajemy prawdziwe czarne charaktery. Wszystko w dynamicznym rytmie, nie ma czasu na zbędne przestoje czy niepotrzebne opisy. Cieszy bogactwo sensacyjnych elementów wplecionych w fabułę. Książka zapewnia przyjemny i relaksujący wieczór czytelniczy, warto po nią sięgnąć.
4.5/6 - warto przeczytać
thriller kryminalny, 400 stron, premiera 25.10.2017, tłumaczenie Lech Z. Żołędziowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.
"Za bardzo staramy się dojść do tego, dlaczego ci ludzie zabijają, podczas gdy w rzeczywistości nie da się zidentyfikować wszystkich czynników, które doprowadzają ich do tego, że stają się seryjnymi mordercami."
Podczas czytania "Grobu mojej siostry" stwierdziłam z zadowoleniem, że zapowiada się wciągająca i emocjonująca seria. Potwierdza to także drugi tom "Jej ostatni oddech", będący udaną mieszanką kryminalnych i thrillerowskich elementów. Nie chcemy odrywać się od intrygującej zagadki detektywistycznej, złożonej, nieoczywistej, zaskakującej i przynoszącej dużo satysfakcji podczas rozwiązywania. Wiele dzieje się wokół głównej postaci, ambitnej detektyw Tracy Crosswhite, stojącej przed zawiłym, absorbującym i wyczerpującym wyzwaniem śledczym. Konfrontuje się nie tylko z inteligentnym, ostrożnym, konsekwentnym mordercą, ale również z uprzedzoną i nieprzychylną postawą szefa. Losy kariery Tracy ważą się, a do tego dramatyczne aspekty z przeszłości wciąż wybrzmiewają mrocznym echem w prywatnym życiu kobiety. Musi jak najszybciej dowiedzieć się, kto i z jakich powodów brutalnie morduje młode kobiety, tancerki nocnych klubów w Seattle?
W miarę toczenia się śledztwa stawka podwaja, a nawet potraja się, wzrasta presja środków masowego przekazu i opinii publicznej. Naciski ze strony przełożonych i polityków na szybkie aresztowanie sprawcy rosną w tempie wykładniczym, a konsekwencje popełnionych błędów, w wyniku których okrutny zabójca pozostaje na wolności, mogą okazać się zgubne i fatalne. Autor znakomicie angażuje czytelników w snucie przypuszczeń i domysłów, wybornie odwraca uwagę od prawdziwych tropów i dowodów, świetnie miksuje podsuwane teorie, zgrabnie zmienia miejsce akcji, podkręca atmosferę niepokoju i niepewności. Z każdym rozdziałem coraz silniej odczuwamy napięcie, bardziej wnikamy w zajmującą historię. Docieramy do mrocznej prawdy i poznajemy prawdziwe czarne charaktery. Wszystko w dynamicznym rytmie, nie ma czasu na zbędne przestoje czy niepotrzebne opisy. Cieszy bogactwo sensacyjnych elementów wplecionych w fabułę. Książka zapewnia przyjemny i relaksujący wieczór czytelniczy, warto po nią sięgnąć.
4.5/6 - warto przeczytać
thriller kryminalny, 400 stron, premiera 25.10.2017, tłumaczenie Lech Z. Żołędziowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.
środa, 8 marca 2017
GRÓB MOJEJ SIOSTRY Robert Dugoni
TRACY CROSSWHITE tom 1
[PREMIEROWO]
"Tu idzie o moje życie. A wcześniej chodziło o życie mojej siostry i rodziców. O życie całej społeczności Cedar Grove. To, co wydarzyło się dwadzieścia lat temu, wywarło wpływ na życie wszystkich."
Zapowiada się ciekawy i pasjonujący cykl kryminalny, warto na niego zwrócić uwagę. Intrygująca fabuła, wzbogacona elementami thrillera, zaskakującymi zwrotami akcji, prowadzona w emocjonującym i dynamicznym rytmie. Wszystko utrzymane w atmosferze ponurego miasteczka, które utraciło dawny blask w wyniku rozegranej w nim tragedii przed dwudziestoma laty. Tragedii naznaczającej jego mieszkańców przenikliwie i trwale. Natychmiast po przekroczeniu granic Cedar Grove wyczuwamy, że otula go mroczna i posępna tajemnica, intensywnie przypominająca o swoim istnieniu i domagająca się natychmiastowego ujawnienia. Co tak naprawdę stało się z Sarą Crosswhite, młodą dziewczyną, której ciało zostało teraz przypadkowo odnalezione przez myśliwych?
Odpowiedzi na to pytanie poszukuje starsza siostra ofiary, Tracy Crosswhite, śledcza sekcji ciężkich przestępstw kryminalnych w Saettle. Jej powrót do miejsc z dzieciństwa, determinacja w ujawnieniu prawdy, nieustępliwa postawa potwierdzenia własnych podejrzeń i przypuszczeń, staje się wyjątkowo kłopotliwa i niewygodna dla części mieszkańców Cedar Grove. Kobiecie i jej sprzymierzeńcowi, Danielowi O'Leary, właścicielowi miejscowej kancelarii prawnej, sprytnemu i dociekliwemu adwokatowi, zaczyna grozić poważne niebezpieczeństwo. Dlaczego komuś tak bardzo zależy na zatuszowaniu okoliczności morderstwa, skoro ten kto je popełnił, od dawna odbywa już karę w więzieniu?
Autor umiejętnie stopniuje napięcie, wprowadza wiele niepokoju i wzburzenia w rozgrywający się scenariusz zdarzeń, urozmaica go sensacyjnymi wątkami, sprawnie utrzymując uwagę czytelnika. Przenosimy się między innymi na salę sądową uczestnicząc w interesującym i wymownym procesie. Nie zabrakło również wątków obyczajowych z prywatnego życia głównej bohaterki, zajmujących odniesień do jej przeszłości, stopniowo odkrywających nowe fakty i skłaniających do ich wielokierunkowej interpretacji. Książkę przeczytałam właściwie na jedno posiedzenie, wciągnęła mnie w swój świat, oferując intrygującą rozrywkę czytelniczą, przyjemnie spędzone czterysta stron. Może liczyłam na mocniejsze zakończenie, bardziej zaskakujące, ale tak też jest dobrze, gdyż nie brakuje w nim elektryzującego dreszczyku emocji.
4.5/6 - warto przeczytać
thriller kryminalny, 398 stron, premiera 08.03.2017, tłumaczenie Lech Z. Żołędziowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros. :)
[PREMIEROWO]
"Tu idzie o moje życie. A wcześniej chodziło o życie mojej siostry i rodziców. O życie całej społeczności Cedar Grove. To, co wydarzyło się dwadzieścia lat temu, wywarło wpływ na życie wszystkich."
Zapowiada się ciekawy i pasjonujący cykl kryminalny, warto na niego zwrócić uwagę. Intrygująca fabuła, wzbogacona elementami thrillera, zaskakującymi zwrotami akcji, prowadzona w emocjonującym i dynamicznym rytmie. Wszystko utrzymane w atmosferze ponurego miasteczka, które utraciło dawny blask w wyniku rozegranej w nim tragedii przed dwudziestoma laty. Tragedii naznaczającej jego mieszkańców przenikliwie i trwale. Natychmiast po przekroczeniu granic Cedar Grove wyczuwamy, że otula go mroczna i posępna tajemnica, intensywnie przypominająca o swoim istnieniu i domagająca się natychmiastowego ujawnienia. Co tak naprawdę stało się z Sarą Crosswhite, młodą dziewczyną, której ciało zostało teraz przypadkowo odnalezione przez myśliwych?
Odpowiedzi na to pytanie poszukuje starsza siostra ofiary, Tracy Crosswhite, śledcza sekcji ciężkich przestępstw kryminalnych w Saettle. Jej powrót do miejsc z dzieciństwa, determinacja w ujawnieniu prawdy, nieustępliwa postawa potwierdzenia własnych podejrzeń i przypuszczeń, staje się wyjątkowo kłopotliwa i niewygodna dla części mieszkańców Cedar Grove. Kobiecie i jej sprzymierzeńcowi, Danielowi O'Leary, właścicielowi miejscowej kancelarii prawnej, sprytnemu i dociekliwemu adwokatowi, zaczyna grozić poważne niebezpieczeństwo. Dlaczego komuś tak bardzo zależy na zatuszowaniu okoliczności morderstwa, skoro ten kto je popełnił, od dawna odbywa już karę w więzieniu?
Autor umiejętnie stopniuje napięcie, wprowadza wiele niepokoju i wzburzenia w rozgrywający się scenariusz zdarzeń, urozmaica go sensacyjnymi wątkami, sprawnie utrzymując uwagę czytelnika. Przenosimy się między innymi na salę sądową uczestnicząc w interesującym i wymownym procesie. Nie zabrakło również wątków obyczajowych z prywatnego życia głównej bohaterki, zajmujących odniesień do jej przeszłości, stopniowo odkrywających nowe fakty i skłaniających do ich wielokierunkowej interpretacji. Książkę przeczytałam właściwie na jedno posiedzenie, wciągnęła mnie w swój świat, oferując intrygującą rozrywkę czytelniczą, przyjemnie spędzone czterysta stron. Może liczyłam na mocniejsze zakończenie, bardziej zaskakujące, ale tak też jest dobrze, gdyż nie brakuje w nim elektryzującego dreszczyku emocji.
4.5/6 - warto przeczytać
thriller kryminalny, 398 stron, premiera 08.03.2017, tłumaczenie Lech Z. Żołędziowski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




