Pokazywanie postów oznaczonych etykietą satyra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą satyra. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 grudnia 2024

ANEGDOTY Z CZTERECH STRON ŚWIATA

WOJCIECH WIERCIOCH i JOLANTA SZYMSKA-WIERCIOCH
(wybór i opracowanie)

„Eliezer, Baal Szem Tow, zapytany, co to znaczy, kiedy ludzie mówią, że prawda idzie przez cały kraj, odpowiedział:
- To znaczy, że zewsząd ją wyrzucają i że musi wędrować dalej.”


Niezawodnym sposobem na poprawienie nastroju, przyjemny relaks po ciężkim dniu, zaspokojenie pragnienia wypełnienia czasu czymś sympatycznym, jest pomysł sięgnięcia po różnorodne anegdoty. Wojciech Wiercioch i Jolanta Szymska-Wiercioch dokonali ich przeglądu i zdecydowali się na uwzględnienie wybranych w publikacji. Historyjki z przesłaniem uporządkowali według klucza pochodzenia, aż z piętnastu źródeł. Zbiór przytoczonych anegdot ogromny, sporo czasu zajmuje zapoznanie się z nim, gdyż najlepiej poznawać je w cyklach po kilka. Publikacja liczy blisko sześćset stron.

Poznajemy tysiąc sto siedemnaście opowiastek. Amerykańskie, angielskie, arabskie i perskie, austriackie, chińskie, francuskie, greckie, hinduskie, hiszpańskie, japońskie, niemieckie, rosyjskie, rzymskie i włoskie, tureckie, żydowskie. Doskonale widać, że każda grupa rządzi się własnym klimatem i kulturą, typem humoru, co ciekawi, bawi i uczy. Wśród reprezentantów anegdot znajdujemy ludzi różnych profesji, dokonań, zainteresowań i upodobań, dzięki czemu dostajemy zabawną podróż przez przekrój społeczny i historyczne odniesienia. Anegdoty dostarczają mnóstwa materiału do refleksji, podchwytywania myśli, wchodzenia na krótko w osobowości przywoływanych osób, stosunku do innych, otoczenia i rzeczywistości. Bawi gra słów, celność riposty, błyskotliwość dostrzeżenia absurdu, wyłapywanie logicznych pułapek. Znakomicie sprawdzają się podczas towarzyskich spotkań upływających pod znakiem rozrywek intelektualnych. Warto podkreślić, że każda anegdota otrzymuje starannie i trafnie dobrany tytuł. Zbiór opowiastek poprzedza zwięzły wstęp przybliżający ich definicje, znaczenie, cechy, funkcje i instrukcje obsługi. A jeżeli komuś w tym wszystkim brakuje polskich klimatów, to zachęcam do sięgnięcia po inną publikację autorów „Polska w anegdotach”. Zerknijcie również na wrażenia po spotkaniu z powieściami o Mikołaju Koperniku („Rewolucja niebieska” i „Zakazane księgi”).

5/6 - koniecznie przeczytaj
satyra, 576 stron, premiera 09.10.2024 (2020)
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu MG.

niedziela, 5 grudnia 2021

POLSKA W ANEGDOTACH

WOJCIECH WIERCIOCH i JOLANTA SZYMSKA-WIERCIOCH (wybór i opracowanie)

"- Co tam nowego w dzisiejszej prasie?
- Tylko data - odpowiedział Norwid."


Żałuję, że nie miałam okazji zapoznać się z "Anegdotami z czterech stron świata", umknęły mi, koniecznie do nadrobienia. Na szczęście, załapałam się na "Polskę w anegdotach", stanowiącą uzupełnienie lub osobną publikację. Gruba księga zbioru anegdot, nie podjęłam się liczenia, wydawca podał, że jest ich aż tysiąc sto siedemnaście. Wierzę, gdyż miałam poczucie, że wkroczyłam w ich makrokosmos. Czegoś takiego brakowało mi w listopadzie, kiedy więcej niż lekka chandra i melancholia wkradły się w codzienność. Zbliża się koniec roku, zatem czas na refleksje, chociaż nie zawsze w pozytywnym tonie. A tu proszę, do moich rąk trafiła publikacja, która fantastycznie bawiła, podnosiła na duchu, wywoływała szczery śmiech, zachęcała do wejścia w ciepłą zadumę. Uwielbiam obracać się w tego typu klimatach, doceniać humor sytuacyjny, dostrzegać przywary innych i pośrednio swoje, bawić się cennymi ripostami i spostrzeżeniami. 

Nie wiem, na ile anegdoty miały na mnie edukacyjny wpływ, lecz wyśmienicie spędziłam z nimi kilka wieczorów. Autorzy podzielili zbiór krótkich form literackich na kilka kategorii. Wkraczałam w politykę i biznes, literaturę i sztukę, teologie i filozofię, edukację i naukę, psychologię i socjologię, mass media, seksuologię, kryminalistykę, sport i rozrywkę, okultyzm i ezoterykę, a na koniec w mieszaninę tematyczną. Podobało mi się, że każda anegdota otrzymała tytuł, starannie i trafnie dobrany, oraz zwięzłe wyjaśnienie, kiedy mogła powstać i kogo dotyczyła. Postaci uwzględnione w szybkim rzucie oka na zdarzenia powtarzały się. Wiele wywodziło ze środowiska krakowskiego. W niczym to nie przeszkadzało. Cieszyłam się, że otrzymałam moje ukochane łódzkie akcenty. Polecam uwadze zajmujący wstęp o pochodzeniu, funkcji i strukturze anegdot, użyteczności śmiechu. Ciekawe cytaty podłapałam. "Polska w anegdotach" sprawdzi się jako prezent. Pięknie wydana, z efektowną okładką, przejrzystym podziałem zawartości, różnorodną tematyką, a przede wszystkim z ogromną porcją wybornego humoru. Wielokrotnie będę do niej wracać, z pewnością ubarwi rodzinne spotkania, nakłoni starsze pokolenia do przytoczenia jeszcze innych anegdot.

5/6 - koniecznie przeczytaj
satyra, 638 stron, premiera 27.10.2021
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu MG.

poniedziałek, 22 lipca 2019

PARAGRAF 22 Joseph Heller

"- Nie posyła się przecież na śmierć wariatów, prawda? 
- A kto inny da się posłać?"

Kiedy pierwszy raz, trzydzieści lat temu, za namową taty sięgnęłam po tę powieść, przyznam, że niewiele z niej wyciągnęłam, nie wpasowała się w moje oczekiwania, było to czytanie bardziej z obowiązku niż z przyjemności. Ale nawet wówczas zdawałam sobie sprawę, jak ważne nosi przesłania, i że będę musiała dojrzeć, aby w pełni docenić jej kunszt. Dlatego, umawiałam się z nią na spotkania jeszcze dwukrotnie, za każdym razem coraz lepiej radząc sobie z czarnym humorem i surowym wglądem w ludzką naturę. A ostatnio, kiedy pojawiła się możliwość przypomnienia wrażeń z absurdalnym paragrafem 22 w tle, przed zabraniem się za oglądanie serialu, książka znów mnie skusiła.

Błyskotliwe spojrzenie na ludzkie ułomności, nieustanne wplątywanie się w konflikty wojenne, pragnienia zrobienia kariery, intratnych biznesów na małą i wielką skalę, bez oglądania się za prawami, racjami i losami innych. Wyjątkowo udanie ukazano ostry kontrast między wojną a patriotyzmem, bezsensowną śmiercią a wzniosłymi hasłami, walką o przetrwanie a szafowaniem życiem żołnierzy, okrucieństwem a emanacją miłości do ojczyzny. Karykatura propagandowych przekazów i krzywe zwierciadło faktycznych motywów, najbliższe istocie długich mrocznych cieni wojny. Wrogiem staje się nie tylko przeciwnik, ale też sprzymierzeniec, współtowarzysz niedoli, przełożony, czy pozbawiony sensu przepis prawny.

Satyrycznie, ironicznie, a nawet szyderczo. Treść przepełnia komizm sytuacyjny, z jednej strony wprowadzający elementy surrealizmu, z drugiej odwołujący się do jakże realnych uwarunkowań. Narracja nosi znamiona chaosu, fabule brakuje chronologii, pewne motywy powtarzają się, jednak są to celowe zagrania, podkreślające klimat wojennego zamieszania, wariackich nut, moralnego bezładu, zawirowań jednostek, słabości biurokracji. Oczywiście, to absurdy właściwe nie tylko amerykańskiemu społeczeństwu, powinny szokować i wywoływać sprzeciw, a jednak poprzez powtarzalność historii w osobliwy sposób wkraczają w krąg znieczulicy i pasywności.

Silnym atutem książki jest różnorodność i wyrazistość bohaterów, szeroka skala osobowości i motywów działań, nie tylko kluczowa postać tworzy atmosferę, ale i osoby, z którymi rozmawia, spotyka się, walczy, podlega. Yossarian, bombardier w amerykańskiej jednostce lotniczej, którego koleje drugiej wojny światowej przeniosły do Włoch, o niczym innym tak nie marzy, jak o powrocie do domu. Sfrustrowany i zdeterminowany, zrobi wszystko, osiągnąć cel, posunie się nawet do symulowania szaleństwa. Ale, czy w świecie, w którym wszyscy są w pewnym stopniu wariatami, wątpliwe zachowania i obsesyjne podejrzenia spisku wzbudzą zainteresowanie? Bo czyż troska o życie w obliczu realnego i bezpośredniego zagrożenia nie jest dowodem zdrowia psychicznego?

4.5/6 - warto przeczytać
satyra, 480 stron, premiera 19.06.2019 (1961), tłumaczenie Lech Jęczmyk
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.