czwartek, 23 lipca 2026

ŚWIĘTO OGNIA

JAKUB MAŁECKI

„Oczywiście wiem, że to są dosyć odważne marzenia, ale ja się w marzeniach nie zamierzam hamować… Jak marzyć, to na całego.”

Każdy z nas o czymś marzy, pragnie, aby zrealizowały się, ale jakże często zaniedbuje ich spełnienie, czekając aż same to zrobią. A przecież tak naprawdę nie chodzi w nich o satysfakcjonującą finałową odsłonę, dojście do celu, a o drogę ku niej prowadzącą i kształtującą nas wewnętrznie. W tym wszystkim potrzeba więcej niż szczyptę miłości do siebie samego, szacunku wobec pragnień i zrozumienia celu. Wiele w procesie urzeczywistniania marzeń może przeszkadzać, stanowić barierę, blokować wyobraźnię, ale warto trwać w postanowieniach, nadawać im pożądany kształt, wprowadzać w codzienność, nawet jeśli pojawiają się niesprzyjające warunki, okoliczności i ograniczenia. Jeśli w życiu gubimy marzenia, gubimy samych siebie, wyrzekamy się indywidualności, pozostajemy w fałszywej tożsamości. 

„Święto ognia” dobrze mi się czytało, chętnie poddawałam się refleksyjnemu urokowi, czułam moc emocji targających postaciami. Ciekawe wątki krążyły wokół głębokiego osadzenia w rodzinie, próżności, braku miłości, niepełnosprawności, a nawet samobójstwa. Różnorodne spojrzenia na świat, bliskość, miłość, stratę, obowiązek, wolność i siebie samych. Kiedy otworzyłam czytelniczą wyobraźnię i gotowość do odczuwania, książka przyjemnie przylegała do mnie, wzruszała i zastanawiała, uwrażliwiała i wciągała. Nie wszystko zabrzmiało przekonująco, ale zadziwiające, że w tym przypadku zastrzeżenia nie rzutowały znacząco na odbiór przygody czytelniczej. Zerknij na wrażenia po spotkaniu z innymi książkami Jakuba Małeckiego („Rdza”, „Ślady”, „Dygot”), przedstawionymi na Bookendorfinie

(zdjęcie: Biblioteka przy Zielonej)

4.5/6 – warto przeczytać
literatura współczesna, 256 stron, premiera 15.09.2021
Książka wypożyczona z biblioteki w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki.

8 komentarzy:

  1. kojarzy mi się z festiwalem na którym chciałabym być

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda, że droga może być wartościowsza od samego celu

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka ta na pewni znajdzie u mnie miejsce. Jest pełna różnych emocji jakie towarzyszą w różnych chwilach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tę książkę, ciekawa, zapadająca w pamięć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepięknie opisałaś książkę, aż mnie zachęciłaś do przeczytania jej :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Małecki potrafi pisać o emocjach w wyjątkowy sposób. Chętnie przeczytam także tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  7. To dobrze, kiedy ksiazka przekazuje emocje, nie zostajemy bierni podczas lektury

    OdpowiedzUsuń
  8. Dygot zajął moje emocje. Tej książki jeszcze nie czytałam. Ciekawa jestem moich refleksji kiedy ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń