Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anthony Horowitz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anthony Horowitz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 lipca 2026

MORDERSTWA W MARBLE HALL

ANTHONY HOROWITZ

„Czy na tym polega uniwersalna wartość kryminalnych opowieści, że ujawniają nie tylko detale konkretnych zbrodni, ale i prawdę o całej ludzkości: cywilizacja i przyzwoitość to tylko cieniutka maska, pod którą drzemią potwory?”

Morderstwa w Suffolk” i „Morderstwa w Somerset” sprawiły wielką frajdę czytelniczą. „Morderstwa w Marble Hall” również poniosły czytelniczo, w mniej intensywnej formie, jednak niezaprzeczalnie na wysokim poziomie. Nie zaskoczyła, jak w poprzednich tomach, konwencja książki w książce, byłam przygotowana wcześniej do takiego typu rozrywki, czującej ducha klasycznych brytyjskich kryminałów. Intryga zrobiła wrażenie mniej różnorodnej i barwnej. Uważam jednak, że trochę czepiałam się powieści, która wszakże szybko i barwnie pochłonęła moją uwagę. 

Susan Ryeland po raz trzeci rozszyfrowywała zagadki kryjące się w cieniu życia słynnego detektywa Atticusa Pünda, postaci literackiej, i autora opowieści o nim, czyli Eliota Cracego. Redaktorka stawiała czoła wielu trudnościom i problemom, a kilka z nich przybierało niebezpieczne barwy. Kluczowa bohaterka, znacząco obecna także w poprzednich odsłonach serii, wikłała się w liczne gry słowne, analizowała najdrobniejsze detale, z których zbudowano fabułę. Okoliczności wykazywały złą wolę i siały zniszczenie. Echo jednej z najbardziej poczytnych brytyjskich pisarek przyćmiewał melodię pisanej przez jej wnuka książki. Jak Susan mogła połapać się w mnogości anagramów, akrostychów i szyfrów? Czy starczyło jej woli walki i determinacji? Na ile pozwoliła zbliżyć się do siebie cieniom z dawnego życia? Jak wiele dostrzegła w powieści czegoś, co dawało się dostrzec na nie tylko pierwszy, drugi i trzeci, a nawet czwarty rzut oka?

5/6 – koniecznie przeczytaj
kryminał, 590 stron, premiera 10.03.2026 (2025), tłumaczenie Maciej Szymański
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

poniedziałek, 7 lutego 2022

MORDERSTWA W SUFFOLK

[PRZEDPREMIEROWO]

ANTHONY HOROWITZ

"Największe zło rodzi się wtedy, gdy ludzie... bez względu na ich cele czy motywacje... są głęboko przekonani o tym, że mają słuszność."

Pierwszy raz miałam styczność z twórczością Anthoniego Horowitza podczas "Morderstw w Somerset". Bardzo spodobała mi się przygoda. Im bardziej zagłębiałam się, tym mocniej przekonywałam się, że to książka skrojona pod mój gust. Oryginalna, nieszablonowa, inna od wszystkich. Z fantastycznie poprowadzoną wielowarstwowo intrygą. Podobnie czułam się przy "Morderstwach w Suffolk", klimat i fabuła powieści ekscytująco niosły, sprawiały, że za nic nie mogłam oderwać się od stron, rozdziałów, wtrąceń, a nawet książki w książce. Ilość perspektyw ujęcia scenariuszy zdarzeń, podwójne smakowanie detektywistycznych historii, zapętlanie się w misternie utkanych splotach kryminalnych tajemnic, wystawiało moje umiejętności dedukcji na najwyższy poziom.

Sympatycznie poddałam się odwołaniom do klasycznych form wyśmienitej rozrywki w snucie domysłów i wysuwanie przypuszczeń. Położenie nacisku na umiejętności ludzkiego umysłu, zbieranie danych, kojarzenie faktów, odwołanie się do intuicji i wnioskowania, wysuwanie hipotez i weryfikowanie. Musiałam zerkać w przeszłość sprzed ośmiu lat, śledzić bieżące incydenty, podchwytywać echa tego, co miało miejsce w poprzedniej książce. Suffolk mogłam poznawać niezależnie od Somerset, lecz trochę bym straciła decydując się na wybiórczość. Dobrze się stało, że zaliczałam powieści po kolei, gdyż kluczowa postać wyraźniej przemawiała, bardziej rozumiałam intencje stojące za dochodzeniem, a przede wszystkim uwarunkowania znajomości i współpracy z autorem bestsellerskiej serii kryminalnej o Atticusie Pündzie, Alanem Conwayem. Bo właśnie trzeci tom stał się wyzwalaczem dramatycznych zdarzeń, impulsem do poznania prawdy o dawnym morderstwie i obecnym zniknięciu córki właścicieli hotelowej posiadłości.

Anthony Horowitz swobodnie żonglował mnogością tożsamości i karykaturalnych form bohaterów. Bawiło odszyfrowywanie mrocznych zamierzeń i decyzji, przyporządkowywanie do właściwych miejsc w układance puzzli zdublowanej opowieści. Wkręciłam się w uważnie i wnikliwe szukanie przydatnych wskazówek rozmieszczonych w różnych miejscach powieści. Wiele udało mi się podchwycić, ale nie miałam pojęcia, jak do nich podejść, by stworzyć cały obraz intrygi. Pod koniec kryminału przekonałam się, że kilka kluczowych nawiązań i tak umknęło mojej uwadze. Autor sprytnie podsuwał fałszywe tropy, fantastycznie zastawiał sieć zmyłek, zgrabnie otulał prawdę w kłamstwa. Zajmująco poddawałam się atrakcyjnie prowadzonej narracji, mieszance stylów, predefiniowanej czcionce i osobnej numeracji stron. Pomysłowe wykorzystanie znanych nazw, miejsc i postaci, przenikanie się podobieństw i nawiązań. Wszystkie zabiegi frapująco oddawały specyfikę i kontekst fragmentów przybliżanej historii. A finalna odsłona bardzo satysfakcjonująca, pożądanie zaskakująca, logicznie podsumowująca motywy i zdarzenia.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
kryminał, 338 stron, premiera 08.02.2022 (2020), tłumaczenie Maria Smulewska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

czwartek, 23 listopada 2017

MORDERSTWA W SOMERSET Anthony Horowitz

"Wszystkie zdarzenia, których doświadczamy w życiu, rozgrywają się według pewnego wzorca, a zbieg okoliczności to tylko moment, w którym ów wzorzec przelotnie daje się dostrzec."

Bardzo podobała mi się ta przygoda czytelnicza, im bardziej się w nią zagłębiałam, tym mocniej przekonywałam się, że to książka skrojona pod mój gust. Nie nudziłam się przy niej ani przez moment, w pełni angażowałam w rozwiązywanie złożonej zagadki kryminalnej, dokładne poznawanie kluczowych postaci, wnikliwą interpretację zachowań bohaterów, a także frapujące snucie przypuszczeń i domysłów odnośnie przebiegu tragicznych zdarzeń. Autor sprytnie podsuwał fałszywe tropy mające zmylić czytelnika, ale również zgrabnie otulał w kłamstwa prawdziwe, długo nieokazujące właściwego kierunku. Przyjemnie było poddać się ciekawie prowadzonej narracji, mieszance stylów, a predefiniowana czcionka i osobna numeracja stron, intrygująco oddawały specyfikę i kontekst fragmentów przybliżanej historii.

Bo tak naprawdę mamy do czynienia z powieścią, w której zanurzona jest druga powieść, a obie intensywnie i zajmująco przemawiają. Uzupełniającą i wzbogacającą rolę pełnią listy oraz dialogi. Odpowiadał mi klimat obu z nich, przeplatanie wiktoriańskich odniesień z pięćdziesiątymi latami dwudziestego wieku oraz ze współczesnością. Klasyczne wydanie kryminalnej zagadki, logicznie wyreżyserowane, stawiające szczególny nacisk na umiejętności ludzkiego umysłu, zbieranie danych, kojarzenie faktów, odwołanie do intuicji, korzystanie z dedukcji, wysuwanie hipotez i ich weryfikowanie. A obok zawikłana zbrodnia w świecie zajmującym się wydawaniem i promowaniem bestsellerowych kryminałów, wstrząsająca, niejednoznaczna i tajemnicza. Wrażenie robi płynne zazębianie się wątków, wzajemne przenikanie poprzez podobieństwa i wspólnych bohaterów, pomysłowe wykorzystanie nazw, miejsc i postaci z cenionych światowych powieści kryminalnych.

Susan Ryeland, szef działu beletrystyki londyńskiego wydawnictwa, usilnie stara się dotrzeć do zaginionych rozdziałów najnowszej powieści Alana Conwaya. Pisarz popełnił samobójstwo, a nikt nie dysponuje pełną kopią jego ostatniej pracy. Redaktorka szybko wikła się w mroczne sekrety, zadziwiające incydenty i skomplikowane relacje. Z czasem robi się groźnie i niebezpiecznie. Co odkryje kobieta i jakie to wywoła konsekwencje? Świetna intelektualna zabawa, wciągający relaks z nietuzinkową fabułą, sugestywne przenoszenie się do świata zbrodni, intryg, kłamstw, uników, zazdrości, krzywd i cieni przeszłości. Wielu podejrzanych, potencjalnych motywów, wzajemnych powiązań, oraz pozorny brak spójności faktów, aby przedłużyć interesującą detektywistyczną zabawę. Także finalna odsłona powieści zaskakująca i satysfakcjonująca.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
kryminał, 544 strony, premiera 26.09.2017, tłumaczenie Maciej Szymański
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.