Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Antti Tuomainen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Antti Tuomainen. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 września 2024

TEORIA BOBRA

ANTTI TUOMAINEN

CZYNNIK KRÓLIKA tom 3

„Czasami, kiedy szuka się odpowiedzi, łatwiej robić to najpierw drogą eliminacji, niż dążyć od razu do rezultatu.”

Sympatyczne zakończenie trylogii, główny bohater napotykał sporo przeszkód, wiele się działo, sceny podlegały dynamicznym zmianom. Przyzwyczaiłam się do Henriego, aktuariusza, dla którego matematyka była nadrzędnym prawem rządzącym codziennością. W trzecim tomie, zatytułowanym „Teoria bobra”, już nie zadłużenie parku przygody, czy wrogie przejęcie, ale konkurencja z drugiej strony Helsinek zagrażała istnieniu. A biznesowi przeciwnicy bardzo ostro pogrywali. Komedia kryminalna z niewymuszonym dobrym dowcipem, lekkim stylem narracji, przyjemnym obrotem spraw, udanymi scenami akcji.

Trochę więcej niż poprzednio trupów, także włamania, pościgi i próby usuwania ciał. Interesująco śledziło się, czy faktycznie pomoc mogła przyjść ze strony królowej nauk, a może to właśnie ona stała na przeszkodzie w przezwyciężaniu wyjątkowo trudnych wyzwań. Niełatwo było właściwie wskazać na tożsamość mordercy i zastawić na niego pułapki. Los opiekował się kluczową postacią, lecz potrafił też w osobliwy sposób dokuczyć, ale najważniejsze, że podawał na wyciągnięcie myśli klucz do świata i osobistego życia. Znakomita kreacja postaci, barwnych i ciekawych, zarówno dobrych, jak i złych. Przygoda czytelnicza na poprawę nastroju, utrzymana w dobrym rytmie, z pakietem humorystycznych absurdów. Zerknij także na wrażenia ze spotkań z poprzednimi tomami serii („Czynnik królika”, „Paradoks łosia”), oraz innych książek autora („Mała Syberia”, „Najgorętsza plaża w Finlandii”, „Człowiek, który umarł”, „Kopaliśmy sobie grób”).

4.5/6 – warto przeczytać
komedia kryminalna, 350 stron, premiera 14.05.2024 (2022), tłumaczenie Bożena Kojro
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

wtorek, 24 września 2024

PARADOKS ŁOSIA

ANTTI TUOMAINEN

CZYNNIK KRÓLIKA tom 2

„Im bardziej coś jest zwykłe, tym bardziej wydaje się podejrzane.”

Podobnie jak pierwszy tom „Czynnik królika”, także drugi „Paradoks łosia” sprawia wiele przyjemności czytelniczej. Komedia kryminalna napisana w mocno dobrym stylu, z wyśmienitą narracją, intrygująco zapętloną fabułą, kuriozalnymi scenami i absurdalnymi incydentami. Morderstwo bierze się za pozytywny obrót sprawy, komplikujący życie głównego bohatera, jednakże wprowadzający unikatową czystkę od problemów. Antti Tuomainen podtrzymał interesujące portrety postaci, mam nawet wrażenie, że bardziej je zindywidualizował, rozwinął charakterystyczne, a zarazem osobliwe cechy. Poświęcił więcej miejsca policjantowi, na to liczyłam po zapoznaniu się z pierwszą odsłoną serii, stwarza wiele pomysłowych możliwości uczestnictwa w przebiegu akcji. 

Główny bohater nie traci matematycznego wigoru, wykazuje się ryzykowną inwencją w procesie rozwiązywania spraw,ale też sprzyjają mu pojawiające się nagle okoliczności. Pragnienie, żeby rzeczywistość opierała się na matematycznych wyliczeniach nie zostaje spełnione, jak najbardziej na życzenie czytelnika, ponieważ scenariusz zdarzeń zyskuje potężny pakunek dobrego humoru i dowcipu. W życie Henriego ponownie dynamicznie wkrada się chaos i bałagan. Kolejny raz za sprawą zmarłego brata helsiński park przygody wikła się w nieczyste. Jak chronić inwestycję przed bankructwem skoro tyle przeciwności pojawia się w jej realizacji, trupy nie odpuszczają, kot nie wykazuje zainteresowania a łoś nie chce trafić we właściwe miejsce? Na początku powieść startuje z mocnym przytupem sensacji, następnie cofa się o kilka dni, aby poznać przyczyny zaistniałej sytuacji, a okoliczności podszyte są barwnymi kryminalnymi nutami. Henri, Kristian, Esa, Johanna, Minttu K, Laura i Samppa dają czadu, ale na pierwszy plan mieszania i utrudniania we wszystkim wysuwa się Juhani. Zerknij na wrażenia po poznaniu innych książek autora („Mała Syberia”, „Najgorętsza plaża w Finlandii”, „Człowiek, który umarł”, „Kopaliśmy sobie grób”).

4.5/6 – warto przeczytać
komedia kryminalna, 350 stron, premiera 10.04.2024 (2021), tłumaczenie Bożena Kojro
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

poniedziałek, 23 września 2024

CZYNNIK KRÓLIKA

ANTTI TUOMAINEN

CZYNNIK KRÓLIKA tom 1

„Dążenie do doskonałej przejrzystości, precyzja, nienaganna równowaga, wzorowa prezentacja, bezbłędność. To mi się podobało.”

Przeczytałam dotąd cztery powieści tego autora („Mała Syberia”, „Najgorętsza plaża w Finlandii”, „Człowiek, który umarł”, „Kopaliśmy sobie grób”). Każda z nich miała w coś, co sprawiało, że dobrze bawiłam się. Teraz zaczęłam poznawanie serii „Czynnik królika”. Pierwszy tom, obdarzony tym samym tytułem, sprawił wiele przyjemności. Mnóstwo paradoksalnego humoru, mieszanki czarnego dowcipu, kryminalnej nuty, osobliwości kluczowej postaci i ciągu kuriozalnych zdarzeń. Miękki styl narracji sprawiał, że gładko przemieszczałam się po rozdziałach, wielokrotnie wybuchając głośnym śmiechem. Jedna z sympatycznie relaksujących przygód czytelniczych, w której wszystko przyciągane było do absurdu, a jednak ulokowane w mniej lub bardziej rozciągniętej realności. I tak bardzo, jak główny bohater usilnie starał się przeżyć każdy dzień sensownie, logicznie, racjonalnie i mieć zawsze starannie wypracowaną drogę ku rozwiązaniu wszelkich problemów, tak los konsekwentnie uparcie stawiał przed nim wyzwania wymykające się kontroli i rachunkowi prawdopodobieństwa. 

Henri, aktuariusz, zafiksowany na królowej nauk, właśnie stracił pracę, dowiedział się, że brat pozostawił mu w spadku park przygody. Szybko okazuje się, że miejsce skrywa niekończącą się listę tajemnic wyskakujących w najmniej odpowiednich momentach, niczym króliki z kapelusza czarodzieja. Znajdowanie się w sytuacjach, za które w żadnych razie nie odpowiadał, często niebezpiecznych i ryzykownych, stało się niechcianym, ale nowym stylem życia właściciela parku. Matematyczna droga postrzegania rzeczywistości przestawała działać, zwłaszcza gdy na horyzoncie pojawiły się miłość i przestępczość. Przekonajcie się, w jaki sposób radził sobie Henri z wychodzeniem poza ramy komfortu i rutyny, czym zaskakiwał nie tylko innych, ale również siebie, czy udało mu się ocalić potwornie zadłużony helsiński park przygody. Spotkanie z książka zapisuję na duży plus, miło spędziłam czas, podeszło mi poczucie humoru autora, sposób przedstawienia komicznych incydentów i nietuzinkowych bohaterów. Chętnie zabieram się za poznawanie drugiego tomu, mam nadzieję, że równie pozytywnie zaskoczy treścią i klimatem.

4.5/6 – warto przeczytać
komedia kryminalna, 380 stron, premiera 12.04.2023 (2020), tłumaczenie Łukasz Praski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

sobota, 12 listopada 2022

MAŁA SYBERIA

ANTTI TUOMAINEN

„W jaki sposób jesteśmy wobec siebie szczerzy? Wybieramy niektóre fakty, a inne pozostawiamy troskliwie w ukryciu.”

Znów zrobiłam mały przerywnik między między śmiertelnie poważnymi kryminałami, pokręconymi thrillerami i zatrważającymi horrorami. A do wejścia w mroczne klimaty, ale w zdecydowanie lżejszym wariancie, znakomicie nadawała się twórczość Anttiego Tuomainena. Poznane dotąd komedie kryminalne ("Kopaliśmy sobie grób", "Człowiek, który umarł", „Najgorętsza plaża w Finlandii”) to nie wybitne propozycje czytelnicze, jednak ciekawie snuły detektywistyczną zagadkę i atrakcyjnie tworzyły klimat, zapewniały sporo dobrej zabawy. 

„Mała Syberia” wywarła na mnie jeszcze większe wrażenie, to najlepsza z dotychczasowych książek autora. Wyśmienicie spędziłam z nią czas, doceniłam kunszt tworzenia humorystycznie absurdalnych sytuacji i wywołania poczucia, że wszystko działo się w jak najbardziej poważnych okolicznościach. Cudowny początek powieści, uśmiałam się do łez. Stawanie do walki z wynikiem rachunku prawdopodobieństwa z impetem wkraczającego w miasteczko Hurmevaara, leżącego we wschodniej Finlandii, dwadzieścia kilometrów od granicy z Rosją, natychmiast ustawiło kontekst historii i podkręciło wyobraźnię. Bardzo odpowiadała mi surowość i bezpośredniość opisu, a jednocześnie miękkość słów i skojarzeń.

Widać, że Antti Tuomainen rewelacyjnie bawił się spisując pokręconą opowieść, nadając jej zimne i ciepłe barwy, tworząc postaci z krwi i kości. Mała lokalna społeczność wiedziała wszystko na swój temat, każdy znał każdego, często podsycał ogień plotki, a życie przebiegała utartymi szlakami. Kiedy nagle na Hurmevaara spadł meteoryt zaczęło się przebudzenie mieszkańców. Wrzenie w ludzkich dotąd niezaspokojonych ambicjach skontrastowało się z lodowatością warunków atmosferycznych. Jak łatwym wydawało się niektórym przywłaszczenie wartego ogrom pieniędzy niezwykle rzadkiego żelaznego kosmicznego obiektu. 

Na scenę wkroczył pastor Joel Huhta, który za wszelką cenę starał się zapobiec kradzieży. Główny bohater walczył nie tylko z ludzkimi ułomnościami parafian, ale również własnej żony. Wiadomość, którą od niej otrzymał, wywróciła jego świat do góry nogami. Kapitalnie rozpisane dialogi, żywe i wartkie, równocześnie podszyte tajemnicami i podejrzeniami. Napędzały sensacyjne brzmienie powieści. I teologiczne rozważania, trafnie ujmowały kontekst, lecz swobodnie poruszały się w sensownych odniesieniach. Autor wykazał się specyficznym poczuciem humoru, z książki na książkę coraz bardziej mnie przekonuje, już na tyle, aby uznać spotkanie z „Małą Syberią” za bardzo dobre i szczerze zachęcić do poznania jej.

5/6 – koniecznie przeczytaj
komedia kryminalna, 318 stron, premiera 28.09.2022 (2018), tłumaczenie Bożena Kojro
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

czwartek, 30 kwietnia 2020

NAJGORĘTSZA PLAŻA W FINLANDII Antti Tuomainen

"Najchętniej już bym nikogo nie zabijał."

Po śmiertelnie poważnych kryminałach, pokręconych thrillerach i zatrważających horrorach poczułam chęć na mroczne klimaty, ale w zdecydowanie lżejszych wariantach. Zdecydowałam się sięgnąć po komedię kryminalną, a ponieważ przeczytałam dwie książki Anttiego Tuomainena ("Kopaliśmy sobie grób" i "Człowiek, który umarł"), wiedziałam, czego mogę spodziewać się po "Najgorętszej plaży w Finlandii". Nie jest to najambitniejsza propozycja czytelnicza, lecz ciekawie snuje detektywistyczną zagadkę, atrakcyjnie wypełnia wolny wieczór, umożliwia złapać dystans do codziennych trosk.

Autor wykazuje się specyficznym poczuciem humoru, który nie u każdego znajdzie uznanie, jednak dociera do wielu miłośników tego typu literackich żartów. Nie zaprezentowano bezpośrednich kawałów i drwin z licznych ludzkich ułomności, lecz odwołania do wesołych skojarzeń, przełożeń podtekstowych znaczeń z jednej sytuacji na drugą, wywołań dowcipnych obrazów w wyobraźni czytelnika. Pokręcony scenariusz sprawia, że wkraczamy w osobliwą rzeczywistość, komedię pomyłek i zmyłek, dziwne sploty okoliczności i nietypowe zachowania postaci. Większość bohaterów nie grzeszy mądrością, często przeczą sami sobie, chwytają wiele srok za ogon, zupełnie nie znają się na sztuce oszustw i kamuflażu. Ale lubię takie charakterystyczne melodie, sympatycznie nawiązujące do duńskiego olsenowskiego gangu. Co prawda, przydałby się barwna kluczowa postać, wokół której można by było się skupić, jednak w zamian mamy niebanalną mieszankę różnorodnych osób. Zachowania bohaterów chaotyczne, takie z założenia miały być, jednak wyrwały się spod kontroli pisarza, a przez to otrzymujemy za mało wyrazistości. Wyczekiwałam więcej wyważonej groteski i zgrabnej parodii. Tym niemniej, książkę czyta się lekko i swobodnie, przyjemna i przyjazna narracja, niezbyt szybkie rytmy, miks akcji i obyczajowych nut, a przy tym naśmiewanie się z powszechnych stereotypów.

Fińskie miasteczko nad morzem staje się centrum wrzącego ula pozornie zwykłych i spokojnych mieszkańców. Willa na końcu cypla otoczonego piękną piaszczystą plażą staje się miejscem zbrodni. Lokalna policja nie daje rady z ustaleniem motywów i tożsamości sprawcy, a zagadka detektywistyczna ukazuje się z bardzo podejrzanej strony. Zatem do jej rozwiązania przydzielony zostaje pracownik jednostki działającej pod przykryciem, kiedyś helsiński śledczy kryminalny. Czy uda się rozwikłać zapętlone tajemnice, ukryć własne pobudki i jednocześnie pozostać w ukryciu? A może tajniak sam wpadnie w sidła zadziwiających okoliczności i podejrzanych mieszkańców miasteczka? I dlaczego tam, gdzie najgoręcej może też być najburzliwiej?

4/6 - w wolnym czasie
komedia kryminalna, 382 strony, premiera 11.03.2020 (2017), tłumaczenie Bożena Kojro
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

wtorek, 19 lutego 2019

CZŁOWIEK, KTÓRY UMARŁ Antti Tuomainen

[PRZEDPREMIEROWO]

"Śmierć jest jak skondensowane życie: zawiera w sobie jedno wielkie pytanie o to, jak należy przeżyć swój czas. Albo: jak należało."

Druga, po "Kopaliśmy sobie grób", oryginalna i specyficzna powieść Anttiego Tuomainena, z którą miałam okazję zapoznać się. Nie jest to typowy kryminał, sporo wymaga od czytelnika, ale kiedy już złapie się jego osobliwy charakter, przewrotny klimat, swoisty rytm, zajmująco odnajdujemy się w przybliżanej historii. Aby zagłębić się w książkę z zadowoleniem, trzeba wykazać się umiejętnością rozszyfrowywania czarnego humoru i lekkim dystansem do otaczającej rzeczywistości.

Nić dowcipu wplątana jest we wzór fabuły na tyle dyskretnie, ale wyraziście, aby nie dominować, lecz nadać atrakcyjnych barw posępnej opowieści. Kilka momentów balansuje na granicy absurdu, jeden dobrego smaku, ale stają się one niecodziennym uzupełnieniem scenariusza zdarzeń. Zatem otwartość wobec komizmu sytuacji mile widziana, w zamian otrzymujemy nietuzinkową przygodę czytelniczą, prowadzoną w dynamicznym rytmach, wywołującą intrygujący dreszczyk emocji, a przy tym nakłaniającą do ciekawych spostrzeżeń i rozmyślań. Szczypta filozofii, w oparach drwiny wobec śmierci, podziwu dla życia, i naturalnych odniesień do wymiany pokoleń. Czy dopiero stojąc u bram końca życia tak naprawdę zdajemy sobie sprawę, kim byliśmy, co sobą reprezentowaliśmy, co udało się nam osiągnąć, jakie relacje zbudowaliśmy z innymi? A może zwykły pospiech codzienności, nagromadzenie mniej lub bardziej istotnych spraw, nie pozwalają dokonywać na bieżąco podsumowań i rozrachunków, doceniać to, co choć piękne i budujące, to jednak ulotne i nieuchwytne, istniejące jedynie w naszej wyobraźni i pamięci?

Jaakko Mikael Kaunismaa prowadzi wspólnie z żoną prywatną firmę zajmującą się zbiorem i handlem matsutake, gąską sosnową, grzybem cieszącym się wielką popularnością w Japonii. Mieszkają w Haminie, miasteczku na wschodnim wybrzeżu Finlandii, w którym żadna tajemnica nie jest w stanie uciec przed uwagą lokalnej społeczności. Mężczyzna, po wizycie u lekarza, dowiaduje się, że od dłuższego czasu jest podtruwany, a śmierć już czai się, aby go przygarnąć. Jaakko postanawia wykorzystać pozostały mu czas i resztki sił na przeprowadzenie śledztwa, rozszyfrowanie, kto aż tak ekstremalnie źle i podle mu życzy, że decyduje się wyprawić go na tamten świat. Jako pierwsi wśród podejrzanych wyłaniają się żona, jej kochanek i właściciele konkurencyjnej firmy. Kiedy już myślimy, że wszystkie karty w kryminalnej grze zostały rozdane, uznajemy ich zestawienie, autor nagle wciska czytelnika w fotel zaskakującym twistem, który nie tylko wywraca na lewą stronę wysuwane przypuszczenia i dokonane interpretacje, ale również dodaje niezwykłego smaczku lekturze. Tytuł wart uwzględnienia w czytelniczych planach.

4/6 - warto przeczytać
kryminał, 350 stron, premiera 20.02.2019 (2016), tłumaczenie Iwona Kiuru
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

piątek, 9 czerwca 2017

KOPALIŚMY SOBIE GRÓB Antti Tuomainen

[PREMIEROWO]

"Dlaczego w miejscu takim jak Finlandia, gdzie natura, jak dotąd, pozostaje nieskażona, trzeba za wszelką cenę niszczyć i zatruwać środowisko, skoro nic się za to w zamian nie dostanie?"

Wcześniej nie miałam okazji zapoznać się twórczością Anttiego Tuomainena, ale teraz widzę, że będzie mi ona pasowała, spodobał mi się styl, w jakim prowadzi narrację i buduje klimat powieści. I choć nie ma tu mocnego napięcia thrillerowskiego, bardziej wyczuwa się jego wydźwięk pojawiający się w otoczeniu rozgrywającej się gry bazującej na tajemnicach, sekretach i spiskach wymagających wyjaśnienia, to jednak pojawia się wiele elementów wzbudzających niepokój o losy głównego bohatera. Jakby nacisk na lęki i obawy przenosił się na ekologiczną otoczkę, aspekty związane z ratowaniem planety przed niszczycielską działalnością człowieka, zabezpieczeniem dziewiczych terenów Ziemi, które lepiej, aby nie dostały się we władanie nastawionych jedynie na zysk wielkich biznesów i fałszywych ambicji politycznych. Bardzo lubię, kiedy pisarze wplatają w intrygującą fabułę wątki niosące, niejako przy okazji, ważne przesłania dotyczące nas wszystkich.

Wrażenie robi interesująca wędrówka dzielnicami Helsinek, zaglądanie w okno przeszłości, zmieniające się przez ostatnie pół wieku oblicze miasta, oraz współczesny wygląd stolicy. Z jednej strony bogactwo i nowoczesność, a z drugiej strony przemoc i zastraszenie. Przenosimy się również do mroźnych i zaśnieżonych terenów Laponii, północnej Finlandii, gdzie w powieści znajduje się kopalnia niklu Suomalahti, działająca w oparciu o nowoczesne biotechnologie, po raz pierwszy testowane właśnie w tym miejscu. Od jakiegoś czasu działalność kopalni wzbudza zainteresowanie dziennikarzy, ekologów i ekspertów do spraw ochrony środowiska naturalnego. Nie wszystko wydaje się w niej funkcjonować w zgodzie z założeniami, a co ważniejsze normami, zaś w krótkim czasie zaczynają ginąć w niejasnych okolicznościach członkowie zarządu.

Poprzez anonimowy email, dziennikarz "Głosu Helsinek" Janne Vuori, zostaje wciągnięty w śledztwo dotyczące kopalni. Nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo niebezpieczne okaże się dociekanie do źródeł tajnych informacji, prowadzenie rozmów ze świadkami i odkrywanie prawdy. Dodatkowo, prywatne życie Jannego również stawia przed nim spore wyzwania, z którymi musi jak najszybciej uporać się, aby nie dopuścić do rozpadu rodziny. Zmuszony będzie zdecydować, w jakim stopniu odkrywać istotne z punktu widzenia opinii publicznej szokujące efekty swojej pracy i jak pogodzić prowadzenie ryzykownego dochodzenia z dobrem najbliższych? I co połączy go niespodziewanie z zagadkową postacią ojca, którego nie widział przez trzydzieści lat?

Oprócz waloru relaksu poprzez intrygujące zaczytanie, książka jest też zaproszeniem do dyskusji o fińskim górnictwie, problemach współczesnego przemysłu wydobywczego, niewspółmiernych kosztach bogacenia się nielicznych w odniesieniu do realnych gróźb katastrof ekologicznych. Choćby z perspektywy znikomości efektów tworzonych miejsc pracy, budzących wątpliwość zasadności nakładów na infrastrukturę słabo zaludnionych terenów czy późniejszego udziału społeczeństwa w finansowaniu likwidacji kopalni. Thriller, który angażuje, dostarcza przyjemności czytelniczej, a przy tym nakłania do refleksji. Z zainteresowaniem sięgnę po inne książki autora.

4/6 - warto przeczytać
thriller, 320 stron, premiera 09.06.2017
tłumaczenie Edyta Jurkiewicz-Rohrbacher
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros :)