
"Śmierć jest jak skondensowane życie: zawiera w sobie jedno wielkie pytanie o to, jak należy przeżyć swój czas. Albo: jak należało."
Druga, po "Kopaliśmy sobie grób", oryginalna i specyficzna powieść Anttiego Tuomainena, z którą miałam okazję zapoznać się. Nie jest to typowy kryminał, sporo wymaga od czytelnika, ale kiedy już złapie się jego osobliwy charakter, przewrotny klimat, swoisty rytm, zajmująco odnajdujemy się w przybliżanej historii. Aby zagłębić się w książkę z zadowoleniem, trzeba wykazać się umiejętnością rozszyfrowywania czarnego humoru i lekkim dystansem do otaczającej rzeczywistości.
Nić dowcipu wplątana jest we wzór fabuły na tyle dyskretnie, ale wyraziście, aby nie dominować, lecz nadać atrakcyjnych barw posępnej opowieści. Kilka momentów balansuje na granicy absurdu, jeden dobrego smaku, ale stają się one niecodziennym uzupełnieniem scenariusza zdarzeń. Zatem otwartość wobec komizmu sytuacji mile widziana, w zamian otrzymujemy nietuzinkową przygodę czytelniczą, prowadzoną w dynamicznym rytmach, wywołującą intrygujący dreszczyk emocji, a przy tym nakłaniającą do ciekawych spostrzeżeń i rozmyślań. Szczypta filozofii, w oparach drwiny wobec śmierci, podziwu dla życia, i naturalnych odniesień do wymiany pokoleń. Czy dopiero stojąc u bram końca życia tak naprawdę zdajemy sobie sprawę, kim byliśmy, co sobą reprezentowaliśmy, co udało się nam osiągnąć, jakie relacje zbudowaliśmy z innymi? A może zwykły pospiech codzienności, nagromadzenie mniej lub bardziej istotnych spraw, nie pozwalają dokonywać na bieżąco podsumowań i rozrachunków, doceniać to, co choć piękne i budujące, to jednak ulotne i nieuchwytne, istniejące jedynie w naszej wyobraźni i pamięci?
Jaakko Mikael Kaunismaa prowadzi wspólnie z żoną prywatną firmę zajmującą się zbiorem i handlem matsutake, gąską sosnową, grzybem cieszącym się wielką popularnością w Japonii. Mieszkają w Haminie, miasteczku na wschodnim wybrzeżu Finlandii, w którym żadna tajemnica nie jest w stanie uciec przed uwagą lokalnej społeczności. Mężczyzna, po wizycie u lekarza, dowiaduje się, że od dłuższego czasu jest podtruwany, a śmierć już czai się, aby go przygarnąć. Jaakko postanawia wykorzystać pozostały mu czas i resztki sił na przeprowadzenie śledztwa, rozszyfrowanie, kto aż tak ekstremalnie źle i podle mu życzy, że decyduje się wyprawić go na tamten świat. Jako pierwsi wśród podejrzanych wyłaniają się żona, jej kochanek i właściciele konkurencyjnej firmy. Kiedy już myślimy, że wszystkie karty w kryminalnej grze zostały rozdane, uznajemy ich zestawienie, autor nagle wciska czytelnika w fotel zaskakującym twistem, który nie tylko wywraca na lewą stronę wysuwane przypuszczenia i dokonane interpretacje, ale również dodaje niezwykłego smaczku lekturze. Tytuł wart uwzględnienia w czytelniczych planach.
4/6 - warto przeczytać
kryminał, 350 stron, premiera 20.02.2019 (2016), tłumaczenie Iwona Kiuru
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.
W tym cukierkowym świecie porządna dawka czarnego humoru (od czasu do czasu) ma na mnie zbawienne działanie.
OdpowiedzUsuńBrzmi jak całkiem dobry, oryginalny w swym pomyśle kryminał :)
OdpowiedzUsuńo autorze pierwszy raz słyszę, ale chyba wart nadrobienia.
Chętnie zobaczyła bym film na podstawie tej książki
OdpowiedzUsuńWow, to brzmi naprawdę ciekawie! Tym bardziej, że miejscem wydarzeń jest mija ukochana Finlandia. Chętnie sięgnę po tą pozycję, jeśli gdzieś ją znajdę. A może najpierw powinnam przeczytać poprzednią książkę tego autora?
OdpowiedzUsuńZabrzmiało interesująco :-) Do przeczytania :-)
OdpowiedzUsuńMotto świetne...
Myślę, że może spodobać się mojemu mężowi - uwielbia takie klimaty! Posyłam dalej :)
OdpowiedzUsuńJestem fanką kryminałów, więc pewnie się skuszę ;)
OdpowiedzUsuńJa chwilowo nie chcę jej przeczytać. Może kiedyś... Pozdrawiam www.zaczytanaemigrantka.eu
OdpowiedzUsuńSporo dobrego słyszałam o tej książce. Muszę się za nią zabrać.
OdpowiedzUsuńSłyszałam kiedyś o tej książce ;)
OdpowiedzUsuńZamknęłam z ciekawości na recenzję 1 tomu, tak zapisałam sobie wtedy ten tytuł, minęło półtora roku a ja jeszcze nie przeczytałam tej książki... Ciekawe czy kiedyś mi się uda, bo drugi tom również brzmi obiecująco
OdpowiedzUsuńKryminał z nutką humoru?Dlaczego nie? Chętnie przeczytam, tym bardziej, że wcześniej nie miałam do czynienia z tym autorem. Chętnie zapoznam się z jego twórczością. Ta powieść może być początkiem może się "zaprzyjaźnimy"? :)
OdpowiedzUsuńTakie miksy są najlepsze do czytania.
UsuńLubię kryminały, więc zanotuję sobie tytuł :)
OdpowiedzUsuńSceptycznie podchodzę do takiego humoru. Wszyscy zachwycali się Stulatkiem, a dla mnie to było coś absurdalnego.
OdpowiedzUsuńCytat na początku oddaje wszystko. Piękne, cala prawda o życiu 😃
OdpowiedzUsuńBrzmi oryginalnie, chętnie sięgnę po tą książkę. Dzięki 😊
OdpowiedzUsuńCiekawy opis, choć to nie mój gatunek
OdpowiedzUsuńZastanawiałam się niedawno nad tą książką, może jednak ją przeczytam.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawa recenzja i zapowiada się interesująco choć autora nie znam
OdpowiedzUsuńCoś idealnego dla mojego partnera -uwielbia czarny humor.
OdpowiedzUsuńJak nie lubie krymianłów tak ten mnie zaciekawił:)
OdpowiedzUsuńZaciekawiłaś mnie :-) A cytat bardzo prawdziwy.
OdpowiedzUsuńJuż sam tytuł brzmi ciekawie :)
OdpowiedzUsuńCiekawa powieść jest jak misternie zaprezentowana tkanina, Dla mnie jest wystarczająco interesująca i po tak świetnej recenzji z przyjemnością ją przeczytam. Dziękuję i pozdrawiam ciepło :)
OdpowiedzUsuńCzarny humor bywa czasami zbawienny - i pozwala spojrzeć z dystansem nawet na najtrudniejsze tematy :)
OdpowiedzUsuńbardzo ciekawa okładka, z pewnością gdybym nie czytałą Twojej recenzji to i tak bym się nią zainteresowała :D
OdpowiedzUsuńBrzmi całkiem przyjemnie. W sumie jak chyba większość polecanych przez Ciebie książek. Bo sporadycznie czytasz coś słabego :)
OdpowiedzUsuńNie ciekawi mnie ta książka, na razie odpuszczam ;)
OdpowiedzUsuńCzarny humor intryguje :)
OdpowiedzUsuńBrzmi ciekawie, okładka intryguje, ale nie wiem, czy to książka dla mnie :)
OdpowiedzUsuńTą czytałam, ale akurat nie przypadła mi do gustu...
OdpowiedzUsuń