Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LINN SKÅBER. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LINN SKÅBER. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 listopada 2024

STAROŚĆ

LINN SKÅBER

„Ludzie uważają, że jestem ekspertem od starości, ale dla mnie to też nowość.”

Przyciągnęła mnie „Młodość”, odświeżyła wspomnienia, „Dorosłość” wydała się pełna wyzwań i toksycznych interpretacji, natomiast „Starość” ukazała emocje towarzyszące staniu przy krawędzi końca życia. Linn Skåber zaprezentowała różne oblicza późnego wieku. Przybliżając historie kobiet i mężczyzn za pośrednictwem ich wypowiedzi stworzyła niezwykły klimat szacunku i zrozumienia. Świadomość przemijalności, kruchości życia i nieuchronnej śmierci, wbrew wszystkiemu dostrzeżenie piękna w ostatnim etapie życia, zataczania kręgu, dostrzegania przyszłości nie w nas samych, ale w kolejnych pokoleniach. 

Starość rządzi się swoimi prawami, cechuje ją wyjątkowa presja braku najcenniejszej wartości - czasu, towarzyszy doświadczenie stopniowej straty przyjaciół, poczucie, że znalazło się poza nawiasem społecznym, w niedostrzegalności, a niekiedy nawet wykluczeniu. Nie pomaga uciekająca pamięć, dolegliwości fizyczne, zlewanie się dni ze sobą, zamknięcie w czterech ścianach, dojmująca samotność. Pragnienie przekazania życiowej mądrości często pozostaje niespełnione. A jednak i starość przybiera piękne barwy szczęścia, radości i spełnienia. Dużo zależy od bliskich i samych zainteresowanych, pozytywnego nastawienia, akceptacji tego, co nieuniknione, odrzucenia sztucznie narzucanych stereotypów, wyjścia poza oczekiwania innych a koncentracja na sobie samym, nawet jeśli ludziom się to nie podoba, nie ma to już znaczenia.

Mieszanka różnorodnych emocji, wspomnień, oczekiwań i marzeń. Odmienne scenariusze losów ze wspólną metą życia. Zabrakło mi uwzględnienia jeszcze innych aspektów powiązanych ze starością, chętnie wzięłabym się za ich rozważanie, zastanowiła się nad nimi, ale jak podtytuł książki wskazuje, rzecz o tym, co najważniejsze. Tekst dopełnia wyjątkowa oprawa graficzna. Ilustracje Lisy Aisato cechuje szczególna wrażliwość, natychmiast wciągają czytelnika w refleksyjną melodię przeżywania. Czasem jest smutno, kiedy indziej z humorem, lecz zawsze prawdziwie i przejmująco. Te dzieła sztuki to niesamowita wartość dodana publikacji, a nawet więcej, znaczący udział w opowieściach o starości. Starości, którą nie chcemy się zarazić, która wywołuje nasze obawy, a nawet przeraża, ale kiedy docieramy do niej i jesteśmy w niej obecni, uczymy się pozbywać się znaczących obaw, spoglądamy na wszystko wyraźniej i z szerszej perspektywy, uśmiechamy się do wspomnień, szanujemy czas, który jeszcze nam pozostał, staramy się żyć pełnią wypełnienia każdego dnia, często właśnie wtedy czujemy, że naprawdę pokochaliśmy samych siebie.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura współczesna, 352 strony, premiera 28.08.2024 (2021)
ilustracje Lisa Aisato, tłumaczenie Milena Skoczko-Nakielska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

wtorek, 20 czerwca 2023

DOROSŁOŚĆ

LINN SKÅBER

„Wielu z nas to wciąż niedokończone szkice. Na szczęście.”

Po zajrzeniu w dusze młodych osób („Młodość”), uchwyceniu szerokiego wachlarza barw ich codzienności, fenomenalnym ukazaniu kontrastowości, Linn Skåber doprowadziła do spotkania różnych obliczy dorosłości. Jednak miałam wrażenie, że mało w „Dorosłości” było ciepłych barw, jakby autorka skoncentrowała się na mankamentach wieku, życiowych błędach i wewnętrznym smutku. A przecież okres między młodością a starością owszem jest bogaty w często przykre i trudne doświadczenia, to jednak niesie dojrzałość, radość przywitania kolejnego dnia, dumę z bliskich i samego siebie. Za dużo było toksycznej interpretacji dorosłości, zaledwie kilka historii niosło pozytywny wymiar wyznań, w tym ten, że tak naprawdę chociaż nasze ciała stają się pamiętnikiem duszy i lustrem życia, to wciąż czepiamy się dawnych marzeń. Zdajemy się na normalność tworzoną przez bezpieczną codzienność, pragniemy bliskości, przekonujemy się, że nasza oryginalność powoli staje się dziwactwem w oczach innych. 

Przejmujące historie o zapachu życia, samotności, niewidzialności, rozstaniach, zdradach, odrazie, niedostrzeganiu okazji na lepszy scenariusz życia, pragnieniu potwierdzenia własnej wartości, smakowaniu wspomnień, bezdzietności lub macierzyńskiej opiece nieznającej granic. A nawet stopniowej społecznej izolacji i uświadomionym egoizmie. Brakowało mi podkreślenia konieczności zdrowego szaleństwa, wykorzystywania chwil, postojów na ścieżce życia, by podchwycić własne istnienie, odsunięcia bólu, a trzymania się tego, co właśnie się wokół nas dzieje, pomimo pędu codzienności, pogoni za czymś, co pozornie ma przynieść szczęście, a odciąga od najistotniejszego. Książka przepięknie ilustrowana, często miałam wrażenie, że obrazy Lisy Aisato to nie tylko dopełnienie tekstu, ale również materiał do wciągnięcia wyobraźni czytelnika w rozmyślaniu o jego perspektywie spojrzenia na świat, ludzi i własne życie. Ogromna wrażliwość i czułość przebijały się przez oba kanały komunikacji z odbiorcą, delikatność splatała się z bezpośredniością, uśmiech do życia ze łzami trudnych dni. „Najpiękniejsze słowa widzi się w oczach”, jednakże najcudowniejsze historie we własnym odbiciu w lustrze, wymaga to jednak odważnego przyjrzenia się sobie, zmierzenia się z blaskiem podniesionego wzroku, podchwycenia ufności, nadziei i miłości. Sami szkicujemy dorosłość i wybieramy barwy do jej udekorowania.

4.5/6 – warto przeczytać
literatura współczesna, 292 strony, premiera 17.05.2023 (2021)
ilustracje Lisa Aisato, tłumaczenie Milena Skoczko-Nakielska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

piątek, 10 czerwca 2022

MŁODOŚĆ

LINN SKÅBER

"Nie chcę tej młodości. Myślę, że będzie jej lepiej u kogoś innego. Stoi i patrzy na mnie jak gruby buldog angielski, ze śliną ściekającą z pyska i pełnymi oczekiwania oczami..."

Córce książka spodobała się, wypowiadała się w superlatywach, podkreślała, że wywoływała różnorodne emocje. Przez całą lekturę towarzyszyło przekonanie, że prowadziła intymne, a zarazem naturalne, rozmowy z przyjaciółmi, przed którymi nic nie musiała ukrywać, aby być dostrzeżoną, zrozumianą i polubioną. Wspaniałe wzmocnienie mentalnej akceptacji siebie, poczucie przynależności do grupy, przebywania w wyjątkowym okresie życia, metamorficznym, w którym wszystko może się zdarzyć, jednocześnie na dobre i na złe.

Mnie przygoda czytelnicza również przyciągnęła. Przyjemnie wchodziłam w przywołane z dalekiej przeszłości wspomnienia walki by godnie wejść w dorosłość, a przy tym fantastycznie bawić się, by znaleźć odpowiedzieć na pytanie, kim tak naprawdę jestem, odkryć własną tożsamość i zrozumieć przymus odpowiedzialności za czyny, a zarazem nie stracić pragnienia radości z drobnych rzeczy, nadziei i ufności we własne moce. Przemiana z dziecka w nastolatkę, następnie wejście w dorosłość, stawiało wielkie wyzwania. Wielu bałam się, innych niepotrzebnie wstydziłam, pozostałe pchały ku czemuś jeszcze niezrozumiałemu a już odczuwanemu.

Linn Skåber zajrzała w dusze młodych osób, uchwyciła szeroki wachlarz barw ich codzienności, fenomenalnie ukazała kontrastowość. Jakże wiele szczerych wyznań, które wykrzykiwane były w głośnym gniewie i agresji, albo szepczącym zmieszaniem i nieśmiałością. Karuzela emocji, ze zmienną prędkością fizycznych i psychicznych zmian, z kurczowym trzymaniem się rodziców lub puszczonych wolno rąk w górę ku wymarzonej wolności, z sędziowską krytycznością wobec dorosłych lub cichego pragnienia czułości z ich strony. Przez opowiadania bazujące na wypowiedziach młodego wielokulturowego norweskiego pokolenia, przebijał się też aspekt straty bliskiej osoby, pierwszych uniesień miłosnych, łatwo wyzwalanych uczuć, transformacji przyjaźni.

Ukazano, jak wiele zależy od tego, jakie gromadzimy doświadczenia w okresie dojrzewania, jak przebiegają wewnętrzne i zewnętrzne zmiany, na ile następuje akceptacja siebie, czy w dorosłości asystować będzie poczucie własnej wartości, unikalności i wyjątkowości. Przytulna i przyjazna narracja, zróżnicowana forma, jak odmienność wypowiadających się jednostek. Książkę czuło się, przemawiała, zapraszała w klimatyczne marzenia i wspomnienia. I jeszcze szalenie przyjemne w odbiorze ilustracje. Przyznam, że jestem wielką miłośniczką pięknych obrazów tworzonych przez Lisę Aisato. Nie tylko dopełniają teksty, ale również oferują cenne wartości dodane. 

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura młodzieżowa, 260 stron, premiera 18.05.2022 (2020),
ilustracje Lisa Aisato, tłumaczenie Milena Skoczko-Nakielska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.