Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mons Kallentoft. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mons Kallentoft. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 września 2021

SŁUCHAJ, JAK SZEPCZĘ

MONS KALLENTOFT

PALMA tom 2

"Można przepraszać tysiące razy. Ale jakaś mała część popełnionego błędu zawsze pozostanie."

Oswojona ze specyficznym stylem narracji Monsa Kallentofta, nawet jak na surowe skandynawskie standardy przystało, podczas spotkania z pierwszym tomem serii ("Patrz, jak spadam"), wkroczyłam w drugi z impetem zainteresowania, trzymałam się intrygi, nie traciłam uwagi do ostatnich stron. Kryminał o mocnym podłożu obyczajowym, a trzeba przyznać, że dobrze rozpracowanym i wciągająco zaprezentowanym. 

Sugestywnie nakreślono głośny ból ojca poszukującego zaginionej córki i cichą rozpacz matki. Wszystko przemieszane z radością przyjścia na świat drugiego dziecka. Determinacja i miłość przeplatały się z wiarą i nadzieją, że zaginiona córka żyje, znajdzie się sposób na dotarcie do niej, półtoraroczna dziewczynka połączy rodziców, nastąpi koniec wyczekiwania, trwoga odejdzie w zapomnienie, normalność wkroczy w codzienność. Obraz dramatycznej walki o niedopuszczenie do rozpadu małżeństwa, wiele jednocześnie odsuwało od siebie partnerów i przyciągało. 

Podobało mi się szerokie nakreślanie tła losów głównych bohaterów. Część opisów nie wpływała znacząco na przebieg zdarzeń, ale współtworzyła osobliwą atmosferę, przekonująco odwoływała się do emocji. Krótkie zdania treściwie stwierdzały stan rzeczy i przyciągały ku kluczowym informacjom. Nawet przy okrojonym stylu opowiadania, otrzymywałam mnóstwo materiału do zaangażowania się, snucia domysłów i czynienia interpretacji. Wątek kryminalny wbijał się naprzemiennie w bezwzględną i bezlitosną realność, oraz zaskakującą i empatyczną imaginację. Doskonale czułam, co przeżywały postaci, co wpływało na ich życie, dokąd prowadziły myśli. 

Drugi tom, podobnie jak pierwszy, był duszny, ciężki, przytłaczający, ponury, na granicy obłędu i depresji. Pięć lat poszukiwań Emmy, szesnastolatki zaginionej podczas wakacji na Majorce, pozostawiło na psychice ojca wyraźne ślady przybicia, poczucia winy, klęski poszukiwań. Tim Blanck nie odpuszczał, pomimo prowadzących donikąd postępowań, konieczności całkowitego wkroczenia otchłań przestępczego świata i przyklejenia się nieusuwalnego brudu do sumienia. Z uporem, w zasadzie bez żadnego wsparcia, podążał niewyraźnym tropem porwanej córki. 

Zakończenie nie w pełni mnie usatysfakcjonowało, błyskawicznie się wszystko rozstrzygnęło. Po intensywnie emocjonalnym prowadzeniu liczyłam na silniejsze brzmienie sensacji. Obrót spraw nie pokrywał się z mrocznymi cieniami podziemia wykorzystywanych kobiet. Ale bardziej chodziło o zaglądanie w psychikę postaci, nie o wyczerpujące opisywanie zdarzeń. Czy koniec końców człowiek faktycznie staje się tym, kogo nienawidzi? Czy istnieje granica smutku, jaki można znieść? Czy przeszłość staje się zakładnikiem nienawiści i przemocy? Zerknij na serię "Komisarz Malin Fors" ("Krzyk do nieba", "Pocałunek kata") i cykl "Zack Herry" ("Leon", "Bambi", "Heroina").

4/6 - warto przeczytać
kryminał obyczajowy, 350 stron, premiera 16.06.2021 (2020), tłumaczenie Natalia Kołaczek
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

piątek, 23 kwietnia 2021

PATRZ, JAK SPADAM

MONS KALLENTOFT

PALMA tom 1

"Człowiek to organizm złożony z wielu części nakładających się jedna na drugą, łączących się ze sobą, aż staniemy się jednością, tym, kim jesteśmy, kim będziemy."

Książki Monsa Kallentofta albo szalenie podobają mi się, albo zaznaję lekkie rozczarowanie po spotkaniu z nimi, nigdy jednak nie wieją nudą i brakiem emocji. Trzeba lubić styl autora, spasować się, aby poczuć się wygodnie. Reprezentuje specyficzny surowy skandynawski krój narracji, bezpośredniość w opisach mrocznych stron ludzkiej natury. Dostarcza mnóstwo informacji, nie wpływają na fabułę, ale współtworzą atmosferę, która należy do wyjątkowo przekonujących. Pod pozorem krótkich zdań skrywa wiele treści, warto wejść w nią głębiej, żeby wyrobić sobie zdanie o kluczowej postaci, jej decyzjach i postawach. 

W "Patrz, jak spadam" jest wyjątkowo duszno, ciężko, przytłaczająco, ponuro, na granicy depresji i obłędu. Nie ma się co dziwić, autor porusza ciężki temat utraty dziecka, intensywnie wchodzi w odczucia ojca, przybitego rozpaczą, wyrzutami sumienia, klęską w poszukiwaniu szesnastoletniej Emme. Po zaginięciu dziewczyny na Majorce, mężczyźnie sypie się świat, ucieka najważniejszy cel życia, rozbija się związek z partnerką, utrata pracy dopełnia przygnębienie. Trudno przyswoić ciemną i brutalną wersję wyspy. Oficjalnie Majorka uchodzi wśród turystów za raj pięknych plaż, nieoficjalnie skrywa świat niczym nieskrępowanych uciech cielesnych i narkotykowych. Obraz pogubionego w dramacie Tima Blancka nakłada się na wszechobecną przestępczą działalność na wyspie. Autor przybliża punkty na osi czasu, prowadzi po wspomnieniach Tima, byłej żony i ofiary zaginięcia. Każde z nich spada w osobistą otchłań. Stwarzanie takich perspektyw stopniowego docierania do prawdy, ma duży walor poznawczy, wytwarza się sporo zamieszania, ale uważny czytelnik nie gubi się, niecierpliwie wyczekuje zmian stron poznawania bohaterów i zdarzeń. 

Powieść długo rozwija się, powstaje wrażenie, że etap przygotowawczy przed właściwą akcją mocno naciąga się, wręcz grozi zerwaniem więzi z mało wytrwałym czytelnikiem, może nawet wprowadzić w trans nużącej stagnacji, jednakże do pewnego stopnia mi to odpowiada. Wystarczy mentalnie przygotować się na taki klimat powieści, by poczuć intrygę, docenić konsekwencję, złapać impulsy do refleksji. Natomiast zdecydowanie brakuje rozwinięcia kryminalnego wątku, toczy się w dalekim tle, za późno pojawia się na pierwszym planie. Na koniec ulega raptownemu zawieszeniu, przez co czuję się lekko oszukana. Jednak nie biorę tego za złą monetę, znając pisarza, coś intrygującego dostarczy w drugim tomie, będę wyczekiwać premiery, niemniej na razie pozostaję z niedosytem wrażeń. Zerknij również na tomy serii "Komisarz Malin Fors" ("Krzyk do nieba", "Pocałunek kata") i powieści cyklu "Zack Herry" ("Leon", "Bambi", "Heroina").

3.5/6 - w wolnym czasie
kryminał obyczajowy, 416 stron, premiera 23.02.2021 (2020), tłumaczenie Natalia Kołaczek
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

sobota, 30 maja 2020

KRZYK DO NIEBA Mons Kallentoft

KOMISARZ MALIN FORS tom 12

"Jest coś przyjemnego w tym, że stajemy się starsi. Człowiek zdaje sobie sprawę, że żałowanie tego, co się zrobiło, jest pozbawione sensu."

Z zaciekawieniem poznaje się kryminał, zagadka detektywistyczna nie jest złożona i skomplikowana, kilka aspektów jesteśmy w stanie szybko rozszyfrować, a jednak umiejętnie przykuwa uwagę. Mons Kallentoft koncentruje się nie tyle na emanacji zła, co na jego źródłach. Co musi się stać, jakie zaistnieć okoliczności, by człowiek przekroczył narzucone granice, wyznawany system wartości, przyjęte prawdy? Co potrafi tak wstrząsnąć psychiką, że rozumna istota niemal bezwolnie oddaje się w ręce negatywnych emocji? Pozbawia trzeźwego osądu, nie panuje nad lodowatymi podszeptami, decyduje na ostateczne i nieodwracalne kroki. W taki stan może wpaść osoba postrzegana za dobrą, stojącą na straży prawa i sprawiedliwości, oraz ktoś wiodący szczęśliwe i spokojne życie. Gdzie przebiega cienka linia tego, co dopuszczalne, i tego, co zakazane? Czym można wytłumaczyć jej zerwanie, usprawiedliwić zły czyn w moralnym i etycznym osądzie?

Autor oszczędną w słowach narracją, ogniskującą się na tym, co najważniejsze i niezbędne do wejścia w kryminalny świat, niejako poprzez ofiary, zagląda w brutalną rzeczywistość, intrygująco łączy różne ujęcia, sprawia, że właśnie powiązania najlepiej przemawiają. Nie krwawe opisy a sceneria zbrodni potrafi oddziaływać na wyobraźnię. Cierpienie i śmierć dwulatka zamkniętego w aucie w rekordowo upalny dzień. Społeczny osąd nad matką, która zapomniała o dziecku. Czy takie niedopilnowanie można w jakikolwiek sposób usprawiedliwić? Czyż nie jest to morderstwo? Oficjalnie sprawa zaniedbania, ale czy faktycznie wszystko układa się w taką interpretację?

Książkę dobrze się czyta, stosunkowo szybko, nie stawia wysokiej poprzeczki intelektualnej, ale daje materiał do ciekawych spostrzeżeń, relaksuje w mrocznej aurze, a przy tym wpisuje się w oszczędną i bezpośrednią skandynawską specyfikę snucia opowieści, w której główną rolę odgrywa człowiek. Komisarzem Malin Fors targają sprzeczne emocje, stara się zachować zawodowy profesjonalizm, ale brak wystarczającej tarczy obronnej w życiu prywatnym wystawia na bolesne ciosy pochodzące z przeszłości. Problemy z córką Tove sporo mieszają we właściwej ocenie sytuacji. Zerknij również na wrażenia po zapoznaniu się z jedenastym tomem serii ("Pocałunek kata") i powieściami cyklu "Zack Herry" ("Leon", "Bambi", "Heroina").

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 320 stron, premiera 11.02.2019 (2018), tłumaczenie Natalia Kołaczek
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

piątek, 19 kwietnia 2019

POCAŁUNEK KATA Mons Kallentoft

KOMISARZ MALIN FORS tom 11

"We śnie nikt nie okłamuje samego siebie. Nawet zmarli."

Po zamknięciu książki pojawiła się myśl, dlaczego nie zdecydowałam się wcześniej włączyć w serię o komisarz Malin Fors? Wciągająca przygoda kryminalna, bazująca na frapująco rozwijanej intrydze i wybornie poprowadzonej otoczce obyczajowej. Co prawda, szybko wytypowałam prawidłową tożsamość mordercy, ale to w niczym nie przeszkodziło w pasjonującym śledzeniu ścieżki rozwiązywania zagadki. Kreacje postaci zrobiły wrażenie nie tylko wyrazistością, ale również ciekawym obrazem zawodowej i prywatnej sfery, elementom nadano zadziorny pazur. Przy zajmującym podawaniu scenariusza zdarzeń nie można się nudzić, skala niepewności i napięcia rozłożona zgrabnie i zwinnie, dynamiczne rytmy przyjemnie podnoszą poziom czytelniczej adrenaliny, a spokojniejsze przerywniki sprzyjające wysuwaniu przypuszczeń i dokonywaniu interpretacji. Narracja swobodna, konkretna, bez zbędnych opisów, ale z precyzyjnymi przekazami, odpowiada mi jej styl i tworzony przez nią klimat. Przy sporej satysfakcji czytelniczej nie pozostaje nic innego, jak zabrać się za wcześniejsze tomy, chętnie będę sukcesywnie umawiać się z nimi na intrygujące spotkania.

Współczesne media stały się szybkimi i łatwymi kanałami informacji, każdy w zasadzie może mieć dostęp do niemal wszystkich wiadomości zamieszczonych w internecie lub społecznych portalach. Rozprzestrzeniają się one niczym kręgi na wodzie po wrzucenia kamienia, bez względu na to, czy niosą w sobie pozytywne, czy negatywne przesłania. Idealistyczne obrazki z życia nie szokują, nie wzbudzają wiele emocji, no może z wyjątkiem zachwytu lub szczypty zazdrości, za to ośmieszające i szykanujące wzbudzają większe, choć chore zainteresowanie, zwłaszcza jeśli charakteryzują się przemocą i dyskryminacją. Najpierw uwaga czytelnika oscyluje wokół tego, że nastolatka zostaje fizycznie i psychicznie zgwałcona na imprezie, po ukazaniu się migawek z postawienia jej w poniżającej sytuacji, nie wytrzymuje zniewag i szyderstw, zdesperowana popełnia samobójstwo. Drugim wątkiem fabuły jest porwanie samolotu na szwedzkim lotnisku i rosnąca presja uratowania pasażerów. Zaś trzecim kierunkiem akcji stają się makabryczne morderstwa nastolatków i wyzwanie powstrzymania sprawcy, o którym nic nie wiadomo, nawet jakim motywem się kieruje. Śledztwo okazuje się ciemnym labiryntem złożonym z hermetycznych faktów. Zerknij też na moje wrażenia z innych powieści kryminalnych autora, w ramach cyklu "Zack Herry" ("Leon", "Bambi", "Heroina").

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 348 stron, premiera 26.02.2019 (2017), tłumaczenie Anna Krochmal i Robert Kędzierski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

czwartek, 8 listopada 2018

HEROINA Mons Kallentoft i Markus Lutteman

ZACK HERRY tom 4

"Stallhagen - dzielnica, która przoduje w najgorszych statystykach. Najwyższe bezrobocie, najwyższa przestępczość wśród młodocianych, najwyższy odsetek młodzieży sympatyzującej z ekstremistami religijnymi, najniższa średnia ocen uczniów kończących szkołę podstawową."

Kryminał, który w tej odsłonie serii bardziej zbliżył się do thrillera i sensacji niż rozwiązywania zagadki detektywistycznej. Książkę czyta się szybko, na jeden wieczór czytelniczy, zgrabnie podtrzymywane dynamiczne tempo akcji, i choć mało frapująco zapleciona intryga, to atrakcyjnie łącząca zawodowe i prywatne elementy z życia kluczowej postaci. Zack Herry, kiedyś uzależniony od narkotyków, borykający się z demonami przeszłości, może nie wzbudza wielkiej sympatii czytelnika, momentami niebezpiecznie kieruje się w stronę złych nawyków i zgubnych nałogów, jednak został przekonująco i barwnie wykreowany.

Ale to, co najbardziej spodobało mi się w tym tomie, to ciekawie odmalowane i dające do myślenia tło powieści, społeczna i polityczna sytuacja imigrantów i uchodźców w Szwecji. Mam wrażenie, że autorzy nic nie podkoloryzowali w odniesieniu do realiów, a jeśli już, to wyjątkowo mało. Doskonale widać, jak wielokulturowa mieszanka, wysoki wskaźnik przestępczości, handel narkotykami, nielegalna prostytucja, niski standard życia, odizolowują przybyłych z różnych stron świata mieszkańców jednej z dzielnic Sztokholmu. Hermetyczna przestrzeń, w którą boi się zajrzeć nie tylko zwykły obywatel, pracownicy urzędów, dostawcy usług, ale również służby porządkowe. Wzajemne oskarżenia, wszechobecny język nietolerancji, silnie umotywowane żale, rodzą wybuchową miksturę bezprawia, wyzysku, agresji, gwałtów i terroru.

I właśnie w takim mrocznym i ciemnym środowisku, naznaczonym bezwzględnymi walkami gangów o władzę i wpływy, Zack Herry, jeden z najlepszych szwedzkich agentów jednostki do zadań specjalnych, podejmuje misję odnalezienia i uratowania młodej kobiety. Okoliczności zdecydowanie mu nie sprzyjają, zaś presja czasu z każdą godziną nieuchronnie nasila się. Również tragedie z przeszłego życia Zacka dają o sobie znać, przychodzi pora na słodko-gorzką zemstę i wymierzenie sprawiedliwości. Czy uda się zapanować nad roziskrzonymi roszczeniami tłumu, krwawymi zamieszkami, okrutnymi samosądami i negatywnym publicity policji? Komu tak naprawdę zależy na podgrzewaniu atmosfery i wzbudzaniu fali nienawiści? Tom pierwszy "Zack", drugi "Leon", trzeci "Bambi", każdy z nich można czytać jako niezależne przygody czytelnicze, jednak najlepiej komponują się w całości, ze względu na kontynuację różnych wątków.

4/6 - warto przeczytać
kryminał, 344 strony, premiera 16,10.2018, tłumaczenie Anna Krochmal i Robert Kędzierski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

wtorek, 18 września 2018

BAMBI Mons Kallentoft, Markus Lutteman

ZACK HERRY tom 3

"Blizny doświadczenia mogą wydobyć z piękna głębię."

Pierwszego tomu "Zack" nie miałam okazji przeczytać, za to z dużym zaciekawieniem zapoznawałam się z drugim "Leon" i gorąco go polecam. Natomiast trzeci "Bambi" nie zrobił na mnie już tak mocnego wrażenia, łapałam się na tym, że zamiast śledzić scenariusz zdarzeń pozwalam uciekać myślom w inne obszary. Całkiem możliwe, że wpływ na to miała spora przewidywalność zaplecionej intrygi, zbyt szybko odkrywane są karty, a zatem nie ma zaangażowania w odkrywanie prawdy, pozostaje przyglądanie się przebiegającej akcji, ale i jej brakuje frapujących incydentów czy spektakularnych epizodów.

Jest natomiast atrakcyjnie wytworzony klimat, który ratuje powieść, podobnie jak kreacja głównego bohatera. Zack Herry, detektyw sekcji do zadań specjalnych, wcześniej uzależniony od narkotyków, wciąż boryka się z demonami przeszłości, zaś jego losy owiewają mroczne tajemnice. Może nie wzbudza wielkiej sympatii, niebezpiecznie kieruje się w stronę złych nawyków i zgubnych nałogów, jednak jest przekonujący i barwnie przedstawiony. Szwedzka odsłona kryminalnej powieści cechuje pewna surowość i bezpośredniość w narracji, która może spodobać czytelnikom.

Inspektorzy sztokholmskiej policji kryminalnej podążają tropem makabrycznych morderstw siedemnastolatków, mających miejsce na jednej z przybrzeżnych wysp. Szokujący widok ciał ofiar robi przerażające wrażenie nawet na najbardziej doświadczonych śledczych. Tak naprawdę nie wiadomo, jakie kryją się motywy za brutalną śmiercią młodych ludzi, sprawa wydaje się mocno zagadkowa i zagmatwana. Prywatne życie Zacka Herriego zaczyna stabilizować się, znajduje ukojenie w szczęśliwym związku zapowiadającym pomyślną przyszłość. Jednak wówczas ciemne chmury gromadzą się nad jego planami, ponownie wystawiony zostaje na ciężką próbę. Tylko czy ktokolwiek może z niej wyjść zwycięsko?

3.5/6 - w wolnym czasie
kryminał, 370 stron, premiera 24.07.2018, tłumaczenie Anna Krochmal i Robert Kędzierski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

piątek, 28 lipca 2017

LEON Mons Kallentoft, Markus Lutteman

ZACK HERRY tom 2

"Jeśli wystarczająco często karmi się człowieka okrucieństwem i nienawiścią, sam staje się zdolny do każdego okrucieństwa."

Ciekawie poprowadzony kryminał, w ciemnych i zimnych barwach, z mrocznymi tajemnicami i sekretami. Intrygujące podsuwanie tropów i wskazówek do rozwiązania okrutnej zbrodni na dwunastoletnim chłopcu. Wraz z głównymi bohaterami, inspektorami sztokholmskiej policji kryminalnej, analizujemy pojawiające się fakty, zaskakujące informacje, nie do końca dopowiedziane elementy, jednak minie sporo czasu zanim zaczniemy składać je w logiczną i prawdopodobną całość. Natychmiast dajemy porwać się wyjątkowo wartkiej akcji, wzburzonej fali snucia różnorodnych przypuszczeń i domysłów. Kluczowa postać powieści, Zack Herry, detektyw sekcji do zadań specjalnych, uzależniony od narkotyków, borykający się z demonami przeszłości, może nie wzbudza wielkiej sympatii czytelnika, momentami niebezpiecznie kieruje się w stronę złych nawyków i zgubnych nałogów, jednak został przekonująco i barwnie wykreowany.

Wiele się dzieje, śledztwo prowadzone jest z rozmachem, uderzają mocne sensacyjne brzmienia. Książkę czyta się płynnie i szybko, potrafi przykuć uwagę, atrakcyjnie zaangażować na kilka godzin. Ukazanie potwornych i patologicznych zachowań oprawców, dochodzących do głosu dzikich instynktów kierujących ku zwyrodniałym morderstwom, wściekłego krzywdzenia innych w imię dewiacyjnych przeświadczeń, balansowania na krawędzi obłędu i paranoi. Autorzy nadają pozytywnym postaciom przywary, ułomności i słabości, nie uciekają też przed ich uśmiercaniem. Nie zawsze dobro zdoła pokonać zło, a ich niejednoznaczne odcienie mieszają się między sobą, tworząc ciekawy melanż. Jak wiele wysiłku kosztować będzie rozwikłanie obarczonej intensywną presją czasu zagadki kryminalnej? Czy uda się za pomocą konstruowanych hipotez wyprzedzić poczynania porywacza, przerwać węzeł jego szaleńczych pomysłów, zapobiec przerażającym zamierzeniom, wyeliminować poczucie zagrożenia wśród mieszkańców Sztokholmu? I jeszcze ścisłe nawiązanie w powieści do współczesnych problemów społecznych Szwecji, szerszego spojrzenia na zagadnienie nasilającej się nielegalnej imigracji, stanu wdrożonego systemu opieki, zapewnienia podstawowych potrzeb, otoczenia pomocą prawną, zwłaszcza w kontekście dzieci.

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 340 stron, premiera 13.06.2017, tłumaczenie Anna Krochmal, Robert Kędzierski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis. :)