piątek, 19 kwietnia 2019

POCAŁUNEK KATA Mons Kallentoft

KOMISARZ MALIN FORS tom 11

"We śnie nikt nie okłamuje samego siebie. Nawet zmarli."

Po zamknięciu książki pojawiła się myśl, dlaczego nie zdecydowałam się wcześniej włączyć w serię o komisarz Malin Fors? Wciągająca przygoda kryminalna, bazująca na frapująco rozwijanej intrydze i wybornie poprowadzonej otoczce obyczajowej. Co prawda, szybko wytypowałam prawidłową tożsamość mordercy, ale to w niczym nie przeszkodziło w pasjonującym śledzeniu ścieżki rozwiązywania zagadki. Kreacje postaci zrobiły wrażenie nie tylko wyrazistością, ale również ciekawym obrazem zawodowej i prywatnej sfery, elementom nadano zadziorny pazur. Przy zajmującym podawaniu scenariusza zdarzeń nie można się nudzić, skala niepewności i napięcia rozłożona zgrabnie i zwinnie, dynamiczne rytmy przyjemnie podnoszą poziom czytelniczej adrenaliny, a spokojniejsze przerywniki sprzyjające wysuwaniu przypuszczeń i dokonywaniu interpretacji. Narracja swobodna, konkretna, bez zbędnych opisów, ale z precyzyjnymi przekazami, odpowiada mi jej styl i tworzony przez nią klimat. Przy sporej satysfakcji czytelniczej nie pozostaje nic innego, jak zabrać się za wcześniejsze tomy, chętnie będę sukcesywnie umawiać się z nimi na intrygujące spotkania.

Współczesne media stały się szybkimi i łatwymi kanałami informacji, każdy w zasadzie może mieć dostęp do niemal wszystkich wiadomości zamieszczonych w internecie lub społecznych portalach. Rozprzestrzeniają się one niczym kręgi na wodzie po wrzucenia kamienia, bez względu na to, czy niosą w sobie pozytywne, czy negatywne przesłania. Idealistyczne obrazki z życia nie szokują, nie wzbudzają wiele emocji, no może z wyjątkiem zachwytu lub szczypty zazdrości, za to ośmieszające i szykanujące wzbudzają większe, choć chore zainteresowanie, zwłaszcza jeśli charakteryzują się przemocą i dyskryminacją. Najpierw uwaga czytelnika oscyluje wokół tego, że nastolatka zostaje fizycznie i psychicznie zgwałcona na imprezie, po ukazaniu się migawek z postawienia jej w poniżającej sytuacji, nie wytrzymuje zniewag i szyderstw, zdesperowana popełnia samobójstwo. Drugim wątkiem fabuły jest porwanie samolotu na szwedzkim lotnisku i rosnąca presja uratowania pasażerów. Zaś trzecim kierunkiem akcji stają się makabryczne morderstwa nastolatków i wyzwanie powstrzymania sprawcy, o którym nic nie wiadomo, nawet jakim motywem się kieruje. Śledztwo okazuje się ciemnym labiryntem złożonym z hermetycznych faktów. Zerknij też na moje wrażenia z innych powieści kryminalnych autora, w ramach cyklu "Zack Herry" ("Leon", "Bambi", "Heroina").

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 348 stron, premiera 26.02.2019 (2017), tłumaczenie Anna Krochmal i Robert Kędzierski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

35 komentarzy:

  1. Przerażają mnie takie książki, że gdzie jest ukazane do czego prowadzą social media... Trochę się zastanawiam, czy ta wielowątkowość tej książki, by mi odpowiadała... Kinga Ł

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej, już okładka wywołała u mnie ciary. Nie wiem czy chce ją przeczytać. Na tę chwilę sobie ja odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też na ten moment nie czuję chęci przeczytania tej książki, szczerze mówiąc to po okładce w ogóle...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa książka, faktycznie warto przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawa i świetnie napisana recenzja (daje się odczuć, że dużo czytasz). Książka mnie zaciekawiła, zwłaszcza ze względu na wpleciony motyw mass mediów. Nie ukrywam zresztą, że lubię kryminały :)

    OdpowiedzUsuń
  6. PS: Co do okładki, gdyż kilka osób o tym pisało. Dla mnie nie jest ona straszna, raczej trochę kiczowata. Mam taką zasadę, że staram się książki nie oceniać po okładce... dosłownie i w przenośni.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie inteligentne książki - chociaż klimat morderstw to nie moja bajka...;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej ta okładka już odstrasza. Czytając o czym jest tylko się utwierdzam ze to nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię kryminały, bardzo zachęciłaś mnie do jej przeczytania :) a co do okładki to też wydaje mi się lekko kiczowata :p

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak przebrnąć przez labirynt złożonych faktów. Oto jest pytanie. Lubię taki rodzaj fabuły łączacej różne wątki kryminalne. W tym przypadku wyjątkowo różnorodne. Koniecznie chcę poznać wszystkie szczegóły i zagłębić się w nie. Myślę, że to będzie udana przygoda.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szukalam ostatnio dobrego kryminalu, cos dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Najgorzej, kiedy dostęp do social mediów mają zdegenerowane, patologiczne jednostki - bo to w sumie nie media same w sobie są złe, tylko niektórzy ludzie nie mają żadnych zahamowań.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak widzę już, że jest to 11 tom serii, to od razu nie chce mi się poznawać fabuły. Jak dla mnie jest to coś w stylu Mroza- na początku jest fajnie, ale im dłużej czytamy i zabieramy się za następne tomy, jest coraz gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czasem nawet rozszyfrowanie książki na wczesnym etapie nie psuje jej odbioru. Ale wtedy dużo innych elementów musi się idealnie zgadzać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio bez przerwy czytam same takie mroczne książki i chyba pora je na chwilę odstawić...

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeśli ja wiedziałabym o tym, kto jest mordercą zanim byłoby to wyjawione to nie skończyłabym książki. Ostatnio coraz lepiej odgaduję, kto zabił, więc na 100% nie sięgnę po tę pozycję, aczkolwiek mogłaby mi się spodobać. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tom 11? To sporo mam do nadrobienia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Sama okładka już mnie przeraża!

    OdpowiedzUsuń
  19. Elektryzujaca I świetna książka

    OdpowiedzUsuń
  20. Zdecydowanie książka dla mnie. Powieści kryminalne z wątkiem, w którym ukazane jest, jak duży wpływ na nasze życie mają social media zawsze mnie intrygują.

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślę że ta książka by mi się spodobała

    OdpowiedzUsuń
  22. Sama nie wiem, to już 11 tom. Zobaczę czy mnie pierwszy porwie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Znam autora, nawet miałam przyjemność czytać jego 2 książki. Mam w planach nadrobienie reszty więc za tę pozycję też się niedługo zabiorę bo właśnie kupiłam całą serię ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Niestety takie rzeczy dzieją się naprawdę, a takie książki, które nie są wyłącznie fikcją literacką bywają najstraszniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  25. już okładka wywołała u mnie ciary

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie jestem fanką kryminałów i chyba nigdy nie będę.

    OdpowiedzUsuń
  27. Wydaje mi się, że któryś tom czytałam, ale nie mam pewności... Czasami to człowiek się już gubi :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wprawdzie rzadko sięgam po książki z tego gatunku, ale wysokie noty mnie zachęcają, by tym razem właśnie to zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  29. Zarówno jak i tytuł tak i twoją recenzja przekonuje mnie po sięgnięcie po ta historię

    OdpowiedzUsuń
  30. Wydaje się ciekawe. Ale kurczę 11 tomów? Kiedy ja to wsytski nadrobie. Czy tomy się łączą? Znaczy czy losy bohaterów się łączą ze soba, są jakieś powiązania? Bo nie lubie czytać serii od środka.

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam kryminały, a ten, który tu przedstawiłaś to coś idealnie dla mnie :D Chętnie poczytam, dzięki za podpowiedź ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Chociaż wychwalasz tę książkę, zachęcając do przeczytania jej, to jednak w moim przypadku przedwczesne wykrycie tożsamości mordercy nieco ochłodziło mój zapał. Może psioczę raz za razem, kiedy moje przypuszczenia okazują się błędne, bo wtedy nazywam siebie marnym detektywem, ale jednak prędzej czy później chwalę autora za wodzenie za nos. No cóż, zastanowię się jeszcze nad tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  33. Zastanowię się nad tą serią. Ostatnio już dawno żadnej nie czytałam, najwyżej trylogie. Niepokoi mnie tylko zbyt szybkie odkrycie, kto był mordercą, bo tego akurat bardzo nie lubię.

    OdpowiedzUsuń