Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LYDIA MILLET. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LYDIA MILLET. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 stycznia 2022

EWANGELIA DZIECIŃSTWA

[PRZEDPREMIEROWO]

LYDIA MILLET

"To, kim chcemy być - ale nigdy nie możemy zostać - zawsze wędruje tuż przy nas. Dotrzymuje nam kroku."

Jeśli szukanie ambitnych propozycji czytelniczych, a jeszcze nie zwróciliście uwagi na książki wydawane pod logiem Echa, koniecznie uwzględnijcie je w planach. Miałam przyjemność zapoznać się z "Kształtem ruin", "Czarnym lampartem, czerwonym wilkiem", "Ile z gór tych złota" i "Latarnikami". Każda zaskoczyła czymś nietypowym, wciągnęła w wir rozmyślań, sprawiła, że wieczór czytelniczy nabrał ciekawych i intrygujących barw. Nie inaczej było z "Ewangelią dzieciństwa". 

Powieść mocno przemówiła. Wyróżniła się dychotomią między sugestywną i piękną narracją a brutalnością i ostrością przekazów. Przejmująco i celnie nakreśliła konflikt między pokoleniami, silne brzmienia wzajemnego niezrozumienia, bezwzględności w ocenianiu. Utracone szanse, beztroskie traktowanie, zaniedbania w imię ulotnych przeżyć. Tam, gdzie powinna być beztroska i zabawa dominowały powaga i odpowiedzialność, gdzie naturalnym wydawało się zaufanie i opiekuńczość z mroków zaprzeczenia wyłaniały się rozżalenie i klęska. Odwrócenie ról, dorośli zachowywali się jak dzieci, zaś dzieci jak dorośli. Iskrzyło w tym coś boleśnie prawdziwego, dojrzałe prawdy w młodych umysłach, podczas gdy rodzice poza świadomością, do jakiego stanu, przy współudziale poprzednich pokoleń, doprowadzili otaczający ich świat. Wielkie nadzieje i marzenia obrócone w pył i globalne katastrofy, zaprzeczanie rzeczywistości w imię pozornego spokoju w fałszywie wygrywanej melodii czystego sumienia, odwracanie się od kiedyś starannie pielęgnowanych ideałów na rzecz dorywczej konsumpcji złudnego szczęścia. 

Jakże wymowna była gra między dziećmi polegająca na nieujawnianiu tożsamości opiekunów, wyrywanie się spod ich kurateli nie tylko na czas radosnych i niefrasobliwych wakacyjnych dni. Sceny rozmów dzieci z rodzicami kipiały bolesnymi prawdami, spontanicznymi oskarżeniami, intuicyjnie przyjmowanymi złudzeniami. Zakończenie podsunęło myśl, że szczegóły interpretacji w dużej mierze należały do czytelnika, spojrzenia na świat, wrażliwości na to, co każdego z nas kształtuje. Uderzała powaga a zarazem prostota we wzorze natury, nauki i sztuki, stworzonym przez zaledwie dziewięciolatka, wzorze wymazanym z pamięci dorosłych. Mnóstwo skojarzeń, symboliki, emocji i refleksji. Z jednej strony czułam ciężar, jaki nakładała powieść, z drugiej lekkość po głośnym uwolnieniu źródeł przyczyn klimatycznej katastrofy. Od nas zależy, jak do niej podejdziemy, czy przemilczymy chowając się za wygodnictwem, dostosowaniem do życia we własnych maleńkich niszach, czy zawalczymy o zmniejszenie tendencji ekstremalnych warunków pogodowych w imię spuścizny dla przyszłych pokoleń. Wracać będę myślami do książki.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura współczesna, 222 strony, premiera 26.01.2022 (2020), tłumaczenie Aga Zano
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca Echa.