wtorek, 27 kwietnia 2021

CZARNY LAMPART, CZERWONY WILK

MARLON JAMES

TRYLOGIA CIEMNEJ GWIAZDY tom 1

"Prawda pożera kłamstwo, jak krokodyl księżyc..."

Istne szaleństwo z tą książką, dawno już nie byłam tak rozdarta w trakcie czytania. Początkowo za nic nie mogłam się z nią zgrać, nie podchodziła mi, co więcej, przerażała wszechobecnym cierpieniem. Nie to, że chciałam ją porzucić, ale musiałam przemóc się, aby iść krok dalej. A im dalej, tym więcej brutalności, okrutności, plugastwa wypływającego z mrocznej strony ludzkiej natury. Momentami robiło się bardzo paskudnie, opisy gwałciły przeciętne postrzeganie świata. Do tego cięta, jak smagnięcie biczem, narracja, bezpośrednia i dobitna, wzdrygałam się od uderzających obrazów. Marlon James nie przebierał w słowach a ja w przekleństwach, że przez coś takiego musiałam przechodzić. Jednak w miarę oswajania się z klimatem, zaglądania w głębsze warstwy opowieści, poznawania postaci i istot, poczułam, że w końcu coś drgnęło, pojawiły się oznaki, że załapałam klimat, chwytałam treść, chociaż wciąż byłam zaskakiwana. Szok i niedowierzanie zmieniły się w zaangażowanie i pragnienie dalszego poznawania drogi poszukiwania tajemniczego chłopca. 

Uświadomiłam sobie, że ta osobliwa i wymykająca się schematom mieszanka kultur i wierzeń, zaglądająca w najgorszą odsłonę ciemnej i krwawej duszy człowieka, miała siłę przyciągania. Autor frapująco ją czuł i rozumiał, snuł opowieść wypełnioną tajemnicami, zsynchronizowanymi dźwiękami sprzeciwu i akceptacji, zjawami wyostrzającymi apetyt na uchwycenie tego, co tylko pozornie wymykało się wyobraźni. W nieszablonowym stylu prowadził mnie przez wydarzenia, które naprzemiennie odpychały i przyciągały, odrzucały i fascynowały. Takiej propozycji fantasy nie mogłam odmówić oryginalności, ale też dziwactwa. Intrygująco i bezpardonowo wyznaczała nowe szlaki, pokazywała tereny do odkrycia, dostarczała niekonwencjonalnych przeżyć. Na powieść musiałam przeznaczyć sporo czasu, nie tylko ze względu na rozmiary, ale na wymóg koncentracji, otwartości, a nawet odwagi, wkraczania w imaginację tam, gdzie jeszcze nikt w tej formie nie zaglądał. Zachęcam do zapoznania się również z moimi wrażeniami po spotkaniu z książką "Krótka historia siedmiu zabójstw", i w niej pisarz zaimponował mi skalą podjętego ambitnego wyzwania, siłą wnikania w przedstawiany świat, szczegółowością odmalowywania.

4.5/6 - warto przeczytać
fantasy, 748 stron, premiera 24.03.2021 (2019), tłumaczenie Robert Sudół
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Echa.

48 komentarzy:

  1. Wow, zaintrygowałaś mnie...szukam na legimi i będę czytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Legimi ma bardzo bogatą ofertę, więc możliwe, że ta pozycja też się tam znajdzie.

      Usuń
    2. Na pewno istnieje możliwość kupienia też w różnych miejscach :)

      Usuń
    3. O, fajnie, że można kupić na publio, chętnie zerknę

      Usuń
    4. Publio ma dobre ceny, więc warto, czasem robię tam zakupy.

      Usuń
  2. Mimo,że to fantasy - zazwyczaj nie zawodzę się na książkach,których autorzy są laureatami takich istotnych literackich nagród.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, coś w tym jest, można narzekać na werdykty, ale potem się okazuje, że jednak coś się kryje w tych powieściach ;-)

      Usuń
    2. Nie zawsze zgadzam się z werdyktami i w sumie nie interesuje mnie to czy to książka jakiegoś laureata.

      Usuń
  3. Fantasy, raczej nie preferuję, ale tytuł mnie zastanawia... Może kiedyś się przełamię do tego gatunku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również liczę na to, że kiedyś przekonam się jednak do tego gatunku

      Usuń
    2. Ja akurat fantastykę lubię, ale w tym roku postanowiłam otwierać się na gatunki, za którymi nie przepadałam i jestem pozytywnie zaskoczona.

      Usuń
  4. Brzmi intrygująco i mrocznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie często sięgam po fantastykę , ale muszę przyznać, ze chyba mnie przekonałaś

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jestem pewna, czy taka brutalność by mi odpowiadała w tym przypadku.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno nie czytałam jeszcze nic tego autora i nie wiem czy to propozycja dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi naprawde... dziwnie. Z jednej strony czlowiek sie wzdryga na sama mysl tych okropienstw,ale z drugiej jednak ciekawosc jest silna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też mam takie wrażenie, że ta lektura będzie bardzo dziwna.

      Usuń
  9. Nie zaczytuję się w książkach fantasy ani w takich gdzie pojawia się dużo okropieństw :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam za tym gatunkiem, ale wiem komu ta powieść mogłaby się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Po Twojej opinii widzę, że to taka nietuzinkowa lektura, nie wiem czy obecnie chcę się z nią zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdecydowanie nie moja bajka, ale innym komentującym chyba przypadnie go gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak każda inna książka, ta na pewno też znajdzie swoich odbiorców.

      Usuń
  13. Podoba mi się cytat! Fajtycznie prawda pożera kłamstwo...

    OdpowiedzUsuń
  14. Widać, że to nie lekka lektura na wakacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno wymaga większego skupienia i poświęcenia jej większej ilości czasu.

      Usuń
    2. Czasami warto sięgnąć i po takie historie :)

      Usuń
  15. Bardzo mnie zainteresowałaś tą książką, z chęcią sięgnę po nią.

    OdpowiedzUsuń
  16. kusiła mnie ta książka, ale właśnie to dziwactwo sprawiło, że jednak po nią nie sięgnęłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie dziwactwa też mogą się sprawdzić, ale nie w każdym przypadku.

      Usuń
    2. Ja mam podobni. Trochę obawiam się prozy autora, o już czytałam jedną jego książkę.

      Usuń
  17. Mimo wszystko po takiej mieszance wybochowej i tak dałaś jej całkiem wysoką ocenę, więc przypuszczam, że czymś ci jednak zaimponowala. Inaczej zmieszałabys ją z błotem. Kinga

    OdpowiedzUsuń
  18. Co prawda nie jestem fanką fantasy, ale ta książka zapowiada się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapomniałam dodać, że okładka jest nietuzinkowa. Zawsze pierwsze nad czym się zastanaiwam, czy okładka oddaje treść ksiązki. Ta, trzeba przyznać, przykuwa wzrok. Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie przykuwające wzrok okładki na pewno zachęcają do zakupu i lektury.

      Usuń
  20. Same konkretne objętościowo książki czytasz oprócz tych dziecięcych. Dla miłośników gatunku zapewne fajna propozycja.

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj trudna książka, chyba mimo wszystko nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie wiedziałam, że ta książka jest taka ogromna! Na pewno sięgnę. Mamy w bibliotece. Jak skończę urlop, wypożyczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię od czasu do czasu sięgać po obszerniejsze pozycje.

      Usuń
  23. O rany, ale cegła. Ostatnio na same mroczne książki trafiasz. Szkoda, że nie uchyliłaś rąbka tajemnicy, o czym właściwie jest ta książka. Poszukiwanie chłopca, ale jak? Dlaczego? Po co?

    OdpowiedzUsuń
  24. Ta książka jest dla mnie zagadką. Czytałam inną powieść autora i jego styl nie do końca do mnie przemówił, ale czuję, że tę bym z chęcią przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  25. To jest książka dla mnie. Uwielbiam, gdy emocje sięgają zenitu i jestem rozdarta, emocjonalnie pobudzona. Ufff, zamawiam. To może być dobre !

    OdpowiedzUsuń
  26. Niechętnie sięgam po takie książki, gdzie jest mnóstwo cierpienia i brutalności i do tego jak są tak grube. Niemniej jednak z Twojego opisu wynika,że to wartościowe dzieło, które znajdzie swoich sympatyków.

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubię kiedy w książkach pojawiaj się elemety zaskoczenia, jednak ta pozycja nie jest dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Brzmi mocno. Jestem ciekawa co tam się dzieje skoro tak oddziałuje.

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo intrygująca książka, nie często spotyka się książki które aż tak dołują.

    OdpowiedzUsuń
  30. To coś dla mnie, bo lubię fantastykę. Jednak przeraża mnie ilość stron, wolę krótsze opowieści.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie sięgam po fantastykę, a ta książka dodatkowo odstrasza mnie ilością stron - wolałabym chyba 2 tomy :)

    OdpowiedzUsuń