JO NESBØ
"Może jesteśmy zagadką dla samych siebie w równym stopniu co dla innych."
Raz na jakiś czas sięgam po książki tego norweskiego pisarza, jak dotąd nie wszystkie w pełni potrafiłam docenić, gdyż albo coś mnie w nich uwierało, albo lekko nużyły. Natomiast "Królestwo" spełniło oczekiwania, jestem z powieści bardzo zadowolona, wysoki poziom porywającej przygody. Trzeba mieć świadomość, że nie jest to czysty i klasyczny kryminał, ale historia z mega rozbudowaną warstwą obyczajową, notabene fantastycznie skrojoną z ludzkich skaz i ułomności, a pozszywaną nićmi kłamstw, manipulacji i morderstw.
Jo Nesbø nie patyczkuje się z czytelnikiem, prowadzi po głębokich meandrach długich mrocznych cieni przeszłości, powstaje wrażenie, że powieściowe postaci podlegają wiwisekcji na oczach obserwatora. W pełnym wymiarze wchodzimy we wspomnienia i emocje głównego bohatera, nie jest w stanie przed nami niczego ukryć, zmuszony jest do obnażenia najskrytszych myśli i koszmarów kryjących się w pamięci. Autor rewelacyjnie trzyma lejce intrygi, zanurza w nurcie ponurych i tragicznych incydentów, ale z pietyzmem dba o to, aby tajemnice pęczniały od niepewności do granic wytrzymałości. Żaden z elementów nie zostaje odkryty za wcześnie, wszystko ma odpowiedni czas i właściwe uwarunkowania. Niekiedy tylko drobna zajawka pozwala domyśleć się, w którym kierunku podąży scenariusz zdarzeń, natomiast wypełniające go incydenty pozostają niewiadomymi do ostatniej chwili.
Wyraziście i przekonująco odmalowano portret Roya, tożsamość spełnia kryteria prawdziwości poprzez niejednoznaczność, choć oczywiście nie u każdego wzbudzi zrozumienie i sympatię. Nesbø ciekawie odmalowuje twarde realia życia w odizolowanej od świata małej społeczności, gdzie każdy wydaje się więcej wiedzieć o innych niż o sobie samym. Odczucia separacji intensyfikują zimowe krajobrazy górskie. Sporo ponurości, przygnębienia i smutku przywiewa przenikliwie ostry wiatr. Mieszkańcy Os liczą, że budowa centrum hotelowego odmieni życie na lepsze. Pełen optymizmu jest Carl, młodszy brat Roya, powrócił do rodzimej wioski z wielkimi planami i młodą żoną. Spotkanie rodzeństwa odświeża demony przeszłości, warstwowo nakładają się retrospekcje, a jeszcze teraźniejszość domaga się wzmożonej uwagi. Czy faktycznie zawsze powinniśmy przekładać dobro rodziny nad wszystko? Ile jesteśmy w stanie zrobić dla bliskiej osoby? Do jakiego stopnia wyrzec się samego siebie i pielęgnowanych wartości w obronie bratniej krwi? Zerknij też na wrażenia po lekturze "Syna" przybliżone na Bookendorfinie.
5/6 - koniecznie przeczytaj
kryminał obyczajowy, 476 stron, premiera 02.09.2020, tłumaczenie Iwona Zimnicka
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu.










