piątek, 29 stycznia 2016

SYN Jo Nesbø 21/2016

"Co decyduje o kształcie czyjegoś życia? Szereg przypadkowych zdarzeń, nad którymi nie ma się władzy, czy raczej kosmiczna siła ciążenia, która automatycznie ciągnie człowieka tam, gdzie musi?"

Kryminał lekko i płynnie przeprowadza nas przez bogatą i intrygującą fabułę. Chętnie zgłębiamy kolejne strony, jednak pod koniec książki byłam już zmęczona pewną banalnością wątków kryminalnych zaproponowanych czytelnikowi przez autora i naiwnym postawom bohaterów. Postaci dość ciekawie wykreowane, pełne sprzeczności, obdarzone mieszanką wad i zalet, jednak żadnej z nich nie obdarzyłam większą sympatią, właśnie ze względu na małą wiarygodność ich czynów. Im bliżej było końca powieści, tym mocniej utwierdzałam się w moich przypuszczeniach wskazujących na prawdopodobny scenariusz śledztwa i niestety nie miałam tego jakże pożądanego uczucia zaskoczenia. Doceniam bardzo dynamiczną akcję i zawiłą intrygę. Korupcja, morderstwa, narkotyki, handel dziewczynami, dylematy moralne, zemsta, zdrada, iluzja odbieranych wrażeń, nietrafione sądy. Podobał mi się styl narracji z dużą ilością szczegółów i detali, mimo że brakowało mi tego charakterystycznego pazura skandynawskich kryminałów, społecznego i obyczajowego osadzenia. Książka pozostawiła mnie z pewnym niedosytem, liczyłam na więcej, jednak polecam ją, warto się z nią zapoznać.

4/6 - warto przeczytać
kryminał

12 komentarzy:

  1. Dużo dobrego słyszałam o tej książce i z racji, że taki gatunek jest mi dość obcy, to chciałabym przeczytać. Okładka bardzo mi się spodobała.

    MAJUSKUŁA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię jak książki jednego autora mają zachowaną jednolitą szatę graficzną, co zwłaszcza w przypadku serii, jeszcze silniej działa na nasz zmysł wzroku i uruchamia wyobraźnię. Instynktownie poszukujemy już tego skojarzonego obrazu. :) Zgadzam się, okładki książek Jo Nesbø mają w sobie to coś. :)

      Usuń
  2. Lubię tego pisarza i jestem w trakcie Karaluchów :) Pozawala na chwilę zapomnieć o sesji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko uważaj, aby ta chwila nie przerodziła się w kilka godzin. ;)

      Usuń
  3. Nie lubię kryminałów. Jakąś wybredna jestem co do książek, chyba czas się przełamać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto czasami zajrzeć do innego niż preferowany gatunku literackiego, książki potrafią nas zaskoczyć. :)

      Usuń
  4. Ta książka, to jedna z pierwszych, jakie zrecenzowałem u siebie. Od tamtego czasu wsiąknąłem w Nesbo bardzo mocno. Chociaż ostatnio złapałem się na tym, że na półce wciąż leży jeszcze kilka nieprzeczytanych... Czyżby zmęczenie materiału? ;) Wrócę do niego na bank, bo to bardzo dobry autor. A "Syn" to - moim zdaniem - jedna z lepszych jego powieści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie książka w pełni do siebie nie przekonała, tak jak pisałam, brakowało mi czegoś, odczułam jako poprawną, wciągającą, jednak nie było to pełne przeżycie czytelnicze. Znacznie bardziej odpowiada mi cykl o Harrym. :) A przesyt autora każdego by zmęczył, czasem trzeba odstawić jego twórczość na jakiś czas. :)

      Usuń
  5. Nie przepadam za kryminałami, ale taaaa okładka mnie zachęca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Diabeł tkwi w szczegółach. :) Z pewnością okładka spełnia swoją funkcję, zwraca uwagę na książkę i zachęca do zapoznania się z nią. :)

      Usuń
  6. Uwielbiam kryminały, o autorze słyszałam,ale jeszcze nie czytałam. Chyba czas nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nadrabiam zaległości z książkami tego autora. :) Coraz bardziej przekonuję się do niego. :)

      Usuń