czwartek, 20 czerwca 2019

BUDZĄC LWY Ayelet Gundar-Goshen

"Śmierć uczy cię wszystkiego, co musisz wiedzieć."

To nie jest książka dla lekkiego i niezobowiązującego relaksu, thriller kierowany do ambitnego i wymagającego czytelnika, poszukującego w literaturze coś więcej niż szybką chwilę zapomnienia o kłopotach codzienności. Powieść jawi się jako wnikliwe studium ludzkiej natury, z perfekcyjnie sportretowanymi bohaterami, wzmacnianymi pięknym stylem narracji, któremu ulegałam całkowicie. Wzbudza mroczne myśli, satysfakcjonujące w brzmieniu, a jednocześnie rozjaśnia je błyskami nadziei, nadając przypadkom znamiona ufności.

Rzadko mam do czynienia z tak napisanym dreszczowcem, drażniącym wyobraźnię tylko pozornie w bezpośredni sposób, umiejętnie stopniującym napięcie, bo najważniejsze kryje się nie w zdarzeniach, lecz w emocjach, postawach i zachowaniach postaci. Normalne i przeciętne osoby, a jednocześnie niezwykłe i frapujące, uwikłane w ciążące nad nimi fatum i konsekwencje błędnych decyzji. Potwierdza się, że każdy los człowieka utkany jest z setek mniej lub bardziej wytrzymałych nici, zaś ich splot ciekawi najbardziej, skłania do rozważań i interpretacji. Cenię książki, które koncentrują się na uważnym spojrzeniu w głąb ludzkiej duszy, penetrują myśli bohaterów ze swobodą, docierają do sekretów, które nie chcą ujawnić się nawet ich właścicielom, po prostu dotykają rdzenia istoty człowieczeństwa. I jeszcze ten dualizm, kontrastowość, dychotomiczność. Jestem przychylna powstawaniu takich przygód, wiele dają od siebie, ale też wiele wymagają od czytelnika.

Jeden incydent diametralnie zmienia szczęśliwe życie Ejtana Grina, neurochirurga, w pasmo niekończących się obaw, wstydu, poczucia winy i wyrzutów sumienia. Czy da się je uciszyć i odkupić udzielaną pomocą lekarską w osobliwym otoczeniu i pod nadzorem wyjątkowej kobiety? Zajmująco jest obserwować, jak zmienia się perspektywa Ejtana, jakie przemyślenia dochodzą do głosu, jak przekracza granice, o których szczelność moralną usilnie wcześniej walczył. Dlaczego zmiana okoliczności pociąga za sobą zaburzenie hierarchii ważności i budzi w człowieku drapieżcę? Powieść przekonała mnie, wywołała pozytywne wrażenia, liczyłam jedynie na inne zakończenie, ale to zaproponowane ma swoje uzasadnienie i wymowę, warto ją poznać. Zerknij na inne książki z serii z żurawiem: "Kwiat wiśni i czerwona fasola", "Cesarski zegarmistrz", "Tygrysica i akrobata", "Krótka historia Stowarzyszenie Nieurodziwych Dziewuch", "Ślady wilka", "Kot, który spadł z nieba", "Dziewczyna z konbini", zajmujące i ujmujące opowieści.

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller psychologiczny, 350 stron, premiera 20.05.2019, tłumaczenie Marta Dudzik-Rudkowska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

wtorek, 18 czerwca 2019

NIEUCHWYTNY James Patterson, David Ellis

[PRZEDPREMIEROWO]

"Ludzie są najbardziej szczerzy w chwili narodzin i w chwili śmierci."

Powieść napisana w starym dobrym stylu sensacji, w której główne skrzypce gra wątek kryminalny. Porządnie umotywowana intryga, z kilkoma warstwami do odsłonięcia, ciekawie poprowadzona, momentami przewidywalna, kiedy indziej zaskakuje zwrotem akcji. Nie zrozumcie mnie źle, ale w takich porządnie umotywowanych detektywistycznych zmaganiach czuję się swobodnie i bezpiecznie, doskonale znam konstrukcję przybliżania historii, wiem, po jakich schematach się poruszam, a moje wyczekiwanie na napięcie zostaje zaspokojone. Odpowiada mi podejście do bohaterów, nieco ironiczne, kontrastowe i przekonujące. Co prawda, kluczowa postać wywołuje sprzeczne odczucia, ale jest to świadome działanie ze strony autorów, więcej niż lekkie koloryzowanie osobowości, postaw moralnych i oczywiście mrocznej przeszłości. Nie ma tu odkrywczych pomysłów, a jednak szybko dajemy się wciągnąć wartkiej akcji, wypełnionej zagadkami morderstw i efektownymi incydentami. Delikatnie wpleciony wątek miłosny przyjemnie ubarwia opowieść, jego zakończenie łatwe do odgadnięcia, ale w końcu po krwawych scenach wyczekujemy ciepłego i wypełnionego nadzieją obrazu.

Już od pierwszych stron książki dowiadujemy się, że nie będzie prosto zmierzyć się z szalonym seryjnym mordercą, mało tego, nawet wszczęcie śledztwa w jego sprawie okazuje się niełatwe. Poza jedną osobą, Emmy Dockery, nikt nie widzi uzasadnienia do zagłębiania się w prawdziwe przyczyny pięćdziesięciu trzech pożarów, w których zginęły pięćdziesiąt trzy osoby. Dla policji wszystko jest jasne, były to nieszczęśliwe wypadki, bez ingerencji osób trzecich. Jednak zawieszona w obowiązkach agentka FBI nie poddaje się presji bezradności i uśpienia, za wszelką cenę stara się uchwycić najmniejsze dowody potwierdzające jej przypuszczenia i podejrzenia. Determinacja w wyjaśnieniu zabójstw umacnia się, jedną z ofiar jest siostra bliźniaczka Emmy. Ale jak zaufać intuicji, kiedy brak motywów, dowodów, narzędzia zbrodni, świadków, podejrzanych, a miejsca pożarów są perfekcyjnie zaaranżowane? Jak walczyć o sprawiedliwość, jak zapobiec kolejnym zbrodniom, kiedy nawet bezpośredni szef rzuca kłody pod nogi? A seria podpaleń nie ustaje, a nawet nasila się. Wrażenia po zapoznaniu się z innymi książkami Jamesa Pattersona: seria NYPD ("Scenariusz mordercy", "Zdążę cię zabić", "Piętno Kaina", "Śmierć na żywo", "Czerwony alarm"), "Gdzie jest prezydent", "Dom przy plaży", "Kolekcjoner", "Delikwentki".

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 382 strony, premiera 19.06.2019 (2014), tłumaczenie Anna Esden-Tempska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

poniedziałek, 17 czerwca 2019

ZBYT BLISKO Natalie Daniels

[PRZEDPREMIEROWO]

"Może wszyscy jesteśmy tykającymi bombami..."

Życie niejednokrotnie udowadnia, że najbliżsi potrafią najmocniej zranić. W poszukiwaniu ciepła i zrozumienia dopuszczamy do siebie ludzi, którzy później nadużywają zaufania. Zastanawiamy się, czy gdybyśmy wydłużyli dystans, ograniczyli dostęp do naszych tajemnic, to nie wyszlibyśmy na tym lepiej. Niepewny bilans zysków i strat, w obu opcjach, otwartości kosztem zawodu, zamknięcia kosztem zażyłości. Powieść zachęca do bolesnych refleksji, wywołuje niewygodne pytania, prowokuje do dialogu z wewnętrznym ja, każdy z nas na jakimś etapie życia postąpił wbrew wyznawanym wartościom, osiągnął coś kosztem drugiej osoby. Przygoda czytelnicza wywołuje różnorodne emocje, gorzkie brzmienia mieszają się ze słodkimi, a nienawiść z miłością. Prawdziwość, bezpośredniość i surowość przebijają się w historii, wyraźnie odznaczają się skazy kondycji współczesnych małżeństw i przyjaźni.

Constance Mortensen, kobieta doprowadzona na skraj przepaści, unikająca konfrontacji z mroczną przeszłością, chroniąca się w pozornej uldze amnezji dysocjacyjnej, czepia się resztek świadomości i dryfujących żalów, aby utrzymać się na powierzchni życia. Zamknięta w zakładzie psychiatrycznym mierzy się z faktami. Nawiązuje osobliwą nić porozumienia z doktor Emmą Robinson. Wiele łączy obie kobiety, dostrzegamy podobieństwa w losach, przyglądamy się, na jakich zasadach intensyfikuje się relacja. Widzimy, jak zaburzenia psychiczne rzutują na codzienność chorego, ale również, jak sąsiedztwo odchyleń wpływa na zdrową osobę. To też ugryzienie tematyki wątpliwych standardów leczenia, szablonowego spojrzenia na konkretne przypadki, powierzchowności przeprowadzanych wywiadów, łatwości w przepisywaniu zbędnych leków wśród lekarzy pierwszego kontaktu. Duszną atmosferę powieści przełamują krótkie wstawki nastoletniej naiwności i humoru, dające chwilę spokojnego oddechu i pokazujące dystans sąsiadujących pokoleń, gdyż niektóre sprawy rozumie się dopiero po skolekcjonowaniu odpowiedniej dawki życiowych doświadczeń.

Wnikliwa charakterystyka postaci, głęboko wkraczamy w ich życie, wiarygodność rośnie, gdyż bohaterki zmieniają się, rozwijają. Thriller nie jest nastawiony na akcję, wręcz przeciwnie, cechuje się świadomym spowalnianiem interpretacji ludzkich zachowań, z jednej strony fabuła odwołuje się do silnych odczuć, z drugiej wymaga stawienia im czoła z punktu widzenia zwykłego obserwatora. Toksyczna przyjaźń między kobietami, rodząca się przypadkowo na placu zabaw podczas opieki nad dziećmi, dająca wrażenie zrozumienia i ukojenia, zarazem kawałek po kawałku zabierająca to, co najcenniejsze. Poczucie winy oznaczające, że człowiek zastanawia się nad sobą, analizuje czyny, wyciąga wnioski i jest skłonny do przemiany, a w konsekwencji przebacza sobie. Ale czy faktycznie? Przyznam, że dla mnie książka za szybko się skończyła, chciałam przeciągnąć grę docierania do prawdy, tym bardziej, że przyzwyczaiłam się do powolnych rytmów, a finalna odsłona sporo nie ujawniła, nie dała odpowiedzi na istotne pytania, zupełnie jakby ponaglana terminem oddania do druku przedwcześnie zgasła, a zapowiadało się wyśmienicie.

4/6 - warto przeczytać
thriller psychologiczny, 352 strony, premiera 18.06.2019 (2018), tłumaczenie Magdalena Koziej
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.
Książkę "Zbyt blisko" można zgarnąć z półki "nowości".

ALEJA POTĘPIENIA Roger Zelazny

"Potężne huragany okrążające glob, ścinające wierzchołki gór i gigantyczne sekwoje, obracające w gruzy budynki i porywające ptaki, nietoperze, owady, oraz wszystko, co się rusza, w swe zabójcze tchnienie."

Minęło pół wieku od napisania książki, przedstawiona w niej fabuła już się zestarzała, nie odbieramy jej w pełnej skali grozy i złowieszczości, a jednak, świadomi wyblakłych barw i tak z zaciekawieniem zanurzamy się w postapokaliptycznym świecie. Dostajemy znikome informacje, co tak naprawdę doprowadziło ludzkość do wojny nuklearnej, które mocarstwo pierwsze wcisnęło przycisk zagłady, dlaczego człowiek jako gatunek sam siebie postanowił przetrzebić. Widzimy efekty i skalę zniszczeń, nie tyle z lotu ptaka, bo unosić się w przestworzach już nie można, ale przecinamy amerykański kontynent z zachodu na wschód, przemieszczając się ekstremalnie niebezpieczną drogą, na której czyhają gwałtowne załamania pogody, strefy wysokiego promieniowania, zmutowane monstrualne zwierzęta, a także ludzie ogarnięci strachem i wrogością, myślący jedynie o przetrwaniu, skoncentrowani na ulotnej teraźniejszości.

Wielka i wartka przygoda głównego bohatera, starającego się za wszelką cenę wypełnić misję powierzoną mu przez rząd, dostarczyć szczepionkę z Los Angeles do Bostonu. Liczy się jedynie wykonanie zadania, nie ma miejsca na wahania, nie ma czasu na refleksje. Czarny charakter, nieobciążony wyrzutami sumienia i współczuciem, udowadniający zdolność do przemocy i bezwzględności, odpowiednio zdopingowany i zdeterminowany, najlepiej nadaje się do zbawienia świata. Tak naprawdę, to ostatnia deska ratunku dla resztki ocalałej populacji. I nawet imię, Czort Tanner, zdaje się wpasowywać w fatum ciążące nad nim i napotykanymi przez niego osobami. Narracja oszczędna w słowach, pomijająca opisy, stawiająca na prostotę, bezpośredniość i lakoniczność, ma swój urok, choć wzbudza w czytelniku niedosyt. Zastanawiam się, czy autor nie powinien pozostać jednak przy opowiadaniu, nie rozciągać przybliżanej historii do ram powieści. Gdyby wyrzucić niektóre zbędne wtrącenia, czy sztucznie wykreowane wątki, brzmiałoby intensywniej i bardziej przekonująco. I jeszcze to mega długie zdanie, na które natykamy się pod koniec książki, przyznam, że lubię takie słowne niespodzianki. Miłośnicy fantastyki powinni sięgnąć po prekursorkę gatunku, tak chętnie powielaną w różnych odmianach przez twórców i artystów. Powrót do źródeł wzbogaca i wywołuje ciepły uśmiech, ale również daje szerszą perspektywę i większą świadomość zmian, a to cenne doświadczenie dla odbiorcy. Inne książki z serii "Wehikuł czasu" przybliżone na blogu to "Koniec dzieciństwa" Arthura C. Clarke i "Kwiaty dla Algernona" Daniela Keyesa, warto do nich zajrzeć.

3.5/6 - w wolnym czasie
fantastyka, 200 stron, premiera 28.05.2019 (1968), tłumaczenie Zbigniew A. Królicki
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

niedziela, 16 czerwca 2019

TRON CEZARA Steven Saylor

ROMA SUB ROSA tom 13

"Świat bez ludzi byłby lepszy." Lawrence Durrel

Że też ja wcześniej nie wiedziałam, że czeka na mnie tak wciągająca i przyjemna seria. Jakże zgrabne połączenie powieści kryminalnej i dramatu historycznego, osadzenie zajmującej intrygi opartej na spisku i brutalnym morderstwie w starożytnym Rzymie, sprytne wymieszanie faktów i fikcji. Przenosimy się do czterdziestego czwartego roku przed naszą erą, a dokładnie do istotnych wydarzeń i zmieniających bieg incydentów dziejących się między dziesiątym a dwudziestym trzecim marca. Dyktatorskie rządy Gajusza Juliusza Cezara, frustracja zwolenników republiki, ogromne niezadowolenie tłumów i jednocześnie tętniąca życiem poezja, odważne kobiety walczące w cieniu mężów o władzę, czy miejska elita oddająca się modnym zajęciom. Autor przeprowadza czytelnika przez dzielnice Rzymu, przez ubogie, brudne, tłoczne i niebezpieczne, przez eleganckie, wzniosłe, gustowne i ekskluzywne, przez serce miasta, świątynie, posągi i publiczne budowle. Wnikamy w codzienne zwyczaje, kult tradycji, sytuację społeczną, gospodarczą i polityczną, a nawet militarne plany podboju świata. Czujemy, że swobodnie przenosimy się w ówczesne czasy, zwodzeni bogatą w opisy narracją, zwracającą uwagę na szczegół i kontekst. Łapiemy się na nurt konfliktów, knowań, spisków i manipulacji, detektywistycznej zagadki przewidywanego zamachu i zabójstwa, różnych metod docierania do wolności, luksusu i władzy.

Spodobała mi się kluczowa postać, Gordianus Poszukiwacz, sześćdziesięciosześcioletni prywatny detektyw, zatrudniany przez elity pragnące zachować w tajemnicy mroczne grzechy, ale też odkryć sekrety wrogów i sprzymierzeńców, bo dzięki pozyskanej wiedzy utrzymują się na powierzchni politycznej układanki, a w końcu czasy nie należą do spokojnych i przyjaznych, w jednej chwili mogą zmienić barwy i kierunki. Gordianus, wykazujący się wyjątkowym talentem w logicznej dedukcji, dostrzegający rzeczy dla innych niewidoczne, wiedzący, kogo pytać i w jakiej sprawie, potrafiący wiązać fakty, zostaje poproszony przez sławnego Marka Tulliusza Cycerona o wybadanie społecznych nastrojów i wyłapanie oznak ewentualnego zagrożenia dla Cezara. Wzywa go również sam Cezar, powierza podobną w wydźwięku tajną misję, jednocześnie wynosi do rangi senatora. Czy uda się Poszukiwaczowi trafić na właściwy trop planowanej zdrady i zbrodni? Bo to, że ojciec ojczyzny zginie zasztyletowany wiemy z lekcji historii, znamy też niesione słowem przekazy, jak to wyglądało, ale czy zaskoczy nas interpretacja Stevena Saylora? Jestem zadowolona z przygody czytelniczej, świetnie się przy niej zrelaksowałam, przeniosłam w daleką przeszłość, ale pozostałam w niepodlegającej zmianom ludzkiej naturze, chętnie umówię się na spotkanie z poprzednimi tomami cyklu.

4.5/6 - warto przeczytać
kryminał, 384 strony, premiera 09.04.2019 (2018), tłumaczenie Janusz Szczepański
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

piątek, 14 czerwca 2019

POWIEDZ MI TO SZEPTEM Kerry Anne King

"Zawsze myślałam, że żal jest jednolitą teksturą smutku, ale mój ma wiele warstw: poczucia winy, złości i śmiechu."

Nie spodziewałam się, że będzie to tak satysfakcjonująca przygoda czytelnicza. Zanim po nią sięgnęłam obawiałam się nasycenia wątkiem obyczajowym, ale jeśli w tak zajmujący i sympatyczny sposób ma być podawany, to może pojawiać się także w innych thrillerach. Natychmiast czuć, że książka napisana przez dojrzałego pisarza, niestawiającego na powierzchowność, ale zadającego sobie trud sięgnięcia głębiej w psychikę bohaterów i wybrane problemy społeczne. Wciągająca narracja, frapująco zapleciona intryga, ciekawe postaci i, jak na ten gatunek przystało, przyjemny dreszczyk emocji. Już od pierwszych stron wiedziałam, że to powieść dla mnie, szybko się w niej odnalazłam, swobodnie przeszłam w świat fikcji, gdzie nie tylko postawiono na ciekawy pomysł na fabułę, ale i atrakcyjne jego przedstawienie. Dałam się wkręcić w przybliżaną historię, która w miarę upływu stron nabiera wyrazistości, smakowitości i przyjemności czytania. Autorka wrzuciła mnie w szybko obracający się wir tajemnic, zaskakujących zwrotów akcji i trudnych do przewidzenia incydentów.

Czterdziestoletnia Maisey Addington dowiaduje się, że jej matka zapadła w śpiączkę, zaś ojciec oskarżany jest przez policję o znęcanie się nad żoną. Kobieta wraz z dwunastoletnią córką przyjeżdża w rodzinne strony, aby pomóc rodzicom. Maisey i Elle wytworzyły bardzo bliskie relacje, okazują wzajemne zrozumienie i wsparcie. Ojciec Elle jest znanym adwokatem, wykazuje się apodyktyczną osobowością i z perspektywy nowej rodziny narzuca swoją wolę. Powrót do domu wywraca całe życie Maisey do góry nogami, nagle spadają na nią niepokojące wieści, ujawniają się tajemnice, które mają już dość bycia w cieniu ludzkiej pamięci. Jednak niełatwo będzie wystawić się na bolesne ciosy przeszłości, dotrzeć do prawdy i ją ogarnąć. Odświeżane wspomnienia nie są ani subtelne, ani spokojne, wnikają w świadomość z całą gwałtownością wybuchu, naruszają emocjonalną tamę, miksując fragmenty obrazów i słów.

5/6 - koniecznie przeczytaj
thriller, 350 stron, premiera 10.04.2019, tłumaczenie Justyna Spandel
Książkę "Powiedz mi to szeptem" zgarnęłam z półki "nowości".