sobota, 31 marca 2018

KOT, KTÓRY SPADŁ Z NIEBA Takashi Hiraide

"To nasz kot - mówiła żona, choć dobrze wiedziała, że Chibi nie należy do nas. Myślała o niej jak o podarunku z jakiejś odległej krainy. Jak o upominku, który spadł z nieba."

Delikatnie, subtelnie i niemal niezauważalnie przenikamy w głębokie refleksje odnośnie przemijania, obecności na świecie, kropli strumienia czasu, bytności innych ludzi czy istot w naszym życiu. Czasem przybywają niespodziewanie, wyłaniają się z uświadomionych lub nie pragnień, kiedy indziej pojawiają w zaplanowanym porządku, często współkształtują los, zmieniają nasze nastawienie wobec siebie samych czy otaczającego środowiska. Doceniamy te styczne w czasie i miejscu punkty, szanujemy to, co nam oferują, ale i też sami staramy się wzmocnić wyjątkowe relacje, rozwinąć o odpowiednie perspektywy. Zastanawiające, że kiedy najbardziej potrzebujemy, pojawia się ktoś lub coś, co potrafi wesprzeć, nadać blasku życiu, wydobyć na światło dziennie skrywane emocje i odświeżyć marzenia.

Uroczo zanurzać się w poetyckiej i harmonijnej narracji, niespiesznej i nieponaglającej, poprzez sugestywne opisy wprowadzającej w przyjazny nastrój, chwilowe wyciszenie, pogodę ducha, spokojne przemyślenia. Atencja dla drugiego człowieka, zwierząt, roślin, a nawet miejsc, jako intrygujący efekt współzależności, poszukiwania szczęścia, budowania wspomnień i prawdziwego przeżywania. Wszystko bardzo kontrastujące z pospieszną codziennością współczesnych społeczeństw, nastawieniem na konsumpcjonizm, samotnością w grupie czy nawet parze, trudnością w znajdywaniu i wyrażeniu własnej tożsamości.

I nagle pojawia się kot, symbolizujący wolność i niezależność, który nie mieszka z człowiekiem, ale pozwala siebie gościć, nie daje się pogłaskać, brać na ręce, ale docenia gesty przyjęcia w poczet rodziny. Wkracza w bezdzietne małżeństwo trzydziestolatków, stopniowo nawiązując z nimi swoistą nić porozumienia, wyraźnie ustalając granice znajomości. O jego uwagę należy zabiegać, nie można sobie pozwolić na fałszywy ruch, tylko respektować narzucone zasady. Dbałość o dobre wzajemne relacje przekłada się na dialog kobiety i mężczyzny, stając się znaczącym spoiwem związku i spojrzenia na siebie nawzajem. Na chwilę wkraczamy w świat osobliwych porozumień, zbliżenia i jedności. Cudownie jest w nim odkrywać także cząstkę siebie. Niespełna sto pięćdziesiąt stron, ale jakże bogatych w myśli i przesłania przygody czytelniczej.

4.5/6 - warto przeczytać
literatura współczesna, 144 strony, premiera 07.11.2016 (2001)
tłumaczenie Katarzyna Sonnenberg
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

26 komentarzy:

  1. Lubię tematykę kotów w literaturze. Ostatnio czytałam „Siedem Prawd” Eduardo Jauregui, w której to książce również pojawia się kotka i miesza głównej bohaterce w życiu. Podoba mi się język Twojej recenzji 😍

    OdpowiedzUsuń
  2. Koty towarzyszą mi od dzieciństwa więc Twoja propozycja lektury jest dla mnie bardzo interesujaca😺

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, ale recenzja. Możesz samodzielnie pisać książki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę na pewno wpiszę na moją listę lektur. Mam 30 lat, męża i dwa koty, więc lektura jakby obowiązkowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiło mnie! :)

    Pozdrawiam,
    lunafisher.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nazwa bloga zobowiązuje mnie do tego, aby przeczytać tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękna okładka. Lubię wszystko, co z kotami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czuję się zaintrygowana. Będę pamiętać o tym tytule.

    OdpowiedzUsuń
  9. 150 stron tak refleksyjnych, jest warte przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  10. Taka rekomendacja, że chyba sięgnę po nią :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O nie , jak z kotem to na pewno do przeczytania dla mnie :-)
    Chyba specjalnie wynalazłaś tę książkę dla mnie :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wesołych i pogodnych Świąt Ci życzę :-)

      Usuń
    2. I dlaczego spadł z nieba? Trzeba jednak przeczytać :-)

      Usuń
  12. ZAopatrzyłam się w tą książkę, ale ciągle przekładam. Ostatnio coraz częściej sięgam po tematykę japońską. Ty tak pięknie napisałaś o tej książce. ...

    OdpowiedzUsuń
  13. wydaje się bardzo ciekawą pozycją. Ale też bardzo życiową. U nas koty wniosły wiele tematów do rozmów. Dzięki nim śmiejemy się, a nie mamy czasu na kłótnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdecydowanie muszę sięgnąć! Uwielbiam koty!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta ksiązka wydaje się skłaniać do refleksji...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale dawno mnie u Ciebie nie było i zapomniałam jak Ty ładnie to wszystko w słowa ubierasz! <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam jeszcze tej książki w swoich rękach, ale z chęcią nadrobie zaległości, bo akurat szukałam czegoś fajnego do poczytania. :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z przyjemnością sięgnę po tę lekturę, gdyż myślę, że pokazuje ona to, co istotne w związku między dwojgiem ludzi, a że za sprawą kota to tym bardziej interesująco brzmi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tyle u Ciebie wspaniałych tytułów, a ten jest jednym z nich. Myślisz, ze mogłabym go podsunąć znajomemu małżeństwu, które stara się o dziecko? Niestety mają problemy, a znajoma skupia się tylko na poczęciu...Czy nie popełnię nietaktu ofiarując im tę pozycję?

    OdpowiedzUsuń