środa, 29 maja 2019

KONIEC DZIECIŃSTWA Arthur C. Clarke

"Człowiek nie jest już sam."

Cudowne powroty do klasyki gatunku, przywołujące miłe wspomnienia i nadające nowe ujęcia dziełom. Wizjonerskie idee, na spełnienie jednych wystarczy cierpliwie poczekać, natomiast inne zaskakują pospiesznym urzeczywistnieniem. Ukazanie aspektu nieograniczoności wyobraźni, frapujące szybowanie myśli człowieka, prawdopodobieństwo zaistnienia tego, co początkowo wydaje się nierealne.

Przyjemnie podąża się tropem przewidywań i przeczuć, ubranych w zajmującą, ale mało skomplikowaną intrygę i interesujący kolorystycznie klimat przyszłości. Wyłapujemy zbieżności ze współczesnością, dostrzegamy niepokojące rozwinięcie wcześniejszych obaw, lub z uśmiechem patrzymy na to, co wydawało się zwykłą zabawą w podróż w czasie, a przybrało znamiona powszedniości. Wyjątkowo lekka i przystępna narracja swobodnie ogniskuje na zawartych w książce przesłaniach, śmiało dokonujemy ciekawych interpretacji, pozostajemy z materiałem do refleksji. Niespiesznie, z niedopowiedzeniami i zawieszeniami akcji, angażując czytelnika, dając mu czas i przestrzeń na własne spostrzeżenia.

Powieść napisana w połowie lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, w powojennych latach, podczas wyścigu zbrojeń dwóch supermocarstw i zatrważającej groźby wybuchu nowego konfliktu militarnego. Przesiąknięta spojrzeniem na interakcje międzykontynentalne, ale w aspekcie atmosfery i skupienia uwagi, a nie uwzględniania w scenariuszu zdarzeń. Mało koncentruje się na technologii, choć na pewne smaczki trafimy, za to wspaniale skupia się na człowieku, jego wizji rozwoju, moralnych odniesieniach, znaczenia z punktu widzenia nieskończoności kosmosu. Zachwycają nieszablonowe rozwiązania fabularne, stawianie na szeroką perspektywę, intelektualne zataczanie kręgów, niekonwencjonalne zakończenie, tak dalekie od hollywoodzkich wzorców, że chociaż posępne i ostateczne, to w pełni doceniamy jego innowatorski kunszt.

Nagle flotą wielkich statków pojawiają się przybysze z kosmosu, z niewyobrażalnie potężną wiedzą i superinteligencją. Znana ludziom historia kończy się. Obcy jednoczą i cywilizują Ziemian, dają planetarną gwarancję pokoju i dobrobytu, ale nadszedł kres dotychczasowej niezależności. Zwierzchnicy wydają się wykazywać absolutną znajomością natury ludzkiej, sami zaś pozostają w cieniu tajemnic i enigmatycznych odpowiedzi. Ale czy wprowadzany latami Złoty Wiek jest faktycznie tym, co ludzkość potrzebuje najbardziej? Czy podnosząc znacząco standard życia i zmieniając hierarchię potrzeb Obcy nie ingerują w osobowość gatunku ludzkiego, jego pęd ku zdobywaniu wiedzy i poznawaniu wszechświata? Dlaczego mimo ogromnych wad i ułomności poprzedniego porządku świata następne pokolenia wciąż do niego tęsknią? Jaki jest prawdziwy cel przybyszów z kosmosu, czym się kierują i co zyskują? I na koniec, może jednak lepiej, abyśmy wciąż pozostali sami, gdyż "gwiazdy nie są dla człowieka"?

4.5/6 - warto przeczytać
fantastyka, 270 stron, premiera 23.04.2019 (1953)
tłumaczenie Zbigniew A. Królicki, Andrzej Sawicki
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

46 komentarzy:

  1. Powojenne lata, aż nagle pojawiają się przybysze z kosmosu. Ciekawa puenta =)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie że takie książki są wznawiane, ciekawe czy młodym fanom fantastyki się spodoba?

    OdpowiedzUsuń
  3. chciałabym powrócić do powieści fantasty, bo kiedyś je uwielbiałam i chyba znalazłam coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Temat Obcych jest bardzo ciekawy -- innej cywilizacji w naszej galaktyce lub poza nią -- bardzo lubię "Dzień Niepodległości", film, w tej tematyce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka zdecydowanie nie dla mnie, ale mojemu męzowi mogłaby się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi całkiem intrygująco jeśli chodzi o samą fabułę, jednakże taki typ literatury wciąż będzie dla mnie na dalszym miejscu. Niemniej chętnie po nią sięgnę w wolnym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię sięgać po książki, które zostały wydane już jakiś czas temu.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy klimat tej fantastyki. Nie wiem czy sięgnę, jeszcze się zastanowię.

    OdpowiedzUsuń
  9. kręci mnie lektura z kosmitami więc się skuszę na taką książkę

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyka z nutką ironi mocno mnie zaintrygowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałabym przeczytać, ale wiem że mi się nie uda. Ostatnio doba za krótka dla mnie jest, książki czekają i ogólnie to dramat.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dobrze,że takie klasyki sa wznawaine. Fabuła mnie zainteresowała, Twojarecenzja podsyciła moją ciekawość. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Niesamowicie ciekawe! Trochę temat oderwany od tego czym zajmuję się na co dzień, niemniej jest wielkie wow!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ mnie ta seria kusi, tylko boję się, że nie dam rady odnaleźć się w sci-fi... Jednak chyba i tak się skuszę w końcu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niedawno sięgnęłam po klasykę sci-fi - "Wojnę światów". Chyba czas sprawdzić też tego autora

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak lekko się czyta to mogłabym się na taka fabułę skusić

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo wysoka jest Twoja ocena. Chyba to są Twoje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lata powojenne to czasy, do których dopiero się przekonuję. Przyznam, że nie sądziłam, iż tyle wartościowych historii wiąże się z tamtymi czasami.

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak sobie myślę, że chętnie przeczytałabym taką książkę, ale bez dodatku science - fiction. To mogłoby być bardzo ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawa książka się zapowiada. Choc Twórczośc C.Clarke`a znam, ta książka nie wpadła w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  21. czuje, że to musi być moja książka.. Dzięki za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. W domu mam i zawsze miałam stare wydania książek, jednak zawsze zaczytywałam się w Mastertonie. To on skradł moje młodzieńcze serce. Nawet romanse mnie nie interesowały:p Tematyka obcych jest mi niestety "Obca"😁

    OdpowiedzUsuń
  23. Takie moje klimaty, myślę, że w wolnej chwili sięgnę po tę pozycję! :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie bardzo lubie powiesci o kosmitach, wiec te chyba sobie odpuszcze.

    OdpowiedzUsuń
  25. Zupełnie.nie.moje klimaty:) nie specjalnie lubię kosmitów, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zapowiada się intrygująco - jak w latach 50-tych wyobrażano sobie przybyszy z kosmosu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie jestem przekonana do końca, ale z ciekawości bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Recenzja mnie zaciekawiła. Z chęcią bym ją przeczytała, gdy znajdę chwilę wolnego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  29. Trochę dziwnie, trochę strasznie. MoE być ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Powieść powstała w złotych czadach SF. Ślubny zaczytywał się w tej prozie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Oj to kompletnie nie moje klimat. Przybysze z kosmosu No nie obawiam się że w ogóle by ta książka mnie nie wciągnęła

    OdpowiedzUsuń
  32. Osobiście wolę horrory i erotykę, ale znam osoby co lubią takie książki i chętnie im polecę.

    OdpowiedzUsuń
  33. Jakoś nigdy nie przekonałam się do książek w tym klimacie. Widać jestem zodiakalnym Bykiem z kopytami wbitymi w ziemię i fantastyka to nie do końca moja bajka.

    OdpowiedzUsuń
  34. ciekawe czy fanom się spodoba?

    OdpowiedzUsuń
  35. Chyba zawsze tak jest, że dane pokolenie tęskni za swoją młodością oraz realiami minionej epoki - wspominając ją z rozrzewnieniem oraz myślą "to były dopiero czasy!"

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie jestem fanką science fiction, ale na ten tytuł mogłabym się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  37. Kurde kolejna bardzo dobra książka!

    OdpowiedzUsuń
  38. Ponownie nie moje klimaty, ale tym razem wyczuwam, że to coś dla mojej przyjaciółki ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Fantastyka w latach 50 może być naprawdę ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  40. Ostatnio pojawia się u Ciebie coraz więcej recenzji książek w moich klimatach (bo za thrillerami i kryminałami niestety nie przepadam).

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie czytałam ale brzmi ona ciekawa :D

    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  42. Si - Fi to nie moje klimaty. Dlatego tym razem odpuszczam ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo lubię książki o takiej tematyce i bardzo chętnie bym po tę sięgnęła, jednak zdaje mi się, że mogłabym się na niej zawieść. Minęło już naprawdę wiele lat odkąd ta książka została napisała i wiele innych autorów na pewno lepiej ugryzło ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  44. Czasami takie powroty do ukochanych gatunków, a nawet niemal klasyków tych gatunków, są najlepszym elementem życia. Nie dość, że można sobie przypomnieć, od czego to się tak właściwie zaczęło, to jeszcze obserwuje się, jak przez ten czas wszystko ewoluowało!
    A co do zaprezentowanej przez Ciebie książki, będę ją miała na uwadze! ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Fantastyka to strzał w dychę dla mnie, z pewnością będę jej szukać! :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo lubię stare książki i filmy traktujące o przyszłości, zwłaszcza takie, gdzie jest np. mowa o roku 2000 lub latach obecnych. W niektórych, jak np. Wehikuł czasu Wellsa można się dopatrzyć geniuszu przewidywania, inne są wręcz śmieszne. Z chęcią sięgnę po tę pozycję. Dzięki za recenzję.

    OdpowiedzUsuń