HÅKAN NESSER
INSPEKTOR BARBAROTTI tom 6
„Człowiek potrzebuje natury, ale natura nie potrzebuje człowieka.”
Kryminał zaciekawił od strony zagadki detektywistycznej i sfery obyczajowej, realistycznie uwzględniał różne oblicza ludzkiego życia i szwedzki klimat. Chętnie śledziłam rozmowy inspektora Gunnara Barbarottiego z boską mocą, pojawiały się od czasu do czasu i przywoływały uśmiech, zadziornie, ale też pokorne, na poważnie, ale też żartobliwie. Håkan Nesser stworzył interesującą postać, miała wiele do zaoferowania. Z jednej strony poprzez podobieństwa wydawała się bliska w odbiorze, z drugiej chociaż odmienna, to wabiła i przyciągała.
W szóstym tomie wciągającej serii kryminalnej związek Gunnara z Evą Backman umacniał się, zarówno na stopie zawodowej, jak i osobistej. Życzliwie śledziło się ich zwykłe rozmowy i normalną codzienność, odmienne lub wspólne spojrzenie na kryminalne sprawy. Sprawa, nad którą pracował inspektor, wydawała się złożona, z zaskakującymi elementami i ironicznym obrotem spraw. Nie było wielkiej dynamiki, ale autor potrafił trzymać w niepewności. Docieranie do prawdy to żmudna praca, a nie spektakularne osiągnięcia. I jeszcze fantastycznie uwzględniona szarość ludzkich zachowań, to co dla jednych było białe, dla innych okazywało się czarne.
Ktoś groził kierowcy, który prowadził autokar z licealną młodzieżą. Doszło do wypadku i zginęło osiemnaście osób. Pogróżki intensyfikowały się, zatem Albin Runge zwrócił się o pomoc do policji. Brak poszlak w sprawie nie brzmiał zachęcająco, lecz intuicja podpowiadała Barbarottiemu, aby zmierzyć się z zagadkowym detektywistycznym wyzwaniem. W powieści nastąpił skok w czasie, okoliczności stały się osobliwe, a retrospekcje nieoczywiste. Czyżby faktycznie nic nie działo się przypadkiem? Zachęcam do zapoznania się z poprzednimi tomami serii o inspektorze Barbarottim przybliżonymi na Bookendorfinie ("Człowiek bez psa 1a", "Człowiek bez psa 1b", "Całkiem inna historia", "Drugie życie pana Roosa", "Samotni", "Rzeźniczka z Małej Birmy"), thrillerem w spokojnym wydaniu "Oczy Eugena Kallmanna", kryminałem obyczajowym z ironicznym humorem "Półmorderca", oraz "Stowarzyszeniem leworęcznych", w którym zagadka kryminalna nie wysuwa się na pierwszy plan, ale w myślach bohaterów.
4.5/6 – warto przeczytać
kryminał, 382 stron, premiera 09.02.2022 (2020), tłumaczenie Iwona Jędrzejewska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.






