środa, 27 lipca 2022

LIZBONA. KRÓLOWA MÓRZ

BARRY HATTON

„Kultura, jak powszechnie wiadomo, jest dziełem swoich miast.”
Derek Walcott


Trzydzieści lat temu, w ramach podróży poślubnej, odwiedziłam między innymi Lizbonę. Zrobiła na mnie wielkie wrażenie, z entuzjazmem zwiedzałam, podziwiałam szczególny klimat, wszechobecne echo dalekich morskich podróży i silnego ducha odkrywania. Oczywiście, dawna imperialna potęga miała nie tylko marzycielski i egzotyczny charakter, ale również podlegała materialistycznej żądzy i kolonialnemu wyzyskowi. Czarne karty historii miasta i bogactwo wypływające z epoki mocarstwowych odkryć geograficznych mieszały się ze sobą, tworzyły coś niepowtarzalnego. Z jednej strony godny podziwu kwitnący ośrodek handlu, z drugiej nie zawsze akceptowany przez odwiedzających. 

Barry Hatton fantastycznie prowadzi przez przeszłość i teraźniejszość Królowej Mórz, z ujęcia Portugalii, Europy i świata. Z ogromną przyjemnością zanurzałam się w poszukiwaniu śladów obecności Fenicjan, Rzymian, barbarzyńców, Maurów, Hiszpanów, Francuzów i Anglików. Poznałam Lizbonę z czasów sprzed wielkiego trzęsienia ziemi z tysiąc siedemset pięćdziesiątego piątego roku, największego, jakie odwiedziło Stary Kontynent w czasach nowożytnych, wielkiego tsunami i kolosalnego pożaru. I po kataklizmie, kiedy manueliński styl architektury zastępował pombaliński. Patrzyłam jak członkowie rodziny królewskiej uciekali przed Napoleonem do Brazylii, intensyfikował się chaos polityczny w pierwszej połowie dziewiętnastego wieku, a później półwiecze postępu. Zamęt i rozlew krwi, polityczne i społeczne zawirowania, wojna domowa, działalność przestępcza, odcisnęły ślad na porcie morskim w pierwszych latach dwudziestego wieku. Zanurzyłam się w Lizbonie jako krainie szpiegów podczas wojennych lat i miejscu terrorystycznych ataków. Prześledziłam burzliwą atmosferę miasta podczas rządów Antonio Salazara, kolejną ogromną przemianę architektoniczną, i kończącą je rewolucji goździkowej. 

Autor przeprowadzał przez różnorodne klimatycznie dzielnice Lizbony, dokładnie omawiał ważne punkty na mapie miasta, place, pomniki, rezydencje królewskie, kompleksy kościelno-klasztorne, wieże i mury obronne, mosty, akwedukt, fontanny, szpitale, muzea, wystawy. Chętnie odwoływał się do relacji odwiedzających Lizbonę, dzieł sztuki, literatury, poezji, dokumentów, muzyki, tańca. W tym wszystkim przebijał się podziw dla żeglarskiego ducha lizbończyków, ale jednocześnie uzmysłowienie pęknięć i rys na ważnym pionku europejskiej politycznej, gospodarczej i społecznej szachownicy. Styl narracji bardzo przyjemny i obrazowy, wsparty umiejętnie wyważonymi konkretami, natychmiast się odnalazłam. Podobało mi się przytoczenie powiedzeń, mających źródło nawet w dalekiej przeszłości, a do dziś funkcjonujących w potocznym języku. 

Hatton mistrzowsko uchwycił kontrastowy charakter Lizbony, kosmopolityczną spuściznę, gościnność mieszkańców, szczególny urok kremowej poświaty miasta, dogodnej rzecznej lokalizacji, z widokiem na oszałamiający górzysty krajobraz. Wiele satysfakcji, zarówno w realu, jak i w książce, sprawiły mi spacery stromymi i wąskimi uliczkami średniowiecznej dzielnicy, spojrzenie na szczyt wzgórza, na którym wznosi się majestatyczny i nigdy niezdobyty zamek. Jedyne czego mi zabrakło w książce, to zdjęć, chociaż nie tyle tych najbardziej znanych zabytków Lizbony, co tych rzadziej zamieszczanych w przewodnikach turystycznych, czy obrazów, do których następowały odwołania. Jednak rozumiem, że publikacja i tak już obszerna a w dobie powszechnego dostępu do internetu nie miałam problemu, by je przywołać. 

Inne książki z serii Bo.wiem (Mundus) przybliżone na Bookendorfinie: "Na zawsze w lodzie", "Biblioteka w oblężonym mieście", "Kolekcjoner porzuconych dusz", "Farmaceuta z Auschwitz", "Ziemia dyktatorów", "Śmierć w lesie deszczowym", "Koń doskonały", "Za milion lat od dzisiaj. O śladach, jakie zostawimy".

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura faktu, historia, 382 strony, premiera 23.05.2022 (2018)
tłumaczenie Barbara Gutowska-Nowak
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

20 komentarzy:

  1. Tytuł i okładka są bardzo ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna książka. Kolejna do kolekcji od tego wydawnictwa, które ma naprawdę genialne pozycje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie byłam w Lizbonie ani o niej nie czytałam. Mam co nadrabiać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla osób zainteresowanych Lizboną to na pewno lektura obowiazkowa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeniesienie się do Lizbony za sprawą tego reportażu będzie cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Recenzje Kiti27 lipca 2022 08:31

    Niewątpliwie miło będzie odbyć na razie choć taką książkową podróż.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno jest się czym zainteresować w wolnym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bez wątpienia znajdą się osoby chcące poczytać więcej o Lizbonie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tym razem nie jest to pozycja, po którą sięgnę. Raczej nie czytam książek z tego gatunku.

    OdpowiedzUsuń
  10. Może być ciekawie. Lubię w książkach odwiedzać różne regiony świata.

    OdpowiedzUsuń
  11. Aleksandra NS27 lipca 2022 19:37

    Nie jest to książka, której czytanie sprawiłoby mi przyjemność. Po takie propozycje książkowe nie sięgam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super jest ta czytelnicza różnorodność. Każdy znajdzie dziś na rynku coś dla.siebie.

      Usuń
  12. Jest na mojej liście książek do przeczytania!

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że znajdzie się spore grono osób, które z chęcią przeczyta tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka kompletnie nie w moim guście, ale najważniejsze że Tobie się ona spodobała i wierzę, że znajdzie też wielu swoich odbiorców.

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszę się, że książka Ci się spodobała, ale niestety nie trafia ona w mój gust.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładna okładka, widzę że kolejna publikacja którą warto przeczytać.
    Miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  17. Super lektura na wakacyjny czas :)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  18. Marzy mi się Hiszpania i Portugalia. Mam nadzieję, ze bede miec okazję je zwiedzić, a tymczasem zadowolę się twoją polecajką. Kinga

    OdpowiedzUsuń