piątek, 24 kwietnia 2026

JEDWABNIK

ROBERT GALBRAITH (J.K. ROWLING)

CORMORAN STRIKE tom 2

"Ten morderca był rzadziej spotykaną, dziwniejszą bestią: taką, która skrywa swoją prawdziwą naturę, dopóki ktoś nie zakłóci jej spokoju..”

Drugi tom serii o Cormoranie Strike zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, zarówno od strony intrygi, jak i otoczki obyczajowej. Podobał mi się sposób prowadzenia relacji między detektywem a jego asystentką, wzajemne poznawanie, budowanie zaufania i usprawnianie współpracy. Podobnie jak w „Wołaniu kukułki”, tak i w „Jedwabniku”, nie spieszyłam się w poznawaniu treści, nie chciałam tracić żadnego detalu, aby podążać równolegle do rozwoju akcji własnymi interpretacjami, a ponadto polubiłam klimat, w jaki wprowadzała czytelnika autorka. Osobliwe zniknięcie pisarza, makabryczne morderstwo, złowróżbny rękopis, uporczywa inwigilacja, próba zabójstwa i wiele atrakcyjnych incydentów mieszało się w pajęczynie niewiadomych, tropów i przypuszczeń.

Strike, dawnej zasłużony wojskowy, a obecnie prywatny detektyw, na prośbę żony autora niecodziennego dzieła, przystąpił do wyjaśnienia zdumiewających okoliczności nieobecności ekstrawaganckiego mężczyzny. Trafił na skomplikowaną, dziwną i groteskową sprawę, sadystyczny bieg wydarzeń, zainspirowany literaturą i przeprowadzony z bezwzględnością. Stanął do walki z niebezpieczną i zaburzoną osobowością, obdarzoną wyjątkową inteligencją i wyrachowaną wyobraźnią. Wiele dni śledztwa upływało i nie przynosiło konkretnych rezultatów. Czy Cormoranowi, słynącemu z dostrzegania subtelnych znaków, odnajdywania wspólnych stycznych z masy niepowiązanych ze sobą dowodów, udało się wyłonić wyraźny obraz mordercy, zdolnego do potwornego okrucieństwa? Dopiero pod koniec zorientowałam się, jak podchwycić właściwe tropy i dokąd mogą zaprowadzić, a to diabelsko satysfakcjonująca zaleta.

5.5/6 – koniecznie przeczytaj
kryminał, 474 stron, premiera 02.10.2019 (2014), tłumaczenie Anna Gralak
Książka wypożyczona z biblioteki.

3 komentarze:

  1. Zawsze mnie zastanawiało, co sprawia, że znanim pisarze piszą pod pseudonimami (po co, skoro każdy ich zna).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorka nie chciała, aby sukces z HP rzutował na odbiór jej twórczości w innej sferze literackiej, tym razem kryminalnej, jak najbardziej to rozumiem. Izabela Bookendorfina

      Usuń
  2. Świetnie napisana historia, która trzyma w napięciu. Ten wątek z rękopisem był naprawdę intrygujący.

    OdpowiedzUsuń