wtorek, 31 października 2023

FENUA

PATRICK DEVILLE

„Któż byłby tak szalony, aby przed śmiercią nie obejść przynajmniej swojego więzienia?” Marguerite Yourcenar, „Kamień filozoficzny”

Bardzo udany początek poznawania twórczości francuskiego pisarza Patricka Deville’a. "Fenua" od pierwszych stron  uwodzi stylem narracji. Piękne słowa płyną gładkim niespiesznym nurtem, pozostawiają czas dla czytelnika na zamyślenie i chwytanie niesamowitych refleksyjnych przesłań. Dopieszczenie znaczących i o mniejszej randze szczegółów dających szersze spojrzenie. Odniesienia do podróżniczego życia autora, smakowania poznawania świata, celebrowania spotkań z ludźmi, trafnych spostrzeżeń, dostrzegania różnic i podobieństw. Wspaniałe blaski przechadzek po świecie, odkrywania esencji człowieczeństwa, chwytania filozoficznych nici interpretacji rzeczywistości, składania ukłonów w stronę sztuki, literatury i historii. Takie obszary czytelnicze przykuwają moją uwagę, wiele dowiaduję się, mam możliwość indywidualnego przeżywania i dokonywania głębokich refleksji. Niesamowite wartości dodane.

Książka przybliża dzieje Polinezji, stawia kroki na wielu wyspach, odkrywa tajemnice, przybliża przeszłość i dokonujące się zmiany. Różnorodne obrazy tahitańskiego raju zestawione z dalekomorskimi ekspedycjami, fotograficznym zapałem, naukowymi badaniami, religijnymi misjami, biznesowymi zainteresowaniami, naprzemiennym panowaniem kolonizatorów, a przy tym spojrzeniem na zwykłe życie jednostek. Skarbnica wiedzy o wschodniej części Oceanii, odkrywana z wielu ujęć, jak skojarzeniowymi wycieczkami, spacerami po bibliotekach, ciekawymi wzmiankami, ale w ramach wspólnej misji przewodniej przedstawiania barwnych i złożonych dziejów. Przywołanie historycznych postaci, między innymi żeglarzy i odkrywców, przyrodników i botaników, geografów i etnografów, malarzy i literatów, inwestorów i polityków. Wędrowanie po stronach „Fenui” sprawia ogrom przyjemności, jakby nieco magicznej, przyciągającej dalekimi ziemiami, równocześnie wejrzeniem w samego siebie. Spotkanie z książką najlepiej rozłożyć na kilka dni, aby przebiegało w spokojnych rytmach poznawania. Spora satysfakcja z wiedzy bazującej na finezji i wnikliwości, subtelności i wrażliwości, przenikliwości i wielostronności. Ochoczo chwycę po inne książki Patricka Deville'a, wydźwięk "Feuni" skutecznie do tego zachęca, ta cudowna podróż długo będzie wybrzmiewać w czytelniczej duszy.

5/6 – koniecznie przeczytaj
literatura współczesna, 318 stron, premiera 24.05.2023 (2021)
tłumaczenie Jan Maria Kłoczowski
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl

piątek, 27 października 2023

CO ZROBIŁABY WEDNESDAY?

WITAJ W ERZE NIKCZEMNOŚCI #VILLAINERA

SARAH THOMPSON

„Dzisiejsi młodzi ludzie zasługują na własną wersję Wednesday.” Christina Ricci

Kapitalny pomysł, by na osobę motywującą i inspirującą nastolatków wybrać Wednesday Addams, niezwykle popularna i lubiana postać, fantastycznie wykreowana i cudownie przekonująca, a przy tym zabawna i surrealistyczna, wbrew czarnym strojom i brakowi uśmiechu. Dziewczyna, która podoba się młodym i starszym czytelnikom, chętnie podziwiana jest w produkcjach filmowych. Czy podążać za Wednesday drogą okazywania własnej indywidualności i dumy z niej? Jak najbardziej, warto jednak pamiętać, aby ściągać wzorce i zasady walki o swoje prawa i odkrywania wewnętrznej siły, bez kopiowania a wykorzystując sugestie i zachęty. 

Satysfakcjonującym uczuciem jest poszukiwanie własnej tożsamości, sposobu na życie i klucza dobierania przyjaciół. Trzeba ożywić w sobie odwagę użycia mocy niepodporządkowania się schematyzmowi i ujednoliceniu, odrzucania zbędnych i niesprawiedliwych oczekiwań, zrywania szkodliwych i toksycznych relacji. Prawdziwe szczęście tkwi w nas samych, w pożądanych relacjach społecznych, w spełnianiu się w pasjach, w kierowaniu się siedmioma życiowymi zasadami, o których wspomina bohaterka książki. Przyglądamy się wskazówkom poruszania się po ważnych aspektach życia, jak rodzinne zrozumienie i wsparcie, lojalna i sprawiedliwa przyjaźń, osobista przestrzeń domowa, styl podkreślający oryginalność, ukojenie i rozrywka muzyki, entuzjastyczne rozwiązywanie problemów, wybór ciekawych zajęć, oddawanie się procesowi twórczemu, okazywanie bliskim, że są dla nas ważnymi. Na koniec spisujemy listę rzeczy, które ubarwiają nasze życie, ćwiczenie znakomicie uświadamia, co mamy w sobie i przy sobie, a co jeszcze dobrze by było przyswoić i nauczyć się. Jestem przekonana, że książeczka spodoba się, uczy, bawi, wzmacnia poczucie własnej wartości i pewności siebie, wspiera w pielęgnowaniu własnego zdania i stanięcia w jego obronie, bez wyrządzania krzywdy i z szacunkiem dla innych. Udanie dobrane cytaty urozmaicają i podkreślają ważne przekazy na ścieżce rozwoju osobistego.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura młodzieżowa, poradnik, rozwój osobisty, 128 stron, premiera 25.10.2023
miękka okładka, format 12cm x 16,8cm
tłumaczenie Robert Waliś, ilustracje Ollie Mann
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

HOW TO SURVIVE. KALENDARZ 2024

NAVAL

„To dziś nabywamy umiejętności, które pozwolą nam kiedyś przetrwać.”

Obecny rok nieustannie poddaje mnie różnorodnym próbom wytrzymałości psychicznej i fizycznej, wystawia na krótsze lub dłuższe okresy przetrwania w aurze złych wiadomości, zatem trochę w zgodzie z rytmem narzuconym przez los, jednocześnie na przekór jego ponurości, postanowiłam spędzić dwa tysiące dwudziesty czwarty nie w barwnych klimatach królujących zazwyczaj na stronach kalendarzy, a na walce z codziennością na własny sposób, utrzymaniu się na powierzchni optymizmu, pielęgnowaniu sił do stawiania czoła problemom i wyjściu obronną ręką z kłopotów. Stąd impuls, aby sięgnąć po „How to survive” byłego żołnierza Jednostki Wojskowej GROM. Przekonuje mnie wielkość kalendarza, zmieści się do każdej torby. Na początku tradycyjnie strony z przestrzenią dla podstawowych informacji o właścicielu, lista ważnych telefonów z opcją dopisania kolejnych, tabela dla rocznych planów i zamierzeń oraz tygodniowego rozkładu zajęć stałych, kalendarium 2023, 2024 i 2025, miejsce na skondensowane notatki.

Później rozpoczynają się właściwe tygodnie, każdy rozmieszczony na czterech stronach i zakończony przydatnymi wskazówkami uświadamiającymi, jak przygotować się do przetrwania w razie zagrożenia i zadbać o bezpieczeństwo, co trzeba wiedzieć i robić, na jakich zasadach podejmować decyzje, na co liczyć i gdzie ewentualnie szukać pomocy. Skalę zagrożenia warto odwzorować kolorami i opracować dla nich odpowiedni plan działania. Naval przybliża wszelkie aspekty ewakuacji, w tym zawartości plecaków, właściwego wyboru ubioru, marszu na azymut, zachowania się na posterunkach. Mówi o zabezpieczeniu środków do przeżycia, znajomości rozlokowania schronów, zasadach pierwszej pomocy, zawartości apteczki. Zaznajamia z przygotowania do walki, ratownictwa i wyposażenia taktycznego, posługiwania się bronią, postępowania z minami i niewypałami. Uczula na konieczność orientowania się w sygnałach alarmowych, a nawet postępowania w razie dostania się do niewoli, wyboru miejsca na ognisko.

Autor podaje materiał w skondensowanej formie, po bardziej szczegółowe wytyczne warto udać się do literatury przedmiotu. Kalendarz, jak na swoją formę przystało, zawiera najważniejsze informacje, naprowadza na kierunki właściwych przygotowań i uczula na konieczność ich podejmowania, nawet jeśli w danym momencie czujemy, że nic nam nie zagraża. Później może już zabraknąć czasu a presja będzie rosła. Wydawało mi się, że w podstawowym zakresie jesteśmy oswojeni z omawianą tematyką, a jednak okazuje się, że jeszcze wiele możemy zdziałać, aby płynniej i bardziej komplementarnie przygotować członków naszej rodziny na wypadek zagrożenia i konieczności ratowania życia. Nigdy nie wiadomo, kiedy wypracowane umiejętności przetrwania przydadzą się, niekoniecznie w wypadku wojny, a chociażby podczas zwykłych przyrodniczych wycieczek lub ekstremalnych wypraw. Warto znać alfabet Morse’a, alfabet fonetyczny NATO, zasady nawigacji, rozkład stref czasowych, a przynajmniej mieć w zasięgu ich spis. Podoba mi się jednolita i miła dla oka szata graficzna, spójność i kolorystyka zdjęć. 

5/6 - koniecznie przeczytaj
kalendarz, militaria, 288 stron, premiera 11.10.2023, format 11,5cmx16cm
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Bellona.

MENTALNOŚĆ ZWIADOWCY

DLACZEGO NIEKTÓRZY LUDZIE WIDZĄ RZECZY JASNO, A INNI NIE

JULIA GALEF

„Mentalność zwiadowcy: motywacja do widzenia rzeczy takimi, jakie są, a nie jakimi chcielibyśmy je widzieć.”

Zawartość książki nie do końca przekonała, niektóre wysuwane przez autorkę tezy pokrywały się z moimi doświadczeniami, spojrzeniem na siebie i innych, czy zdobytą wiedzą psychologiczną, ale wiele daleko odchodziło od wspólnej linii zrozumienia. Julia Galef starała się nadać treści naukowy charakter, a przynajmniej teoretycznie umotywowane uzasadnienia wysuwanych tez, ale miałam odczucie zbytniej powierzchowności, powtarzania przekazów materiału i zafiksowania się na przyjętych założeniach. Dostrzegłam ciekawe ujęcie mentalności zwiadowcy, chociaż wbrew początkowej sugestii, nie było nowatorskich elementów lub ujęć. Od dawna wiadomo, że ludzie rozumują tendencyjnie. Rzadko kto w pełni uświadamia sobie rządzące nim motywacje lub wpływy na wyciągane wnioski. Neguje to, co niewygodne, upraszcza rzeczy niepasujące do zaakceptowanego schematu, usprawiedliwia się wewnętrznie i wobec innych. Dotyczy to różnorodnych dziedzin życia, powiązanych z życiem osobistym i zawodowym. Mentalność żołnierska mocno jest przytwierdzona w człowieku. Z jednej strony często wypacza postrzeganie siebie i świata, z drugiej fundamentuje działania i postawy.

Zgadzam się, że w naszym życiu większą rolę powinno odgrywać rozumowanie motywowane trafnością. Dociekanie faktyczności kontaktu z prawdą, kwestionowanie promowanych idei, zadawanie uszczegółowionych pytań, przesuwanie suwaka zrozumienia w stronę obiektywizmu, odkrywanie fałszywych motywów. Zadziwiające, jak bardzo jest to ważne w dobie współczesnego natłoku miałkich i celowo wprowadzających w błąd informacji poprzez mnogość szybkich kanałów komunikacji. Koniecznym jest poddawanie próbie teorii, odkrywanie błędów i weryfikowanie planów. Niejako w samoobronie lekceważymy te aktywności, sabotujemy siebie, nie odwołujemy się do intelektu, nie bierzemy pod uwagę ubocznych efektów. Osłabiamy bezstronność i odrzucanie uprzedzeń. Intensyfikujemy samooszukiwanie się i nadmierną pewność siebie. Galef ciekawie prezentuje emocjonalne i społeczne kategorie, jak komfort, poczucie własnej wartości i morale, oraz perswazję, wizerunek i przynależność. Sporo miejsca poświęca kompromisowi między osądem a argumentowaniem. Wchodzi we wskaźniki mentalności zwiadowcy, narzędzia dostrzegania własnych błędów poznawczych, aspekty wsłuchiwania się w poglądy innych. Sztuka zmieniania zdania nie należy do łatwych, wiąże się z pokonywaniem wielu progów, lecz świadoma praca nad nią z czasem rodzi dobre nawyki, przynosi korzyści i emocjonalną satysfakcję, uświadamia, że mylenie się jest aktualizacją, a nie porażką. Publikacja napisana w przystępnym i przyjaznym stylu, wzbogacona testami, zdjęciami, schematami, tabelami i wykresami.

4/6 – warto przeczytać
nauki społeczne, 294 strony, premiera 20.06.2023 (2021)
tłumaczenie Tomasz Bieroń
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl

LODOWA KORONA

LODOWA KORONA tom 1

GRETA KELLY

„Wrogowie otaczali mnie ze wszystkich stron, czekając na mój upadek.”

Sympatyczna przygoda czytelnicza, z przyjemnością się ją poznaje, miło spędza się przy niej czas. Pomysł na fabułę wielokrotnie wykorzystywany, lecz wciąż stwarza znakomite pole do popisu dla wyobraźni pisarza. Jednak Greta Kelly wykorzystuje możliwości jedynie w podstawowym zakresie, chociaż trzeba przyznać, że kilka scen wyróżnia się mocą i intensywnością. W niektórych aspektach książka intrygująco trzyma w napięciu, w innych rodzi się poczucie lekkiego znużenia. Na początku powieści dochodzi do zaskakującego obrotu spraw, co znakomicie intensyfikuje napięcie, ale z czasem gwałtownie traci ono impet, dopiero pod koniec dramaturgia pogłębia się. Powstaje wrażenie nierówności poziomu oddziaływania na odbiorcę, jakby autorka nie potrafiła zdecydować się, do jakiego wiekowo czytelnika chce dotrzeć. Na plus zaliczam barwność różnorodnych postaci, lecz i one podlegają schematyzacji. Główna bohaterka trochę nijaka, wzbudza neutralne odczucia, ale nie można jej odmówić odwagi i determinacji w dążeniu do celu. Chętnie ją poznaję, zwłaszcza w aspekcie wewnętrznej przemiany, ale niczym szczególnym się nie wyróżnia. Kelly nie rozwija jej wyjątkowego daru, za mało wplata go w scenariusz zdarzeń, a szkoda, gdyż można go uwzględnić w atrakcyjniejszy sposób. Może dojdzie do głosu w większym wymiarze w drugim tomie, na co bardzo liczę.

Małe królestwo Seravesz nie zdołało obronić się przed najazdem wrogiego imperium z północy. Teraz za wszelką cenę musi zdobyć militarne poparcie południowego mocarstwa. Wypełnienie wymagającej i ryzykownej misji spoczywa na prawowitej dziedziczce Lodowej Korony. Askia, której rodzice zostali zabici przez fanatycznych szazirskich kapłanów, jest zdana praktycznie sama na siebie. Co prawda, w drodze do Visziru dwudziestolatce towarzyszą oddani żołnierze, lecz siły są zbyt małe, aby marzyć o odwecie na roveńskich wrogach, pozostaje przekonanie cesarza do wojennej interwencji. Księżniczka wpada w wir politycznych roszad, dworskich manipulacji, niebezpiecznych sojuszy, bezwzględnych intrygantów. Musi szybko nauczyć się przetrwać w tym niebezpiecznym świecie i doprowadzić do korzystnych dla niej rozwiązań. Jednak nie zdaje sobie sprawy, w co tak naprawdę się pakuje, jakie niespodzianki przygotuje dla niej los, czy nie popełni znaczącego błędu w wypełnianiu przeznaczenia. Nie brakuje dowodów oddania, więzi przyjaźni i miłosnych rozterek. I jeszcze wiedźmy, duchy, zjawy i aelliumskie kamienie wkraczają do akcji, ale czy można im ufać i na nich polegać? Zamieszczona w książce mapka pomaga w poruszaniu się po Krainie Kinvary.

4/6 – warto przeczytać
fantasy, 430 stron, premiera 05.09.2023 (2021), tłumaczenie Agnieszka Jacewicz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

czwartek, 26 października 2023

JAK DOGADAĆ SIĘ Z RODZEŃSTWEM

DAWN HUEBNER

„Posiadasz moc, dzięki które przestaniesz w końcu odczuwać irytację, a zaczniesz się dobrze bawić (z rodzeństwem).”

Kiedy w zeszłym roku zapoznawałam się z poprzednią książką ("Stało się coś złego. Jak sobie radzić ze złymi wiadomościami") psycholożki klinicznej specjalizującej się w terapii wsparcia dla dzieci z lękowymi problemami, nie spodziewałam się, że zawartość szybko przyda się w rodzinnym gronie. Co więcej, publikacja zawędrowała dalej, do innych dzieci, przyjaciół i znajomych, tam gdzie pilna potrzebna, do młodych polskich odbiorców lękających się niebezpieczeństwa nadciągającego zza wschodniej granicy i do ukraińskich dzieci dotkniętych wojennymi traumami a znajdujących schronienie w polskich domach.

Teraz chwyciłam za tytuł „Jak dogadać się z rodzeństwem” przedstawiający niezawodne sposoby rozwiązywania konfliktów, ograniczania rywalizacji i czerpania radości z posiadania rodzeństwa. Tytuł do poznawania wspólnie z dorosłymi lub w ich obecności. Bardzo przemyślany i ciekawie zaprezentowany. Zawiera wiele cennych wskazówek nie tylko dla dzieci, ale także dla rodziców i opiekunów, począwszy od wyjścia z roli sędziego przy kłótni między rodzeństwem i przeniesienia uwagi na przyczynę konfliktu. Pomysł z użyciem psa jako przykładu do budowania relacji uważam za fantastyczny, obrazowy i przemawiający, szybko zdejmuje niepotrzebny ciężar uczuć i łatwo buduje konieczny dystans na spojrzenie na sprawę z nieco innego ujęcia.

Publikacja podpowiada jak zdobywać umiejętności mówienia i słuchania, szukania kompromisów, zawierania kontraktów, zarządzania uczuciami i odpuszczania, jak w bracie i siostrze nie widzieć wroga a pomocnika i przyjaciela, dostrzegać dobre i złe cechy, wybierać widzenie rzeczywistości w sposób pozytywnie wpływający na nasze działanie i samopoczucie, a nawet lepsze zachowanie rodzeństwa? Autorka omawia zasady strategii uczenia rodzeństwa przyjaznego traktowania, nagradzania dobrego, ignorowania złego, rozwiązywania problemów zamiast prób zmian na siłę, studzenia niekorzystnych emocji, zdobywania biegłości w sztuce porozumiewania się, ponadto rozróżnienia sprawiedliwości od identyczności w wykonaniu rodziców i opiekunów.

Książka napisana z uwzględnieniem potrzeb młodego odbiorcy, w szalenie przyjaznym stylu, bez osądzania a z nauką przydatnego nastawienia do siebie, rodzeństwa i świata. Znakomicie ukazuje potrzebę zrozumienia własnych emocji, oraz interakcji, w których ogromny wpływ ma nastawienie. Namawia do uczenia się zachowań korzystnych nie tylko w relacjach z rodzeństwem na etapie dzieciństwa i nastoletniości. Psycholożka dobiera interesujące ćwiczenia, ich wypełnianie daje podstawy wiedzy społecznej i podnosi poziom świadomości dobrej mocy. Życzliwie, zachęcająco, ciepło, a przy tym klarownie i zrozumiale. Uzmysławia wiele aspektów i zapada w pamięć. Treść i grafikę wypełnia dobry humor, wielokrotnie uśmiechnęłam się poznając je.

5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura popularnonaukowa, literatura dziecięca, poradnik, wiek 9+, psychologia
128 stron, premiera 12.07.2023 (2021), tłumaczenie Paulina Broma, ilustracje Kara McHale
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

środa, 25 października 2023

DAWNO TEMU BLASK

GUY GAVRIEL KAY

„Może jedyne, co możemy zrobić w najmroczniejszych czasach, to odmówić zostania częścią tego mroku.”

Powieść ujęła, wciągnęła, sympatycznie rozkręciła wyobraźnię. Miałam nadzieję na dobrą rozrywkę w gatunku fantasy, ale nie spodziewałam się, że dokonam tak trafnego wyboru przygody czytelniczej. Już sama aura renesansowych Włoch, podobieństwa do miejsc, postaci i wydarzeń historycznych, ale w indywidualnej fikcyjnej odsłonie, bardzo przekonała. Czułam się swobodnie w przedstawionym świecie, w ramach rywalizacji miast i miasteczek pretendujących do miana państw i królestw, zastosowanym nazewnictwie i kolorycie rozkwitu polityki, gospodarki i kultury. Tam, gdzie ostra i bezwzględna koncepcja na sprawowanie władzy, zdobywania nowych terytoriów, podporządkowanie mieszkańców, zwalczające się wzajemnie religie, nie mogło zabraknąć najemnych armii, wojen, bitew, spisków, morderstw, dworskich manipulacji, trwałych i nietrwałych przymierzy. Każde z przedstawionych miast wyróżniało się czymś szczególnym, tak dobrze znanym z dalszej lub bliższej prawdziwej przeszłości, natychmiast pojawiały się skojarzenia i powiązania. 

Atutem książki był także szeroki wachlarz postaci, znakomicie sportretowanych, o różnorodnych osobowościach i życiowych doświadczeniach. Podobało mi się, że autor prowadził bohaterów barwną ścieżką nieznanych losów, często z zaskakującym przeznaczeniem, bez oszczędzania dobrych i złych, a z uwzględnieniem odcieni szarości na ozdobach i skazach charakterów, postaw i zachowań. Kilka razy fortuna i fatum wymieniały się miejscami. Coś, co miało trwać, ulegało raptownemu zniszczeniu, a coś, co skazane było na zagładę, jednak wymykało się śmierci. Odpowiadały mi ciekawe spostrzeżenia o wartości życia, znaczeniu wiedzy, znajomości duszy ludzkiej, wadliwości sprawiedliwości, nuty tajemniczości otaczającej każdego, granic uległości, odcisku śladów pozostawionych na nas przez innych. A przede wszystkim wymieszaniu się tego, nad czym panujemy, na co mamy wpływ, co zapewnia wolność wyboru, umożliwia obliczanie salda duszy, a tym, co wymyka się naszym planom, jest narzucane odgórnie, wynika z nieuświadomionych konsekwencji dokonywanych wyborów, czy dalekiego rozbiegania się fal wywołanych wydarzeniami zmuszającymi do gwałtownej zmiany kierunku ścieżki. 

Narracja przystępna, przyjazna, wypełniona kolorami opisów, wrażliwością okazywaną jednostce i szerszemu pojmowaniu biegu zdarzeń. Śledząc wspomnienia Guidanio Cerro, którego życie wielokrotnie zmieniało kształt, poczynając od elitarnej szkoły, poprzez służbę na dworze, pracę księgarza, i ponowne wejście w świat politycznych intryg, przekonałam się, z jak wieloma nićmi życia innych splata się życie jednego człowieka. Guy Gavriel Kay zaproponował czytelniczą rozrywkę na wysokim poziomie, mnóstwo przygód, nagłych zwrotów akcji, ale również sporo refleksyjnego materiału. Inna książka tego autora, która spotkała się z moją przychylnością to "Dzieci ziemi i nieba", gorąco zachęcam do jej poznania.

5/6 - koniecznie przeczytaj
fantasy, 548 stron, premiera 26.09.2023 (2019), tłumaczenie Agnieszka Sylwanowicz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.

poniedziałek, 23 października 2023

CZŁOWIEK W POSZUKIWANIU SENSU

WERSJA DLA MŁODYCH CZYTELNIKÓW

VIKTOR E. FRANKL

„Zależało mi przede wszystkim na tym, aby posługując się konkretnym przykładem, przekazać czytelnikom, że życie ma sens w każdych okolicznościach, nawet tych najbardziej nieludzkich.”

Propozycja czytelnicza, która każdego dnia roku wiele wniesie, ale jesienią, kiedy najchętniej dokonujemy życiowych przemyśleń, ze szczególną mocą przemawia. Mnóstwo wartościowych przekazów do wychwycenia i poddaniu refleksjom, co bardzo cenne, uwzględnieniu rozważań w codzienności, podniesienia psychologicznego wymiaru pozornej zwyczajności, świadomego nadania jej sensu. Zbieramy życiowe doświadczenia, jednych omijają tragedie poza naturalnym cyklem życia, inni zmuszeni są intensywnie ich doznawać. 

Viktor E. Frankl oprowadza po okresie, w którym człowiek osiągnął szczyty okrucieństwa, wyzwolił najpodlejsze zachowania, doprowadził do zdehumanizowania. Przedstawia osobiste doświadczenia jako więźnia obozów koncentracyjnych, naoczną relację ocalałego z pogromu, jednego z licznych skazanych na zatracenie. Jednak nie koncentruje się na opisach zbrodni, masowej eksterminacji, bezwzględnej zagładzie, a na tym, co dzieje się w człowieku, który za wszelką cenę pragnie przetrwać, jak radzi sobie w zaistniałych okolicznościach, do czego jest zdolny, aby wydłużyć własne, przyjaciela i bliskich życie, jak wiele zniesie. Przemawia stwierdzenie: jakkolwiek by to brzmiało – my wiemy: najlepsi z nas stamtąd nie powrócili.

W jakim stopniu codzienna rzeczywistość obozu koncentracyjnego znajdowała odbicie w umyśle przeciętnego więźnia? Czy można było pielęgnować odwagę, aby godnie cierpieć? Przyzwyczaić się do przerażających potworności, rozwiewania się złudzeń, poczucia absurdalnego odarcia z godności, egzystencji w bliskości śmierci, poza roztrząsaniem kwestii moralnych i etycznych. Stępianie emocji i apatia, odporność na codzienne cierpienie, głód i brak snu. Wchodzenie w świat wyobraźni, groteskowej sztuki, czarnego humoru, dostrzeganie względnego szczęścia i namiastki przyrody. Zmiana nastawienia do życia, nie liczy się to, czego my oczekujemy od życia, ale to, czego życie oczekuje od nas. Po wyzwoleniu obozu zderzenie z inną rzeczywistością, nauka umiejętności odczuwania zadowolenia, krok po kroku na powrót stawanie się człowiekiem. 

Przypominam sobie podstawowe założenia logoterapii stworzone przez autora. Wola sensu życia, branie odpowiedzialności za własne życie, osiąganie głębi człowieczeństwa, urzeczywistnianie samych siebie, korzystanie z wolności wyboru postawy w obliczu cierpienia. Książka, po którą zdecydowanie warto sięgnąć, zwłaszcza w młodym wieku, chociaż oczywiście nie tylko. Długo nosi się ją w sobie, nawet mam wrażenie, że pozostaje z nami na całe życie. Wygłoszone przez Frankla przemówienia rocznicowe dają do myślenia, niekiedy zaskakują brzmieniem i kierunkiem spojrzenia na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, bardzo cenne lekcje dla wielu z nas.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
literatura młodzieżowa, autobiografia, rozwój osobisty, literatura obozowa
190 stron, premiera 28.08.2023 (1959), tłumaczenie Aleksandra Wolnicka
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

sobota, 21 października 2023

33 STRATEGIE WOJNY

JAK POKONAĆ RYWALI I ODNIEŚĆ SUKCES

ROBERT GREENE, współpraca JOOST ELFFERSEM

„Im potężniejszy przeciwnik, tym większa nagroda, nawet w razie klęski.”

Od czasu do czasu chętnie sięgam po poradniki, zwłaszcza jeśli trafiam na tytuł przyciągający uwagę, gdyż w danym momencie szczególnie zajmuję się poruszaną tematyką. Strategie wojenne znajdują się w aktualnej sferze zainteresowań ze względu na zbieranie, uzupełnianie i systematyzowanie materiału z zagadnień militarnego public relations, trzeba przyznać, że bardzo ciekawego.

Robert Greene w przejrzystej, zrozumiałej i przyjaznej formie zapoznaje czytelnika z zasadami kierowania wojną, wojną zespołową, obronną, ofensywną i niekonwencjonalną. Odpowiada mi uporządkowany podział książki, podrozdziały logicznie pogrupowane, charakteryzują się wspólną szatą merytoryczną, bazują na podobnym schemacie objaśnień. Najpierw ogólne najważniejsze przesłania, potem bliższe wyjaśnienia. Niejednokrotnie przekazy powtarzają się, ale w nieco innym ujęciu. Następnie otrzymuję rozwinięcia wypunktowań, a na koniec obrazy przemawiające do wyobraźni, bazujące na skojarzeniu, a także wypowiedzi uznanych wojennych strategów. Trafnie dobrane cytaty wzmacniają zrozumienie i zapamiętanie przesłanek militarnych strategii. 

Wiadomo, że po przeczytaniu poradnika nie od razu przekuwam wiedzę w praktykę, szczególnie, że liczne motywacyjne treści nadpisują konkrety strategii, jednak skondensowane zestawienie informacji jak najbardziej jest użytecznym narzędziem w sferze politycznego, społecznego, gospodarczego, militarnego i indywidualnego funkcjonowania. Dopiero praktyka czyni mistrza. Warto korzystać na doświadczeniu historycznych postaci, zdać sobie sprawę z podobieństwa mechanizmów wojennej aktywności, uczyć się na błędach innych, inspirować się zaskakującymi manewrami psychologicznymi. Wielka strategia to sztuka wybiegania myślą w przyszłość, w tym identyfikacja przeciwników, elastyczność organizacji, ostrożne angażowanie sił, wybór właściwego momentu na kontratak, zaskakiwanie adwersarzy, umiejętne lawirowanie wśród sprzeczności. Im głębiej się w to wchodzi, tym staje się ciekawszym, i z perspektywą na oczekiwany sukces.

4/6 – warto przeczytać
poradnik, strategia wojskowa, 206 stron, premiera 12.07.2023 (2006)
tłumaczenie Tomasz Wyżyński
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

piątek, 20 października 2023

BILL, BOHATER GALAKTYKI

BILL, BOHATER GALAKTYKI tom 1

HARRY HARRISON

„Chingerzy są jedyną odkrytą przez nas niehumanoidalną rasą, która stworzyła cywilizację techniczną, więc jest oczywiste, że musimy ich wymazać.”

Znakomita propozycja czytelnicza, mam wrażenie, że jeszcze długo można będzie czerpać z niej prawdę o ludzkiej naturze, skłonności naszej rasy do toczenia wojen, absurdalności samych konfliktów i organizacji stojących za nimi. Harry Harrison wyniósł zbrojne potyczki poza Ziemię, na międzyplanetarną przestrzeń, daleko w przyszłość, ale z ciężarem znaczących ułomności i mrocznych skaz człowieka. Fantastycznie ukazał siłę, wpływ i wszechstronność propagandy na poziomie społecznym, politycznym i wojennym. Obnażył hipnotyczne i narkotyczne techniki posłuszeństwa i werbunku. Odsłonił instytucje ichniości decydujące o wszystkim a trudne do zidentyfikowania. Łatwo dostrzec nawiązania do sytuacji międzynarodowej po drugiej wojnie światowej między USA a Rosją, przeciągania atomowych lin między dwoma mocarstwami, zgubnych konsekwencji rozdmuchanego do granic możliwości poczucia zagrożenia, wymogu rozbudowywania armii bez względu na koszty i rzeczywiste potrzeby, podporządkowania sobie społeczeństwa. Jak wiele elementów fabuły idealnie wpasowuje się we współczesne czasy. Przesłania bezsensowności, bezwzględności i irracjonalności wojen nadal aktualne. Podobnie jak pozorowana inteligencja i słuszność po stronie rządzących. Wirom bitwy, chwały i śmierci nie ma końca, w miejsce starych nieustannie powstają nowe.

W powieści prym wiodą osiągnięcia w zakresie robotyki, gdziekolwiek się nie spojrzy, maszyny zastępują i pomagają człowiekowi. Medycyna, a zwłaszcza techniki przeszczepu, stoją na wysokim poziomie. Natomiast etyczny duch cywilizacji wciąż tłamszony jest przez zafałszowane komunikaty o stanie planet i relacji między nimi, obcej inteligentniej rasie, jaszczurowych istotach jakoby zagrażających ludzkości. Obustronne gatunkowo szpiegostwo, co więcej wewnętrzne szpiegostwo, a ponadto szpieg szpiegujący szpiega. Sądowe farsy, nagrody będące karą, lekcje zamienione w miałkie informacje, prawa jednostki nieznaczącym aspektem. Autor pierwszorzędnie wplata w narrację sytuacyjny humor, tworzy komedię wojennych pomyłek w duchu decydenckich realiów. Podobają mi się sceny w oczyszczalni, pozbywania się śmieci beztrosko mnożonych przez człowieka. Albo procesu rewolucji i walki o przetrwanie w chorym systemie. Bill, niezbyt rozumny główny bohater z prowincjonalnej planety, z premedytacją wciągnięty zostaje w ciąg pułapek, z których nie ma wyjścia. Im dłużej się z nimi mierzy, tym więcej bezsensownych okoliczności pojawia się. Można powiedzieć, że nieustannie dostaje się z deszczu pod rynnę niedorzecznych zdarzeń, a wielkie wydarzenia mają zwykle bardzo niepozorne początki. Finalna odsłona zaskakująca, ale w pełni satysfakcjonująca, pociąga za sobą nie tyle wielką zmianę, co wielką przemianę, tylko czy na lepsze? 

Na Bookendorfinie przedstawiłam wrażenia po spotkaniu z inną książką H. Harrisona "Przestrzeni! Przestrzeni!", oraz dotychczasowe tytuły z serii "Wehikuł czasu", klasyki science fiction ("Biada Babilonowi", "Spotkanie z Ramą", "Koniec dzieciństwa", "Odyseja kosmiczna 2001", "Odyseja kosmiczna 2010" i "Odyseja kosmiczna 2061", "Olśnienie", "Czas jest najprostszą rzeczą", "Umierając żyjemy", "Ziemia trwa", "Opowiadania najlepsze", "Osa", "Kwestia sumienia", "Ostatni brzeg", "Człowiek do przeróbki", "My", "Gdzie dawniej śpiewał ptak", "Gwiazdy moim przeznaczeniem", "Drzwi do lata", "Wieczna wojna", "Cieplarnia", "Przestrzeni! Przestrzeni!", "Non stop", "Aleja potępienia", "Kwiaty dla Algernoma", "Hiob. Komedia sprawiedliwości", "Rój Hellstroma", "Wieczna wolność", "Więcej niż człowiek", "Koniec wieczności".

5/6 - koniecznie przeczytaj
science fiction, 216 stron, premiera 08.08.2023 (1965), tłumaczenie Arkadiusz Nakoniecznik
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

czwartek, 19 października 2023

PÓŁ WOJNY

JOE ABERCROMBIE

MORZE DRZAZG tom 3

„Na popiołach każdej wojny kiełkują nasiona kolejnej.”

Seria z tomu na tom coraz bardziej mi się podobała. Reprezentantka fantasy dla młodzieży, ale i dorosłemu odbiorcy potrafiła sprawić przyjemność. Joe Abercrombie w „Pół wojny” jeszcze intensywniej postawił na zagłębianie się w mroczną naturę człowieka, w sferę pożądania władzy, bogactwa i wpływów, oddawania hołdu śmierci, zdradzie i zemście, kierowania się wybujałymi ambicjami, silnymi żądzami, ulotnym smakiem zwycięstwa. Jednakże we wzorze bezkompromisowości, twardości i bezduszności, pojawiały się nici powątpiewania w słuszność idei, wyrzuty sumienia wobec zadawania śmierci, próby odtrącenia substytutów szczęścia. Mnóstwo dworskich intryg, spisków i prowokacji, królewskiej manipulacji, roszady sił i iluzorycznych przymierzy. Chętnie śledziłam dynamiczny przebieg zdarzeń, wypełniony ekscytującymi incydentami, barwnie przedstawiający sceny, obfitujący w niespodzianki.

Autor znakomicie radził sobie z podgrzewaniem emocji, budowaniem napięcia, nagłymi zwrotami akcji, w podprowadzeniach i kulminacyjnych punktach. Wojenne konflikty dyplomatyczne, krwawe bitwy, bezwzględne pojedynki. Wszystko w międzynarodowym wymiarze Morza Drzazg oraz różnorodnych przedstawicieli jednostek. Frapująco przyglądałam się osobowościom postaci, całkowicie wymykających się zaszufladkowaniu czystemu dobru lub złu, poszukujących własnej tożsamości, otwierających oczy, serce i rozum na funkcjonowanie w okrytym szkarłatem ludzkim świecie. Atrakcyjna nić starożytnych elfów, upadłej przed tysiącami lat cywilizacji, włączającej się w cykl powstawania, rozwijania się, trwania, chylącej się ku upadkowi i ostatecznemu przemijaniu.

Cieszyłam się, że spotkałam bohaterów z poprzednich odsłon serii, ale też ciekawie było poznać nowych, zwłaszcza księżniczkę Skarę, która z dnia na dzień straciła rodzinę i królestwo, starała się wypełnić misję odzyskania tronu. Siedemnastolatka w przyspieszonym tempie dorastała do stawianych przed nią i samą sobą wyzwań o charakterze politycznym i w chaosie silnych uczuć. Słowa jako oręż, istnienie poprzez miecz, życie za tarczą, oraz przysięgi na słońce i księżyc. Czy udało się mieszkańcom Getlandu i Vasterlandu wyciszyć wzajemne animozje, dokonać słusznych wyborów, zbudować sojusz, liczyć na uśmiech Matki Wojny w pokonaniu licznej i bezwzględnej armii Najwyższego Króla? Zerknij na wrażenia po spotkaniu z poprzednimi tomami "Pół króla" i "Pół świata".

5/6 – koniecznie przeczytaj
fantasy, literatura młodzieżowa, 454 strony, premiera 22.08.2023 (2015)
tłumaczenie Agnieszka Jacewicz
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

środa, 18 października 2023

WYBRYK NATURY

WIRUS tom 4

GRAHAM MASTERTON

„Dzieci zawsze są dobrymi świadkami. Widzą rzeczy takimi, jakimi naprawdę są, a nie takimi, jakimi chciałyby je widzieć.”

Czwarty tom serii (poprzednie "Wirus", "Dzieci zapomniane przez Boga", „Ludzie cienia”) nie zrobił spodziewanego wrażenia. Nadmiar chaosu związanego z logicznymi wyjaśnieniami bazującymi na fizyce jak najbardziej pożądany, zakręcał myśli i wprowadzał interesującą dezorientację. Ale nie przekonywał ciągiem nieprawdopodobnych zbiegów okoliczności, a zwłaszcza zbyt gładkim przejściem między tragedią a rozwiązaniem, niekonsekwencjami w przepytywaniu uczestników krwawych incydentów, absurdalnym zamykaniem czegoś, co z łatwością wydostawało się na wolność, niesamowitym fartem uśmiechającym się do głównych bohaterów. Dialogi na przeciętnym poziomie, z wyjątkiem kilku żartów detektywa Jerrego Pardoe, lekki humorystyczny rys jego postaci nie do końca mi podszedł. Pomimo zastrzeżeń wobec powieści, z których część po prostu charakteryzuje styl Grahama Mastertona, sympatycznie spędziłam z nią czas. Nie czułam mega porywającego napięcia i dreszczy emocji, lecz dałam się wciągnąć w fascynujący wir kwantowej teorii. 

Wkraczałam w nieprawdopodobne przesłanki, trudne do uwierzenia uzasadnienia, wymykające się zrozumieniu motywacje. Pogoń za morderca grasującym w Lavender Hill nie należała do łatwych i prostych. Tragiczne incydenty wymykały się wszelkim tłumaczeniom, wprawiały w zdumienie siły policyjne i mieszkańców Londynu. Detektyw Dżamila Patel, towarzysząca Jerremu w ogarnianiu umysłu kogoś, kto traktował ciała ofiar z niewyobrażalnym okrucieństwem, w tej odsłonie serii nie wykazała się nadzwyczajną intuicją i polotem, z czego słynęła wcześniej. Częściowo nie dziwiłam się, osobliwość błyskawicznie dokonywanych zabójstw, fragmentaryczna niewidzialność sprawcy, zagęszczenie miejsc rzezi, upiorne powiązania urojeń świadków, zaliczały śledztwo do najbardziej nietypowych. Autor z żelazną konsekwencją podsuwał makabryczne epizody i frapujące zajścia, prowadził ścieżką irracjonalnych zjawisk, dbał o różnorodność poszczególnych przypadków w podkręcaniu wyobraźni, wzbudzaniu emocji, roztaczaniu groźnej aury i interpretowaniu incydentów. Jak skutecznie działać, kiedy czas nie jest barierą, przeszłość morduje teraźniejszość, ustalić tożsamość sadysty szaleńczo kreatywnego w sztuce zabijania ludzi i dopiąć sprawiedliwości?

Zapraszam również po wrażenia ze spotkania z serią o detektyw Katie Maguire ("Uznani za zmarłych", "Siostry krwi", "Pogrzebani", "Martwi za życia", "Martwe tańczące dziewczynki", "Świst umarłych", "Żebrząc o śmierć", "Do ostatniej kropli krwi", "Czerwone światło hańby"), cyklem przygód jasnowidza Harriego Erskine ("Manitou", "Zemsta Manitou", "Duch zagłady", "Krew Manitou", "Armagedon", "Infekcja"), zakręconym thriller kryminalnym "Wirus", ciekawie drażniącymi wyobraźnię horrorami "Dżinn" i "Dziećmi zapomnianymi przez Boga", sensacją postapokaliptyczną "Susza", metafizyczną historią osobliwych zdarzeń "Dom stu szeptów", ekscytującym "Ikonem", pełnymi horroru "Ludźmi cienia", "Szkarłatną wdową", "Sabatem czarownic", "Potomkiem", „Szpitalem Filomeny”, krótkimi formami literackimi na "Festiwalu strachu", opowiadaniami Mastertona z "Upiornych świąt".

3.5/6 – w wolnym czasie
horror, 358 stron, premiera 08.08.2023, tłumaczenie Piotr Kuś
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

wtorek, 17 października 2023

NOCNY DYŻUR

ROBIN COOK

LAURIE MONTGOMERY I JACK STAPLETON tom 13

„Uświadomiliśmy sobie wtedy boleśnie, jak duży wpływ na medycynę mają pieniądze i biznes. Zwłaszcza kiedy prywatne firmy usiłują wydusić z systemu ochrony zdrowia każdy grosz.”

Bardzo się cieszę, kiedy w moje ręce trafia thriller medyczny w wykonaniu Robina Cooka. Fantastycznie zanurza czytelnika w mrocznych zakamarkach szpitalnych instytucji, kreuje zatrważającą historię, cienka linia oddziela ją od rzeczywistości. Wysoki stopień realności wzmacnia przez znakomicie oddane tła akcji, odwołanie do współczesnych problemów i zagrożeń opieki lekarskiej, umacniającej się komercjalizacji przy zanikającym duchu etyki zawodu powiązanych z opieką nad chorymi. Fikcja wyolbrzymia niektóre aspekty, generalizuje wybrane standardy, dokłada sensacyjnie zaaranżowane incydenty. Wszystko po to, aby mocniej podkręcić wyobraźnię i wniknąć w strefę strachu. Nic nie jest dla człowieka cenniejsze niż życie, zatem siłą rzeczy ten gatunek literacki wzbudza emocje, a autor ekscytuje i porywa twórczością, czuje się jego biegłą znajomość środowiska medycznego.

Trzynasty tom serii, ale warto podkreślić, że każdy można czytać niezależnie od poprzedników. Po wielu spotkaniach czuję się familiarnie z parą głównych bohaterów. Laurie, główny inspektor medycyny sądowej Nowego Jorku, i Jack, kiedyś chirurg okulista, teraz patolog, kolejny raz stają przed mega wyzwaniem i kryminalną zagadką. Sprawa bezpośrednio dotyczy ich przyjaciółki, której ciało odnaleziono na szpitalnym parkingu. Wszystko wskazuje, że kobieta miała zawał serca, lecz zarówno dobry stan zdrowia, prowadzenie aktywnego trybu sportowego, medyczne wykształcenie podnoszące świadomość zagrożenia płynącego ze strony cukrzycy, oraz sekcja zwłok, poddają w wątpliwość przyczyny śmierci. Jack rozpoczyna dochodzenie i trafia zaledwie na strzępy informacji o życiu zmarłej w aucie internistki. Czy potwierdzą się intuicyjne podejrzenia? Im bardziej poszukuje wyjaśnień, tym bardziej stają się skomplikowane i wykracza poza sens.

Równolegle toczy się sprawa zagadkowego samobójstwa młodej policjantki. A na powierzchnię wypływają szokujące wzmianki w mediach odnośnie różnych morderstw. Powieść wyśmienicie czyta się w trzech czwartych, kiedy odkrywana prawda miesza się z manipulacją fałszu, intryga zagęszcza się i poszerza zakres, zaś wzajemne powiązania pozostają w ukryciu, trudno dotrzeć do przyczyny i mechanizmu śmierci. Od momentu, kiedy poznajemy tożsamość osoby stojącej za czystym złem, spada ożywienie związane z poznawaniem ciągu dalszego, ale sensacyjne elementy trzymają w napięciu, zaś kulminacyjna scena znakomicie rozciąga się i nie odrywamy się od stron książki. Zerknijcie na inne tytuły Robina Cooka zaprezentowane na Bookendorfinie. Lawina przypadków śmierci w "Oświeceniu", cykl tragedii w „Pandemii”, zaskakujące obroty spraw w „Znieczuleniu”, sprytnie zaciskana pętla niepewności w „Szarlatanach”, seria zagadkowych incydentów w „Polisie śmierci”, intryga wokół osiągnięć genetyki w "Genezie", demaskacja pazerności firm ubezpieczeniowych w „Wirusie” i klasyka thrillera medycznego „Epidemia”.

4.5/6 – warto przeczytać
thriller medyczny, 344 strony, premiera 05.09.2023 (2022), tłumaczenie Maria Smulewska
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.

poniedziałek, 16 października 2023

OSTATNIA DROGA

[PRZEDPREMIEROWO]

RYSZARD ĆWIRLEJ

ANETA NOWAK tom 5

„Walka ze złymi ludźmi.”

Gładko weszłam w serię, chociaż to już piąty tom, szybko odnalazłam się w rzeczywistości otaczającej główną bohaterką, a i ona sama przekonała portretem. Aneta Nowak, podkomisarz poznańskiej policji, wzbudziła sympatię, wydawała się naturalna i wyrazista, tak jak lubię, bez zbędnych nieprzeciętnych cech lub uciążliwych wad osobowości. Czasami zbytnio dała się kierować podszeptom serca, ale z tego, co się zorientowałam, ten typ już tak miał i poprzednio. Intryga ciekawie zapleciona, uwzględniała wydarzenia z lutego zeszłego roku, napadu Rosji na Ukrainę, szlachetnych postaw Polaków wobec uciekinierów z koszmaru wojny, bezinteresownej pomocy rodzin i jednostek. Śledztwo rozwijało się z kilku ujęć, Ryszard Ćwirlej atrakcyjnie je przeplatał, tak aby naświetlać incydenty, zagęszczać sieć powiązań między nimi, wzbudzać niepokój wokół losów wybranych postaci. Mroczna strona ludzkiej osobowości potrafiła dojść do głosu, w chaosie wojny wykorzystać uchodźców kierując się chęcią zysku.

Przyjemnie spędziłam czas z książką, styl narracji mi podszedł, zabrakło większego napięcia, lecz nie mogłam narzekać na brak zawirowań w scenariuszu zdarzeń. Niekiedy sceny wymykały się realności, jak zachowanie szpitalnego nadzoru policyjnego, albo zbyt szybko nakręcały się emocjonalnie, jak przypuszczenia Anety względem nowej sympatii, jednakże nie rzutowało to znacząco na odbiór kryminalnej historii. Pod koniec powieści autor wprowadził kilka elementów humoru, zupełnie jakby zachęcał czytelnika do zabawy ponad głównym wątkiem, przykładowo pani Halina z mopem zgarnęła pulę w szpitalnej scenie. Anonimowa młoda dziewczyna ofiarą wypadku samochodowego na autostradzie, zaginięcie innej Ukrainki po przybyciu na dworzec w Poznaniu, niepokojące dowody przestępczej działalności w leśnych obszarach, a także mizerna wskazówka w postaci dziwnego symbolu. Chętnie śledziłam wypełnione determinacją poczynania Szymona Turka, aspiranta z komendy w Szamotułach, przygarnął do domu ukraińską matkę z dziećmi, jednocześnie wpadł w niespodziewany rozwój wypadków i policyjnych wyzwań. I ta postać zachęciła, by zainteresować się poprzednimi odsłonami serii. Zerknij również na wrażenia po przeczytaniu innej książki autora "Granica możliwości" przedstawionymi na Bookendorfinie.

4.5/6 – warto przeczytać
kryminał, 352 strony, premiera 18.10.2023
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Muza.

sobota, 14 października 2023

ŁOWCY DUCHÓW

[PRZEDPREMIEROWO]

NAWIEDZONE ZAKŁADY PSYCHIATRYCZNE, SZPITALE I WIĘZIENIA

JAMIE DAVIS, SAMUEL QUEEN

„Ten szpital to najstraszniejsze miejsce, w którym kiedykolwiek się znalazłam. Szybko dostałam obsesji na punkcie zabójcy kryjącego się gdzieś w szpitalu i czekającego na nas.” 

Książka dla miłośników wkraczania w pozazmysłowy świat i próbach jego odkrywania. Nieznane zjawiska paranormalne zawsze przyciągały człowieka, a wydaje się, że im bardziej pragnie je wyjaśnić, tym więcej pozostawiają pytań bez odpowiedzi. Trzeba lubić opowieści o duchach nawiedzających wybrane miejsca, aby wciągnąć się w zawartość „Łowcy duchów”. Prezentacja i zawartość tytułu nie przekonują. Prosta narracja, wiele niedopowiedzeń, zaskakujące wnioski, osobliwe zachowania autorów podczas spotkań ze zjawami. Przykładowo, płacą za możliwość przeprowadzenia badań potwierdzających istnienie duchów, a kiedy sytuacja nabiera obiecujących przesłanek nagle wycofują się. Ze względu na osobiste wątki Davis i Queen nie chcą pokazywać emocji, ale nie przeszkadza im szczegółowo je opisywać. Do pomieszczeń, w których dochodzi do śmiertelnych wypadków wpuszczani są żądni wrażeń odwiedzający, za odpowiednią opłatą.

Opowieści bazują na niewyrazistej zagadkowości, wymykającej się rozumowaniu tajemniczości, wręcz magii w interpretowaniu zjawisk, niektórych bardzo zwyczajnych, innych zaciekawiających. Właśnie tematyka zjaw i klimat niesamowitości czynią książkę intrygującą. Autorzy relacjonują swoje wizyty w różnych miejscach znanych z nadprzyrodzonych incydentów. Złowrogich jak szpitale, więzienia, izolatki, poprawczaki. Pozornie mniej złowieszczych jak przytułki, szkoły, żłobki, sanatoria, kaplice, biblioteki, sale gimnastyczne. Budynków powstałych jeszcze w drugiej połowie dziewiętnastego wieku, a stare gmachy z bogatą historią zdają się przyzywać. Jak łatwo wyobrazić sobie, że straszą, przeklinają, emanują zadziwiającą energią. Davis i Queen przywołują relacje ze wspólnego łowienia duchów i wtrącają doświadczenia innych. Załączają transkrypcje sesji rozmów z duchami, opisują proces komunikacji, powołują się na wzmianki w mediach. Opisują szokujące obrazy, grę cieni, głosy, kroki, zapachy, dotknięcia, poruszanie przedmiotami, trzaskanie drzwiami, samoistne włączenia latarek i świateł. Pod koniec rozdziału zamieszczają przydatne adresy powiązane z odwiedzanymi miejscami i praktyczne wskazówki dla polujących na bezcielesne istoty. Nie brakuje zdjęć budynków, w których zdaje się trwać równoległe życie. Podwójna narracja, z ujęcia wrażliwości na emocje i wiary w namacalne dowody sprzętowe.

3/6 – w wolnym czasie
reportaż, zjawiska paranormalne, 266 stron, premiera 17.10.2023 (2013)
tłumaczenie Łukasz Golowanow
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Replika.

piątek, 13 października 2023

DUCHY NOCY ŚWIĘTOJAŃSKIEJ

JAN BARSZCZEWSKI, ROMAN ZMORSKI, MYCHAJŁO KOCIUBYNSKI, MIKOŁAJ GOGOL, ALEKSIEJ TOŁSTOJ, EDWARD FREDERICK BENSON, ALFRED MCLELLNAD BURRAGE, VINCENT O’SULLIVAN, ROSA MULHOLLAND, RHODA BROUGHTON

„Był to dzień nieskażonego letniego przepychu, słońce chyliło się ku zachodowi, a wspaniałość wieczoru z każdą chwilą stawała się coraz bardziej krystaliczna i urzekająca.”

Bardzo lubię zagłębiać się w powieści grozy, dłużej przebywać z bohaterami, wnikliwiej dociekać zatrważających okoliczności, szczegółowo badać motywy i postawy. Jednak równie znakomicie bawię się poznając krótkie formy literackie, fantastycznie potrafią wkręcić w atmosferę niesamowitości, podkręcić wyobraźnię czytelnika i okręcić wokół spirali paranormalnych scen. Bardzo cieszę się, gdy w moje ręce wpada zbiór opowiadań połączonych wybranych wspólną cechą, lecz stanowiących osobną zamkniętą całość. A cóż bardziej nie przemawia do słowiańskiej duszy jak nie duchy przez nią wykreowane.

„Duchy nocy świętojańskiej” to bogata porcja niezwykłych historii odwołujących się do dawnych opowieści i legend, przekazywanych z pokolenia na pokolenie, zwłaszcza w ustnej formie, łączącej gawędziarski styl narracji z relacją wspomnieniową. Nie brakuje przedziwnych stworzeń, mrożących krew w żyłach potworów kryjących się w ludziach, diabolicznych demonów skrywających się w lasach i na bagnach, osobliwych upiorów wykorzystujących siły natury, czy mitycznych zjaw zaglądających w ludzkie umysły. Lubimy słuchać o zdumiewających wizjach i złudzeniach podczas wieczornych spotkań przy ognisku, zbierając się rodzinnie przy kominku, próbując ogarnąć rozumem to, co niewytłumaczalne w dzielonych między sobą opowieściach.

Autorzy opowiadań żyli między końcem osiemnastego wieku i połową dwudziestego, zatem w twórczości dostrzegamy również echa dawnych czasów, sposobu budowania napięcia i zręcznego wciągania czytelnika w zabawę fantazji. Bywa przedziwnie i przerażająco, ale także wyraźnie i prawdziwie. Bohaterów dotykają prześladujące dniem i nocą strachy, często wywołujące cierpienie nawiedzonych, formujące się w całkowitą beztroskę lub kontrastowo w wyrzuty sumienia. Złe podszepty, słyszane przez nielicznych lub szersze grono, potrafią wywrócić życie dotkniętego i zatrwożyć całą wioskę. Wciąż tlące się w sercach mieszkańców zabobony, wywołują mroczny ciąg zdarzeń. To również udział wampirów, figur woskowych, biesów i nade wszystko pokus.

Bywa i przewrotnie, kiedy diabeł zabiera się za wymierzenie sprawiedliwości, bez znaczenia, czy z własnej woli, czy pod przymusem. Miłość może pochodzić ze zdrowego lub zatrutego źródła, nienawiść rzadko bywa wyciszona, śmierć nie oznacza ostatecznego pożegnania ze światem, zaś zabawa nie wszystkim wydaje się miła. Różnorodność opowiadań działa na plus antologii, rozpala ogień poznania w umysłach czytelników, wodą płynącą wśród okoliczności gasi płomień pragnienia racjonalnego podejścia do prezentowanych historii. Nie ma opowiadania, które wywołuje gorsze wrażenie, każde coś w sobie ma, cieszy wydźwiękiem, a nawet zachęca do refleksji o naturze człowieka, wierzeniach rozniecających płomień ekscytacji nieodgadnionym zjawiskiem.

4.5/6 – warto przeczytać
literatura grozy, 562 strony, premiera 27.06.2023
tłumaczenie Tomasz Bieroń, Anna Chraniuk, Jerzy Łoziński, Ewa Skórska
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl

wtorek, 10 października 2023

CZARNE GÓRY

[PRZEDPREMIEROWO]

DAN SIMMONS

„Ujrzę cię ponownie okiem serca.
(Toksha ake cante ista wacinyanktin ktelo.)”


Gorąco zachęcam do sięgnięcia po książkę, fenomenalna przygoda czytelnicza, znakomita okazja do wejścia w świat pieśni Naturalnych Wolnych Istot Ludzkich i burzliwej historii Ameryki od drugiej połowy dziewiętnastego do lat trzydziestych dwudziestego wieku. Dan Simmons wyjątkowo rzetelnie przygotował się do napisania powieści będącej fabularyzowaną formą prawdziwych miejsc, osób, zdarzeń i okoliczności. Z ogromnym zaciekawieniem podążałam śladem Paha Sapy, począwszy od jego niezwykłego zetknięcia się w wieku jedenastu lat z czymś na kształt duchowej egzystencji generała George’a Amstronga Custera (Długie Włosy), nie do końca zrozumiałej przez niego Wizji na zboczach Czarnych Gór, poprzez niewolę w armii generała George’a Crooka (Szary Lis), pracę w kopalni jako Billy Powolny Koń, a następnie jako głównego strzałowego przy rzeźbieni pomnika czterech głów amerykańskich prezydentów na granitowej górze Rushmore (wówczas Billy Slovak).

Autor uwzględnił nie tylko barwnie oddał fragmenty indiańskiej historii, znaczących postaci, świętych miejsc, wierzeń, zwyczajów, ceremonii, znaczeń i dziecięcych zabaw, ale również magnetyzującego dla rdzennych mieszkańców ducha pradawnych skał, boskiej góry i świętego daru pełnego tajemniczej siły. Wszystko umiejscowił w kontekście pragnień, zamierzeń i krwawych czynów ducha białego człowieka – wasicuna. Poprowadził szlakiem bitew i potyczek, spektakularnej Światowej Wystawy Kolumbijskiej (już wcześniej opisanej przez Simmonsa w książce "Piąty kier", ale i tak przyjemnie było ponownie ją odwiedzić), widowiska trupy Billa Cody’ego o Dzkim Zachodzie, uprzemysłowienia cywilizacji amerykańskiej, dynamicznego rozwoju Nowego Jorku, w tym budowy mostu Brooklińskiego. Kiedy rozpocznie się wasze spotkanie z powieścią, natychmiast zorientujecie się, że trafiliście na coś szczególnego, silnie wciągającego i porywającego. Zanurzycie się w świat „małych wizji dotykających wstecz” i „małych wizji dotykających naprzód”, gmatwaniny wspomnień, głosów, dźwięków i obrazów.

Przeżycia członka lakockiego plemienia mieszają się z retrospekcjami wysokiego oficera kawalerii amerykańskiej, a w tle migawki z życia wodza Szalonego Konia, obrońcy Indian i wroga ekspansji USA na Wielkie Równiny. Będziecie mieli okazję spotkać się z historykiem i poetą Doanem Robinsonem, poznać osobowość malarza i rzeźbiarza Gutzona Borgluma, zetknąć się z historykiem i pisarzem Henrym Adamsem, zerknąć na wybitnego norweskiego odkrywcy Jana Sigersona, podziwiać inżynierów budownictwa Johna i Washingtona Roeblinga, oraz innych. Przekonacie się, jak wiążącą moc ma myśl, że chociaż nie ma żadnego planu dla wszechświata, to istnieją konkretne ukrzyżowania i nowe narodziny dla każdego z nas. Świat ewoluuje w latach dumy dla jakiegoś ludu, bogów wysłuchujących swoich wyznawców, ziemi żyjącej dla nich, a kończy się upadkiem przeszłości i wkraczaniem nowego. A najbardziej samotny człowiek, który stracił imię, krewnych, honor, żonę, syna, bogów, przyszłość, nadzieję i wszelką powierzoną mu świętość, jednak pozostawia coś po sobie w kolejnych pokoleniach, a oni z kolei obdarzają czymś innych. Zerknij na wrażenia po odkryciu innych książek Dana Simmonsa ("Piąty kier", "Dzieci nocy", "Terror", "Abominacja", "Pieśń Bogini Kali") i przedstawieniu ich na Bookendorfinie.

5.5/6 - koniecznie przeczytaj
powieść historyczna, 492 strony, premiera 11.10.2023 (2010), tłumaczenie Tomasz Chyrzyński
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.

KRÓLOWA BEDLAM

[PRZEDPREMIEROWO]

ROBERT MCCAMMON

MATTHEW CORBETT tom 2

"Wiedział, że czasami ogromna przepaść dzieli to, co dało się zobaczyć, od tego, jak należało to rozumieć."

Pierwszy tom „Zew nocnego ptaka” fenomenalnie wbił się w potrzeby i gusta czytelnicze. Dostarczył zachwycająco wciągających przeżyć. Bawiłam się zawartością  każdego rozdziału i cierpiałam, kiedy musiałam oderwać się od książki, aby złapać kilka godzin snu. Wszystko mi się podobało. Także drugi tom „Królowa Bedlam” mnie zachwycił. 

Robert McCammon ma niesamowity dar szalenie sugestywnego pisania. Reprezentuje styl narracji, przy którym nie tylko czułam się wyjątkowy klimat powieści i mocno emocjonalnie towarzyszyłam bohaterom, co wręcz intensywnie wnikałam w przywoływane miejsca, okoliczności i postaci. Wielokrotnie łapałam się na tym, że chłonęłam jak gąbka opisy uwzględniające wysoką szczegółowość, nie w nadmiarowości, ale aby uruchomić maksymalnie wyobraźnię, a także kontekst historyczny. Nowy Jork z tysiąc siedemset drugiego roku stał mi się bardzo bliski. Budynki z holenderską przeszłością, społeczne życie z londyńskimi korzeniami, kosmopolityczny rdzeń, niewolnicza skaza, oraz okolice pięciotysięcznej osady dopiero zaczynającej kształtować bazę przyszłej tożsamości. Atutem powieści była również starannie i przekonująco sportretowana plejada postaci. Imponująca wielobarwność cech, charakterów, osobowości i udziału w fabule. Wierzyłam w realność, kontrastowe postawy, zaskakujące zachowania i mordercze sekrety. Każda z postaci wiele wniosła do rozwoju akcji, kumulowania tajemnic i podsycania niepewności.

Matthew Corbett, główny bohater serii, młody urzędnik sądowy, i tym razem wykazał się dociekliwością, bystrością, spostrzegawczością i przenikliwością. Wszechogarniające pragnienie sprawiedliwości, zrodzone już w pierwszym tomie, umacniało się i skłaniało młodszego prawnika do śledzenia dyrektora nowojorskiego sierocińca, mającego skłonność do wykorzystywania chłopców. W tym samym czasie na ulicach miasta grasował bezlitosny morderca. Jako ofiary wybierał członków miejskiej elity. Matthew zaangażował się w śledztwo mające doprowadzić do schwytania oprawcy. Corbett nie narzekał na brak zajęć. Zatrudniła go żona jednej z ofiar do ujawnienia tożsamości kata. Jednocześnie zbliżał się do zwrotu w swojej karierze, jednak przedtem musiał wykazać się determinacją w powierzonej misji i biegłością w pokonywaniu mroków ulic, zaułków i pubów. A oddech zabójcy niebezpiecznie krążył wokół jego osoby, nieznane cienie poruszały się we mgle, zaś morderstwa mnożyły się. Jeszcze tajemnicza kobieta umieszczona w szpitalu dla umysłowo chorych. I sercowy wątek powoli nabierający rumieńców.

Zatem widać, jak wiele działo się w powieści, ani na chwilę nie spowolniła dynamicznego rozwoju akcji, wciąż wystawiała Matthew na wielkie próby i niewyobrażalne ryzyko. Podobało mi się, że autor postawił na stopniowy rozwój postaci, zezwalał na dokonywanie błędów wynikających z dojrzewania do roli prywatnego śledczego, ale zawsze ukazywał jej wielki hart ducha w stawaniu przed dużymi wyzwaniami, rozwiązywaniu dręczących problemów i chwytaniu właściwych tropów. Corbett kluczył wśród oszustw i kłamstw, podstępów i wykrętów, pułapek i knowań. Zakończenie w pełni satysfakcjonujące, znakomicie łączyło wątki i dostarczało intrygujących wyjaśnień. Nie przegapcie pierwszorzędnie przemyślanej i skonstruowanej przygody, wyjątkowo porywającej i ekscytującej opowieści o mroku zła i jasności dobra, a także ich wzajemnego przenikania się. Udana mieszanka przygody, sensacji, kryminału i historii, warto dać się ponieść. Sporadycznie przyznaję maksymalne noty dla przygód czytelniczych, a tak właśnie było także z poprzednimi książkami autora („Magiczne lata”, „Zew nocnego ptaka”). Również "Dziedzictwo Usherów" wywołało bardzo dobre wrażenie. Twórczość Roberta McCammona faktycznie mi podchodzi. 

6/6 - koniecznie przeczytaj
kryminał historyczny, 688 stron, premiera 11.10.2023 (2002), tłumaczenie Janusz Ochab
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vesper.

MORDERSTWO W ŚWIĄTECZNYM EKSPRESIE

[PRZEDPREMIEROWO]

ALEXANDRA BENEDICT

„Szczęśliwego Bożego Narodzenia.”

Pierwsza z książek w świątecznej oprawie, po którą zdecydowałam się sięgnąć, by poczuć klimat białych świąt, ale również aby zanurzyć się w powieści blisko powiązanej skojarzeniowo z twórczością Agathy Christie. Zwłaszcza wydaną po raz pierwszy w tysiąc dziewięćset trzydziestym czwartym roku powieścią detektywistyczną „Morderstwo w Orient Expressie”. Po niemal wieku tytuł wciąż intryguje przygodą i inspiruje do powstania nowych historii bazujących na jego pomyśle. 

Alexandra Benedict znakomicie radzi sobie z odświeżeniem klasyki i trzymaniu się własnego stylu. Klimat w starym wydaniu, ale uwzględnia współczesne zmiany cywilizacyjne, w tym społeczne i komunikacji. Rozbudowana warstwa obyczajowa, za losem każdego z bohaterów kryje się coś spowitego mrokiem, zaś kluczowa postać musi funkcjonować niejako w dwóch światach. Najlepiej będzie, jak nie zdradzę, o co dokładnie chodzi, lecz zapewnię, że sporo się dzieje z perspektywy śledztwa i prywatnego życia Roz. Zagadka kryminalna nie należy do mega trudnych w rozszyfrowaniu, lecz intrygująco trzyma napięcie. Doceniam zwłaszcza jeden wartki i zaskakujący zwrot w akcji. Zostaję zmylona przez autorkę, kiedy nie trzymam się na baczności w interpretacjach, gdyż wydaje mi się, że już wszystkie elementy morderstwa układają się w spójny obraz w moim wyobrażeniu. A jednak, nagle nieoczekiwany bieg spraw wnosi nowe emocje. Zakończenie zgrabnie wiąże nici intrygi, chociaż nie do końca przekonuje w wydźwięku.

Atrakcyjny styl narracji, przyjemny i wciągający, bazuje na różnorodności i wartkim rytmie, wiele się dzieje. Im bliżej zakończenia, tym więcej incydentów wymyka się prawdopodobieństwu. Niektóre wskakują w sferę nieliczenia się z realiami rzeczywistości, lecz mnie to nie przeszkadza. W końcu, książka powinna być nieco zwariowano, trochę odlotowa, aby zmniejszyć ciężar opisu zbrodni i czarnych intencji, żeby przytulić się do gwiazdkowych nastrojów i magicznego grudnia. Alexandra Benedict stara się używać jak najwięcej określeń towarzyszących świątecznemu ożywieniu. Odwołuje się do zakupów, prezentów, życzeń, choinek, lampek, świętego mikołaja, muzyki, kolędników, poezji, filmów, reniferów, elfów, puddingu i cynamonu. 

Nad wszystkim góruje pragnienie dojechania w śnieżnej zamieci do rodziny i znajomych w Fort William, miasta w zachodniej części Szkocji. Nie wszystkim udaje się tam dotrzeć, gdyż osoba zamierzająca popełnić morderstwo za nic nie zamierza zrezygnować ze morderczego planu. Przeciwstawia się jej Rosalinda Parker, była komisarz policji londyńskiego wydziału kryminalnego. Ustalenie tożsamości sprawcy w ramach nieoficjalnego śledztwa nie należy do łatwych, szybko zmienia się dynamika relacji między pasażerami. Znana influencerka, gwiazdor reality show, ambitni studenci, małżeństwo z trójką dzieci, samotna kobieta i mężczyzna, starsza pani i syn, trójka pracowników kolei i podróżujący na gapę. Mieszanka osobowości i tajemnic z przeszłości. Pociąg zatrzymuje się i życie pasażera dociera do końcowej stacji. Kto i dlaczego za tym stoi?

4.5/6 – warto przeczytać
kryminał obyczajowy, kryminał świąteczny, 352 strony, premiera 11.10.2023 (2022)
tłumaczenie Janusz Maćczak
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

poniedziałek, 9 października 2023

ZA WSZELKĄ CENĘ

[PRZEDPREMIEROWO]

HARLAN COBEN

„Niech idealne nie stanie się wrogiem dobrego.” Voltaire

Intrygująca i wciągająca przygoda, trzyma w niepewności, wymyka się utartym schematom, sprawia wiele przyjemności. Można powiedzieć, że typowy Harlan Coben, miesza w głowie czytelnika, ale daje sporo tropów do podchwycenia, by doprowadzić odbiorcę do prawdy. Podoba mi się wyczucie prowadzenia historii. Kiedy akcja niebezpiecznie zbliża się do przegięcia realności, autor wciska hamulec dla sceny i balansuje na linie prawdopodobieństwa, zaś odbiorca chwyta ją i wędruje poprzez zajmujące niewiadome i zaskakujące rozwiązania, aż do atrakcyjnej finalnej kulminacji. Thriller bazuje na kryminalnej zagadce, wartko rozwija okoliczności towarzyszące, kieruje się lekko w stronę sensacji, ale bez mocnych, aczkolwiek odczuwalnych, fajerwerków. Książka barwienie i emocjonująco przykuwa uwagę czytelnika, wiele się dzieje, poszlaki prowadzą w mroczne zaułki, gra o najwyższą stawkę szybko nabiera rozpędu i nie wytraca go do końca.

Davis Borroughs odbywa karę dożywocia za zabójstwo syna. Wiele dowodów świadczy o jego winie, nawet sam mężczyzna, chociaż niczego nie pamięta z makabrycznej nocy, zdaje się wierzyć w świadectwo winy. Kiedy po pięciu latach pobytu w zakładzie karnym w Maine po raz pierwszy ktoś go odwiedza i pokazuje pewne zdjęcie, zaczyna zmieniać nastawienie do sprawy. Wraz ze szwagierką, byłą dziennikarką śledczą, rozpoczyna dociekania, co tak naprawdę stało się z trzylatkiem. Ogół spraw staje im na przeszkodzie, incydenty w więzieniu przybierają dramatyczny obrót, osobiste i zawodowe zawirowania dają o sobie znać, jednak dawne relacje przyjaźni i oddania pomagają. W miarę przebiegu zdarzeń trafiają na nieodkryte tajemnice obejmujące zasięgiem wiele osób. Czy uda się głównym bohaterom przerwać zmowę milczenia? A może nie bez podstaw odczuwają wielkie wyrzuty sumienia? Zerknij również na wrażenia po spotkaniu z innymi książkami Harlana Cobena, "Chłopiec z lasu", "Brakujący element", "Zostań przy mnie", "Zachowaj spokój", "Mów mi Win", "Bez pożegnania", "Niewinny", "W głębi lasu","Nieznajomy", "O krok za daleko", "Tylko jedno spojrzenie", "Na gorącym uczynku", "Nie odpuszczaj", "Już mnie nie oszukasz", "W domu", trylogią "Mickey Bolitar" ("Schronienie", "Kilka sekund od śmierci", "Odnaleziony").

4.5/6 – warto przeczytać
thriller kryminalny, 414 stron, premiera 11.10.2023, tłumaczenie Robert Waliś
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

niedziela, 8 października 2023

POLOWANIE NA CZAS

JEFFERY DEAVER

COLTER SHAW tom 4

„Być człowiekiem oznacza być inżynierem.” Billy Vaughn Koen

Bardzo lubię sięgać po książki Jefferiego Deavera, dostarczają ekscytujących wrażeń czytelniczych, znakomicie krążą wokół kryminalnych wątków, lecz koncentrują się na wartkiej sensacji, prowadzonej z wyczuciem i zrozumieniem potrzeb odbiorcy. Stworzyłam już dość długą listę tytułów przedstawionych na Bookendorfinie: z kluczową postacią Lincoln Rhyme ("Kolekcjoner kości", "Tańczący trumniarz", "Puste krzesło", "Kamienna małpa", "Dwunasta karta", "Pocałunek stali", "Pogrzebani", "Szlif"), "Panika" z udziałem Kathryn Dance.

Wcześniej miałam okazję poznać pierwszy tom serii o Colterze Shawie „Gra w nigdy”, który mocno pozytywnie wspominam. Czwarta odsłona „Polowanie na czas” jeszcze bardziej mi się spodobała. Poszukiwałam mocnej sensacji i ją otrzymałam, niecierpliwie pochłaniałam kolejne strony, w porywającej formie spędziłam wieczór czytelniczy. Oczywiście, drobne skazy pojawiły się w powieści, ale to już bardziej indywidualny odbiór i postrzeganie niż poważne zarzuty. Wystawiłam piątkę, gdyż zwrot akcji, jaki zafundował Deaver w scenariuszu zdarzeń zupełnie wymknął się spod skrzydeł słusznych podejrzeń i właściwych interpretacji czynionych przeze mnie. W niektórych aspektach wyjaśnień czułam naciąganie, ale roztaczało przyciągający urok.

Jeffery Deaver bazował na sprawdzonych schematach pomysłu na fabułę. Niesprawiedliwość i niebezpieczeństwo ściśle były ze sobą powiązane, podobnie jak zemsta i pościg, czy ucieczka i ostra walka o przetrwanie. Nastolatka zachowywała się zgodnie z oczekiwaniami, niedojrzale emocjonalnie i z tendencją do beztroskich błędów. Czasem incydenty wkraczały w tryb lekkiej absurdalności, jak wydarzenia w domu leśnym, osobliwy zbieg okoliczności nieoczekiwanego ratunku, uproszczona forma przydzielania postaciom barw dobra i zła. Pisarz fantastycznie radził sobie z roszadą bohaterów, licznym gronem reprezentantów, przypisaniem tajemnic i sekretów. Dzięki temu tworzył rozbudowane i wielowątkowe ludzkie intrygi, które atrakcyjnie poznawałam.

Colter Shaw, trzydziestoletni prywatny detektyw, łowca nagród, specjalista od zadań specjalnych, poszukiwacz zaginionych osób. Nie był zimnym i bezlitosnym myśliwym lokalizującym ludzi za pieniądze. Kierował się własnym kodeksem etycznym dopuszczającym alternatywy działania, w tym współczucie i litość. Na początku czwartego tomu zajmował się zlokalizowaniem zdrajcy w firmie projektującej innowacyjną energetykę jądrową, szybko też został zwerbowany przez szefa spółki do odnalezienia głównej inżynier nuklearnej. Mąż Allison Parker, Jon Merritt, odznaczony i popularny były detektyw, wyszedł właśnie z więzienia i próbował odnaleźć kobietę, by zemścić się za złożone zeznania o psychicznym i fizycznym znęcaniu się. Rozpoczęła się bezwzględna rozgrywka. Karty prawdy i kłamstwa, winy i kary, manipulacji i faktów, gwałtownie mieszały się w kotle presji i czasu.

5/6 - koniecznie przeczytaj
sensacja, 440 stron, premiera 26.09.2023 (2022), tłumaczenie Łukasz Praski
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

sobota, 7 października 2023

PRZEWODNIK ŁOWCY I ZBIERACZA PO XXI WIEKU

EWOLUCJA I WYZWANIA WSPÓŁCZESNEGO ŻYCIA

HEATHER HEYING, BRET WEINSTEIN

„Odmieniliśmy kulę ziemską i staliśmy się zagrożeniem dla planety, od której cały czas całkowicie zależymy.”

Nie ulega wątpliwości, że stworzony przez człowieka współczesny świat cechuje się wieloma doniosłymi i znaczącymi zaletami, ale równocześnie wiąże się z poważnymi zagrożeniami dla cywilizacji. Postindustrialne społeczeństwo, technologicznie zaawansowane, z zorientowaną na postęp kulturą, nie radzi sobie z dotrzymywaniem kroku tempu różnorodnych globalnych zmian. Postęp rozwoju myśli i kreatywności przebiega znacznie szybciej niż ewolucja naszych organizmów przystosowania do nowych warunków środowiskowych. Obserwujemy niesynchronizowanie mózgu, ciała i systemów społecznych, z impetem transformacji. Pęd przekształceń przekracza zdolności poznawcze. Rodzi się dysonans poznawczy i często nie dajemy sobie rady. Autorzy, biolodzy ewolucyjni, omawiają w publikacji największe problemy naszych czasów. Nie posługują się ograniczającą i dzielącą perspektywą polityczną, lecz neutralną szeroką perspektywą ewolucji (adaptacyjnej, kulturalnej i genetycznej), udowadniającej, że jako gatunek znajdujemy ratunek w przystosowaniu dzięki odkryciom i innowacjom .

Kontakt umysłów leży u podstaw sukcesu ludzkości. Teoria umysłu, uzupełniające się talenty, pomysły i wizje jednostek, doświadczenie i intuicja, tworzą innowacje dla grup. Najlepsze i najprzydatniejsze urzeczywistniają się w formie świadomości zbiorowej, nawyków, tradycji, a ostatecznie kultury. Heather Heying i Bret Weinstein przybliżają paradoks ludzkiej niszy (oraz narzędzia), a właściwie stwierdzenie, że niszą człowieka jest zmienianie nisz. Dla pełnego zrozumienia poruszanych zagadnień w wyśmienitej i skondensowanej formie, uzupełnionej przejrzystymi schematami, zaglądają w głęboką przeszłość gatunku ludzkiego, dotykają aspektu balansu między panowaniem ekologicznym a konkurencją społeczną. Wykazują, że zdolności sensoryczne i fizjologia zależą od różnic doświadczenia i otoczenia, a nie od genetyki. Przykładowo współcześnie mieszkańcy miast doświadczają zmiany sfery wizualnej. Atrakcyjnie przedstawiają kontrast między pradawnością o obecnością, wpływem na nasze postrzeganie i zanik określonych zdolności. Żałuję, że nieco pobieżnie przyglądają się słabościom służby zdrowia, skoncentrowanej na objawach i zyskach, a nie szukaniu przyczyn, uwzględniania jednostkowego zróżnicowania i nieociągania się z przyjęciem myślenia ewolucyjnego.

W dalszych rozdziałach autorzy przyglądają się współczesnemu modelowi odżywiania, w tym, przetworzonemu jedzeniu, a także elektryczności zakłócającej zdrowy sen. Następnie przechodzą do zagadnień wykraczających poza jednostkę, takich jak seks i płeć, rodzicielstwo i związki. Omawiają aspekty gender, ewolucji miłości kształtującej dynamikę rodzin, dzieciństwa powiązanego z modelami wychowania, dorastania i przygotowania do wymiany myśli, skorzystania z mądrości starszego pokolenia. Kultury i świadomości, wzajemnych powiązań systemów, od których zależymy, także granic geograficznych, technologicznych, transferu zasobów i kompletu ewolucyjnych narzędzi. Znakomicie ukazują wady obecnego systemu nauczania, przekazującego fakty a zaniedbującego doprowadzania do prawd pozwalających uczniom brać odpowiedzialność za swoje czyny. Książka aktywuje do zastanowienia się nad współczesnymi wyzwaniami ewolucji człowieka, idzie w kilku kierunkach tematycznych, zbiera mniej lub bardziej powszechne informacje, dorzuca kilka nowych. Nie każda myśl trafia z przekonaniem, czasem czytelnik nie zgadza się z tezami autorów, albo ma odczucie zbytniego uproszczenia tematu, ale daje do myślenia. Wszystko w przyjaznym i przejrzystym stylu narracji, wciągającym, wyjaśniającym i uświadamiającym. Nie brakuje uzupełniających przypisów końcowych, listy polecanych lektur i przydatnego mini słowniczka.

4.5/6 – warto przeczytać
literatura popularnonaukowa, nauki społeczne, 368 stron, premiera 19.09.2023 (2021)
tłumaczenie Jacek Spólny
Tekst powstał w ramach współpracy z DużeKa.pl